klarek
29.09.03, 22:01
Witam Was serdecznie - jestem na forum pierwszy raz i to od razu ze
zmartwieniem. Otóż planujemy z mężem pierwszego dzidziusia, mieliśmy zacząć w
październiku. Niestety odezwały się moje problemy z gruczołem Bartoliniego
(piszę zgodnie z wymową). Jest to gruczoł wydzielający śluz, znajdujący się
po lewej i prawej stronie wejścia do pochwy. Zdarza się, że dochodzi do
jego "przytkania" i wtedy napełniając się nie znajdującym ujścia śluzem
rośnie, czasem dochodzi do zapalenia. Gdy zdarzyło mi się to po raz pierwszy,
skończyło się na wizycie u ginekologa i antybiotykach (bolało, wdało sie
zapalenie), później, za zgoda lekarza, w przypadku powiększania się gruczołu
smarowałam go żelem z aloesu, który zawsze rewelacyjnie skutkował. Zwykle,
prócz tego pierwszego razu, powiększaniu sie gruczołu nie towarzyszył ból.
Kilka dni temu jednak gruczoł powiększył się i natychamiast zaczął boleć.
Wykurowałam się aloesem i okładami z naparu a szałwi, ale martwię się, jaki
wpływ problemy z drożnością tego gruczołu mogą mieć na ciążę. A jeśli w
czasie ciąży gruczoł nie tylko powiększy się, ale i wda się zapalenie?
Może któraś z Was ma podobne problemy z tym gruczołem? Jak u Was wygląda
leczenie? Czy doświadczyłyście tych problemów w czasie ciąży? Czy... jest się
czym martwić?