Dodaj do ulubionych

fakty o mniejszościach narodowych na Podlasiu

19.06.06, 06:15
Białorusini czy też inne mniejszości nie stanowią dominującej grupy w żadnym
powiecie. Największym ich udziałem charakteryzuje się powiat hajnowski, w
którym – mimo iż przeważają we wszystkich gminach wiejskich – to jednak ze
względu na to, że stanowią tylko jedną czwartą mieszkańców Hajnówki, wskaźnik
ten spada do 39,3%. W powiecie bielskim Białorusinów jest niecałe 20%, w
siemiatyckim i białostockim – po nieco ponad 3%, a w sokólskim – jeszcze 100
lat temu pod względem etnograficznym i językowym najbardziej białoruskim
powiecie w obecnych granicach Polski – w spisie do narodowości białoruskiej
przyznał się mniej niż 1% ludności (w 1897 białoruski jako język ojczysty
zadeklarowało 83,8% przy 1,2% udziale polskiego).
Gminy, które są największymi skupiskami liczącej w całym województwie
zaledwie 1400 osób mniejszości ukraińskiej to oprócz Białegostoku (417):
miasto Bielsk Podlaski – 308, Czeremcha – 120 (3,1 % mieszkańców), miasto
Hajnówka – 103, Bielsk Podlaski – 94, Kleszczele – 50. W żadnej gminie
Ukraińcy nie stanowią znaczącej grupy mniejszościowej.
slonko.com.pl/czasopis/in.php?id=0402/2004_02_c15
Obserwuj wątek
    • romanpidlaszuk To nie fakty a MITY... 19.06.06, 06:39
      Białorusini czy też inne mniejszości nie stanowią dominującej grupy w żadnym
      powiecie. Największym ich udziałem charakteryzuje się powiat hajnowski, w
      którym – mimo iż przeważają we wszystkich gminach wiejskich – to jednak ze
      względu na to, że stanowią tylko jedną czwartą mieszkańców Hajnówki, wskaźnik
      ten spada do 39,3%. W powiecie bielskim Białorusinów jest niecałe 20%, w
      siemiatyckim i białostockim – po nieco ponad 3%, a w sokólskim – jeszcze 100
      lat temu pod względem etnograficznym i językowym najbardziej białoruskim
      powiecie w obecnych granicach Polski – w spisie do narodowości białoruskiej
      przyznał się mniej niż 1% ludności (w 1897 białoruski jako język ojczysty
      zadeklarowało 83,8% przy 1,2% udziale polskiego).
      Gminy, które są największymi skupiskami liczącej w całym województwie
      zaledwie 1400 osób mniejszości ukraińskiej to oprócz Białegostoku (417):
      miasto Bielsk Podlaski – 308, Czeremcha – 120 (3,1 % mieszkańców), miasto
      Hajnówka – 103, Bielsk Podlaski – 94, Kleszczele – 50. W żadnej gminie
      Ukraińcy nie stanowią znaczącej grupy mniejszościowej.
      slonko.com.pl/czasopis/in.php?id=0402/2004_02_c15

      ------------------------------------

      Z tymi "Bialorusinami" w okolicach Bielska i Hajnowki (poza Bialowieza i
      Narewka) to nie fakty a MITY !

      Mieszkancy okolic Bielska i Hajnowki to UKRAINSKA,z dziada pradziada rozmawiaja
      gwara UKRAINSKA !

      Nikudy PRAWDY dity !
      www.harazd.net/~nadbuhom/holosy-pidliaszszia/mapa_holosy_mp3.htm
      www.harazd.net/~nadbuhom/holosy-pidliaszszia/mapa_holosy_mp3.htm
      • romanpidlaszuk To nie fakty a MITY... 19.06.06, 06:40
        Białorusini czy też inne mniejszości nie stanowią dominującej grupy w żadnym
        powiecie. Największym ich udziałem charakteryzuje się powiat hajnowski, w
        którym – mimo iż przeważają we wszystkich gminach wiejskich – to jednak ze
        względu na to, że stanowią tylko jedną czwartą mieszkańców Hajnówki, wskaźnik
        ten spada do 39,3%. W powiecie bielskim Białorusinów jest niecałe 20%, w
        siemiatyckim i białostockim – po nieco ponad 3%, a w sokólskim – jeszcze 100
        lat temu pod względem etnograficznym i językowym najbardziej białoruskim
        powiecie w obecnych granicach Polski – w spisie do narodowości białoruskiej
        przyznał się mniej niż 1% ludności (w 1897 białoruski jako język ojczysty
        zadeklarowało 83,8% przy 1,2% udziale polskiego).
        Gminy, które są największymi skupiskami liczącej w całym województwie
        zaledwie 1400 osób mniejszości ukraińskiej to oprócz Białegostoku (417):
        miasto Bielsk Podlaski – 308, Czeremcha – 120 (3,1 % mieszkańców), miasto
        Hajnówka – 103, Bielsk Podlaski – 94, Kleszczele – 50. W żadnej gminie
        Ukraińcy nie stanowią znaczącej grupy mniejszościowej.
        slonko.com.pl/czasopis/in.php?id=0402/2004_02_c15
        ------------------------------------

        Z tymi "Bialorusinami" w okolicach Bielska i Hajnowki (poza Bialowieza i
        Narewka) to nie fakty a MITY !

        Mieszkancy okolic Bielska i Hajnowki to UKRAINCY,z dziada pradziada rozmawiaja
        gwara UKRAINSKA !

        Nikudy PRAWDY dity !
        www.harazd.net/~nadbuhom/holosy-pidliaszszia/mapa_holosy_mp3.htm
        • high_level Roman - mitoman 19.06.06, 17:02
          Przytoczyłem fragment artykułu Krzysztofa Gossa, naukowca specjalizującego się
          od lat w problematyce mniejszości narodowych, autora wielu publikacji na ten
          temat. Swoją analizę oparł on na wynikach spisu powszechnego, przeprowadzonego
          w 2002 r. Nie widzę powodu, aby kwestionować wiarygodność jego rezultatów.

          Wyniki spisu powszechnego obalają też inny mit, lansowany z uporem maniaka
          przez Romana P. na przeróżnych forach podlaskich. Taki, że wszyscy prawosławni
          na Podlasiu to Ukraińcy i Białorusini. Fakty wyglądają całkiem inaczej.
          Zdecydowana większość osób wyznania prawosławnego określiła się podczas spisu
          jako Polacy. Posłużę się tu znowu cytatem z artykułu dr K. Gossa:

          "Na podstawie badań prof. Andrzeja Sadowskiego (z 1995 i 2000), czy chociażby
          zebranych przez autora ogólnych danych o liczbie prawosławnych wiadomo, iż jako
          Białorusini w całym województwie określa się około jednej trzeciej wiernych
          Cerkwi (46,4 tys. Białorusinów ujętych przez spis wobec 150 tys. prawosławnych,
          oczywiście przy założeniu, że prawie wszyscy deklarujący się jako Białorusini
          są wyznania prawosławnego)."
          • pawlozsiul jedno ale... 19.06.06, 23:45
            Sadowski przeprosił za przyjętą w tych badaniach metodologię. Przypadkiem
            wpadłem na to forum, nie będę się więc wdawał z Tobą w dyskusję. Nie wątpię, że
            wysoki poziom, jaki reprezentujesz pozwoli Ci odnaleźć odpowiednie źródła,
            jeżeli będziesz zainteresowany - oczywiście.
            • romanpidlaszuk Nikudy PRAWDY dity !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 20.06.06, 05:47
              Sadowski przeprosił za przyjętą w tych badaniach metodologię. Przypadkiem
              wpadłem na to forum, nie będę się więc wdawał z Tobą w dyskusję. Nie wątpię, że
              wysoki poziom, jaki reprezentujesz pozwoli Ci odnaleźć odpowiednie źródła,
              jeżeli będziesz zainteresowany - oczywiście.

              -------------------------------------------------

              I co ty na to "high_level" (of stupidity?).

              Zdaje sie jedynym "naukowcem", na ktorego sie jeszcze mozesz powolac to pewnie
              twoj ulubiony bajkopisarz Lenin...

              Byli dyzurni komunistyczni pseudonaukowcy-politrucy nie sa wiarygodni a
              wspolczesni naukowcy juz takich BZDUR o "Bialorusinach" czy
              prawoslawnych "Polakach" rodem z okolic miedzy Bugiem i Narwia nie potwierdza
              bo by sie skompromitowali w swoim srodowisku zawodowym.

              I co ty teraz poczniesz SIEROTO PO PRLu...?

              ***

              Nikudy PRAWDY dity,

              prawoslawni z okolyc Bils'ka i Hajnuvky to je UKRAINCI, z didiw pradidiw
              howorat UKRAINS'KYM DIALEKTOM !

              www.harazd.net/~nadbuhom/holosy-pidliaszszia/mapa_holosy_mp3.htm


              • romanpidlaszuk Nikudy PRAWDY dity !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 20.06.06, 05:48
                Sadowski przeprosił za przyjętą w tych badaniach metodologię. Przypadkiem
                wpadłem na to forum, nie będę się więc wdawał z Tobą w dyskusję. Nie wątpię, że
                wysoki poziom, jaki reprezentujesz pozwoli Ci odnaleźć odpowiednie źródła,
                jeżeli będziesz zainteresowany - oczywiście.

                -------------------------------------------------

                I co ty na to "high_level" (of stupidity?).

                Zdaje sie jedynym "naukowcem", na ktorego sie jeszcze mozesz powolac to pewnie
                twoj ulubiony bajkopisarz Lenin...

                Byli dyzurni komunistyczni pseudonaukowcy-politrucy nie sa wiarygodni a
                wspolczesni naukowcy juz takich BZDUR o "Bialorusinach" czy
                prawoslawnych "Polakach" rodem z okolic miedzy Bugiem i Narwia nie potwierdza
                bo by sie skompromitowali w swoim srodowisku zawodowym.

                I co ty teraz poczniesz SIEROTO PO PRLu...?

                ***

                Nikudy PRAWDY dity,

                prawoslawni z okolyc Bils'ka i Hajnuvky to je UKRAINCI, z didiw pradidiw
                howorat UKRAINS'KYM DIALEKTOM !

                www.harazd.net/~nadbuhom/holosy-pidliaszszia/mapa_holosy_mp3.htm

            • high_level ilu prawosławnych w Polsce i na Podlasiu? 20.06.06, 06:00
              pawlozsiul napisał:

              > Sadowski przeprosił za przyjętą w tych badaniach metodologię.

              Jak masz jakiś link lub cytat, to podaj. Nie chce mi się szukać. Tematyka ta aż
              tak bardzo mnie nie pasjonuje. Znalazłem natomiast ciekawy artykuł z
              pisma "Najwyższy Czas", przedrukowany przez "Czasopis". Spojrzenie na wyniki
              spisu z nieco innej perspektywy, nie obarczonej chyba emocjami lokalnymi.

              "Do czasów spisu dysponowano jedynie szacunkowymi danymi dotyczącymi
              liczebności ludności białoruskiej w Polsce. Najczęściej ich liczbę określano na
              200-300 tysięcy, gdyż na tyle szacowano liczebność prawosławnych mieszkańców
              Białostocczyzny. W tych szacunkach tkwiły dwa błędy. Po pierwsze – liczba
              prawosławnych mieszkańców Białostocczyzny była zawyżona. Po drugie –
              stereotypowe myślenie typu: „katolik to Polak, prawosławny to Białorusin”,
              przysłaniało fakt, iż wielu prawosławnych z tego regionu przyjęło polską
              świadomość narodową.
              Szacunkowe, ale bardziej wiarygodne dane dotyczące prawosławnych w woj.
              podlaskim opracował nie tak dawno Krzysztof Goss. W wyniku żmudnych badań w
              parafiach prawosławnych i katolickich oszacował on liczbę prawosławnych w tym
              regionie na 150 tys. Wyniki te były kwestionowane tak przez Kościół prawosławny
              jak i działaczy białoruskich. Na podstawie stosunku ślubów prawosławnych do
              ogółu ślubów wyznaniowych można szacować liczbę prawosławnych na ok. 100 tys.
              (być może jest to liczba nieco zaniżona, gdyż przy małżeństwach mieszanych
              większość ślubów odbywa się w Kościele katolickim). Nieco wcześniej Andrzej
              Sadowski oszacował na podstawie badań socjologicznych, że jedynie ok. 30%
              prawosławnych utożsamia się z narodowością białoruską. 50-60% miało optować za
              polskością, a ok. 10% utożsamiało się przede wszystkim z przynależnością
              religijną (prawosławny mieszkaniec Białostocczyzny). Przy uwzględnieniu badań
              A. Sadowskiego oznaczałoby to ok. 50 tys. Białorusinów, a więc mniej więcej
              tyle, ile wykazał spis."
              www.slonko.com.pl/czasopis/in.php?id=0406/2004_06_c17
              Tak więc spis powszechny obalił także mity na temat liczebności mniejszości
              białoruskiej w Polsce, szacowanej wcześniej na 200-300 tys.
              Co do liczebności osób wyznania prawosławnego, podawane zwykle dane (600 tys.)
              też wydają się być mocno zawyżone...
              • romanpidlaszuk PRZYJELO,czyli jej nie mialo-typowe janczarstwo 20.06.06, 06:15
                ...iż wielu prawosławnych z tego regionu przyjęło polską
                świadomość narodową....

                --------------------------------

                PRZYJELO,czyli jej nie mialo-typowe janczarstwo, brzemie wynaradawiajacej
                dzialnosci PAKP...
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=11009&w=41764572
                • high_level i co w tym złego, że "przyjęło"? 20.06.06, 18:29
                  Taka jest naturalna kolej rzeczy. Mniejszości narodowe ulegają stopniowej
                  asymilacji. Są to procesy naturalne i zdrowe. Uderzający jest przykład powiatu
                  sokólskiego, gdzie w ciągu stu lat polską świadomość narodową przyjęli
                  praktycznie wszyscy zamieszkujący te tereny Białorusini. Nie pozostaje ci nic
                  innego, jak USZANOWAĆ ich wybór. Nie jest w niczym gorszy od twojego...

                  Obserwując twoje posty, pełne pogardy i nienawiści do prawosławnych Polaków,
                  PAKP czy "bielliceja", gotów byłbym się założyć, że i ty sam także PRZYJĄŁEŚ
                  ukraińską świadomość narodową. Wcześniej uważałeś się zaś za Białorusina.
                  Prawdopodobnie jesteś nawet absolwentem białoruskiego liceum.
                  • romanpidlaszuk JANCZARSKA LOGIKA... 20.06.06, 18:46
                    "Taka jest naturalna kolej rzeczy. Mniejszości narodowe ulegają stopniowej
                    asymilacji. Są to procesy naturalne i zdrowe. Uderzający jest przykład powiatu
                    sokólskiego, gdzie w ciągu stu lat polską świadomość narodową przyjęli
                    praktycznie wszyscy zamieszkujący te tereny Białorusini. Nie pozostaje ci nic
                    innego, jak USZANOWAĆ ich wybór. Nie jest w niczym gorszy od twojego...

                    Obserwując twoje posty, pełne pogardy i nienawiści do prawosławnych Polaków,
                    PAKP czy "bielliceja", gotów byłbym się założyć, że i ty sam także PRZYJĄŁEŚ
                    ukraińską świadomość narodową. Wcześniej uważałeś się zaś za Białorusina.
                    Prawdopodobnie jesteś nawet absolwentem białoruskiego liceum. "

                    ---------------------------------------------

                    JANCZARSKA LOGIKA - to nic zlego wypiac d... na jezyk i kulture ojcow.

                    Etniczni Polacy smieja sie z ciebie w tym momencie ,
                    oni NIGDY BY NA TAKIE JANCZARSTWO NIE POSZLI.

                    Dla mnie jestes JANCZAREM "high_level".
                    • high_level zamiast obrażać... 20.06.06, 19:20
                      Odpowiedz lepiej na kilka pytań:
                      1. Czy kończyłeś liceum z białoruskim językiem nauczania?
                      2. Od kiedy uważasz się za Ukraińca?
                      3. Dlaczego z taką pogardą wypowiadasz się o prawosławnych Polakach i PAKP?
    • high_level nie musicie też tak WRZESZCZEĆ 22.06.06, 18:41
      romanpidlaszuk napisał:

      > 2.Odkad zdalem sobie sprawe, ze gwara moich rodzicow i dziadkow jest
      > najbardziej podobna do jezyka ukrainskiego (szkola podstawowa)

      Rozumiem, że twoi rodzice i dziadkowie uważali się za Białorusinów?

      > 3.Odnisze sie z dezaprobata do tzw. prawoslawnych "Polakow" i PAKP, gdyz jest
      > dla mnie oczywiste, ze ok. 99,9% owych tzw. prawoslawnych "Polakow" na
      > Podlasiu to tacy sami UKRAINCY jak ja tylko odcinajacy sie od jezyka i
      > kultury swoich ojcow

      Wyniki spisu powszechnego nie potwierdzają twoich obsesji. Powtarzam jeszcze
      raz: większość prawosławnych na Podlasiu określiła się w nim jako Polacy. Takie
      są fakty, których nie chcesz przyjąć do wiadomości. Prezentujesz postawę, że
      jeśli fakty nie zgadzają się z twoimi wyobrażeniami, to tym gorzej dla faktów.
      Żyj sobie dalej w świecie własnych iluzji i obsesji, oderwany od
      rzeczywistości.

      Co do narodowości czy wyznania, to decyduje tu tzw. autodefinicja
      (samookreślenie). Człowiek jest tym, za kogo sam się uważa. Skoro więc uważasz
      się za Ukraińca, to nim jesteś. Podobnie z prawosławnymi Polakami. Postaraj się
      to uszanować. A jeśli cię na to nie stać, to przyjmij to przynajmniej do
      wiadomości. Nazywanie kogoś "tzw. Polakiem" jest zwykłą hucpą i bezczelnością z
      twojej strony. Gardząc innymi (np. prawosławnymi Polakami) sam też zasługujesz
      wyłącznie na pogardę.
      • romanpidlaszuk nie musicie też tak WRZESZCZEĆ 22.06.06, 19:02
        > 2.Odkad zdalem sobie sprawe, ze gwara moich rodzicow i dziadkow jest
        > najbardziej podobna do jezyka ukrainskiego (szkola podstawowa)

        Rozumiem, że twoi rodzice i dziadkowie uważali się za Białorusinów?

        > 3.Odnisze sie z dezaprobata do tzw. prawoslawnych "Polakow" i PAKP, gdyz jest
        > dla mnie oczywiste, ze ok. 99,9% owych tzw. prawoslawnych "Polakow" na
        > Podlasiu to tacy sami UKRAINCY jak ja tylko odcinajacy sie od jezyka i
        > kultury swoich ojcow

        Wyniki spisu powszechnego nie potwierdzają twoich obsesji. Powtarzam jeszcze
        raz: większość prawosławnych na Podlasiu określiła się w nim jako Polacy. Takie
        są fakty, których nie chcesz przyjąć do wiadomości. Prezentujesz postawę, że
        jeśli fakty nie zgadzają się z twoimi wyobrażeniami, to tym gorzej dla faktów.
        Żyj sobie dalej w świecie własnych iluzji i obsesji, oderwany od
        rzeczywistości.

        Co do narodowości czy wyznania, to decyduje tu tzw. autodefinicja
        (samookreślenie). Człowiek jest tym, za kogo sam się uważa. Skoro więc uważasz
        się za Ukraińca, to nim jesteś. Podobnie z prawosławnymi Polakami. Postaraj się
        to uszanować. A jeśli cię na to nie stać, to przyjmij to przynajmniej do
        wiadomości. Nazywanie kogoś "tzw. Polakiem" jest zwykłą hucpą i bezczelnością z
        twojej strony. Gardząc innymi (np. prawosławnymi Polakami) sam też zasługujesz
        wyłącznie na pogardę.

        ---------------------------------------------------

        1.Nie, za Rusinow.

        2.Kto tu ma obsesje i kto zasluguje na pogarde to ocencie czytelnicy sami
        czytajac posty "high_level"'a i sluchajac ukrainskiej gwary z okolic
        Bielska,Hajnowki i Siemiatycz ,do zapisu ktorej link zamieszczam ponizej:

        www.harazd.net/~nadbuhom/holosy-pidliaszszia/mapa_holosy_mp3.htm

      • romanpidlaszuk Potepiac, nie pogardzac. 23.06.06, 00:10
        "...Gardząc innymi (np. prawosławnymi Polakami) sam też zasługujesz
        wyłącznie na pogardę"
        -----------------------------------------------

        Uwazam,ze uzywasz zlych slow;ludzmi nie nalezy pogardzac,mozna ich ewentualnie
        potepiac jezeli sie uwaza ze postepuja nieuczciwie np.wobec swoich
        ukrainskojezycznych porzodkow.

        Dlatego ja nie pogardzam tzw. prawoslawnymi "Polakami" (w sutannach PAKP i bez)
        wywodzacymi sie z rodzin UKRAINSKOJEZYCZNYCH, ja wyrazam swoja dezaprobate i
        potepiam ich wynaradawianie/polonizowanie sie.

    • partizan79 Re: fakty o mniejszościach narodowych na Podlasiu 23.06.06, 00:08
      Hmmmm...
      • romanpidlaszuk Zdorow Partizan, jak zhywesz?! :) 23.06.06, 00:11
        O Baczu szczo ty Patrizan tozhe teper na neti,pozdorowlaju !:)
    • high_level fanatyzm i nadgorliwość ukraińskiego neofity 23.06.06, 05:55
      romanpidlaszuk napisał:

      > jest dla mnie oczywiste, ze ok. 99,9% owych tzw. prawoslawnych
      > "Polakow" na Podlasiu to tacy sami UKRAINCY jak ja

      Te 99,9% Ukraińców na Podlasiu to wyłącznie wytwór twojej chorej wyobrażni.
      Fanatyzm odbiera ci zdolność do logicznego myślenia. Jesteś głuchy na argumenty
      i ślepy na fakty. Odsyłam cię jeszcze raz do mojego pierwszego postu i danych
      ze spisu powszechnego:

      "Gminy, które są największymi skupiskami liczącej w całym województwie
      zaledwie 1400 osób mniejszości ukraińskiej to oprócz Białegostoku (417):
      miasto Bielsk Podlaski – 308, Czeremcha – 120 (3,1 % mieszkańców), miasto
      Hajnówka – 103, Bielsk Podlaski – 94, Kleszczele – 50. W żadnej gminie
      Ukraińcy nie stanowią znaczącej grupy mniejszościowej."

      Tych 1400 Ukraińców stanowi zaledwie ok. 1% ludności prawosławnej na Podlasiu.

      PS. Szacunek dla twoich przodków, jeśli określali się jako Rusini. Potrafili
      zachować prawdziwą świadomość narodową swoich przodków. Nie mogła to być
      świadomość ukraińska, bo wyodrębnienie się narodu ukraińskiego nastąpiło
      znacznie póżniej niż osadnictwo ruskie na Podlasiu. Tak więc to nie Ukraińcy,
      lecz co najwyżej podlascy Rusini. Taka postawa zasługuje na szacunek. W
      przeciwieństwie do twojej nachalnej i aroganckiej propagandy ukraińskiej.
      Wykazujesz nadgorliwość, typową dla takich jak ty neofitów - Ukraińców w
      pierwszym pokoleniu.
      • romanpidlaszuk Re: fanatyzm i nadgorliwość ukraińskiego neofity 23.06.06, 07:02
        > jest dla mnie oczywiste, ze ok. 99,9% owych tzw. prawoslawnych
        > "Polakow" na Podlasiu to tacy sami UKRAINCY jak ja

        Te 99,9% Ukraińców na Podlasiu to wyłącznie wytwór twojej chorej wyobrażni.
        Fanatyzm odbiera ci zdolność do logicznego myślenia. Jesteś głuchy na argumenty
        i ślepy na fakty. Odsyłam cię jeszcze raz do mojego pierwszego postu i danych
        ze spisu powszechnego:

        "Gminy, które są największymi skupiskami liczącej w całym województwie
        zaledwie 1400 osób mniejszości ukraińskiej to oprócz Białegostoku (417):
        miasto Bielsk Podlaski – 308, Czeremcha – 120 (3,1 % mieszkańców), miasto
        Hajnówka – 103, Bielsk Podlaski – 94, Kleszczele – 50. W żadnej gminie
        Ukraińcy nie stanowią znaczącej grupy mniejszościowej."

        Tych 1400 Ukraińców stanowi zaledwie ok. 1% ludności prawosławnej na Podlasiu.

        PS. Szacunek dla twoich przodków, jeśli określali się jako Rusini. Potrafili
        zachować prawdziwą świadomość narodową swoich przodków. Nie mogła to być
        świadomość ukraińska, bo wyodrębnienie się narodu ukraińskiego nastąpiło
        znacznie póżniej niż osadnictwo ruskie na Podlasiu. Tak więc to nie Ukraińcy,
        lecz co najwyżej podlascy Rusini. Taka postawa zasługuje na szacunek. W
        przeciwieństwie do twojej nachalnej i aroganckiej propagandy ukraińskiej.
        Wykazujesz nadgorliwość, typową dla takich jak ty neofitów - Ukraińców w
        pierwszym pokoleniu.

        ----------------------------------

        Niestety ale wyznacznikiem narodowosci na Swiecie jest najczesciej JEZYK
        OJCZYSTY danej spolecznosci a my podlascy Ukraincy od dziada pradziada
        rozmawiamy gwara jezyka UKRAINSKIEGO,wiec o jakim tu ukrainskim neoficie moze
        byc mowa?
        • high_level Re: fanatyzm i nadgorliwość ukraińskiego neofity 23.06.06, 20:35
          romanpidlaszuk napisał:

          > Niestety ale wyznacznikiem narodowosci na Swiecie jest najczesciej JEZYK
          > OJCZYSTY danej spolecznosci

          Za przeproszeniem, g... prawda. W Meksyku czy Argentynie mówią po hiszpańsku,
          podobnie jak w wielu innych państwach Ameryki Łacińskiej. W Brazylii mówi się
          zaś po portugalsku. W Austrii po niemiecku. W Szwajcarii mówi się w kilku
          różnych językach, a żaden z nich nie nazywa się "szwajcarski". Kubańczyk
          mówiący po hiszpańsku nie staje się przez to wcale Hiszpanem.

          > od dziada pradziada rozmawiamy gwara jezyka UKRAINSKIEGO,wiec o jakim tu
          > ukrainskim neoficie moze byc mowa?

          Pisałeś, że twoi rodzice i dziadkowie uważali się za Rusinów. I dopiero ty
          dokonałeś takiego oto epokowego odkrycia, że jesteś Ukraińcem. Używając twojej
          agresywnej retoryki, "wypiąłeś d..." na własnych przodków. Ciekaw jestem, czy
          do swojej teorii przekonałeś przynajmniej własną rodzinę? Czy też może twój
          bat'ko chwycił za bata, aby wybić ci te herezje z głowy...
          • partizan79 Re: fanatyzm i nadgorliwość ukraińskiego neofity 24.06.06, 00:10
            High, to nie herezje. A przynajmniej spora część. Musiałbyś spełniać kilka
            warunków, m.in. być jednym z nas (tak myślę), żeby załapać, o co biega w tym
            całym naszym narodowościowym burdelu. Pozdrawiam.
            • high_level Re: fanatyzm i nadgorliwość ukraińskiego neofity 24.06.06, 07:27
              Trafnie to chyba określiłeś jako "burdel". Ale nie trzeba wcale być jednym z
              was, aby się w tym rozeznać. Jest takie powiedzenie, że najciemniej jest pod
              latarnią. Postronni obserwatorzy mają często bardziej trzeżwe spojrzenie na te
              sprawy. Bardziej na pewno trzeżwe od Romana. Ciekawej analizy dokonał np.
              Grzegorz Rąkowski w swojej książce "Polska egzotyczna":

              "Prawosławnych mieszkańców Białostocczyzny, którzy stanowią około 2/3
              wyznawców tego kościoła w Polsce, od lat przywykliśmy określać jako
              Białorusinów. Tymczasem sprawa ich przynależności etnicznej nie jest taka
              prosta. Prawosławną społeczność tego regionu tworzą dwie grupy ludności
              ruskiej o odmiennym pochodzeniu. Pierwsza z nich to autentyczni Białorusini,
              potomkowie dawnych plemion Krywiczów i Drehowiczów, zamieszkujący tereny na
              północ od Narwi i Narewki oraz na wschód od Puszczy Knyszyńskiej. Druga
              natomiast to mieszkańcy obszarów na południe od Narwi oraz na południe i
              zachód od Puszczy Białowieskiej, ludność wywodząca się z Wołynia. Wołynianie
              zaś to jak wiadomo Małorusini, czyli przodkowie dzisiejszych Ukraińców.
              Małorusini wschodniego Podlasia tradycyjnie określali się jako "tutejsi" lub
              po prostu "prawosławni"; ostatnio coraz częściej pojawia się w stosunku do
              tej grupy ludności określenie "Podlaszucy".

              Dziś na Białostocczyźnie różnice pomiędzy Podlaszukami i Białorusinami są
              czytelne właściwie tylko dla specjalistów. Jedną z nich jest język:
              Podlaszucy mówią zachodnim dialektem języka ukraińskiego. Granica zasięgu
              gwar ukraińskich przebiega na Narwi i Narewce; na północ od tych rzek pojawia
              się tzw. dziakanie, charakterystyczne dla wymowy białoruskiej. Oba dialekty
              (bo białostoccy Białorusini mówią oczywiście dialektem, a nie językiem
              literackim) na wskutek wzajemnych zapożyczeń i licznych polonizmów są jednak
              bardzo do siebie zbliżone i przedstawiciele obu grup ludności nie mają
              kłopotów z dogadaniem się. Pochodzenie przodków mieszkańca Białostocczyzny
              można także często określić na podstawie nazwiska, niezależnie od świadomości
              narodowej jego właściciela. Małoruscy Podlaszucy mają w większości nazwiska z
              charakterystyczną dla języka ukraińskiego końcówką -uk, Białorusini noszą
              natomiast nazwiska bezkońcówkowe lub z końcówką -icz.

              To swego rodzaju paradoks, że owe niknące różnice pomiędzy ludnością
              pochodzenia małoruskiego i Białorusinami, do niedawna jedynie przedmiot badań
              językoznawców i etnografów oraz temat publikacji w czasopismach
              specjalistycznych, stały się podstawą odrodzenia ukraińskiej świadomości
              narodowej wśród Podlaszuków. Oto bowiem na początku lat 80-tych grupa
              pochodzących z tych terenów studentów, głównie warszawskich i lubelskich
              uczelni, pod wpływem wspomnianych publikacji oraz kontaktu z ukraińskimi
              organizacjami studenckimi postanowiła wrócić do swych ukraińskich korzeni.
              Uznali po prostu, że są podlaskimi Ukraińcami, a po powrocie w swoje rodzinne
              strony przystąpili do organizowania w Bielsku, Hajnówce i Białymstoku oddziałów
              Ukraińskiego Towarzystwa Społeczno-Kulturalnego (UTSK), propagując kulturę i
              język ukraiński. Stąd właśnie wzięli się Ukraińcy na Białostocczyźnie. Po
              przekształceniu UTSK w Związek Ukraińców w Polsce jego białostockie oddziały
              stworzyły oddzielną organizację - Związek Ukraińców Podlasia z siedzibą w
              Bielsku Podlaskim. Organem związku jest ukazujące się w tym mieście pismo "Nad
              Buhom i Narwoju". Ruch ten jest jeszcze bardzo młody i jego wpływy są
              niewielkie - w przeprowadzonych sondażach zaledwie 2% ludności zamieszkałej w
              rejonie Bielska i Hajnówki zadeklarowało narodowość ukraińską.

              Podlascy Ukraińcy są często zaciekle atakowani zarówno przez Polaków, jak i
              przez Białorusinów. Ale przecież dotychczas proces historyczny przebiegał w
              dokładnie odwrotnym kierunku. Sytuację narodowościową Białostocczyzny
              komplikuje dodatkowo zjawisko asymilacji, ściślej mówiąc polonizacji, zwłaszcza
              młodych ludzi wyjeżdżających do miast. Niektórzy z nich pragną się oderwać od
              swych korzeni, upatrując więcej szans życiowych w określeniu siebie jako
              Polaków. Takie zjawiska zachodzą na pograniczach etnicznych zawsze, choć z
              różnym nasileniem, i jest to proces naturalny. Faktem jest jednak, że
              pojawienie się ruchu ukraińskiego spowodowało duże poruszenie i ferment
              wśród "niczyich dusz pogranicza", jak nazywa mieszkańców tych terenów
              publicysta "Tygodnika Podlaskiego" Eugeniusz Mironowicz. Pisze on:
              "W zawrotnym tempie następuje polaryzacja "tutejszych". Często wybory narodowe
              są przypadkowe. Zdarzają się rodziny, w których dzieci mające tych samych
              rodziców należą do trzech różnych narodowości. Spotykam też trzydziestolatków,
              którzy w ciągu ostatnich trzech lat trzykrotnie zmienili już narodowość..."
        • high_level Błochin nie mówi po ukraińsku 01.07.06, 08:20
          romanpidlaszuk napisał:

          > Niestety ale wyznacznikiem narodowosci na Swiecie jest najczesciej JEZYK
          > OJCZYSTY danej spolecznosci

          Taka ciekawostka z wczorajszego meczu Ukraina - Włochy. Komentator telewizyjny
          odnotował, że najwybitniejszy piłkarz ukraiński w historii, obecnie trener
          reprezentacji tego kraju, a ponadto deputowany do parlamentu Ukrainy Oleg
          Błochin nie mówi w ogóle po ukraińsku. Używa wyłącznie języka rosyjskiego. To
          jeszcze jeden dowód na to, że wcale nie język decyduje o narodowości człowieka.
          To tylko jeden z czynników kształtowania poczucia tożsamości narodowej. Ani
          jedyny, ani najważniejszy.
    • high_level Re: fakty o mniejszościach narodowych na Podlasiu 30.07.06, 08:26
      Dopiero w końcu XVIII w., po wycięciu lasów w dolinie Narwi pomiędzy obecnymi
      puszczami Ladzką i Knyszyńską, doszło na stosunkowo niewielkim odcinku do
      bezpośredniego kontaktu ludności małoruskiej i białoruskiej i rozpoczął się
      proces integracji. Sprzyjało jej wspólne wyznanie (unickie, a po likwidacji
      unii - prawosławne) oraz niezbyt w sumie duże różnice językowe i kulturowe. Nie
      bez znaczenia była także słaba świadomość kulturowa obu grup, a właściwie
      prawie zupełny jej brak. Miejscowy chłop, czy to białoruski, czy małoruski,
      długo określał samego siebie po prostu jako "tutejszego"; jedynym powszechnie
      dostrzeganym wyróżnikiem poszczególnych grup ludności była religia.

      Integracji, a właściwie wpływom białoruskim, szybciej ulegli Małorusini z wsi
      położonych na północ od Narwi. Przyczyniło się do tego znaczne w tym rejonie
      przemieszanie ludności oraz oddziaływanie Białegostoku, który w II poł. XIX w.
      stał się jednym z ośrodków kształtowania się białoruskiej świadomości
      narodowej. Podlaszucy z wiosek na południe od Narwi również, choć wolniej,
      ulegali wpływom białoruskim. Nie mieli bowiem kontaktu z ośrodkami rodzącego
      się w tym samym okresie ukraińskiego ruchu narodowego w odległej Galicji, od
      galicyjskich Ukraińców-grekokatolików dzieliło ich także wyznanie. Znacznie
      bliżej było do ośrodków białoruskich - Białegostoku, Grodna, Wilna i
      Nowogródka.

      Szczególnie intensywne wpływy białoruskie występowały wśród Podlaszuków w
      okresie międzywojennym, kiedy działały tu liczne białoruskie organizacje
      lewicowe z Komunistyczną Partią Zachodniej Białorusi (KPZB) na czele. To
      właśnie w tym okresie u małoruskiej ludności okolic Bielska Podlaskiego,
      Hajnówki i Siemiatycz obudziła się białoruska świadomość narodowa. Agitatorzy
      KPZB, posługując się chwytliwymi hasłami społecznymi, przy okazji
      tłumaczyli "tutejszym", że są Białorusinami. Owe zmiany w świadomości utrwaliło
      w latach 1939-41 wcielenie Białostocczyzny do Białoruskiej SRR, zaś w okresie
      okupacji niemieckiej działalność licznych rosyjskich i białoruskich oddziałów
      partyzanckich.

      Po wojnie wszystkich Rusinów zamieszkujących Białostocczyznę uznano hurtem za
      Białorusinów, co zresztą uratowało ich od deportacji w ramach akcji "Wisła",
      która dotknęła tylko Ukraińców. W latach pięćdziesiątych we wszystkich
      większych miejscowościach na tych terenach powstały oddziały BTSK.
      Organizowano "białoruskie" chóry i zespoły folklorystyczne, zakładano szkoły z
      białoruskim językiem nauczania. Mimo tych wszystkich działań w dalszym ciągu
      samookreślenie "Białorusin", także wśród autentycznych Białorusinów, używane
      było przede wszystkim przez inteligencję, aktywistów partyjnych i animatorów
      kultury. Prosty chłop przeważnie był po dawnemu "tutejszy".

      Cóż, proces ulegania wpływom białoruskim przez izolowaną grupę ludności
      pochodzenia małoruskiego, choć sterowany, zapewne i tak by nastąpił w sposób
      naturalny. Tak wielokrotnie działo się na pograniczach etnicznych. Grupa
      słabsza, mniej liczna, bardziej oddalona od swych centrów etnicznych z reguły
      wtapiała się w grupę silniejszą.

      Grzegorz Rąkowski, Polska egzotyczna
      • romanpidlaszuk Fakty o mniejszościach narodowych na Podlasiu 1 30.07.06, 16:14
        Historia bialoruskiej agitacji na ukrainskojezycznym Podlasiu:


        www.harazd.net/%7Enadbuhom/archiv_nomery/archiw2004/Nr4_2004/26-Wszystkim.htm

        zakonczenie:

        www.harazd.net/%7Enadbuhom/archiv_nomery/archiw2004/Nr5_2004/20-Wszystkim.htm


      • romanpidlaszuk Fakty o mniejszościach narodowych na Podlasiu - 2. 30.07.06, 16:20
        2.Niekompetentnam i niezaangazowana. Z moich przemyślen - istnienie na Podlasiu
        zwartych skupisk ludności pochodzenia ukraińskiego wyszło na jaw dopiero w
        latach 90-tych, wcześniej mówiło się tylko o Bialorusinach. Czyżby chodziło o
        obawy przed lokalną akcją "Wisla"? "Wyszło na jaw" nie znaczy, że sami
        zainteresowani nie wiedzieli kim są, ale może po prostu określali się
        jako "tutejsi"?

        --------------------------------------
        To,ze nasza gwara miedzy Bugiem i Narwia na Podlasiu jest gwara
        ukrainska "wyszlo" szerzej dopiero po 1990 roku wynika z faktu,ze zrobienie z
        nas ludnosci pochodzenia ukrainskiego na Podlasiu Bialorusinow bylo polityka
        PRL-na terenach ukrainskojezycznych Podlasia mogla wowczas istniec tylko
        dzialalnosc bialorutenofilska,BTSK,Niwa,bielliceje itd.,nie mogla zas istniec
        ukrainska dzialanosc kulturalnooswiatowa ,nawet tam gdzie ona spontanicznie
        powstala-zostala metodami administracyjnymi zlikwidowana,przykladem miejscowosc
        Kleszczele (przelom lat 1960tych i 70tych).

        Moim zdaniem taka polityka PRL byla czescia planu ZSRR (imerializmu rosyjskiego)
        polegajacego z jednej strony na zmniejszeniu potencjalu narodu ukrainskiego na
        terenie tego imperium (w ktorego sklad wchodzil tez PRL),inne metody realizacji
        tego planu sa wymienione tutaj:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=52&w=21261179&a=39445488
        a z drugiej strony poprzez przerobienie nas na prawoslawnych "Polakow" o
        internacjonalistycznych pogladach-na stworzeniu przeciwwagi w spoleczenstwie
        polskim dla patriotycznej postawy etnicznych Polakow.Uwazam,ze imperializm
        rosyjski chcial tu upiec dwie pieczenie na jednym ogniu i to byl JEDYNY powod
        dla ktorego okolice Bielska,Hajnowki i Siemiatycz wlaczono w 1945 do PRL a nie
        do Bialoruskiej ZRR(wlaczenie Polesia z Brzesciem do bialoruskiej a nie
        ukrainskiej SRR,odciecie tej czesci ludnosci ukrainskiej od kontaktow w reszta
        Ukraincow,od ukrainskiej kultury,prasy itd. jest kolejnym przykladem rugowania
        etnosu ukrainskiego w owczesnym imperium rosyjskim).

        Moim zdaniem na Podlasiu poprzez zmasowana i majaca monopol na dzialanie
        propagande i szkolnictwo bialoruskie chciano nam wmowic,ze jestesmy
        Bialorusinami ale takimi tylko z nazwy,takimi co z kultura bialoruska nie maja
        nic wspolnego (jezyk bialoruski jest dla nas jezykiem obcym)a w nastepnych
        pokoleniach przerobic nas na prawoslawnych "Polakow",takich z kolei co z
        polskim patriotyzmem nie maja nic wspolnego,majacych moglady moskalofilsko-
        internacjonalistyczne i w ten sposob stworzyc w spoleczenstwie polskim jakas
        lokalna przeciwwage dla patriotycznie nastawionych etnicznych Polakow.

        Ten proces wynarodawiania i przerabiania ludnosci pochodzenia ukrainskiego na
        prawoslawnych "Polakow" prowadzi do dzisiaj PAKP i tym samym moim zdaniem do
        dzisiaj realizuje ta haniebna polityke imperializmu rosyjskiego wobec ludnosci
        pochodzenia ukrainskiego na Podlasiu.

        Dokladniej o tych sprawach poczytaj sobie tutaj:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=52&w=21261179&a=39359762
        Ludnosc pochodzenia ukrainskiego na Podlasiu,z pochodzenia ludnosc wiejska,od
        wiekow odizolowana( CELOWO: przez antyukrainska dyktature II RP, ZSRR/PRL) od
        prezniejszych skupisk ukrainskich, od wiekow pozbawiana
        patriotycznych elit, z wynaradawiajaca postawa duchowienstwa prawoslawnego,mimo
        gwary ukrainskiej jaka sie posluguje nie mogla miec skrystalizowanej
        ukrainskiej swiadomosci narodowej.

        Ja mysle,ze ze 100 lat temu zanim nie bylo radia i telewizji to i Kurpie nie
        okreslali sie jako Polacy tylko jako "tutejsi",

        podobnie jest z nami ludnoscia ukrainskojezyczna z Podlasia,gdzie do dzisiaj
        nie mozna przez zwykle anteny odbierac telewizji ukrainskiej i radia
        ukrainskiego,gdzie jak dotad tylko ulamek dzieci i mlodziezy pochodzenia
        ukrainskiego ma zorganizowane lekcje j.ukrainskiego ,gdzie nasze prawoslawne
        struktury religijne wynaradawiaja nas zamiast wzmacniac w nas nasz ukrainski
        jezyk i kulture.



        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=11009&w=41764572&a=42014535

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=52&w=21261179&a=42118696

    • high_level jeszcze 20 lat temu nie znaleziono by tu Ukraińca 03.08.06, 19:28
      OPinia białostockiego socjologa prof. Andrzeja Sadowskiego:

      Jeśli chodzi o mniejszość ukraińską na Podlasiu, to myślę, że jeszcze 20 lat
      temu w ogóle nie znaleziono by tu Ukraińca, a w każdym razie trudno byłoby
      tutaj znaleźć tę mniejszość jako wyraźnie wyartykułowaną zbiorowość kulturową.

      Na Białostocczyźnie 1400 osób zadeklarowało swoją przynależność narodową jako
      ukraińską. Jest to - moim zdaniem - właśnie liczba w miarę autentyczna, taka,
      jaką można byłoby oszacować nawet bez przeprowadzenia spisu (na podstawie badań
      w regionie). Nie jest to liczebność znaczna, ale tak jak powiedzieliśmy,
      jeszcze 20 lat temu byłoby to 15, może kilkadziesiąt respondentów, którzy swoją
      tożsamość określiliby jako ukraińską.
      www.harazd.net/%7Enadbuhom/archiv_nomery/archiw2003/Nr4_2003/10-sadowski.htm
      • pidlasze Re: jeszcze 20 lat temu nie znaleziono by tu Ukra 04.08.06, 05:58
        Pozwolisz, ze zacytuje Twoj wlasny cytat? -
        "To swego rodzaju paradoks, że owe niknące różnice pomiędzy ludnością
        pochodzenia małoruskiego i Białorusinami, do niedawna jedynie przedmiot badań
        językoznawców i etnografów oraz temat publikacji w czasopismach
        specjalistycznych, stały się podstawą odrodzenia ukraińskiej świadomości
        narodowej wśród Podlaszuków..."

        - "stały się podstawą odrodzenia ukraińskiej świadomości"
        Hmmm. Ciekawe co moze oznaczac takie slowo jak - 'odrodzenie'? Ktos wie???
        High_level, myslisz moze, ze tu chodzi o jakies odkrycie? ...jak to prubujesz
        udowodnic, z mizernym, moim zdaniem, wynikiem.
        • high_level Re: jeszcze 20 lat temu nie znaleziono by tu Ukra 04.08.06, 17:08
          Terminu "odrodzenie" autor (G. Rąkowski) użył dość niefortunnie. Nie może się
          odrodzić coś, czego nigdy wcześniej nie było. Można tu co najwyżej mówić o
          pojawieniu się lub kształtowaniu (kreowaniu) ukraińskiej świadomości narodowej
          na Podlasiu. Użycie określenia "odrodzenie" kłóci się z konstrukcją logiczną
          całego wywodu autora "Polski egzotycznej". Miejscową ludność określa on jako
          Rusinów, ludność pochodzenia małoruskiego lub Podlaszuków. Ten ostatni termin
          uważam za najbardziej trafiony. Chodzi o grupę etniczną, mającą poczucie
          własnej odrębności (głównie religijnej), określającą się jako "tutejsi"
          lub "prawosławni". Ludzie ci nie posiadają ukształtowanej świadomości
          narodowej. Nie uważają się ani za Białorusinów, ani za Ukraińców.

          P.S. Ciekawe, że nawet Roman określił się w swoim nicku jako "Pidlaszuk".
          • romanpidlaszuk Czy high(?)_level to CYNICZNY SBek ? 05.08.06, 00:58
            Terminu "odrodzenie" autor (G. Rąkowski) użył dość niefortunnie. Nie może się
            odrodzić coś, czego nigdy wcześniej nie było. Można tu co najwyżej mówić o
            pojawieniu się lub kształtowaniu (kreowaniu) ukraińskiej świadomości narodowej
            na Podlasiu. Użycie określenia "odrodzenie" kłóci się z konstrukcją logiczną
            całego wywodu autora "Polski egzotycznej". Miejscową ludność określa on jako
            Rusinów, ludność pochodzenia małoruskiego lub Podlaszuków. Ten ostatni termin
            uważam za najbardziej trafiony. Chodzi o grupę etniczną, mającą poczucie
            własnej odrębności (głównie religijnej), określającą się jako "tutejsi"
            lub "prawosławni". Ludzie ci nie posiadają ukształtowanej świadomości
            narodowej. Nie uważają się ani za Białorusinów, ani za Ukraińców.

            P.S. Ciekawe, że nawet Roman określił się w swoim nicku jako "Pidlaszuk".

            -------------------------------------
            1.Dialekt UKRAINSKI uzywany na Podlasiu od 1000+ lat :
            www.harazd.net/~nadbuhom/holosy-pidliaszszia/mapa_holosy_mp3.htm
            2.Pidlasze/Podlasie to KRAINA GEOGRAFICZNA zamieszkala glownie przez
            BIALORUSINOW,POLAKOW i UKRAINCOW (kolejnosc alfabetyczna), podobnie jak Alzacja
            to rowniez kraina geograficzna zamieszkala gl. przez Franzuzow i Niemocw.

            3.Koncowka -uk jest typowa dla nazwisk UKRAINSKICH z Wolynia, Polesia i
            Podlasia.

            Nosi ja tez wielu tzw. prawoslawnych "Polakow" po swoich UKRAINSKICH przodkach,
            jest bardzo prawdopodobne, ze ty "high(?)_level" tez.
            • high_level czy romanpidlaszuk to ukraiński faszysta? 05.08.06, 11:19
            • horry_piotter Re: Czy high(?)_level to CYNICZNY SBek ? 05.08.06, 15:22
              Roman, ty naprawde nie masz innych problemów?

              Semicki Zyd napierda..la sie z semickim Arabem, a ty chciałbyć podobnie na
              Podlasiu, żeby słowiański Polak napier..alał sie ze słowiańskim
              Rusinem/Ukraińcem/Białorusinem?

              Zajmij się żonką, ostatnio trochę jakbys ja zaniedbał, jak znajdzie sobie z
              nudów jakiegoś Polaka, to staniesz się jeszcze większym "ukraińskim nacjonalista".
              • romanpidlaszuk Re: Czy high(?)_level to CYNICZNY SBek ? 05.08.06, 19:10
                Roman, ty naprawde nie masz innych problemów?

                Semicki Zyd napierda..la sie z semickim Arabem, a ty chciałbyć podobnie na
                Podlasiu, żeby słowiański Polak napier..alał sie ze słowiańskim
                Rusinem/Ukraińcem/Białorusinem?

                --------------------------------

                UKRAINSKOSC ruskich mieszkancow Podlasia nie jest przeciwko Polakom, jest
                przeciwko 40+ letnim polonizatorskim i bialorutenizujacym zamiezeniom i
                wysilkom niegodziwcow z SB/PZPR kierowanym z Moskwy.
                • romanpidlaszuk Re: Czy high(?)_level to CYNICZNY SBek ? 05.08.06, 19:16
                  Roman, ty naprawde nie masz innych problemów?

                  Semicki Zyd napierda..la sie z semickim Arabem, a ty chciałbyć podobnie na
                  Podlasiu, żeby słowiański Polak napier..alał sie ze słowiańskim
                  Rusinem/Ukraińcem/Białorusinem?

                  --------------------------------

                  UKRAINSKOSC ruskich mieszkancow Podlasia nie jest przeciwko Polakom, jest
                  przeciwko 40+ letnim polonizatorskim i bialorutenizujacym zamierzeniom i
                  wysilkom niegodziwcow z SB/PZPR kierowanym z Moskwy.

              • romanpidlaszuk Re: Czy high(?)_level to CYNICZNY SBek ? 05.08.06, 19:12
                Zajmij się żonką, ostatnio trochę jakbys ja zaniedbał, jak znajdzie sobie z
                nudów jakiegoś Polaka, to staniesz się jeszcze większym "ukraińskim
                nacjonalista".

                -----------------------------------

                Zajmij sie swoja zonka bo jak znajdzie sobie jakiegos Ukrainca to staniesz sie
                jeszcze wiekszym "polskim nacjonalista".
          • pidlasze Re: jeszcze 20 lat temu nie znaleziono by tu Ukra 05.08.06, 18:49
            Ciekawe, jak rekami i nogami zapierasz sie przeciwko oczywistym faktom...
            Nawet jesli przytaczasz jakies zrodlo, to tendencyjnie je probujesz
            interpretowac. :=)
            NIE mam zamiaru nikomu niczego wmawiac, tak jak to robi Romek, bo to wolny
            wybor, ale dlaczego tkwic w Ciemnogrodzie?!? Tego nie moge zrozumiec.
            Niejednokrotnie mialem do czynienia z tym paradoksem, i wielu moich rozmowcow
            (jeszcze w latach 80-ch), podlaskich studentow w m.in. Lublinie, dopiero po
            pewnym okresie czasu, przyznawalo mi racje, ze bycie "tutejszym"
            czy "prawoslawnym" jest uciekaniem przed klopotliwym tematem narodowosci...
            Zgadzam sie w zupelnosci z twierdzeniem: "Ludzie ci nie posiadają
            ukształtowanej świadomości narodowej." Ale nie znaczy to wcale, ze ci ludzie
            skazani sa na bycie Polakami. Ukraincy, tez nie wszyscy od razu, z Rusynow
            przemianowali sie na Malorosow, jak ich tendencyjnie nazwali Moskale, zeby
            umniejszyc znaczenie Rusi Kijowskiej, 1500 letniej historii Kijowa, czy sam
            fakt chrystianizacji naszych przodkow... Tak samo, okreslenie Ukrainiec, nie
            wszedzie jednoczesnie zostalo zaaprobowane i uznane za standard. Jesli wiec
            ktos uzywa tego samego (choc archaicznego) okreslenia(Rusinów, ludność
            pochodzenia małoruskiego lub Podlaszuków), to wcale nie wyklucza ich
            przynaleznosci do narodu ukrainskiego, z ktorym laczy ich wszystko z wyjatkiem
            granic terytorialnych, poczucia wlasnej swiadomosci narodowej, i kilku jeszcze
            drobnych niuansow.
            Jesli spojrzysz do carskich spisow ludnosci, z konca XIX wieku, to gremialnie
            zaliczano naszych przodkow do "Malorossow"! Za II RP probowano na wszelki
            sposob (z niezlym zreszta skutkiem), "ograniczyc" ich liczebnosc w 'mlodym
            panstwie polskim'.
            Czas jednak robi swoje. Wiem, ze skazani jestesmy na polonizacje w tej czy
            innej formie. Jednak kreowanie "samookreslenia Podlaszukow' jako nowej grupy
            etnicznej jest absurdem, delikatnie mowiac...
            • romanpidlaszuk Re: jeszcze 20 lat temu nie znaleziono by tu Ukra 05.08.06, 19:04
              Wiem, ze skazani jestesmy na polonizacje w tej czy
              innej formie.

              -------------------------------

              Mow smarku za siebie.
              Sam jestes skazany na polonizacje i pewnie tez na hospitalizacje w psychiatryku.
              • pidlasze Merytorycznosc RomPid-a 05.08.06, 19:48
                romanpidlaszuk napisał:
                > Wiem, ze skazani jestesmy na polonizacje w tej czy
                > innej formie.
                >
                > -------------------------------
                >
                > Mow smarku za siebie.
                > Sam jestes skazany na polonizacje i pewnie tez na hospitalizacje w
                psychiatryku

                @@@@@@@@@@@@@

                O__O

                Znajdz sobie w koncu babe(jak ci wiele ludzi radzi) i tez zacznij mowic "za
                siebie".

                PS.
                Swoich postow nie kieruje do ciebie, wiec nie wpieprzaj sie miedzy wodke a
                zakaske.
                Naucz sie wreszcie obslugiwac ten swoj po...ny komputer i nie wysylaj tych
                samych postow po pare razy, ciemniaku!
                Nie jestem dla ciebie zadnym smarkaczem, nawiedzony emigrancie.
                • romanpidlaszuk Re: Merytorycznosc RomPid-a 05.08.06, 20:56
                  romanpidlaszuk napisał:
                  > Wiem, ze skazani jestesmy na polonizacje w tej czy
                  > innej formie.
                  >
                  > -------------------------------
                  >
                  > Mow smarku za siebie.
                  > Sam jestes skazany na polonizacje i pewnie tez na hospitalizacje w
                  psychiatryku

                  @@@@@@@@@@@@@

                  O__O

                  Znajdz sobie w koncu babe(jak ci wiele ludzi radzi) i tez zacznij mowic "za
                  siebie".

                  PS.
                  Swoich postow nie kieruje do ciebie, wiec nie wpieprzaj sie miedzy wodke a
                  zakaske.
                  Naucz sie wreszcie obslugiwac ten swoj po...ny komputer i nie wysylaj tych
                  samych postow po pare razy, ciemniaku!
                  Nie jestem dla ciebie zadnym smarkaczem, nawiedzony emigrancie.

                  ----------------------------

                  czub...
                  • pidlasze Re: Merytorycznosc RomPid-a 06.08.06, 16:37
                    romanpidlaszuk napisał:


                    > czub...
                    ###
                    :=)
                    ... W bezgranicznosci twych debilizmow, zabrzmialo to jak komplement! Dzieki!!!
            • high_level Re: jeszcze 20 lat temu nie znaleziono by tu Ukra 06.08.06, 13:16
              pidlasze napisał:

              > Ciekawe, jak rekami i nogami zapierasz sie przeciwko oczywistym faktom...

              Oczywistym faktem jest, że miejscowa ludność nigdy nie uważała się za
              Ukraińców. Nie posiadała ukraińskiej świadomości narodowej. Kwestie narodowe
              nie były zresztą istotne dla prostego chłopa z Podlasia. Dla niego liczyła się
              przede wszystkim ziemia, poczucie wspólnoty na szczeblu bardzo lokalnym (wieś,
              gmina) i religijnym (prawosławie). Określanie się jako "tutejszy" wskazuje
              właśnie na silną identyfikację regionalną, z ziemią na której jego przodkowie
              żyli od pokoleń, w rozumieniu podlaskiego chłopa - od zawsze. Trudno w tej
              sytuacji mówić o jakichś związkach emocjonalnych z odległą Ukrainą czy narodem
              ukraińskim. Szybciej już z sąsiednią Białorusią. Dlatego też znaczna część
              Podlaszuków przyjęła białoruską świadomość narodową, co potwierdzają także
              wyniki spisu powszechnego.

              > Jesli wiec ktos uzywa tego samego (choc archaicznego) okreslenia (Rusinów,
              > ludność pochodzenia małoruskiego lub Podlaszuków), to wcale nie wyklucza
              > ich przynaleznosci do narodu ukrainskiego, z ktorym laczy ich wszystko z
              > wyjatkiem granic terytorialnych, poczucia wlasnej swiadomosci narodowej, i
              > kilku jeszcze drobnych niuansow.

              Łączy ich "wszystko" poza sprawami najważniejszymi - brakiem ukraińskiej
              świadomości narodowej, brakiem wspólnoty losów historycznych, wspólnego
              terytorium czy wspólnego życia społeczno-ekonomicznego. Czyli tak naprawdę to
              łączy ich bardzo niewiele. Za mało, aby mówić o przynależności do narodu
              ukraińskiego. Dlatego postępy ukrainizacji na Podlasiu są tak niewielkie,
              bardzo rozczarowujące dla animatorów ruchu ukraińskiego. W ich przekonaniu na
              Podlasiu żyją przecież dziesiątki tysięcy, jeśli nie ponad 100 tys. Ukraińców.
              Szkopuł w tym, że prosty naród na Podlasiu tego nie "kupił", odrzucając próby
              ukrainizacji, spóżnionej na tych terenach o dobre 50-100 lat.
              • romanpidlaszuk Moze i ty h_l sie odwazysz? 06.08.06, 15:14
                pidlasze napisał:

                > Ciekawe, jak rekami i nogami zapierasz sie przeciwko oczywistym faktom...

                Oczywistym faktem jest, że miejscowa ludność nigdy nie uważała się za
                Ukraińców. Nie posiadała ukraińskiej świadomości narodowej. Kwestie narodowe
                nie były zresztą istotne dla prostego chłopa z Podlasia. Dla niego liczyła się
                przede wszystkim ziemia, poczucie wspólnoty na szczeblu bardzo lokalnym (wieś,
                gmina) i religijnym (prawosławie). Określanie się jako "tutejszy" wskazuje
                właśnie na silną identyfikację regionalną, z ziemią na której jego przodkowie
                żyli od pokoleń, w rozumieniu podlaskiego chłopa - od zawsze. Trudno w tej
                sytuacji mówić o jakichś związkach emocjonalnych z odległą Ukrainą czy narodem
                ukraińskim. Szybciej już z sąsiednią Białorusią. Dlatego też znaczna część
                Podlaszuków przyjęła białoruską świadomość narodową, co potwierdzają także
                wyniki spisu powszechnego.

                > Jesli wiec ktos uzywa tego samego (choc archaicznego) okreslenia (Rusinów,
                > ludność pochodzenia małoruskiego lub Podlaszuków), to wcale nie wyklucza
                > ich przynaleznosci do narodu ukrainskiego, z ktorym laczy ich wszystko z
                > wyjatkiem granic terytorialnych, poczucia wlasnej swiadomosci narodowej, i
                > kilku jeszcze drobnych niuansow.

                Łączy ich "wszystko" poza sprawami najważniejszymi - brakiem ukraińskiej
                świadomości narodowej, brakiem wspólnoty losów historycznych, wspólnego
                terytorium czy wspólnego życia społeczno-ekonomicznego. Czyli tak naprawdę to
                łączy ich bardzo niewiele. Za mało, aby mówić o przynależności do narodu
                ukraińskiego. Dlatego postępy ukrainizacji na Podlasiu są tak niewielkie,
                bardzo rozczarowujące dla animatorów ruchu ukraińskiego. W ich przekonaniu na
                Podlasiu żyją przecież dziesiątki tysięcy, jeśli nie ponad 100 tys. Ukraińców.
                Szkopuł w tym, że prosty naród na Podlasiu tego nie "kupił", odrzucając próby
                ukrainizacji, spóżnionej na tych terenach o dobre 50-100 lat.

                ---------------------------------------
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=11009&w=43811006&a=46408109
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=11009&w=43811006&a=46432081
                Ukraincy z Podlasia
                www.harazd.net/~nadbuhom/holosy-pidliaszszia/mapa_holosy_mp3.htm
                pomni antyukraiskiego terroru na Podlasiu w XX wieku bali sie podac swojej
                narodowosci w poprzednim spisie ale jest szansa ,ze z czasem przekonaja sie do
                wolnosci slowa ,religii i narodowosci jakie wladze sa zobowiazane im zapewnic i
                w nastepnym spisie powszechnie zadeklaruja swoja UKRAINSKA narodowosc, moze i
                ty h_l sie odwazysz?
              • pidlasze Re: jeszcze 20 lat temu nie znaleziono by tu Ukra 06.08.06, 17:02
                high_level napisał:
                >Oczywistym faktem jest, że miejscowa ludność nigdy nie uważała się za
                > Ukraińców. Nie posiadała ukraińskiej świadomości narodowej. Kwestie narodowe
                > nie były zresztą istotne dla prostego chłopa z Podlasia. Dla niego liczyła
                >się przede wszystkim ziemia, poczucie wspólnoty na szczeblu bardzo lokalnym
                >(wieś, gmina) i religijnym (prawosławie). Określanie się jako "tutejszy"
                >wskazuje właśnie na silną identyfikację regionalną, z ziemią na której jego
                >przodkowie żyli od pokoleń, w rozumieniu podlaskiego chłopa - od zawsze.
                >Trudno w tej sytuacji mówić o jakichś związkach emocjonalnych z odległą
                >Ukrainą czy narodem ukraińskim. Szybciej już z sąsiednią Białorusią. Dlatego
                >też znaczna część Podlaszuków przyjęła białoruską świadomość narodową, co
                >potwierdzają także wyniki spisu powszechnego.

                Dlatego tez, przyklady ktore przytoczylem, nie pokazuja dylematow naszych
                dziadkow, jacy(w wiekszosci) nigdy nie byli dalej od swej wsi jak w
                Bialymstoku...
                To nie im, ale ich dzieciom, wlasnie, gdy poszli "w swiat" - na studia,
                samookreslenie ich rodzicow przestalo byc wystarczajace, i zainteresowali sie
                glebiej kultura i jezykiem jaki wyniesli z domu rodzinnego.
                Dla wielu, nic te poszukiwania nie daly, ale to nie moj problem, i migdy nie
                mialem w sobie powolania mesjasza...


                > Szkopuł w tym, że prosty naród na Podlasiu tego nie "kupił", odrzucając próby
                > ukrainizacji, spóżnionej na tych terenach o dobre 50-100 lat.

                Zgoda, ale w owym okresie, jak juz pisalem, panstwo polskie, nikomu tak nie
                rzucano klod pod nogi, jak wlasnie animatorom ruchu ukrainskiego...

                P.S.
                Nie wiem jak Ty, ale ja mam wrazenie, ze piszemy dokladnie o tym samym, ale
                patrzac z innego punktu widzenia...
                Pozdr.
                • high_level Re: jeszcze 20 lat temu nie znaleziono by tu Ukra 07.08.06, 19:00
                  Nie wróżę ruchowi ukraińskiemu na Podlasiu większej przyszłości. Prawdopodobnie
                  ograniczy się to do osób wykształconych, inteligencji, mieszkańców miast. Na
                  wsi ludzie pozostaną przy swojej dotychczasowej świadomości narodowej (lub jej
                  braku). Argumenty używane przez animatorów ruchu ukraińskiego nie są po prostu
                  przekonujące. Kwestie historyczne nie mają dla nich znaczenia, bo jako się
                  rzekło podlascy chłopi są przekonani, że na Podlasiu mieszkają od zawsze.
                  Pamięć zbiorowa nie sięga tu dalej niż okresu ostatnich 100-150 lat. Wątpliwy
                  jest też argument językowy. Różnice pomiędzy gwarą ukraińską i białoruską są na
                  tych terenach nieznaczne i czytelne właściwie tylko dla specjalistów. Dla
                  miejscowej ludności nie stanowią żadnego problemu we wzajemnej komunikacji i
                  poczuciu przynależności do pewnej wspólnoty etniczno-religijnej. Przyjęło się,
                  że ogół społeczności prawosławnej na Podlasiu określa się mianem Białorusinów,
                  co jest oczywiście pewnym uproszczeniem. Bardziej właściwy byłby termin
                  Podlaszucy. Ludzie to jednak zaakceptowali i z taką świadomością żyją już od
                  kilku pokoleń. Próby tworzenia podziałów w oparciu o kryterium językowe
                  odebrali więc jako sztuczne i zupełnie niepotrzebne.
    • romanpidlaszuk Malo znany szczegol ze spisu powszechnego. 05.08.06, 00:46
      W odniesieniu do 774,9 tys. (2,03%) nie zdołano ustalić przynależności
      narodowościowej, głównie z powodu braku odpowiedzi.

      www.ceo.org.pl/dokument.php?dzial=1699&id=23881
      • kirsan Re: Malo znany szczegol ze spisu powszechnego. 05.08.06, 16:53
        Nie ma w tym nic szczególnego. Sformułowanie "brak odpowiedzi" nie oznacza
        wcale, że respondent w trakcie wizyty rachmistrza jej nie udzielił, ale tylko
        tyle, że rachmistrz spisowy nie mógł uzyskać jej od badanej osoby, gdyż
        przebywała onaw trakcie spisu poza miejscem zamieszkania, a więc po prostu nie
        brała w nim udziału.
        • romanpidlaszuk Malo znany szczegol ze spisu powszechnego. 05.08.06, 19:02
          Nie ma w tym nic szczególnego. Sformułowanie "brak odpowiedzi" nie oznacza
          wcale, że respondent w trakcie wizyty rachmistrza jej nie udzielił, ale tylko
          tyle, że rachmistrz spisowy nie mógł uzyskać jej od badanej osoby, gdyż
          przebywała onaw trakcie spisu poza miejscem zamieszkania, a więc po prostu nie
          brała w nim udziału.

          ------------------------------------

          Wlasnie nie wiemy czy mamy tu do czynienia z faktem ,ze responent odmowil
          udzielenia odpowiedzi na pytanie o narodowosc czy tez nie bylo go w domu
          dlatego tez nie mozna wykluczac ,ze po prostu odmowil udzielenia odpowiedzi na
          pytanie.

          Wersja, ze odmowil odpowiedzi na pytanie jest nawet bardziej prawdopodobna,
          gdyz gdyby prowadzacy spis nie mogl zastac respondenta w domu to pewnie
          wykluczylby go ze spisu a nie wypelnial sam ankiete za respondenta wstawiajac w
          kazda rubryke "brak odpowiedzi"
    • high_level Re: fakty o mniejszościach narodowych na Podlasiu 04.09.06, 06:57
      Województwo podlaskie

      W ogólnej liczbie ludności województwa 1.135,3 tys. osób, czyli 93,9%
      zadeklarowało swoją narodowość jako polską, natomiast z inną narodowością
      identyfikowało się 55,2 tys. osób (4,6%). W odniesieniu do 18,1 tys. osób
      (1,5%) nie zdołano ustalić przynależności narodowościowej, głównie z powodu
      braku odpowiedzi.

      Wśród narodowości (poza polską), jakie były wymieniane w odpowiedziach osób
      spisywanych, najczęściej pojawiała się narodowość białoruska - 46,4 tys. osób,
      a następnie litewska - 5,2 tys. oraz ukraińska - 1,4 tys. W grupie innych
      społeczności, które wyróżniały się pod względem liczebności, należy wymienić:
      Rosjan - 0,6 tys. oraz Romów - 0,4 tys. osób. W zbiorowości pozostałych osób
      deklarujących inną niż polska przynależność narodowościową, dla około 150
      przypadków ustalono jedynie fakt identyfikowania się z narodowością niepolską.
      Nie zdołano jednak sprecyzować z jaką, najczęściej z powodu niepełnych
      odpowiedzi, jakich udzielały osoby spisywane.

      Ludność zamieszkała w województwie w zdecydowanej większości posługiwała się w
      kontaktach domowych językiem polskim. Deklarowało to 1.178,7 tys. osób, co
      stanowiło 97,5% ogółu ludności. Ponadto język polski używany był zazwyczaj jako
      jedyny przez grupę 1.134,3 tys. osób (93,9%). Zbiorowość deklarujących
      posługiwanie się językami niepolskimi w kontaktach rodzinnych liczyła w sumie
      56,2 tys. (4,7%), przy czym najczęściej stwierdzano, iż są one używane na
      przemian z językiem polskim, bo aż wśród 44,3 tys. osób (3,7%). Prawie
      czterokrotnie rzadziej badani stwierdzali, iż rozmawiają w domu wyłącznie w
      jednym lub dwóch językach niepolskich - 11,9 tys. (1,0%). Warto jeszcze
      zauważyć, że po jednym języku niepolskim wymieniło 55,5 tys. osób, zaś po dwa -
      0,7 tys. W przypadku 18,0 tys. osób (1,5%) nie zdołano ustalić żadnych danych
      na temat języka rozmów domowych. Wśród wyróżnionych w spisie języków
      niepolskich cztery z nich były wymieniane przez co najmniej 1 tys. osób,
      niezależnie od tego, czy respondenci deklarowali ich używanie jako samodzielne,
      łącznie z językiem polskim, czy też z innym językiem niepolskim. Zdecydowanie
      najczęściej wymieniano język białoruski - 39,9 tys. odpowiedzi, a w następnej
      kolejności język litewski - 5,4 tys.
      www.harazd.net/%7Enadbuhom/archiv_nomery/archiw2003/Nr4_2003/06-wyniki.htm
      • pidlasze Nikt nie zaprzecza statystykom... ale 04.09.06, 07:32
        to tez sa fakty:
        nadbuhom.free.ngo.pl/nr3_2006/20_kliszczeli.html
        Synteza moim zdaniem, jak najbardziej udana i obiektywna.
        Moze to pomoze Ci troche zrozumiec moj punkt widzenia...

        • andrijko Re: Nikt nie zaprzecza statystykom... ale 05.09.06, 12:44
          Cytaty podawane przez High Level-a dosyć trafnie oddają naszą podlaską
          rzeczywistość, chociaż pochodzą chyba tylko z jdnego źródła - Czasopisu. Poza
          tym sytuację braku świadomości narodowej spotykamy u wielu grup etnicznych,
          szczególnie tych żyjących z dala od centrów kształtowania danej narodowości czy
          centrów państwowych. Tak jak mieszkańcy Podlasia mają do dziś problemy z
          samookreśleniem się - "prawosławny Polak" jako opcja większości nie oznacza
          jeszcze, paradoksalnie, identyfikacji z polskością w naszym codziennym
          rozumieniu, podobne problemy mieli w XX w i inni. Dla Polaka, by mógł bardziej
          zrozumieć naszą świadomość (lub jej brak) najlepsze będą chyba przykłady z
          własnego podwórka. Weźmy chociażby Mazurów, mieszkańców przedwojennych Prus
          Wschodnich. Była to w większości ludność chłopska, używająca na codzień gwar
          polskich. I podobnie jak wieszczy nam HighLevel, świadomość polską osiągnęli
          tam prawie wyłącznie inteligenci, ludzie cokolwiek wykształceni i majętni,
          mieszczanie. Dziś w Polsce pozostało ich już tylko kilka tysięcy. Kilkaset
          wybrało opcję niemiecką i wyjechało do pokonanych w wojnie Niemiec. Podobnie
          było z Kaszubami z okolic Łeby - Słowińcami. Mimo, że używali gwary polskiej
          (czy kaszubskiej - różne sa opinie) - także wyjechali całymi wsiami do Niemiec.
          O Ślązakach nie trzeba wspominać. Przez lata byliśmy karmieni ich walką o
          polskość - a tu nagle największa 170 tys. mniejszość w Polsce. Także
          pochodzenie etniczne często przegrywa z siłą ekonomiczną, kulturową, polityczną
          sąsiada. Często ta siła służy wręcz do przymuszenia mniejszości do zmiany
          języka i tożsamości. Uczyliśmy się przecież o tym w szkole. Germanizacja
          Mazurów czy Ślązaków przecież nie zawsze wynikała tylko li z dominacji
          niemieckości. Często była poparta ingerencją aparatu władzy, administracji,
          szkoły czy wojska. Narody, które dały radę się temu przeciwstawić - przeżyły.
          Inne, jak właśnie MAzurzy, już właściwie nie istnieją. Podobnie jest u nas, na
          Podlasiu. Setki lat dominacji kultury i państwowośi polskiej, następnie
          rosyjskiej, dyskryminacji ekonomicznej, kulturowej i religijnej powodowały
          wzrost poczucia mniejszej wartości własnego języka i kultury. I dzisiaj
          zbieramy właśnie tego żniwo. Raczej nie polonizajca a akulturacja. Oficjalne
          przyznanie się do polskości, nieoficjalnie negowanie wszystkich postaw
          narodowościowych - i polskiej, wspartej potęgą państwa, i białoruskiej -
          wspieranej przez lata, i oczywiście ukraińskiej - zakazanej i za cara, i za I i
          II RP, i za PRL. Dzisiaj, kiedy po latach zakazów nowoczesna świadomość
          narodowa Ukraińców zaczęła się na Podlasiu zakorzeniać, choćby tylko wsród
          ludzi wykształconych, budzi to lęki i niezadowolenie wielu środowisk. Polaków,
          wychowanych na propagandzie o Wołyniu i UPA, oraz Białorusinów, którzy jak sami
          przyznają w 75 % są Podlaszami a większość ich działalnosci skupia się właśnie
          na terenach ukraińskojęzycznych. Redaktor Chmielewski z Czasopisu, po
          ogłoszeniu wyników spisu sam to przyznał w przypływie nieskrywanej szczerości,
          za co został surowo skrytykowany przez swych ukrainowmownych białoruskich
          kolegów. Niestety audycja, w której tak się obnażył szła na żywo i została
          zapisana przez jednego z "pseudoukraińskich" neofitów. Do posłuchania
          tutaj:nadbuhom.free.ngo.pl/ukrajinci_bilorusy/pad-znakam-pahoni-
          czasopis1.mp3 a tekst tu:
          nadbuhom.free.ngo.pl/ukrajinci_bilorusy/czasopis-wrzesien.htm
          Daje do myślenia krytykom "kreowanej ukraińskości" ?
          PS. Nie zgadzam sie z HL, że różnice gwarowe są tak nieistotne, że nie są już
          dziś podstawą do "kreowania" jakiejś narodowości. Nawet starzy, niewykształceni
          ludzie bardzo dobrze wychwytują różniece w gwarach, i na tereneach
          ukraińskojezycznych nazywają np białoruskojęzycznych mieszkańców odpowiednimi
          nazwami, np. podlesiami itp.
          To tyle w mym wywodzie nt narodowości. Tak sobie zareagowałem na wasze rozmowy,
          potrzebne chociaż trudne. Wydaje mi się także, że problemy związane z tą
          tematyką wynikają z niedoprecyzowania o czym tak naprawdę się rozmawia. Czy o
          narodowości czy o pochoczeniu etnicznym, języku, kulturze, czy przynależności
          państwowej. Mają z tym problemy, o zgrozo, także ludzie wykstałceni. Ustalmy
          więc sobie czy dyskutujemy o języku - tu źródłem może być np Atlas Gwar
          Wschodniosłowiańskich Białostoccyzny pod red. M. Kondratiuka, czy o
          deklarowanej narodowości - np. Spis powszechny, czy pochodzeniu - prace J.
          Wiśniewskiego, socjologii _ A.Sadowskiego i oczywiście innych. Jak to sobie
          wyjaśnimi, rozmowy o wyborach takiej czy innej opcji narodowościowej, ich
          przyczynach, skutkach i ocenach staną się prostsze i bardziej obiektywne. CO
          nieoznacza - łatwe, proste i przyjemne. Pozdrawiam
          • high_level Re: Nikt nie zaprzecza statystykom... ale 05.09.06, 14:32
            andrijko napisał:

            > Cytaty podawane przez High Level-a dosyć trafnie oddają naszą podlaską
            > rzeczywistość, chociaż pochodzą chyba tylko z jdnego źródła - Czasopisu.

            Każdy widzi, to co chce. Przejrzałem dyskusję, cytowałem tu materiały z kilku
            żródeł: Czasopis - 2 razy, książkę "Polska egzotyczna" - 2 razy, ukraińskie
            pismo "Nad Buhom i Narwoju" - 2 razy. W przypadku "Czasopisu" były to wyłącznie
            opracowania naukowca K. Gossa, publikującego w różnych periodykach.

            Generalnie podzielam w większości twoje wywody. Kwestia narodowości jest
            indywidualną sprawą każdego człowieka. Człowiek jest tym, za kogo sam się
            uważa. Można więc być Polakiem czy Białorusinem, mając np. korzenie ukraińskie
            czy też nawet posługując się w domu gwarą ukraińską. W przypadku ludności
            pochodzenia ruskiego na Podlasiu, pytanie o narodowość bywa kłopotliwe (jak
            trafnie zauważył Pidlasze) także i dlatego, że wiele osób nie posiada
            ukształtowanego poczucia tożsamości narodowej. Nie jest im to do niczego
            potrzebne. Pojęcie narodowości jest zresztą "wynalazkiem" dość współczesnym.
            Ludzie żyli bez tego tysiące lat. Do dziś w Afryce, i nie tylko, podstawowa
            jest identyfikacja plemienna czy klanowa, a nie narodowa. Naród polski też
            ukształtował się historycznie jako konglomerat wielu plemion.
            • romanpidlaszuk Re: Nikt nie zaprzecza statystykom... ale 06.09.06, 07:15
              Naród polski też
              ukształtował się historycznie jako konglomerat wielu plemion

              -----------------------

              ...POLSKICH, takich jak Kurpie , Mazowszanie i inni.

              Narod polski sie NIE uksztaltowal z plemion niepolskich, np. Wolynian od
              ktorych sie wywodza podlascy Ukraincy:
              www.harazd.net/~nadbuhom/holosy-pidliaszszia/mapa_holosy_mp3.htm
              www.harazd.net/~nadbuhom/mapy-historia/mapy_4.htm
              www.harazd.net/~nadbuhom/mapy-historia/mapy_3.htm
              www.harazd.net/~nadbuhom/mapy-historia/mapy_1.htm
          • romanpidlaszuk Nie da sie sluchac- link NIE DZIALA ! 06.09.06, 21:21
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=11009&w=43811006&a=48076780
            ------------------------


            Nie da sie sluchac- link:
            nadbuhom.free.ngo.pl/ukrajinci_bilorusy/pad-znakam-pahoni-
            NIE DZIALA !
          • andrijko Re: Nikt nie zaprzecza statystykom... ale 07.09.06, 10:20
            nadbuhom.free.ngo.pl/ukrajinci_bilorusy/pad-znakam-pahoni-czasopis1.mp3
        • high_level Nikt nie zaprzecza statystykom? 06.09.06, 15:28
          Jak to "nikt"! A romanpidlaszuk to pies? On przecież twierdzi, że na Podlasiu
          mieszkają setki tysięcy Ukraińców. Tylko dlatego założyłem ten wątek, aby
          prostować jego brednie, jakie rozpowszechnia także i na tym forum.

          ---
          Nie dzielę Polaków na "rodowitych" i "nierodowitych", pozostawiając to rodowitym
          i nierodowitym rasistom, rodzimym i nierodzimym hitlerowcom.
          (Julian Tuwim)
    • kirsan Nauka w językach mniejszości narodowych 05.09.06, 16:46
      Ponad 4 tys. uczniów na Podlasiu uczyć się będzie języków mniejszości
      narodowych: białoruskiego, litewskiego i ukraińskiego w nowym roku szkolnym –
      szacuje Kuratorium Oświaty w Białymstoku.
      Języka białoruskiego w szkołach podstawowych, gimnazjach i liceach uczyć się
      będzie ok. 3,5 tys. uczniów, litewskiego – blisko 700, a ukraińskiego – ok.
      150.
      • romanpidlaszuk Koly wsi ukrainski dity budut wczytysia po swojomu 06.09.06, 07:17
        Ponad 4 tys. uczniów na Podlasiu uczyć się będzie języków mniejszości
        narodowych: białoruskiego, litewskiego i ukraińskiego w nowym roku szkolnym –
        szacuje Kuratorium Oświaty w Białymstoku.
        Języka białoruskiego w szkołach podstawowych, gimnazjach i liceach uczyć się
        będzie ok. 3,5 tys. uczniów, litewskiego – blisko 700, a ukraińskiego – ok.
        150.

        -------------------------

        Koly wsi ukrainski dity z Podlasza budut wczytysia po swojomu?

    • high_level Hawryluk: problem leży po stronie Kijowa 07.09.06, 14:09
      "Po drugiej stronie" - Ukraińcy w Polsce: Podlasie i Chełmszczyzna

      Po drugiej stronie ukraińsko-polskiej granicy na terenach Podlasia i
      Chełmszczyzny mieszka dziesiątki tysięcy etnicznych Ukraińców. Ich świadomość
      powstawała w ciągu stuleci. Budowała się na kanwie skomplikowanej historii
      stosunków z sąsiadami - Polakami. Obecnie, bez wsparcia ze strony ukraińskiego
      rządu jest im bardzo trudno chronić swoją tożsamość narodową, swoją ukraińską
      tradycję. O historii, problemach, działalności Ukraińców Chełmszczyzny i
      Podlasia rozmawiali z dziennikarzami gazety: J.Hawryluk - znany ukraiński
      dziennikarz z Bielska Podlaskiego, Walentyna Borysenko - etnolog, wykładowca
      Kijowskiego Uniwersytetu im. T. Szewczenka i współpracownik Instytutu Języka
      Ukraińskiego przy NANU, językoznawca J. Bidnoszyja. J. Hawryluk przedstawił
      fakty historyczne dotyczące tego rejonu. Hawryluk podkreślił, że wschodni
      Słowianie zaczęli osiedlać się na terenach Podlasia już w połowie VI wieku
      naszej ery, stając się już wtedy swoistym: "oknem Kijowa na Zachód". Podlasie i
      Ziemia Chełmska kilkakrotnie zmieniała przynależność państwową. Na początku XX
      wieku na tych terenach prężnie działały ukraińskie organizacje, ukraińskie
      spółdzielnie, szkoły, banki. Wielkie wpływy miały ukraińskie partie ludowe. W
      latach 1922 i 1928 z terenów województwa poleskiego i lubelskiego wybierani
      byli ukraińscy posłowie i senatorzy. Jednak w latach 30-tych większość tych
      organizacji, na skutek nacisku polskiej administracji państwowej została
      zlikwidowana. Wydarzenia 1939-1947 były wyjątkowo katastroficzne w skutkach:
      okupacja nazistowska, podział II RP pomiędzy Hitlerem i Stalinem, bratobójcza
      wojna pomiędzy Ukraińcami i Polakami, deportacje setek tysięcy ludzi poza
      obydwie strony granicy. Ziemia Chełmska i Podlasie po ostatecznym ustaleniu
      granicy w 1944 roku znalazły się w Polsce. Północne Podlasie miało
      swoiste "szczęście". Polskie i sowieckie władze uznawały ludność miejscową za
      Białorusinów. Ten fakt uchronił Ukraińców od deportacji w latach 1944-1947,
      które oczyściły z Ukraińców ziemie na południe od Bugu (południową część
      Podlasia, Chełmszczyznę, Nadsanie, Łemkowszczyznę). Dzięki temu właśnie na
      terenach południowo-wschodniego Podlasia do dzisiaj mieszkają etniczni
      Ukraińcy. J. Bidnoszyja zwraca szczególną uwagę na to, aby tych Ukraińców nie
      nazywać ukraińską diasporą. Są to bowiem ludzie, którzy od dziada pradziada
      zamieszkują te ziemie, a ich językiem narodowym jest ukraiński. Uważa on także,
      że fakt, iż Polska w 1944 r. tereny Podlasia uznała za białoruskie uchronił
      ludzi od deportacji. Z drugiej jednak strony, w efekcie między innymi
      utworzenia tam białoruskich szkół, ukraińska miejscowa ludność ma bardzo niską
      świadomość narodową. Biorąc pod uwagę procesy zachodzące w Europie w sytuacji,
      gdy granice międzypaństwowe ulegają zatarciu fakt, że Podlasie znajduje się
      poza granicą państwową Ukrainy nie ma już takiego znaczenia. Ukraina powinna
      dołożyć wszelkich starań, aby być obecną na tych terenach szczególnie w sferze
      kulturowej. Ukraińscy dyplomaci powinni zadbać o dostęp do ukraińskiej prasy,
      telewizji, radia, ukraińskich książek w bibliotekach. To zdaniem Hawryluka
      pomoże podlaskim Ukraińcom wzmocnić świadomość narodową, mieć poczucie, że
      wielka Ukraina dba o nich. Jeśli chodzi zaś o stosunek polskiego rządu do
      Ukraińców na Podlasiu, to jak mówi Hawryluk: "nie ma już świadomej
      antyukraińskiej polityki polskiego rządu, która prowadzona była do 1989 roku".
      Związek Ukraińców Podlasia otrzymuje od rządu dotacje na swoje wydawnictwa. Ma
      w Radiu Białystok raz w tygodniu 60 minutową audycję. Od 1995 roku związek ma
      także cotygodniowy program w Telewizji Białystok. Regularnie odbywa się
      festiwal ukraińskiej kultury "Podlaska Jesień", odbywają się inne różne imprezy
      kulturalne, działają zespoły folklorystyczne. W Bielsku Podlaskim dzieci uczą
      się ukraińskiego w przedszkolu, szkole podstawowej i gimnazjum. Rok temu polski
      Sejm uchwalił ustawę "O mniejszościach narodowych". Hawryluk podkreśla, że ze
      strony Polski nie ma żadnych uprzedzeń do podlaskich Ukraińców. Problem leży po
      stronie Kijowa. W ciągu kilkunastu lat słychać było wyłącznie słowne obietnice.
      Dopiero w grudniu minionego roku podlaski ukraiński tygodnik "Na Buhom i
      Narwoju" otrzymał dotacje z ukraińskiego MSZ na publikacje materiałów o
      Ukrainie.

      L.Iwszyna, S.Sołodkyj, I.Siundiukow
      (Deń, 17 marca 2006 r.)
      • romanpidlaszuk Hawryluk skazaw PRAWDU! 07.09.06, 22:53
        Hawryluk skazaw PRAWDU!
    • tomaszll Re: fakty o mniejszościach narodowych na Podlasiu 05.10.06, 15:06
      A mnie się wydaje, że na Podlasiu odbyła się w sensie duchowym Akcja Wisła.
      W tej chwili dokładnie taki procent ludzi jest świadomymi Ukraincami ile Łemków
      podczas pierwszych powrotów wróciło na ziemie ojców.
      Po latach ordynarnej białoruskiej indoktrynacji, wmawiania że białe jest czarne,
      że gwara ukrainska tych terenów jest bialoruska trudno jest samemu dojsc do
      prawdy i zostac swiadomym Ukraincem.
      Dla niektórych osób powrót jest niemożliwy. 90% działaczy białoruskich to
      ludzie, ktorzy wychowali sie na gwarze ukrainskiej. Są działaczami obcego dla
      siebie jezyka bialoruskiego i naprawde trudno zyć w takim rozdwojeniu jazni...
      Stad ich wrogosc do Ukrainców lub jakies inne proby zaradzenia tej
      skomplikowanej sytuacji. Wpadli w gówno i smierdzą...
      Będą dalej rozsiewać białoruski jad na ukrainskojezyczną ludność. Na szczęscie
      bez pomocy wladzy ludowej.
      • romanpidlaszuk Nic doadac nic ujac! 06.10.06, 06:41
        Wspaniale,precyzyjnie przedstawiles omawiane zagadnienie- gratulacje!

        Pozdrawiam i licze, ze jeszcze nieraz napiszesz na ten temat na podlaskich
        forach!

        P.S.
        Nie wiem czy wiesz, ze na bialostockim forum jest podobny watek- moze cie
        zainteresuje:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=52&w=21261179
      • kaurismaki Re: "fakty" 07.10.06, 13:37
        Dobre, dawno tak się nie uśmiałem.
        Bawi mnie niezmiernie kiedy ktoś chce uchodzić za obiektywnego, a w słownictwie
        cham i demagog z niego wyłazi. Pisząc w ten sposób dopisujesz się do listy
        propagandzistów z okresu PRL. Gratulacje.
        • romanpidlaszuk PRAWDA janczarow boli, oj boli... 07.10.06, 22:06
          Dobre, dawno tak się nie uśmiałem.
          Bawi mnie niezmiernie kiedy ktoś chce uchodzić za obiektywnego, a w słownictwie
          cham i demagog z niego wyłazi. Pisząc w ten sposób dopisujesz się do listy
          propagandzistów z okresu PRL. Gratulacje.

          ------------------------

          PRAWDA janczarow boli, oj boli...
          • kaurismaki A co? Zabolało Cię? 07.10.06, 22:23
            A co? Zabolało Cię? Słusznie.
            • tomaszll Re: A co? Zabolało Cię?do kaurismaki 12.10.06, 23:02
              Dam Tobie radę kaurismaki. Pojedz na Ukraine i zacznij na wioskach rozmawiac tam
              z ludzmi po swojemu. Jak boisz sie takiego skoku na wielka wode to zacznij od
              terenów w Polsce gdzie mieszkaja Ukraincy, sprobuj tez slowackie Bieszczady.
              A potem oceniaj moje wypowiedzi.
              Chyba, że Ty zwyczajnie nie umiesz rozmawiać po swojemu i jestes prawosławnym
              Polakiem...

              P.S.
              Ja szcze wmiju howoryty ale tutu napysal na polskij movi...
      • tomaszll Re: fakty o mniejszościach narodowych na Podlasiu 02.11.06, 11:46
        I jeszcze na tym wszystkim tracą prawdziwy Białorusini. Prawie zupełnie nie
        wspomina się o białoruskiej ludności wyznania katolickiego na Północnym Podlasiu.
        Nie jest dobrze, że o tak ważnej mniejszości jaką jest mniejszość białoruska
        decydują działacze, którzy ukraińską gwarę zamienili na literacki język białoruski.
    • aldon Re: fakty o mniejszościach narodowych na Podlasiu 08.12.06, 12:59
      Może zainteresuje was jak wyglądały statystyki narodowościowe w roku 1921.
      Według wyników spisu powszechnego w Siemiatyczach i gminie Siemiatycze
      wyglądało to następująco:

      Siemiatycze miasto 5694 mieszkańców z tego 1453 katolików, 509 prawosławnych,
      6 ewangelików, 8 grekokatolików, 3718 żydów
      1889 podało narodowośc polską, 281 białoruską, 3489 zydowską, 26 rosyjską,
      9 litewską

      Siemiatycze gmina 7869 mieszkańców ogółem z tego 3521 katolików,
      4214 prawosławnych, 7 ewangelików, 127 żydów
      4337 podało narodowośc polską, 3407 bialoruską, 2 niemiecką, 119 żydowską, 3
      rosyjską i 1 rusińską czyli ukraińską.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka