ogabignac 23.11.07, 15:28 Nie o tabak chodzi bo tu akurat nie ma czym się chwalić. Zaciągam się do fitnessu - umowa na rok; będą kasować co miesiąc a ja jak chcę - mogę ćwiczyć albo nie. Jest wolność. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ralston Re: Zaciągam się. 23.11.07, 16:43 Dostałeś powołanie do fitnessu. Ja będę uskuteczniał od wiosny. Z łopatą w ogrodzie. Odpowiedz Link Zgłoś
morfeusz_1 Re: Zaciągam się. 23.11.07, 18:54 Ja od ętnastego zacznę biegać,póki co leżeć będę do góry kołami,nie kce mi się po prostu i juniorki się rozwaliły :) Odpowiedz Link Zgłoś
bogo2 Re: Zaciągam się. 25.11.07, 15:07 e tam....?! wolnosc , to bylaby wtedy, gdybys to ty kasowal, a nie oni, niezaleznie od tego, czy oni chca abys cwiczyl, czy nie.... ;)! ogabignac napisał: > Zaciągam się do fitnessu - umowa na rok; będą kasować co miesiąc > ja jak chcę - mogę ćwiczyć albo nie. Jest wolność. Odpowiedz Link Zgłoś
habitus Re: Zaciągam się. 26.11.07, 10:05 Ja się zaciągłam od stycznia 2007. Przez 4 miesiące chodziłam pilnie 3 razy w tygodniu a potem zaczęły mi się sprawy spiętrzać i się okazało, że nie mam czasu. Jest to ewidentny brak dobrej organizacji - wiem to. A ONI kasują - chociaż nie chodzę. Chyba zacznę chodzić 2 razy dziennie, żeby coś odzyskać z haraczu... Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Zaciągam się. 28.11.07, 15:03 To ja jestem naprawdę wolny. Nie kasują mnie a ćwiczę kiedy tylko zechcę. Jak na razie jednak mi się nie chce. Odpowiedz Link Zgłoś
habitus Re: Zaciągam się. 06.12.07, 09:22 No i nie wykorzystam tej karty... Zwichnęłam sobie odnóże. Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Zaciągam się. 06.12.07, 09:26 O masz! Śniegów i lodów jeszcze nie ma a już sezon zwichnięć rozpoczęty? Odpowiedz Link Zgłoś
habitus Re: Zaciągam się. 06.12.07, 10:09 Najwięcej wypadków ma miejsce w domu, przed świętami i ulegają nim kobiety. Ciekawe, co ? Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Zaciągam się. 06.12.07, 10:26 No tak - empirię najtrudniej podważyć. Zwłaszcza wtedy kiedy spadła i przygniotła prawą dłoń na ten przykład... Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Zaciągam się. 06.12.07, 10:51 W najbliższy weekend wchodzę do grupy ryzyka. Czeka mnie uprzątnięcie garażu, pomieszczenia gospodarczego i mycie okien. Brrr... Strach pomyśleć jakie to empirie mogą człeka dopaść... Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Zaciągam się. 06.12.07, 12:24 Okien jeszcze w życiu w kasku nie myłem. Ale zawsze musi być ten pierwszy raz ;) Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Zaciągam się. 06.12.07, 12:25 Ale jest do wtargania parę cięższych rzeczy na strych. Może rzeczywiście kask się przyda? Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Zaciągam się. 07.12.07, 10:01 A już zacząłem o autorstwo podejrzewać pewneggo Piotrusia. Zaraz, zaraz - ile to on już ma lat właściwie? Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Zaciągam się. 07.12.07, 12:41 Znaczy się rówieśnik mojej Uli. A ona bywa chwilami niemożliwa... :) Odpowiedz Link Zgłoś
ogabignac Re: Zaciągam się. 06.12.07, 22:54 No i masz spoko - z katarem wypada przełożyć. Odpowiedz Link Zgłoś
habitus Wyciągam się. 06.12.07, 14:01 Z domu. Ciężko chodzić ochwaconemu będący. Odpowiedz Link Zgłoś
aand Re: Wyciągam się. 06.12.07, 14:06 habitus napisał: > Z domu. Ciężko chodzić ochwaconemu będący. A, bo się już wystraszyłem. "Wyciągam się" - dwumetrowy Habitus? :-o Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Wyciągam się. 06.12.07, 14:53 No nie po Habitusowemu to by było być długim jako pogańska włócznia. Co innego my dwaj... Odpowiedz Link Zgłoś
ormond Re: Zaciągam się. 13.12.07, 13:34 ogabignac napisał: > Nie o tabak chodzi bo tu akurat nie ma czym się chwalić. > Zaciągam się do fitnessu - To chyba temat do watku o Polskish? Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Zaciągam się. 13.12.07, 13:40 Może być. Fitnessu po polsku to będzie - gimnastyki? Jakoś mi się bardziej z fikołkami na WF-ie kojarzy... Odpowiedz Link Zgłoś
ormond Re: Zaciągam się. 13.12.07, 13:43 ralston napisał: > Może być. Fitnessu po polsku to będzie - gimnastyki? Jakoś mi się > bardziej z fikołkami na WF-ie kojarzy... Nie moge sie nadziwic jak ludzie mogli kiedys ze saba po polsku sie dogadywac zanim polskish nastal. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Zaciągam się. 13.12.07, 14:12 Dogadywali się, bo nie było fitness-ów, co najwyżej raczkowały jakieś siłownie. Polskish przyszedł często razem z wynalazkami z zachodu i czasem trafiał, może niekoniecznie zaraz w semantyczną próżnię, ale czasem znaczeniowo polskie słowa nie do końca pokrywały się idealnie. Oczywiście pojawiły się też całkowite wynaturzenia, jak różnego rodzaju shopy i markety, na które istnieją zupełnie jednoznaczne słowa polskie. Odpowiedz Link Zgłoś
aand Re: Zaciągam się. 13.12.07, 22:35 ormond napisał: > Nie moge sie nadziwic jak ludzie mogli kiedys ze saba po polsku sie dogadywac Podobno ze Sabą najszybciej szło się dogadać... Odpowiedz Link Zgłoś
ormond Re: Zaciągam się. 15.12.07, 09:34 > Podobno ze Sabą najszybciej szło się dogadać... A co to takiego ta Saba? Odpowiedz Link Zgłoś
aand Re: Rozciągam się 17.12.07, 13:03 Człowiek - guma jak z cyrku braci Staniewskich. Odpowiedz Link Zgłoś
habitus Re: Rozciągam się 18.12.07, 23:26 Będziesz mógł stać na przystanku nogami a w domu jeszcze kończyć śniadanko. Ale wygoda. Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Rozciągam się 18.12.07, 23:30 Tylko w domu przeciąg, bo drzwi wciąż muszą otwarte pozostać... Odpowiedz Link Zgłoś