Dodaj do ulubionych

Przyszly tata ma problem

26.09.05, 13:23

Witam dziewczyny.
Moze nie typowe miejsce dla mnie tym miejscu,ale mam naprawde problem.Moja przyszla małżonka jest w ciązy.Od kiedy jest,poprostui odwróciłą sie ode mnie i odsuneła całkowicie.Z ciepłej i cudownej kobiety zrobiła się zamknietą osobą do której nie potrafie dotrzeć. Kocham ja i nasze przyszłe maleństwo.Cieszę się,że ono będzie.Jednak nie rozumiem jej zachowania.Przykładem może być to,że nie pozwala mi się zbliżać do siebie, a o dotknięciu nie ma mowy.Czytaem wiele publikacji lecz nigdzie o tym niepiszą.Wręcz odwrotnie jest opisywane zachowanie kobiet w ciąży.Co ma robić?
Obserwuj wątek
    • anulaaa Re: Przyszly tata ma problem 26.09.05, 13:52
      daj jej czas...porozmawiaj,spędzaj z nią więcej czasu:)

      to pewnie hormony....ale lepiej pogadać bo może ją coś męczy albo ma jakiś
      problem z któym nie daje sobie rady(np.strach)

      pzodrawiam ciepło
    • ania788 Re: Przyszly tata ma problem 26.09.05, 14:03
      To zachowanie, które opisujesz nie jest niczym nienormalnym. Kobiety różnie
      reagują na ciążę. Musisz dać trochę czasu żonie aż sama się oswoi ze
      śwaidomością bycia w ciąży. Kobiety różnie znoszą dolrgliwości pierwszych
      miesięcy więc nie dziw się że nie ma ochoty na czułości. Nie zaszkodzi też
      szczera rozmowa.
      • arturlahar Re: Przyszly tata ma problem 26.09.05, 14:37


        Dzięki dziewczyny za odpowiedź.To miłe co piszecie,bo dodaje mi otuchy.Nie wiem,czego się boi.Jest pielęgniarką na oddziale wcześniaków i nierozumiem zkąd u niej strach i przed czym.Niczego nam nie brakuje jeśli chodzi o majętność,ciąza rozwija się bardzo dobrze.Więc jakie są jej podstawy?
        <p><a href="zapatrzenie.blogspod.com"
        • ania788 Re: Przyszly tata ma problem 26.09.05, 14:39
          Może na tym oddziale się naoglądała dzieci urodzonych przedwcześnie, z
          komplikacjami? Stąd większa świadomość ale i strach
          • kokons Re: Przyszly tata ma problem 26.09.05, 16:32
            Zapraszam na forum Ciaza i Porod:
            forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=585
            Tam poprzez wyszukiwarke mozesz poszukac podobnych watkow jak i tych o depresji
            ciazowej i przeanalizowac jak roznie znosimy ciaze. MOzesz tez tam poprosci o
            pomoc...

            W ciazy sa rozne okresy ( w ktorym tygodniu ciazy jest malzonka ?) i mysle, ze
            mozesz miec nadzieje, ze jeszcze wszystko sie zmieni. No ale cieplej rozmowy
            nie unikniesz. Musisz dotrzec do malzonki bo oprocz hormonow, ktore niestety
            szaleja na pewno cos ja niepokoi i zycze bys do tego dotarl. Kobiety w ciazy w
            wiekszosci nie wydaja siu sobie atrakcyjne... inaczej zachowuje sie nasze
            cialo, szybciej rosna wlosy na ciele, bola brodawki i nawet erotycznie radze
            ich nie dotykac za mocno...brakuje sluzu i trzeba byc totalnie obcalowana
            dopieczona zeby zdecydowac sie na zblizenie bo inaczej nie jest ono
            przyjemne... nie miescimy sie w ulubione rzeczy - ciazowe sa na prawde
            straszne, ba nie miescimy sie w ulubiona bielizne - to wszystko ODZIERA NAS Z
            EROTYZMU I OSOBOWOSCI. Trzeba to odgadnac, rozmawiac o tym, kochac nasze
            rozrastajace sie brzuchy, NAS! Dopytywac o dziecko dotykac go...
            Na pewno po uswiadomieniu sobie tych wszystkich elementow dotrzecie do
            siebie... Na pewno jakis prezent ( np. piekne ciazowe majtki ale koniecznie
            takie pod brzuch, ulubiona plyta, bajka ktora bedziecie czytac waszemu
            brzuszkowi...) czy wspolne zakupy i to niekoniecznie dla zony ale np.
            wybierzcie sie poogladac ciuszki dla dzieci wiele uroku i otwartosci moga
            wprowadzic!)
            Mysle, ze sobie poradzisz! POwodzenia!)
            • sabi35 No masz problem, fakt 27.09.05, 08:34
              Mam nadzieję, że mówisz wyłącznie za siebie ;-). Nie mam ani suchości pochwy,
              ani innych problemów. Czasem problem leży w tym, że kobiety osiągnęły swój cel
              i czują się od początku matkami. Planują poczęcie z kalkulatorem i kalendarzem,
              potem czekają na macierzyństwo, spychając partnera na dalszy plan. Po porodzie
              jest czasem jeszcze gorzej. Dlatego nie ma co zaciskać zębów na przeczekanie,
              tylko rozmawiać ze sobą, pytać o przyczyny. Jeżeli to tylko burza hormonalna,
              to ok, ale jeżeli to rzeczywiście odtrącenie partnera, to samo z siebie się nie
              rozwiąże (np. u nas jest jeszcze więcej czułości niż przed ciążą, a zawsze było
              super, więc nie musi być to normą)
    • zwiatrem Drogi Tato 04.10.05, 14:17
      Gratuluję Tato i Twojej przyszłej żonie również
      wiesz, ja mam 3 dzieci i czwarte zaraz nadejdzie, za dni kilka. Jedno wiem,
      miewałam tak różne nstroje, od zera po 1000MhZ że w głwoie by się nikomu nie
      zmieściło. Zanim proozmawiasz otaczaj Ją opieka, troską, przytulaj, zapełnij
      Jej czas czyms ciekawym czego potem jakis czas nie zdołaćie zrobić, bo dziecko
      zmienia swiat i spojrzenie na świat. Na rozmowę mogłaby nie mieć ochoty, gesty
      łątwiej przyjąć chocby z lodowata miną. trudniej się do nich nie odnieść,
      zlekceważyc, rozmowę zaś możńa przerwać wyjściem do kuchni, do wc i atmosfera
      pryśnie.
      Wiesz, bądx dla niej i z nią, tak jak Ona byłaby z Toba gdybys miał duży
      problem. Wiadomo, że dzisiaj urodzić dziecko to koszty, odpowiedzialność,
      zwolnienie z pracy trud wielki i wielka niewiadoma. mam 36 lat i za kilka dni
      narodzi się moje 4 dzieciatko a i tym razem jestem przerażona, bo nigdy nie
      rodziłam sportowo i extra fajnie. To czaem wystarczy aby załatwić relecję
      między partnerami. Być może w Niej trwa jakaś walka, przecież powie Ci o co
      chodzi, tylko pokaż , że Jej los, ciało nadal Cię interesują. Może głupie to
      jak to napisałam, lecz ludzkie jest to, że cofamy się jak żółwie do skorup,
      wtedy nic nie "boli" niczego nie "słychać" i nie trzeba koniecznie mysleć.
      Pozdrawiam.
    • agaw00 Re: Przyszly tata ma problem 05.10.05, 11:17
      cześć ...dziwny ten przypadek twojej zony bo ja dokładnie mam odwrotne otrzeby:)
      ciągle rycze że nie ma mnie kto tulic i mojej kuleczki:)
      co do twojej zony to może ona juz się zamkneła w systemie"matka-dziecko" i na
      razie nie potrzebuje pomocy...ale poczekaj cierpliwie to sie z pewnością zmieni.
      Jesli moge ci coś poradzic zapiszcie sie razem na szkołę rodzenia -te współne
      zajęcia bardzo zbliżają.
      • kaktusik301 Re: Przyszly tata ma problem 19.10.05, 15:09
        witam!!! Moze to z twojej strony wszystko wyglada tak różowo,spróbuj spojrzec
        na sprawe z jej perspektywy.Sytuacja przed ciaza znacznie sie rozni od tej w
        ciąży,szczegolnie jesli niesie bardzo duze zmiany.Pisales ze nie jestescie
        małżeństwem,wiec czeka was ślub,mniemam ze i przeprowadzki,jest to niesamowicie
        stresogenne.A jeszcze dzidzia.Przemysl czy jej zachowanie jest rzeczywiscie
        takie niewytlumaczalne,moze ona potrzebuje wsparcia,silnego ramienia przy sobie
        i zapewnienia ze wszystko bedzie dobrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka