rosemary1
13.06.03, 12:41
Wiecie co, czytam Was od jakiegoś czasu, ale nigdy się nie włączałam, bo nie
było tego jedynego, dobrego powodu. Staraliśmy się pół roku, ale nie wyszło.
Teraz musimy przestac się starać, bo zaszły w naszym życiu zmiany, które
póki co nie pozwalają na dziecko. I jestem piekielnie rozczarowana, mimo że
te zmiany nie są złe. Mam czas na dziecko, ale co z tego jak tak bardzo się
chce? Coś gdzieś tam w środku dusi i woła. I to wcale nie wtedy kiedy widzę
lub mam na rękach jakies dziecko. Wtedy to nawet zastanawiam się, że może
jednak nie, nie teraz. Mam dzieci na okrągło przy sobie, jestem
przedszkolanką. A jednak. Moje, nasze. Uff. Po prostu to czuję. Ale poczekam
jeszcze rok. Bo tak najrozsądniej.
A Wy? Czułyście TO?
Pozdrowienia dla wszystkich przyszłych i obecnych mamuś (jak Wy znosicie te
upały??).
Ro.