Dodaj do ulubionych

SZUKAM ZESPOŁU NA WESELE ALE NA ŻYWO

09.12.05, 08:32
Mój brat bierze ślub we wrześniu ale nie może znaleść zespołu na wesele.
Interesują mnie tylko zespoły grające na żywo z okolic Siemiatycz. Dostałem
namiary na REWERS BAND z Czeremchy bo fajnie grali w Mielniku ale niestety
termin mają zajęty więc jeśli ktoś tak ja ja szuka zespołu a hajta sie w
innym terminie to dajcie znać a podam namiar (bo jest godny uwagi). A ja
czekam na propozycje od was
Obserwuj wątek
    • bajrys3 Re: SZUKAM ZESPOŁU NA WESELE ALE NA ŻYWO 08.02.06, 14:33
      Witam
      Który wrzesień ?
      Spróbuj MAIL: bajrys@poczta.onet.pl
      Pozdrawiam
      Rysiek BJ BAND 510-360-498
    • jeremiwisniowiecki Re: SZUKAM ZESPOŁU NA WESELE ALE NA ŻYWO 05.07.06, 09:52
      Gdybyś szukał jeszcze cyrku na żywo - to jest ortheus - taki nowy jeszcze
      bardziej nawiedzony roman
    • grat.nowy Re: SZUKAM ZESPOŁU NA WESELE ALE NA ŻYWO 06.07.06, 07:33
      Time z Bielska Podlaskiego, całkiem przyjemnie zapodają rytmy 504 056 014.

      Trochę pózno na szukanie zespołu... może nawet za późno.
    • high_level można zamówić posłankę 10.08.06, 17:10
      Posłanka śpiewa ''100 lat''

      Czy można wynająć posłankę, by zaśpiewała na weselu. Ależ tak! Marzena Paduch z
      Samoobrony nie tylko śpiewa, ale jeszcze gra na saksofonie.

      Marzena Paduch gra i śpiewa na weselach w zespole SAX wraz z mężem i szwagrem.
      Na stronie internetowej zespołu z podradomskiego Zwolenia są zdjęcia z
      solistką, historia kapeli, jej skład. Dzwonię, by upewnić się, czy skład się
      nie zmienił od jesieni, gdy solistka zdobyła poselski mandat.

      - Nie - odpowiada mąż posłanki Piotr Jarosław Paduch.

      - Ale czy na pewno posłanka zaśpiewa na weselu, jak zamówię zespół?

      - Zaraz zapytam - mówi pan Piotr i krzyczy: Pani poseł, pani tu dzwoni i pyta,
      czy pani zaśpiewa? Słychać, jak pani poseł się zgadza.

      - Nadal pani gra i śpiewa na weselach? - pytam Marzenę Paduch. - Oczywiście.
      Nie opuściłam żadnego grania, mimo że ciężko to pogodzić z pracą w Sejmie -
      odpowiada posłanka.
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,60153,3536122.html
      • kirsan Cugowski był chyba pierwszy. 10.08.06, 17:20
        Jednak chyba jako pierwszy śpiewający parlamentarzysta "zadebiutował" senator
        Cugowski. Oto artykuł z 30 września 2005:

        Senator PiS Krzysztof Cugowski zadebiutuje dziś jako pierwszy w Polsce
        śpiewający parlamentarzysta. Wystąpi z okazji otwarcia nowego sklepu w Toruniu.
        Asortyment: obuwie
        Niemiecka sieć sklepów obuwniczych Deichmann będzie w sobotę na głównym deptaku
        Torunia promować swój nowy sklep. Ludzi mają przyciągnąć znane nazwiska -
        oprócz aktora Cezarego Pazury wystąpi Budka Suflera z wokalistą Krzysztofem
        Cugowskim. To jego pierwszy publiczny występ od czasu, gdy na Lubelszczyźnie
        został wybrany do Senatu.

        Cugowski regularnie bierze udział w koncertach promocyjnych. To się opłaca -
        Budka Suflera należy do najdroższych zespołów w Polsce. Aby wynająć muzyków,
        trzeba liczyć się z wydatkiem kilkudziesięciu tysięcy złotych.

        - Czy senatorowi wypada występować na otwarciu sklepu z obuwiem? - pytamy Adama
        Bielana, rzecznika prasowego PiS.

        - Nie chcę tego komentować, nie znam sprawy - odpowiada zaskoczony Bielan. -
        Pan Cugowski nie został jeszcze zaprzysiężony na senatora.

        - Przyszłemu senatorowi wolno wszystko. Osobną sprawą jest kwestia wyczucia i
        smaku - mówi Zbigniew Romaszewski, członek komisji regulaminowej i etyki w
        mijającej kadencji Senatu. Jego zdaniem senatorowi Cugowskiemu nie można
        zabronić wykonywania zawodu, podobnie jak bankierowi lub adwokatowi, który
        został parlamentarzystą.

        Toruńscy działacze PiS nie wybierają się do sklepu z butami, żeby spotkać się z
        przyszłym senatorem. - Mam inne obowiązki, a koledzy jadą na konwencję wyborczą
        Lecha Kaczyńskiego do Gdańska - mówi Zbigniew Girzyński, który wywalczył mandat
        poselski.

        W Deichmannie, który wynajął Cugowskiego, nie było nikogo, kto mógłby
        komentować zatrudnienie muzyka - senatora. - Jest piątek, wszystkie osoby
        odpowiedzialne za marketing się rozjechały. A ja nie chciałabym publicznie tego
        oceniać - powiedziała kobieta, która wczoraj odebrała telefon we wrocławskiej
        siedzibie firmy.

        Paweł Rzekanowski: Ma pan zamiar odwołać swój występ z okazji otwarcia sklepu
        obuwniczego?

        Krzysztof Cugowski: Nie, a dlaczego?

        W ostatnim czasie sytuacja się nieco zmieniła...

        - Jestem muzykiem, czeka mnie koncert. Myślę o tym, jak najlepiej zaprezentować
        repertuar Budki Suflera. Dlaczego pan sądzi, że coś się zmieniło?

        Senator, osoba reprezentująca tysiące ludzi, śpiewa na otwarciu sklepu
        obuwniczego i pobiera za to sowite wynagrodzenie. Nie widzi pan w tym nic
        niestosownego?

        - Nie. Umów należy dochowywać. Kwestie tego koncertu w Toruniu miałem ustalone
        znacznie wcześniej.

        Jeszcze przed podjęciem decyzji o kandydowaniu do Senatu?

        - Oczywiście. Teraz już nie mogę z tego zrezygnować. A więc chcę wypełnić swoje
        obowiązki jak najlepiej.

        Kiedy związał się pan umową z siecią Deichmann?

        - Ojej... Trudne pytanie, ja naprawdę tego nie pamiętam...

        Koncert reklamowy wykonywany przez polityka partii domagającej się zerwania
        związków między polityką a biznesem to normalna sytuacja?

        - A jeśli będę śpiewał w przerwie meczu piłkarskiego na stadionie - też będzie
        pan temu przeciwny?

        Dziwi mnie, że parlamentarzysta firmuje swoim nazwiskiem prywatną sieć podczas
        jej kampanii reklamowej.

        - Nie przesadzajmy. Rozdzielajmy politykę od pracy.

        A pan jest politykiem Prawa i Sprawiedliwości czy muzykiem?

        - Muzykiem. Nie jestem zawodowym politykiem, więc nie widzę powodu, dla którego
        teraz nagle miałbym zmieniać swoje plany. Muzyka jest dla mnie źródłem
        utrzymania. Mam zamiar nadal koncertować. Polityką zajmować będę się w trakcie
        posiedzeń Senatu. A moje plany muzyczne są od tego niezależne. Jestem w stanie
        dzielić swój czas między pracę w Senacie i koncerty.

        serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,2946095.html
        • high_level chodziło o zespół na wesele 10.08.06, 17:35
          Budka Suflera i senator Cugowski nie zniżają się jeszcze do takich chałtur.
          Przynajmniej na razie ;-)
          • kirsan Re: chodziło o zespół na wesele 10.08.06, 17:53
            Jednakowoż uświetnianie swoją obecnością ceremonii otwarcia sklepu obuwniczego
            także trudno nazwać wysublimowanym pod względem kulturalnym występem... Chociaż
            mogę nie mieć racji...
            • high_level Re: chodziło o zespół na wesele 10.08.06, 18:17
              Myślę, że to głównie kwestia ceny. Gdyby ktoś im zapłacił kilkadziesiąt tysięcy
              za występ na weselu, to niewykluczone, a wręcz bardzo prawdopodobne, że by się
              zgodzili. Dorabiając do tego jakąś ideologię. Pecunia non olet.
              • kirsan Re: chodziło o zespół na wesele 10.08.06, 18:37
                Nie tak dawno w kosztach zaproszenia na wesele którejś z polskich gwiazd
                orientował się Fakt.

                Na przykład za weselny mini-koncert Kayah, który potrwa nie dłużej niż 45
                minut, a "na widowni" nie będzie więcej niż 60 osób, trzeba zapłacić 60 tys.
                złotych.
                Jak podaje gazeta, artystka zarabia na tym 35 tys., 18 tys. kosztuje
                nagłośnienie i oświetlenie, po 3.5 tys. pójdzie dla menedżera i na ZAiKS.

                Nieco drożej, około 80 tys. kosztuje zaproszenie na zamkniętą imprezę Ich
                Troje, ale zespół zagra podobno pełny 2,5-godzinny show. "Fakt" podaje też, że
                45 minut występu Blue Cafe i Stachursky'ego to wydatek 48 tys. złotych, zaś Łzy
                za półtorej godziny koncertu biorą 40 tys.

                www.opus.net.pl/modules.php?name=News&file=print&sid=599
                • high_level zespół SEVIL jest do kitu 10.08.06, 22:23
                  Tak więc, Maniek, nie żałuj grosza. Kayah i inne gwiazdy czekają. Takie wesele
                  będzie niezapomnianym przeżyciem. Nie polecam natomiast zespołu SEVIL.
                  Zespół SEVIL jest do kitu ;-)
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=255&w=23414954

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka