h.olender
30.01.04, 08:22
Okazuje się, że drzewa i trawy mają swój "język", a nawet swoją "gorącą
linię". Ratunku! Coś mnie gryzie! - krzyczy kukurydza, do której dobierają
sią gąsienice. Będziemy mogli ją usłyszeć, jeśli poznamy roślinny "język",
czyli nauczymy się rozpoznawać chemiczne cząsteczki, które są wydzielane w
chwilach zagrożeń. W najnowszym numerze tygodnika "PNAS" badacze z
Pensylwanii donoszą o poznaniu roślinnego systemu wczesnego ostrzegania. To
kolejne osiągnięcie zmieniające nasz obraz roślin jako nieruchawych
organizmów, których związki z innymi osobnikami ograniczają się do
rozmnażania (a i to bez bliższego kontaktu). Tymczasem określenie, że ktoś
wegetuje jak roślina, już dawno powinno być wycofane z użycia. Zieleni
mieszkańcy naszej planety doskonale wiedzą, co się wokół nich dzieje, i w
razie potrzeby potrafią ostrzec pobratymców, a nawet wezwać pomoc.
serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,1890996.html
To idę se pogadać z kukurydzą ;-)