Dodaj do ulubionych

grzybica, moja rada

09.06.05, 10:40
dziewczyny, pewnie tak jak niektore z was, rowniez borykam sie z problemem
grzybicy. Problem mam od dawna i ciagle powraca mimo leczenia. Po kilku
nieudanych probach przekonania lekarza o tym, ze moj maz tez powinien
przyjmowac leki i w koncu dostalam recepte tez dla niego. Mam nadzieje, ze
tym razem problem odejdzie.

Takze, dobrze radze, molestujcie swojego lekarza o to by leczyl was oboje:)
Inaczej jak widac, nie przynosi to rezultatu.
Obserwuj wątek
    • edyta0 Re: grzybica, moja rada 09.06.05, 11:24
      To jest podstawa! Nie istnieje lepsza metoda niż cebula (przynajmniej dla
      mnie). Nie choruję na żadne zapalenie już ponad 1,5 roku przy ciągłym leczeniu
      przez ponad rok. Polecam!!!
      • magda.mich Re: grzybica, moja rada 09.06.05, 11:50
        A co z tą cebulą :))))
      • kokons Re: grzybica, moja rada 13.06.05, 18:25
        Edyto,
        Jesli mozesz jeszcze raz zaistniec na forum gazety pt. ciaza i cos wiecej
        napisac o cudownej cebuli, jej dzialaniu i stosowaniu bede bardzo wdzieczna.
        Zaklopotana i zdyskonfortowana.
        • edyta0 Re: grzybica, moja rada 28.06.05, 11:30
          Przez ponad 2-3 lata leczyłam się roznymi specyfikami na pochwy, az doszlo do
          tego ze juz nie mieli mi co podawac - nic
          kompletnie nie dzialalo na mnie. Malo tego, przy grzybicy czy innym zapaleniu
          nie ma sie paleczek kwasu mlekowego odpowiedzialnego za prawidlowe srodowisko w
          pochwie. Walczylam o to, zeby je uzyskac i nigdy mi sie to nie udawalo. To byl
          najwiekszy problem, bo jesli tych paleczek nie masz to normalna rzecza jest, ze
          bedziesz miala ciagle zapalenia. Nawet lezalam w szpitalu, mialam jakis
          zastzyki na wzmocnienie i nic. Miedzy leczeniem bylo moze z 5 dni przerwy (choc
          ja caly czas czulam biorac te leki, ze one nie skutkuja - to sie czuje!). Tak
          oto bylam leczona przez ponad rok jak nie 2 lata. Leczony byl rowniez moj maz,
          bo wiadomo ze jak skonczylam kuracje (zawsze byly zle wyniki po zastosowaniu
          lekow) to sie kochalismy i mialam swiadomosc, ze Go zarazam. Dopiero przez to
          forum dowiedzialam sie o "cudownej" cebuli. To byla moja ostatnia deska
          ratunku. W tym dniu kiedy ja chcialam zastosowac bylam u gina, ktory przepipsal
          mi tone lekarstw, ktorych waznosc wlasnie mija, bo ich nie wykorzystalam gdyz
          nie byly JUZ potrzebne. Oto jak postepowalam z cebulka:
          obralam ja, posiatkowalam na drobno (mozna nawet cala wlozyc do wysokiego
          naczynia, byle byla cala zanurzona) i wlozylam do garnka dodajac bardzo mala
          ilosc wody. I tak gotowala sie na malutkim ogniu az do miekkosci, to widac na
          oko czy jest juz papka (miekka). Dodam tylko, ze musisz stale ja obserwowac, by
          sie nie przypalila, bo wtedy nie wolno jej uzyc!!!!! Od nowa trzeba obierac i
          gotowac. Gdy juz wystygnie cebula, moczysz w niej tampon a nastepnie
          umieszczasz go w pochwie. Moze byc ciezko, bo tampon od razu pecznieje i staje
          sie gruby. Przy wkladaniu moze sie zwijac, ale dasz rade. Staraj sie, by w tym
          tamponie bylo jak najwiecej tego wywaru, tej mazi. Zastosuj ja na noc a rano
          wyjmij tampon i od nowa przygotuj cebule. Zawsze musi byc swieza maz, nigdy nie
          wolno zrobic wiecej, bo bedzie na pozniej!!! I tak stosowalam cebule moze ze 3-
          4 dni non-stop. Powiem szczerze, ze nawet jak ja bralam to mnie smeralo, gryzlo
          i nie czulam sie komfortowo, ale to nie przez cebule ale zapalenie. Juz
          stracilam w nia wiare. Odstawilam i powiedzialam, ze jak bedzie mnie dalej cos
          pieklo, gryzlo i bede miala uplawy to wtedy wezme te leki. I na szczescie nie
          byly one potrzebne. Poszlam do laboratorium i co sie okazalo, ze po 2 latach
          walki z zapaleniem, uzyskaniem paleczek kwasu mlekowego sie udalo. Mialam je i
          to w duzych ilosciach a do tego piekna grupa. I tak oto jestem juz po leczeniu
          prawie 2 lata i do tej pory nie musialam (odpukac) zazyc zadnego leku, bo nawet
          jak mnie cos zaswedzi to nie jest to powodem zapalenia, tylko jak wykazalo
          badanie mam taka wydzieline ktora powoduje czasem (wrecz prawie rzadko) jakies
          zasmerania. Jak powiedziala lekarka moze to byc spowodowane nawet za duza
          iloscia paleczek kwasu mlekowego :))))

          W swojej karcie, ktora sobie sama opracowalam nie ma miesiaca bym nie chorowala
          na zapalenia a teraz od 2 lat brak zapalen :)

          Zastanawiam się tylko co będzie jak będę w ciąży... czy można to stosować?
          Na pewno będę stroniła od wszelkich globulek, jedynie jeśli nie pomoże doustny
          lek (flukonazol), o ile w ogóle można go stosować w czasie ciąży to ową metodę
          zastosuję.

          Wiem, że dla niektórych lekarzy taka metoda jest śmieszna, ale jak ja to mówię
          niech się śmieją, bo tyle im zostaje skoro leczyć nie umieją tylko pacjentka
          służy jak szczur doświadczalny testując leki, za których wypisanie biorą
          lekarze pieniążki (od firm reklamujących swoje środki).

          Pozdrawiam kokonos
          • edyta0 Re: grzybica, moja rada 28.06.05, 11:34
            "Przez ponad 2-3 lata leczyłam się roznymi specyfikami na zapalenie pochwy, az
            doszlo do
            tego ze juz nie mieli mi co podawac - nic
            kompletnie nie dzialalo na mnie". Dodam, że prywatnie byłam leczona ponad rok
            czasu a państwowo ponad 2 lata (razem 3 lata). W ciągu tych 3 lat żaden lekarz
            nie zlecił mi wykonanie posiewu z szyjki (o czym nie miałam zielonego pojęcia,
            że takie coś się wykonuje). Szok!!!
            • kokons Re: grzybica, moja rada 28.06.05, 16:02
              Bardzo dziekuje za przepis i jednoczesnie przepraszam, ze prywatnie cie
              nagabywalam ale to na prawde sprawa zycia lub dyskomfortow!)
              Pierwszego lipca ide do ginekologa i zapytam czy mozna takie tampony stosowac w
              czasie ciazy i obiecuje was powiadowic o opini.
              Pozdrawiam
              • edyta0 Re: grzybica, moja rada 28.06.05, 16:05
                Absolutnie mnie nie nagabywałaś. Od razu mogę Ci powiedzieć, co lekarz
                powie "NIE".
                • kowcia Re: grzybica, moja rada 29.06.05, 13:33
                  niesamowita ta cebula.
                  Mi przeeszło po laktovaginalu, 4 dni i po sprawie i mozna go w ciąży stosowac.
                  • edyta0 Re: grzybica, moja rada 29.06.05, 14:09
                    A ja chyba jestem jakiś ewenement natury, bo jak stosowałam Lactovaginal to nie
                    czułam się zbyt dobrze, pojawiało się swędzenie i ogólnie dyskomfort a pałeczek
                    kwasu mlekowego nijak nie mogłam uzyskać stosując ten preparat niejednokrotnie.
                  • ewa_76 Re: grzybica, moja rada 30.06.05, 09:10
                    Czy lactovaginal można dostac bez recepty?
                    • edyta0 Re: grzybica, moja rada 30.06.05, 09:19
                      Tak, kosztuje ~20zł.
                    • kokons Re: grzybica, moja rada 30.06.05, 09:53
                      Mozna go kupic w kazdej aptece. W opakowaniu ktore kosztuje ponad 20 zl. jest
                      10 sztuk. Wazne by ten lek przechowywac w lodowce.
    • agutek76 Re: grzybica, moja rada 13.06.05, 23:50
      to jakiś dziwny lekarz- ja po każdej kuracji antybiotykiem miałam grzybicę- i
      za każdym razem dostawałam leki i maści również dla męża przecież to
      oczywiste.. zresztą podobno mężczyźni czasem mają zarazki i nic się u nich nie
      dzieje a my kobiety no wiadomo...
      • kowcia Re: grzybica, moja rada 14.06.05, 08:13
        czesc
        a jakie leki mialyscie przepisane w ciąży? wlasnie jestem na antybiotykach i
        cos czuję się nie za bardzo.
        • kokons Re: grzybica, moja rada 14.06.05, 10:35
          Mnie lekarz przepisal Clotrimazolum tabletki dopochwowe i masc oraz masc dla
          meza (nie wiem czy wiecie, bo lekarze nie wspominaja, ze trzeba masc
          wsmarowywac przez miesiac inaczej nie ma efektu a do tego czlowiek sie
          uodparnia). Zamarlam jak przeczytalam ulotke i okazalo sie ze glownym
          przeciwskazaniem jest ciaza w pierszym trymestrze - czyli moja. Ginekolog co
          prawda uprzedzal, ze w takim czasie trudno jest mu cokolwiek przepisac ale
          skoro sie trzeba leczyc dal mi ponoc lek najslabszy. Zapodalam sobie dwie dawki
          i przy okazji wizyty u innego ginekologa zapytalam co poleca. No i oczywiscie
          Clotrimazolum odradzil na ten czas i zapisal mi Nystastyne (trzeba ja
          przechowywac w lodowce, a o tym tez nie wspominaja), bo wedlug niego najslabsza
          na ten czas, no i rzeczywiscie na ulotce nie ma przeciwskazan (choc ulotka nie
          powinna budzic zaufania, bo w niej nic nie ma). Proponowal,zeby na poczatek
          stosowac Nystastyne przez dwa dni i sprawdzic efekt a jesli dyskomfort nie
          przejdzie znow sobie zaaplikowac dawke.
          Szczeze powiedziawszy po dwoch Clotrimazolach czulam sie lepiej niz po dwoch
          Nystastynach ale nadal niekomfortowo.
          Irytuje mnie, pewnie was rowniez, ze czlowiek dba o higiene i stara sie jak
          najlepiej odzywiac a tu i tak go dopadaja dyskomforty! Najgorsze, ze w moim
          przypadku nie bylo na nie rady i przed ciaza:(
          Pozdrawiam mamusie, rowniez te zdyskomfortowane
          • kowcia Re: grzybica, moja rada 14.06.05, 14:39
            znalazlam w domu clotrimazon (masc) i dwie szt gryno-femidazol. Lekarza mam na
            piątek, chyba nie wytzryzmam do piątku. ciekawe do czego cebula???? moze by
            pomogla:)
            pójdę jeszcze do apteki, moze cos wynajdę
            • kowcia Re: grzybica, moja rada 14.06.05, 15:39
              byalm w aptece i bez recepty jest lactovaginal (kwas mlekowy) - wzielam od razu
              i moze to tylko psychika ale juz mi lepeij :)
    • basia_j Re: grzybica, moja rada 14.06.05, 10:34
      wiesz ja w pierwszej ciązy wciąż miałam nawroty drożdżycy, podobno kobieta
      ciężarna bardziej podatna, a ja jeszcze pewnie sama się dorabiałam bo latałam
      na basen non stop. Jeszcze przed porodem mi nawróciło.
      I tak przeglądam karte mojej pierwszej ciąży i patrze co mi przypisywał lekarz:
      w I trym. pimafucin globulki i maść, potem Gynofemidazol,
      II trym. Gynodaktarin(coś takiego) i dla męża fluconasole
      III trym. Gynodaktarin, cloctramizol (coś takiego), a potem Sterovag, globulki
      Cały czas jak patrze nawracało.
      A teraz druga ciąża i czuje że coś nie tak jest i wcvzoraj odebrałam wynik i
      znowu to samo :((Co prawda jakoś nie dokucza mi za bardzo bo ani świądu tylko
      upławy.
      To co z tą cebulą trzeba zrobić???
      • oska82 Re: grzybica, moja rada 28.06.05, 21:02
        Jestem w 25tc. i mnie też nie ominęło to paskudztwo. Ale dosyć szybko się z tym
        uporalam. Lekarz przpisal mi Clotrimazolum -dopochwowo. Mialam lekkie
        obawy,balam się że może to zaszkodzić mojemu dziecku ale chyba nic zlego sie
        nie stało. Tabletki te zadzialały rewelacyjnie, a wziełam tylko połowe
        opakowania, jak narazie nawrotów nie mam . Pozdrawiam!!!
        • szymma Re: grzybica, moja rada 29.06.05, 08:26
          Hej, ja jestem w 26 tyg.i właściwie od poczatku ciąży coś mi jest- brałam juz
          Clotrimazolum, Nystatynę,Pimafucin + maści. Do higieny stosuję Lactacyd. W
          czasie gdy biorę leki jest ok, ale gdy przestaję wszystko wraca- nieprzyjemne
          swędzenie i upławy. Kupiłam ostatnio takie zioła do przemywania-VAGOSAN i może
          trochę łagodzą, ale jestem juz zdesperowana. Czuję że moja skóra w tym miejscu
          ma już dość-jest uodporniona i chyba podrażniona przez te leki.

          Myślicie ze można tą cebule stosować w ciąży? Na zdrowy rozum- cebula zawsze
          postrzegana była jako źródło zdrowia, a chyba lepiej wziąć coś naturalnego niz
          chemię. Chyba spróbuję. Dajcie znać jak będziecie coś więcej wiedzieć odnośnie
          stosowania w ciąży.Pozdrawiam.
          • kokons Re: grzybica, moja rada 29.06.05, 16:01
            W piatek ide na wizyte do ginekologa i zapytam o opinie. Obiecuje ja tutaj
            przedstawic.
            Pozdrwiam wszystkie, zwlaszcza zdyskomfortowane mamusie:)
    • jokas1 Re: grzybica, moja rada 30.06.05, 14:15
      ...jestem nowa na forum, ale mysle, ze moge pomuc. Wiele z Was ma problemy z
      tym, ze leki nie pomagaja. Jam mam sposob ktory mi osobiscie pomogl.
      Przeczytalam w jednej ksiazce, ze np: pieczenie pomaga jogurt naturalny,
      poniewaz odbudowuje on srodowisko wewnwtrzne. Mialam pare problemow tego typu w
      ciazy(obecnie 23tc)i mi to pomoglo. Stosuje sie to zamaczajac tampon w jogurcie
      i na max. 4 godz. nalezy pozostawic, nalezy powtorzyc przez 3-4 dni...

      pozdrawiam jokas1
      • szymma Re: grzybica, moja rada-do Kokons 04.07.05, 10:01
        Witam serdecznie, mam pytanko-czy masz już jakieś wieści od gina odnośnie tej
        cebuli? Jestem bardzo ciekawa co odpowiedział. Jak mozesz to napisz.Pozdrawiam.
        • kokons Re: grzybica, moja rada-do Kokons 04.07.05, 10:32
          Niestety nie mam optymistycznych informacji na temat kuracji cebulowej w czasie
          ciazy.

          Ginekolog byl zaskoczony moim pytaniem ale ani nie zakazal ani nie polecal
          stosowania tej kuracji. W calej jego karieze i zrodlach medycznych nie spotkal
          sie z podobnym przepisem, a ponoc jest znawca historii medycyny. Obiecal,ze do
          nastepnego naszego spotkania zapyta kolegow i poda mi wiecej opini.
          Zapytalam jednak czy moge zaryzykowac skoro kolezanka stosowala i
          poskutkowalo... Prosil, zebym nie robila tego do konca pierszego trymestru a
          potem jesli bardzo bede zdesperowana moge zarykowac! Przestrzegal,ze choc
          cebula nie brzmi groznie moge sobie spowodowac jakis stan zapalny i tez go bede
          musiala leczyc farmaceutycznie! Choc z drugiej strony pocieszal,ze nasjwyzej
          nie poskutkuje ( w co nie wierze skoro Ewie pomglo). Opowiadal, ze slyszal o
          tym, ze niektore kobiety wlewaja do pochwy jogurt ale skutkuje tylko na jeden
          rodzaj bakteri i usnieza dyskomfory na krotki czas ( do godziny) - to wg niego
          nieskuteczny zabieg bo i tak trzeba sie leczyc famacetykami.
          Zaluje, ze nie mialam okazji tej kuracji przeprowadzic przed ciaza, bo mialabym
          mniejsze opory. Na razie zapodaje Nystastyne i jestem o dwa kroki od
          desperackiego czynu.

          Prosze zapytajcie swioch ginekologow na temat kuracji cebulowej i podzielcie
          sie opinia.
          Pozdrawiam /11 tc
        • kokons Re: grzybica, moja rada-do Kokons/kuracja cebulowa 04.07.05, 10:44
          Niestety nie mam optymistycznych informacji na temat kuracji cebulowej w czasie
          ciazy.

          Ginekolog byl zaskoczony moim pytaniem ale ani nie zakazal ani nie polecal
          stosowania tej kuracji. W calej jego karieze i zrodlach medycznych nie spotkal
          sie z podobnym przepisem, a ponoc jest znawca historii medycyny. Obiecal,ze do
          nastepnego naszego spotkania zapyta kolegow i poda mi wiecej opini.
          Zapytalam jednak czy moge zaryzykowac skoro kolezanka stosowala i
          poskutkowalo... Prosil, zebym nie robila tego do konca pierszego trymestru a
          potem jesli bardzo bede zdesperowana moge zarykowac! Przestrzegal,ze choc
          cebula nie brzmi groznie moge sobie spowodowac jakis stan zapalny i tez go bede
          musiala leczyc farmaceutycznie! Choc z drugiej strony pocieszal,ze nasjwyzej
          nie poskutkuje ( w co nie wierze skoro Ewie pomglo). Opowiadal, ze slyszal o
          tym, ze niektore kobiety wlewaja do pochwy jogurt ale skutkuje tylko na jeden
          rodzaj bakteri i usnieza dyskomfory na krotki czas ( do godziny) - to wg niego
          nieskuteczny zabieg bo i tak trzeba sie leczyc famacetykami.
          Zaluje, ze nie mialam okazji tej kuracji przeprowadzic przed ciaza, bo mialabym
          mniejsze opory. Na razie zapodaje Nystastyne i jestem o dwa kroki od
          desperackiego czynu.

          Prosze zapytajcie swioch ginekologow na temat kuracji cebulowej i podzielcie
          sie opinia.
          Pozdrawiam /11 tc

      • kokons Re: grzybica, moja rada / kuracja jogurtowa 04.07.05, 10:43
        Ciekawa jestem, zrodla tej informacji, napisz mi prosze gdzie moge o tym
        przeczytac, chetnie pokaze to mojemu ginekologowi.

        Cieszy mnie, ze piszesz,ze stosowalas to w ciazy. Prosze napisz dokladniej na
        jakiego typu dolegliwosci skutkowala ta metoda: czy tylko lekki dyskomfort czy
        tez na swedzenie czy uplawy.
        Moj ginekolog opowiadal mi ostatnio o tej metodzie ale dosc sceptycznie. Raczej
        uwazaj ja za bezseensowna i skuteczna na krotki czas ( do godziny). Podkreslal,
        ze dziala tylko na jeden rodzaj bakterii a reszte i tak trzeba leczyc
        farmaceutycznie. Nie wspominal natomiast,ze tampon moczy sie w jogurcie ( co
        brzmi sensownie) mowil raczej o wlewaniu jugurtu w pochwe...

        Czy informowalas swojego ginekologa o stosowaniu tej metody i jaka byla opinia.

        Ciekawa jestem rowniez twojej opini na temat kuracji cebulowej polecanej przez
        Ewe - mialabys odwage zastosowac ja w ciazy?

        Pozdrawiam jak zwykle zdyskomfortowana / 11tc
        • edyta0 Re: grzybica, moja rada / kuracja jogurtowa 04.07.05, 11:06
          kokons,
          jeśli chodzi o cebulę to dowiedziałam się o niej jakieś 2 lata temu z
          forum "zdrowie". Poszukam i znajdę Ci informacje na temat tej cebuli. Zresztą
          informacje o niej zaczerpnięte (przez inne forumowiczki) pochodzą od lekarki,
          więc nie są to informacje wyssane z palca.
          Wiesz... ja też wspominałam o zastosowaniu tej cebuli, ale każdy lekarz robił
          oczy jak pięć złotych. Jeden mnie nawet prosił o to, że jak zrobię biocenozę i
          wyjdzie OK, to mam do niego zadzwonić, chciał dalej wykorzystać ów sposób.
          Oczywiście nie zadzwoniłam do niego, niech sam szpera w internetowych forach a
          nie przekazuje innym kobietom tylko częściowych informacji. Zresztą innego gina
          też zaskoczyłam tym sposobem, przyjął to z małą ironią, no cóż powiedziałam mu
          tylko, że skoro jego specyfiki i koszt leczenia prywatnego nie przynoszą
          rezultatów to trzeba się chwytać czegoś innego.
          Także, kokonos ja znam opinie lekarzy na temat cebuli. Spróbuję poszukać coś
          więcej o niej - od jakiej pani doktor ona pochodzi.

          Kokons, nie wiem czy można stosować to w ciąży ale świetne rezulatty przynosi
          też gencjan (roztwór wodny) do irygacji.
        • jokas1 Re: grzybica, moja rada / kuracja jogurtowa 04.07.05, 11:46
          Informacje o kuracji jogrtowej przeczytalam w ksiazce dr. med Brigitte
          Holzgreve pt" 300 Pytan podczas ciazy" orginalny tytul" 300 Fragen zur
          Schwangerschaft". ja mieszkam w Niemczech i stadt moja lektura,ktora otrzymalam
          od znajomej. Pierwszy raz kiedy mialalm problem z pieczeniem nie zastosowalam
          tej matody tylko bylam u lekarza, ktory wlasciwie nic nie znalazl i nic mi nie
          przepisal. Po jakims czasie sprawa sie powtorzyla i bylo to dla mnie bardzo
          nieprzyjemne, wiec szukalam jak najmnie szkodliwego rozwiazania. Mysle, ze
          jogurt napewno nie zaszkodzi, mi pomogl. Mojemu ginekologowi nie tlumaczylam
          sie i nie opowiadalam co zrobilam, bo mialam obawy ze mnie wysmieje. Maz
          uwazal, ze to nic do smiechu, bo naturalne metody lepiej pomagaja jak leki.
          Metode te zastosowalam przez dwa dni i do dzis nie mam wiecej problemow(a
          minelo 3 tygodnie). Dzisiaj mam termin u ginekologa to pewnie sie dowiem
          wynikow. Poza tym co moge polecic to zrezygnowania z podmywania sie jakim
          kolwiek mydlem, ja u siebie zauwazylam, ze to bardzo podraznia. Rowniez w tej
          ksiazce jest polecone nie uzywanie mydel, nawet do inntymnej higieny. To sa
          moje doswiadczenia, ktore przyniosly efekty i uwazam je za nieszkodliwe. Co do
          cebuli bybabym ostrozna. Jak masz jakies jeszcze pytanie to chetnie odpowiem.

          Pozdrawiam jokas1
          • edyta0 Re: grzybica, moja rada / kuracja jogurtowa 04.07.05, 12:14
            kokonc, odnośnie cebuli to można ten sposób znaleźć w książce dr Górnickiej,
            więcej info dowiesz się wysyłając maila do martini_very_bianco@gazeta.pl
            Jeśli Cię to nurtuje to z chęcią Ci ona odpowie.

            jokas, czemu do cebuli podeszłabyś ostrożnie, sama piszesz że naturalne sposoby
            lepiej pomagają niż leki?
            • jokas1 Re: grzybica, moja rada / kuracja jogurtowa 04.07.05, 12:21
              ...cebula pewnie powoduje lekie pieczenie, a chodzi o to, zeby lagodzilo :O)
              jesli piszesz, ze to lekarz poleca to ok. Kazdy ma swoje zdanie na kazdy
              temat:O)...
              • edyta0 Re: grzybica, moja rada / kuracja jogurtowa 04.07.05, 12:24
                jokas, to nie jest cebula surowa tylko ugotowana i nie powoduje żadnego
                pieczenia (sama z siebie) :))))
                • jokas1 Re: grzybica, moja rada / kuracja jogurtowa 04.07.05, 12:36
                  ..masz racje, nie pomyslalam o tym:O)Piszac maila mmialam na mysli surowa
                  cbule. Ale to nie wazne, jesli ktos kompetentny mam na to odpowiedz to na pewno
                  pomoze to naszej kolezance. Wiem co to znaczy miec tego typu problem...
                  • szymma Re: grzybica, moja rada / kuracja jogurtowa 04.07.05, 14:45
                    Jokas mam pytanie- odnośnie jogurtu- w jaki sposób go aplikowałaś, czy tak jak
                    było pisane wcześniej- tampon i na 4 godziny do środka, czy jakoś inaczej?
                    Pozdrawam.
                    • jokas1 Re: grzybica, moja rada / kuracja jogurtowa 04.07.05, 18:01
                      ...zamocz tampon w jogurcie naturalnym i szybko go wsun, bo jak wiesz sama
                      tampon szybko sie powieksza. ja pare razy wyrzucilam bo byl za gruby:O)...
    • joanah2o Re: grzybica, moja rada 05.07.05, 22:56
      Mi lekarka, dobrych pare lat temu, polecała sposób z jogurtem.
      Nie mówiła o tamponie, więc nie miałam pomysłu "jak" sie kurować jogurtem. No
      ale nie wszyscy lekarze odrzucają "ludowe" sposoby.
      J.
      • szymma Re: grzybica, moja rada 06.07.05, 08:27
        Odnośnie kuracji jogurtem- myślę,że można spróbować.Skoro chodzi o to aby
        zwiększyć ilość pałeczek kwasu mlekowego, to jogurt może pomóc. Podobnie
        lactovaginal-ma ten sam cel a inną cenę niż jogurt:)
        • jokas1 Re: grzybica, moja rada 07.07.05, 11:44
          ...czy ktos juz zastosowal kuracje jogurtowa? jestem ciekawa uzyskanych
          efektow?...

          pozdrawiam jokas1
          • szymma Re: grzybica, moja rada 08.07.05, 09:12
            Ja narazie jeszcze nie, teraz stosuję lactovaginal- zobaczymy czy pomoże, jeśli
            nie to na pewno skuszę się na inne matody. No właśnie...a jeśli ktoś próbował i
            pomogło to napiszcie:) Pozdrawiam.
            • kropka415 Re: grzybica, moja rada 18.08.05, 15:48
              ja powtórze za położną która radziła na szkole rodzenia żeby stosowac żel
              wyciąg z kory debu. Podała, że kobieta chora na gronkowca też sie wyleczyła
              używają tego preparatu www.atw.pl
              • kropka415 Re: grzybica, moja rada 18.08.05, 15:52
                kropka415 napisała:
                poprawiam

                > ja powtórze za położną która radziła na szkole rodzenia żeby stosowac żel
                > wyciąg z kory debu. Podała, że kobieta chora na gronkowca też sie wyleczyła
                > używają tego preparatu ---------------www.atw.com.pl-----------
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka