Dodaj do ulubionych

Szpital Praski

13.02.03, 18:47
A co powiecie o Szpitalu Praskim w Warszawie? Jakie wrażenia apropo lekarzy i
pielęgniarek itd.
Obserwuj wątek
    • magenta28 Re: Szpital Praski 07.04.03, 23:56
      ja mam wrażenia sprzed 12 lat jak leż ałam na patologii - moja rada - uciekaj
      jak najdalej od tego miejsca -bród, chamstwo, brak kompetentnego personelu. Ja
      wola labym urodzić w domu niz tam
      M
      • marchewa3 Re: Szpital Praski 08.04.03, 10:43
        Czesc .
        Ja bylam w tej trupiarni 1,5 roku temu. UCIEKAJ !!!!
        • majja Re: Szpital Praski 09.04.03, 16:52
          Hmm..

          Ja urodzilam synka w szpitalu Praskim i nastepne dziecko tez tam urodze.
          Lekarze mili i kompetentni
          Polozne SUPER!!!!!
          Warunki, no coz, lozka mogliby wymienic...
          Generalnie w skali od 0 do 10 ode mnie dostaja 9 pkt.
          I nastepne dziecko tez tam urodze.
          Moja opinia: Praski OK. A synek urodzil sie tam 7 tygodni temu.
          • majja Re: Szpital Praski 09.04.03, 16:54

            PS.

            Pani Doktor Kidawa od noworodkow - CUDOWNA!
            Szkoda, ze nie jest naszym pediatra.
            • marchewa3 Re: Szpital Praski 09.04.03, 17:46
              Mialas naprawde wieelkie szczescie. Ja trafilam na skandaliczne warunki
              sanitarne i totalny brak kompetencji lekarskiej. Moim lekarzem byl taki
              pryszczaty facet z wasami,wlosy blond. Nie pamietam jak sie nazywa i nie chce
              pamietac. Poszlam do tego szpitala po pomoc bo plamilam w trzecim tygodniu po
              transwerze (In Vitro). Lekarz powiedzial, ze moge zostac na obserwacje a jak
              plamienie nie ustanie to najwyzej zrobi lyzeczkowanie. (!!!) Po poronieniu
              ordynator tej "szacownej" placowki postawil mi ultimatum iz mam sie zgodzic na
              lyzeczkowanie albo natychmiast wynosic "na wlasna prosbe". Wynioslam sie z
              przyjemnoscia. Moj prywatny lekarz powiedzial iz stosowanie lyzeczkowania po
              tak krotkim czasie ciazy jest cyt. "sredniowieczem". Dodam iz jak przebywalam w
              tym szpitalu z nadzieja (o Ja naiwna!) ze uratuja mi dziecko to nie dostalam
              zadnych lekow podtrzymujacych ciaze. Przepraszam, dostalam zastrzyk przeciw
              bolowy. Dopiero po "ptakach" dostalam pare lekow. W dokumencie wypisowym podano
              te wlasnie leki jako "podjete srodki leczenia". Podczas badan rutynowych u
              ordynatora czekalo na mnie cale stado studentow do towarzystwa. Oczywiscie nikt
              nie pofatygowal sie zapytac mnie o to czy sie na to zgadzam mimo, iz to jest
              ich obowiazkiem. Moglabym wymieniac jeszcze wiecej kwiatkow ale mi sie nie chce
              bo jestem w ciazy i musze myslec pozytywnie. Nigdy im nie wybacze tego co tam
              przeszlam. Siostre przelozona, ktora pracowala tam 1,5 roku temu (stara
              pomarszczona blondynka) zamknelabym do wiezienia. Pisze to z pelna
              odpowiedzialnoscia. Na koniec ostatni kwiatek. Jak pakowalam swoje zabawki to
              znalazlam pod poduszka brudne majtki nie nalezace do mnie. Byla przy tym moja
              Mama i Maz, ktorzy moga to potwierdzic.
              Pozdrawiam.
              Ps. Jesli ta twoja lekarka miala okulary to potwierdzam, iz jest mila ale tez
              nie kompetentna. Przed poronieniem zapytalam ja (jesli to ta lekarka) o to
              jakie wrescie leki bede dostawac. Lekarka powiedziala, ze zaraz to sprawdzi.
              Nie pojawila sie do nastepnego dnia w poludnie kiedy to poronilam.
              • majja Re: Szpital Praski 10.04.03, 16:09
                O kurcze,
                brzmi to jakbyśmy przebywały w dwóch całkiem różnych szpitalach.
                Wspolczuje, ale moze od tego czasu Szpital Praski zmienil sie na lepsze? Mam
                nadzieje, ze tak jest bo czymze wytlumaczyc to, ze ja bylam traktowana tam jak
                krolewna?

                pozdrowienia
                maja
                • marchewa3 Re: Szpital Praski 11.04.03, 09:19
                  Czesc Majja.
                  Nie wiem dlaczego bylas tam traktowana lepiej. Moze nie mialas wielkich
                  komplikacji przez co nie bylas klopotliwa pacjentka. Nie mam pojecia. Ja wiem
                  jedno, iz moja noga nigdy wiecej w tym szpitalu nie stanie. Pozdrawiam ;-)
                  • natta24 Re: Szpital Praski 22.05.03, 11:14
                    No to zostałam nieźle nastraszona. Co prawda jestem pod opieką lekarza i
                    położnej z przychodni przyszpitalnej i nie mam żadnych zastrzeżeń wprost
                    przeciwnie b. mili i sympatyczni. Nie wiem jak jest w samym szpitalu, ale może
                    ktoś ma jekieś nowsze doświadczenia? Proszę napiszcie czy naprawdę nadal jest
                    tam tak źle? Poleciła mi ten szpital moja pani doktor rodzinna, podobno maja
                    dobry sprzęt jakby co, no i lekarze są ok. Jestem przerażona bo nigdy nie
                    byłam w szpitalu w ogóle wiec chcialabym trafic w dobre rece no i moj dzidzius
                    bo to juz coraz blizej, 30 tydzień.
                    • marchewa3 Re: Szpital Praski 23.05.03, 15:31
                      czesc.
                      Przede wszystkim musisz byc spokojna i sie nie denerwowac bo to na pewno w
                      niczym ci nie pomoze. Ba moze nawet zaszkodzic. Jesli opiekuja sie toba lekarze
                      z tego szpitala to jest szansa, ze beda o ciebie dbac. W rankingach "rodzic po
                      Ludzku" szpital ten otrzymal sporo gwiazdek wiec moze cos w tym jest. Ja ze
                      wzgledu na to co tam przezylam te 1,5 roku temu nie jestem w stanie psychicznie
                      sie przelamac i nigdy tam nie pojde. Mieszkam na Targowku wiec byloby mi na
                      reke tam rodzic i tam sie szkolic w szkole rodzenia. Obawiam sie jednak, ze jak
                      bym spotkala tego p...go lekarza, ktory mi sugerowal skrobanke to bym mu oczy
                      wydrapala. U ciebie moze to wszystko wygladac inaczej. Nie wiem co ci radzic.
                      Jesli nie masz trudnej ciazy i szykuje sie na normalny, nie ciezki porod to idz
                      do Praskiego.
                      Powodzenia :-)
                    • tiga1 Re: Szpital Praski 19.06.03, 23:30
                      mam nadzieję, że to co przytrafiło sie niektórym dziewczynom nie przytrafi się
                      i nam bo ja też będę rodzić w Praskim tylko, że w sierpniu. Szpital ten
                      poleciała mi moja koleżanka dentystka, która w zesżłym roku miała tam cc i była
                      naprawdę zadowolona jak i kilka jej koleżanke. No cóz, Marriott to to nie jest
                      ale mam nadzieję, że porodówka wygląda lepiej. Będę ją zwiedzać bo w szkole
                      rodzenia mamy przewidziane zwiedzanie szpitala, może się nie przewrócę. Ja
                      chodze do ordynatora dr Fidzińskiego, który ponoć jest ok. i przyjął chyba
                      najwięcej porodów w Warszawie. Ktoś mnie tylko straszył panią doktor od
                      karmienia a jest nią mama Michała Żebrowskiego ale może i na tym polu nie
                      będzie żadnych problemów? Tak naprawdę trudno wybrać szpital i znaleźć
                      lekar4za, który poprowadzi ci ciążę i będzie przy twoim porodzie. Każda z
                      dziewczyn, które już są po mówiły co innego. A ja zupełnie przez przypadek się
                      niedawno dowiedziałam, że mój sąsiad zza ściany to ginekolog-położnik z Karowej.
                      Trzymamjmy za siebie kciuki, odezwij się.
                      Pozdrawiamy Karolina i Zuzka
                      • natta24 Re: Szpital Praski 20.06.03, 13:38
                        He, jaki ten świat mały. Wydaje mi sie ze chodzimy na te same zajęcia do
                        Szkoly rodzenia, do Szpitala Praskiego. Jesteśmy podzieleni na grupy na 18 i
                        19, ja chodze na 19. Nie kojarze Cię co prawda, ale Ty pewnie mnie tez nie.
                        Masz zajęcia z połozną p. Mizerską? A wogole to w poniedzialki i środy, i w tą
                        srode nie było zajęć? W każdym razie ja co do tej pani położnej i pielęgniarek
                        itd. na razie nie mam zastrzezen. A ja mam termin na 30lipca-4sierpnia. Ale
                        dzidziusiowi sie spieszy na ten swiat i pewnie bedzie wczesniej. Qrde bojem
                        siem juz.
                        Odzwij sie.
                        ps. A może ty jesteś taka blondynka z dlugimi wlosami, co przychodzi na 19 i
                        ostatnio byla bez pary tak jak ja???
                        • tiga1 Re: Szpital Praski 20.06.03, 21:40
                          do szkoły chodzimy tej samej ale ja jestem na 18 tez bez męża, który wyjechał.
                          W środę rzeczywiście nie było zajęć, mają być kiedyś tam odrobione. Wydaje mi
                          się, że ta położna z którą ja mam zajęcia nazywa się Nizińska i dla mnie jest
                          antypatyczna aż się boje pomyśleć co by było gdyby była przy moim porodzie...
                          Ja mam termin na połowę sierpnia i jestem ciemną blondynką z włosami za ucho. A
                          Ciebie jak można poznać?
                          • natta24 Re: Szpital Praski 23.06.03, 10:27
                            Cześć,
                            Qrde nie wiem jak mamy dzisiaj zajęcia. Czy jest podział czy nieczy mam jechać
                            na 19 czy 18. Ja przez 2 tygodnie jeszcze bede bez meza, bo Gamalajza złamał
                            nogę. Hm i tak Cię nie bardzo wiem która to ty, ale jeszcze słabo sie wszyscy
                            znamy. Ja jestem taka "puchata" blondynka z włosami trochem za ucho i w
                            okularach. Chodzę na 19 i przez jakis czas bede sama. Acha ta położna jest ok,
                            ona jest troche inna jak sie z nia rozmawia samemu, a inna jak mowi ogolem do
                            grupy, bynajmniej tak mi sie wydaje. A zajecia mamy z ta sama polozna, ta
                            ktora byla na 1wszym spotkaniu - Mizerska. Wiem na pewno bo asystuje zawsze
                            mojemu lekarzowi w przychodni przyszpitalnej w Praskim. Będzie dobrze. Mam
                            nadzieje, chociaz tez jestem przerazona bo to coraz blizej i w ogole
                            papa
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka