Dodaj do ulubionych

zmartwienie

29.09.03, 22:01
Witam Was serdecznie - jestem na forum pierwszy raz i to od razu ze
zmartwieniem. Otóż planujemy z mężem pierwszego dzidziusia, mieliśmy zacząć w
październiku. Niestety odezwały się moje problemy z gruczołem Bartoliniego
(piszę zgodnie z wymową). Jest to gruczoł wydzielający śluz, znajdujący się
po lewej i prawej stronie wejścia do pochwy. Zdarza się, że dochodzi do
jego "przytkania" i wtedy napełniając się nie znajdującym ujścia śluzem
rośnie, czasem dochodzi do zapalenia. Gdy zdarzyło mi się to po raz pierwszy,
skończyło się na wizycie u ginekologa i antybiotykach (bolało, wdało sie
zapalenie), później, za zgoda lekarza, w przypadku powiększania się gruczołu
smarowałam go żelem z aloesu, który zawsze rewelacyjnie skutkował. Zwykle,
prócz tego pierwszego razu, powiększaniu sie gruczołu nie towarzyszył ból.
Kilka dni temu jednak gruczoł powiększył się i natychamiast zaczął boleć.
Wykurowałam się aloesem i okładami z naparu a szałwi, ale martwię się, jaki
wpływ problemy z drożnością tego gruczołu mogą mieć na ciążę. A jeśli w
czasie ciąży gruczoł nie tylko powiększy się, ale i wda się zapalenie?
Może któraś z Was ma podobne problemy z tym gruczołem? Jak u Was wygląda
leczenie? Czy doświadczyłyście tych problemów w czasie ciąży? Czy... jest się
czym martwić?
Obserwuj wątek
    • apolka Re: zmartwienie 30.09.03, 07:46
      Witaj!
      Nie znam z własnej autopsji problemu, o którym wspominasz ale wydaje mi się, że
      jeśli pomaga smarowanie aloesem (w początkowym stadium) to naprawdę nie masz
      się czym przejmować. W ciąży czeka na kobietę wiele niebezpieczeństw, przed
      którymi musi się szczególnie chronić, w tym wiele infekcji narządów rodnych
      (grzybica, stany zapalne wywołane rozmaitymi drobnoustrojami) i wierz mi (a
      może sama się kiedyś zmagałaś z czymś takim) tych chorób nie da się wyleczyć
      bez antybiotyków a jednak dziewczyny, którym się przytrafiają rodzą zdrowe
      dzieci (ale co się nastresują to ich). Po prostu warto, zanim zaczniecie
      starania, doprowadzić organizm "do porządku", zmienić złe nawyki żywieniowe a
      jak już będziesz w ciąży, bacznie przyglądać się swojemu ciału aby w porę
      wyłapać wszelkie początki choróbsk i odpowiednio wcześnie zadziałać.
      Wiem, że liczyłaś na bardziej rzeczową odpowiedź, jeśli takiej tu nie
      dostaniesz (nie wiem, jak popularny jest to problem) spróbuj na forum Zdrowie
      Kobiety, tam odpowiedzi udziela również ginekolog, oczywiście trzeba poczekać
      kilka - kilkanaście dni. I, oczywiście, przy najbliższej okazji zapytaj swojego
      ginekologa, myślę, że rozwieje Twoje wątpliwości.
      pozdrawiam, a.
      • klarek Re: zmartwienie 30.09.03, 15:46
        Ogromnie dziękuję Ci za odpowiedź. Choć, jak piszesz, problem ten Cię nie
        dotyczy (na szczęście), doceniam Twój list tym bardziej. Z rad i pociechy
        skorzystam.
        Pozdrawiam K.


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka