Dodaj do ulubionych

Wypalanie nadżerki

18.11.04, 18:56
Dzis bylam u nowego gina i dowiedzialam sie od niego i poloznej ktora tam
pracuje ze wypalanie nadzerki u kobiety ktora jeszcze nie rodzila-tego sie
nie robi-bo sa klopoty z szyjka przy porodzie.
Ja jakies 2 lata temu mialam wypalana nadzerke, dzis polozna podsumowala to
tak-ze zrobil to ktos tylko dla pieniedzy.
Obserwuj wątek
    • sula_i_komary Re: Wypalanie nadżerki 18.11.04, 19:12
      Nie wiem jak to jest.Ja faktycznie nie miałam wypalanej nadżerki (podobno ten zabieg skraca szyjkę), tylko wlewany jakiś płyn, który sprawił,że paskudztwo zniknęło. Mój gin teraz z tego się bardzo cieszy. Wiele moich znajomych miało przed ciążą wypalanki a teraz donoszone, zdrowe dzieci.Może to zależy od wyjściowej długości szyjki????
      Sula i chłopaki-bliźniaki
      25tc
      • kmyczek Re: Wypalanie nadżerki 18.11.04, 19:21
        ja tez mialam wypalana nadzerke laserowo, jestem teraz w 36 tyg i nic nigdy nie
        slyszlam o problemach w czasie ciazy czy porodu po wypaleniu nadzerki.
        A dodam ze wiele moich kolezanek mialo wypalane i przezyly porod bez problemu
        pozdrawiam
        • e_rubi Re: Wypalanie nadżerki 18.11.04, 19:38
          Laserowo to zupelnie co innego niz tradycycyjne wypalanie. Ja slyszalam ze laser jest bezpieczny i nie skraca szyjki, rzadziej tez nadzerka sie odnawia, co po wypalaniu zdarza sie czesto, zwlaszcza jezeli ktos ma sklonnosci. Ja najpierw mialam leczona nadzerke globulkami, potem plynem, a jakis czas temu byla juz taka duza i zdecydowalam sie na zabieg laserem. Lekarz wiedzial, ze planuje wkrotce ciaze i mowil ze to bezpieczne. Wszystko sie ladnie zagoilo, teraz jestem w 15 tyg ciazy i narazie wszystko jest ok. I znam wiele kobiet, ktore po wypaleniu nadzerki donosily ciaze, wiec pewnie nie zawsze ta szyjka sie skraca. Pozdrowionka
    • kuleczek Re: Wypalanie nadżerki 18.11.04, 19:53
      zalezy tez od tego jak dlugi czas uplynal od zabiegu, im dluzej tym lepiej ale
      znow nic nie robic z nadzerka to niewskazane, przeciez moze sie to przerodzic w
      jakies inne chorobsko czy nawet raka.trzeba to leczyc. a jak nadzerke ma mloda
      kobieta 20-kilku letnia i planuje dziecko za 10 lat, to przeciez nie moze
      czekac te 10 lat na leczenie nadzerki, ktora nie zawsze poddaje sie zwyklym
      lekom, czasem trzeba ja usunac mechanicznie.
      • kmyczek Re: Wypalanie nadżerki 18.11.04, 20:00
        ja mialam nadzerke w strasznym stanie, lekarka mnie nastraszyla ze jakbym
        troche jeszcze z tym pozwlekala to mogla by mi sie przerodzic w raka, dlatego
        mialam wypalana. Ale slyszalam ze niektore nadzerki same znikaja albo
        sa "redukowane" przez roznego rodzaju globulki, nie wiem do konca czy to
        prawda, bo moja kolezanka miala niby mala nadzerke ktora wedlug lekarza miala
        sie sama wchlonac, no i oczywiscie wchlaniala sie wchlaniala i po pewnym czasie
        lekarz zadecydowal dac jej globulki i znowu bylo czekanie czekanie i nic, w
        koncu musiala wypalac.
        pozdrawiam
        • fumcia84 Re: Wypalanie nadżerki 18.11.04, 20:05
          Ja miałam kiedyś nadżerkę i pani gin smarowała mi ją szczypiącym płynem, później
          znikła. Dziś byłam u pana ginekologa który stwierdził zę mam 'malutką nadżerkę,
          którą zostawimy' dodatkowo stwierdził ze mam przeziębione jajniki (??) i dał
          diclofenac w stosunku do którego (do leku, nie do pana gin :) mam mieszane
          uczucia (po przeczytaniu ulotki). Kilka dni temu będąc u pani gin (podobno dobry
          lekarz) nie zauważyła ona problemu z jajnikami, i nie powiedziała nic o nadżerce
          (może też nie zauwazyła :/ ). Moje pytanie dotyczy tej nadżerki - czy można ją
          tak zostawić samą sobie?? Zniknie??
          • kmyczek Re: Wypalanie nadżerki 18.11.04, 20:16
            wiecie co im wiecej czytam o diagnozach naszych lekarzy tym bardziej im nie
            wierze. Nie rozumniem tego ze jeden mowi to a drugi tamto.
    • anek130 Re: Wypalanie nadżerki 18.11.04, 21:06
      ja miałam wypalana nadżerkę jakieś 4 lata temu u tego samego lekarza, do
      którego teraz chodzę w ciązy. Nie mówił nic o ewentualnych komplikacjach w
      ciązy, a moja szyjka jest odpowiedniej długości i wyglądu.

      pozdrawiam
      Ania 23 tc
    • gonja Re: Wypalanie nadżerki 19.11.04, 10:35
      Ja rowniez mialam wypalana nadzerke prawie 4 lata temu. Teraz jestem w 21 tc i
      moja szyjka jest w b. dobrym stanie. Ostatnio nawet rozmawialam z moim
      ginekologiem o nadzerkach (przy okazji badania cytologicznego) - nic nie
      powiedziala na temat wypalanych nadzerek przed ciaza, powiedzial ze w ciazy na
      pewno nie leczy sie nadzerki mechanicznie (tylko globulki) ale o jakis
      klopotach z szyjka po wypalaniu??? Nic takiego nie mowil.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka