Dodaj do ulubionych

Helpnijcie, please))!!

01.11.03, 14:15
Szanowni państwo!
Jestem w trakcie zbierania materiału do powieści (stąd właśnie szperając w
internecie odnalazłem siemiatyckie strony), ale bez obaw) nie mam zamiaru
Was tam szkalować). Ma to być western, a raczej jego parodia mieszcząca się
w gatunku eastern-fiction;) jako , że rzecz dzieje się na Podlasiu w roku
2015. Ogólnie biorąc: nie weszliśmy do UE, popadliśmy w długi, samochodów
nie ma (bo bopaliwa wykończyły wsio), Polskę od Wisły na Wschód oddano w
zastaw długów Białorusi, na której rządzi Łukaszenko już na baterie
(trysnęła u nich ropa naftowa!), druga połowa w zastawie u NIemców, ale to
szczegóły.
W czym rzecz i do czego mi pomoc potrzebna. Żeby całość sens miała, to
miejscowi muszą mówić po miejscowemu. Szukam więc namiaró na jakieś pozycje
traktujące o gwarze podlaskiej (czy dialekcie-jak kto woli). Słyszałem o
jakiejś (tytułu kolega mi nie podał)książce Tarasewicza(?). Czy to jest
gdzieś dostępne? Czy ktoś mógłby mi ją odsprzedać?
Prosze o odpowiedź albo tutaj, albo na mail:
chatnoire@gazeta.pl
Z góry dziękuję:) i pozdrawiam.
JK
Obserwuj wątek
    • parys2003 Re: Helpnijcie, please))!! 01.11.03, 18:33
      Przyjedź do Hajnówki, to dowiesz się jak mówia po swojemu.
    • parys2003 Re: Helpnijcie, please))!! 01.11.03, 18:34
      Przyjedź do Hajnowki, tu dowiesz sie jak mówią po swojemu
      • chatnoire Re: Helpnijcie, please))!! 01.11.03, 19:01
        Trochę mam daleko, raptem jakies 680 km) ale dzięki za cenny pomysł
    • holender2 Re: Helpnijcie, please))!! 05.11.03, 08:36
      Scenariusz tego westernu dość kosmaty. Mam nadzieję, a raczej pewność, że nie
      może się sprawdzić. Ale pisać można, papier wszystko wytrzyma. Nawet i
      taki "teatr absurdu". Słownika gwary podlaskiej chyba rzeczywiście nie ma.
      Jakąś pomocą może być dyskusja na Forum Białystok, wątek: Ludzie!! Brak
      słownika gwary białostockiej

      www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=52&w=6783767

      Tarasewicz jest wybitnym plastykiem, ale książek chyba jeszcze nie pisze.
      Polecam natomiast "Konopielkę" Edwarda Redlińskiego, napisaną gwarą podlaską.
      Krótka próbka:

      "On aż głowo zakręcił i nuż o tym zacofaniu, co to: że zacofanna wioska, to
      taka dzie głod, smrod i zabobony. To nas ruszyło: Jak wam tu śmierdzi, krzyczo
      Szymon Kuśtyk zza plecow, to wolna droga, nikt was tu nie zapraszał, nikt was
      nie trzyma! Aż zaczeli ludzie sykać na Szymona, że za ostro przygadał, toż
      wielkie urzędniki, obrażo się, aresztujo i co? Żyli my sobie na uboczu i nikt
      nic do nas ni miał, nawet podatkow z tego bagna nie płacili. A ten z ręko
      poczerwieniał na malwe: przepraszam, mowi, jeśli kogo słowem dotknołem, ale,
      mowi, w chwili kiedy cały kraj sie zrywa do wielkiej budowy, żaden obywatel nie
      może stać na boku, wylegiwać sie na piecu: Ojczyzna wzywa! Na to Domin:
      A co nam do tego!
      Jakże to! roskłada ręce urzędnik: A wy kto, nie polak?
      Nie.
      A kto, niemiec?
      Nie.
      To może francus?
      Nie.
      Rusin?
      Nie, nie rusin.
      Nu to kto? pyta urzędnik. A Domin na to:
      Ja tutejszy.
      Jaki tutejszy?
      A tutejszy, mówio Domin. Z bagna.
      A bagno dzie? Nie w Polsce?
      Ale my tutejsze, swoje, żyjem sobie jak żyli, i niczyjej łaski nie prosim. Wy
      najpierw powiedzcie, jaki wy, urzędniki, interes macie, że tu przyjechali? Co
      nam dobre, sami wiemy. Ale wy, czego wy chcecie? Oszukać chcecie, ot cały wasz
      interes!"
      • ralston Re: Helpnijcie, please))!! 05.11.03, 10:48
        Zdecydowanie doradzam przyjazd na miejsce. Bo nie wystarczy przeczytać, trzeba
        jeszcze się w ten język wsłuchać. W jego melodię, sposób mówienia. Jeśli
        chociaż to ma być do realiów w tej powieści zbliżone.
        • chatnoire Re: Helpnijcie, please))!! 07.11.03, 00:28
          jaSNE ZE PRZYJADĘ, ale gdzies w lecie a język zywy znam przez telefon dzwoniąc
          co tydzień na pewien siemiatycki numer, ale pomieszany z wileńskim i
          lwowskim)) więc się już gubię. Żałuję, że nie zabrałem się za to, kiedy
          mieszkałęm z kolegą z Hajnówki na kursie przez 7 miesięcy).
          i coś na marginesie:
          "za komuny" tępiło się w Polsce (znam sprawę z Gónego Śląska) znajomośc
          miejscowych języków polskich, jak waszym zdaniem :
          1) jak to wygląda obecnie?
          2) czy jesteście takiego zdania jak ja, że powinno się prócz literackiej
          polszczyzny pilegnowac lokalne, bo one o żywości języka świadczą.
      • chatnoire Re: Helpnijcie, please))!! 07.11.03, 00:24
        Redlińskiego to znam na pamięć, a co ksiązki tarasewicza (nie wiem czy mówimy
        o tym samym) to istnieje, miał mi to ktoś skserować, lecz zmarł 20
        października i nawet tytułu nie znam(
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka