pandora_
12.12.03, 09:17
O, jak rany. Jak się czuje super, mam pełno energii, nic mnie nie boli, to w
nocy kilka razy dopadły mnie potworne skurcze łydek. Też takie macie? Mam
mocno stojąca pracę i czasem musze postać pół godzinki, a czasem po prostu
zapominam o odpoczywaniu - pracuje po południu i wieczorem jak się kładę, to
jest po prostu straszne. Staram się wchłaniać więcej wapnia, smarować
łagodnym żelem ziołowym, ale i tak się budzę w nocy. Próbowałam masaży,
kładzenia nóg wyżej, termoforu jeszcze nie uzyłam ale kto wie...Uff, jak się
człowiek wyżali, to mu lepiej. :) Może macie jakiś jeszcze sposób, który
pomaga, bo razem ze mna w nocy budzi się kot, mąż, dzidzia i rybki :))) bo z
bólu zazwyczaj zrywam się na równe nogi. No i tylko w te dni, kiedy naprawdę
się nastoję. Najchętniej na noc bym sobie nogi odczepiała :)))