Dodaj do ulubionych

31 sierpnia - Dzień Solidarności i Wolności

31.08.06, 12:09
Od roku obchodzony w Polsce jako święto państwowe.
pl.wikipedia.org/wiki/Dzie%C5%84_Solidarno%C5%9Bci_i_Wolno%C5%9Bci
Szkoda tylko, że nie jest na razie jeszcze dniem wolnym od pracy :-)
Obserwuj wątek
    • kirsan Re: 31 sierpnia - Dzień Solidarności i Wolności 31.08.06, 15:07
      Jako święto państwowe obchodzony jest też "Dzień Papieża Jana Pawła II", co
      osobiście uważam za niewiarygodny skandal i policzek zarówno dla idei państwa
      świeckiego, jak i dla wielu obywateli wyznania innego niż katolickie. I jakoś
      nie przekonują mnie tłumaczenia, że za autorytet uznają Jana Pawła II nie tylko
      katolicy. Takie święto zdecydowanie nie powinno było zostać ustanowione.
      pl.wikipedia.org/wiki/Dzie%C5%84_Papie%C5%BCa_Jana_Paw%C5%82a_II
      • high_level Re: 31 sierpnia - Dzień Solidarności i Wolności 31.08.06, 18:16
        kirsan napisał:

        > Jako święto państwowe obchodzony jest też "Dzień Papieża Jana Pawła II", co
        > osobiście uważam za niewiarygodny skandal

        Jaki skandal? Przecież, jak onegdaj stwierdził wicepremier Goryszewski (ZChN):
        "Nie jest ważne, czy w Polsce będzie kapitalizm, wolność słowa, czy będzie
        dobrobyt - najważniejsze, aby Polska była katolicka."


    • high_level 26. rocznica powstania "Solidarności" 31.08.06, 15:45
      serwisy.gazeta.pl/kraj/0,67064.html
    • czesiula Re: 31 sierpnia - Dzień Solidarności i Wolności 31.08.06, 19:59
      Doskonale pamiętam ten dzień w stolicy....

      Mury

      On natchniony i młody był, ich nie policzyłby nikt
      On im dodawał pieśnią sił, śpiewał że blisko już świt.
      Świec tysiące palili mu, znad głów podnosił się dym,
      Śpiewał, że czas by runął mur...
      Oni śpiewali wraz z nim:


      Wyrwij murom zęby krat!
      Zerwij kajdany, połam bat!
      A mury runą, runą, runą
      I pogrzebią stary świat!


      Wkrótce na pamięć znali pieśń i sama melodia bez słów
      Niosła ze sobą starą treść, dreszcze na wskroś serc i głów.
      Śpiewali więc, klaskali w rytm, jak wystrzał poklask ich brzmiał,
      I ciążył łańcuch, zwlekał świt...
      On wciąż śpiewał i grał:


      Wyrwij murom zęby krat!
      Zerwij kajdany, połam bat!
      A mury runą, runą, runą
      I pogrzebią stary świat!


      Aż zobaczyli ilu ich, poczuli siłę i czas,
      I z pieśnią, że już blisko świt szli ulicami miast;
      Zwalali pomniki i rwali bruk - Ten z nami! Ten przeciw nam!
      Kto sam ten nasz najgorszy wróg!
      A śpiewak także był sam.


      Patrzył na równy tłumów marsz,
      Milczał wsłuchany w kroków huk,
      A mury rosły, rosły, rosły
      Łańcuch kołysał się u nóg...


      Patrzy na równy tłumów marsz,
      Milczy wsłuchany w kroków huk,
      A mury rosną, rosną, rosną
      Łańcuch kołysze się u nóg...

      Jacek Kaczmarski,1978
      • high_level Kaczmarski pośmiertnie odznaczony 01.09.06, 11:14
        proroczy wiersz barda "Solidarności", odznaczonego w tym roku pośmiertnie
        serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34397,3581270.html
    • kirsan o ZChN, tronie, ołtarzu i Kaczyńskim 31.08.06, 20:14
      "Na początku lat 90. Jarosław Kaczyński trafnie uznał wyborcze zwycięstwo ZChN
      za najkrótszą drogę do laicyzacji Polski. Chodziło o to, że sojusz polityki i
      ołtarza musi zostać odrzucony przez Polaków. Zresztą sam Kaczyński-
      typowy "żoliborski" inteligent- daleki był od jakiejkolwiek skłonności do
      integryzmu czy, z drugiej strony, do instrumentalnego wciągania Kościoła w
      rozgrywki polityczne.
      Coś od tego czasu musiało się zmienić. Ścisły związek PiS z Radiem Maryja
      niesie bowiem ze sobą te skutki, przed którymi Jarosław Kaczyński przestrzegał
      kilkanaście lat temu. W poczynaniach obecnego premiera i wielu jego
      współpracowników widać fascynację siłą polityczną, jaką wokół swojej rozgłośni
      zbudował o. Rydzyk. Jak kiedyś Paryż wart był mszy, tak dzisiaj Warszawa warta
      jest czołobitnych wizyt w Toruniu."

      Autorem tej wypowiedzi jest senator PO Jarosław Gowin. Sojusz tronu i ołtarza
      jest naprawdę niedobrą rzeczą. Potwierdził to ostatnio także arcybiskup
      Życiński. A w Polsce ten sojusz ma się szczególnie dobrze, niezależnie od tego
      czy rządzi lewica czy prawica, jeśli ten podział w Polsce ma w ogóle jakieś
      głębsze znaczenie. A sprzeciwy przeciw takiemu obrotowi spraw są mimo wszystko
      bardzo słabe, a tym, którzy jeszcze ośmielają się głosić takie tezy natychmiast
      dorabia się gębę wroga Kościoła.
      • high_level o roli Kościoła 01.09.06, 07:18
        kirsan napisał:

        > Sojusz tronu i ołtarza jest naprawdę niedobrą rzeczą. Potwierdził to ostatnio
        > także arcybiskup Życiński. A w Polsce ten sojusz ma się szczególnie dobrze,
        > niezależnie od tego czy rządzi lewica czy prawica

        Z Kościołem w Polsce trzeba się po prostu liczyć. Politycy dawno już to
        zrozumieli. Nawet ci niewierzący. Walka z Kościołem to dla polityka zwykłe
        harakiri. A wracając do tematu wątku, Kościół katolicki odegrał kolosalną rolę
        historyczną. Bez niego być może nie byłoby i tego święta. Docenił to premier
        Kaczyński w ramach obchodów rocznicy powstania "Solidarności":

        na warszawskim Żoliborzu premier Jarosław Kaczyński złożył wieniec na grobie
        kapelana "Solidarności" ks. Jerzego Popiełuszki.

        Premier powiedział, że nie ma w stolicy bardziej odpowiedniego miejsca na
        oddanie hołdu "tym wszystkim, dzięki którym mamy dzisiaj Polskę niepodległą i
        demokratyczną" niż grób kapelana "S". Jego zdaniem, kapelan "S" był jednym z
        tych, którzy "życiem zapłacili za wolność" oraz z poświęceniem walczyli o idee
        związku i o niepodległą Polskę.
        serwisy.gazeta.pl/kosciol/1,64835,3586617.html
        • kirsan Re: o roli Kościoła 01.09.06, 17:33
          Ale mi nie chodzi o walkę z Kościołem, tylko o życzliwą separację jaka powinna
          istnieć między nim a państwem. Przytoczę tu słowa wspominanego już przeze mnie
          abp Życińskiego: "Jeśli Kościół w jakimś okresie zwiąże się zbyt silnie z
          aktualną frakcją polityczną, za ten mariaż drogo zapłaci w następnym okresie.
          Wtedy separacja między władzą a Kościołem może wiązać się z bardzo bolesną
          ceną".
          • high_level Re: o roli Kościoła 01.09.06, 20:27
            Szanuję abp Życińskiego, ale jakoś nie podzielam jego "obaw". Kościół nie musi
            się niczego obawiać, jest w Polsce zbyt potężny. Sam zresztą zauważyłeś, że nic
            tu się nie zmienia, niezależnie od tego, czy u władzy jest prawica, czy lewica.
            Różnica jest może tylko taka, że polska lewica jest bardziej bojażliwa wobec
            hierarchii kościelnej. A prawica z natury bardziej prokościelna. W sumie na
            jedno wychodzi :-)
            • kirsan Re: o roli Kościoła 02.09.06, 15:03
              Jest potężny jeśli chodzi o rolę jaką odgrywa w polityce i życiu społecznym.
              Ale chyba prawdą jest, że zbytnie zbliżanie się Kościoła do sfery polityki musi
              przynieść prędzej czy później spadek zaufania do niego wśród wiernych, wzbudzać
              różnego rodzaju uprzedzenia do jego działań.
    • high_level koncert Gilmoura w Stoczni Gdańskiej 02.09.06, 07:44
      miasta.gazeta.pl/trojmiasto/51,35636,3574282.html?i=0
      Występy wielkich gwiazd stają się tradycją obchodów rocznicy powstania "S".
      Przed rokiem jubileusz 25-lecia "Solidarności" uświetnił Jean Michel Jarre.
      • high_level koncert J. M. Jarre "Przestrzeń wolności" 04.09.06, 08:20
        zdjęcia z koncertu z 26 sierpnia 2005 r.
        www.tgf.pl/galeria/categories.php?cat_id=63
      • high_level Gilmour i Wałęsa 05.09.06, 17:20
        pod Pomnikiem Poległych Stoczniowców
        serwisy.gazeta.pl/fotografie/5,35076,3575465.html?i=3
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka