Dodaj do ulubionych

Tony kurzu...

10.10.05, 22:44
Tu nawet marudzić sie nie da!
Tu nikogo nie ma!
Hop, hop!
Puste forum...
Domarudzenia!
Obserwuj wątek
    • czesiula Re: Tony kurzu... 11.10.05, 08:12
      Jak to "nie ma"? A high_level?
      • marudzisko Re: Tony kurzu... 11.10.05, 20:14
        Nikogo więcej do ścierania siemiatyckiego kurzu?
        No ruszcie się,bo Was zasypie ...
        Nie marudżcie!
        • czesiula Re: Tony kurzu... 11.10.05, 22:20
          Chyba się trochę rozpędziłeś...Będąc przejazdem nie wie się wszystkiego.Więcej
          konkretów, proszę.Co,oprócz korków jeszcze Ci się nie podoba? Co jeszcze
          dostrzegłes z okien swojego pojazdu?
          • marudzisko Re: Tony kurzu... 11.10.05, 23:28
            A niech Was ... nie będę Wam nabijał konta!
            Może ktoś z Siemiatycz napisze co widzi ze swojego okna.

            P.S. Sprawdziłem:To skrzyżowanie z sygnalizacją świetlną,jest jedyne
            w swoim rodzaju!Być może nawet na całym kontynencie.
            Ale jak widzę,nikogo to nie obchodzi.Powinniście załatwić jeszcze
            zdemontowanie "zielonej strzałki".Wtedy bezpieczeństwo sięgnie zenitu.
            -Domarudzenia-

            • czesiula Re: Tony kurzu... 12.10.05, 08:30
              Z okna domu, czy z samochodu? Z okien naszych domów widać różne rzeczy. Ja mam
              piekny widok na las....Z okien samochodu, przy takim nastawieniu jak Twoje -
              niewiele. Świadczy o tym fakt,że znowu nawiązujesz do sygnalizacji i nic
              wiecej...A my też o tym wiemy....Ale dla mieszkańców Siemiatycz liczy się i
              dobre i złe....A skąd to Bóg do nas Ciebie prowadzi,że tak Ci tu źle....A może
              byś tak objazdami spóbował....Mniej się będziesz denerwował....
              A o nasze konto się nie martw. Tak dobrze marudzimy, że i tak się nabije....
              Pozdrowienia.
              • arizona13 Re: Tony kurzu... 12.10.05, 10:26
                Czesiulo! Gość w dom,Bóg w dom... Nie odstręczaj przyjezdnych.Nie zachęcaj ich
                do korzystania z naszej wspaniałej obwodnicy!Niech raczej zakosztują tego
                piekiełka komunikacyjnego,jakie nam ktoś wymyślił.
                • czesiula Re: Tony kurzu... 12.10.05, 10:34
                  Masz rację, niech sobie jeździ i przeżywa.Dobrze by było,żeby to coś
                  zmieniło....Tylko widzisz, Marudzisko nie widzi nic innego, nic dobrego wnaszym
                  mieście i to mnie złości...Pozdrawiam.
                  • arizona13 Re: Tony kurzu... 12.10.05, 10:48
                    Gość pewnie "złapał gumę" w Siemiatyczach.Ale z tym forum to ma rację.
                    Ty,Level trochę ja ... Ot i całe zamieszanie.
                    • czesiula Re: Tony kurzu... 12.10.05, 10:56
                      To nic, ale mieszajmy, mieszajmy...Może coś nam wyjdzie.Myślę,ze mamy te same,
                      dobre intencje...
    • high_level Re: Tony kurzu... 12.10.05, 06:37
      marudzisko napisał:

      > Tu nawet marudzić sie nie da!

      Jesli chciales sobie pomarudzic, to jest to chyba wlasciwe forum. Wiekszosc
      tutaj piszacych nie zajmuje sie niczym innym.

      > Tu nikogo nie ma!

      Jak to? Jest nas tutaj juz przeciez troje. I to same marudy ;-)
      • marudzisko Re: Tony kurzu... 12.10.05, 18:51
        Oho! widzę że coś drgnęło!
        Jest już czwarta maruda.
        • czesiula Re: Tony kurzu... 12.10.05, 19:16
          No to marudźmy....
          • warspite Re: Tony kurzu... 12.10.05, 19:25
            zamiast marudzic na mecz do pubu idzcie. kilka piwe Was rozweseli. zbiorowe
            ogladanie szykuje sie, jak zwykle, w "Zaciszu".
            • czesiula Re: Tony kurzu... 12.10.05, 19:27
              Obejrzę w domu, z rodziną ..Też będzie fajnie....
          • czesiula Re: Tony kurzu... 12.10.05, 19:26
            Myślesobie, co znaczy dla Ciebie hasło, pod którym piszesz o
            Siemiatyczach...Tony Kurzu...Dosłownie chyba nie ...A w przenośni? No cóż?
            Pewnie,jak wszędzie to i owo dałoby się odkurzyć, zmienić, wyczyścić, ale
            wszyscy tu nad tym pracują...Dosłownie- miasto jest czyste, niestety poza
            okalajacymi lasami i to z brzegów.Mieszkańcy uważają,że ten teren do nich nie
            należy i po prostu śmiecą. Nie pomaga raz czy dwa do roku "sprzatanie świata".
            Musimy sami zrozumieć,że miasto jest nasze.Będzie jeszcze piękniej...Zima lasy
            to prawdziwe cudeńko....Wszystko zakryte śniegiem...
            • marudzisko Re: Tony kurzu... 12.10.05, 19:40
              Oczywiście te "tony" są metaforą na panujący tu bezruch.
              Widzę że jesteś wrażliwa na piękno przyrody.
              Ja troszeczkę mniej.Czytam że jesteś również kibicem.
              A może kibicką? Hmm...
              • czesiula Re: Tony kurzu... 12.10.05, 19:51
                Jestem kibicem rodzaju żeńskiego...Dobrze?
                A przyrodę rzeczywiście kocham...Siemiatycze też. Bezwarunkowo, nie za coś, ale
                za to,że są...Wogóle staram się bardziej dostrzegać rzeczy piękne, ludzi
                ciekawych, historie niebanalne...tak jest lepiej, po co martwić się drobiazgami?
                A ten marazm wśród ludzi? Chyba nie tylko w Siemiatyczach daje o sobie
                znac...Takie czasy....Ludzie zamykają się w sobie, walczą o byt i tyle...Nie
                dajmy się zwariować...
    • conveyor Re: Tony kurzu... 12.10.05, 19:50
      Tony kurzu to som jak ja nowym sfoim traktorem po polu z plugiem zap....am, heheheh az we gminie widac...
      • wiesiek_z_grodziska Re: Tony kurzu... 12.10.05, 19:52
        Holera, konta pomylil... stary a glupi
        • marudzisko Re: Tony kurzu... 12.10.05, 21:45
          Wspaniale! Stwierdzam że się myliłem.
          Tu wspaniale się marudzi.
          Oto głos zabierają wirtuozi.
          Czyżby tony kurzu zamieniły się w obłok i odleciały na zawsze?
          Proszę! Powiedzcie że TAK!
          • czesiula Re: Tony kurzu... 12.10.05, 21:57
            A może ich nie było?
            Dobrze,ze fajnie jest...
            • warspite Re: Tony kurzu... 12.10.05, 22:54
              W Zaciszu jak zwykle tlok. Szkode, ze te "patałahi" znowu wpiernicz dostali...
              • marudzisko Re: Tony kurzu... 13.10.05, 18:41
                Witajcie! Co,co,co to jest?
                Znowu zaczynacie pielęgnować kurz?
                A ja robilem sobie nadzieje ...
                Cóż...Wiecie że od mostu na Bugu,bedzie biegła do Siemiatycz szeroka,równa
                droga? Kto chce pomarudzić na ten temat?
                • czesiula Re: Tony kurzu... 13.10.05, 18:59
                  Nie mogłam pisać, bo byłam w pracy....
                  • czesiula Re: Tony kurzu... 13.10.05, 19:01
                    Fajnie.Czy tamtędy też jeździsz do Siemiatycz?
                  • arizona13 Re: Tony kurzu... 13.10.05, 19:08
                    Widzę że dużo podróżujesz.To nasza wspólna cecha.Znam tą drogę.Zwróciłeś uwagę
                    na krzyże stojące obk tej drogi?
                    • czesiula Re: Tony kurzu... 13.10.05, 19:11
                      Przykre...
                      • arizona13 Re: Tony kurzu... 13.10.05, 19:19
                        Nasi "przywódcy" udawali przez tyle lat,że ich tam nie ma.I to jest
                        przykre.Może nareszcie dobry stan tej drogi sprawi,że krzyży nie będzie tam
                        przybywac.
                        • czesiula Re: Tony kurzu... 13.10.05, 19:27
                          Tak, racja...Żeby tak jeszcze kierowcy jeździli odpowiedzialnie( mam na myśli
                          nadmierną prędkość) byłoby super...
                          • arizona13 Re: Tony kurzu... 13.10.05, 19:38
                            Czesiulo! Ty chyba o prędkości na autostradach mówisz...Bo tam,to prędkość wozu
                            drabiniastego jest zabójcza!
                        • marudzisko Re: Tony kurzu... 13.10.05, 19:33
                          Ja się cieszę że cokolwiek tam się ruszyło!Auto można było połamać!Ekolodzy u
                          Was chyba nie są obecni w "życiu drogowym".Jakoś nie słyszałem protestów... A
                          drzew ubyło,ubyło...
                          • marudzisko Re: Tony kurzu... 13.10.05, 19:55
                            A tak przy okazji... Na przeciw Kmicica,przy samym asfalcie,obok przystanku
                            PKS, jest (był) krzyżyk. Ale to jest chyba jakiś grób? Ktoś coś wie na ten
                            temat?
                            • czesiula Re: Tony kurzu... 13.10.05, 20:09
                              Tam raczej też był wypadek...
                              • arizona13 Re: Tony kurzu... 14.10.05, 18:14
                                Ten krzyżyk znajduje się tam od czasu drugiej wojny.Podobno pochowany jest tam
                                żołnierz.Nic mi nie wiadomo o tym z jakiej był armi.Są jednak do dzisiaj
                                ludzie,którzy zapalają tam znicze.A swoją drogą.Ciekawe co z nim się stanie po
                                modernizacji tej drogi.Prace obejmują miejsce na którym on jest postawiony.
                                • czesiula Re: Tony kurzu... 14.10.05, 19:06
                                  Nie wiedziałam o tym, to rzeczywiście zastanawiające...Czy wiesz, kto bedzie
                                  zarządcą tej nowej drogi? Białystok czy nasz rejon dróg....Trzeba o to
                                  wypytać...
                                  • arizona13 Re: Tony kurzu... 14.10.05, 19:41
                                    Nie znam przyszłego zarządcy drogi.Natomiast obecnie prowadzone
                                    prace,wykonywane są przez jakąś firmę chyba z Siedlec.Wszystko wskazuje na
                                    to,że ten krzyżyk zniknie.Przez miejsce w którym się on znajduje,będzie biegła
                                    droga.Jeżeli masz na myśli jakieś działania,to pospiesz się,bo za kilka dni
                                    mogą tam już ryć maszyny.
                                    • marudzisko Re: Tony kurzu... 14.10.05, 20:04
                                      Gdyby nawet podjąć jakieś działania,to co można zrobić?Każde rozwiązanie,wydaje
                                      się być czasochłonne i kosztowne.Nikt na to się nie zgodzi.
                                      • arizona13 Re: Tony kurzu... 14.10.05, 20:20
                                        Gdyby moje zasłyszane informacje okazały się prawdziwe,to przeniesienie prochów
                                        człowieka tam leżącego nie przedstawia tak dużych trudności.Sto metrów dalej w
                                        linii prostej,za laskiem, znajduje się cmentarz wojenny.I aż dziw że do tej
                                        pory tak nikt nie postąpił.
                                        • marudzisko Re: Tony kurzu... 15.10.05, 13:02
                                          Znowu nikt kurzu nie ściera...
                                          • czesiula Re: Tony kurzu... 15.10.05, 13:36
                                            Ścieramy, ścieramy, ale oprócz komputera mam jeszcze mnóstwo innych
                                            zajęć....Rozmawiałam dziś z ludźmi na temat tego krzyża.Mój mąż jest pewien,że
                                            nastąpi ekshumacja...W poniedziałek ruszam do przodu w tej sprawie, ale sama
                                            nic zrobić nie mogę i dlatego nie wiem, czy sie uda...Spróbuję na pewno...
                                            • arizona13 Re: Tony kurzu... 15.10.05, 13:47
                                              Czyli historia o pochowanym tam żołnierzu jest prawdziwa.
                                              Czesiulo,myślę że sama nie musisz liczyć tylko na własne siły.
                                              Wszak niszczenie lub znieważanie grobów,jest sprzeczne z prawem.
                                              Sądzę,że odpowiednie władze powinny się tym zająć.Wystarczy zawiadomić.
                                              • czesiula Re: Tony kurzu... 15.10.05, 16:44
                                                Tak, właśnie.....
                                                • arizona13 Re: Tony kurzu... 15.10.05, 20:34
                                                  Być może była to ostatnia,tak piękna i słoneczna sobota w tym roku.Korzystając
                                                  z wolnego dnia,wybrałem się w plener.To co ujrzałem w lasach i na łąkach napawa
                                                  optymizmem.Nie tylko tonami kurzu Siemiatycze i okolice stoją!Oprócz
                                                  nich,znalazłem również...bobry! Nigdy wcześniej nie widziałem tych zwierząt.One
                                                  naprawdę budują tamy.Spiętrzyły w rowie melioracyjnym wodę,której nigdy do tej
                                                  pory nie było tam w nadmiarze.Powstało małe lusterko wody...
                                                  • czesiula Re: Tony kurzu... 15.10.05, 20:40
                                                    No właśnie...Słyszałam o bobrach w naszej okolicy...Koleżanka mówiła mi,że są
                                                    też gdzieś w okolicy Moszczony Pańskiej....popytam dokladnie...
                                                  • czesiula Re: Tony kurzu... 15.10.05, 20:51
                                                    Też byłam dziś na długim spacerze...Piękny dzień....Ja myślę,że słońce jeszcze
                                                    będzie..No, może być trochę zimniej....
                                                  • arizona13 Re: Tony kurzu... 15.10.05, 20:53
                                                    Błagam Czesiulo! Tylko bez nazw miejscowości.Zaraz panowie nadęci i ważni ze
                                                    strzelbami...
                                                  • polowanko Re: Tony kurzu... 15.10.05, 21:40
                                                    Ktos tu wspominal o bobrach? he he
                                                  • arizona13 Re: Tony kurzu... 16.10.05, 09:24
                                                    polowanko napisał:

                                                    > Ktos tu wspominal o bobrach? he he

                                                    Już można się śmiać?
                                                  • czesiula Re:do arizony13 16.10.05, 14:36
                                                    Podjąłeś bardzo interesujący temat...Co sądzisz o polowaniach ogólnie...Ja nie
                                                    znoszę nawet myyśli o zabijaniu zwierząt...Nie wierzę w jakieś tam zasady
                                                    myśliwych...Dla oka tak...Uznaję polowanie wyłącznie z aparatem fotograficznym.
                                                    Może nie mam racji, spróbujcie mnie przekonać......
                                                  • czesiula Re: do :polowanko 16.10.05, 14:25
                                                    A Ty tak na potrzebę sytuacji wpadłeś na chwilę....Pewnie te bystre zwierzątka
                                                    Cię przechytrzą....
                                                  • czesiula Re: Tony kurzu... 16.10.05, 14:18
                                                    No widzisz, gapa ze mnie, przepraszam...Może nie będzie tak źle....
                                                  • arizona13 Re: Tony kurzu... 16.10.05, 17:12
                                                    Na temat przyrody moje zdanie jest,jakby tu powiedzieć...dziwne.Uważam że
                                                    drzewa powinny rosnąć w lesie,nie tuż obok drogi.Zwierzęta natomiast,cieszą się
                                                    moją bezgraniczną miłością.Nigdy nie mogłem zrozumieć,jak inteligentni ludzie,w
                                                    czasach kiedy można zaopatrzyć się w żywność kupując ją,zabijają dzikie
                                                    zwierzęta!Nigdy też,nie pogodzę się z tym.Mamy dzisiaj niedzielę,a ja jestem
                                                    zajęty.Więc wpadam tu tylko chwilami...
                                                  • polowanko Re:Do Czesiuli 16.10.05, 21:19
                                                    Zadre w sercu mam.A na zadry w ciele tkwiace najlepsze sadlo bobrze!Toc Macko z
                                                    Bogdanca tak wyleczon! he he
                                                  • czesiula Re: do arizony13 18.10.05, 18:30
                                                    No tak, ale gdyby drzewa rosły tylko w lesie, czy nawet tylko w parkach trochę
                                                    smutno byłoby na naszych ulicach.Ja rozumiem,ze drzewa nie powinny być tak
                                                    usytuowane, aby zasłaniały widocznośc na jezdni...Ale nawet wtedy trochę
                                                    szkoda, jeśli się je wycina...
                                                    A z tymi polowaniami....Dla mnie śmieszni są myśliwi, którzy zimą dokarmiają po
                                                    to, żeby w sezonie zabić....To tak w ogólnym skrócie....
                                                  • czesiula Re: do arizony13 18.10.05, 18:33
                                                    Rozmawiałam w sprawie krzyża...Zobaczymy....
                                                  • arizona13 Re: do Czesiuli 18.10.05, 20:14
                                                    Witaj.Nie było mnie od niedzieli.Prosto ze Szczecina przybywam.Może słyszałaś o
                                                    dzisiejszym zderzeniu autobusu z tirem?Na tym przykładzie powiem Ci,że gdyby
                                                    rosło drzewo w rowie,do którego zsunęły się oba pojazdy,byłyby ofiary
                                                    śmiertelne.A tak na szczęście w nieszczęściu są tylko ranni.Tak motywuję swój
                                                    pogląd na obecność drzew tuż przy drodze.A jeśli chodzi o krzyż,to życzę
                                                    powodzenia.Masz moje moralne wsparcie.Pozdrawiam.
                                                  • arizona13 Re: do wszystkich 18.10.05, 21:12
                                                    P.S. Czy ktoś się przyłączy i poprze działania Czesiuli?
                                                  • polowanko Re: do wszystkich 19.10.05, 15:27
                                                    Pomimo ze Czesiula nie lubi mysliwych,Czesiulo jestem z Toba!
                                                    Pozdro.
                                                  • czesiula do polowanko 19.10.05, 17:26
                                                    Lubię ludzi, myśliwych też, ale nie lubię tego, co robią.Dzięki za
                                                    pozdrowienia...Wzajemnie.
                                                  • marudzisko Re: Tony kurzu 19.10.05, 23:41
                                                    Proszę,proszę! Parę dni człowieka nie było i się wątek zmienia.
                                                    Tony kurzu zamieniły się w korki.Jak się korki ruszą,może będzie ruch.
                                                    Myśliwi też tu są..?

                                                    Domarudzenia.
                                                  • arizona13 Re: Tony kurzu 20.10.05, 06:40
                                                    A ja widzę tu też podróżników.
                                                  • czesiula Re: Tony kurzu 20.10.05, 17:19
                                                    Jeżeli będziesz mieszkał w Siemiatyczach( bo nie wiem, gdzie ten dom budujesz),
                                                    to pewnie ani korków ani kurzu nie będzie, tak?
                                                    Wiesz, jak przechodzę koło ronda, ciągle myślę o tych korkach...Przyglądam sie
                                                    uważniej niz zwykle....Nie widzę tragedii...Nie tak nerwowo,
                                                    Marudzisko...Pozdrawiam miło....
                                                  • czesiula Re: Tony kurzu 20.10.05, 17:20
                                                    Zapewniam Cię, zdążysz wszędzie....Zwolnij trochę....
                                                  • arizona13 Re: Tony kurzu 20.10.05, 18:55
                                                    Wokół "krzyżyka" koparki zaczęły ryć rowy.Z obu stron jednocześnie.Rów będzie
                                                    przebiegał dokładnie przez mogiłę.Tymczasem grób jest składowiskiem różnych
                                                    narzędzi i rur.Czy coś słychać w tej sprawie? P.S.Jestem pewien że teren był
                                                    równany.Krzyżyk jakby trochę zmienił miejsce..
                                                  • polowanko Re: Tony kurzu 20.10.05, 21:45
                                                    marudzisko napisał:
                                                    > Myśliwi też tu są..?

                                                    A są,są i to zapaleńcy prawdziwi!
                                                    Pozdro.
                                                  • marudzisko Re: Tony kurzu 20.10.05, 23:42
                                                    Teraz ja poodkurzam.No więc nie będę domu budował w Siemiatyczach.Tak się
                                                    złożyło.Na sąsiednim temacie znajduje się dobra rada jak i kiedy wylewać ławy
                                                    pod budynek.Dzięki.(100-dolarow! ho ho) Myśliwi powinni być zadowoleni.Bo jak
                                                    mawiał Kazimierz Pawlak,prowadzając pastowanego kabana po lesie, "zwierz we
                                                    mglie tumanieje". Skoro mamy sezon mgieł,to i łatwiej lufę naprowadzić na tak
                                                    otumanione stworzenie.Pozdrawiam. Domarudzenia.
                                                  • 100-dolarow Re: Tony kurzu 21.10.05, 05:08
                                                    marudzisko napisał:
                                                    .(100-dolarow! ho ho)

                                                    Witaj! Widzę że jesteś jak to się dzisiaj mówi spoko gościu.Udało Ci się
                                                    założyć luzikowy wątek.Ja takie wątki popieram.Takich ludzi też.No to
                                                    pozdro,nara.
                                                  • czesiula Re: Tony kurzu 21.10.05, 15:20
                                                    Polowanko! Ty naprawdę polujesz na grubego zwierza? A co myślisz o
                                                    fotografowaniu zwierzaczków?
                                                  • arizona13 Re: Tony kurzu 21.10.05, 20:26
                                                    Jak tak dalej pójdzie,to Polowanko swoje hobby na gwożdziu będzie musiał
                                                    powiesić.Ptasia grypa może sprawić nam niespodziankę.Zwierzaczki mogą pozostać
                                                    tylko na fotografii,niestety.Ale mam nadzieję,że do tego nie dojdzie.
                                                  • 100-dolarow Re: Tony kurzu 22.10.05, 01:59
                                                    Węgrzy mają już szczepionkę na to paskudztwo.
                                                    Podobno sprawdzona.Niemcy,USA,Rosja już zamówili.My będziemy leczyć sprawę
                                                    spirytusem.
                                                  • czesiula Re: Tony kurzu 22.10.05, 12:43
                                                    Do poniedziałku.....Jade na wesele do Wielkiego Miasta....Może ptasiej tam nie
                                                    będzie....
                                                  • arizona13 Re: Tony kurzu 22.10.05, 14:30
                                                    No to baw się dobrze Czesiulo!Czekamy na powrót z owego "wielkiego Miasta".A
                                                    wracać na to nasze zakuprze warto.Wiem,bo sam często wracam.Ale nie
                                                    dzisiaj.Dzisiaj korzystałem z przepięknych uroków jesieni...Boże,jaka ta jesień
                                                    piękna!Przeżyłem parę latek,ale takiego uroku to nie pamiętam!Złoto
                                                    liści,czerwień klonu... Czy bywa gdzie piękniej?
                                                  • arcy-pani Re: Tony kurzu 22.10.05, 20:53
                                                    Od dłuższego czasu śledzę Wasz wątek "Tony kurzu"i cieszę się,że w
                                                    Siemiatyczach są inne atrakcje niż picie piwa na skwerkach.Tylko troszeczkę
                                                    smutno,że tak mało ludzi chce o czymś napisać.(czyżby brak
                                                    komputerów,internetu..,a może to tylko zwykłe lenistwo?) Piszcie Kochani o
                                                    swoim miasteczku, o tym co chcielibyście zmienić,bo porównując nas do innych to
                                                    jesteśmy prawie na samym końcu! Czy zawsze tak musi być? Trzeba to nasze forum
                                                    naprawdę poodkurzać! Uznałam ,że warto się włączyć bo sprawy idą w dobrą
                                                    stronę.Pozdrawiam
                                                    PS.Jesień w tym roku jest rzeczywiście piękna!
                                                  • arizona13 Re: Tony kurzu 22.10.05, 21:51
                                                    Witam Arcy-Panią.
                                                    Podzielam ocenę obecnej jesieni.Z resztą też sie zgadzam.
                                                  • 100-dolarow Re: Tony kurzu 23.10.05, 01:47
                                                    Picie piwka na skwerku to teraz kiepskie zajęcie.Zimno.A że mało nas? To co?
                                                    Lepiej mało niż wcale.Ide spać rano do urny.
                                                  • arizona13 Re: Tony kurzu 23.10.05, 09:53
                                                    Idziesz do urny?Ja idę skreślić.
                                                  • arcy-pani Re: Tony kurzu 23.10.05, 11:14
                                                    Do 100-dolarów:Kiedy Ty śpisz człowieku!Pół nocy siedzieć przed komputerem?
                                                    Rano to chyba dżwig cię z łóżka podnosi! To skoro już wstałeś to idziemy na
                                                    wybory.
                                                  • collombo Re: Tony kurzu 23.10.05, 12:07
                                                    Z chęcią bym poszedł na wybory prezydenckie i wziął w nich udział. Niestety mój
                                                    wiek mi na to nie pozwala. Ale w przyszłych wyborach nie odpuszczę.
                                                  • 100-dolarow Re: Tony kurzu 23.10.05, 12:25
                                                    collombo napisał:

                                                    > Z chęcią bym poszedł na wybory prezydenckie i wziął w nich udział. Niestety
                                                    mój
                                                    >
                                                    > wiek mi na to nie pozwala. Ale w przyszłych wyborach nie odpuszczę.

                                                    - Brawo! Ja już byłem.
                                                  • collombo Re: Tony kurzu 23.10.05, 17:04
                                                    Zazdroszczę ci. Bardzo żałuję że ja mogę dopiero za 5 lat.
                                                  • 100-dolarow Re: Tony kurzu 23.10.05, 17:28
                                                    Może za cztery,bo za tyle będą wybory parlamentarne.
                                                    Wtedy już nie będziesz musiał mi zazdrościć.Sam się przekonasz,że prawo wyboru
                                                    może przyprawić głowę o ból.
                                                  • collombo Re: Tony kurzu 23.10.05, 18:43
                                                    100-dolarow napisał:

                                                    > Może za cztery,bo za tyle będą wybory parlamentarne.
                                                    > Wtedy już nie będziesz musiał mi zazdrościć.Sam się przekonasz,że prawo
                                                    wyboru
                                                    > może przyprawić głowę o ból.
                                                    Mam do niego pytanie czemu prawo wyboru może przyprawić o ból głowy?
                                                  • arizona13 Re: Tony kurzu 23.10.05, 21:41
                                                    Myślę że dla Twojego przedmówcy chodziło kłopot,który wynika z prawa
                                                    wyboru.Rozeznanie co będzie lepsze,może sprawić poważne zakłopotanie.
                                                    W przypadku dzisiejszym,mieliśmy możliwość wyboru między dwoma
                                                    politykami,ubiegającymi się o godność prezydenta.
                                                  • polowanko Re: Tony kurzu 24.10.05, 00:06
                                                    Już niektórzy wieszczą zakaz polowań na kaczki. (brak he he)
                                                  • 100-dolarow Re: Tony kurzu 24.10.05, 00:43
                                                    Jaśniej prosze!Chodzi o politykę czy o ptasią grype?
                                                  • polowanko Re: Tony kurzu 24.10.05, 01:21
                                                    Ptasia grypa dotyczy wszystkich ptaków.Kumasz?
                                                  • czesiula Re: Tony kurzu 24.10.05, 06:30
                                                    Już jestem z Wami!!!!Było fajnie, ale wśród swoich najlepiej. Wróciłam wczoraj
                                                    wieczorem, zdążyłam zagłosowac oczywiście....A teraz do pracy, Kochani....
                                                  • arizona13 Re: Tony kurzu 24.10.05, 06:43
                                                    Witaj Czesiulo!Racja,do pracy,do pracy...Ja też!
                                                    A.D. dialog Polowanka ze 100-dolarów: Donald też w sposób bardzo oczywisty
                                                    kojarzy się z rodem kaczym.I to na całym świecie.Zatem skazani byliśmy na erę
                                                    kaczyzmu.Tu nie było żadnego wyboru!
                                                  • arizona13 Re: Tony kurzu 24.10.05, 20:02
                                                    Do pracy,do pracy,no i wszyscy się chyba na śmierć zapracowali...
                                                    Forum znowu opustoszało!
                                                    Tumany... kurzu...
                                                  • arizona13 Re: Tony kurzu 24.10.05, 20:04
                                                    Fuj. Nie lubię poniedziałków!
                                                  • polowanko Re: Tony kurzu 24.10.05, 23:35
                                                    Weekendy lubię.Bo na polowanie można liczyć!
                                                  • arizona13 Re: Tony kurzu 25.10.05, 06:38
                                                    Fuj! Nie lubię polowania.Wekkendy baardzooo.
                                                    Mamy dopiero wtorek.Aby do piątku.Miłego dnia!
                                                  • collombo Re: Tony kurzu 25.10.05, 15:21
                                                    Ja bardzo lubię soboty, wtedy mam dzień wolny od szkoły. Nie muszę się uczyć.
                                                    Sobota ma same zalety. Ale największą zaletą jest to, że po sobocie jest
                                                    niedziela. Kolejny wolny dzień.
                                                  • czesiula Re: Tony kurzu 25.10.05, 18:06
                                                    Rzeczywiście, jakoś śpiąco dzisiaj....A w pracy...dużo PRACY...Tak pięknie
                                                    wszyscy o jesieni....To poprawia nastrój- niewątpliwie...Niech tam będzie nawet
                                                    chłodniej, ale słońce ma swiecić i już....Ciemności nie znoszę....
                                                    A Polowanko już coś lub kogoś upolował? Bo zimą wszyscy chowają się pod
                                                    pierzynki...Trudno będzie...No tak, może razem na tym forum milej będzie w te
                                                    chłody...
                                                    Mówicie o wolnych sobotach....bardzo lubię, gdy właśnie w soboty wlaściciele
                                                    domów sprzątają swoje posesje...Grabią liście....Ale lubię też spacerować po
                                                    liściach szeleszczących pod stopami, wtedy jesień jest prawdziwa...

                                                    Mimozami jesień się zaczyna......
                                                  • czesiula Re: Tony kurzu 25.10.05, 18:22
                                                    Mimozami jesień się zaczyna,
                                                    złotawa, krucha i miła....Zaśpiewajmy razem....zanućmy cichutko....Fajnie, co?
                                                  • arizona13 Re: Tony kurzu 25.10.05, 18:41
                                                    To Ty,to Ty jesteś ta dziewczyna..... Od Twoich listów,pachniało....
                                                    Fajne!
                                                  • czesiula Re: Tony kurzu 25.10.05, 18:52
                                                    ...pachniało w sieni,
                                                    gdym wracał zdyszany ze szkooooły....Piękne...
                                                  • arizona13 Re: Tony kurzu 25.10.05, 19:29
                                                    Dziwny jest ten świat.... Chyba to samo radio umilało nam dzień.
                                                    Oczywiście Czesław Niemen.On umiał stworzyć nastrój.Dzisiaj przyjemnie się tego
                                                    słucha.
                                                  • polowanko Re: Tony kurzu 25.10.05, 19:51
                                                    Czas.Trzeba mieć czas na polowanka.A co to tak Czesiula z Arizoną o tym
                                                    Niemenie?Może Was amorek jakiś ustrzelił? he he.
                                                  • czesiula Re: Tony kurzu 25.10.05, 19:52
                                                    E tam...po prostu jesień....urokliwa zresztą w tym roku...
                                                  • arizona13 Re: Tony kurzu 25.10.05, 21:26
                                                    Widzisz jak może działac na ludzi taka piękna pora roku.Oczywiście troszeczkę
                                                    przesadziłeś.Wiesz co? Może jednak będzie lepiej jak zajmiesz się swoim
                                                    strzelaniem.Nie obraż się,ale jak niedawno aresztowali faceta,który strzelał do
                                                    ludzi z okna,twierdząc że to nic złego,to miałem na myśli Ciebie. HE HE
                                                  • arizona13 Re: Tony kurzu 25.10.05, 21:29
                                                    Oczywiście tekst powyższy kieruję do Polowanka.
                                                  • collombo Re: Tony kurzu 28.10.05, 23:41
                                                    Hurra! Nareszcie koniec tygodnia ciezkiej pracy w szkole! Jutro jest sobota, a
                                                    pojutrze niedziela! Czyli dwa dni wolnego! Nareszcie! Ale teraz spać! Dobranoc.
                                                    Pozdrawiam rówieśników!
                                                  • czesiula Re: Tony kurzu 25.10.05, 19:51
                                                    Uwielbiam tę piosenkę...Wiażą się z nią moje własne wspomnienia...
                                                    Dla tych, który nie słyszeli, dedykuję całość...Chociaż nie znajdzie się chyba
                                                    ktoś, kto nie słyszał....

                                                    Wspomnienie.
                                                    słowa;Julian Tuwim
                                                    muzyka.M. Sart

                                                    Mimozami jesień się zaczyna
                                                    Złotawa, krucha i miła
                                                    To Ty, to Ty jesteś ta dziewczyna
                                                    która do mnie na ulicę wychodziła

                                                    Od Twoich listów pachniało w sieni
                                                    gdym wracał zdyszany ze szkoły
                                                    A po ulicach w lekkiej jesieni
                                                    Fruwały ze mną jasne anioły

                                                    Mimozami zwiędłość przypomina
                                                    Nieśmiertelnik żółty październik
                                                    To Ty, to Ty moja jedyna
                                                    Przychodziłaś wieczorem do cukierni

                                                    Z przemodlenia, z przeomdlenia senny
                                                    Oczu płakałem szeptanymi słowy
                                                    Młodzik z chmurek prześwitywał jesiennych
                                                    Od mimozy złotej majowy

                                                    Ach czułymi, przemiłymi snami
                                                    Zasypiałem z nim gasnącym porankiem
                                                    W snach dawnymi bawiąc się wiosnami
                                                    Jak ta złota, jak ta wonna wiązanka.

                                                    No i proszę, minęła cała szarość dnia i tak ciepło się zrobiło....Pozdrawiam
                                                    wszystkich...



                                                  • arcy-pani Re: Tony kurzu 25.10.05, 21:38
                                                    To jest piękne i romantyczne Czesiulo! Szkoda,że nie mogę zrewanżować się czymś
                                                    podobnym.
                                                  • czesiula Re: Tony kurzu 25.10.05, 21:51
                                                    To nic, cieszę się,że Ci się podoba...
                                                  • czesiula Re: Tony kurzu 25.10.05, 21:55
                                                    Polowanko ma dobry humor, niech mu tam...My wszyscy też cieszymy się życiem,
                                                    prawda?
                                                    Polowanko, to dobrze, że nie masz czasu. Może stracisz formę i nie bedziesz
                                                    polował, co?I zwierzątka będą bezpieczne.
                                                    Wyjeżdżam znowu na dwa dni...Wrócę z prawdziwą radością i pogadamy sobie
                                                    znowu...
                                                  • arizona13 Re: Tony kurzu 25.10.05, 22:27
                                                    A przywież nam Czesiulo dobre wiadomości ze świata!
                                                    Miłego pobytu tam gdzie Cię oczy poniosą
                                                    No i czekamy na Twój powrót.
                                                  • warspite Re: Tony kurzu 25.10.05, 23:09
                                                    Zelaznym punktem kazdego wesela, na ktorym jestem z kolegami jest odspiewanie
                                                    przez "Wspomnienia". Ile to juz smiechu z tego bylo i krzyku przy okazji
                                                    beznadziejnie starych i trzezwych BAB.
                                                  • 100-dolarow Re: Tony kurzu 26.10.05, 05:13
                                                    Co wy tak z samego ranca odspiewujecie?Spac ludziom dajcie!Noc jeszcze!
                                                  • collombo Re: Tony kurzu 26.10.05, 18:01
                                                    A propos uroczystości weselnych, nie cierpie tych imprez, jest na nich
                                                    zdecydowanie za głośno. Nie potrafię nic zatańczyć.Irytuja mnie przyśpiewki
                                                    podchmielonych gości.
                                                  • arizona13 Re: Tony kurzu 26.10.05, 19:23
                                                    Byłem kiedyś na takiej kameralnej imprezie,która tylko z nazwy była
                                                    weselem.Muzyka nie była grana na żywo,lecz odtwarzana z płyt i kaset.Obok Paula
                                                    Anki,Sedaki Czesław Niemen umilał nam czas,swoją wczesną twórczością.Nastroju
                                                    tego wieczora nie może odzwierciedlić nawet nagranie video.To pozostało tylko w
                                                    pamięci.Nigdy potem,nie byłem na tak wspaniałym weselu.
                                                  • polowanko Re: Tony kurzu 26.10.05, 20:40
                                                    Dla Czesiuli obiecuję,że przez dwa dni kiedy jej nioe bądzie nikt nie zginie.
                                                  • arizona13 Re: Tony kurzu 27.10.05, 06:34
                                                    Wierzę bo muszę.Polowanko,jeśli jesteś autentycznym myśliwym nie tylko
                                                    nickiem,to wiesz że różne polowania,połowy ryb wchodzą w krew.Nie sposób się
                                                    pozbyć takiej pasji.I nie chodzi tu bynajmniej o "wyżywienie"się.Sam fakt
                                                    uprawiania tych pierwotnych instynktów wystarczy.Czy dla Ciebie stanowi to
                                                    esencję życia?
                                                  • polowanko Re: Tony kurzu 27.10.05, 15:16
                                                    Czy możesz przestać mnie ciągle krytykować?
                                                  • arcy-pani Re: Tony kurzu 27.10.05, 19:49
                                                    Panowie,panowie nie kłóćcie się!Był taki piękny,weselny nastrój...A tak wogóle
                                                    to dosyć pustawo na tym forum
                                                  • marudzisko Re: Tony kurzu 27.10.05, 21:29
                                                    Droga pani/arcy zresztą/napisała o kłótni dwóch panów.
                                                    Porównując kłotnie panujące na innych forach do Waszej sprzeczki,to wychodzi na
                                                    to,że tu nikogo nie ma.Znowu zrobiło się pusto.

                                                    Domarudzenia.
                                                  • arizona13 Re: Tony kurzu 27.10.05, 22:50
                                                    Ja tu jestem.
                                                  • arizona13 Re: Tony kurzu 27.10.05, 22:54
                                                    polowanko napisał:

                                                    > Czy możesz przestać mnie ciągle krytykować?


                                                    Takie słowa możesz przekazać całemu kołu łowieckiemu.
                                                    To co robicie jest ohydne.Myślę o strzelaniu do zwierząt.
                                                  • arizona13 Re: Tony kurzu 28.10.05, 18:39
                                                    Zbliża się pierwszy listopada.Wszystkich Świętych,lub jak kto woli Święto
                                                    Zmarłych.Na zatłoczonych drogach zrobiło się jeszcze tłoczniej i mniej
                                                    bezpiecznie.Ludzie wracają na groby przodków,by zapalając ogniki na
                                                    mogiłach,być z nimi w tym dniu.Jak co roku w wieczór pierwszego listopada,nad
                                                    cmentarzami będą świeciły łuny,blask zniczy.Symbol pamięci.Każdy z nas,ma takie
                                                    miejsce gdzie może zapalić taki ogień pamięci.
                                                  • czesiula Re: Tony kurzu 28.10.05, 21:04
                                                    Witam, witam....jutro napiszę więcej. Dobrze,że jesteście...
                                                  • arizona13 Re: Tony kurzu 28.10.05, 21:15
                                                    Witam.Wygląda jednak na to,że jesteśmy tylko we dwoje.
                                                  • arizona13 Re: Tony kurzu 28.10.05, 21:18
                                                    Pozostali wynieśli się,pojechali na groby bliskich lub połamali wszystkie
                                                    palce...
                                                  • arizona13 Re: Tony kurzu 29.10.05, 06:12
                                                    Dzień dobry Siemiatycze.Już wiem co się stało z
                                                    pozostałymi.Powymarzali,zahibernowali się... Poranek wita nas,tylko -6"C
                                                    Brrrrrrrr. Mmmiłeggoo dddnnia!
                                                  • currohimenez Re: Tony kurzu 29.10.05, 12:05
                                                    Zajefajny wątek.Ja tu jeszcze wrócę!
                                                  • czesiula Re: Tony kurzu 29.10.05, 13:31
                                                    Może i pojechali, ale ja wierzę,że tak sie im u nas podoba,że wrócą....Ja też
                                                    wróciłam, mimo okropnych korków przy wyjeżdzie z Wielkiego Miasta....Te nasze
                                                    korki, to bajka....A mróz....Podobno nie na długo...Ale slońce świeci i jest
                                                    dobrze.
                                                  • czesiula Re: Tony kurzu 29.10.05, 17:09
                                                    Do Collombo:

                                                    Masz troche racji. Ja lubię wesela, ale nie zawsze lubię piosenki,
                                                    które tam słyszę.Nie lubie głupich, nieprzemyślanych zabaw...natomiast
                                                    zdecydowanie lubię przyglądać się ludziom, ich zachowaniom, rozmowom...Ale to
                                                    nie tylko na weselach....A tak właściwie to bardziej lubię śluby....
                                                  • czesiula Re: Tony kurzu 29.10.05, 13:26
                                                    Do Warspite:
                                                    To ciekawe. Nigdy nie byłam na weselu, gdzie śpiewano by "Wspomnienie". I
                                                    dobrze, bo wydawałoby mi się to profanacją, niezależnie od tego, kto by je
                                                    wykonywał...Nie ten klimat...
                                                  • polowanko Re: Tony kurzu 29.10.05, 17:05
                                                    Fajnie że wróciłaś!Obietnicy dotrzymałem.
                                                  • czesiula Re: Tony kurzu 29.10.05, 17:11
                                                    Dziękuję bardzo....
                                                  • arizona13 Do Czesiuli 29.10.05, 18:22
                                                    Czy wracając z Wielkiego Miasta,zwróciłaś może uwagę na "krzyżyk"?
                                                  • czesiula Do Arizony13 29.10.05, 19:16
                                                    Niestety, było ciemno.W w tej sprawie chyba nie zostałam właściwie
                                                    zrozumiana...W poniedziałek bedę mówić na ten temat....
                                                    A skąd wiesz, hihi, że tamtędy jechałam do Wielkiego Miasta?
                                                  • arizona13 Do Czesiuli 29.10.05, 20:20
                                                    Droga do Wielkiego Miasta prowadzi właśnie obok krzyżyka (inne drogi prowadzą
                                                    do mniejszych miast i miasteczek).Podejrzewałem / nie śledziłem / że tamtędy
                                                    będziesz jechać.Ciemności nie pozwoliły Ci ujrzeć jak to wygląda.Krzyżyk
                                                    wędrował to tu,to tam.Ostatecznie /moim zdaniem / ustąpił miejsca ogromnej
                                                    studni.Przynajmniej częściowo okrąg pokrywa się z dotychczasową lokalizacją
                                                    miejsca,gdzie znajdował się krzyżyk...A sam krzyżyk skończył na chałdzie
                                                    żwiru,zatknięty od niechcenia.
                                                  • czesiula Re: Do arizona13 29.10.05, 20:44
                                                    No cóż, porażka, przyznaję...
                                                  • arizona13 Re: Do arizona13 29.10.05, 20:46
                                                    Szkoda.
                                                  • arizona13 Takie jest życie. 29.10.05, 20:51
                                                    Myśle że takich krzyżyków będzie więcej.Przy okazji rozbudowy różnych odcinków
                                                    dróg,takie historie będą się zdarzały.I chyba nie ma w tym niczyjej złej woli.W
                                                    tym kraju nic nie jest proste.
                                                  • czesiula Re: Takie jest życie. 29.10.05, 22:02
                                                    Tak, ale po mojej pierwszej na ten temat rozmowie, byłam zadowolona. My się tym
                                                    zajmiemy- takie padły słowa...Do poniedziałku...Zapytam.
                                                    Ale rzeczywiście, o zła wolę nikogo nie posądzam. Mnie też mógłby ktoś
                                                    zarzucić,że źle się za to zabrałam...
                                                  • czesiula Re: Takie jest życie. 29.10.05, 22:13
                                                    Ktoś powiedział: Życie jest ciężkie, ale dlaczego tak chce się żyć? Coś w tym
                                                    jest, prawda? Ja bym powiedziała- bo życie jest piękne...
                                                  • arizona13 Re: Takie jest życie. 29.10.05, 22:22
                                                    Szlachetne zdrowie
                                                    nikt się nie dowie
                                                    jako smakujesz
                                                    aż się zepsujesz...

                                                    Ja tak sobie myślę,że tak właśnie jest z życiem.Ono zaczyna być piękne wtedy
                                                    kiedy uświadomimy sobie jego kruchość.
                                                    Wtedy nawet ciężkie życie zaczyna smakować.
                                                  • czesiula Re: Takie jest życie. 29.10.05, 22:56
                                                    To też, ale bywa że się po prostu wszystko układa....I wtedy jest najfajniej,
                                                    bo nie czuje się żadnego zagrożenia.
                                                    Najważniejsze, żeby w codzienności dostrzegać piękno. Niekoniecznie trzeba być
                                                    bogatym na prztyklad...
                                                    Kiedyś pewna osoba zapytała mnie na ważnym spotkaniu, czy lubię ludzi? Ona
                                                    wiedziała,że tak...po prostu mnie odkryła, a ja zrozumiałam, jakie to w życiu
                                                    ważne- lubieć ludzi...I lubię....
                                                  • arizona13 Re: Takie jest życie. 29.10.05, 23:00
                                                    To da się odczuć...
                                                  • czesiula Re: Takie jest życie. 29.10.05, 23:03
                                                    I dlatego zachęcam tych, którzy jeszcze do nas nie dołączyli....Przybywajcie,
                                                    przybywajcie, pogadamy sobie, pośpiewamy, ponarzekamy i pocieszymy się
                                                    wspólnie.....Do jutra...
                                                  • arizona13 Re: Takie jest życie. 29.10.05, 23:06
                                                    Dobrej nocy.
                                                  • 100-dolarow Re: Takie jest życie. 30.10.05, 07:56
                                                    Planowalem wolny wekend.A tu musze isc do pracy.Takie jest życie.Curohimemes
                                                    napisal:Ja tu jeszcze wroce .Ja tez!No ide bo mnie wywala!
                                                  • arizona13 Re: Takie jest życie. 30.10.05, 09:20
                                                    Miłego dnia pracy!Dzień piękny jest,aż strach pomyśleć jak musi się czuć
                                                    człowiek,który dzisiaj pracuje.A może za karę???
                                                  • czesiula Re: Takie jest życie. 30.10.05, 10:19
                                                    Kto Cie wywala, 100-dolarów?
                                                    A tak, oprócz pracy, jakie plany macie na dzisiaj? Ja na pewno bedę zwiedzać po
                                                    raz kolejny Siemiatycze. A poza tym obiadek dla rodziny, poczytam trochę,
                                                    poleniuchuję zwyczjnie też...
                                                  • arizona13 Re: Takie jest życie. 30.10.05, 11:15
                                                    Ja właśnie w plener szykuję wypadzik.Sprawdzę jak się mają bobry.Taka
                                                    piękna,słoneczna pogoda!Szczodrze nas w tym roku Matka Natura obdarza!Grzech
                                                    nie korzystać z tych skarbów.No,dosyć tej grafomanii.Idę i Wam wszystkim
                                                    polecam jakieś pola,lasy... Tylko proszę nie śmiecić!Miłego relaksu.
                                                  • arizona13 Re: Takie jest życie. 30.10.05, 11:40
                                                    PS. Weżcie aparat foto... Już mnie poniosło...
                                                  • collombo Re: Takie jest życie. 30.10.05, 14:00
                                                    Do Czesiuli:

                                                    Ja tez wolę bardziej uroczystości ślubne od weselnych.
                                                  • 100-dolarow Re: Takie jest życie. 30.10.05, 15:13
                                                    czesiula napisała:

                                                    > Kto Cie wywala, 100-dolarów?

                                                    Napisałem "bo mnie wywalą" Zamiast ą użyłem a. Pośpiech.
                                                    A myślałem o swoim krwiopijcy.
                                                  • 100-dolarow Re: Takie jest życie. 30.10.05, 15:18
                                                    arizona13 napisał:
                                                    > Miłego dnia pracy!Dzień piękny jest,aż strach pomyśleć jak musi się czuć
                                                    > człowiek,który dzisiaj pracuje.A może za karę???

                                                    To nie kara.A za współczucie dzięki!
                                                  • czesiula Jak minął dzień? 30.10.05, 18:59
                                                    No cóż, plany, z przyczyn obiektywnych, mi nie wyszły.
                                                    No, oprócz czytania....A u Was, co ciekawego? Jak bobry, Arizona?Czy pracujecie
                                                    jutro, bo ja niestety tak.A może to dobrze...Lubię swoją pracę.
                                                  • arizona13 Re: Jak minął dzień? 30.10.05, 19:43
                                                    Las.Szum lasu brzozowego jest cudowny.Nawet wtedy kiedy ma żółte,częściowo
                                                    opadłe liście.Na polance odwiedziłem "swoje" bobry.Tama urosła od ostatniego
                                                    razu i została częściowo zniszczona.Wygląda to na dzieło człowieka.Przyczyna
                                                    jest oczywista.Tama skutecznie uniemożliwiła odpływ wody.Aż dziwne,bo deszcze
                                                    nie padają a tu ślady po wysokiej wodzie!Widocznie komuś to wyrządziło
                                                    szkodę.Ale natura jest cierpliwa.Bobry mozolnie odbudowują swoje włości.Gdyby
                                                    to wszystko dało się jakoś pogodzić...

                                                    P.S. Sama nie jesteś ... Ja też idę do pracy.Mam wyjazd służbowy i aż się boję
                                                    wyjeżdzać w te niebezpieczne na drogach dni.
                                                  • czesiula Re: Jak minął dzień? 30.10.05, 20:04
                                                    To fajnie,że wykorzystałeś piękną niedzielę na sam na sam z przyrodą.
                                                    Z tymi wyjazdami rzeczywiśćie teraz trzeba bardzo uważać, bo ruch ogromny....
                                                  • czesiula Re: Jak minął dzień? 30.10.05, 20:09
                                                    Już w piątek było bardzo ciężko, a jutro, lepiej nie mówić. No cóż, swoisty
                                                    urok tego Swięta...Nie mam nikogo z rodziny pochowanego w Siemiatyczach, ale
                                                    chodzę na cmentarz...Tak po prostu...
                                                  • arizona13 Re: Jak minął dzień? 30.10.05, 20:27
                                                    Tak,cmentarze mają swoje uroki /niektórzy młodzi się uśmiechną/ szczególnie
                                                    jesienią.Byłem kiedyś na pogrzebie w Drohiczynie.Tamtejszy cmentarzyk,położony
                                                    na wzgórzu ma to coś... Kilka przepełniających natchnieniem
                                                    grobowców,wyróżniających się spośród innych ... Musisz to kiedyś zobaczyć.
                                                  • czesiula Re: Jak minął dzień? 30.10.05, 20:38
                                                    Młodzi się uśmiechną, ale tylko niektórzy, bo oni też czują
                                                    podobnie....Atmosfera tych świąt się udziela...I dobrze...
                                                    Stare cmentarze to historia, a historia to my wszyscy...
                                                  • arizona13 Re: Jak minął dzień? 30.10.05, 21:12
                                                    Jeszcze coś mi się przypomniało.Oglądając kiedyś "Kronikę wypadków miłosnych"
                                                    aż podskoczyłem,kiedy rozpoznałem mury tego cmentarza.W dalszej części tego
                                                    filmu,pojawiać się zaczęły uliczki Drohiczyna,a także ujęcia z
                                                    Siemiatycz.Odprawiana msza w cerkwi,i chyba panorama sąsiadującego z nią
                                                    kościoła.Oglądałaś ten film?
                                                  • arizona13 Trudny dzień na drogach 31.10.05, 18:05
                                                    A więc jak wyżej nadmieniłem był to trudny dzień.Beznadziejne
                                                    manewry "świątecznych" kierowców mogą przyprawić o palpitacje serca.Zamyśleni
                                                    ludzie,którzy nagle wkraczają na jezdnię wprost pod nadjeżdzające pojazdy,są
                                                    dopełnieniem obrazu grozy.Czy tych świąt nie można rozłożyć w czasie?
                                                  • czesiula Re: Trudny dzień na drogach 31.10.05, 19:28
                                                    Tak, wszyscy dziś narzekają....
                                                    w w sprawie krzyżyka....Dowiedziałam się,ze odpowiednie pisma zostały
                                                    skierowane do wykonawcy.Sprawa nie jest zamknięta, ale szybko niestety posuwa
                                                    sie tylko budowa...
                                                  • czesiula Re: Jak minął dzień? 31.10.05, 19:25
                                                    "Kronikę wypadków miłosnych" ogladałam przynajmniej dwa razy....Chyba grała
                                                    młoda Młynarska(Paulina nie Agata). Niewiele pamiętam, ale na pewno krajobraz
                                                    nad Bugiem. Reszcie przyjrzę się uważniej przy okazji.
                                                    Drohiczyn często "występuje" w filmach, np.w "Faustynie". Ten ostatni nagrywany
                                                    był również w Siemiatyczach.
                                                    To ciekawe,że tak miło ogląda się filmy, które nagrywane były w miejscach nam
                                                    bliskich.Kiedyś spędzałam często wakacje na Przedgórzu Sudeckim, w okolicach
                                                    Ślęży. Są tam przepiękne kamieniołomy powstałe po wyrobiskach granitowych.
                                                    Pewien epizod z "Samych swoich" również tam był nagrywany. Wspaniałe widoki i
                                                    wspomnienia.
                                                  • czesiula Re: Jak minął dzień? 31.10.05, 19:40
                                                    A tak w związku z tymi świętami....

                                                    Z opowiadań, wspomnień śpiewnych,
                                                    fotografii strzępów starych
                                                    czas co minął kleić będę
                                                    by dochować ojcom wiary.

                                                    By ich prochom cześć należną
                                                    oddać kornie...

                                                    Anna Ignaszewska, Piórem sławię


                                                    Ale komunikaty drogowe niestety nie są dobre...
                                                  • czesiula Re: Jak minął dzień? 31.10.05, 19:53
                                                    A gdzie reszta naszych rozmówców? Polowanko, 100-dolarów, Collombo, Arcy-pani,
                                                    Marudzisko i inni? Powyjeżdżali? Czy nie chcą pisać?Wracajcie na forum!
                                                  • collombo Re: Jak minął dzień? 31.10.05, 21:49
                                                    Do Czesiuli:

                                                    Powyjezdzali czy nie chcą pisać? Dobre pytanie. Ja Byłem poza Siemiatyczami,na
                                                    cmentarzu, odwiedziłem swoich bliskich zmarłych. Miałem gości w domu. Dzień
                                                    minął tak szybko, ze nie miałem czasu zajrzec do komputera. Stąd powód mojej
                                                    nieobecności.
                                                  • arizona13 Krzyżyk 31.10.05, 23:04
                                                    Może nie wszystko stracone... Choć został zatknięty w stertę piachu i akurat
                                                    jeszcze w te święta.Smutne.
                                                  • marudzisko Tony kurzu 01.11.05, 02:28
                                                    Witam moje drogie marudy!Muszę odwołać co kiedyś napisałem i stwierdzić:Tu
                                                    świetnie się marudzi!Ho ho,rozwijacie się!I dobrze.
                                                    Domarudzenia.
                                                  • arizona13 Re: Tony kurzu 01.11.05, 08:27
                                                    Witam Szanownego Pana Inicjatora.A co tak po nocy nas Pan zaszczyca?Zapraszamy
                                                    w czasie największej działalności.A kiedy to? Nooooo,hmmmmm.Cóż ...
                                                  • czesiula Re: Tony kurzu 01.11.05, 10:30
                                                    Część, Marudzisko! Marudźmy dalej...
                                                  • czesiula Re: Krzyżyk 01.11.05, 10:29
                                                    Tak, ale jak by się nie stało, odpowiedź w tej sprawie być musi.
                                                  • czesiula Dobrze,ze jesteście. 01.11.05, 10:28
                                                    Witajcie na forum. Wiadomo, każdy ma swoje ważne sprawy...Ale dobrze,ze
                                                    pamietamy...
                                                  • arizona13 Re: Jak minął dzień? 01.11.05, 08:46
                                                    czesiula napisała:
                                                    > Pewien epizod z "Samych swoich" również tam był nagrywany.


                                                    Może nie jest to takie ważne,ale myślę że chodzi o epizod w którym Wicia i
                                                    Jadżka uciekają z domu.Scena w której Kargul i Pawlak szarpią się,wyrywając
                                                    sobie wzajemnie karabin,też była tam właśnie kręcona.
                                                    (...)
                                                    I natychmiast muszę tu zaznaczyć swoje samochwalstwo!
                                                    Scena z filmu "Pasja" w której Chrysus jest prowadzony na miejsce
                                                    ukrzyżowania.Droga prowadzi przez górzysty teren,krętymi uliczkami...Byłem
                                                    tam...Jest to opuszczona osada "Sassi"[Włochy].Do lat pięćdziesiątych naszego
                                                    wieku była jeszcze zamieszkana przez mieszkańców...
                                                    (...)
                                                    Dzisiaj znowu mamy piękny,słoneczny dzień.Po uroczystościach na cmentarzu znowu
                                                    plener.Sam już nie mogę uwierzyć że lato się skończyło ... Jest tak pięknie!
                                                  • collombo Re: Jak minął dzień? 01.11.05, 09:18
                                                    BTW. Bardzo lubię oglądać Kargulów i Pawlaków.
                                                  • czesiula Do Collombo. 01.11.05, 10:41
                                                    Kargule i Pawlaki. Ja też bardzo lubię tych bohaterów.Filmy oglądałam
                                                    wielokrotnie i pewnie nie raz będę jeszcze oglądać....
                                                  • czesiula Re:Sami swoi 01.11.05, 10:30
                                                  • czesiula Re:Sami swoi 01.11.05, 10:39
                                                    Za szybko nacisnęłam...
                                                    Tak, chodzi o ten właśnie epizod z filmu....
                                                    A tereny, o których mówiłam sa naprawdę wyjatkowe....Kamieniołomy są w
                                                    odległości 40 km od Wroclawia. Gdy będziecie w pobliżu, musicie dojechać do
                                                    miejscowości Strzeblów na trasie Wrocław-Świdnica.Potem juz łatwo. Ludzie
                                                    powiedzą.Widoki niezapomniane...Polska jest piękna... Zbiorniki wodne,powstałe
                                                    właśnie po wyrobiskach, są nie lada gratką dla pasjonatów nurkowania....Chociaż
                                                    ja chyba nie nurkowałabym w takich ciemnościach.Ale przepływałam
                                                    niejednokrotnie te "jeziorka" razem z zaskrońcami. Poważnie!
                                                  • czesiula Re:Pasja 01.11.05, 10:44
                                                    To nie samochwalstwo, to bardzo fajnie oglądać film i wiedzieć,że się tam było
                                                    w rzeczywistości....
                                                    Ja też nie zamierzam dziś siedzieć w domu, o nie!
                                                  • arizona13 UFO! 01.11.05, 18:17
                                                    No i minął piękny dzionek.Trudno w to uwierzyć,ale dzisiaj tj pierwszego
                                                    listopada na leśnej polanie,udało mi się zobaczyć klka kolorowych motyli!!!W
                                                    pierwszej chwili nie wierzyłem. Pamiętam jak w roku 1978,pierwszego
                                                    listopada,groby tonęły w zaspach śniegu!Gdy wróciłem z cmentarza do domu,miałem
                                                    tak zmarznięte palce,że nie mogłem nimi poruszać.A pamiętam na sto procent,bo
                                                    to był rok dla mnie szczególny.Dla mnie motyle o tej porze roku są ja UFO na
                                                    niebie!
                                                  • arizona13 Bobry 01.11.05, 18:32
                                                    Samych bobrów dzisiaj nie widziałem.Widoczne za to są ślady ich
                                                    działalności.Przybyło różnych kikutów po krzakach rosnący nad wodą.Nie wiem
                                                    czym to tłumaczyć,ale pobliskie drzewa są nietknięte[na szczęście].Tama tak jak
                                                    sądziłem,została odbudowana.Potęgę budowli wzmogły opadłe liście,które wraz z
                                                    leniwym prądem wody dotarły do tamy,zatykając ją całkowicie.Teren jest
                                                    płaski,więc nawet nieznaczny wzrost poziomu wody,powoduje efekt
                                                    rozlewiska.Grunty otaczające tamę zrobiły się miękkie i trudno się po nich
                                                    poruszać.Pewnie to dodatkowo zabezpiecza te sprytne zwierzątka.Przy następnej
                                                    okazji odwiedzę je i opiszę tu co tam zobaczyłem...
                                                  • czesiula Re: Bobry 01.11.05, 19:28
                                                    No,no....Motyle i UFO.....Ciekawe porównanie, ale rzeczywiście dzisiejszy dzień
                                                    bardziej przypominał późne lato...Było pięknie, ciepło, leniwie...
                                                    Twoje obserwacje przyrodnicze powodują,że chce się troszkę pofilozofować. No bo
                                                    tak już jest,że zjawiska przyrody mają swój określony cel, a człowiek jest
                                                    nierozłączną cząstką przyrody, jednostką mądrą, która swoje stosunki z
                                                    otoczniem powinna układać w zgodzie ze swoim rozumem, a przede wszystkim z
                                                    uczuciami...mam na myśli wyłącznie taką mądrość i uczucia, które pozwalają
                                                    przyrodzie(gatunkom) przetrwać....Czekamy na dalsze wieści o boberkach.
                                                  • arcy-pani Re: UFO! 01.11.05, 19:35
                                                    To wzsystko jest bardzo piękne.Cieplutkie słoneczko,żółte liście na
                                                    drzewach,motylki no i oczywiście bobry ,ale czy wszyscy mają czas na wycieczki
                                                    żeby to oglądać? Ja na pewno go nie mam ,a z tego co wiem to dużo osób nie
                                                    miało długiego weekendu i pracowało nawet w dzisiejszym dniu!Tak więc po cięż
                                                    kim, pracowitym dniu życzę wszystkim szczęśliwego powrotu do domów i miłych snów
                                                  • arizona13 Re: UFO! 01.11.05, 19:53
                                                    arcy-pani napisała:
                                                    ale czy wszyscy mają czas na wycieczki
                                                    > żeby to oglądać?

                                                    To prawda.Zdaję sobie z tego sprawę.Dlatego pisząc o tym,umożliwiam Ci
                                                    obejrzenie tego oczami wyobrażni.Oczywiście to nie to samo,co oglądać własnymi
                                                    oczami ale ja też nie zawsze mam czas.Opowiadając o tym,chcę wszystkim
                                                    przekazać odrobinkę piękna jakie oglądam .I tylko mam nadzieję,że z moich
                                                    niedoskonałych opisów trochę tego piękna widać...
                                                  • arcy-pani Re: UFO! 01.11.05, 20:04
                                                    arizona13 napisał:
                                                    I tylko mam nadzieję,że z moich
                                                    > niedoskonałych opisów trochę tego piękna widać...

                                                    Widać,widać.Chyba mi się ten Twój nastrój udzielił,bo tak sobie pomyślałam,że
                                                    może do końca listopada będzie tak cieplutko!
                                                  • czesiula Piękna jesień 01.11.05, 21:18
                                                    Każdy by chciał, żeby jeszcze tak pobyło....
                                                    Arizona 13! Przekazuj nam swoje obserwacje jak najczęściej. Oczyma wyobraźni
                                                    widzimy to, co Ty....
                                                  • arizona13 Re: Piękna jesień 01.11.05, 21:20
                                                    ....... :-)
                                                  • arizona13 Re: UFO! 01.11.05, 21:18
                                                    ....... :-)
                                                  • czesiula Piękna jesień 01.11.05, 22:32
                                                    W drodze do pracy lub z pracy, pod warunkiem,że nie jedzie się samochodem, też
                                                    można obserwować różne ciekawe rzeczy...Trzeba tylko wyjść odpowiednio
                                                    wcześniej, żeby sie nie śpieszyć....Spróbujcie....

                                                    Dobranoc, do jutra.....
                                                  • arizona13 Re: Piękna jesień 02.11.05, 06:29
                                                    czesiula napisała:
                                                    Trzeba tylko wyjść odpowiednio
                                                    > wcześniej, żeby sie nie śpieszyć



                                                    A kiedy to miało miejsce ostatni raz u mnie?
                                                    ....Hmmm,już nie pamiętam.
                                                    Pośpiech,to już chyba mój sposób na życie...
                                                    Miłego dnia!
                                                  • czesiula Re: Piękna jesień 02.11.05, 06:49
                                                    A może warto trochę zwolnić....
                                                    Ja właśnie wychodze, bardzo spokojnie....
                                                  • arizona13 Pośpiechu naszego powszedniego... 02.11.05, 18:05
                                                    Zwolnić?
                                                    O tak!tyle że dopiero teraz mogę to zrobić...A jutro jak zwykle.
                                                    Hmmm...Nawet nie zastanawiałem się nad tym.Przywykłem już do tego...
                                                  • czesiula Re: Pośpiechu naszego powszedniego... 02.11.05, 19:15
                                                    Ja wiem,że ciągle się wszyscy gdzieś śpieszymy...To trudne do opanowania. Nie
                                                    możemy przecież spóźniać się do pracy, w domu też na nas czekają...Dlatego
                                                    właśnie wychodzę wcześniej, a czas pracy mam normowany, od do...i dobrze. Mówi
                                                    się, że przyzwyczajenie jest drugą naturą człowieka....Jeśli ten pośpiech
                                                    przynosi coś dobrego, jeżeli lubisz to, czym się zajmujesz, to warto się
                                                    śpieszyć.
                                                    Ale cóż znaczy nasz pośpiech z tymi pędxzącymi luźmi w Wielkim
                                                    Mieście....Okropność, chociaż miasto to też lubię. Ale bardzo ś p i e s z ę
                                                    s i ę wtedy do Siemiatycz.
                                                  • czesiula Re: Pośpiechu naszego powszedniego... 02.11.05, 19:16
                                                    Ojej, wydawało mi się ,że się nie śpieszyłam, a tyle pomyłek...hihi...
                                                  • arizona13 Re: Pośpiechu naszego powszedniego... 02.11.05, 19:49
                                                    czesiula napisała:
                                                    > Ojej,tyle pomyłek...hihi...


                                                    Sądziłem że podniesienie mnie na duchu,będzie dzisiaj trudniejsze niż
                                                    podniesienie wraku Titanica.A tu proszę...Twoim "pomyłkom" udało się bez
                                                    problemu... :-)
                                                  • czesiula Re: Uśmiechu naszego powszedniego... 02.11.05, 20:05
                                                    No tak , ja też się roześmiałam....Nigdy nie wiemy, co nas może rozśmieszyć....
                                                    A co z tym Twoim duchem? Taki piękny dzień....
                                                    Anna German śpiewała kiedyś:
                                                    Uśmiechaj się , do każdej chwili uśmiechaj,
                                                    na dzień szczęśliwy nie czekaj...

                                                    Każdy dzień może być szczęśliwy....
                                                  • arizona13 Re: Uśmiechu naszego powszedniego... 02.11.05, 20:45
                                                    czesiula napisała:
                                                    > A co z tym Twoim duchem?


                                                    Kiedyś oglądałem taką komedię pt "Wyjście awaryjne".Pani naczelnik [Bożena
                                                    Dykiel] do wszystkiego przykłada swoją miarę.Otaczającą ją rzeczywistość
                                                    określa słowami "podłość ludzka nie ma granic"Teraz ja mogę powiedzieć to samo.
                                                  • arizona13 Re: Uśmiechu naszego powszedniego... 02.11.05, 20:47
                                                    Ale nie poddaję się."Jutro będzie lepiej" mówię sobie.
                                                  • czesiula Re: Uśmiechu naszego powszedniego... 02.11.05, 20:50
                                                    Nie daj się....
                                                  • arizona13 Susza 02.11.05, 21:04
                                                    Czasem w takich okolicznościach mówię jeszcze "niecodziennie pada deszcz".
                                                    A tym razem,właśnie deszcz przydałby się.
                                                    W Wiadomościach usłyszałem prognozę,która straszy ogromnymi mrozami i
                                                    katastrofalną suszą!Prawdę mówiąc suszę już mamy.Patrząc z mostu na rzekę,można
                                                    dostrzec rybie grzbiety.A to już nie jest nic dobrego!Na szczęście jest jeszcze
                                                    dosyć ciepło.I to mnie cieszy.
                                                  • czesiula Re: Susza 02.11.05, 21:13
                                                    U nas też petenci i współpracownicy miewają humory...jak wszędzie....A o jakiej
                                                    rzece mówisz? O Bugu czy o naszej?Bo w naszej na mostku to tylko kaczki widuję.
                                                    Rybom się nie przyglądałam?A susza rzeczywiście chyba nietypowa jak dla tego
                                                    okresu w przyrodzie....
                                                  • czesiula Re: Uśmiechu naszego powszedniego... 02.11.05, 20:54
                                                    Bardzo lubię polskie komedie....A jakie mamy tam przesłanie? Że kazdy znajdzie
                                                    swoje wyjście awaryjne...Nie przejmuj się za bardzo jaką ludzką
                                                    podłością...Czasami trzeba być ponad....
                                                  • arizona13 Re:Susza 02.11.05, 21:29
                                                    Niestety,zjawisko suszy nie jest lokalne.Bardzo dużo podróżuję [taka praca] i
                                                    widzę niski poziom wód chyba we wszystkich rzekach.
                                                  • czesiula Re:Susza 02.11.05, 21:35
                                                    Tak, wiem...Jeżeli jutro też gdzieś jedziesz, to życzę szerokiej drogi i
                                                    ciekawych obserwcji...Do podzielenia się z nami....Dobranoc.
                                                  • arizona13 Re:Susza 02.11.05, 21:41
                                                    Dzięki.Dobranoc.
                                                  • collombo Re:Susza 02.11.05, 22:04
                                                    Ja tez musze isc spac. Pozdrawiam wszystkich. Dobranoc!
                                                  • currohimenez Re:Susza 03.11.05, 01:06
                                                    W Hiszpanii to dopiero susza!Macie drobiowe zwyczaje.O tej porze spać?!
                                                  • arizona13 Re:Susza 03.11.05, 06:29
                                                    currohimenez napisał:

                                                    > W Hiszpanii to dopiero susza!Macie drobiowe zwyczaje.O tej porze spać?!

                                                    Skoda Hiszpanii,tam takie zjawisko odczuwane jest znacznie mocniej.
                                                    Zwyczaje zaś...No chyba nie muszę Ci tłumaczyć?Nie chodziłeś do przedszkola?
                                                    Pewnie teraz śpisz...
                                                  • czesiula Re:Susza 03.11.05, 20:06
                                                    Zaczarujmy suszę dziecięcą piosenką:

                                                    Lecą deszczowe, lśniące kropelki - oho!
                                                    Pierwszą wypiły w locie wróbelki - oho!
                                                    Drugą połknęła ogromna mucha,
                                                    Trzecia mi wpadła prosto do ucha - oho,oooohoho.

                                                    Czwarta kropelka wisi na drucie - oho.
                                                    Z piątą Azorek na nosku uciekł - oho.
                                                    Z szóstą kropelką wiatr tańczy w lesie,
                                                    Siódmą Agatka na palcu niesie - oho,oooohoho.

                                                    Rytm da się wyczuć, ale melodię można tylko zaśpiewać....
                                                    Dedykuję nie tylko przedszkolakom, ale wszystkim młodym duchem...
                                                  • czesiula Re:Susza 03.11.05, 19:58
                                                    "Dobranoc" to zwrot grzecznościowy, a w porze wieczornej używany jako
                                                    pożegnanie. Niekoniecznie dlatego,że idzie się spać...Wieczorem jest dużo
                                                    innych rzeczy do zrobienia...Można np. poczytać coś ciekawego. Najmilsze są
                                                    jednak " nocne Polaków rozmowy"....
                                                    Należy przy tym pamiętać,że w pracy nie można jednym okiem patrzeć na
                                                    petentów, sącząc przy tym leniwie kawę, a potem drugą i trzecią...lepiej się po
                                                    prostu wyspać...
                                                  • arizona13 Piaskownica 03.11.05, 20:30
                                                    Czesiulo,przynosisz tu najfajniejsze zabawki...
                                                  • czesiula Re: Piaskownica 03.11.05, 20:49
                                                    Ale fajnie to nazwałes...
                                                  • czesiula Re: Piaskownica 03.11.05, 20:56
                                                    Warto czasami wrócić do piaskownicy, prawda?
                                                  • arizona13 Re: Piaskownica 04.11.05, 06:52
                                                    Prawda.Jako dziecko spędzałem tam sporo czasu.Wiek dorosłości,jest zbyt mało
                                                    tolerancyjny.Za często i zbyt szybko każe wracać do realu.A real taki jest
                                                    że...No właśnie...Pędzę.
                                                  • collombo Re: Piaskownica 04.11.05, 08:27
                                                    Też dużo czasu spedzałem w piaskownicy. To było jeszcze całkiem niedawno.
                                                    Czasami wracam pamięcią do tamtych lat.
                                                  • marudzisko Re: Piaskownica 04.11.05, 15:47
                                                    A mnie do piaskownicuy zaprosifcie?Mogę wam przekazac ze fundamenty domku mam
                                                    gotyowe.Roboty przy tym co niemiara.zanim cos zrobie to cxiemno sie
                                                    robi.Weekend tez pracowity bedzie.No to do nastepnego razu.
                                                    Domarudzenia.
                                                  • marudzisko Re: Piaskownica 04.11.05, 15:48
                                                    O ludzie jakie pomylki!Sory,ale to zmeczeni!
                                                  • czesiula Re: Piaskownica 04.11.05, 16:20
                                                    Dobre miejsce dla naszych spotkań-PIASKOWNICA.W każdym wieku coś nam z tej
                                                    piaskownicy zostaje...
                                                    Zapraszamy, zapraszamy...
                                                  • arcy-pani Re: Piaskownica 04.11.05, 17:37
                                                    czesiula napisała:
                                                    > Zapraszamy, zapraszamy...

                                                    Czytam Was codziennie.A teraz pojawiła się piaskownica. Pomyślałam sobie,że
                                                    może wskoczę do tej waszej piaskownicy od czasu do czasu.Może uda nam się
                                                    zrobić kilka babek z piasku?
                                                  • czesiula Re: Piaskownica 04.11.05, 19:37
                                                    Tak, tylko te nasze babki muszą być mocne, trwałe.....Miło,że jesteś.
                                                  • czesiula Re: Piaskownica 04.11.05, 19:41
                                                    Fundamenty są najważniejsze. Grunt to solidna podstawa. Cieszymy się razem z
                                                    Tobą....
                                                  • arizona13 Re: Piaskownica 04.11.05, 20:16
                                                    A może zamek z piasku w piaskownicy.Może być na solidnych
                                                    fundamentach.Budowniczych nie zabraknie,przynajmniej takich dorywczych
                                                    przybywa.Siemiatycze nie mają zamku,pałacu ani nawet ratusza[kiedyś był].Mogą
                                                    zatem mieć zamek piaskownicowy.Gdyby tak jeszcze tłum dworzan się znalazł...I
                                                    choć jeden błazen! O królu nie wspomnę...
                                                  • czesiula Re: Piaskownica 04.11.05, 20:30
                                                    A udadzą się solidne fundamenty w piaskownicy?A jak będzie z ta świtą? Tez
                                                    tymczasowa?
                                                  • czesiula Re: Piaskownica 04.11.05, 21:27
                                                    Czy to refleksje o przemijaniu?Dobranoc, dobranoc....
                                                  • arizona13 Re: Piaskownica 04.11.05, 21:44
                                                    czesiula napisała:

                                                    > A udadzą się solidne fundamenty

                                                    Tu przypomina mi się pewna historia.... - Pewien inwestor nabył mieszkalny
                                                    budynek,który choć nie stary kiepsko wewnątrz wyglądał.Nabywca rozpoczął swoje
                                                    władanie od znalezienia odpowiedniego fachowca,któremu zamierzał zlecić
                                                    przeprowadzenie remontu.Sprawy toczyły się pomyślnie,fachowcy wykonywali swoje
                                                    prace sprawnie i solidnie.Po zakonczeniu prac przybył inwestor i szczęśliwy
                                                    zaczął oglądać swoją nową willę.Jego szczęście prysło wraz ze szparą,która
                                                    pojawiła się ni z tego ni z tamtego na wczoraj otapetowanej ścianie.Wykonawca
                                                    choć mocno zaskoczony,poprawił "fuszerkę".Jakież było zaskoczenie obu panów,gdy
                                                    następnego dnia,zobaczyli na ścianie kolejne pęknięcie.Sprawa zaczęła być mocno
                                                    podejrzana,gdy do rysy dołączyła kolejna i kolejna i kolejna...Drobiazgowe
                                                    dochodzenie ukazało przerażającą prawdę.Piękny nowo wyremontowany dom,nie
                                                    posiadał jakichkolwiek fundamentów!!!Jego ściany nośne zostały postawione
                                                    wprost na gruncie przykrytym tylko papą!!!Tragiczne w tej relacji jest to,że to
                                                    jest opowiadanie całkowicie prawdziwe.Inwestor aby kupić wymarzony dom,zadłużył
                                                    się był w banku na ogromną sumę....Tak więc troska Czesiuli o solidność
                                                    fundamentów,jest wysoce uzasadniona!Wobec wysokiego ryzyka niesolidnych
                                                    fundamentów,odwołuję propozycję budowy zamku piaskownicowego!
                                                  • arizona13 Re: Piaskownica 04.11.05, 21:50
                                                    Oczywiście wszystko przemija.Mam jednak pewność,że po piaskownicy pojawią się
                                                    inne atrakcyjne tematy.Dobranoc.
                                                  • czesiula Czas wolny? 05.11.05, 08:42
                                                    Tak właśnie....Przyda nam się coś trwalszego na naszym forum niż piasek...Ale
                                                    luzik i gaworzenie też czasmi dobrze robi.
                                                    Arizona13! Znowu pędzisz "wstęgą szos"...W czasie wolnym ( i nie tylko)
                                                    obserwujesz życie, przyrodę....
                                                    Czy wogóle macie tzw. czas wolny? Jak najczęściej go spędzacie?
                                                    Czy lubicie czytać? Dziś pogoda na książkę w sam raz....Zamierzam odwiedzić
                                                    nasze księgarnie i miejską bibliotekę...Jak zdobywacie książki? Kupujecie,
                                                    pożyczacie? Wracacie do własnego zbioru książek czy jeszcze inaczej?
                                                    Może uda mi się coś, na co w tygodniu nie zawsze mam czas.

                                                  • czesiula Re: Czas wolny? 05.11.05, 09:55
                                                    A jednak znowu jest pieknie, słonecznie i radosnie....Wybywam....
                                                  • arizona13 Re: Czas wolny? 05.11.05, 15:07
                                                    czesiula napisała:
                                                    > Czy wogóle macie tzw. czas wolny?
                                                    > Czy lubicie czytać?

                                                    Wstyd się przyznać Czesiulo!Jeżeli akurat coś czytam,to są to książki z
                                                    czasów,kiedy byłem jeszcze bardzo młody!Ten szalony pośpiech,jaki ciągle trwa w
                                                    moim życiu nie zostawia mi tyle czasu,aby można było go przeznaczyć
                                                    na "luxusy".Aż ciężko to pisać...Ale tak właśnie sprawy czytelnicze się
                                                    mają,przynajmniej u mnie :-( -Ten zaklęty krąg trwa już od wielu
                                                    lat.Zazdroszczę Ci.Dobrze wiesz czego...
                                                  • czesiula Re: Czas wolny? 05.11.05, 17:17
                                                    To żaden wstyd wracą do ulubionych lektur...Myślę,że dużo ludzi tak robi. Ja
                                                    też mam swoje książki, które zabrałabym na bezludną wyspę...A z tym czasem?
                                                    Rzecz względna.Muszę mieć coś dla siebie, prawda?
                                                  • marudzisko Re: Piaskownica 05.11.05, 00:14
                                                    arizona13 napisał:
                                                    Inwestor aby kupić wymarzony dom,zadłużył
                                                    się był w banku na ogromną sumę....

                                                    Na szczescie z tym inwestorem mam tylko tyle wspolnego.
                                                    ale akcja mrozi krew w zylach.
                                                    Domarudzenia
                                                  • arizona13 Weekend 05.11.05, 06:26
                                                    Miłego weekendu życzę wszystkim,nawet tym którzy muszą dzisiaj rano wstać do
                                                    pracy tak jak ja.
                                                    P.S. Myślę Marudzisko że nie zniechęciłem Cię do pracy przy swoim gniazdku...
                                                  • czesiula Re: Weekend 05.11.05, 09:56
                                                    Pogoda budowniczym dopisuje....Siły życzę i cierpliwości również.
                                                  • czesiula Re: Piaskownica 05.11.05, 08:45
                                                    Rzeczywiście, brzmi jak niewiarygodna bajka....Koszmar dla właściciela przede
                                                    wszystkim....
                                                  • arizona13 Re: Piaskownica 05.11.05, 14:56
                                                    Na szczęście nie rozmawiałem z właścicielem tego pechowego domu.Nie wiedziałbym
                                                    gdzie oczy podziać.W takiej sytuacji,mało przyjemnej zresztą,czułbym się jak
                                                    jakiś winny.Zawsze gdy ktoś opowiada mi o czyjejś niegodziwości,tak się
                                                    czuję.Całą historię zrelacjonował mi fachowiec od remontu.On miał straszny
                                                    problem moralny.Bo jak człowieka tak poszkodowanego,obciążać jeszcze
                                                    dodatkowymi kosztami?A równocześnie trzeba zapłacić zatrudnionym ludziom,którzy
                                                    tam pracowali...Dochodzą do tego jeszcze materiały użyte do remontu...Całkiem
                                                    ładna sumka!No i trzeba wyciągnąć rączkę do inwestora i powiedzieć "płać".I
                                                    przy tym wszyscy mają świadomość tego że ten budynek skazany jest na zagładę!!!
                                                    Koszmar...
                                                  • arizona13 Re: Czas wolny? 05.11.05, 17:26
                                                    Oczywiście zazdroszczę czytaj jako "zazdroszczę"...Cieszę się że Ty możesz
                                                    sobie na to pozwolić.
                                                  • arizona13 Re: Czas wolny? 05.11.05, 17:30
                                                    Napisałaś "wybywam"... Może coś ciekawego zaobserwowałaś?Może zechcesz opisać?
                                                    Chętnie poczytam.
                                                  • czesiula Re: Czas wolny? 05.11.05, 19:22
                                                    Spacerowałam po mieście około czterech godzin.Szczerze mówiąc bez konkretnego
                                                    celu. Popatrzyłam na wystawy( do sklepów nie wchodziłam), pogapiłam się na
                                                    przechodniów....Zatrzymałam się przy naszych kochanych światłach...Było tak
                                                    pięknie,że nic złego w niczym nie zobaczyłam. Ot, samo życie....
                                                    Wiesz, co mi się podoba w Siemiatyczach? To,że dużo ludzi się do mnie uśmiecha,
                                                    mówią mi "dzień dobry". Ja, oczywiście, im to odwzajemniam i jest fajnie...
                                                    Widziałam też chore(niestety)kasztanowce...A robaczek, który je zjada nazywa
                                                    się szrotówek kasztanowcowiaczek. Pierwszy raz usłyszałam tę nazwę podczas
                                                    radiowej gawędy Simony Kossak...Brzmi ciekawie, a to taki paskudny szkodnik,
                                                    który nie ma jeszcze żadnych wrogów naturalnych....
                                                    Co jeszcze robiłam? Byłam w naszych siemiatyckich księgarniach...Ale do domu
                                                    przyniosłam książki z biblioteki...Tam, jakby czas stanął w miejscu...Mało
                                                    nowości niestety( wiadomo dlaczego), a atmosfera jak dawniej....
                                                  • czesiula Re: Czas wolny? 05.11.05, 19:28
                                                    Zapomniałam...Byłam jednak w dużym sklepie z obuwiem, ale nic nie kupowałam.Czy
                                                    wiesz, jaka to frajda patrzeć z boku na ludzi kupujacych buty...Ile min,
                                                    gestów, grymasów, radości i niechęci...Teatr za darmo i na żywo...Czasem lubię
                                                    też popatrzeć z daleka na ludzi rozmawiąjących ze sobą, kiedy nie słychac, co
                                                    mówią....Spróbuj, zobaczysz, jak się przy tym odpoczywa....
                                                  • czesiula Re: Czas wolny? 05.11.05, 19:34
                                                    W dzisiejszym "Obiektywie" o godzinie 18.00 mówili,że ktos podpalił łąki w
                                                    Biebrańskim Parku Krajobrazowym....Prawdopodobnie chodziło mu o znalezienie
                                                    poroży łosia, które w w trawach są niewidoczne...Co Ty na to?
                                                  • czesiula Re: Czas wolny? 05.11.05, 19:47
                                                    Ciekawe, co by na to powiedział Polowanko....
                                                  • czesiula Re: Czas wolny? 05.11.05, 19:30
                                                    Ja rozumiem, że Twoja zazdrość jest pozytywna...
                                                  • arizona13 Re: Czas wolny? 06.11.05, 10:56
                                                    Tego właśnie Ci zazdroszczę!Sposobu w jaki spędzasz czas wolny i sposobu w jaki
                                                    postrzegasz otaczający nas świat.Sam fakt dysponowania wolnym czasem,to w mojej
                                                    sytuacji już jest "coś".Nie jestem tu bez winy.Czas wolny ma to do siebie,że
                                                    jeżeli nie zostanie właściwie zaplanowany,ucieka błyskawicznie,tak że go prawie
                                                    nie zauważamy.A planowanie czasu wolnego,to umiejętność w której nie jestem
                                                    sztukmistrzem...No i znowu Ci zazdroszczę.-

                                                    Odwiedziła mnie rodzina z którą nie widzieliśmy się od dawna.Wracam więc do
                                                    obowiązków gospodarza...
                                                  • marudzisko Re: Czas wolny? 06.11.05, 11:53
                                                    No proszę,jaki sielankowy nastrój!Na świecie palą i grabią,a u Was pięknie czas
                                                    upływa.Dopisuję się!
                                                    Domarudzenia.
                                                  • czesiula Re: Czas wolny? 06.11.05, 12:48
                                                    Nie chcemy,żeby świat płonął...
                                                  • marudzisko Re: Czas wolny? 06.11.05, 13:10
                                                    czesiula napisała:

                                                    > Nie chcemy,żeby świat płonął...

                                                    Oczywiście ale czy to my palimy?
                                                  • czesiula Re: Czas wolny? 06.11.05, 19:12
                                                    Właśnie....
                                                  • czesiula Re: Czas wolny? 06.11.05, 12:46
                                                    Każdego w jakiś sposób życie dopada. Dobrze jest czasem popatrzec przez różowe
                                                    okulary..Powodzenia z rodzinka. Czy znają Siemiatycze? A może pokaż im coś
                                                    ciekawego...Ładny dzień, spacer się uda....
                                                  • arizona13 Re: Czas wolny? 06.11.05, 18:20
                                                    Spacerek udał się z pomocą cudownej pogody.Rodzinka choć z nie z Siemiatycz,to
                                                    zna je trochę.Tak z uśmiechem pomyślałem,czy Siemiatycz da się nie znać???Albo
                                                    czy można tu zabłądzić???Nie znam nikogo,komu by to się przytrafiło...
                                                  • czesiula Re: Czas wolny? 06.11.05, 19:10
                                                    No tak, zabłądzić się nie da, ale zawsze coś nowego można wypatrzeć...A już na
                                                    pewno spacerowicze mają swoje ulubione ścieżki i mogą przez lata chodzić tymi
                                                    samymi drogami i nikomu się to nie znudzi. A urok małych miasteczek większość z
                                                    nas sobie bardzo ceni.
                                                  • arizona13 Re: Czas wolny? 06.11.05, 19:50
                                                    Czyli jednak Siemiatycz nie da się nie lubić!A gdyby kiedykolwiek życie pchnęło
                                                    nas w inne strony świata,zawsze wspomnienia o tym miasteczku będą
                                                    najpiękniejsze.Chyba zgodzisz się ze mną?
                                                  • marudzisko Re: Czas wolny? 06.11.05, 20:32
                                                    Ztym lubieniem Siemiatycz to Ci troche racji przyznam.
                                                  • czesiula Re: Czas wolny? 06.11.05, 20:54
                                                    Zgadzam się, ale w inne strony świata chciałabym wyjeżdżać wyłącznie
                                                    turystycznie....I wracać do siebie, do Siemiatycz.
                                                  • czesiula Re: Czas wolny? 06.11.05, 20:58
                                                    Tak, Arizona13....Do korzeni zawsze się wraca. Tak trzeba...
                                                  • arizona13 Re: Czas wolny? 07.11.05, 06:40
                                                    No i zaczął się nowy tydzień.W całej Francji trwa regularna wojna.Polała się
                                                    krew,ponad sześćset samochodów spłonęło.Nie oszczędzono budynków.
                                                    Na całe szczęście w Siemiatyczach spokój.A teraz do pracy!
                                                    Wszystkim życzę ... Miłego dnia!
                                                  • marudzisko Re: Czas wolny? 07.11.05, 10:53
                                                    Tak,yo co dzieje się we Francji przejmuje grozą.Jak zachować się w takiej
                                                    sytuacji?Czy nam coś grozi?
                                                  • currohimenez Re: Czas wolny? 07.11.05, 14:52
                                                    Posytaj inne fora to sie dowiesz.tu to jakas blada dyskusja.Brak wam
                                                    dyskutantow na wsi.Wszyscy maja czas wolny?No tak juz po zniwach i wykopkach.
                                                  • arizona13 Re: Czas wolny? 07.11.05, 15:35
                                                    Dyskusja faktycznie trochę przybladła,nie będzie to jednak powodem
                                                    mojego "sytania" innych forów.
                                                    Z wykopków przypominają mi się pieczone ziemniaki.Pycha!
                                                  • czesiula Re: Czas wolny? 07.11.05, 15:50
                                                    Currohimenez! Jesteś z nami? To co Ci przeszkadza,że mało nas do pieczenia
                                                    chleba...Raz nas mniej, raz wiecej, przymusu żadnego nie ma.A o świecie wiemy
                                                    tyle, ile powinniśmy...Zapraszamy na pieczone ziemniaczki...
                                                  • czesiula O czym rozmawiamy? 07.11.05, 16:02
                                                    O wszystkim po trochu i o to chodzi...O miłych sprawach również. A może przy
                                                    takich spokojnych rozmowach odpoczywamy, relaksujemy się...
                                                  • czesiula Re: Czas wolny? 07.11.05, 15:46
                                                    Skąd jesteś, Przyjacielu?
                                                  • czesiula Re: Czas wolny? 07.11.05, 16:30
                                                    No cóż, z tym czasem wolnym to jest tak...Każdy, kto jest z nami na forum ma go
                                                    choć odrobinkę...Ludzie pracujący na wsi( czyt:rolnicy)nie mają go za wiele, bo
                                                    na żniwach i wykopkach raczej ich praca się nie kończy...A blada dyskusja
                                                    znaczy spokojna, może czasem(dla niektórych) nieciekawa...ale widocznie takie
                                                    rozmowy, w dzisiejszym płonącym świecie są potrzebne...Nie rezygnujmy więc...
                                                  • czesiula Re: Czas wolny? 07.11.05, 15:58
                                                    Zadałeś pytanie, a Currohimenez zaproponował, zamiast odpowiedzi, inne
                                                    fora....Po co? Wydarzenia we Francji mają swoje podloże i każdy śledzi, co się
                                                    tam dzieje i wyciąga własne wnioski.Odbiór może być różny...
                                                  • czesiula Siemiatycze- nasza wieś? 07.11.05, 16:08
                                                    No i dobrze, niech sobie Currohimenez mówi,że wieś.Wieś oznacza spokój,
                                                    jeszcze...Na szczęście...W pracy miło, ale dzień okropnie śpiący i
                                                    leniwy....Ale wreszcie padają dszczowe kropelki....
                                                  • arizona13 Re: Siemiatycze- świat 07.11.05, 18:28
                                                    Komu w drogę,temu czas.
                                                    Kropelki deszczu mnie martwią...Jak przymrozek złapie "gołe latać" będą po
                                                    drodze...Więc w drogę!
                                                    Pozdrawiam.
                                                  • czesiula Re: Siemiatycze- świat 07.11.05, 18:49
                                                    Był kiedyś taki film dokumentalny z cyklu"Małe Ojczyzny",pt." Autobus
                                                    Siemiatycze-świat". Oglądałeś?
                                                    Szerokiej , wolnej, bezpiecznej drogi życzę....
                                                  • goofy184 Re: Siemiatycze- świat 08.11.05, 22:08
                                                    Oglądałem ten dokument juz dawno, i już niewiele z niego pamiętam. Bede musiał
                                                    odkurzyć stare kasety wideo bo gdzies mam to nagrane.
                                                  • arizona13 Re: Siemiatycze- świat 08.11.05, 23:17
                                                    Droga była wolna,szeroka i bezpieczna.Dzięki Czesiulo!
                                                    Film Siemiatycze - Świat,oglądałem.Podobnie jak Goofy184 posiadam go w swoich
                                                    zbiorach.Zarejestrowany jest co prawda na przestarzałym nośniku [VHS] ale mam
                                                    go...Lata całe nie oglądałem tego filmu...Siemiatycze podobno nie zmieniają
                                                    się.Ciekawe co wyjdzie z porównania po obejrzeniu...

                                                    Wiesz Czesiulo,na północnym zachodzie Polski drzewa mają zielone liście!No może
                                                    nie wszystkie,ale znacznie więcej niż u nas!Jednak przyjemnie wrócić do domu.

                                                    Tymczasem padam ze zmęczenia.
                                                    Dobranoc!
                                                  • arizona13 Re: Siemiatycze- świat 09.11.05, 08:27
                                                    Kilka godzin snu i proszę,nowy człowiek!
                                                    Czy ktoś z Was,pod wpływem Czesiuli oglądał może wczoraj dokument Siemiatycze -
                                                    świat?
                                                  • arizona13 Re: Siemiatycze- świat 09.11.05, 11:59
                                                    Myślałem że po obejrzeniu Siemiatycze - Świat,będę chciał pisać,porównywać...
                                                    Dokument ten sprawił że nic na jego temat nie napiszę.Chcę go tylko polecić
                                                    tym,którzy uparcie twierdzą że za komuny było lepiej.To jest również dokument
                                                    tego,jak krótkotrwała i wybiórcza jest ludzka pamięć."Mamy trzydzieści
                                                    telefonów na stu mieszkańców"!To zdanie zapewniało nas że jesteśmy na
                                                    telekomunikacyjnym Olimpie!Resztę sobie odpuszczę.
                                                  • czesiula Re: Siemiatycze- świat 09.11.05, 19:23
                                                    Też mam w swoich zbiorach nagrań kasetowych ten film.Wiele się zmieniło w
                                                    mieście od tamtego czasu...Pamiętam, jakie kontrowersje wśród mieszkańców
                                                    zrobił ten film. Jednym bardzo się podobał, gdyż pokazywał miasto takie, jakie
                                                    naprawdę jest, bez niepotrzebnego ozdabiania, wybielania itd. Inni mieli
                                                    pretensje do realizatorów, że pokazali najgorsze strony życia Siemiatycz,
                                                    ponure, bezbarwne ulice, szarych ludzi i trochę nadziei...Mnie się ten film
                                                    bardzo podoba i z rozrzewnieniem do niego wracam...Takie czasy i niepotrzebnie
                                                    niektórzy ujawniali swoje kompeksy jako mieszkańcy "takiego" miasta. Samo życie
                                                    i zwyczajna rzeczywistość... Poza tym film zdobył wiele nagród i był
                                                    wielokrotnie emitowany...A pokazywał po prostu prawdę, do przemyślenia, jak
                                                    radzisz Arizona, dla niektórych.Tak?
                                                  • arizona13 Re: Siemiatycze- świat 09.11.05, 19:33
                                                    Myślę że ten film jest doskonałym zwierciadłem tamtych czasów.Co prawda powstał
                                                    po "obaleniu komunizmu" ale duch tamtej epoki nie zdążył się jeszcze ulotnić z
                                                    zakamarków i uliczek.Nawet mentalność ludzi budzi uśmieszek.Dzisiaj ona jest
                                                    zupełnie inna.
                                                  • czesiula Re: Siemiatycze- świat 09.11.05, 19:47
                                                    Tak właśnie...
                                                    Mam sporo nagrań telewizyjnych nagrań dotyczących Siemiatycz....Są to
                                                    przeważnie fragmenty Kurierów i innych wydań informacyjnych...Chociaż nie
                                                    tylko.Na zasadzie kontrastu z obecną rzeczywistością lubię do nich wracać...
                                                  • czesiula Re: Siemiatycze- świat 09.11.05, 19:30
                                                    Cóż, na zachodzie zawsze było cieplej...I zdarzała się wiosna jesienią...
                                                    U nas liści coraz mniej...W lesie jeszcze widać żółte dywany...
                                                    Jak w starej harcerskiej piosence...
                                                    Lato z ptakami odchodzi,
                                                    Wiatr strąca liście w warkoczach.
                                                    Dywanem pokrywa szlaki,
                                                    Szkarłaty wiesza na zboczach....

                                                    Przyoblekam myśli w kolory,
                                                    w liście zdarzen, buków purpurę.
                                                    Palę w ogniu letnie wspomnienie.
                                                    Idę wymachujac kosturem.

                                                    Ide w góry cieszyć się życiem....i tak dalej.
                                                  • arizona13 Re: Siemiatycze- świat 09.11.05, 19:38
                                                    Chyba pomału będziemy mieli koniec tej złotej jesieni.Tak coś mi mówi że trzeba
                                                    oponki zimowe już zakładać...A i buty zimowe ze śniegowym protektorem odkurzyć
                                                    trzeba...
                                                  • czesiula Re: Siemiatycze- świat 09.11.05, 19:41
                                                    Nie dam się i butów zimowych zakładać nie będę....
                                                  • czesiula Re: Siemiatycze- świat 09.11.05, 19:52
                                                    Jutro do pracy, a potem Święto.
                                                  • arizona13 Re: Siemiatycze- świat 09.11.05, 19:54
                                                    Ja kapituluję!Dzisiaj byłem "na mieście".Zmarzłem,głównie w stopy.Jeżeli
                                                    odkurzane buty zimowe okażą się zbyt sfatygowane,czeka mnie poszukiwanie
                                                    nowych.Ale będziesz miała ubaw jak mnie zobaczysz,gdy będę marudził wybierając
                                                    odpowiednie...
                                                  • arizona13 Re: Siemiatycze- świat 09.11.05, 20:15
                                                    Może jednak jakiś hipermarkecik.Czasem dobre promocje można spotkać.A
                                                    satysfakcja cenowa jaka potem jest!Zwłaszcza że nie zawsze jakość jest taka
                                                    podła,jak niektórzy mówią...Poza Siemiatyczami hipermarketów sporo...
                                                  • czesiula Re: Siemiatycze- świat 09.11.05, 22:01
                                                    Co by Marudzisko powiedział na to marudzenie? hihi...Dobranoc....
                                                  • arizona13 Re: Siemiatycze- świat 09.11.05, 22:11
                                                    Zapewne coś by pomarudził gdyby...był.Ale go nie ma i reszta gdzieś
                                                    przepadła...Może do ciepłych krajów wybyli?
                                                  • arizona13 Re: Siemiatycze- świat 09.11.05, 22:12
                                                    A może jakaś ptasia grypa...
                                                  • arizona13 Re: Siemiatycze- świat 09.11.05, 22:15
                                                    Chyba że powpadali w jakąś czarną dziurę...
                                                    Może się znajdą...
                                                  • arizona13 Re: Siemiatycze- flaga 10.11.05, 06:31
                                                    Jutro 11 Listopada.Trzeba flagę uprasować ...
                                                    Zamocowanie i drzewce mam gotowe ...
                                                  • czesiula Re: Siemiatycze- flaga 10.11.05, 16:08
                                                    Ja juz wywiesiłam flagę.Zawsze to robię...
                                                  • collombo Re: Siemiatycze- świat 10.11.05, 15:29
                                                    arizona13 napisał:

                                                    > Ja kapituluję!Dzisiaj byłem "na mieście".Zmarzłem,głównie w stopy.Jeżeli
                                                    > odkurzane buty zimowe okażą się zbyt sfatygowane,czeka mnie poszukiwanie
                                                    > nowych.Ale będziesz miała ubaw jak mnie zobaczysz,gdy będę marudził
                                                    wybierając
                                                    > odpowiednie...


                                                    Ja codziennie przemierzam kawał drogi do szkoły i przyznaje ze z samego rana
                                                    szczególnie bez czapki można niezle przemarznąc. W zimie tez zapewne bede
                                                    musiał odkurzyc stare buty zimowe, bo nie wyobrazam sobie chodzenia w taka pore
                                                    roku bez tych butów.
                                                  • czesiula Re: Siemiatycze- świat 10.11.05, 16:10
                                                    Pewnie, ciepłe buty się przydadzą, ale mój syn nie chce ich nosić...A
                                                    powinien...
                                                  • collombo Re: Siemiatycze- świat 10.11.05, 17:08
                                                    Do Czesiuli:

                                                    A czy jest chetny do noszenia czapki?
                                                  • czesiula Re: Siemiatycze- świat 10.11.05, 18:46
                                                    Do Collombo: Z tym już lepiej, ale tylko wtedy, gdy jest naprawdę zimno.
                                                  • goofy184 Re: Siemiatycze- świat 10.11.05, 17:51
                                                    Ja tez bardzo popieram noszenie czapki, poniewaz w dzień bardzo duzo czasu
                                                    spedzam na dworze i bez niej bylbym juz pewnie chory. Pozdrawiam wszystkich.
                                                  • arizona13 Jaki dowcipniś oflagował .... 10.11.05, 21:26
                                                    Ludzka bezmyślność nie zna granic! Obok flagi biało czerwonej,ktoś w ramach
                                                    dowcipu a raczej z głupoty,zatknął flagę UE ...
                                                    Mamy jak się nie mylę Dzień ńiepodległości!
                                                    Ja się pytam ...Co ma piernik do wiatraka??? Czy jest tu ktoś myślący???
                                                  • czesiula Re: Jaki dowcipniś oflagował .... 10.11.05, 22:34
                                                    Niestety. Też widziałam....
                                                  • arizona13 Obrazki z Siemiatycz 11.11.05, 13:44
                                                    Odświętnie ubrani ludzie przemierzają Siemiatycze.A na ulicy Grodzieńskiej
                                                    zaraz za mostem,jakieś kocmołuchy ubijają świeżo ułożoną kostkę brukową.Czy już
                                                    naprawdę nie można tego robić innego dnia,tylko koniecznie w Święto
                                                    Niepodległości???

                                                    Ulica Pałacowa została pięknie udekorowana biało czerwonymi flagami.Nastrój
                                                    świąteczny dostrzegalny jest na całej uli... Zzaraz,zzaraz...A co tam tak
                                                    sterczy???To jakiś stary budynek czy może wewnątrz ktoś miał atak potężnego
                                                    kichania???Co stało się z tą starą chałupą?Były w Siemiatyczach ostatnio jakieś
                                                    zamieszki?
                                                  • arizona13 Re: Obrazek z Siemiatycz 11.11.05, 23:13
                                                    Przeczytałem gdzieś na tym forum,o próbach przekształcenia ulicy Pałacowej w
                                                    deptak.Przekształceniu temu ma towarzyszyć remont ulicznego oświetlenia. Można
                                                    z tym się godzić,lub być temu przeciwnym.Ale chyba nikt nie wątpi w to,że
                                                    należy wszystko rozpocząć od rozbiórki starej budy,która kiedyś była domem
                                                    mieszkalnym.Podobno ten "budynek" ma status zabytku.A jaki to jest
                                                    zabytek,który tylko ogólnym kształtem przypomina dzieło ludzkich rąk?Ponadto
                                                    jego istnienie w obecnym miejscu i stanie,zagraża bezpieczeństwu
                                                    przechodniów,poruszających się po chodniku wzdłuż tego slumsa.Czy znajdzie się
                                                    w Siemiatyczach osoba(y),którą ten śmietnik w końcu zainteresuje?
                                                  • arizona13 Siemiatyckie forum. 12.11.05, 19:16
                                                    Na forum Siemiatycz zalogował się jakiś Koń Trojański.Ma wrogie zamiary.Chce
                                                    pożreć nasze forum.Czy ktoś mi pomoże powstrzymać go?
                                                  • arizona13 Czarna dziura czy Koń Trojański? 12.11.05, 19:32
                                                    Wszyscy udzielający się na tym wątku gdzieś zaginęli ... Nawet Czesiula ...
                                                    może to sprawka czarnej dziury?
                                                    A może to niejaki Koń Trojański wszystkich uprowadził?
                                                    Zostałem saaaam???
                                                  • arcy-pani Ani dziura,ani koń 12.11.05, 20:36
                                                    Hej!Przyłączę się,żebyś tak nie wrzeszczał.Nie wiesz,że jest długi weekend i
                                                    wszyscy zaszyli się w domowych pieleszach?Leżą,śpią,jedzą albo odwiedzają
                                                    znajomych.Ale w poniedziałek wszyscy powrócą bo w końcu będzie normalny tydzień
                                                    i wszyscy spotkamy się na forum.Do zobaczenia-może wcześniej?
                                                  • arizona13 Re: Ani dziura,ani koń 12.11.05, 21:19
                                                    arcy-pani napisała:
                                                    > wszyscy zaszyli się w domowych pieleszach?Leżą,śpią,jedzą


                                                    Witaj! Można jednak włączyć od czasu do czasu komputer i pokazać się na tym
                                                    forum.Bo ja tutaj sam ... Konie jakieś ...
                                                  • arcy-pani Re: Ani dziura,ani koń 12.11.05, 21:47
                                                    arizona13 napisał:
                                                    Bo ja tutaj sam ... Konie jakieś ...

                                                    ---Jeszcze ja tu jestem. A te konie jakieś słabiutkie,cieniutkie ..Byłam u
                                                    niego na poście- taaakie nudy!Chyba jesteśmy skazani tylko na siebie!
                                                  • arizona13 To dopiero! 12.11.05, 22:06
                                                    arcy-pani napisała:
                                                    Chyba jesteśmy skazani tylko na siebie!


                                                    Woooow!!!
                                                  • arcy-pani Re: To dopiero! 12.11.05, 22:27
                                                    arizona13 napisał:
                                                    > Woooow!!!

                                                    Co woooow? Mężczyżni to tylko o jednym!






                                                  • arizona13 Re: To dopiero! 12.11.05, 22:44
                                                    Uważasz że urząd pani Środy Magdaleny został niesłusznie zlikwidowany?
                                                  • arcy-pani Re: To dopiero! 12.11.05, 22:53
                                                    arizona13 napisał:

                                                    > Uważasz że urząd pani Środy Magdaleny został niesłusznie zlikwidowany?

                                                    ----Coś zaczynasz nudzić,idż lepiej spać.Ale miło mi było spotkać Cię na innym
                                                    forum.
                                                  • arizona13 Re: To dopiero! 12.11.05, 23:02
                                                    Dzięki za "komplement".Dobrze że choć na tym innym forum się zgadzamy ...
                                                  • arizona13 Re: To dopiero! 12.11.05, 23:04
                                                    P.S. Odwiedzaj forum jak najczęściej ...
                                                  • currohimenez A gdzie dobranoc? 13.11.05, 00:55
                                                    Ty zawsze mowisz dobranoc.
                                                  • arizona13 Re: A gdzie dobranoc? 13.11.05, 09:57
                                                    currohimenez napisał:

                                                    > Ty zawsze mowisz dobranoc.


                                                    Tym razem powiem ... Dzieńdobry!
                                                    Kto usłyszy?
                                                  • czesiula Ale jeeeestem.... 13.11.05, 15:21
                                                    Nie zginęłam, nie zapomniałam...Święto Niepodległości spędziłam radośnie...
                                                    Nie dam się sprowokować jakiemuś Koniowi, podpuszcza nas...Mam wrażenie,że nie
                                                    pierwszy raz...
                                                    Nie pisałam, ponieważ przez te trzy dni miałam gości, bardzo dla mnie
                                                    ważnych...Przyjechała córka z zięciem i z dziećmi...A wnuki są bardzo
                                                    absorbujące...
                                                    Pozdrawiam wszystkich serdecznie.
                                                  • bielszczanin Re: A gdzie dobranoc? 13.11.05, 15:39
                                                    Dzień dobry uroczym mieszkańcom Siemiatycz.
                                                  • arizona13 Witajcie! 13.11.05, 15:42
                                                    bielszczanin napisał:

                                                    > Dzień dobry uroczym mieszkańcom Siemiatycz.


                                                    Witam Czesiulę i Bielszczanina!
                                                    Myślałem że już do końca świata będę tu sam!
                                                  • czesiula Re: Witajcie! 13.11.05, 15:44
                                                    Ale fajnie u nas na Forum, prawda?
                                                  • czesiula Re: A gdzie dobranoc? 13.11.05, 15:43
                                                    Dzień dobry!
                                                  • arizona13 Re: A gdzie dobranoc? 13.11.05, 15:51
                                                    Czesiulo,jesteś takim dobrym duszkiem tego forum.Kolega Bielszczanin pochodzi z
                                                    forum z Bielska Podlaskiego.Jego forum,w przeciwieństwie do naszego tętni
                                                    życiem.To miło z jego strony,że wpadł do nas,bo u nas to ... Cieniutko,oj
                                                    cieniutko!
                                                  • czesiula Poradzimy sobie... 13.11.05, 16:02
                                                    Tak, czytałam przed chwilą na bielskim forum...Ale poradzimy sobie. Widzisz,
                                                    piszemy i piszemy, ale mieszkańców naszego miasta wciąż niewiele...Nie
                                                    szkodzi.Powiem tradycyjnie: jakoś to będzie.
                                                    Rzeczywiście, te dni były pochmurne, chociaż ciepłe.
                                                    Nie ukrywam, że świąteczny nastrój nie opuszczał mnie, ale po wizycie moich
                                                    maluchów potrzebujemy trochę wyciszenia.Hihi.
                                                  • arizona13 Re: Poradzimy sobie... 13.11.05, 16:05
                                                    Czy uważasz,że powinno być nas więcej?
                                                  • arizona13 Re: Poradzimy sobie... 13.11.05, 16:12
                                                    Ja w każdym razie mam zamiar coś z tym zrobić!
                                                  • czesiula Re: Poradzimy sobie... 13.11.05, 19:03
                                                    Bardzo miło rozmawia się w kameralnym gronie, ale każda nowa osoba może wnieść
                                                    na forum coś innego, ciekawego, mądrego...Nie znoszę natomiast chamskich
                                                    odzywek i nie odpowiadam na takie posty...
                                                    Powiedz, jaki masz pomysł na to,żeby nie było nas mało do pieczenia chleba?
                                                  • czesiula Czy znacie? 13.11.05, 19:48
                                                    Jeżeli nie, to w związku z minionym świętem warto przytoczyć mało znany wiersz
                                                    Krzysztofa Kamila Baczyńskiego.

                                                    Raz-dwa-trzy-cztery-
                                                    niech ambasador nosi ordery,
                                                    nam jedna szarża-do nieba wzwyż,
                                                    i jeden order-nad grobem krzyż.

                                                    Raz-dwa-trzy-cztery-
                                                    niech pan minister nosi lakiery,
                                                    nam dziury w butach,głodno i chłód.
                                                    lecz wolność lepsza niż głupi but.

                                                    Raz-dwa-trzy-cztery-
                                                    niechaj homara jedzą frajery,
                                                    ty chociaż kamień do gęby włóż,
                                                    lecz za toś, bracie, żołnież, nie tchórz.

                                                    Raz-dwa-trzy-cztery-
                                                    woda, czy góra, leź do cholery,
                                                    z naszych to ramion, czy tak, czy siak,
                                                    wytryśnie Polska wolna jak ptak.

                                                    No i co? Wiersz inny niż znana z,niestety nienajciekawszych, szkolnych akademii
                                                    okolicznościowych poezja wolnościowa.Napisany tak dawno, ale wyjątkowo aktualny.

                                                    Mam nadzieje, że Was nie zanudzam, gdy od czasu do czasu coś ciekawego
                                                    zacytuję...

                                                  • bielszczanin Re: Czy znacie? 13.11.05, 23:52
                                                    Nie, nie znałem takiej twórczości Baczyńskiego.

                                                    Bardzo ciekawy wiersz!
                                                  • arizona13 Re: Czy znacie? 14.11.05, 06:41
                                                    czesiula napisała:
                                                    > Mam nadzieje, że Was nie zanudzam, gdy od czasu do czasu coś ciekawego
                                                    > zacytuję...


                                                    Jak widać nie tylko ja z przyjemnością to czytam.
                                                  • arizona13 Re: Poradzimy sobie... 14.11.05, 06:36
                                                    czesiula napisała:
                                                    > Powiedz, jaki masz pomysł na to,żeby nie było nas mało do pieczenia chleba?


                                                    Próbuję pewnej "zagrywki",która według mnie przy odrobinie szczęścia kogoś nam
                                                    dorzuci.Co z tego będzie?Zobaczymy ... W tej chwili efektów jeszcze nie widać.
                                                    Ale będę się starał.
                                                  • czesiula Re: Poradzimy sobie... 14.11.05, 17:04
                                                    Super, na pewno pomysł się sprawdzi.
                                                    Cieszę się,że podoba Wam się odrobina liryki na codzień...
                                                    Wiersz jest rzeczywiście mało znany, a właściwie nieznany.
                                                    Pozwolę sobie od czasu do czasu wstawić coś ładnego...Wszak nie samym chlebem
                                                    żyje człowiek...
                                                  • czesiula Ulica Pałacowa 14.11.05, 17:19
                                                    Do Arizony13.

                                                    " Ulica Miła wcale nie jest miła,
                                                    ulicą Miłą nie chodź , moja miła...".
                                                    Tak napisał Władysław Broniewski...

                                                    Chcemy,żeby ulica Pałacowa była miła.
                                                    Szłam dziś Pałacową powoli, obserwując, nie pierwszy zresztą raz,
                                                    przechodniów i budynki.Ten "zabytkowy" na naszej pięknej, książęcej ulicy
                                                    straszy.Jest oznakowany przez Ministerstwo,że jako zabytek podlega ochronie,że
                                                    nie wolno go burzyć i dewastować. Tymczasem służy do rozwieszania różnorodnych
                                                    plakatów, ulotek, obwieszczeń, które wiszą całe w strzęprach, a skoro jest to
                                                    zabytek, nie powinny wisieć wcale...Ale oczy ja móię? jaki zabytek? Na
                                                    dziurawych dachu rosna jakieś roślinki, wszystko sie wali? A może to Park
                                                    Narodowy? Może trzeba czekać, aż całkiem wrośnie w ziemię?
                                                  • arizona13 W złym kierunku 14.11.05, 18:12
                                                    Tak,to smutne tym bardziej że nikt zdaje się nie zwracać na to uwagi...Skoro
                                                    tego nie zauważamy,nie mówimy o tym,to ten problem nie istnieje!Przypomina mi
                                                    to postępowanie strusia...
                                                    Tymczasem TVN 24 właśnie teraz donosi,że w Siemiatyczach przywieziono do
                                                    szpitala pobite,3 tygodniowe niemowle!Czy to się nigdy nie skończy???
                                                  • czesiula Re: W złym kierunku 14.11.05, 20:39
                                                    Tak, słyszałam o tym wypadku. Informacja podawana była też w naszym Obiektywie.
                                                    Przerażające.
                                                  • bielszczanin Re: W złym kierunku 14.11.05, 21:22
                                                    Założyłem oddzielny wątek o tym, rzeczywście straszne...
                                                  • arizona13 Mało nas ... 14.11.05, 22:32
                                                    Popracowałem nad tym zagadnieniem.Co to da? Zobaczymy.W każdym razie było kilka
                                                    osób,które zgłosiły chęć zainteresowania się tym forum.
                                                    Czas pokaże jakie będą efekty.
                                                  • czesiula Re: Mało nas ... 14.11.05, 22:48
                                                    Czekajmy więc...Mam nadzieję,że będzie tak miło jak dotychczas.
                                                  • arizona13 Re: Mało nas ... 14.11.05, 23:02
                                                    czesiula napisała:
                                                    ...Mam nadzieję,że będzie tak miło jak dotychczas


                                                    - Od nas najwięcej zależy ...
                                                  • arizona13 Re: Mało nas ... 15.11.05, 06:24
                                                    A skoro "mało nas",to się dopisuję.
                                                    Proszę o więcej ...
                                                  • czesiula Re: Mało nas ... 15.11.05, 15:41
                                                    I ja też, i ja też....Przybywajcie, przybywajcie....
                                                  • arizona13 Re: Mało nas ... 15.11.05, 15:56
                                                    czesiula napisała:
                                                    Przybywajcie, przybywajcie....


                                                    Tymczasem cieniutko,cieniutko.Ale nie tracę nadziei.
                                                  • czesiula Re: Mało nas ... 15.11.05, 16:09
                                                    Będzie dobrze, bo nie jest najgorzej...
                                                  • arizona13 Re: Mało nas ... 15.11.05, 16:21
                                                    :-)
                                                  • arcy-pani Re: Mało nas ... 15.11.05, 19:23
                                                    Będzie lepiej,będzie nas więcej bo jak wiecie idzie zima i wszyscy będą
                                                    siedzieć przed komputerami! I będą pisać,pisać,pisać...Może w końcu to nasze
                                                    forum się powiększy.Chyba wszyscy mamy taką nadzieję!
                                                  • czesiula Re: Mało nas ... 15.11.05, 20:49
                                                    Dzięki za uśmiech, bo miałam dzisiaj ciężki dzień
                                                  • czesiula Re: Mało nas ... 15.11.05, 20:51
                                                    Jutro w sprawie Maluszka do Siemiatycz przyjeżdża TVN. Tragedia jest
                                                    jednocześnie pożywka dla mediów. Samo życie.
                                                  • arizona13 Re: Mało nas ... 15.11.05, 20:54
                                                    Ale może poprzez media coś zmieni się na lepsze ... Bo w końcu coś musi się
                                                    zmienić w tych sprawach!
                                                  • czesiula Re: Mało nas ... 15.11.05, 21:08
                                                    Tak i dlatego śledzę te wydarzenia, chociaż mi trudno ...Nie można milczeć w
                                                    obliczu takich tragedii...
                                                  • arizona13 Re: Mało nas ... 16.11.05, 06:37
                                                    Czy to się komuś podoba czy nie,zima się zbliża wielkimi krokami.Mój kot
                                                    przybiegł z nocnej eskapady i od razu zaczął okupować kaloryfer[kot to taki mój
                                                    termometr zewnętrzny].Za nic nie dał się z niego wygonić!Ech,znowu te zawieje i
                                                    zamiecie,że o mrozie już nie wspomnę ...
                                                  • arizona13 Zima 16.11.05, 14:51
                                                    Jednak kot chyba miał rację.Ja też jakoś tak bezwiednie trzymam się blisko
                                                    kaloryfera.Ale chyba jestem przygotowany bo opał mam,oponki na zimowe
                                                    zmieniłem,itp.W serwisie wszyscy twierdzili że dzisiejszej nocy będzie mróz ...
                                                  • czesiula Re: Zima 16.11.05, 19:32
                                                    O rety! A ja jeszcze butów zimowych nie wyjęłam.
                                                    Internet mi dzisiaj szaleje....
                                                  • arizona13 Re: Zima 16.11.05, 19:50
                                                    Internet? Czy on też obawia się mrozów?
                                                    :-)
                                                  • czesiula Re: Zima 16.11.05, 19:53
                                                    Hihi, może.
                                                    Jestem zdowolona, zrobiłam sobie nowe okulary. NA ZIMĘ!!!!!!
                                                  • czesiula Re: Zima 16.11.05, 19:56
                                                    RÓŻOWE!!!!!!!!!!!!!!
                                                  • czesiula Re: Zima 16.11.05, 20:25
                                                    Chciałabym,żeby zima było biała, ale bez przesady z tym padaniem bez końca.
                                                    Biało, to znaczy czysto. Nawet w lesie, który jest systematycznie
                                                    zaśmiecany.Ale nie lubię się ciepło ubierać, nie lubię ciężkich ubrań.To chyba
                                                    najgorsza strona zimy...Ale i tak jest pieknie.
                                                  • arizona13 Re: Zima 16.11.05, 21:00
                                                    Zimowy sen.Zahibernować się przynajmniej do marca.Gdyby tak można było ... No
                                                    co? Przecież na tym poście można marudzić do woli!

                                                    Wspomniałaś Czesiulo o lesie.Ciekawe jak tam bobry?Czy one zapadają w sen
                                                    zimowy?Może ktoś wie?
                                                  • arizona13 Re: Zima 16.11.05, 21:04
                                                    Może ja też spróbuję spojżeć na zimę przez różowe okulary ... Może wyda mi się
                                                    milsza? Chyba to dobry pomysł!
                                                  • czesiula Re: Zima 16.11.05, 21:28
                                                    Albo przez rózową szybkę- w oknie...
                                                  • arizona13 Re: Zima 16.11.05, 21:34
                                                    Coś jak przez mgłę,z dzieciństwa ... "Przez różową szybkę" Ewa Szelburg
                                                    Zarębina ...

                                                    Jeżeli coś pomyliłem,cóz starość nie radość :-)
                                                  • czesiula Re: Zima 16.11.05, 21:37
                                                    Nie pomyliłeś, nie...
                                                    A na zimowe wieczory najlepsza jest herbatka z malinami, dobra książka, dobry
                                                    film...Zrobiłam dużo malin na zimę. Pyyycha.
                                                  • arizona13 Re: Zima 16.11.05, 21:39
                                                    A ja w wełniane skarpetki zostałem zaopatrzony przez teściową!Chwała jej za to!
                                                  • arizona13 Re: Zima 16.11.05, 21:43
                                                    Właśnie je "zamontowałem".I od razu zaczynają grzać!Chyba zima nie będzie taka
                                                    straszna ... :-)
                                                  • czesiula Re: Zima 16.11.05, 21:08
                                                    Boberki nie zasypiają na zimę. Gromadzą zapasy w postaci jakichś gałązek i
                                                    drzewek.Zimą wybierają je jakoś spod lodu. Mają grube futerko i są
                                                    tłuściutkie,więc nie marzną.
                                                  • arizona13 Re: Zima 16.11.05, 21:36
                                                    A to spryciulki!
                                                    Ja też do chudzików nie należę,ale marznę już we wrześniu!Brrrr!
                                                  • czesiula Re: Zima 16.11.05, 21:44
                                                    hihi...
                                                  • czesiula Re: Zima 16.11.05, 21:45
                                                    A może druga skórka? Broń Boże z boberków!!!!!
                                                  • arizona13 Re: Zima 16.11.05, 21:58
                                                    Oj tak,oj tak!Chociaż skarpetki o których pisałem wcześniej,świetnie się
                                                    spisują ...
                                                  • czesiula Re: Zima 16.11.05, 22:03
                                                    Super. Dobranoc, do jutra!
                                                  • arizona13 Re: Zima 16.11.05, 22:30
                                                    Smacznego snu.
                                                  • currohimenez Spiochowe forum 16.11.05, 23:26
                                                    Chrrrrrrrrrr!
                                                  • arizona13 Re: Spiochowe forum 17.11.05, 06:31
                                                    Chrrrrrrr dobrze robi na urodę.Nie wiedziałeś?
                                                  • czesiula Re: Spiochowe forum 17.11.05, 15:57
                                                    Bardzo mi się podoba to śpiochowe forum...Mówienie sobie "dobranoc" jest miłe.
                                                    Wieczorem coś na dobranoc....
                                                  • czesiula Powrót do krzyżyka 17.11.05, 19:21
                                                    Podaję to, co udało się ustalić w tej sprawie i co podaje Głos Siemiatycz.
                                                    Wygląda na to, ze żadnego grobu nie naruszono, na szczęście.Na głębokości 4 m
                                                    nie znaleziono żadnych śladów, aby był tam pochowany człowiek.Kierownik budowy
                                                    mówił,że krzyż będzie przestawiony w inne miejsce w pobliżu, bo w tym miejscu
                                                    będzie wykonywany najazd. Natomiast jeden z czytelników Głosu poinformował
                                                    redakcję,że w latach sześćdziesiątych w tym miejscu zginął pracownik
                                                    siemiatyckiego pogotowia ratunkowego, który wracał na motorze z wędkowania i
                                                    potrącił go samochód. Stąd prawdopodobnie ten krzyż.
                                                  • czesiula Re: Spiochowe forum 17.11.05, 19:35
                                                    Obiecałam coś na wieczór, niekoniecznie na "dobranoc"

                                                    Z Kabaretu Starszych Panów.
                                                    Dobranoc, dobranoc mężczyzno
                                                    Zbiegany za groszem jak mrówka.
                                                    Dobranoc, niech sny ci się przyśnią porosłe drzewami w złotówkach.
                                                    Złotówki jak liście na wietrze czeredą unoszą się całą.
                                                    Garściami pakujesz je w kieszeń, a resztę taczkami w P.K.O.
                                                    Aż prosisz, by rząd ulżył tobie i w portfel zapuścił ci dren.
                                                    Dobranoc, dobranoc, mój chłopie, już czas na sen.

                                                    Dobranoc, dobranoc niewiasto,
                                                    skłoń główkę na miękką poduszkę.
                                                    Dobranoc, nad wieś i nad miasto jak rączym rumakiem wzleć łóżkiem.
                                                    Niech rycerz cię na nim porywa, co piękny i dobry jest wielce,
                                                    co zrobił zakupy i dzieciom dopomógł zmóc lekcje.
                                                    A teraz tak objął cię ciasno jak amant ekranów i scen.
                                                    Dobranoc, dobranoc niewiasto, juz czs na sen.

                                                    Dobranoc, dobranoc Ojczyzno,
                                                    już księżyc na szklanej lśni tacy,
                                                    Dobranoc i niech ci się przyśnią pogodni, zamożni Polacy,
                                                    że lużnym zdążają tramwajem, wytworną konfekcją okryci
                                                    i darzą uśmiechem się wzajem, i wszyscy do czysta wymyci,
                                                    i wszyscy uczciwi od rana, od morza po góry, aż hen.
                                                    Dobrano, Ojczyzno kochana, juz czas na sen.
                                                  • czesiula Re: Spiochowe forum 17.11.05, 19:36
                                                    Tę piosenkę, balladę wykonywała również Magda Umer...
                                                  • arizona13 Re: Spiochowe forum 17.11.05, 20:03
                                                    - Świetne! - Ale i tak nie lepsze od adios pomidory ... Wiesław Michnikowski
                                                    wykonał tą piosenkę o tych ulubionych tomatach.Wspominał póżniej,że wszędzie
                                                    był z nią kojarzony ... Chociaż ja widzę w nim ciągle "jej excelencję" z
                                                    Sexmisji ... :-)
                                                  • czesiula Re: Spiochowe forum 17.11.05, 20:06
                                                    Rzeczywiście,dobra rola.
                                                  • czesiula Re: Spiochowe forum 17.11.05, 20:06
                                                    Marek Perepeczko nie żyje. Szkoda Janosika.
                                                  • arizona13 Re: Spiochowe forum 17.11.05, 20:10
                                                    Szkoda i żal ... Podwórka pustoszały,bo w TV "szedł" Janosik ...
                                                  • czesiula Re: Spiochowe forum 17.11.05, 20:22
                                                    Kiedyś w Wielkim Mieście, a byłam wtedy w drugiej klasie liceum, widziałam go
                                                    osobiście z bliska. Wyszedł prosto na mnie z jakiejś klatki schodowej osiedla
                                                    Za Żelazną Brama. Miał długie włosy, bo to było podczas kręcenia Filmu.
                                                    weydawał mi sie ogromny i bardzo przystojny
                                                  • arizona13 Re: Spiochowe forum 17.11.05, 20:41
                                                    Chyba słusznie określiłaś go mianem ogromnego i przystojnego.Mówiąc ogromny mam
                                                    na myśli jego wzrost.On był takim Arnoldem Shwartzeneggerem lat
                                                    siedemdziesiątych.Był podziwiany i popularny.
                                                  • arizona13 Re: Spiochowe forum 17.11.05, 20:59
                                                    Oczyma wyobrażni widzę Twoje spotkanie ... Pewnie Cię zamurowało?
                                                  • czesiula Re: Spiochowe forum 17.11.05, 21:25
                                                    Jeszcze jak!!!!!!!!!!!!!!!!
                                                  • arizona13 Re: Spiochowe forum 17.11.05, 21:32
                                                    Ja też spotkałem już kilka osób "ze świata".Wiem jak to się odczuwa,gdy takie
                                                    spotkanie dociera do świadomości dopiero po fakcie.No i super,bo jest co
                                                    wspominać ...
                                                  • czesiula Re: Spiochowe forum 17.11.05, 21:32
                                                    Przygotowałam zimowe buty...Do jutra!!!!!
                                                  • arizona13 Re: Spiochowe forum 17.11.05, 21:35
                                                    Dobranoc.
                                                  • arizona13 Pada śnieg ... 17.11.05, 22:49
                                                    Już troszkę pobieliło dachy domów i samochodów.Czyli definitywny początek
                                                    zimy.Błee! i Brrr!
                                                    Czesiula bezbłędnie wyczuła moment,kiedy należy uśmiechnąć się do obuwia
                                                    zimowego. Hie hie.
                                                  • czesiula Re: Pada śnieg ... 17.11.05, 23:01
                                                    Damska intuicja. Weszłam na chwilę i do usłyszenia...
                                                    A butki błyszczą...
                                                  • arizona13 Nie pada śnieg ... 18.11.05, 06:30
                                                    A ja chyba troszeczkę za mocno się rozpędziłem.Śniegu ani śladu.Hurrra!
                                                  • arizona13 Re: Krzyżyk 18.11.05, 14:38
                                                    Istotnie taki wypadek miał miejsce.Nawet znam nazwisko człowieka,który tam
                                                    zginął.Będę miał kontakt z jego najbliższymi,więc jak to potwierdzę na sto
                                                    procent,to jeszcze wrócę do tego tematu.Tymczasem dzięki Czesiulo,że nie
                                                    przeszłaś obojętnie obok tego "krzyżyka".
                                                  • czesiula Re: Krzyżyk 18.11.05, 15:48
                                                    No tak, niestety dużo jest takich przydrożnych krzyżyków...
                                                  • czesiula Re: Nie pada śnieg ... 18.11.05, 15:49
                                                    A ja jednak nie założyłam zimowych butków, bo i po co...
                                                  • arizona13 Re: Nie pada śnieg ... 18.11.05, 19:47
                                                    Po drodze do Chełma,między Białą Podlaską i Włodawą muszą dzisiaj zimowe buciki
                                                    wkładać ... Troszkę nasypało.Szybko jednak topi się ten śnieg.I do chwili
                                                    obecnej może być tam już tylko mokro.Ale jak mróz chwyci,to już będzie biało.FE!
                                                  • czesiula Re: Nie pada śnieg ... 18.11.05, 19:57
                                                    To byłeś dziś daleko...
                                                    A nasz wątek nie powinien chyba nazywać się "Tony kurzu" Już dawno nie jest
                                                    zakurzony...Chociaż odkurzanie zawsze ma swoje dobre strony.
                                                  • arizona13 Re: Nie pada śnieg ... 18.11.05, 20:16
                                                    Niestety,odkurzających jest tylko dwoje.Przeważnie.
                                                    Z racji nadchodzącego sezonu,możemy pisać do "Ton śniegu".Też będzie
                                                    fajnie.Pomyślałem sobie,że aby trochę rozweselić nasze mało wesołe
                                                    forum,przepiszę kilka kawałów.Ale już na oddzielnym
                                                    temacie,takim "kawałowym".Może wtedy jakaś wirtualna dusza się przyłączy.Bo jak
                                                    nie,to będziemy jedynymi siemiatyczanami.A więc zaczynam ...
                                                  • czesiula Re: Nie pada śnieg ... 18.11.05, 20:20
                                                    Czekam...
                                                  • czesiula Re: Nie pada śnieg ... 18.11.05, 20:21
                                                    Wesołe czy nie, ale otaczająca je aura jest dobra...To się czuje przecież...
                                                  • arizona13 Re: Nie pada śnieg ... 19.11.05, 00:25
                                                    Przymrozek! Już jest -3'C.
                                                  • arizona13 Re: Nie pada śnieg ... 19.11.05, 00:52
                                                    Sprawdziłem ... Jest również ślisko!
                                                  • arizona13 Re: Nie pada śnieg ... 19.11.05, 00:54
                                                    Chciałem "zdybać" tego nocnego łazika Curohimeneza.
                                                    Ale już oczy mi się kleją.
                                                    Dobranoc!
                                                  • czesiula Re: Nie pada śnieg ... 19.11.05, 09:58
                                                    Pewnie on tym razem spał...
                                                  • arizona13 Re: Nie pada śnieg ... 19.11.05, 15:38
                                                    Ja już zupełnie nadzieję tracę.Chyba całe Siemiatycze śpią.Przez okrągłą
                                                    dobę ...
                                                  • czesiula Re: Nie pada śnieg ... 19.11.05, 16:04
                                                    Lubię, kiedy jest sobota
                                                    I po wszystkich już kłopotach.
                                                    Lubię śpiewać, lubię tańczyć,
                                                    Lubię zapach pomarańczy...

                                                    Niechaj żywi nie tracą nadziei...
                                                  • arizona13 Re: Nie pada śnieg ... 19.11.05, 16:19
                                                    To forum zginęłoby bez Ciebie Czesiulo.Gdzie się podziała reszta???
                                                  • czesiula Re: Nie pada śnieg ... 19.11.05, 16:24
                                                    Ja tez dziś mam troche mniej czasu, jak to kobieta pracujaca w sobotę, ale
                                                    poradzę sobie...
                                                    Forum nie zginie!!!!
                                                  • arizona13 Re: Nie pada śnieg,ale zimno jest ... 19.11.05, 16:38
                                                    W takim razie ja skoczę na wesołe forum.Ciebie też zapraszam,gdy będziesz miała
                                                    wolną chwilkę.
                                                  • arcy-pani Re: Nie pada śnieg,ale zimno jest ... 19.11.05, 17:55
                                                    Też jestem troszeczkę zajęta,ale dopiszę Wam jakiś śmieszny kawałek.Wskakuję na
                                                    drugi temacik.
                                                    PS.Czesiulko Twoje wiersze i piosenki są wspaniałe!Trzymaj tak dalej!
                                                  • czesiula Re: Nie pada śnieg,ale zimno jest ... 19.11.05, 18:27
                                                    Dzięki, dzięki. Bardzo was lubię....
                                                  • arizona13 Re: Nie pada śnieg,ale zimno jest ... 19.11.05, 18:29
                                                    Normalnie białą kredą na czarnym kominie zapiszę fakt Twojego zaistnienia na
                                                    tym forum!!!
                                                    Ale fajnie że wpadłaś ...
                                                    Tylko nie wpadnij na pomysł "niebycia" tutaj!Bo i tak pojawiasz się tylko od
                                                    czasu do czasu ... Proszę!
                                                  • arcy-pani Re: Nie pada śnieg,ale zimno jest ... 19.11.05, 18:45
                                                    Arizonaa? Ale jesteś wredny i uszczypliwy! Niestety mój komputer okupuje przez
                                                    cały czas moje dziecko a ja nie mam możliwości tam się dopchać! Ale od czasu do
                                                    czasu...Kto wie...może mi się uda
                                                  • arizona13 Re: Nie pada śnieg,ale zimno jest ... 19.11.05, 18:58
                                                    Hie hie! Ale jak się spiszesz,to czasem jednak wpadniesz!No wiesz,lokalny
                                                    patriotyzm i takie tam!
                                                    Tak naprawdę chodzi o zabawę ... No i fajnie będzie,a cieszę się nie tylko
                                                    ja.Czesiula również wygląda na zadowoloną ...
                                                    Chyba zrobię czterechsetny wpis na tym poście!(Zaszczyt)
                                                  • czesiula Re: Nie pada śnieg,ale zimno jest ... 19.11.05, 19:05
                                                    Co zrobimy jak dobrniemy do tysięcznego? Forumowicze! Kto pierwszy????
                                                  • arizona13 Re: Nie pada śnieg,ale zimno jest ... 19.11.05, 19:16
                                                    Dobrniemy na sto procent!Ja mam taki zamiar.A co będziemy robić potem ..?
                                                    Hmmm ... Hmmm ... Zaczniemy następny,lepszy tysiąc!!!
                                                  • czesiula Re: Nie pada śnieg,ale zimno jest ... 19.11.05, 19:29
                                                    Kiedyś,jako dzieci zadawaliśmy sobie śmieszne pytania w stylu: A ile to jest
                                                    tysiąc tysięcy?No, ile...?
                                                  • arizona13 Re: Nie pada śnieg,ale zimno jest ... 19.11.05, 19:33
                                                    Tysiąc tysięcy to jest tysiąctysięcy!!!
                                                  • arizona13 Re: Nie pada śnieg,ale zimno jest ... 19.11.05, 19:35
                                                    Milion???
                                                  • arizona13 Re: Nie pada śnieg,ale zimno jest ... 19.11.05, 19:38
                                                    Echhhh! Z matmy to ja zawsze byłem du..,to znaczy kiepski!Obstaję przy milionie!
                                                  • czesiula Re: Nie pada śnieg,ale zimno jest ... 19.11.05, 19:45
                                                    Milon, policzyłam. A matematyka, okropność...
                                                  • arizona13 Re: Nie pada śnieg,ale zimno jest ... 19.11.05, 20:06
                                                    I "komputerków" nie pozwalali używać!!!
                                                  • collombo Re: Nie pada śnieg,ale zimno jest ... 19.11.05, 20:53
                                                    Ja równiez nie cierpie matmy z kilku powodów. Po pierwsze moja nauczycielka nie
                                                    potrafi nikogo nauczyc. Ta pani z tamtego roku była o wiele lepsza. Wiedziała
                                                    jak nauczyc i chociaz coś pamiętałem.
                                                  • czesiula Re: Nie pada śnieg,ale zimno jest ... 19.11.05, 21:27
                                                    To prawda, dużo zależy od nauczyciela. Szczególnie takiego przedmiotu jak
                                                    matematyka.
                                                    Ale swojego ostatniego profesora od matematyki nigdy nie zapomnę. Był wspaniały
                                                    i nauczył tyle, co trzeba całą naszą klasę humanistyczną...Przy nim
                                                    przestaliśmy się bać matmy.
                                                  • arizona13 Re: Nie pada śnieg,ale zimno jest ... 19.11.05, 21:30
                                                    Brawo,brawo ... Więcej nas ...
                                                  • czesiula Re: Nie pada śnieg,ale zimno jest ... 20.11.05, 13:11
                                                    Więcej nas, więcej nas do pieczenia chleba...
                                                    Śnieg cały czas uczy się padać...
                                                  • arizona13 Re: Nie pada śnieg,ale zimno jest ... 20.11.05, 15:06
                                                    I niech już tak zostanie! :-)
                                                  • collombo Re: Nie pada śnieg,ale zimno jest ... 20.11.05, 22:03
                                                    Wiecie co , zaobserwowałem ze trzeba chwytac sie za łopaty do sniegu , bo
                                                    utkniemy w nim po uszy i nie wyjdziemy! Pomimo obowiązku odśniezania mam
                                                    nadzieje ze jednak niektórzy beda potem dali rady jeszcze odsniezyc forum!
                                                    Dobranoc, bo jutro obowiązek szkolny! Pozdrawiam! :-)
                                                  • czesiula Re: Nie pada śnieg,ale zimno jest ... 20.11.05, 22:57
                                                    Przyjemnego obowiązku szkolnego!!!Rzeczywiście, śniegu coraz więcej, a do pracy
                                                    na piechotkę...Dla zdrowia...
                                                  • arizona13 Pada śnieg i zimno jest ... 20.11.05, 23:49
                                                    Nic z moich planów ...
                                                    Snieg nauczył się padać i końca padania nie widać.
                                                    A niech to!

                                                    Dla zdrowia,to ja jutro samochodem ... Hie hie.
                                                  • arizona13 Re: Pada śnieg i zimno jest ... 21.11.05, 20:23
                                                    Pierwsza tej zimy zawieja!
                                                    Właśnie trwa! Jutro rano ... Łopaty w dłoń!
                                                  • czesiula Re: Pada śnieg i zimno jest ... 21.11.05, 20:26
                                                    Właśnie wróciłam. Na dworze biało i cicho. Zima...Ale ja i tak na piechotkę.
                                                    Powoli, bo trochę ślisko...
                                                  • collombo Re: Pada śnieg i zimno jest ... 22.11.05, 15:43
                                                    Ja własnie mam juz za soba pierwsze odsniezanie.Troche plecy bolą, ale jeszcze
                                                    na forum dałem rady zajrzeć. A dzis czeka mnie jeszcze duzo nauki, niestety.
                                                    Szkoda, ze to nie takie proste, jak odsniezanie. Pozdrawiam. Postaram sie tu
                                                    czesciej zagladać.
                                                  • czesiula Re: Pada śnieg i zimno jest ... 22.11.05, 16:07
                                                    Zaglądaj, zaglądaj, ale ucz się też...Z nami bądź wtedy, gdy poczujesz chęć
                                                    odpoczynku...Chętnie z Toba pogadamy...Pozdrowienia...
                                                  • arizona13 Re: Pada śnieg i zimno jest ... 22.11.05, 17:44
                                                    Drogowcom ból pleców raczej nie grozi ... W wielu miejscach,zdradliwa czerń
                                                    śliskiego asfaltu,prowadzi prosto na drzewo lub przynajmniej do rowu ...
                                                    A opadów śniegu będzie więcej ... To dopiero początki ...
                                                  • czesiula Re: Pada śnieg i zimno jest ... 22.11.05, 19:01
                                                    Brzmi to przerażająco, ale osoby prowadzące pojazdy odczuwają takie zjawiska
                                                    inaczej niż piesi...Ja wyłącznie towarzyszę kierowcy ...polegam na jego
                                                    rozwadze i opanowaniu...A drogi u nas w kraju zwykle są nieprzygotowane...do
                                                    zimy.
                                                  • arizona13 Re: Pada śnieg i zimno jest ... 22.11.05, 19:05
                                                    Cóż,taka praca.Ale górnicy chyba mają mniej bezpieczną pracę.Ja bym się nie
                                                    zamienił ...
                                                  • czesiula Re: Pada śnieg i zimno jest ... 22.11.05, 19:11
                                                    Jasne, rozumiem...
                                                  • czesiula Krzyżyk- nowe wieści. 22.11.05, 19:17
                                                    Podaję za dzisiejszym Głosem...Być może krzyż postawiono podczas którejś z
                                                    ostatnich wojen.Krzyż zmieniał swoje położenie w związku z wielokrotnymi
                                                    pracami budowlanymi. Możliwe,że jest to krzyż nagrobny kobiety, która zginęła
                                                    podczas działań wojennych.Nie wiadomo, kiedy.Sprawa wydaje się zadawniona, bo
                                                    grób miałby znajdować się w okolicy środka obecnej jezdni.
                                                    Tak więc werrsje rzeczywiście są różne...
                                                  • czesiula Re: Krzyżyk- nowe wieści. 22.11.05, 19:37
                                                    Tylko w polu biały krzyż nie pamięta już, kto pod nim śpi...
                                                  • arizona13 Krzyżyk- wieczna tajemnica 22.11.05, 20:19
                                                    Chyba pochodzenie tego krzyżyka,pozostanie zagadką.Tych,którzy mogliby coś
                                                    powiedzieć,już nie ma.Przemijanie ...
                                                  • czesiula Przemijanie... 22.11.05, 21:50
                                                    Przemijanie...Dziś właśnie o przemijaniu dopadły mnie refleksje...Wczoraj
                                                    zmarła na serce moja koleżanka z Wielkiego Miasta...Nagle...I jest mi bardzo
                                                    przykro...
                                                  • arcy-pani Re: Przemijanie... 22.11.05, 22:26
                                                    Droga Czesiulo takie po prostu jest nasze życie.Dlatego śpieszmy się
                                                    kochać ,rozmawiać,uśmiechać się życzliwie ,by zostały po nas same dobre
                                                    wspomnienia.Smutek i łzy przeminą ale pamięć zawsze pozostanie
                                                  • arizona13 Re: Przemijanie... 22.11.05, 23:45
                                                    Podzielam z Tobą Twój żal ...
                                                  • czesiula Re: Przemijanie... 23.11.05, 18:00
                                                    Kiedyś ktoś napisał mi w dziecięcym pamiętniku- Wszystko przemija, jak chce
                                                    przeznaczenie. Jedno zostaje- wspomnienie.
                                                    A ta dzisiejsza pogoda...Ciemno, buro....Tylko spać...albo oddawać się
                                                    wspomnieniom.I mgła...Ciężko na drogach...
                                                  • czesiula Re: Przemijanie... 23.11.05, 18:58
                                                    Ale,jak mówi pewna życiowa maksyma, kto ma nadzieje na lepszą przyszłość,
                                                    cieszy się z teraźniejszości.
                                                  • arizona13 Przemijanie i codzienność. 24.11.05, 16:17
                                                    A mój pamiętnik zawieruszył się gdzieś wskutek przeprowadzek.Tak prawdę
                                                    mówiąc,to miałem trzy pamiętniki,takie do wpisywania przyjacielskich
                                                    dedykacji.Ale wszystkie zaginęły.Zostały w starym domu,który już nieistnieje ...
                                                    (...)
                                                    Wracając dzisiaj z Warszawy,tuż przed Węgrowem,zwróciłem uwagę na powalone
                                                    drzewa.Leżały one w takim zakolu rzeki,która podpływa pod samą drogę.Okazuje
                                                    się,że robotę drwala wykonały ... bobry!Tych drzew było kilkanaście sztuk.A
                                                    więc bobry były dorosłe i prawdopodobnie w większej ilości.Nie wróżę im
                                                    długiego życia.Ktoś pewnie będzie chciał się zemścić na tych "drwalach".A tak
                                                    swoją drogą,to aż dziw bierze,że kilkanaście metrów od ruchliwej
                                                    drogi,"zainstalowały" się takie płochliwe zwierzęta.No i gospodarzą sobie,jak
                                                    gdyby nigdy nic!
                                                  • czesiula CViekawe obserwacje... 24.11.05, 18:12
                                                  • czesiula Ciekawe obserwacje. 24.11.05, 18:21
                                                    Przepraszam, za szybko mi sie kliknęło i wyszła lekka bzdurka.Hihi.

                                                    Czytając Cię, przypomniał mi się stary polski serial "Droga" z Wiesławem
                                                    Gołasem w roli głównej.Ty masz jednak ciekawsze obserwcje...A bobry zaczynają
                                                    Cię lubić...
                                                    W ostatnim Głosie jest również informacja o tych zwierzaczkach...Bóbr pojawił
                                                    sie w stawie pewnego gospodarza. Przypłynął rowem melioracyjnymi zbudował
                                                    żeremie. Właściciel drzew( niewielki sad) trochę martwi się o swoja własność.
                                                    Chciałby,żeby ktoś bobra zabrał w inne miejsce...A jemu tak tam dobrze...
                                                  • czesiula Re: Ciekawe obserwacje. 24.11.05, 18:46
                                                    I znów przyszła mi na myśl harcerska piosenka...

                                                    Kraina srebrnych brzóz, ż e r e m i a b o b r ó w,
                                                    Łosi potężny ryk, wiatr niesie w dal.

                                                    Jezior błękit, groza skał.
                                                    To jest ojczyzna ma.
                                                    Bum diri, bum, bum, bum.
                                                    Bum diri, bum, bum, bum...

                                                    Srebrna toń lasu, słońce w dolinach,
                                                    Może zobaczę znów wierzchołki gór.

                                                    Jezior błękit.....

                                                    Może powrócę tam, zbuduje wigwam,
                                                    gdzie rzeki bystry nurt, urwisty brzeg.

                                                    Jezior błękit....

                                                    Szkoda,że nie słychac melodii...gitary...
                                                  • arizona13 Re: Ciekawe obserwacje. 24.11.05, 19:00
                                                    Taaak ... Pamiętam ten film. Szyguła,bo chyba tak nazywała się główna
                                                    postać,miał faktycznie mnóstwo przygód.Oczywiście film opowiada o zupełnie
                                                    innych realiach.Nie zobaczymy w nim na przykład telefonu komórkowego he he!
                                                    A tak na poważnie,to od tamtych czasów wszystko się zmieniło.W największym
                                                    chyba stopniu pojazdy i drogi.Te pierwsze,stały się lepsze,a te drugie ...
                                                    Lepiej nie mówić.A toczyć się,trzeba dalej ...

                                                    P.S. Gdzieś słyszałem ten tekst ...
                                                  • eturka Proszę o poparcie. 25.11.05, 09:53
                                                    Poprzyjcie mnie w "co byś zmienił w Siemityczach".Chyba też powinno Wam na tym
                                                    zależeć.
                                                  • czesiula Re: Proszę o poparcie. 26.11.05, 17:00
                                                    Popieramy wszystko, co jet dobre dla Siemiatycz...A to, o czym mówisz, jest
                                                    dobre...
                                                  • arizona13 Re: Proszę o poparcie. 27.11.05, 11:11
                                                    Do Eturki:
                                                    Ogólnie popieram wszystko o czym pisałaś.Mogłaś założyć nowy wątek,z zapytaniem
                                                    do forumowiczów.Jak widzę,ktoś to jednak czyta.
                                                    P.S. Oby humor,nadal Cię nie opuszczał.
                                                  • czesiula Czy nas jest mało? 27.11.05, 11:55
                                                  • czesiula Re: Czy nas jest mało? 27.11.05, 12:06
                                                    Za szybko kliknęłam....
                                                    Myślę,że czytających jest wielu, z piszącymi gorzej....
                                                    Czytając inne fora czy wątki da sie zauważyć, że mają one inny charakter niż
                                                    nasze...Są bardziej napastliwe i czasami bardzo nieprzyjemne...My natomiast
                                                    troche marudzimy, trochę oceniamy, troche marzymy, troche się martwimy, ale nie
                                                    robimy nikomu krzywdy...Już nigdy nie będę odpowiadać na prowokacyne posty, bo
                                                    wcale mnie to nie bawi...Chociaż czasami skóra mi cierpnie i mam ochotę na
                                                    atak...Uważam,że w realnej rzeczywistości można sobie wiele powiedzieć i, być
                                                    może, przekonać rozmówce do swoich racji. Tutaj nie...Ale są osoby, które nie
                                                    mogą obejść się bez oszczerstw, mocnych słów, epitetów i takich tam....Już
                                                    wolę, aby było nas mniej, ale żeby było miło i spokojne...Ja na tym forum
                                                    odpoczywam...
                                                  • arizona13 Re: Czy nas jest mało? 27.11.05, 13:38
                                                    Ja też już raz na samym początku,"wpakowałem" się w jałową dyskusję.Są
                                                    ludzie,którzy na zawsze już pozostaną w swojej epoce.Zostawmy ich tam.Ponadto
                                                    uważam,że przekonywanie rozmówcy do swoich poglądów,często jest ponad siły.No i
                                                    nie warto,bo ciasnota poglądowa,jest tak samo szkodliwa jak nadmierna
                                                    nowoczesność.Dotyczy to wszystkiego:historii,polityki i zwykłego życia.Wolę się
                                                    nudzić,niż z zaognionym wzrokiem "palić,gryżć i dusić".Dlatego pragnę
                                                    zauważyć,że mamy chyba wiosnę tej zimy ...
                                                  • czesiula Re: Czy nas jest mało? 27.11.05, 13:49
                                                    Nic dodać, nic ująć. Dopełniłeś moje myśli...Wiosna, znów nam ubyło lat...
                                                  • arizona13 Re: Czy nas jest mało? 27.11.05, 15:14
                                                    Pomimio tej wiosny,ja nigdzie się dzisiaj nie ruszyłem z domu.Tkwię tu
                                                    szczęśliwy jak świnia w błocie.Bo takie tkwienia może docenić tylko taki ktoś
                                                    jak ja,który ciągle gdzieś się "włóczy" po Polsce.A i żoneczka z uśmiechem
                                                    kawkę poleca ... Żyć nie umierać!
                                                  • czesiula Re: Czy nas jest mało? 27.11.05, 15:49
                                                    Super...
                                                  • arizona13 Re: Czy nas jest mało? 27.11.05, 15:57
                                                    Wczoraj odbyły się takie jedne "Andrzejki".Ciasto pycha było.Dzisiaj jeszcze do
                                                    kawki kilka kawałków zostało.Pozdrawiam wszystkich Andrzejów,którzy to czytają.
                                                  • czesiula Re: Czy nas jest mało? 27.11.05, 16:04
                                                    A wróżby były?
                                                  • arizona13 Re: Czy nas jest mało? 27.11.05, 16:16
                                                    Czas ciągle nas gdzieś popycha i popędza.Może zabrakło organizacji ... Może
                                                    tradycyjne zabawy odchodzą w przeszłość ... Ostatnio,pamiętam jak w szkole wosk
                                                    przez ucho od klucza lałem.Ale wygibasy wyszły!Kto by to odczytał ... Ale
                                                    powspominać miło.
                                                  • czesiula Re: Czy nas jest mało? 27.11.05, 17:19
                                                    A może te wygibasy to "wstęgi szos" i wszystko się sprawdziło?
                                                    Ja też bawiłam się w lanie wosku jeszcze jak moje dzieci były maęe...A teraz?
                                                    Chciałabym, chciała....
                                                  • arizona13 Re: Czy nas jest mało? 27.11.05, 17:46
                                                    Zapewne!Chociaż całe to moje życie,to też takie wygibasy hie hie.Ale co tam!
                                                    Fajnie jest ... Może kiedyś jeszcze wrócą takie lania wosku?Tylko skąd wziąć
                                                    takiego olbrzymiego klucza?Trzeba z proboszczem "pogadać",bo chyba już tylko
                                                    kościół na takie wielgachne zamki jest zamykany!
                                                  • czesiula Re: Czy nas jest mało? 27.11.05, 18:14
                                                    Lanie wosku to miła zabawa...I taka swojska...W przeciwieństwie do halloween...
                                                  • arizona13 Re: Czy nas jest mało? 27.11.05, 20:50
                                                    Z gruntu amerykańskiego,zaszczepiłbym obyczaj wesołego obchodzenia Święta
                                                    Niepodległości.Nie widzę powodu,aby martwić się odzyskaną wolnością.Można oddać
                                                    honor poległym w walce o nią,ale radujmy się bo jesteśmy wolni!
                                                  • czesiula Re: Czy nas jest mało? 27.11.05, 21:55
                                                    Ja też uważam, że to jest radosne święto...Czym tu sie smucić i po co te
                                                    posępne miny na akademiach...
                                                  • arizona13 Pojutrze ... 28.11.05, 15:26
                                                    Obserwując świat zaokienny wnoszę,że to prawda iż klimat nam się zmienia.Żniwa
                                                    były kiedyś w sierpniu,ostatnio w lipcu.Sianokosy w czerwcu,ostatnio w maju.W
                                                    tej chwili mamy prawie grudzień,a tu żadnej grudy,tylko błoto ...
                                                    Cieszyć by się wypadało.Gdyby nie naukowcy,którzy tą radość jak na złość psują
                                                    i psują.Kilka dni temu,obejrzałem film pt."Pojutrze".No i od tej pory nie mogę
                                                    przestać myśleć:Co będzie gdy ...
                                                  • czesiula Re: Pojutrze ... 28.11.05, 17:02
                                                    Nie oglądałam, chyba nie oglądałam, bo nie kojarzę...A co tam takiego było, że
                                                    nie możesz przestać o tym myśleć...A naukowcy są po to,żeby wywracać kota
                                                    ogonem.Klimat jest cieplejszy, to prawda i ja się z tego cieszę...z drugiej
                                                    strony te susze nie są dobre i już nic nie wiadomo...Nie myśl tak daleko....
                                                  • arizona13 Re: Pojutrze ... 28.11.05, 19:46
                                                    Może masz canal+film?
                                                    Dzisiaj o 20 będzie powtórka tego filmu ...
                                                  • arizona13 Re: Pojutrze ... 28.11.05, 22:30
                                                    Cały problem polega na tym,że to o czym opowiada film,działo się już kiedyś
                                                    naprawdę!W skutek zaistnienia efektu cieplarnianego,następuje na ziemi
                                                    gwałtowne oziębienie.To nie jest fikcja filmowa.Pierwszy program o takim
                                                    zjawisku,obejrzałem na kanale discovery już trzy lata temu.Istnieją na ziemi
                                                    dowody na to,że ocieplenie zrodziło już kiedyś epokę lodowcową.Wiele wskazuje
                                                    na to,że znajdujemy się dokładnie w takim miejscu właśnie dzisiaj!Wiedza o tym
                                                    nie poprawia humoru.Szczególnie po projekcji tego filmu ...
                                                  • arizona13 Re: Pojutrze ... 29.11.05, 17:27
                                                    Na szczęście dzisiaj efekt cieplarniany osłabł,co w świetle czarnych wizji jest
                                                    dobrym znakiem.A w Warszawie to nawet gęsty śnieg padał ...
                                                  • czesiula Re: Pojutrze ... 29.11.05, 17:49
                                                    I Ty bywasz w Wielkim Mieście...
                                                  • arizona13 Re: Pojutrze ... 29.11.05, 17:53
                                                    Oj bywam,bywam,ale na swoją "wieś" bardzo chętnie wracam ... Tu jest mój dom i
                                                    kochane strony!
                                                  • czesiula Re: Pojutrze ... 29.11.05, 17:59
                                                    Niebo z moich stron...
                                                  • arizona13 Re: Pojutrze ... 29.11.05, 20:26
                                                    Chyba tu jest wszystko,czego nam potrzeba ... Bo takich stron,to już nigdzie w
                                                    Polsce zobaczyć się nie da.Wystarczy z Siemiatycz w stronę Ciechanowca ...
                                                    Pola,lasy,lasy i pola ... Ekologiczny region ... A w tymże Ciechanowcu jest
                                                    unikalne Muzeum Rolnictwa.Może byłaś tam?
                                                  • czesiula Re: Pojutrze ... 29.11.05, 21:01
                                                    Byłam wiele razy...Jestem w Muzeum w Ciechanowcu przynajmniej raz w
                                                    roku...Zawsze odkrywam coś nowego...
                                                  • arizona13 Re: Pojutrze ... 30.11.05, 16:35
                                                    Osobiście byłem i jestem oczarowany tym muzeum.Podobno w Polsce jest tylko
                                                    jedno Muzeum Rolnictwa i Weterynarii.Właśnie w Ciechanowcu.Mam nadzieję,że nie
                                                    przekręciłem zbyt mocno nazwy tej placówki.Jeżeli tak,to
                                                    przepraszam.Niestety,od wielu lat tam nie byłem.Czasem tylko przejeżdzam
                                                    obok ...
                                                  • czesiula Re: Pojutrze ... 30.11.05, 17:08
                                                    Zimą też nie byłam. Poczekaj do ciepłej wiosny i wybierz się...Najbardziej
                                                    lubie zagonki z ziołami...No, nie tylko...Latem można nawet w niektórych
                                                    chatach przenocować podobno...Ciekawe są też wystawy obrazów...
                                                  • arizona13 Re: Pojutrze ... 30.11.05, 18:03
                                                    Czesiulo! Mam wrażenie,że to muzeum jest za słabo rozreklamowane.Wystarczyło że
                                                    przeczytałem kilka Twoich zdań o tym miejscu,a już zachciałem tam być!Tak więc
                                                    człowiek z Warszawy,bombardowany jest wieloma folderami z Majorki,Sycylii,i
                                                    innych Egiptów ... A tymczasem wystarczy z Warszawy swoim samochodzikiem zrobić
                                                    maleńki wypadzik na weekend ...Tylko że mało kto wie o tym "cudzie".Szkoda,bo
                                                    warto to zobaczyć.O takim Kazimierzu nad Wisłą,to chyba wszyscy słyszeli ... A
                                                    Ciechanowiec zazwyczaj jest mylony z Ciechanowem.
                                                  • czesiula Re: Pojutrze ... 30.11.05, 18:10
                                                    Cudze chwalicie, swego nie znacie...
                                                    Owszem, Kazimierz jest piękny, ale w sezonie bardzo tłoczny.
                                                    Czytam właśnie książkę, pt. Dwa księżyce, Marii Kuncewiczowej...Akcja tej
                                                    niebiańsko pięknej powieści toczy się właśnie w Kazimierzu. Przedwojennym...
                                                    Na podstawie tego utworu został nakręcony film pod takim samym
                                                    tytułem...Reżysera niestety nie pamiętam...
                                                  • arizona13 Re: Pojutrze ... 30.11.05, 18:25
                                                    "Cudzoziemka",to chyba też Marii Kuncewiczowej.Boże,jak dawno nic nie
                                                    czytałem ... Wstyd! A ten reżyser,to Andrzej Barański.
                                                  • czesiula Re: Pojutrze ... 30.11.05, 18:36
                                                    Też...
                                                    Dzieki za przypomnienie...
                                                    Spróbuj coś przeczytać...Niedużego, spokojnego...Wiesz, nie każdy lubi czytać
                                                    książki...Moje dzieci są pod tym względem również zróżnicowane...I nic nie
                                                    poradzę...
                                                  • arizona13 Re: Pojutrze ... 30.11.05, 18:43
                                                    Ale ja kochałem czytać!Trzy razy od nowa (hie hie) zaczynałem czytać "Pustelnię
                                                    Parmeńską",zanim przestałem się gubić w wartkiej akcji ... Teraz mam świetną
                                                    wymówkę:Nie mam czasu ...
                                                  • czesiula Re: Pojutrze ... 30.11.05, 18:50
                                                    Wiesz, ja też nie czytam tak dużo jak kiedyś...Bywa,że czytam po kilka razy ten
                                                    sam fragment, bo różne sprawy zaprzątają moje myśli...Ale wyznaczam sobie
                                                    dzienne minimum i staram się je przekroczyć...I jakoś leci...
                                                  • arizona13 Re: Pojutrze ... 30.11.05, 20:18
                                                    Ech! Poprostu brak mi samodyscypliny ... Chyba jestem leniwy!
                                                  • czesiula Re: Pojutrze ... 30.11.05, 21:50
                                                    Nic to...
                                                  • czesiula Re: Pojutrze ... 01.12.05, 16:36
                                                    Ja nie czytałam "Pustelni Parmeńskiej".Chyba. Ale już wiem, że jest
                                                    porywajaca...Szukałam dziś w księgarniach...Nie ma ...Mam nadzieję,że jest w
                                                    bibliotece...Przeczytam.
                                                  • arizona13 Re: Pojutrze ... 01.12.05, 20:19
                                                    Gorąco polecam.Jak już przeczytasz,proszę podziel się ze mną opinią.Ciekawi
                                                    mnie,czy wartka i szybko zmieniająca kierunek akcja,nie zniechęci Ciebie.Ja
                                                    zanim przestałem się gubić w jej treści,o mało nie dostałem zgryzoty!Ale jak
                                                    już złapałem rytm,to szkoda było rozstawać się z bohaterami tej cudownej
                                                    powieści.Czerwone i czarne rówież Ci polecam.Oczywiście jeżeli jeszcze nie
                                                    czytałaś.Czytając te książki,zastanawiałem się co skłoniło mnie do wyboru tak
                                                    trudnego pisarza.Po przeczytaniu,odpowiedż nasuwa się sama.Ogromnie mnie
                                                    ciekawi,czy będziesz miała podobne wrażenia ... Autorem jest oczywiście
                                                    Stendhal.
                                                  • czesiula Re: Pojutrze ... 01.12.05, 22:13
                                                    Jasne, porozmawiamy na ten temat....Literatura francuska bywa "zamotana", jak
                                                    mawiają młodzi Polacy...
                                                  • czesiula Wróbelek... 02.12.05, 19:35
                                                    Wszystkie zródła podają, że wróbelek jest ptakiem tak pospolitym, że nie musimy
                                                    się martwić o przetrwanie tego gatunku. Tymczasem w Holandii jest pod ścisłą
                                                    ochroną...I słusznie, bo jak twierdzi słynna gawędziarka Radia Białystok,
                                                    Simona Kossak, wróbelków jest coraz mniej...I, wbrew powszechnej opinii,
                                                    ptaszki te giną ...z głodu.W miastach wiadomo dlaczego, a na wsi...z powodu
                                                    zmian ,które z latami na niej nastąpiły...Chodzi o powszechną już dbałość o
                                                    swoje obejścia...Ptactwo domowe w zamknięciu, brak rozsypanego ziarna tu i
                                                    ówdzie na wiejskim podwórku...po prostu porządek...
                                                    Napisałam to w wielkim skrócie, ale spostrzeżenia naukowców w tej
                                                    dziedzinie,tym razem, warte są uwagi...

                                                    Posłużę się Gałczyńskim....

                                                    Wróbelek jest mała ptaszyna,
                                                    Wróbelek istota niewielka,
                                                    On brzydką stonogę pochłania,
                                                    Lecz nikt nie popiera wróbelka.

                                                    Więc wołam: Czyż nikt nie pamięta,
                                                    że wróbelek jest druh nasz szczery?

                                                    Kochajcie wróbelka, dziewczęta,
                                                    kochajcie, do jasnej cholery!

                                                    I nie tylko dziewczęta...Widzicie, jak to jest z poeatmi...Wszystko potrafią
                                                    przewidzieć...
                                                  • arizona13 Re: Wróbelek... 02.12.05, 20:50
                                                    Faktycznie,ja też zwróciłem na to uwagę.Dawno już nie widziałem porządnej
                                                    chmary wróbli.Jeżeli już,to tylko pojedyncze sztuki.A i tych niewiele ... Coś
                                                    złego się dzieje ...
                                                  • arizona13 Re: Wróbelek... 02.12.05, 20:51
                                                    Co właściwie jedzą wróble?
                                                  • czesiula Re: Wróbelek... 02.12.05, 21:17
                                                    Ziarna zbóż, robaki, muchy itp...Piją wodę...W miastach często z bardzo
                                                    zanieczyszczonych kałuż...
                                                  • arizona13 Re:Pojutrze ... 04.12.05, 12:49
                                                    Jeśli chodzi o złe symptomy dla świata i dla nas,to pamiętasz jak kilka dni
                                                    temu pisałem o efekcie cieplarnianym ...No i wczoraj w wiadomościach podano
                                                    komunikat,że wymiana ciepła między wodami równikowymi,a pozostałymi,zmalała od
                                                    lat pięćdziesiątych o połowę!!!Naukowcy twierdzą już,że to co pokazał nam
                                                    film "Pojutrze" wydarzy się na pewno.Pozostaje tylko jedna kwestia.Kiedy?
                                                    I znowu nie będę mógł spokojnie spać ...
                                                  • czesiula Re:Pojutrze ... 04.12.05, 13:55
                                                    Filmu nie oglądałam, ale przeczytałam o nim trochę...Szkoda,że mi umknął...O
                                                    efekcie cieplarnianym dużo się mówi od lat i wszystko wskazuje na to, że
                                                    możliwe jest nadejście epoki lodowcowej...Żeby spokojnie spać, trzeba być
                                                    przygotowanym...Tak?Tylko z tym gorzej, niestety...Ale nie martw się tak
                                                    bardzo...
                                                  • arizona13 Re:Pojutrze ... 04.12.05, 15:44
                                                    Chyba nie da się przygotować na taką hekatombę.Myślę,że ocaleją tylko
                                                    jednostki.Cała ludzka wiedza przepadnie.Wizją staje się powrót epoki
                                                    kamiennej ...
                                                    Czy możliwe jest,że wspaniały człowiek upadnie tam skąd z trudem dżwigał się
                                                    przez tysiąclecia?Czy myślisz,że jest jakiś ratunek?
                                                  • czesiula Re:Pojutrze ... 04.12.05, 16:01
                                                    Wiesz, to trudne pytanie? Na pewno człowiek jest wspaniały, ale nie jest
                                                    niezniszczalny, niestety...Gdyby do tego odnieść jeszcze stare jak świat
                                                    powiedzenie, że historia lubi się powtarzać, to kto wie...Możemy tylko bardziej
                                                    egoistycznie mówić, że my tego nie doczekamy...A zresztą, nikt tego naprawdę
                                                    nie wie...Kościół mówi o przygotowaniu duchowym i to właśnie jest
                                                    najtrudniejsze...Juz wiem, dlaczego tak lubisz " Seksmisję"...:) :)
                                                  • arizona13 Re:Pojutrze ... 04.12.05, 17:07
                                                    Chciałbym być fantastą.Ale nic z tego ... To jest realne :-(
                                                  • czesiula Re:Pojutrze ... 04.12.05, 17:16
                                                    Fantastą, mówisz? W jakim sensie?
                                                  • arizona13 Re:Pojutrze ... 04.12.05, 17:43
                                                    Kiedyś oglądałem w kinie jakiś katastroficzny film.Chyba to był "Pęknięty
                                                    glob".Po skończonym seansie,odczułem ogromną ulgę,że to tylko takie odległe
                                                    bajania.Chciałbym,aby problemy o których tu mówimy teraz,były tak samo odległe.
                                                    Chciałbym ...
                                                  • czesiula Re:Pojutrze ... 04.12.05, 18:29
                                                    I będą, a tearz idę na herbatkę do znajomych...Zapraszam Ciebie wirtualnie...Do
                                                    usłyszenia....
                                                  • arizona13 Re:Pojutrze ... 04.12.05, 19:28
                                                    Umiesz dodać otuchy ... Miłej zabawy przy herbatce! Pozdrawiam.
                                                  • arizona13 Re:Pojutrze ... 05.12.05, 15:57
                                                    Nie tylko w przyrodzie występują wahania.W piątek na giełdach ropa taniała,a
                                                    dzisiaj znowu drożeje ...
                                                  • czesiula Re:Pojutrze ... 05.12.05, 16:05
                                                    A człowiek ciągle na huśtawce...
                                                  • czesiula Re:Pojutrze ... 05.12.05, 16:14
                                                    Herbatka była pyszna...
                                                  • arizona13 Re:Pojutrze ... 05.12.05, 16:22
                                                    Wiem ... Byłem wirtualnie obecny! :-)
                                                  • czesiula Re:Pojutrze ... 05.12.05, 16:39
                                                    Super. Ja wogóle bardzo lubię herbatę....
                                                  • arizona13 Re:Pojutrze ... 05.12.05, 16:45
                                                    No i przypadkiem zrobiłem trzytysięczny wpis na forum Siemiatycz ... :-)
                                                  • czesiula Re:Pojutrze ... 05.12.05, 16:47
                                                    Gratulacje, no i nazbierało się...
                                                  • arizona13 Re:Pojutrze ... 05.12.05, 16:52
                                                    Tadaaaaaaam!
                                                  • czesiula Re:Pojutrze ... 05.12.05, 16:56
                                                    To już słyszę dźwiękowo...Masz następną kolejkę...Przepuszczam Cię na
                                                    pięćsetkę... Fanfary proszę!!!!!!!!!!!
                                                  • arizona13 Re:Pojutrze ... 05.12.05, 17:03
                                                    No i pięćsetny wpis na tym wątku,też będzie mój ...
                                                  • arizona13 Re:Pojutrze ... 05.12.05, 17:05
                                                    Tak jakoś ... No i nic nie poradzę ... Tak miało być.Chyba ...
                                                  • arizona13 Re:Pojutrze ... 05.12.05, 17:09
                                                    Jednak mam takie problemy z internetem,że coś muszę z tym zrobić.Ciągle się
                                                    zatrzymuje ... :-(
                                                  • czesiula Re:Pojutrze ... 05.12.05, 17:11
                                                    Hej,ha ,kielichy nalej!
                                                    Hej,ha ,kielichy wznieśmy!
                                                    To zrobi doskonale, naszym opowieściom...
                                                  • arizona13 Re:Pojutrze ... 06.12.05, 18:42
                                                    Wspaniały toast!
                                                    Wznieśmy go razem!
                                                    Lecz jeśli pozwolisz
                                                    Alkohol odstawię
                                                    I spełnię napojem z gazem!

                                                    :-)
                                                  • czesiula Re:Pojutrze ... 06.12.05, 18:51
                                                    Jasne...Tylko gazowanka albo..herbatka...
                                                  • arizona13 Re:Pojutrze ... 06.12.05, 19:34
                                                    Dla wybrednych jeszcze dodam jakąś oligoceńską ...
                                                  • czesiula Re:Pojutrze ... 06.12.05, 20:00
                                                    A mleczko?
                                                  • currohimenez Re:Pojutrze ... 06.12.05, 20:04
                                                    Od krówki?
                                                  • arizona13 Re:Pojutrze ... 06.12.05, 20:06
                                                    Ty też wznosisz toast?
                                                  • currohimenez Re:Pojutrze ... 06.12.05, 20:08
                                                    Mleczkiem?
                                                  • czesiula Re:Pojutrze ... 06.12.05, 20:08
                                                    Jasne, od polskiej krówki...A więc ktoś na czyta...Pocieszające w tym
                                                    milczeniu...
                                                  • currohimenez Re:Pojutrze ... 06.12.05, 20:13
                                                    Czasem czytam ale mleczko dla Was.Pa.
                                                  • arizona13 Re:Pojutrze ... 06.12.05, 20:17
                                                    Mnie tam mleczko nie przeraża!Mogę i mleczkiem ... No,gdzie te śmiechy???
                                                  • czesiula Re:Pojutrze ... 06.12.05, 21:07
                                                    Ja tam lubię mleko, bardzo...
                                                  • arizona13 Re:Pojutrze ... 09.12.05, 16:43
                                                    Co tu tak pusto?
                                                    Jest tu ktoś?
                                                  • collombo Re:Pojutrze ... 09.12.05, 17:27
                                                    Pewnie wszyscy odsniezaja. Albo przewody od internetu pozamarzały..
                                                  • czesiula Kurzu nie ma.... 09.12.05, 17:30
                                                    Z internetem różnie bywa, ale ja jestem....
                                                  • collombo Re: Kurzu nie ma.... 09.12.05, 17:58
                                                    To dobrze, ze ktos jest. Jak czytałem, juz wszyscy zapewne wiedza o który stary
                                                    budynek na ul Świetojanskiej mi chodziło. W tamtym watku w którym opisywałem
                                                    ten stary budynek , arizona 13 podkreslił moją rzadka obecnosc na tym forum.
                                                    Niestety na tym forum bywam głównie w weekendy poniewaz wtety na jakis czas
                                                    konczy sie obowiazek szkolny. A co do weekendu.. bardzo sie cieszę, ze sie
                                                    zaczął. Pozdrawiam.
                                                  • czesiula Re: Kurzu nie ma.... 09.12.05, 18:29
                                                    I dobrze, nauka jest bardzo ważna....To znaczy, że korzystasz z komputera
                                                    właściwie...
                                                  • czesiula Re: Kurzu nie ma.... 09.12.05, 18:42
                                                    Wiem, że dużo osób zagląda na nasze forum, na nasz wątek...Dlaczego nie
                                                    piszą...Może nie umieją " marudzić", może woleliby, żeby było bardziej
                                                    agresywne, mniej spokojne, kłótliwe...No cóż, każdy pisze to, co
                                                    chce...Agresywne, obrażające wątki też istnieją i pisze na nich ten, kto lubi
                                                    taka formę kontaktu z innymi, albo inaczej nie umie...Nie chciałabym myśleć, że
                                                    to jest przyczyną braku wpisów na naszym wątku...Zdążyłam się w życiu
                                                    przekonać, że nie warto odpowiadać na zaczepki...No, może czasami ...
                                                  • arizona13 Re: Kurzu nie ma.... 09.12.05, 18:50
                                                    To ja się usprawiedliwię ...
                                                    Nie mogłem pisać,bo mnie nie było.Teraz jestem,ale ogromnie przeziębiony.
                                                    Tak więc to co napiszę dzisiaj,może być "gorączkowe" hie hie. :-)
                                                  • czesiula Re: Kurzu nie ma.... 09.12.05, 19:12
                                                    Domyślam się,ze byłeś w drodze i pewnie daleko...a na przeziębienie ciepły dom
                                                    i sok z malin...
                                                    Gorączkowe, mówisz? Lepsze to niż agresywne...Chociaż ja przez te osttnie dni
                                                    miałam sporo powodów do agresji. Udało mi się opanować...Hihi...
                                                  • arizona13 Re: Kurzu nie ma.... 09.12.05, 19:32
                                                    Cieplutki domek,to nie tylko na przeziębienie,ale chyba na wszystko jest
                                                    najlepszy.Sok z malin,a i owszem jak i rosołek mój ulubiony.Do tego
                                                    troszeczkę "farmakologii" i sukces murowany ...
                                                  • czesiula Re: Kurzu nie ma.... 09.12.05, 19:42
                                                    Pan Kotek byl chory i leżał w łóżeczku....Życzę zdrowia...
                                                  • arizona13 Re: Kurzu nie ma.... 09.12.05, 20:10
                                                    Już mi lepiej ... :-) Dzięki!
                                                  • arizona13 Re: Kurzu nie ma.... 09.12.05, 20:19
                                                    Życz Czesiulo tego samego mojej żonie ... Właśnie poskarżyła się,że ją ucho
                                                    boli ...
                                                  • czesiula Re: Kurzu nie ma.... 09.12.05, 20:29
                                                    Życzę oczywiście wam obojgu...A na ból ucha najlepszy jest taki kwiatek
                                                    domowy...geranium się nazywa albo potocznie anginka...Miętosi się kawałek
                                                    listka w palcah i wkłada do ucha, niezbyt glęboko...a pachnie pięknie jak
                                                    cytrynka...
                                                    Swoją droga fajnie tak razem chorować. Hihi...
                                                  • czesiula Re: Kurzu nie ma.... 09.12.05, 20:30
                                                    Hihi....nie bez powodu mówi sie, że w Polsce jest najwięcej lekarzy...
                                                  • czesiula Re: Kurzu nie ma.... 09.12.05, 20:34
                                                    Życzę oczywiście Wam obojgu...A na ból ucha najlepszy jest taki
                                                    kwiatek...Geranium się nazywa albo potocznie anginka...Miętosi się kawałek w
                                                    palcach, wkłada niezbyt głęboko do ucha i efekt murowany...a jak przy tym
                                                    pięknie pachnie...jak cytrynka...Swoją drogą fajnie tak razem chorować...Hihi...
                                                  • czesiula Re: Kurzu nie ma.... 09.12.05, 20:36
                                                    Ojej, coś mi się pomieszało, ale lepiej tyle niż wcale...
                                                  • arizona13 Re: Kurzu nie ma.... 09.12.05, 20:45
                                                    Może i troszeczkę się pomieszało,ale jak zwykle sympatycznie ... :-)
                                                  • arizona13 Re: Kurzu nie ma.... 09.12.05, 20:51
                                                    A anginka,jest niestety u teściów ... My nie mamy.
                                                    Dzięki i pozdrowienia od żony ... :-)
                                                  • czesiula Re: Kurzu nie ma.... 09.12.05, 21:35
                                                    Szkoda, ale i tak będzie dobrze...Pozdrowionka...
                                                  • czesiula Re: Kurzu nie ma.... 09.12.05, 21:47
                                                    Zdrowia, zdrówka, zdróweńka, zdróweczka....Dobrej Nocy wam życzę....
                                                  • collombo Re: Kurz znowu jest.. 10.12.05, 19:58
                                                    Pewnie jakas promocja na swiateczne zakupy i wszyscy w sklepach są..
                                                  • arizona13 Re: Kurzu nie ma ... 14.12.05, 21:49
                                                    Czesiulo,co słychać u Fabrycego del Dongo lub u Juliana Sorel?

                                                    Do Collombo: Oprócz promocyjnych zakupów,istnieje również czas pracy,bywa że
                                                    bardzo długi ... Pozdrawiam. :)
                                                  • czesiula Re: Kurzu nie ma ... 14.12.05, 22:26
                                                    Hihi, czułam, że mnie o to wkrótce zapytasz, bo przed godziną wzięłam po raz
                                                    pierwszy tę książke do ręki i stwierdzam, że niełatwe zadanie mnie czeka, ale
                                                    poradzę sobie...Muszę...
                                                  • arizona13 Re: Kurzu nie ma ... 14.12.05, 22:30
                                                    Niech nic Cię nie rozprasza ... :)
                                                  • czesiula Re: Kurzu nie ma ... 14.12.05, 22:30
                                                    Hihi, czułam,że mnie o to wkrótce zapytasz i przed godzina po raz pierwszy
                                                    wzięłam tę książkę do ręki. Czeka mnie niełatwe zadanie, ale poradzę
                                                    sobie...Muszę...
                                                  • arizona13 Re: Kurzu nie ma ... 14.12.05, 22:34
                                                    Takie książki pamięta się całe życie ...
                                                  • czesiula Re: Kurzu nie ma ... 14.12.05, 22:34
                                                    Jak widzisz po moich szybkich kliknięciach dzis już z czytanią nic nie będzie,
                                                    ale postaram sie czytać w ciszy i samotności, wtedy się uda.
                                                  • arizona13 Re: Kurzu nie ma ... 18.12.05, 16:38
                                                    Chyba Cię wciągnęło?
                                                  • czesiula Re: Kurzu nie ma ... 18.12.05, 18:22
                                                    Arizona! Wstyd się przyznać, ale narazie wciągnęły mnie porządki
                                                    przedświąteczne:-)
                                                  • arizona13 Re: Kurzu nie ma ... 18.12.05, 19:59
                                                    To nie wstyd! Ja dzisiaj (bo dzisiaj miałem czas ) pomagałem małżonce w takich
                                                    samych czynnościach domowych.Wstydem byłoby ignorować takie święta! :)
                                                  • czesiula Re: Kurzu nie ma ... 18.12.05, 20:12
                                                    Nie miałam na myśli wstydu z powodu przygotowań, ale trochę mi głupio, że
                                                    bohaterowie Pustelni czekają...Ale doczekają się. To właśnie te porządki na
                                                    początku wprowadzaja nas w świąteczny nastrój.A może odwrotnie. Hihi. Zresztą
                                                    ja ogólnie lubię te przygotowania.
                                                  • arizona13 Re: Kurzu nie ma ... 18.12.05, 20:25
                                                    W święta takie książki,jak znalazł!Chyba że czas nie pozwoli ...
                                                  • czesiula Re: Kurzu nie ma ... 18.12.05, 20:35
                                                    Ja myślę, że tego czasu będzie więcej niż zwykle, ale przeznaczę go bardziej na
                                                    rozmowy w gronie rodziny, a czytanie tym razem odłożę...Muszę w tej dziedzinie
                                                    nadrobić zaległości pośpiesznego dnia codziennego.
                                                  • arizona13 Re: Kurzu nie ma ... 18.12.05, 20:48
                                                    Z tą pospiesznością dnia codziennego,to święta prawda ...
                                                  • czesiula Re: Kurzu nie ma ... 19.12.05, 16:17
                                                    A chciałoby się zerknąć jeszcze w komputerek...
                                                    :-)
                                                  • arizona13 Re: Kurzu nie ma ... 19.12.05, 17:04
                                                    No! To oboje traktujemy priorytetowo!(dzięki temu to forum żyje...)
                                                  • czesiula Re: Kurzu nie ma ... 19.12.05, 17:27
                                                    Niech żyje, żyje nam...
                                                  • siemiatycze Re: Kurzu nie ma ... 19.12.05, 17:40
                                                    Pomalutku zaczyna mi się udzielać Twoja euforia!
                                                    Tak! Tak trzymać! :)
                                                  • czesiula Re: Kurzu nie ma ... 19.12.05, 18:57
                                                    Po raz trzeci klikam, że bardzo się cieszę i coś nie wychodzi...Pewnie zaraz to
                                                    samo wyświetli się trzy razy...Wybaczysz, prawda?
                                                  • czesiula Re: Kurzu nie ma ... 19.12.05, 18:58
                                                    Nie, w porządku...
                                                  • czesiula Re: Kurzu nie ma ... 19.12.05, 19:03
                                                    Nie, w porząku...
                                                    :-)
                                                  • czesiula Re: Kurzu nie ma ... 19.12.05, 19:29
                                                    No i nie do końca w porządku...Hihi.
                                                  • czesiula Re: Kurzu nie ma ... 19.12.05, 19:31
                                                    No nie, coś u mnie w komputerze nie tak...
                                                  • arizona13 Re: Kurzu nie ma ... 19.12.05, 19:54
                                                    Właśnie skanowałem komputer ... Wirusiki! Pewnie u Ciebie tak samo!
                                                  • czesiula Re: Kurzu nie ma ... 19.12.05, 20:57
                                                    Nie dam się tym stworkom!!!!!!
                                                  • arizona13 Re: Kurzu nie ma ... 20.12.05, 18:46
                                                    Po zastosowaniu programu antywirusowego,mam spokój.A jak tam Twój komputerek?
                                                    Nadal podgryzają go wirusiki? :)
                                                  • czesiula Re: Kurzu nie ma ... 20.12.05, 20:56
                                                    Nie, w porządku.
                                                    :-)))))))
                                                  • arizona13 Re: Kurzu nie ma ... 20.12.05, 21:24
                                                    Niestety!Za wcześnie pochwaliłem się ... :(((
                                                  • czesiula Re: Kurzu nie ma ... 20.12.05, 21:28
                                                    Nie ma jak istota ludzka, niezawodna!!!
                                                  • arizona13 Re: Kurzu nie ma ... 20.12.05, 22:02
                                                    I liczydła,takie paciorki na drucikach,w drewnianej ramce. :)
                                                  • arizona13 Re: Kurzu nie ma ... 20.12.05, 22:17
                                                    A na forum Suwałk,to chyba Siemiatycze Cię ubiegły ... :)
                                                  • czesiula Re: Kurzu nie ma ... 21.12.05, 16:03
                                                    Tak, tak...
                                                  • arizona13 Re: Kurzu nie ma ... 21.12.05, 18:21
                                                    Te nasze Siemiatycze to spryciulki ... hie hie.
                                                  • czesiula Re: Kurzu nie ma ... 21.12.05, 19:41
                                                    Hihihi, hahaha, hehehe....
                                                    :-))))))))))))))))))))))))
                                                  • arizona13 Re: Kurzu nie ma ... 21.12.05, 20:58
                                                    Siemiatycze to,Siemiatycze tamto.A wkoło naszych Siemiatycz,lasy tak pięknie
                                                    przystrojone śniegiem,że aż nie szkoda tej zieleni,którą ten śnieg przykrywa.
                                                    Jest jego tyle,że aż cieńsze gałęzie pękają.Szpalery zielonych
                                                    krzewów,rosnących wokół posesji,zamieniły się w śniegowe mury.Ładnie ...
                                                  • czesiula Zima, zima, śnieg, śnieg, śnieg... 21.12.05, 22:29
                                                    Ładnie...A ten śnieg też jest ważny...Nawilży ziemię i roślinki na wiosnę będą
                                                    piękne.
                                                  • arizona13 Re: Zima, zima, śnieg, śnieg, śnieg... 22.12.05, 17:21
                                                    Ale teraz dostarcza wrażeń estetycznych.
                                                    To jest dzisiaj jego pierwszoplanowa rola.Niech tak trwa!
                                                  • arizona13 Re: Zima, zima, śnieg, śnieg, śnieg... 23.12.05, 15:03
                                                    No i niestety ... Temperatura wzrosła powyżej zera i zaczęło się ...
                                                  • czesiula Re: Zima, zima, śnieg, śnieg, śnieg... 23.12.05, 18:37
                                                    Ale podobno na krótko taka odwilż...
                                                  • arizona13 Re: Zima, zima, śnieg, śnieg, śnieg... 23.12.05, 19:00
                                                    Oby wahadło temperatury nie wahnęło się mocno na stronę minusową ...

                                                    P.S. Chyba zaraz wirusy zjedzą mój komputer!Muszę coś zrobić z tym! :(
                                                  • czesiula Re: Zima, zima, śnieg, śnieg, śnieg... 23.12.05, 19:46
                                                    Nie daj się wirusom! Żadnym!
                                                  • arizona13 Re: Zima, zima, śnieg, śnieg, śnieg... 23.12.05, 20:09
                                                    Będę je tropił,aż wytropię i wyrzucę.Chwilowo nie miałem czasu na to ...
                                                  • arizona13 Re: Zima, zima, śnieg, śnieg, śnieg... 23.12.05, 22:07
                                                    Chyba mam za słaby program antywirusowy.Nic nie pomaga ...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka