Dodaj do ulubionych

Gdzie robię błąd?

IP: 213.241.2.* 06.03.08, 20:05
Proszę o rady, a nie krytykę.
Moje dziecko 2latka 8m-cy potrafi być grzeczny -tzn. spokojny przez
ok. 15-20min. później zaczyna histeryzować, nie usiedzi spokojnie,
zaczyna płakać itp. co zrobić jak jestem w poczekalni u lekarza, na
poczcie czy w banku. W domu nie mam aż tak wielkich problemów, rady
typu: dziecko zostaw w domu sama pozałatwiaj nie są możliwe do
zrealizowania. Widzę ludzi z dziećmi i zastanawiam się, co oni
takiego zrobili, że ich dzieci są takie grzeczne, a mój nie... Gdzie
robię błąd? Na ulicy popycha przechodzące dzieci, w przedszkolu nie
ma takiego problemu. Co zrobić? Marzę, by pójść do kawiarni na dobrą
kawę czy na pizzę, ale jak brać ze sobą takiego terrorystę???
Obserwuj wątek
    • arwen8 Re: Gdzie robię błąd? 06.03.08, 20:37
      Pozwól dziecku wyrażać złość, lęk, niepokój, frustrację, ból, etc. i
      naucz je robić to w odpowiedni sposób.

      Być może ta rada pomoże Ci: tiny.pl/4hgs
    • ruta.dl Re: Gdzie robię błąd? 07.03.08, 10:07
      Mam corke w tym samym wieku.
      Jak idziemy gdzies razem we dwie to dokladnie jej tlumacze gdzie
      idziemy, po co, na jak dlugo. Naprawde takie dziecko potrafi duzo
      zrozumiec.
      Np jestesmy w sklepie (idac cala rodzina jest latwiej, bo ja skupiam
      sie na liscie zakupow a maz na mlodej) same, wiec jej mowie, ze
      najpierw idziemy po papier toaletowy, razem wybieramy, Zuza zanosi
      do koszyka. Ludzie sie patrza na nas jakbym ja co najmniej batem
      okladala ale ja nie mam problemu ze mi dziecko ucieka, nudzi sie,
      placze, lezy na podlodze itp. Potem idziemy dalej, caly czas
      rozmawiajac. To co nietlukace (np makaron, cukier itp) pozwalam jej
      nosic do koszyka samej - mloda ma naprawde ucieche z tego, bo czuje
      sie wazna. Mowie jej wowczas "dzielna dziewczynka, widzisz ze sama
      bym sobie nie poradzila?". Pokazuje jej ze mrozonki sa zimne, dzem
      jest w sloiku a maka w torbie. Zuza jest tak zajeta i zaangazowana
      ze nie ma czasu na fochy.
      Podobnie w urzedzie. Wie ze idziemy do pani, zalatwic papierki, Pani
      musi cos napisac a my zaczekamy itp.... Na wszelki wypadek bierzemy
      ze soba jakas zabawke czy ksiazeczke jakby byla kolejka.
      Takie male dziecko z jednej strony duzo rozumie, a z drugiej latwo
      je zajac czyms banalnym np liczeniem wron na drzewie. Tylko troche
      inwencji.

      Powodzenia! :)
      • arwen8 Re: Gdzie robię błąd? 07.03.08, 11:12
        Ruta, świetne podejście do sprawy! Widać, że traktujesz córeczkę jak
        partnerkę, z szacunkiem. To piękne!
    • jola_ep Re: Gdzie robię błąd? 07.03.08, 11:12
      > Widzę ludzi z dziećmi i zastanawiam się, co oni
      > takiego zrobili, że ich dzieci są takie grzeczne, a mój nie...

      Też się zastanwiałam i zastanawiam nadal.
      Zawsze miałam coś do zabawiania dzieciaków, zawsze je zajmowałam, a one i tak miały ograniczoną cierpliwość i po jakimś czasie zaczynało się ... Szczególnie, jak były zmęczone. Więc wypoczęty dzieciak, coś do zabawiania i szybko załatwiać swoje sprawy ;)

      Teraz są już duże, ciekawskie, gadatliwe, żywe, a jak trzeba to potrafią cierpliwie czekać. Choć z przyzwyczajenia zawsze zabieram choćby książkę ;)

      Pozdrawiam
      Jola
      • mmala6 Re: Gdzie robię błąd? 07.03.08, 16:17
        zgadzam się z Ruta, dzieci w tym wieku uwielbiają pomagać. Mój syn
        czuje się jak bohater narodowy jak nosi papier toaletowy albo coś
        innego (lekkiego) z bagażnika do domu;-)
        A już jak np może w sklepie coś wybrać to jest w siódmym niebie.
        Oczywiście wybór polega na tym:' mateusz którą wodę bierzemy, tą czy
        tą?' (wybór pomiędzy maksymalnie 3 rzeczami)i pokazuję mu te, które
        pijemy i jest obojętnie którą wybierze. Podobnie np z cukrem,
        ciastkami, jogurtami etc.
        Ale jednocześnie pamiętam jeszcze świeżo koszmarne pół roku (2.5 do
        3) kiedy mój syn nic nie chciał, na nic nie umiał się zdecydować,
        wszystko go wkurzało....koszmar. Pocieszę- mija. Nie wierzyłam ale
        jak syn skończył trzy lata to się uspokoił i złapał haromnię;-)
        podobno nie na długo jak mówi literatura....;-))
    • scher Re: Gdzie robię błąd? 07.03.08, 20:35
      Gość portalu: mycha napisał(a):

      > zrealizowania. Widzę ludzi z dziećmi i zastanawiam się, co oni
      > takiego zrobili, że ich dzieci są takie grzeczne, a mój nie...

      Dzieci są różne, bywają zmęczone, mają trudne momenty - jedne
      rzadziej, inne częściej niestety.

      Generalnie sprawdza się uprzedzanie dziecka o celu i organizacji
      wyjścia, zachęcanie do pomocy mamie. Ale możesz mieć dziecko o tzw.
      cięższym charakterze i nie miej złudzeń, że jest to jakaś cudowna
      recepta na każde dziecko w każdych okolicznościach.

      Co do pozwalania dziecku na wyrażanie emocji - musisz jako matka
      wypracować sobie zdroworozsądkowe, praktyczne podejście. Nieraz
      emocje trzeba pozwolić wyrazić, pocieszyć dziecko i utulić, nieraz
      trzeba je zdyscyplinować i tyle.

      > Na ulicy popycha przechodzące dzieci

      Powinien ponosić konsekwencje. Popchnie dziecko, idzie z mamą za
      rączkę.
    • ewa.ulrich-zaleska Re: Gdzie robię błąd? 07.03.08, 21:54
      Witam
      Po prostu proszę nauczyć dziecko , że takie zachowanie na panią nie
      działa.
      Jak to zrobić – konsekwencją w nie reagowaniu na krzyki i próby
      wymuszania.
      Na pewno potrwa to jakiś czas ale jeśli pokarze Pani granice, normy
      i to w jaki sposób można się zachowywać i wyrażać swoje emocje
      będzie efekt.
      Proszę również wziąć pod uwagę „wytrzymałość” dziecka – jeśli wie
      Pani, że to ok. 20 min a potem zaczyna za wszelką cenę zwracać uwagę
      na siebie to można spróbować troszkę wcześniej zareagować i
      podsunąć jakieś ciekawe zajęcie chwaląc go za to co robi.
      Pozdrawiam
      E U-Z
    • ewa.ulrich-zaleska Re: Gdzie robię błąd? 07.03.08, 22:33
      www.edziecko.pl/przedszkolak/1,79345,4560731.html

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka