Dodaj do ulubionych

Ciąża po poronieniu - wspierajmy się!

08.08.05, 18:36
Dziewczyny!
W lutym tego roku poroniłam w 7 tygodniu - pusty pęcherzyk. Teraz znów jestem
w ciąży, to dopiero 4 tygodnie i 3 dni, jutro mija tydzień od terminu
miesiączki. Jestem kłębkiem nerwów. Rano myślę - będzie ok, a po południu
jestem już w 100% przekonana, że sytuacja się powtórzy. We wszystkim
doszukuję się znaków. Brak objawów - źle, pryszcz na czole - źle, pewnie
hormony spadają jak przed okresem:( itd. Staram się dużo wypoczywać
(zaangażowałam moją Mamę do opieki nad 14-miesięczną córcią) i polegiwać na
kanapie, dmuchać na zimne, ale czasami mam wrażenie, że jeszcze trochę, a
zwariuję! Do tego teraz też nie mam z górki, w posiewie wyszły bakterie i
stan zapalny:((

Powiedzcie, kochane, jak radzicie sobie ze stresem? Jak przetrwać te długie
dni od wizyty do wizyty (usg)?
Obserwuj wątek
    • kreska1-2 Re: Ciąża po poronieniu - wspierajmy się! 08.08.05, 18:55
      Witaj,jestem po takich samych przejściach co ty, też niedawno poroniłam,tylko ja
      w 6 tyg., było to poronienie samoistne, teraz jestem w 10 tyg., jestem bardzo
      szczęśliwa choć też się boję,ale wierzę, że teraz wszystko będzie dobrze. Ty też
      tak myśl, bo będzie dobrze! Zobaczysz, urodzimy śliczne, zdrowe dzidzie...
      Pozdrawiam cię gorąco, jestem z Tobą, jeśli chcesz to pisz, pa. I nie martw się,
      musimy o siebie dbać, nie wolno się nam stresować :-))
      • hebbe Re: Ciąża po poronieniu - wspierajmy się! 08.08.05, 19:00
        Kresko, trzymam kciuki za Ciebie i Maluszka:)
        Czy w pierwszej ciąży czułaś sie tak samo jak w obecnej?
        • kreska1-2 Re: Ciąża po poronieniu - wspierajmy się! 08.08.05, 19:16
          o pierwszej ciąży dowiedziałam się trochę późno, dlatego chyba mało na siebie
          uważałam (wydaje mi się, że niestety to była moja wina, że straciłam dzidzie),a
          w przeddzień poronienia organizowaliśmy z mężem małe przyjęcie,a co się z tym
          wiąże to: taszczenie zakupów,cały dzień w kuchni itp. A jeszcze wcześniej
          byliśmy nad morzem i tam bardzo mocno się opaliłam i w ogóle...... źle mi jak o
          tym myślę, zrobiłam tyle głupich rzeczy... Teraz czuję się dobrze, uważam na
          siebie i trochę się rozpieszczam, a co :-))) A jak Ty się czujesz?
          • hebbe Re: Ciąża po poronieniu - wspierajmy się! 09.08.05, 18:37
            Kresko, ja też mam wyrzuty sumienia, że na siebie nie uważałam. Gdy zaszłam w
            drugą ciążę, moja córka miała 7 miesięcy. Do tego akurat wtedy dostała
            zapalenia oskrzeli - kto ma małe dziecko i mu chorowało to wie, co to oznacza -
            całe dnie i czasami noce na rękach i to tylko u mamy. Równocześnie rozchorował
            mi się mąż, więc miałam w domu mały szpital, zakupy, sprzątanie itd. na mojej
            głowie. Ciążą cieszyłam się ledwo dwa tygodnie... Jedyne pocieszenie to
            diagnoza - puste jajo płodowe - to znaczy, że nie było dzieciaczka, łatwiej mi
            znieść tę stratę myśląc w ten sposób.

            Teraz staram się na siebie uważać. Test zrobiłam już 3 dni przed terminem
            miesiączki, zaraz zadzwoniłam do lekarza (chociaż był niedzielny wieczór) i od
            razu dostałam duphaston na podtrzymanie, a na wizycie inne leki (mam
            podwyższone przeciwciała antyfosfolipidowe). Dzień po zrobieniu testu była już
            u mnie moja Mama, którą wezwaliśmy na pomoc, więc nie noszę wózka, córkę
            czasami, ale sporadycznie. Ogólnie dużo wypoczywam leżąc na kanapie. Jutro idę
            znów do lekarza, bo w posiewie jakieś bakteryje wyszły:(, boję się, bo wiem, że
            bakterie mogą być przyczyną pustego jaja właśnie, chociaż przeważnie puste jajo
            płodowe to błąd w podziale komórek, zdarza się podobno rzadko... Nie wiem, czy
            już jutro zobaczę zarodek, to będzie dopiero 4 tydzień 5 dzień, 22 dni od
            owulacji... Ale jeśli będzie, to już pierwszy sukces:)

            Co do objawów to czasami mam napady senności i zachcianki - poszłam dzisiaj po
            śledzie Lisnera i wrąbałam sama cały słoiczek:). Poza tym żadnych objawów.
    • mamafranka Re: Ciąża po poronieniu - wspierajmy się! 08.08.05, 19:02
      No coz juz gdzies pisalam ale napisze jeszcze raz. Poronilam a po trezch
      miesiacach bylam znowu w ciazy. Balam sie jak diabli ale moj maz i moj nowy
      lekarz wspierali mnie mocno. I mam zdrowego syna.....Nie ma reguly, pamietajcie
      o tym...I o tym zeby myslec tylko pozytywnie.
      Pozdrawiam.
      • anulaaa Re: Ciąża po poronieniu - wspierajmy się! 08.08.05, 19:16
        no ja niestety podobnie do mamyfranka...
        we wrześniu tamtego roku poronienie(5tc ale zabieg w 12tc:(...),po trzech
        m-cach-w grudniu znowu byłam w ciązy ale...pomimo moich nadzieji wielkich i
        modlitw nie udało się:(
        potem trafiłam do nowego lekarza,porobiłam trochę badań i...kiedy tylko dostałam
        pozwolenie zabraliśmy się do dzieła:)
        i zaszłam w ciązę po 3 m-cach bo w marcu...
        bałam się jak cholera i nawet pierwsze usg w 6t2d mnienie uspokoiło chociaż
        wszystko był ok...
        gdy już zoabczyłąm dzidzię w 8tc byłam spokojniejsza ale...tak naprawdę dopiero
        teraz(22tc) po zeszło tygodniowym usg wg którego dzidzia rozwija się
        książkowo(czyt.odpowiednio do terminu porodu) i wszystkie narządy są ok...
        no nie powiem-spokojna już jestem chociaż całkowicie to się raczej nie da:/
        ale nie boje się robić zakupów i myśleć o tym jak będzie:)

        wierzę w to,że skoro dostałam kolejną szansę i jestem tak daleko to już odrotu
        nie ma:)
        i też mam różne problemy,jak nie bakterie w pochwie to grzybki...albo teraz
        znowu anemia i złe wyniki moczu...:/ no ale trzymać się trzeba:D

        wierze że się nam wszystkim uda:D
        i tego się trzymajmy::)
        • mamafranka Re: Ciąża po poronieniu - wspierajmy się! 08.08.05, 20:00
          ja tez tak mialam ze stresowalam sie jak cholera przed kazda wizyta u gina i w
          zasadzie zadna mnie nie uspokoila. Na pewno to usg kiedy zobaczylam serduszko
          bylo wielkim przezyciem bo w pierwszej ciazy nie mialam takiej okazji.... Ale w
          calej drugiej ciazy myslalam sobie MUSI BYC DOBRZE! I jest. Na lekach ale jakos
          dociagnelam do konca ciazy i urodzilam synka.
        • hebbe Re: Ciąża po poronieniu - wspierajmy się! 09.08.05, 18:26
          Anulaaa, a czy po zrobieniu badań znalazłaś przyczynę swoich poronień?
      • hebbe Re: Ciąża po poronieniu - wspierajmy się! 09.08.05, 18:25
        > Balam sie jak diabli ale moj maz i moj nowy
        > lekarz wspierali mnie mocno. I mam zdrowego syna.....Nie ma reguly,
        > pamietajcie o tym...I o tym zeby myslec tylko pozytywnie.

        MamoFranka:) staram się myśleć pozytywnie, ale tak ciężko mi to przychodzi... W
        ciągu tych niespełna dziesięciu dni, od kiedy wiem, że znów jestem w ciąży,
        przeważały raczej myśli negatywne, do tego stopnia, że mam nawet plan, czym się
        zająć w razie niepowodzenia, żeby mieć mniej czasu na rozdrapywanie smutków:(
        Wydawało mi się, że gdy nastawię się psychicznie na ewentualne komplikacje to
        strata będzie mniej bolała.

        Dopiero dzisiaj doszłam do wniosku, że głupio robię. Strata ciąży będzie bolała
        tak czy siak, a może akurat będzie dobrze, a ja swoim pesymizmem i
        zamartwianiem się robię krzywdę dzieciątku?
        Więc od dziś niepoprawny optymizm, mimo wszystko:)
        No, przynajmniej się postaram:)

        • sabi35 Re: Ciąża po poronieniu - wspierajmy się! 10.08.05, 17:18
          Bądź dobrej myśli.
          Ja poroniłam w lutym i w kwietniu, w tej ciąży plamiłam w 7tc. Nie brałam
          Duphastonu ani nie leżałam plackiem. Wszystko przeszło. Boję się, ale pozytywne
          myślenie przeważa. Teraz czeka nas organ screening, potem inne wydarzenia. Nie
          czekam na poród, tylko cieszę się z każdego tygodnia. Pozdrawiam i życzę pogody
          ducha.
        • mamafranka Re: Ciąża po poronieniu - wspierajmy się! 10.08.05, 19:13
          A ja trzymam za Was mocno moje kciuki, mocno Was sciskam i wierze mocno ze musi
          byc dobrze.
          • hebbe Re: Ciąża po poronieniu - wspierajmy się! 11.08.05, 12:00
            Wczoraj byłam na usg (4t5d ciąży) i widziałam pęcherzyk, odpowiednio duży, ale
            jeszcze pusty. Na razie za wcześnie, żeby było widać zarodek, do tego mój
            lekarz nie ma zbyt nowoczesnego usg. Następna wizyta za 2 tygodnie. Dostałam
            też antybiotyk na moje bakterie - trzymajcie kciuki, żeby nie zaszkodziły
            maleństwu i żeby całe i zdrowe ujawniło się na następnym badaniu! :)
    • feema-to-ja Re: Ciąża po poronieniu - wspierajmy się! 08.08.05, 20:00
      jest nawet forum o poronieniu:forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=11916
      • anulaaa do hebbe 10.08.05, 19:27
        nie poznałam ponieważ lekarz po zrobieniu wywiadu określił przyczyne na 96%
        miałąm robione badania genetyczne ale tlyko dla mojego spokoju(kariotyp-darmowe
        oczywiśćie)
        ja poprostu długo chorowałam b ponad pół roku non stop zapalenie
        oskrzeli,problemy z uszami,bakterie jakieś i w ogóle miałąmnerwowy okres:/
        nawet nie wiedziałąm że jestem w ciazy więc pierwsze krwawienie pomyliłam z
        okresem:/
        drugą ciaże miałąm biochemiczną i lekarz swierdzil,ze jednak za syzbko...
        a etraz jest ok i dzięki bogu nie mam żadnych problemów(no może oprócz
        bakteryjek niegroźych i anemii-ale z tym daje rade:D)
        • szkrabeczek Re: do hebbe 22.08.05, 20:17
          u mnie bylo podobnie, poronienie w 6tc w lutym, teraz jestem w 9 tc i nadal mam
          obawy. Badzmy dobrej mysli i powodzenia
          • jula33 Re: do hebbe 25.08.05, 15:38
            Dziewczyny, a po poronieniu cykl wam sie zmienil? wydluzyl badz skrocił?
            zaszlyscie w druga ciaze po 3 miesiacach bo tak wyszlo, czy faktycznie tyle
            nalezy czekac ? Ja mialam poronienie w 5t, ale nie bylo pecherzyka i poronilam
            zamoistnie. Minelo 6 tygodni od tego czasu i chetnie bym zaszla znowu, ale
            jakos chyba sie wszystko rozregulowalo!!!
            Pozdrowie4nia dla wszystkich mam, ktorym sie udalo!
            • hebbe Re: do hebbe 26.08.05, 17:59
              Zaszłam w ciążę 5 miesięcy po poronieniu. Co do cyklu to u mnie zaczął się
              skracać po poronieniu - najpierw prawie 2 miesiące nie miałam miesiączki, a
              potem były 33 dni, potem 30, 24 i w następnym cyklu, który też trwałby 24 dni
              (wiem, kiedy była owu i znam długość swojej II fazy) zaszłam w ciążę.

              A u mnie na razie ok:) Byłam u lekarza w 6t 5 dniu i widziałam 7 mm szczęścia z
              bijącym serduszkiem:)) Następna wizyta dopiero pod koniec 11 tygodnia -
              strasznie daleko... Obym tylko dostała tak samo dobre wieści jak ostatnio:)

              • prendilo Moje drogie 02.09.05, 16:39
                Ja poronilam wlipcu rok temu,potem zaszlam zadwa miesiace,niestety ciazabyla
                martwa, potempo 5 miesiacach znowu no i juz jestem w 26
                tygdniuiwszystkowporzadku. Bardzosie balam ze coszemnanie tak alejednakwiara
                czynicuda.Pozdrawiam
    • gabi1015 Re: Ciąża po poronieniu - wspierajmy się! 26.08.05, 21:17
      Witaj,
      Pol roku temu rowniez poronilam w 4 tygodniu.Dzis jestem w 13 tyg ciazy. od
      pirwszego dnia drugiej ciazy wierzyal ze....BEDZIE JAK MA BYC...kiedy
      zobaczylam plod na USG uwierzylam ze tym razem sie uda. Tydzie temu na USG moj
      malusze wykonywal juz skoki i podkoki a ja podobnie jak Ty....zalapalam
      infekcje, wasnie koncze leki....i wierze swojemu lekarzowi ktory mowi ze bedzie
      OK. To co najwazniejsze to wewnetrzna wiara ze sie uda.
      Trzyamam za Ciebie kciuki.
      GABI
      • foczka173 Re: Ciąża po poronieniu - wspierajmy się! 28.08.05, 16:50
        witajcie.Ja poronilam 18.09.2005 roku i nadal nie mam okresu.wedlug starego
        cyklu powinnam dostac go 12 dni temu(cykle mam 30 dniowe)regolarne.Kiedy jak
        myslicie moglabym spodziewac sie jej.Lekarz powiedziala ze jak do konca
        sierpnia nie dostane to mam 1 wrzesnia przyjsc.A dzis jest juz 28 i nic
        • jula33 Re: Ciąża po poronieniu - wspierajmy się! 29.08.05, 14:13
          jak to 18.09.2005? pewnie sie pomylilas w miesiacach.
          No wlasnie to czekanie na pierwszy okres jest okropny.

          Gabi mowisz, ze Ci sie skrocil? Ja wolalabym zeby sie nie bo mam/mialam 25
          dniowe cykle! jak mi sie skroci to bede chodzila z @ caly czas :) a ja juz chce
          probowac!
          pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka