Dodaj do ulubionych

dziwna sprawa w przychodni - tajemnica ??

27.04.05, 10:55
Witam wszystkich,

dziś zadzowniłam do mojej przychodni, żeby się zarejestrować do gina na
pierwszą wizyte tak za ok. 2 tygodnie. Niestety pierwszy wolny termin jest za
2 miesiące !!! :(.
Ale zastanowiło mnie co innego. Pani połozna podała mi telefony trzech innych
przychodni, ale poradziła, żebym czasem nie mówiła, że jestem w ciąży.
Zaskoczona zapytałam dlaczego, a ona na to "po prostu niech Pani nie mówi,
proszę powiedzieć, że chce Pani przyjść na rutynową kontrolę".
Może macie jakis pomysł o co może chodzić ?
wandana
Obserwuj wątek
    • ika251 Re: dziwna sprawa w przychodni - tajemnica ?? 27.04.05, 11:17
      hej mysle ze gdybys powiedziała ze podejrzewasz ciąze lub jestes w ciazy to
      musza cie przyjąć i wtedy nie czeka się w kolejce 2 miesiące tylko przyjmują
      odrazu stąd to informacja dla Ciebie zebyś nie mowiła ze jesteś w ciąży, a
      jesli jestes to ta położna ma obowiązek cie zarejestrować pozdrawiam
      • kika_kika Re: dziwna sprawa w przychodni - tajemnica ?? 28.04.05, 13:09
        JA powiedziałam pani w recepcji (przychodnia NFZ) że jestem w ciązy i chcę się
        szybko zarejestrować do lekarza to pani mi sie zapytała czy to koncert zyczeń.
        Podejrzewam, że w tym przypadku chodzi o to, że ciężarna jest ciężarem dla
        przychodni bo jak jest uparta i ma buzie nie od parady to wymoże od lekarzy
        skierowania na badania laboratoryjne na NFZ (ja byłam w 3 i w żadnej nie
        dostałam bo: a zrobi to sobie pani w każdym laboratorium za grosze (hmmm jak
        policzyłam to pierwsze badania kosztowałyby 200zł - niezły grosz :d)). Lekarze
        nie chcą wypisywac tych badań bo to idzie z ich puli i dlatego wolą nie mieć
        nic do czynienia z ciężarnymi :( niestety taki nasz los.
        W PZU jest opcja ubezpieczenia i kosztuje ona chyyyyba 25zł mieisęcznie - nie
        pamiętam. I jest to pakiet podstawowy z opieką medyczną w róznych klinikach
        prywatnyc np. w Luxmedzie. W cenie są knsultacje specjalistyczne, usg, badania
        laboratoryjne itp. Gdyby nie to, że moja firm awykupiła mi pakiet w innej
        klinice to sama bym z tego skorzystała. Załatwia się to na rok ale jak sie
        przestaje płacić składki to ubezpieczenie poprostu wygasa. Ważne -
        ubezpieczenie działa od 1 każdego miesiąca, czyli jeśli któraś z was jest
        zainteresowana na maj - polecam zapisać się juz teraz. Pytajcie agentów i w
        agencjach. Nie pamiętam jak sie to nazywa ale wiem że jest na 100%.
      • pimpek_sadelko Re: dziwna sprawa w przychodni - tajemnica ?? 28.04.05, 15:56
        ika251 napisała:

        > hej mysle ze gdybys powiedziała ze podejrzewasz ciąze lub jestes w ciazy to
        > musza cie przyjąć i wtedy nie czeka się w kolejce 2 miesiące tylko przyjmują
        > odrazu stąd to informacja dla Ciebie zebyś nie mowiła ze jesteś w ciąży, a
        > jesli jestes to ta położna ma obowiązek cie zarejestrować pozdrawiam

        odwrotnie:-) pierwsza wizyta w ciazy musi sie odbyc miedzy 10-12 tc. to ze
        chodzimy wczesniej to nasza "zasluga" i pospiech niz koniecznosc. dlatego
        pewnie ta pani powiedziala ze za ok 2 miesiace. ja zaszlam w ciaze w polowie
        grudnia a pierwsza wizyte mialam 28 stycznia. tak jak wyznaczyl wlasnie lekarz.
    • azymut17 Re: dziwna sprawa w przychodni - tajemnica ?? 28.04.05, 12:58
      Znam niestety odpowiedź na to pytanie i szlag mnie trafia. Chodzi o to, że
      przychodnie dostają kontrakty od NFZ na usługi ginekologiczne, ale nie na
      prowadzenie ciąż. Powód oczywisty: w ciąży robi się dużo drogich badań, jak np.
      toxo, czy alloprzeciwciała. I z takim skierowaniem muszą Co zrobic bezpłatne
      badania, co wkurza NFZ. Więc kontrakty na prowadzenie ciąż przyznają tylko
      wybranym przychodniom - dlatego czeka się na wizytę 2 miesiące.

      Dzwoniłam po różnych przychodniach i to właśnie mi powiedziano, kiedy odmówiono
      mi zapisania na wizytę do gina. Wrrrr!!
      • anulaaa Re: dziwna sprawa w przychodni - tajemnica ?? 28.04.05, 13:06
        chyba się jednak mylisz-te badania są płatne obojętnie do jakiego lekarza chodzisz!
        wiem bo robiłam i dowiadywałam się przed ich zrobieniem w NFZ...
        niestety-u nas za większość badań trzeba płacić:/
        • mamaanieli Re: dziwna sprawa w przychodni - tajemnica ?? 28.04.05, 13:29
          Dziwne, moja siostra nie płaciła za toxo ani grosza, a ma "zwyczajne"
          ubezpieczenie. A moze to zalezy od regionu kraju - inne umowy w każdym
          województwie z NFZ? sama nie wiem
          • kika_kika Re: dziwna sprawa w przychodni - tajemnica ?? 28.04.05, 13:46
            Zależy od regionu i od czasu w którym sie idzie na badania (pora roku), bo...
            na początku roku nie ma jeszcze kontraktów, z ubiegłego roku pule wyczerpane i
            ogólnie jest rozgardiasz. Sytuacja niby stabiilizuje sie na wiosnę, ale...
            wtedy lekarze nie chcą dawać bo.... do końca roku jeszcze kawał czasu i
            oszczędzają. Najlepiej podobno wychodzi sie na jesień i wczesną zime - wtedy
            jak lekarz ma zapasy to chętnie daje skierowania.
            A co do tego czy morfologia, toxo i inne są bezpłatne - to są. Sama pisałam do
            NFZ o wykaz.
            • anulaaa strona z wykazem bezpłatnych badan... 28.04.05, 14:18
              dowiedziałam się właśnie w NFZ i w laboratoriach w moim mieście że badanie na
              toxoplazmozę bo o tym chyba mowa jest płatne-nie ma opcji bezpłatnej...
              a co do innych badań któe są dla nas nieodpłatne-podeję link do stronki na
              której są wypisane-nie znaczy to jednak,że skierowanie dostaniemy-lekarzy
              powaliło na głowy niestety:/
              oto link:
              bap-psp.lex.pl/cgi-bin/demo.cgi?id=&comm=jn&akt=nr17146901&ver=-1&jedn=-1
    • vikas Re: dziwna sprawa w przychodni - tajemnica ?? 28.04.05, 15:27
      Nóż w kieszeni się otwiera na takie podejście NFZ
      i lekarzy,jeśli chodzi o ciężarne.Przecież to dopiero początek,
      a co mówić o całej reszcie?!Widać,że kobitki w ciąży lub mające
      w planach dziecko są stracone na starcie i czym tu mówić!
      Jak niby ma być więcej dzieci!?To poprostu horror!!!
      Mi w mojej przychodni nawet odpłatnie nie chcieli zrobić badań
      bo chodzę prywatnie do gina, przecież nawet kobietom nieubezpieczonym,
      a ciężarnym przysługuje bezpłatna opieka lekarska więc o co tu chodzi?!
    • tamara5 Re: dziwna sprawa w przychodni - tajemnica ?? 28.04.05, 16:42
      Dobrze, że na Was trafiłam bo myślałam, że mam pecha i tak trafiam. Zero badań,
      zero pytań na co chorowałam, no nic. Jak zaczęłam, że mam kota to gin poradził
      żebym zbadała kota a nie siebie. Wet mnie wyśmiał, że to nonsens. Gin wyśmiał
      weta ale dał skierowanie. W laboratorium zrobili i opisali: wynik badania na
      tokso: ujemny. Ja nie wiem skąd dziewczyny mają te wszystkie wartości, opisy?
      Gdy zapytałam wprost lekarza co z podstawowymi badaniami to powiedział, że
      zaleceniem Polskiego Towarzystwa Ginekologicznego jest robienie badań dopiero w
      drugim trymestrze. A że mam często zapalenie pęcherza: to zrobi sobie pani
      posiew, i dokładnie tak samo: to grosze kosztuje. I w ogóle mam wrażenie, że
      ciążą do 3-go miesiąca niewiele się przejmują. Ale przy rejestracji nigdy mi
      się nie zdarzyło żeby mnie pytano z czym przychodzę.
      • dixi Re: dziwna sprawa w przychodni - tajemnica ?? 03.05.05, 21:10
        na pierwsza wizyte w ciazy poszlam do gina do mojej przychodni, chodzilam do
        niego wczesniej i byl bardzo w porzadku, uwazalam go za dobrego lekarza wiec
        nie zastanawialam sie nad wyborem; i sluchajcie - jak tylko zdiagnozowal ciaze,
        zaczal sie strawznie spieszyc i w ogole zachowywac tak, ze juz wicej do niego
        nie poszlam; za pare dni poszlam prywatnie do innego lekarza ktory prowadzi
        moja ciaze;
        w sumie jestem zadowolona, zaplace 50 zl co miesiac plus badania oczywiscie,
        ale wizyta trwa czasami godzine, kazdorazowo mam robione usg i lekarz
        szczegolowo mi opowiada co slychac w brzuszku, wszystkie moje watpliwosci sa
        dokladnie wyjasniane, w kazdej chwili moge zadzwonic z najmniejsza
        watpliwoscia...
        tylko na co u licha ida moje skladki zdrowotne??
    • michalina761 Re: dziwna sprawa w przychodni - tajemnica ?? 03.05.05, 21:54
      Dziewczyny, toż to woła o pomstę do nieba...
      • hanna26 Re: dziwna sprawa w przychodni - tajemnica ?? 03.05.05, 23:03
        Nic nie rozumiem. Ja chodzę do państwowej przychodni przyszpitalnej w
        Warszawie. WSZYSTKIE badania są bezpłatne: toksoplazmoza, przeciwciała Rh, mocz
        i morfologia, usg (na to trzeba czekać dwa tygodnie, ale lekarz zawsze wypisuje
        wczesniej, tak że w sumie wychodzi ok.). Byłam po raz pierwszy w 6 tyg. Lekarz
        bez problemu wypisał całą listę skierowań na różne badania i nie było żadnego
        kłopotu. Gdy dwa lata temu byłam w ciąży z moją córką, też tam chodziłam i tez
        było wszystko bezpłatne.
        Nie wiem więc doprawdy od czego to zależy.
        • azymut17 hanna26 04.05.05, 13:00
          hanna26 napisała:

          > Nic nie rozumiem. Ja chodzę do państwowej przychodni przyszpitalnej w
          > Warszawie. WSZYSTKIE badania są bezpłatne: toksoplazmoza, przeciwciała Rh,
          mocz
          >
          > i morfologia, usg (na to trzeba czekać dwa tygodnie, ale lekarz zawsze
          wypisuje
          >
          > wczesniej, tak że w sumie wychodzi ok.). Byłam po raz pierwszy w 6 tyg.
          Lekarz
          > bez problemu wypisał całą listę skierowań na różne badania i nie było żadnego
          > kłopotu. Gdy dwa lata temu byłam w ciąży z moją córką, też tam chodziłam i
          tez
          > było wszystko bezpłatne.
          > Nie wiem więc doprawdy od czego to zależy.

          Napisz proszę, co to za przychodnia, bo ja niestety muszę płacić, a chętnie bym
          to zmieniła. Ile trzeba czekać na wizytę?
          • noshadow Re: hanna26 04.05.05, 13:35
            dla mnie sprawa jest oczywista. Jest to odgorna polityka rządu - zaporowe
            terminy wizyt itp- zebysmy za wszsytko placily prywatnie, a ogromne pieniadze
            ktore od lat sciagane sa z naszych pensji na ubezpieczenie rozlazily sie po
            kieszeniach kolesi. Przeciez i tak nie sprawdzisz co dzieje sie konkretnie z
            twoimi pieniedzmi! Nie mamy osobistych kont ubezpieczeniowych - wszystko idzie
            do wspolnego worka, z ktorego i tak nie mozemy NIC wyciagnac, choc nam sie
            NALEŻY!
            • ajkija Re: hanna26 04.05.05, 15:13
              O rany, Dziewczyny, aż mnie zemdliło jak przeczytałam :( Dwa tygodnie temu
              okazało się, że będzie Dzidzia (:)). Termin wizyty mam w dopiero czerwcu. Buu.
              Martwię się i wkurzam... Bo niby dlaczego mam chodzić prywatnie - płacić za
              wizytę i badania. To takie niesprawiedliwe. I to się dopiero nazywa "Mieć
              dziecko w Polsce".
              • agaw00 Re: hanna26 04.05.05, 17:19
                hej dziewczyny
                ja podobnie jak wy tez sie zastanawiałam na co ida składki i dlaczego mam
                płacic i wojowałam z przychodniami-zaparłam sie że będe chodzic państwowo.
                Skonczyło się dla mnie mnie mnóstwem nerwów, poronieniem i chorobą. W jednej
                lekarz pomimo ze byłam w ciązy przepisał mi leki których nie wolno brac, w
                innej bardzo pozornie fajnej pani wyciągneła narzedzia z wiadra z jakiejs wody!!
                (dostałam zapalenia grzybicznego) istny horror, w szpitalu lekarz tak mnie
                zbadał ze bolało jeszcze 3 godz. warunki sanitarne-sredniowiecze!bolao mnie nie
                tylko fizycznie ale i psychicznie:karaluchy,sufit w łazience walił mi sie na
                głowę,wc zatkane. W przychodni o skierowanie na usg po poronieniu musiałam sie
                prosić bo nikt nie chciał mi dac. Jak poroniłam to tez nikt nie chciał mi zrobc
                usg nawet w szpoitalu(bo była niedziela)i tak w nieskonczoność najblizsze
                wizyty były zawsze za miesiac a moje przypadki wymagały natychmiastowej
                interwencji. W końcu oboje stwierdzilismy z mężem że dośc.
                Teraz chodze prywatnie,mam blisko jest miło, czysto!dostałam nawet własna
                położną i jestem mamą 14 tygodniowego łobuziaka w brzuszku - nie zamieniłabym
                tego na żadną inna przychodnie na NFZ
    • baaaa Re: dziwna sprawa w przychodni - tajemnica ?? 04.05.05, 20:43
      Hej
      To płacenie za wizyty to chyba różnie w każdej przychodni. Ja chodzę do
      przychodni uczelnianej w Warszawie, na Krakowskie Przedmieście. Jestem teraz
      milek traktowana niż przed ciążą - lekarz się wyraźnie ucieszył jak się
      pochwaliłam dodatnim testem i mi pogratulował :) Gdy wyszedł mi dodatni test to
      nie było problemów z zapisaniem się na wizytę - test zrobiłam w czwartek a w
      poniedziałek byłam u lekarza. Fakt - na usg się czeka więc robię prywatnie,
      chociaż lekarz wypisuje mi skierowania. Pozostałe badania mam robione w ramach
      NFZ - toxo, morfologie, mocz, cytologię, grupę krwi. wizyty mam wyznaczane
      standardowo co miesiąc - ważą mnie i mierzą brzuszek, ciśnienie, dostaję co
      miesiąc skierowanie na morfologię i badanie moczu. Jak miałam problemy z
      plamieniem, to byłam nawet co 3 dni u lekarza, bo tak często mi wizyty
      wyznaczał. Więc to chyba od lekarza i przychodni trochę zależy jak traktują
      kobietę w ciąży. Ja się czuję lepiej traktowana niż przed ciążą - a już pani
      położna w przychodni zrobiła się wyjątkowo miła ;)
      Powodzenia w przeprawach z lekarzami, pozdrowienia dla brzuszkow
      Baaaa i 18t 3d Maleństwo
      • agawyp Re: dziwna sprawa w przychodni - tajemnica ?? 30.06.05, 13:51
        Ja nie mam żadnych problemów. Chodzę do państwowej przychodni Medycyna Rodzinna,
        za wizyte nie płacę, ani za badani też nie, za żadne miałam zrobione nie dawno
        alloprzeciwciała i nic nie musiałam płacić. W przychodni mają terminy przyjęć
        tylko dla ciężarnych i w tych godzinach jestem zapisywana. Oczywiście w
        zależności od obłożenia lekarza można czekać dłużej lub krócej na wizytę ale tak
        chyba jest z każdym specjalistą.
    • tumoi Re: dziwna sprawa w przychodni - tajemnica ?? 04.05.05, 20:51
      To cholernie przykre to co piszecie o przychodniach. Ja jestem w szczęśliwej
      sytuacji, gdyż mogę pozwolić sobie na prywatne wizyty i płatne badania
      (znalazłam przychodnię, w której za pierwsze badania zapłaciłam 28 zł)ale nie
      wyobrażam sobie co czują kobiety zdane na państwową służbę zdrowia. Przecież
      one tak samo jak ja martwią się o siebie i swoje dziecko i chcą mieć
      bezproblemowy dostęp do pomocy medycznej. A przecież w odp. ustawach i
      rozporządzeniach kobieta w ciąży i dzieci do lat 7 mają zagwarantowaną
      bezpłatną opiekę medyczną i są pod szczególnym "nadzorem". I znów życie
      sobie...
      • hanna26 Re: Odpowiedź 06.05.05, 01:20
        Chodze do poradni, która się mieści na terenie szpitala bródnowskiego. Lekarze
        są bardzo kompetentni i, jak juz pisałam, wszystkie zlecane badania (toxo,
        morfologia, itd.) są za darmo. Na wizytę nie trzeba czekać w ogóle, tzn. zapisy
        są tego samego dnia rano. Niestety, jest też jeden mankament. Jak już jest
        wyjęta karta, to pod gabinetem czeka sie na swoją kolej nieraz naprawdę bardzo
        długo. Ponieważ pacjentki szpitala są konsultowane poza kolejnością, zdarzało
        mi się warować pod gabinetem godzinę, dwie, trzy - przepuszczając kolejno
        przywożone przez pielęgniarki pacjentki. Na to nie ma już żadnej rady, bo ci
        lekarze po prostu pracują w szpitalu i muszą w nagłych wypadkach skonsultować
        leżące tam panie.
    • grzegorz-29 Re: dziwna sprawa w przychodni - tajemnica ?? 01.07.05, 22:29
      nie mam pojęcia o co może chodzić ale potzrebuje opinii na temat 'prenatal" ul.
      dunajewskiego..?
      • kokons Re: dziwna sprawa w przychodni - tajemnica ?? 04.07.05, 09:22
        A w jakim miescie jest ta [rzychodnia?
      • kokons Re: dziwna sprawa w przychodni - tajemnica ?? 04.07.05, 11:45
        Jesli chodzi o ta przychodnie odsylam cie do innego forum "biala lista" dobry
        ginekolog ( forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
        f=18090&w=11907544&a=24381637 ),gdzie mozesz poczytac opinie na temat roznych
        lekarzy tam pracyjacych i moze indywidualnie zwrocicsie do kogos po opinie. Oto
        jedna z opini ktora znalazlam przez przypadek: "Dr Leszczynski przyjmuje w
        gabinecie Prenatal przy ulicy Dunajewskiego6 tel.
        422-44-41 w pon. 17.00-19.00 i sr. 16.00-19.00 gorąco polecam"
        Powodzenia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka