Dodaj do ulubionych

ksiazki Pacholskiego-czy warto?

13.09.08, 23:18
do reki wpadly mi dwie-nikt z rodziny i czlowiek o stu twarzach-czy
warto do nich zajrzec?

ta druga czesciowo dzieje sie w Kaliszu, wiec czesciowo odpowiem na
pytanie ktore sam zadalem-jesli jest Kalisz to warto

a czy ukazaly sie kolejne ksizaki z cyklu kroniki polskie (ma byc
siedem a ukazaly sie dwie???)
Obserwuj wątek
    • wielkopolskawschodnia Re: Arkadiusz Pacholski 14.09.08, 00:50
      Czy "warto" czytać laureatów Nagrody Fundacji im. Kościelskich?

      To tak, jakby pytać czy warto czytać Mrożka, Herberta, Konwickiego,
      Herlinga-Grudzińskiego, Kozioł, Harasymowicza, Barańczaka, Lipskiej,
      Zagajewskiego, Krynickiego, Jastruna, Szymborskiej i in. laureatów.

      :)
      • ok333 Re: Arkadiusz Pacholski 14.09.08, 09:51
        Warto czytac tak wogole, szczegolnie glosno malym dzieciom. Czego
        nie warto czytac ? Napewno Urbana i autorow jego pokroju. Zatem
        odpada ,,NIE''!!! :).
        • wielkopolskawschodnia Re: Arkadiusz Pacholski 14.09.08, 13:33
          Ale co ma piernik do wiatraka?

          Jerzy Urban był znakomitym felietonistą, sam zapłakiwałem się do łez
          czytając go w "Kulisach". Urban to genialny publicysta, nie należy
          się więc dziwić, że został wielkim propagandystą PRL. Taka karma :).
    • barbelo Re: ksiazki Pacholskiego-czy warto? 15.09.08, 22:08
      Według mnie warto. Z Arkiem Pacholskim miałam warsztaty na studiach i czytał nam
      fragmenty tekstów, nad którymi wtedy pracował. Ciekawie nakreślony świat, barwny
      język. Do tego akcja wspomnianej książki miała miejsce właśnie w Kaliszu.
      • naraziegosc Re: ksiazki Pacholskiego-czy warto? 15.09.08, 22:31
        Mnie sie bardziej pierwsza podobala niz ten czlowiek o 100
        twarzach. Chociaz postacie byly dla mnie dosyc sztampowo zarysowane
        i wedlug zalozenia za prawica to oczywiscie klerykaliazm z msza
        obowiazkowa w niedziele i postepowanie wedlug wszelkich kanonow
        moralnych no ale sekret wielki gdzies gleboko ukryty wiec ta ich
        moralnosc tylko pozorna. Lewica to nie wiadomo gdzie zmierza bo
        biedni tacy zagubieni po tym PRL-u ale oczywiscie tylko oni sa
        tolerancyjni i otwarci na swiat i zmiany, awangarda jednym slowem
        ale najwspanialsza postacia jest oczywiscie policjant byly
        milicjant. Tak gleboko sa te postacie zarysowane ze dech zapiera.
        Czytalem jednak z wieka przyjemnoscia bo sie kaliskie krajobrazy (i
        okolice) przypominaly. I same ksiazki lekko i latwo sie czyte wiec
        przyjemna lektura.
        • prezesmarcin Re: ksiazki Pacholskiego-czy warto? 16.09.08, 00:53
          narazie dorwalem sie do woloszanskiego-twierdza szyfrow i operacja
          talos a potem zabiore sie za Pacholskiego (miejmy nadzieje). ale
          jest jeszcze jedna powiesc agenta w-siec ostatni bastion ss.
          • prezesmarcin Re: ksiazki Pacholskiego-czy warto? 16.09.08, 00:55
            sorki Woloszanski z duzej powinien byc
            • kaliszman Re: ksiazki Pacholskiego-czy warto? 16.09.08, 12:36
              Requiem dla ziemiaństwa.Książka opisująca przedwojenną sytuacja w
              kaliskiego
              ziemiaństwa.www.dziennik.com/www/dziennik/kult/archiwum/07-12-
              03/pp-12-05-04.html
              • prezesmarcin Re: ksiazki Pacholskiego-czy warto? 16.09.08, 22:26
                kaliszman napisał:

                > Requiem dla ziemiaństwa

                czytalem, nawet specjalnie wybralem sie do czytelnika po nia jak
                bylem w wawie.
                • kaliszman Re: ksiazki Pacholskiego-czy warto? 16.09.08, 23:12
                  I co o niej sądzisz.Warta jest kupienia.
                  • prezesmarcin Re: ksiazki Pacholskiego-czy warto? 17.09.08, 00:20
                    warto ale tylko dlatego ze mowi o Kaliszu i okolicach. Niktorych
                    ziemian autor wymienia blednie z nazwiska-np. wlascicieli Zelzakowa
                    (bodajze).

                    Czytalaem tez Wolne miasto-nie przebrnalem przez pierwsze 50 str.

                    Pniewski jest o niebo lepszy
                    • kalamata99 Pacholski, Jalowiecki itd 20.09.08, 00:08
                      Ad 1 - z przyjemnoscia przeczytalem "Brulion Paryski" i swietny
                      zbior opowiadan "Lsnienie nad glebina" (chyb taki tytul), ale "Nikt
                      z rodziny" to dla mnie kompletny gniot.
                      Ad 2 - wspomnienia Jalowieckiego czytalem i nie moglem sie od nich
                      oderwac; nie tylko fascynujace opisy wydarzen, ale pisane przez
                      arystokratycznego zubra kresowego co moze niektorych odrzucac, ale
                      mnie bawilo.
                      • prezesmarcin Nikt z Rodziny 26.09.08, 21:34
                        wczoraj zaczalem czytac-jak na razie troche niemrawo sie zaczelo.

                        PS. zdecydowanie lepiej czytalo mi sie Krajewskiego, Lewandowskiego,
                        Cwirleja, Woloszanskiego czy Debskiego
                        • prezesmarcin Re: Nikt z Rodziny 30.09.08, 01:14
                          ksiazke czyta sie fatalnie-po osiemdziesieciu stronach zero
                          rozwiniecia akcji tylko jakies dywagacje na tematy "ble, ble, ble",
                          chyba poszukam fragmentow z Kaliszem i odniose po ich przeczytaniu
                          do biblioteki .
                          Krajewski to to nie jest na pewno choc ma to byc po czesci kryminal.

                          z tym drugim tytulem zrobie chyba to samo-fragmenty o Kaliszu i do
                          biblioteki

                          • prezesmarcin Re: Nikt z Rodziny 30.09.08, 01:21
                            prezesmarcin napisał:

                            > > chyba poszukam fragmentow z Kaliszem i odniose po ich
                            przeczytaniu
                            > do biblioteki .

                            powinno byc: ksizazke odniose
    • prezesmarcin Nikt z rodziny 30.09.08, 01:18
      na tych osiemdziesieciu stronach wieje nuda-szkoda czasu moim
      zdaniem na czytanie

      PS. Moze i nie mam szczescia do wydawnictwa Rebis-ich pozycje sa
      takie jakies trudne i ciezkie w czytaniu. Poza jednym wyjatkiem z
      jakim sie spotkalem-ksiazka "Katyn" (nie pamietam autora) ale to
      jest inny rodzaj literatury.
      • kaliszman Re: Nikt z rodziny 30.09.08, 09:57
        Z tego wynika, że nawet nie warto tych książek wypożyczać.
        • prezesmarcin Re: Nikt z rodziny 30.09.08, 15:54
          kaliszman napisał:

          > Z tego wynika, że nawet nie warto tych książek wypożyczać.

          moze Tobie sie spodoba, mnie ta ksiazka nie pasuje
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka