Dodaj do ulubionych

Vistulowej kuchni dalszy ciąg, czyli...

06.06.05, 17:01
o kalafiorowej slo i innych daniach smile)

a tu wcześniejszy rozdzialik:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=11086&w=19087963
Obserwuj wątek
    • kendo Re: Vistulowej kuchni dalszy ciąg, czyli... 06.06.05, 17:13
      oj sloo,
      fajna by byla ta przesylka....koktajlowawink)
      jeszcze nic o przesylce nie wspominalam,czekam az przydzie
      wtedy bedzie znow komentarzwink)))))))) napisze....
      • mala20033 Re: Vistulowej kuchni dalszy ciąg, czyli... 06.06.05, 17:35
        Po poczytaniu..zglodnialam..zupinki,kurki..kurczaczki..ide sobie zrobic male
        conieco..
        • kendo Re: Vistulowej kuchni dalszy ciąg, czyli... 06.06.05, 17:40
          Smacznego malenkasmile)
          • mala20033 Re: Vistulowej kuchni dalszy ciąg, czyli... 06.06.05, 17:43
            Slubne przywiozlo mi z Canady polska polendwiczke..zrobilam sobie
            kanapinke...mniam,mniam,mniam...
            • kendo Re: Vistulowej kuchni dalszy ciąg, czyli... 11.06.05, 12:13
              mala,a Ty slinotoku nieczyn wink)
              tu niet tegowink)
            • mala20033 Re: Vistulowej kuchni dalszy ciąg, czyli... 11.06.05, 17:24
              ..i jeszcze resztki jej sa,,acha!!
              • kendo Re: Vistulowej kuchni dalszy ciąg, czyli... 11.06.05, 19:53
                resztkami poczestuj psiuny,niech tez posmakujawink)
                • nick000 Re: Vistulowej kuchni dalszy ciąg, czyli... 11.06.05, 20:51
                  konkurując ze szpakami najadłem sie dzisiaj czereśni prosto z drzewa, deszcz padał mi za kolnierz i bardzo mi sie to podobało, nie wiem jednak co bardziej, czereśnie czy deszcz, a może zuełnie coś innegosmile
                  • kendo Re: Vistulowej kuchni dalszy ciąg, czyli... 11.06.05, 21:50
                    o! tu beda dopiro pozniej...w sklepach sa zagraniczne,

                    czeresienki.... bez mieszania smakuja wybornie,
                    a powiesiles sobie kolczykiwink))))))))))robilysmy to zawsze w dziecinstwiewink)
                    • nick000 Re: Vistulowej kuchni dalszy ciąg, czyli... 11.06.05, 22:02
                      nie powiesilem, pamiętam jednak z dzieciństwa wlasnie takie wiśniowe i czeresniowe kolczyki, szczęśliwy czas, nawet owoce smakowały inaczej, lepiej, szczególnie takie, po które robiło się wyprawy do cudzego sadu, zaprawione ryzykiem, dreszczykiem emocjismile, złapią nas czy nie, będzie lanie w domu czy znowu sie uda, ale to było supersmile
                      • kendo Re: Vistulowej kuchni dalszy ciąg, czyli... 11.06.05, 22:07
                        pamietam rowniez takie wyprawy,
                        sasiada jablka byly najsmaczniejsze,
                        nawet kiedys na dynie wybralysmy sie noca,
                        i sasiadka nas spotkala pytajac co robimy o tak pozniej porze,
                        kolezanka schowala dynie pod sukienkawink)))))))
                        ubaw na 10 fajerek,bo wtedy sie wszystko wydalo,
                        byla tylko reprimenada w domu,
                        • nick000 Re: Vistulowej kuchni dalszy ciąg, czyli... 11.06.05, 22:12
                          najlepsze jabłka w okolicy były w ksieżym sadzie, miałem okazję próbować, nie zaliczyłem wpadki, wielu z moich kolegów zapoznało się jednak z przyjemnoscią wytargania za uszy przez dobrodziejawink, była to kara, po jej wyegzekwowaniu owoce pozwalał zabraćsmile
                          • kendo Re: Vistulowej kuchni dalszy ciąg, czyli... 12.06.05, 10:07
                            o! to milosciwy dobrodziej bylwink)
                            chec okazania malego sadyzmu za dozwolenie poczestowania sie jabluszkami...

                            pamietam,tez podobna eskapade po jablaka,
                            mialysmy bluzy od dresu z gumka na dole,
                            uciekajac przez laki gubilysmy jablka...ech..czasy mlodewink)
                            • kendo Re: Vistulowej kuchni dalszy ciąg, czyli... 12.06.05, 10:08
                              przy dzisiejaszej pogodzie cos rozgrzewajacego by pasowalo,

                              chyba obiadek z dwoch dani,
                              jaks zupinka i panierowane piersiatka kurczaka z bulgur.
                              • kendo Re: Vistulowej kuchni dalszy ciąg, czyli... 12.06.05, 15:51
                                rozgrzalam sie jadlem,
                                az spac sie zchcialo,
                                chyba na usprawiedliwienie powiem,ze oddalam sie z ksiazeczkawink)
    • nick000 Re: Vistulowej kuchni dalszy ciąg, czyli... 12.06.05, 18:41
      dzień pod znakiem czereśnismile, pomimo kiepskiej pogody obrodziły nadzwyczaj i nadal dojrzewaja następnesmile Wyscig ze szpakami trwa, wystarczy ich dla ludzi i dla ptakówwink
      • kendo Re: Vistulowej kuchni dalszy ciąg, czyli... 12.06.05, 19:37
        ach..tych czeresni to bym sobie popapusialasmile

        • nick000 Re: Vistulowej kuchni dalszy ciąg, czyli... 12.06.05, 21:12
          poczatek lata, nawet takiego jak w tym roku, kojarzy mi sie z czeresniami i truskawkami, później już tylko wisnie i to co najbardziej lubię, pomidory, pachnące słońcem, soczyste, wielkie, wspaniałesmile
          • kendo Re: Vistulowej kuchni dalszy ciąg, czyli... 12.06.05, 21:23
            za wisniami nie przepadam,
            choc to owoc dziecinstwa,
            ale pomidorki takie wlasnego chowu uwielbiam,
            moze jeszcze zakupie je jutro....
            • nick000 Re: Vistulowej kuchni dalszy ciąg, czyli... 12.06.05, 21:32
              te co masz zamiar zakupić sa tylko nedzną namiastka pomidorów, chemia, cała tablica Mendelejewa, posadź swoje w przyszłym roku, pochodź koło nich, przerywaj, podlewaj, zasilaj nawozem naturalnym a one odwdzięczą się wspaniałymi owocamismile Czy wiesz, ze sok pomidorowy, którego mam jeszcze w piwnicy spory zapas, po otwarciu słoika pachnie jak świeżo zerwany pomidorsmile
              • kendo Re: Vistulowej kuchni dalszy ciąg, czyli... 12.06.05, 21:42
                no wlasnie zle sie sprecyzowalam,
                do ogrodnika zajade i planty kupie,
                zawsze mam pare kszaczkow na smak
                i stad wiem jak upojnie smakujawink)
                boje sie tylko jak na urlop pojade to slubne je zaleje wodasad wink)
                zreszta jak co rokuwink)
                • nick000 Re: Vistulowej kuchni dalszy ciąg, czyli... 12.06.05, 21:44
                  zuch Odin, dba o roslinność, zostaw mu instrukcję na piśmie, pielęgnacja pomidorów krok po krokusmile
                  • kendo Re: Vistulowej kuchni dalszy ciąg, czyli... 13.06.05, 15:08
                    ha! do zrywania to lon pierwszy,
                    niemniej pod moja nieobecnosc wszystko "zalewa"
                    i jak dumnie pozniej zdaje relacje jaki to dzielny byl smile)))))))))))
    • kasikk Re: Vistulowej kuchni dalszy ciąg, czyli... 13.06.05, 14:02
      konfitury truskawkowe właśnie mnie dopadły smile)
      mam nadzieję, ze się udadzą - już pięknie pachną, aż łyzką bym jadła smile)
      • kendo Re: Vistulowej kuchni dalszy ciąg, czyli... 13.06.05, 15:09
        ale dzielna kasikk,
        a poliz extra lyche za bebiska,
        tez chce posmakowac szczyptewink))))))))))))))
        • kendo Re: i znow kolacja.... 16.06.05, 19:10
          i problem co w siebie wcisnacsad((((((((((((
          idem do lodowki,moze jakies inspiracje znajdewink

          truskaweczki na deser jak zwykle.
    • slo-onko Re: Vistulowej kuchni dalszy ciąg, czyli... 16.06.05, 19:17
      bedac na wsi mialam okazje pojesc wiejskich miesnych wyrobow. moze to normalne ale w sposob w jaki byly one wyeksponowane to rzadkosc. co dzien do sniadania byla naszykowana wielka decha, a na niej: caly pieczony schab, kawal miecha karkowego, pasztetowa w kiszce, kaszana i kielbasy pod rozna postacia. duza wiejska kuchnia, wielkie naroznikowe siedzisko, wielka lawa, a na lawie wielka decha z wielka iloscia miesiwasmile , ktore kroilo sie w momencie kiedy ktos mial na nie ochote. zajadajac i gaworzac spedzalismy wiejskie przedpoludnia.
      to tak a propos kielbasy, ktora obecnie kąsam. lubie wziac kawalek kielbasy do reki, pomidor i kromka chlebasmile miejskie i tez nie zle jedzonko choc daleko mu do tamtego pachnacego i kuszacego smakiemsmile
      • kendo Re: Vistulowej kuchni dalszy ciąg, czyli.kielbaska 16.06.05, 20:00
        hmmmmmmmm..taka wiejska kielbaska smakuje najsmaczniej....
        i polski chlebus,wlasnego chowu pomidorek i odlot dla podniebieniawink

        piekne tradycje goscine mieli Twoji gospodarze.
        • slo-onko Re: Vistulowej kuchni dalszy ciąg, czyli.kielbask 16.06.05, 20:08
          kendo napisała:

          > hmmmmmmmm..taka wiejska kielbaska smakuje najsmaczniej....
          > i polski chlebus,wlasnego chowu pomidorek i odlot dla podniebieniawink
          >
          > piekne tradycje goscine mieli Twoji gospodarze.

          do tego bardzo swojski klimat, bez krepacji. i w ogole taka szczerosc nawet nie udawana, to bylo widacsmile
          • kendo Re: Vistulowej kuchni dalszy ciąg, czyli.kielbask 16.06.05, 20:38
            lubie takie domki z taka atmosfera.
            • slo-onko Re: Vistulowej kuchni dalszy ciąg, czyli.kielbask 16.06.05, 20:41
              kendo napisała:

              > lubie takie domki z taka atmosfera.

              a jeszcze tak niedawno o tym pisalismy. co prawda to dosc unowoczesniona kuchnia, bo takie dzis czasy,ze musi byc minimum luksusu ale atmosfera byla prima sortsmile dlatego tak mnie tam ciagnie z powrotemsmile
              • kendo Re: Vistulowej kuchni dalszy ciąg, czyli.kielbask 16.06.05, 21:18
                wierze Ci,
                tez chcialabym miec podobna kuchnie,
                ale malo miejsca na tekie rozplanowanie,wiec jest standartowa,
                z kanapka dla psiuna,choc wolala bym wlasnie taki naroznikiem do siedzenia.
                • kendo Re: poszukiwane menu na przytycie;))))))))) 17.06.05, 13:34
                  bo jak zajade do Mamy to sie rozplacze,zem tak "wyschla"
                  mam dwa tygodnie na siebie moze sie dotucze choc o jeden rozmiarwink)
                  • kendo Re: szpinaczek:-)))))))))))) 19.06.05, 10:10
                    swiezy szpinak oplukuje,osuszam i pokrojony w duze czesci wrzucam na patelnie z
                    tluszczem
                    objetosc szybko maleje pod wlywem temperatury i zostaje szczypta w patelnismile)
                    wtedy dodaje czosnek drobniutko pokrojony lub sprasowany,
                    pieprz cytrynowy/sol/troszke galki muszkatolowej(nie za duzo bo mydlem bedzie
                    smakowalo)
                    mieszam ,i gotowe,
                    i tu mozna na rozne sposoby zakonczyc:
                    *wbic jajka-zamieszac do sciecia sie isch,
                    *podlac smietanka,
                    *dodac uprzednio podsmazony bekonik....

                    z mrozonym postepuje podobniesadsa tu takie sprasowane juz kulki
                    szpinakowe,ktore nie maja duzo wody przy rozmrozeniu)
                    wrzucam na tluszcz z czosnkiem,gdy juz sie wszystko rowno rozgrzalo,
                    dodaje dodatki lub tylko sole/pieprze i wcinamwink))))))))))))

                    na poczatek wyprobuj sobie na malej ilosci,czy bedzie Ci smakowac..smacznego
                    • slo-onko Re: szpinaczek:-)))))))))))) 19.06.05, 10:22
                      kendo napisała:

                      > swiezy szpinak oplukuje,osuszam i pokrojony w duze czesci wrzucam na patelnie z
                      >
                      > tluszczem
                      > objetosc szybko maleje pod wlywem temperatury i zostaje szczypta w patelnismile)
                      > wtedy dodaje czosnek drobniutko pokrojony lub sprasowany,
                      > pieprz cytrynowy/sol/troszke galki muszkatolowej(nie za duzo bo mydlem bedzie
                      > smakowalo)
                      > mieszam ,i gotowe,
                      > i tu mozna na rozne sposoby zakonczyc:
                      > *wbic jajka-zamieszac do sciecia sie isch,
                      > *podlac smietanka,
                      > *dodac uprzednio podsmazony bekonik....
                      >
                      > z mrozonym postepuje podobniesadsa tu takie sprasowane juz kulki
                      > szpinakowe,ktore nie maja duzo wody przy rozmrozeniu)
                      > wrzucam na tluszcz z czosnkiem,gdy juz sie wszystko rowno rozgrzalo,
                      > dodaje dodatki lub tylko sole/pieprze i wcinamwink))))))))))))
                      >
                      > na poczatek wyprobuj sobie na malej ilosci,czy bedzie Ci smakowac..smacznego

                      dzieki, zakupie najmniejszy peczek swierzego i przekonam sie co jest wartsmile
                      • kendo Re: szpinaczek:-)))))))))))) 19.06.05, 10:26
                        bede czekac na smakowy opis smile)
    • slo-onko mięsne cukierki czyli roladki drobiowe 20.06.05, 20:12
      filet rozbic do maksimum, osolic, opieprzyc, przyprawic ziolami. na kazdy rozbity kawalek polozyc slupek zoltego sera, pasek papryki, pieczarki, cebuli, listek zieleniny, kawalek brokula badz co kto tylko chce. zawinac w rolade (mozna na wierz sypnac jakichs przypraw), a potem zawinac w folie aluminiowa. konce folii zakrecic jak na cukierku. ulozyc na blasze i upiec.
      podam do tego ryz w curry lub posypany pietrucha, ogorek malosolny. roladki poleje jasnym sosem z ziolamismile
      opinia organoleptyczna jutrosmile
      • nick000 Re: mięsne cukierki czyli roladki drobiowe 20.06.05, 20:33
        robiłem cos podobnego, opinia moja brzmi, pycha!!!! dodaj tylko odrobię boczku lub z lekka posmaruj filet oliwą, nie bedzie suchy.
        • slo-onko Re: mięsne cukierki czyli roladki drobiowe 20.06.05, 20:34
          nick000 napisał:

          > robiłem cos podobnego, opinia moja brzmi, pycha!!!! dodaj tylko odrobię boczku
          > lub z lekka posmaruj filet oliwą, nie bedzie suchy.

          odrobine masla wrzucilam w kazdy cukierek:0 ale ponoc nic nie tzreba bo w folii nie wysychaja?
          • nick000 Re: mięsne cukierki czyli roladki drobiowe 20.06.05, 20:39
            slo-onko napisała:

            > nick000 napisał:
            >
            > > robiłem cos podobnego, opinia moja brzmi, pycha!!!! dodaj tylko odrobię
            > boczku
            > > lub z lekka posmaruj filet oliwą, nie bedzie suchy.
            >
            > odrobine masla wrzucilam w kazdy cukierek:0 ale ponoc nic nie tzreba bo w folii
            > nie wysychaja?

            to tylko teoria, najlepiej gdy przygotuje sie wczesniej zalewę w której mięso z lekka skruszeje, zioła, trochę czosnku ale bez przesady, sól i oliwa, potrzymaj w tym mieso przez godzinę w lodowce pod przykryciem, nie poznasz smaku, świetny.
          • kasikk Re: mięsne cukierki czyli roladki drobiowe 20.06.05, 20:42
            to mi dewolaj przypomina smile)
            żółty serek, pieczarka, cebulka, masełko i przyprawy
            obtoczone w jajku i bułeczce i usmażone
            mmmmm... a do tego sałata i pure ziemniaczane, albo młode ziemniaczki smile)

            dobra jest też wariacja z serem wedzonym albo pleśniowym niebieskim
            polecam
            • slo-onko Re: mięsne cukierki czyli roladki drobiowe 20.06.05, 20:46
              kasikk napisała:

              > to mi dewolaj przypomina smile)
              > żółty serek, pieczarka, cebulka, masełko i przyprawy
              > obtoczone w jajku i bułeczce i usmażone
              > mmmmm... a do tego sałata i pure ziemniaczane, albo młode ziemniaczki smile)
              >
              > dobra jest też wariacja z serem wedzonym albo pleśniowym niebieskim
              > polecam

              ale masz na mysli dewolaja z patelni czy rolowanego? robilam juz z brzoskwinia , ananasem i serem i wszytsko mi obrzydlosad
              ten mozna pokroic bo jest dosc duza rolada, tak wiec inaczej niz zwyklesmile
              Nick one leza juz od godziny, bo dopieka sie moj cielaksmile
              • nick000 Re: mięsne cukierki czyli roladki drobiowe 20.06.05, 20:49
                no właśnie, ten cielak, brzmi intrygująco, czy robisz go w fartuszkuwink?
                • slo-onko Re: mięsne cukierki czyli roladki drobiowe 20.06.05, 20:52
                  nick000 napisał:

                  > no właśnie, ten cielak, brzmi intrygująco, czy robisz go w fartuszkuwink?

                  a wiesz,ze taksmile znow podgladasz?wink bo znow spale kotlety, Nick! wink
                  • kendo Re: mięsne cukierki czyli roladki drobiowe 20.06.05, 20:54
                    cielak we fartuszku sie piecze ??wink)
                    • nick000 Re: mięsne cukierki czyli roladki drobiowe 20.06.05, 20:57
                      kendo napisała:

                      > cielak we fartuszku sie piecze ??wink)
                      we fartuszku, takim specjalnym jest robiąca go kuchareczka, to warunek, inaczej nie wyjdziewink
                      • kendo Re: mięsne cukierki czyli roladki drobiowe 20.06.05, 21:02
                        acha....a co to za nowe jakies metody??
                  • nick000 Re: mięsne cukierki czyli roladki drobiowe 20.06.05, 20:55
                    slo-onko napisała:

                    > nick000 napisał:
                    >
                    > > no właśnie, ten cielak, brzmi intrygująco, czy robisz go w fartuszkuwink?
                    >
                    > a wiesz,ze taksmile znow podgladasz?wink bo znow spale kotlety, Nick! wink

                    taki spalony kotlecik jest moim ulubionym daniem, dobrze o tym wieszsmile Zaraz Kendo nas z tego watku pogoniwink, ale w końcu kulinarnie rozmawiamysmile))
                    • slo-onko Re: mięsne cukierki czyli roladki drobiowe 20.06.05, 20:56
                      nick000 napisał:

                      > slo-onko napisała:
                      >
                      > > nick000 napisał:
                      > >
                      > > > no właśnie, ten cielak, brzmi intrygująco, czy robisz go w fartusz
                      > kuwink?
                      > >
                      > > a wiesz,ze taksmile znow podgladasz?wink bo znow spale kotlety, Nick! wink
                      >
                      > taki spalony kotlecik jest moim ulubionym daniem, dobrze o tym wieszsmile Zaraz K
                      > endo nas z tego watku pogoniwink, ale w końcu kulinarnie rozmawiamysmile))

                      czy aby na pewno spalony kotlet Tobie smakuje?wink

                      • nick000 Re: mięsne cukierki czyli roladki drobiowe 20.06.05, 20:58
                        slo-onko napisała:

                        > nick000 napisał:
                        >
                        > > slo-onko napisała:
                        > >
                        > > > nick000 napisał:
                        > > >
                        > > > > no właśnie, ten cielak, brzmi intrygująco, czy robisz go w f
                        > artusz
                        > > kuwink?
                        > > >
                        > > > a wiesz,ze taksmile znow podgladasz?wink bo znow spale kotlety, Nick! ;
                        > -)
                        > >
                        > > taki spalony kotlecik jest moim ulubionym daniem, dobrze o tym wieszsmile Z
                        > araz K
                        > > endo nas z tego watku pogoniwink, ale w końcu kulinarnie rozmawiamysmile))
                        >
                        > czy aby na pewno spalony kotlet Tobie smakuje?wink
                        >
                        no jasne, w pewnych okolicznościach trace smak i moge zjeść wszystko, zalezy tylko z czyjej rekiwink
                        • kendo Re: mięsne cukierki czyli roladki drobiowe 20.06.05, 21:01
                          o boszzzzzeeeeee..jakie by bylo poswieceniewink))))))))))))
            • nick000 Re: mięsne cukierki czyli roladki drobiowe 20.06.05, 20:47
              a najprostsza wersja tez jest smaczna, lekko rozbity filet posypany sola, pieprzem, zwiniety w rulonik, owinięty plastrem wędzonego boczku, panierka , jako i patelnia. Do tego ryż, sałata i piwowink jako danie głowne oczywiściesmile
              • slo-onko Re: mięsne cukierki czyli roladki drobiowe 20.06.05, 20:49
                nick000 napisał:

                > a najprostsza wersja tez jest smaczna, lekko rozbity filet posypany sola, piep
                > rzem, zwiniety w rulonik, owinięty plastrem wędzonego boczku, panierka , jako i
                > patelnia. Do tego ryż, sałata i piwowink jako danie głowne oczywiściesmile

                i taki rulonik usmazy sie w srodku do miekkosci?
                • kasikk Re: mięsne cukierki czyli roladki drobiowe 20.06.05, 20:52
                  smaży się
                  ja roluję własnie i smażę z 3 stron
                  wychodzi taki fajny kształt i dobre jest smile)
                  a masełko w środku dodaje soczystości
                  • slo-onko Re: mięsne cukierki czyli roladki drobiowe 20.06.05, 20:53
                    kasikk napisała:

                    > smaży się
                    > ja roluję własnie i smażę z 3 stron
                    > wychodzi taki fajny kształt i dobre jest smile)
                    > a masełko w środku dodaje soczystości

                    aha, wykorzystam Twoj przepis smile
            • kendo Re: mięsne cukierki czyli roladki drobiowe 20.06.05, 20:52
              a co Wy dzis takie smakolyki zajadacie ??
              siweto jakie??
              • slo-onko Re: mięsne cukierki czyli roladki drobiowe 20.06.05, 20:54
                kendo napisała:

                > a co Wy dzis takie smakolyki zajadacie ??
                > siweto jakie??

                nowy przepissmile dzis sie dowedzialam, z forum kuchennego ale juz sprawdzony, bo jedzonysmile
                • kendo Re: mięsne cukierki czyli roladki drobiowe 20.06.05, 20:55
                  ciekawe jak Wam bedzie smakowac??
      • kendo Re: mięsne cukierki czyli roladki drobiowe 20.06.05, 20:50
        bardzo smacznie to sie czytalo....
        i podejzewam,ze smaczne bedzie....zobilam z samym serem i platkiem
        idyka,pychotkasmile)
        • slo-onko Re: mięsne cukierki czyli roladki drobiowe 20.06.05, 20:54
          kendo napisała:

          > bardzo smacznie to sie czytalo....
          > i podejzewam,ze smaczne bedzie....zobilam z samym serem i platkiem
          > idyka,pychotkasmile)

          platkiem? tzn z cienkim plastrem fileta indyczego bez rozbijania?
          • kendo Re: mięsne cukierki czyli roladki drobiowe 20.06.05, 20:56
            slo-onko napisała:

            > kendo napisała:
            >
            > > bardzo smacznie to sie czytalo....
            > > i podejzewam,ze smaczne bedzie....zobilam z samym serem i platkiem
            > > idyka,pychotkasmile)
            >
            > platkiem? tzn z cienkim plastrem fileta indyczego bez rozbijania?

            troche go piescia potraktowalam i sokiem z cytryny i pieprzem cytrynowymwink
            • slo-onko Re: mięsne cukierki czyli roladki drobiowe 20.06.05, 20:57
              kendo napisała:

              > slo-onko napisała:
              >
              > > kendo napisała:
              > >
              > > > bardzo smacznie to sie czytalo....
              > > > i podejzewam,ze smaczne bedzie....zobilam z samym serem i platkiem
              > > > idyka,pychotkasmile)
              > >
              > > platkiem? tzn z cienkim plastrem fileta indyczego bez rozbijania?
              >
              > troche go piescia potraktowalam i sokiem z cytryny i pieprzem cytrynowymwink

              aha , kurcze jak kolejnym razem bede chciala zrobic cos nowego to dostane zacmy i znow bede sie glowc co? a tu tyle pomyslow na razsmile
              • kendo Re: mięsne cukierki czyli roladki drobiowe 20.06.05, 21:00
                tez mam nieraz dylemat,ale uzywam to co mam akurat tego dnia
                mozna rozne warjacje tworzyc nawet z minimalna zmiana i od razu inny smak
                potrawysmile)
            • kendo Re: mięsne cukierki czyli roladki drobiowe 20.06.05, 20:58
              moj obiadek na szybkiego,
              odsmazane mlode kartofelki z koperkiem
              jarzyny mieszanka i kuli miesne wysztko na jednej patelni,
              bo bylo juz uprzednieo gotowesmile)
              • nick000 Re: mięsne cukierki czyli roladki drobiowe 20.06.05, 21:00
                a w sumie najlepsze sabitki najnormalniejsze pod słońcem z piersi kurczęcia lub indyczego fileta, zero roboty a smak znakomity na goraco i zimno.
                • slo-onko Re: mięsne cukierki czyli roladki drobiowe 20.06.05, 21:02
                  nick000 napisał:

                  > a w sumie najlepsze sabitki najnormalniejsze pod słońcem z piersi kurczęcia lu
                  > b indyczego fileta, zero roboty a smak znakomity na goraco i zimno.

                  now lasnie juz mi sie znudzily tak samo jak schabowesad
                  • nick000 Re: mięsne cukierki czyli roladki drobiowe 20.06.05, 21:04
                    slo-onko napisała:

                    > nick000 napisał:
                    >
                    > > a w sumie najlepsze sabitki najnormalniejsze pod słońcem z piersi kurczę
                    > cia lu
                    > > b indyczego fileta, zero roboty a smak znakomity na goraco i zimno.
                    >
                    > now lasnie juz mi sie znudzily tak samo jak schabowesad
                    zawsze możesz jakoś udziwnić, czyms posypać, dodać do panierki itp, to nie problem.
                    • kendo Re: dylematy mieskowe;)) 21.06.05, 15:34
                      a ja nie kupuje swinki,
                      schsbowego nie lubie,jezeli kupie to karkowke,
                      wiecej warjacjii smaczniejsze z niej moge wyczynicwink
                      dzis zaprawilam udo indycze,ktore jurto na obiadek bedzie,
                      • kasikk Re: dylematy mieskowe;)) i inne :)) 21.06.05, 16:19
                        ja kupuję kurczę, wołowe i schab środkowy właśnie
                        karkówka podobno ma "żyły", których ja tam nie widzę, ale...

                        a wczoraj wieczorkiem nie było kurczaczka, ani miesa w ogóle
                        za to były naleśniki z pieczarkowym farszem
                        baaardzo dobre smile)
                        • kendo Re: dylematy mieskowe;)) i inne :)) 21.06.05, 17:07
                          oj kasikk lakomczuszek,
                          musialy byc pyszne,a robisz sosik do tego czy zapiekasz juz zawiniete?

                          tez dzis rano wspominalam slubnemu o nalesnikach,ale tak duszno w domu i na
                          dworze,
                          ze menu sie zmienilo,niech czeka na chlodniejsze dniwink

                          tak,w karkowce sa zyly,
                          ale jak slubne utlucze te kotlety,to jakos zjem nie marudzac,ze byla zylawink)
                          • kasikk Re: dylematy mieskowe;)) i inne :)) 21.06.05, 18:21
                            przysmażam zawinięte na patelni
                            może byc do tego barszczyk czerwony do popicia smile)
                            • kendo Re: dylematy mieskowe;)) i inne :)) 21.06.05, 20:13
                              ech....tos mnie zdopingowala do nalesniczkow,
                              akurat sloo barczyk podeslalo i zrobie sobie nalesniczki z barczykiemsmile)

                              dzieki za podpowiedz.
    • slo-onko bardzo letni placek truskawkowy:) 24.06.05, 20:30
      4 jaja
      szklanka cukru
      pół szklanki oleju
      póltorej szklanki maki
      pół łyżeczku proszku do pieczenia

      Jaja miksujemy z cukrem na puszysta mase, dolewamy olej i chwile miksujemy. na koniec make z proszkiem (mozna dodac aromat). wylac na blache (ja uzylam tortownicy o sr. 20 cm) , na wierzch ukladac truskawki jedna przy drugiej. powpadaja w srodek ale potem mozna odwrocic ciasto do gory dnem i posypac pudrem. piec w nagrzanym do 180 st. piekarniku przez okolo godzine.
      po zjedzeniu placka nie zapomniec oblizac palcowbig_grin
      • kendo Re: bardzo letni placek truskawkowy:) 24.06.05, 22:41
        no,no...brzmi latwo i smakowiecie,
        wytestam,jak truskawki stanieja,bo teraz jem w naturalnej formie co dzien
        a cena obecna 35 SKR = 12,50PL za pol kilo.
    • slo-onko masło czosnkowe 26.06.05, 21:23
      kostka masla
      czosnek
      zielona pietruszka
      sol
      koper
      zielenine i ilosc czosnku na smak
      takie cos uzywac do pieczonych ziemniakow w ogniskusmile
      pychotasmile
      • kendo Re: masło czosnkowe 26.06.05, 21:30
        mialas to zmieszane wszystko z maslem?
        i dobieralas maselko do upieczonego kartofelka?
        • nick000 Re: masło czosnkowe 26.06.05, 21:35
          takie coś można uzywać do chleba i tez świetnie smakuje.
          • slo-onko Re: masło czosnkowe 27.06.05, 11:46
            nick000 napisał:

            > takie coś można uzywać do chleba i tez świetnie smakuje.

            ooo masz racje tylko wtedy musza to ejsc wszyscy domownicy ze wzgledu na
            pozniejszy chuchwink
            zakupilam ostatnio z KAMISA ziola do masla i nawet nie mam kiedy wyprobowacsmile
        • slo-onko Re: masło czosnkowe 27.06.05, 11:44
          kendo napisała:

          > mialas to zmieszane wszystko z maslem?
          > i dobieralas maselko do upieczonego kartofelka?

          mozna tak o ile maslo jest dosc mocno schlodzone.
          osobiscie wolalam przekroic ziemniak na pol i nakladac kawalek maselka i
          wygrzebywac np. lyzeczkasmile
          • kendo Re: masło czosnkowe 27.06.05, 19:29
            acha....
            takie maselko z ziolami wymieszane lubie polozyc na plaster pieczystego....
            mniam,mniammm...smakujesmile)
            • slo-onko Re: masło czosnkowe 27.06.05, 19:49
              kendo napisała:

              > acha....
              > takie maselko z ziolami wymieszane lubie polozyc na plaster pieczystego....
              > mniam,mniammm...smakujesmile)

              kurcze no myslalam dzis,zeby wlasnie cóś takiego spalaszowac, tymczasem spalaszowlam kilka plastrow wedliny, a o masle zapomnialambig_grin
              jak przetrawie to wroce sie do kuchnismile
              • kendo Re: masło czosnkowe 27.06.05, 19:59
                nic straconego....
                nastepnym raze to zrobiszwink
                • nick000 Re: masło czosnkowe 27.06.05, 20:14
                  a u mnie dzień truskawkowy, doslownie i w przenośniwink))
                  • slo-onko Re: masło czosnkowe 27.06.05, 20:18
                    nick000 napisał:

                    > a u mnie dzień truskawkowy, doslownie i w przenośniwink))

                    ile ton nazbierales?wink
                    bo ja znow pochlonelam cala miche smile
                    • kendo Re: truskawunie.... 27.06.05, 20:32
                      ja zamrozilam zdziebko smile)
                      musze przerwe zrobic.
                      • slo-onko Re: truskawunie.... 27.06.05, 20:33
                        kendo napisała:

                        > ja zamrozilam zdziebko smile)
                        > musze przerwe zrobic.

                        tez mialam taki zamiar ale ceny znow rosna i tak ja jak to ja obudzilam sie z rekaw nocnikuwink
                        • kendo Re: truskawunie.... 27.06.05, 20:38
                          u nas byla wojna cenowa w ostanie godziny przed zamknieciem straganikow na
                          srodek lata,
                          byly po 10 SKR = 5 PL,
                          dzis widzialam na wycieczce po 20...i tak bedzie sie wachac.
    • nick000 Re: Vistulowej kuchni dalszy ciąg, czyli... 09.07.05, 20:57
      bułeczki (zrobiłem jedną wielką bułę na srednią blachę) z jagodami.
      6 dkg drożdży, szklanka ciepłego mleka, 1/2 kg maki (przesianej oczywiście), 3
      żółtka, 2 całe jajka, szklanka cukru, torebka cukru waniliowego, 1/2 kostki
      masła, ok. 30 dkg jagód, szczypta soli.
      Z drożdży, łyżeczki cukru i łyżki mąki plus połowa mleka robimy rozczyn,
      odstawiamy na 15min w ciepłe miejsce. Masło stopić, żółtak plus 1 całe jajko
      (bez skorupki rzecz jasna) utrzeć z połową cukru i cukrem waniliowym, dodajemy
      mąkę, zaczym, resztę mleka i sól, lekko mieszamy najlepiej ręką lub łyżkąwink,
      stopniowo wlewamy masło (chłodne ma być) i wyrabiamy ciasto az odstaje od ręki,
      odstawiamy w misce przykrytej ściereczką do wyrośnięcia. Jagody mieszamy z
      reszta cukru. Z ciasta formujemy wałek, odcinamy z niego kawałki, rozpłaszczamy
      w dłoniach, nakładamu łyżkę jagód i szczelnie zlepiamy. Kładziemy na blachę
      posypaną mąką lub wyłozoną pergaminem, czekamy 15 min az podrosną lekko,
      wstawiamy do piekarnika (180stopni) i pieczemy ok 40 min. Acha, wczesniej
      smarujemy każda bułke po wierzchu jajkiem roztrzepanym z dwiema łyżkami mleka.
      Nie robilem bułeczek, jestem zbyt leniwy, uformowalem duży [placek, włożyłem do
      wysypanej bułeczką i posmarowana masłem blaszki, na to jagody, zawinęłem,
      zlepiłem a dalej juz wiecie, serio, pycha. Proste jak drut, zrobi każdy nawet
      kulinarny nowicjusz.
      • slo-onko Re: Vistulowej kuchni dalszy ciąg, czyli... 09.07.05, 21:03
        hmmmm no proste, zeby nie drozdzowe. jakos nie mam reki do drozdzowych ciast. ale kruche, czemu nie? Nick chyba pozostaje przyjechac na te bulkewinka dasz do tego kubek mleka?smile
        • nick000 Re: Vistulowej kuchni dalszy ciąg, czyli... 09.07.05, 21:06
          slo-onko napisała:

          > hmmmm no proste, zeby nie drozdzowe. jakos nie mam reki do drozdzowych ciast.
          a
          > le kruche, czemu nie? Nick chyba pozostaje przyjechac na te bulkewinka dasz do
          t
          > ego kubek mleka?smile

          no problem, nawet cała krowke możemy kupić, a bedziesz ją wypasać i doićwink?
          • slo-onko Re: Vistulowej kuchni dalszy ciąg, czyli... 09.07.05, 21:08
            nick000 napisał:

            > slo-onko napisała:
            >
            > > hmmmm no proste, zeby nie drozdzowe. jakos nie mam reki do drozdzowych ci
            > ast.
            > a
            > > le kruche, czemu nie? Nick chyba pozostaje przyjechac na te bulkewinka das
            > z do
            > t
            > > ego kubek mleka?smile
            >
            > no problem, nawet cała krowke możemy kupić, a bedziesz ją wypasać i doićwink?

            jak sie naucze doic to taksmile a wypasanie wylacznie na bosaka tylko na krowie placki bede musiala uwazacbig_grinDDD

            ps. Nick, znarawiamy kuchenny watekbig_grin
            • nick000 Re: Vistulowej kuchni dalszy ciąg, czyli... 09.07.05, 21:13
              slo-onko napisała:

              > nick000 napisał:
              >
              > > slo-onko napisała:
              > >
              > > > hmmmm no proste, zeby nie drozdzowe. jakos nie mam reki do drozdzow
              > ych ci
              > > ast.
              > > a
              > > > le kruche, czemu nie? Nick chyba pozostaje przyjechac na te bulke;-
              > )a das
              > > z do
              > > t
              > > > ego kubek mleka?smile
              > >
              > > no problem, nawet cała krowke możemy kupić, a bedziesz ją wypasać i doić
              > wink?
              >
              > jak sie naucze doic to taksmile a wypasanie wylacznie na bosaka tylko na krowie
              pl
              > acki bede musiala uwazacbig_grinDDD
              >
              > ps. Nick, znarawiamy kuchenny watekbig_grin

              a co tam, Kendo wyjechała i możemy sobioe używaćwink, ups, przeciez zostawila na
              straży Odinasmile, ale on nic nie powie, w końcu jest pewnie zajety czyms z
              goryczka i dobrze schłodzonymwink
              • slo-onko Re: Vistulowej kuchni dalszy ciąg, czyli... 09.07.05, 21:15
                nick000 napisał:

                > slo-onko napisała:
                >
                > > nick000 napisał:
                > >
                > > > slo-onko napisała:
                > > >
                > > > > hmmmm no proste, zeby nie drozdzowe. jakos nie mam reki do dr
                > ozdzow
                > > ych ci
                > > > ast.
                > > > a
                > > > > le kruche, czemu nie? Nick chyba pozostaje przyjechac na te b
                > ulke;-
                > > )a das
                > > > z do
                > > > t
                > > > > ego kubek mleka?smile
                > > >
                > > > no problem, nawet cała krowke możemy kupić, a bedziesz ją wypasać
                > i doić
                > > wink?
                > >
                > > jak sie naucze doic to taksmile a wypasanie wylacznie na bosaka tylko na kro
                > wie
                > pl
                > > acki bede musiala uwazacbig_grinDDD
                > >
                > > ps. Nick, znarawiamy kuchenny watekbig_grin
                >
                > a co tam, Kendo wyjechała i możemy sobioe używaćwink, ups, przeciez zostawila na
                >
                > straży Odinasmile, ale on nic nie powie, w końcu jest pewnie zajety czyms z
                > goryczka i dobrze schłodzonymwink

                w koncu wolowina, mleko i chmiel to tez w jakims stopniu produkty kulinarne?wink
                • nick000 Re: Vistulowej kuchni dalszy ciąg, czyli... 09.07.05, 21:17
                  slo-onko napisała:

                  > nick000 napisał:
                  >
                  > > slo-onko napisała:
                  > >
                  > > > nick000 napisał:
                  > > >
                  > > > > slo-onko napisała:
                  > > > >
                  > > > > > hmmmm no proste, zeby nie drozdzowe. jakos nie mam reki
                  > do dr
                  > > ozdzow
                  > > > ych ci
                  > > > > ast.
                  > > > > a
                  > > > > > le kruche, czemu nie? Nick chyba pozostaje przyjechac n
                  > a te b
                  > > ulke;-
                  > > > )a das
                  > > > > z do
                  > > > > t
                  > > > > > ego kubek mleka?smile
                  > > > >
                  > > > > no problem, nawet cała krowke możemy kupić, a bedziesz ją wy
                  > pasać
                  > > i doić
                  > > > wink?
                  > > >
                  > > > jak sie naucze doic to taksmile a wypasanie wylacznie na bosaka tylko
                  > na kro
                  > > wie
                  > > pl
                  > > > acki bede musiala uwazacbig_grinDDD
                  > > >
                  > > > ps. Nick, znarawiamy kuchenny watekbig_grin
                  > >
                  > > a co tam, Kendo wyjechała i możemy sobioe używaćwink, ups, przeciez zostaw
                  > ila na
                  > >
                  > > straży Odinasmile, ale on nic nie powie, w końcu jest pewnie zajety czyms z
                  > > goryczka i dobrze schłodzonymwink
                  >
                  > w koncu wolowina, mleko i chmiel to tez w jakims stopniu produkty kulinarne?;-
                  )

                  no właśnie, cały świat kreci sie tylko wokół dwóch tematów, pierwszy to
                  jedzenie, a ten nr dwa, to, no właśnie, przypomnij mio bo nie pamietamwink
                  • slo-onko Re: Vistulowej kuchni dalszy ciąg, czyli... 09.07.05, 21:21
                    nick000 napisał:

                    > slo-onko napisała:
                    >
                    > > nick000 napisał:
                    > >
                    > > > slo-onko napisała:
                    > > >
                    > > > > nick000 napisał:
                    > > > >
                    > > > > > slo-onko napisała:
                    > > > > >
                    > > > > > > hmmmm no proste, zeby nie drozdzowe. jakos nie ma
                    > m reki
                    > > do dr
                    > > > ozdzow
                    > > > > ych ci
                    > > > > > ast.
                    > > > > > a
                    > > > > > > le kruche, czemu nie? Nick chyba pozostaje przyje
                    > chac n
                    > > a te b
                    > > > ulke;-
                    > > > > )a das
                    > > > > > z do
                    > > > > > t
                    > > > > > > ego kubek mleka?smile
                    > > > > >
                    > > > > > no problem, nawet cała krowke możemy kupić, a bedziesz
                    > ją wy
                    > > pasać
                    > > > i doić
                    > > > > wink?
                    > > > >
                    > > > > jak sie naucze doic to taksmile a wypasanie wylacznie na bosaka
                    > tylko
                    > > na kro
                    > > > wie
                    > > > pl
                    > > > > acki bede musiala uwazacbig_grinDDD
                    > > > >
                    > > > > ps. Nick, znarawiamy kuchenny watekbig_grin
                    > > >
                    > > > a co tam, Kendo wyjechała i możemy sobioe używaćwink, ups, przeciez
                    > zostaw
                    > > ila na
                    > > >
                    > > > straży Odinasmile, ale on nic nie powie, w końcu jest pewnie zajety cz
                    > yms z
                    > > > goryczka i dobrze schłodzonymwink
                    > >
                    > > w koncu wolowina, mleko i chmiel to tez w jakims stopniu produkty kulinar
                    > ne?;-
                    > )
                    >
                    > no właśnie, cały świat kreci sie tylko wokół dwóch tematów, pierwszy to
                    > jedzenie, a ten nr dwa, to, no właśnie, przypomnij mio bo nie pamietamwink

                    do lekarza mam zaprowadzic?smile
                    nie udawaj , bo nic Ci to nie pomorzewink
                    • slo-onko Re: Vistulowej kuchni dalszy ciąg, czyli... 09.07.05, 21:21
                      sory za analfabetyzm wtorny, mialo byc: pomoze big_grin (taka mala erratawink
                      • nick000 Re: Vistulowej kuchni dalszy ciąg, czyli... 09.07.05, 21:23
                        slo-onko napisała:

                        > sory za analfabetyzm wtorny, mialo byc: pomoze big_grin (taka mala erratawink

                        a co za rożnicawink grunt, ze wiemy co jest granesmile
                        • slo-onko Re: Vistulowej kuchni dalszy ciąg, czyli... 09.07.05, 21:27
                          nick000 napisał:

                          > slo-onko napisała:
                          >
                          > > sory za analfabetyzm wtorny, mialo byc: pomoze big_grin (taka mala erratawink
                          >
                          > a co za rożnicawink grunt, ze wiemy co jest granesmile

                          no i w ogole kto wymyslil h, ch, ż, rz, ó i u????? przeciez slychac jedno i prosciej byloby uzywac jednej litery alfabetu. ale utrudnili ludziom zycie, eh.
                          • nick000 Re: Vistulowej kuchni dalszy ciąg, czyli... 09.07.05, 21:30
                            slo-onko napisała:

                            > nick000 napisał:
                            >
                            > > slo-onko napisała:
                            > >
                            > > > sory za analfabetyzm wtorny, mialo byc: pomoze big_grin (taka mala errata
                            > wink
                            > >
                            > > a co za rożnicawink grunt, ze wiemy co jest granesmile
                            >
                            > no i w ogole kto wymyslil h, ch, ż, rz, ó i u????? przeciez slychac jedno i
                            pro
                            > sciej byloby uzywac jednej litery alfabetu. ale utrudnili ludziom zycie, eh.

                            noooooo własnie, podobne pytania zadawaliśmy w podstawówce, szczególnie po
                            nieudanym dyktandziewink Przeciez to skandal ale z czego by żył prof Miodekwink?
                    • nick000 Re: Vistulowej kuchni dalszy ciąg, czyli... 09.07.05, 21:23
                      slo-onko napisała:

                      > nick000 napisał:
                      >
                      > > slo-onko napisała:
                      > >
                      > > > nick000 napisał:
                      > > >
                      > > > > slo-onko napisała:
                      > > > >
                      > > > > > nick000 napisał:
                      > > > > >
                      > > > > > > slo-onko napisała:
                      > > > > > >
                      > > > > > > > hmmmm no proste, zeby nie drozdzowe. jakos
                      > nie ma
                      > > m reki
                      > > > do dr
                      > > > > ozdzow
                      > > > > > ych ci
                      > > > > > > ast.
                      > > > > > > a
                      > > > > > > > le kruche, czemu nie? Nick chyba pozostaje
                      > przyje
                      > > chac n
                      > > > a te b
                      > > > > ulke;-
                      > > > > > )a das
                      > > > > > > z do
                      > > > > > > t
                      > > > > > > > ego kubek mleka?smile
                      > > > > > >
                      > > > > > > no problem, nawet cała krowke możemy kupić, a be
                      > dziesz
                      > > ją wy
                      > > > pasać
                      > > > > i doić
                      > > > > > wink?
                      > > > > >
                      > > > > > jak sie naucze doic to taksmile a wypasanie wylacznie na b
                      > osaka
                      > > tylko
                      > > > na kro
                      > > > > wie
                      > > > > pl
                      > > > > > acki bede musiala uwazacbig_grinDDD
                      > > > > >
                      > > > > > ps. Nick, znarawiamy kuchenny watekbig_grin
                      > > > >
                      > > > > a co tam, Kendo wyjechała i możemy sobioe używaćwink, ups, prz
                      > eciez
                      > > zostaw
                      > > > ila na
                      > > > >
                      > > > > straży Odinasmile, ale on nic nie powie, w końcu jest pewnie zaj
                      > ety cz
                      > > yms z
                      > > > > goryczka i dobrze schłodzonymwink
                      > > >
                      > > > w koncu wolowina, mleko i chmiel to tez w jakims stopniu produkty k
                      > ulinar
                      > > ne?;-
                      > > )
                      > >
                      > > no właśnie, cały świat kreci sie tylko wokół dwóch tematów, pierwszy to
                      > > jedzenie, a ten nr dwa, to, no właśnie, przypomnij mio bo nie pamietamwink
                      >
                      > do lekarza mam zaprowadzic?smile
                      > nie udawaj , bo nic Ci to nie pomorzewink

                      jaaaaaaa miałbym udawać, znowu zaczynasz, pamiętasz co mówiła Kendo, bedziesz
                      sie przed szefowa tłumaczyć, ot cowink To jak bedzie, przypomnisz miwink???
                      • slo-onko Re: Vistulowej kuchni dalszy ciąg, czyli... 09.07.05, 21:28
                        nick000 napisał:

                        > slo-onko napisała:
                        >
                        > > nick000 napisał:
                        > >
                        > > > slo-onko napisała:
                        > > >
                        > > > > nick000 napisał:
                        > > > >
                        > > > > > slo-onko napisała:
                        > > > > >
                        > > > > > > nick000 napisał:
                        > > > > > >
                        > > > > > > > slo-onko napisała:
                        > > > > > > >
                        > > > > > > > > hmmmm no proste, zeby nie drozdzowe.
                        > jakos
                        > > nie ma
                        > > > m reki
                        > > > > do dr
                        > > > > > ozdzow
                        > > > > > > ych ci
                        > > > > > > > ast.
                        > > > > > > > a
                        > > > > > > > > le kruche, czemu nie? Nick chyba pozo
                        > staje
                        > > przyje
                        > > > chac n
                        > > > > a te b
                        > > > > > ulke;-
                        > > > > > > )a das
                        > > > > > > > z do
                        > > > > > > > t
                        > > > > > > > > ego kubek mleka?smile
                        > > > > > > >
                        > > > > > > > no problem, nawet cała krowke możemy kupić
                        > , a be
                        > > dziesz
                        > > > ją wy
                        > > > > pasać
                        > > > > > i doić
                        > > > > > > wink?
                        > > > > > >
                        > > > > > > jak sie naucze doic to taksmile a wypasanie wylaczni
                        > e na b
                        > > osaka
                        > > > tylko
                        > > > > na kro
                        > > > > > wie
                        > > > > > pl
                        > > > > > > acki bede musiala uwazacbig_grinDDD
                        > > > > > >
                        > > > > > > ps. Nick, znarawiamy kuchenny watekbig_grin
                        > > > > >
                        > > > > > a co tam, Kendo wyjechała i możemy sobioe używaćwink, up
                        > s, prz
                        > > eciez
                        > > > zostaw
                        > > > > ila na
                        > > > > >
                        > > > > > straży Odinasmile, ale on nic nie powie, w końcu jest pewn
                        > ie zaj
                        > > ety cz
                        > > > yms z
                        > > > > > goryczka i dobrze schłodzonymwink
                        > > > >
                        > > > > w koncu wolowina, mleko i chmiel to tez w jakims stopniu prod
                        > ukty k
                        > > ulinar
                        > > > ne?;-
                        > > > )
                        > > >
                        > > > no właśnie, cały świat kreci sie tylko wokół dwóch tematów, pierws
                        > zy to
                        > > > jedzenie, a ten nr dwa, to, no właśnie, przypomnij mio bo nie pamie
                        > tamwink
                        > >
                        > > do lekarza mam zaprowadzic?smile
                        > > nie udawaj , bo nic Ci to nie pomorzewink
                        >
                        > jaaaaaaa miałbym udawać, znowu zaczynasz, pamiętasz co mówiła Kendo, bedziesz
                        > sie przed szefowa tłumaczyć, ot cowink To jak bedzie, przypomnisz miwink???

                        no dobra pozgaduje troche ale moze w innym watkusmilepo co Kendo ma potem przenosic nasza bazgranine?smile
                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=11086&w=19679120
                        o w tym ok?smile
    • slo-onko panierowane warzywa 14.07.05, 20:54
      -cukinia pokrajana w 1 cm krazki
      -cebula pokrajana w 0,5 cm krazki
      -roztrzepane jajko, bulka tarta, sol, pieprz

      warzywa opruszyc sola, pieprzem, umaczac w jaju i bulce, klasc na rozgrzany tluszcz. opiekac z kazdej strony przez kilka minut na zloto.
      kolejnym razem zastosuje brokul,zblanszowany kalafior, gotowany seler .
      taka wegetarianksa przekaska na gorace dni lata jest w sam razsmile, a jak smakuje?smile wyyybornie smile
      u nas taka panierowana cebula to hit tegorocznego lata nadmorskich plaz. postanowilismy sami wyprobowac dorzucajac wlasnie cukinie, po prostu palce lizacsmile
      • nick000 Re: panierowane warzywa 14.07.05, 21:53
        lepsze i to zdecydowanie od wszelkich mięs, dzięki slo za przepis, czuję ze
        będzie smakowało wyborniesmile
    • kasikk Koktail malinowy :D 15.07.05, 13:24
      własnie popijam, a pewnie każdy ma swój przepis smile)
      a ja mam maliny ugniecione z cukrem i zalane maślanką
      no mmmmm... pychota!!
      • nick000 Re: Koktail malinowy :D 15.07.05, 20:22
        kasikk napisała:

        > własnie popijam, a pewnie każdy ma swój przepis smile)
        > a ja mam maliny ugniecione z cukrem i zalane maślanką
        > no mmmmm... pychota!!

        do tego odrobina ginu, pychasmile
        • slo-onko Re: Koktail malinowy :D 15.07.05, 20:58
          nick000 napisał:

          > kasikk napisała:
          >
          > > własnie popijam, a pewnie każdy ma swój przepis smile)
          > > a ja mam maliny ugniecione z cukrem i zalane maślanką
          > > no mmmmm... pychota!!
          >
          > do tego odrobina ginu, pychasmile

          gin z maslanka? pierwsze slyszesmile jak to sie robi? ze pycha to moze i tak ale czym to wlasciwie czuc? malina, mlekiem czy jalowcem?smile
          • kendo Re: ciekawostki kulinarne.... 22.07.05, 15:07
            nawet ciekawe,przy chwili wolnej mozna sie pobawic przy garachwink

            a maslanka i gin ??
            to chyba sie wszystko zwazy co??
    • slo-onko Re: Vistulowej kuchni dalszy ciąg, czyli... 24.07.05, 11:09
      Karminadle duszone w cebuli, fasolka szparagowa w bulce i pyrkismile
      Dzis moja kolej gotowaniasmile
      • kendo Re: Vistulowej kuchni dalszy ciąg, czyli... 24.07.05, 12:10
        slo-onko napisała:

        > Karminadle duszone w cebuli, fasolka szparagowa w bulce i pyrkismile
        > Dzis moja kolej gotowaniasmile

        a co to takiego < k a r m i n a d l e <

        jeszcze niemam pomyslu na obiadeksad(
        ale jak zwykle cos wymodze,warzywka mrozone sa/ bulgur jest
        wiec jakies zwloki wcisne w gar i juzwink)

        na deser slubne zakupilo truskawunie bo lubie
        wiez ze smietanka podam.
        • slo-onko Re: Vistulowej kuchni dalszy ciąg, czyli... 24.07.05, 12:36
          karminadel to slaska nazwa naszego kotleta mielonegosmile
          • kendo Re: Vistulowej kuchni dalszy ciąg, czyli... 24.07.05, 13:00
            slo-onko napisała:

            > karminadel to slaska nazwa naszego kotleta mielonegosmile

            achaaaaaaaaaa....nieslyszalam nigd tej nazwy,

            zakupie w poniedzialek mielone i zrobie zupke jarzynowa z mni kopytkami-
            kuleczkami i
            kuleczkami miesnymismile)
            • slo-onko Re: Vistulowej kuchni dalszy ciąg, czyli... 24.07.05, 13:05
              to ja ide konczyc obiad. na razie pzrerwasmile
              do potemsmile
    • slo-onko sznycle z indyka w jogurcie 25.07.05, 17:10
      -filet indyczy pokrajac w polcentymetrowe plastry
      -2 jaja
      -barszcz bialy winiary (proszek)
      -sol,pieprz
      -kubek jogurtu naturalnego

      pociete kawalki miesa przyprawic sola i pieprzem. jaja roztrzepac i wymieszac z barszczem. namoczyc w zaprawie mieso i odstawic na ok 24 h do zmarnowania, ups. do zamarynowania big_grin
      po 24 h smazyc na rozgrzanym oleju. usmazone kawalki polac delikatnie jogurtem.
      probowalam, smakowaly, polecamsmile
      • kendo Re: sznycle z indyka w jogurcie 25.07.05, 18:06
        a to ciekawa receptura....
        sprobuje ,mysle,ze kazde biale miesko pasuje w ten marynat,
        akurat zakupilam kurczaka ,wiec jutro do dziela za obiadki.
        • slo-onko Re: sznycle z indyka w jogurcie 25.07.05, 18:36
          kendo napisała:

          > a to ciekawa receptura....
          > sprobuje ,mysle,ze kazde biale miesko pasuje w ten marynat,
          > akurat zakupilam kurczaka ,wiec jutro do dziela za obiadki.

          moze i tak tylko,ze filet indyczy jest gruby i mozna go kroic w cienkie plastry w poprzek wlukiensmile
          • nick000 Re: sznycle z indyka w jogurcie 25.07.05, 19:14
            Przepis Slo bardzo ciekawy, trzeba bedzie spraktykować. Kendo, tego ptaka
            potraktuj glazurą z miodu i majonezu, bedziesz miala piękną chrupiąca skórkę i
            niepowtarzalny smak, wystarczy jak zmieszasz powyższe składniki, przyprawionego
            ptaka tym posmarujesz i do piekarnika bestię. Do środka tuszki włóż też świeży
            koper, jesli oczywiscie lubisz, pycha.
            • kendo Re: sznycle z indyka w jogurcie 25.07.05, 19:20
              hmm,majonezu nie mieszalam do glazury miodowej a maslo stopione,
              podziele ptasiora i wypraktykuje dwa sposobysmile)
              • slo-onko Re: sznycle z indyka w jogurcie 25.07.05, 19:46
                moje sznycelki juz sie marnujawink
                • kendo Re: nalesniki:-)) 02.08.05, 20:21
                  jutro zamierzam usmazyc nalesniki
                  z podzmazonym w kosteczke bekonikiem i cebula
                  oczywiscie wszystko razem wymieszane.

                  jadl juz ktos cusik takiego??,bo niewiem czy przezyje tak degustacjewink)
                  • nick000 Re: nalesniki:-)) 02.08.05, 20:29
                    przezyjesz, wszelkie naleśnikowe eksperymenty sa wskazane, nie robiłem ich
                    jedynie z żużlem i piaskiemwink
                    • kendo Re: nalesniki:-)) 02.08.05, 20:35
                      o rany nicku...
                      cos tak mam na mysli,ze rozmawialismy o nalesnikach,
                      teraz dopiero zaskoczylamwink)

                      a tych w/w alternatyw jednak nie polecamwink))))))))))
                      • nick000 Re: nalesniki:-)) 02.08.05, 20:38
                        a co mi tam, pożegnam sie w kuchennym watku, znarowię go i juzwink życze
                        spokojnej nocy, bardzo spokojnejsmile))
                        • kendo Re: nalesniki:-)) i dobranocka ;)) 02.08.05, 20:43
                          i masz racje....
                          miej sobie przyjemny wieczor i nocke spokojna .
                          • slo-onko Re: nalesniki:-)) i dobranocka ;)) 02.08.05, 20:45
                            a z tymi nalesnikami to niezly pomyslsmile wykorzystam twoj przepis Kendussmilemoze nie teraz ale jak wroce zrobie je smile
                            • slo-onko Re: nalesniki:-)) i dobranocka ;)) 02.08.05, 20:47
                              skoro w kuchni mozna nie tylko gotowac ale i siedziec na stole kiwajac nozka to mozna tez powiedziec dobranoc:smile badz tez spacwink
                              moje male dziecko jak bylo zupelnie male to nie bylo miejsca w ktorym by nie usnela, a bylo to glownie miejsce na podlodze, pod lawa, na pzredpokoju gdzie badzsmile
                              • kendo Re: nalesniki:-)) i dobranocka ;)) 02.08.05, 20:50
                                ojej...maly spioszek,
                                zabawnie wtedy wyglada,jak tak slodziunio sobie spisawink)
                                • slo-onko Re: nalesniki:-)) i dobranocka ;)) 02.08.05, 20:51
                                  kendo napisała:

                                  > ojej...maly spioszek,
                                  > zabawnie wtedy wyglada,jak tak slodziunio sobie spisawink)

                                  dzieci sa bardzo slodkie kiedy spiawink
                                  • kendo Re: nalesniki:-)) i dobranocka ;)) 02.08.05, 20:57
                                    slo-onko napisała:

                                    > kendo napisała:
                                    >
                                    > > ojej...maly spioszek,
                                    > > zabawnie wtedy wyglada,jak tak slodziunio sobie spisawink)
                                    >
                                    > dzieci sa bardzo slodkie kiedy spiawink

                                    uwielbialam stac i patrzec na me dziecie,
                                    juz po kapaniu codziennym i kolacji jak usnal,
                                    minki/ ruszanie lapkami...cudne sa aniolki.
                                    • slo-onko Re: nalesniki:-)) i dobranocka ;)) 02.08.05, 21:02
                                      kendo napisała:

                                      > slo-onko napisała:
                                      >
                                      > > kendo napisała:
                                      > >
                                      > > > ojej...maly spioszek,
                                      > > > zabawnie wtedy wyglada,jak tak slodziunio sobie spisawink)
                                      > >
                                      > > dzieci sa bardzo slodkie kiedy spiawink
                                      >
                                      > uwielbialam stac i patrzec na me dziecie,
                                      > juz po kapaniu codziennym i kolacji jak usnal,
                                      > minki/ ruszanie lapkami...cudne sa aniolki.

                                      tez lubilam obserwowac keidy takie bobo wlasnie po kapieli, czysciutkie , pachnace okutane w kocyk ssalo mleko z butli wpatzrone w mamesmiletakie spokojne ufne i cudownesmile oczka, ktore zaraz zamykaly sie a buzia zaprzestawala cmokania smoka smile
                                      • kendo Re: nalesniki:-)) i dobranocka ;)) 02.08.05, 21:06
                                        o te chwile tez byly cudne,
                                        a nieraz jakie odglosy "zarloczne "odchodzilywink)
                                        oj piekne te wspomnienia.....

                                        PS;..liski odpisalam.
                                        • slo-onko Re: nalesniki:-)) i dobranocka ;)) 02.08.05, 21:09
                                          kendo napisała:

                                          > o te chwile tez byly cudne,
                                          > a nieraz jakie odglosy "zarloczne "odchodzilywink)
                                          > oj piekne te wspomnienia.....
                                          >
                                          > PS;..liski odpisalam.

                                          czy ja tez moge pzoegnac sie wieczornie w tymw atku?smile

                                          ps. tez odpisalamsmile
                                          zmykam i zegnam do jutrasmile
                                          • kendo Re: nalesniki:-)) i dobranocka ;)) 02.08.05, 21:21
                                            slo-onko napisała:

                                            > kendo napisała:
                                            >
                                            > > o te chwile tez byly cudne,
                                            > > a nieraz jakie odglosy "zarloczne "odchodzilywink)
                                            > > oj piekne te wspomnienia.....
                                            > >
                                            > > PS;..liski odpisalam.
                                            >
                                            > czy ja tez moge pzoegnac sie wieczornie w tymw atku?smile
                                            >
                                            > ps. tez odpisalamsmile
                                            > zmykam i zegnam do jutrasmile

                                            oczywiscie sloo,ze mozesz,
                                            dzis pogaworzylismy sie przy kuchennym stolesmile)

                                            zycze wspanialego odpoczynku sloo i dobrej nocy.
                            • kendo Re: nalesniki:-)) i dobranocka ;)) 02.08.05, 20:49
                              slo-onko napisała:

                              > a z tymi nalesnikami to niezly pomyslsmile wykorzystam twoj przepis Kendussmilemoze
                              n
                              > ie teraz ale jak wroce zrobie je smile

                              wczoraj przeczytalam recepte ,ze maja byc jablka w nich i bekonik oddzielnie
                              smazony,
                              jakos nie widzialam smakowo tej kombinacjii
                              i dzis gdy handlowalam w sklepie olsnilo mnie na ta recepte,
                              napisze jutro jak odczulam smak.
                              • slo-onko Re: nalesniki:-)) i dobranocka ;)) 02.08.05, 20:51
                                kendo napisała:

                                > slo-onko napisała:
                                >
                                > > a z tymi nalesnikami to niezly pomyslsmile wykorzystam twoj przepis Kendussmile
                                > moze
                                > n
                                > > ie teraz ale jak wroce zrobie je smile
                                >
                                > wczoraj przeczytalam recepte ,ze maja byc jablka w nich i bekonik oddzielnie
                                > smazony,
                                > jakos nie widzialam smakowo tej kombinacjii
                                > i dzis gdy handlowalam w sklepie olsnilo mnie na ta recepte,
                                > napisze jutro jak odczulam smak.

                                dobrze.
                                slyszalam o watrobce smazonej z jablkami, nie wyrobowalam jeszcze szczerze mowiacsmile
                                • kendo Re: nalesniki:-)) i dobranocka ;)) 02.08.05, 20:58
                                  slo-onko napisała:

                                  > kendo napisała:
                                  >
                                  > > slo-onko napisała:
                                  > >
                                  > > > a z tymi nalesnikami to niezly pomyslsmile wykorzystam twoj przepis Ke
                                  > ndussmile
                                  > > moze
                                  > > n
                                  > > > ie teraz ale jak wroce zrobie je smile
                                  > >
                                  > > wczoraj przeczytalam recepte ,ze maja byc jablka w nich i bekonik oddziel
                                  > nie
                                  > > smazony,
                                  > > jakos nie widzialam smakowo tej kombinacjii
                                  > > i dzis gdy handlowalam w sklepie olsnilo mnie na ta recepte,
                                  > > napisze jutro jak odczulam smak.
                                  >
                                  > dobrze.
                                  > slyszalam o watrobce smazonej z jablkami, nie wyrobowalam jeszcze szczerze
                                  mowi
                                  > acsmile

                                  ja probowalam ,
                                  powiem,ze smak bogatszy..nie daje duzo,
                                  ale na 40 deko watrobki podsmazam pol jablka z cebulka.
                                  • kendo Re: kalendarz kucharski..... 03.08.05, 09:25
                                    kupuje czasmi lub dostaje w prezecie,taki obszerny kalendarz A4 formatu
                                    z roznymi propozycjami kulinarnymi,piekne wydanie
                                    miedzy innymi w sierpniowym menu jest podane kilka ciekawych recept np.

                                    Chutney z buraczkow:

                                    500g buraczkow
                                    2 jablka =okolo 300g
                                    1 lyzka octu 24%
                                    1 decylitr wody
                                    1 decylitr czerwonego wina
                                    1 cytryna i utarta skorka z niej
                                    1 decylitr rodzynek
                                    3/4 decylitra ciemnego syropu
                                    1/2 lyzeczki soli
                                    1/2 lyzeczki mielonego czarnego piepszu

                                    -obrac/utrzec na grubych oczkach buraczki
                                    -obrac/pokroic w kostunie jablka
                                    -wszystko wladowac do gara i wymieszac z pozotalymi dodatkami
                                    -10 min.gotowac pod pokrywka
                                    -pozniej odkryc i czesto mieszajac gotowac 1 - 1/2 godz.
                                    -gdy gotowe przelozyc do sloiczkow,zakrecic,
                                    -gotowe do spozycia po tygodniu...
                                    -przechowywac w ciemnosciach chlodnych.

                                    kiedys robilam z winogron,ale niepodszedl mi do smakusad
                                    • kendo Re: zapelnianie spizarni..... 03.08.05, 13:43
                                      coroczne starania w jej zapelnianiu,
                                      doszly Wam jakies nowe recepty na warzywa na zime??
                                      w sloikach czy innych postaciach ??

                                      dzis zaczelam magazynowanie mieszanki warzyw do rybki po grecku,
                                      blanszuje warzywaka jakie lubie/studze/zamrazam partiami pojedynczo i wszystko
                                      do jednego worka,
                                      wspaniala rzecz,pozniej tylko garsciami wybieram i z rybka zajadam.
                                      • slo-onko Re: zapelnianie spizarni..... 03.08.05, 15:55
                                        kendo napisała:

                                        > coroczne starania w jej zapelnianiu,
                                        > doszly Wam jakies nowe recepty na warzywa na zime??
                                        > w sloikach czy innych postaciach ??
                                        >
                                        > dzis zaczelam magazynowanie mieszanki warzyw do rybki po grecku,
                                        > blanszuje warzywaka jakie lubie/studze/zamrazam partiami pojedynczo i wszystko
                                        > do jednego worka,
                                        > wspaniala rzecz,pozniej tylko garsciami wybieram i z rybka zajadam.

                                        Nick wspominal o zamrozonej fasolce szparagowej. szczerze mowiac nie myslalam o jej mrozeniu, kiedys dawniej pakowalam ja w sloje i gotowalam w slonym wywarze.od kilku lat tego nie robie z powodu lenia. pomysl z zamrozeniem nie wymaga takiego zachodu,mozna to wykorzystac. wystarczy wrzucic na wrzatek i przystawka jak znalazl na zimowa poresmile
                                        • kendo Re: zapelnianie spizarni..... 03.08.05, 16:25
                                          moja fasolka sie juz mrozi i marcheweczka tez,
                                          robie to co roku.
                                  • kendo Re: nalesniki:-)) 03.08.05, 16:28
                                    kendo napisała:

                                    > slo-onko napisała:
                                    >
                                    > > kendo napisała:
                                    > >
                                    > > > slo-onko napisała:
                                    > > >
                                    > > > > a z tymi nalesnikami to niezly pomyslsmile wykorzystam twoj prze
                                    > pis Ke
                                    > > ndussmile
                                    > > > moze
                                    > > > n
                                    > > > > ie teraz ale jak wroce zrobie je smile
                                    > > >
                                    nalesniczki pychotka,
                                    zgapilam sie,bo do ostaniego dalam tymianku i pyszny byl,
                                    drugim razem extra zielska wrzucesmile)
    • slo-onko zupa cebulowa 20.08.05, 16:12
      dzisiejszy obiad jak rzadko kiedy skladala sie z dwoch zup i dania drugiego. pierwsza zupa byla zwyczajna jarzynowka z zielonym groszkiem i makaronem, a druga to zupa (na probe) cebulowa z zoltym serem i grzanka.

      zupa cebulowa:
      2 srednie cebule
      wywar osolowy
      zolty starkowany ser
      trojkat goracej grzanki

      cebule posiekalam, przesmazylam na patelni, zmiksowalam i wrzucilam do wywaru. lekko przegotowalam , doprawilam sola i pieprzem (spora ilosc). na zupe w talerzu wrzucilam szczypte sera i grzanke.

      jesli ktos ma inny przepis to poprosze.
      • kasikk Re: zupa cebulowa 20.08.05, 17:53
        ja mam i to pyyyyszny smile)
        oprócz 4 dużych cebul, rzecz jasna, są w niej 2 ząbki czosnku, szklanka białego
        wina wytrawnego, 3 łyżki masła i 4 oliwy do uduszenia cebuli, 2 łyzki mąki,
        1 litr bulionu (ja robię z kostki), no i przyprawy - sól, pieprz, gałązka
        tymianku (ja daje suszony), pietruszki, selera i listek laurowy

        Cebule się rumieni na tłuszczu, oprósza mąką i dalej rumieni mąke na złoto,
        później winko sie dodaje i gotuje na małym ogniu z 5 minut, do tego czosnek
        roztarty, zalewa się bulionem i dodaje przyprawy, gotuje się przez ok. 45
        minut. Można później zapiec z grzankami z serem w piekarniku, ale ja robię
        grzanki tak, bez wkładania do zupy.
        Pyszna, pożywna, na zimowe dni smile)
        • kasikk Re: zupa cebulowa 20.08.05, 17:54
          ach! przed podaniem, należy przyprawy ziołowe wydłubać, jesli się dadzą wink
        • slo-onko Re: zupa cebulowa 20.08.05, 18:00
          ciekawie brzmi, warte wyprobowania. jesli zostanie mi z jutrzejszego obaidu wino to wykorzystam je do cebulowej zupy kasikkowejsmile
          • kendo Re: zupa cebulowa 20.08.05, 22:30
            sloo,podawalam keidys chyba tez recepte na nia,
            niepamietam juz nawet jak sie ja robilo,
            bo nie robilam reprisow smakowych,
            ale zupinka mi smakowala.
    • slo-onko pomysł na obiad 27.08.05, 14:36
      ziemniaki zapiekane z cebula w folii aluminiowej
      dorsz smazony
      surowka z kapusty bialej z dresingiem czosnkowym
      mniam mniam
      • kendo Re: pomysł na obiad 27.08.05, 16:57
        ciekway obiadek sloo,a jak te kartofelki robisz??

        dzis pod bok do wolowinki zrobilam marchcewke duszona z mieta,
        cos mi w niej brakowalo,i niewiem co??
        robiliscie moze podobna?
        • slo-onko Re: pomysł na obiad 27.08.05, 17:06
          kendo napisała:

          > ciekway obiadek sloo,a jak te kartofelki robisz??
          >
          > dzis pod bok do wolowinki zrobilam marchcewke duszona z mieta,
          > cos mi w niej brakowalo,i niewiem co??
          > robiliscie moze podobna?

          kartofelki kroje tak normalnie jak do gara, ukladam je jakos na folii (3 warstwy) mocno sole, pieprze i klade 3,4 plastry cebuli. folie scisle zawijam i laduje do piecasmile pieke do 1 h na 200 st. C
          takiej marchewki o jakiej piszesz nigdy nie jadlam a chetnie sprobowalabymsmile
          • kendo Re: pomysł na obiad 27.08.05, 18:30
            sprobuje te kartofelki,ciekawie smak mi sie zapowiada,

            ja robie nieraz w mikrofali,
            wyszczotkuje kaftoflaczka dobrze,
            nacinam drobne naciecia-ale do do konca kartofelka,
            wkaladam do miseczki z woda,sole/pieprze,w naciecia wkladam czastki liscia
            laurowego,polewam olejem....
            fajny mam lunch...do tego jajko i kefirek.
            • slo-onko Re: pomysł na obiad 27.08.05, 18:51
              kendo napisała:

              > sprobuje te kartofelki,ciekawie smak mi sie zapowiada,
              >
              > ja robie nieraz w mikrofali,
              > wyszczotkuje kaftoflaczka dobrze,
              > nacinam drobne naciecia-ale do do konca kartofelka,
              > wkaladam do miseczki z woda,sole/pieprze,w naciecia wkladam czastki liscia
              > laurowego,polewam olejem....
              > fajny mam lunch...do tego jajko i kefirek.

              aha a ile je gotujesz i na ile stopni nastwiasz mikrofale?
              • kendo Re: pomysł na obiad 27.08.05, 18:55
                wkladam na 650W i okolo 7-9 min. w zaleznowsci od wielkosci i ilosci,
                zawsze 2 szt,sobie robie,
                mozna w piekarniku,wyjda ladniejsze,przyrumienione,ale na lunch wtedy za dlugo
                czekacwink)

                acha polewam odrobinka oleju,niewiem czy poprzednio nadmienilam ten fakt.
                • kendo Re: zle oznakowanie....:(( 28.08.05, 09:16
                  zakupilismy z siostra puszke fasolki...
                  na etykiecie obrazek:
                  fasolka biala w rozowe cetkiwink,dzwoni siostra i mowi,ze fasolka cala brazowasad((
                  zezloscilam sie bo mialam ochote na organoleptyczne jedzonko z koloremwink)
                  • kendo Re: jajecznica inaczej ......... 29.08.05, 13:55
                    wymyslila smaczny lunch,

                    kromeczke pokroilam w kosteczke,
                    przyrumienilam z kazdej strony
                    wbilam jaja,dodajac troszke wiecej tluszczu by nie bylo za suche,
                    przyprawilam,
                    wrzucilam garsc pietruszki,
                    zamieszalam szybko i nie trzymalam za dlugo na goracej plycie-zalezy kto jakie
                    sciete lubi....
                    no i zjadlam...ciekawie smakuje ,no i kromeczki juz nie musialam miecwink
                    • kendo Re: poledwica z borowikami.... 29.08.05, 16:45
                      pocieta w paseczki poledwice zrumienic,
                      grzybki zrumienic z cebulka,polaczyc
                      przyprawic favorit przyprawami i sosem jak ktos lubi-ja dalam yogurt z
                      rozmarinem,ktory sie nie wazy przy gotowaniu,wcisnelam czosnek i ugotowalam
                      kokardeczki...szybko i pychotkawink)
                      • slo-onko Re: poledwica z borowikami.... 29.08.05, 18:29
                        kendo napisała:

                        > pocieta w paseczki poledwice zrumienic,
                        > grzybki zrumienic z cebulka,polaczyc
                        > przyprawic favorit przyprawami i sosem jak ktos lubi-ja dalam yogurt z
                        > rozmarinem,ktory sie nie wazy przy gotowaniu,wcisnelam czosnek i ugotowalam
                        > kokardeczki...szybko i pychotkawink)

                        aaaaaaaaallllllleeeeeeee super wyzerkasmile mniam mniamsmile
                        • slo-onko karkówka pod pierzynką cebuli 29.08.05, 18:35
                          -20 dag pieczarek poplastrowac
                          -6 srednich cebul poplastrowac dosc grubo
                          -60 dag karkowego miesa pokrajac w polplastry obsmazyc obtoczone maka i zrumieniic na patelni

                          na spod garnka poukladac pokrajane pieczarki, na nie ulozyc jedno przy drugim przesmazone mieso, na wierzch scislo ulozyc plastry cebuli. zalac bulionem tak aby wszytsko bylo lekko przykryte wywarem (sporo pieprzu, majeranek, czosnek, suszona zielenina, jarzynka, ziele angielskie, listek laurowy), gotowac do miekkosci.
                          • kendo Re: karkówka pod pierzynką cebuli 29.08.05, 20:30
                            o! bedzie chyba smaczne....
                            danie prawie jedno grnkowe...i znow zapomnialas kartofelki w brytwane wcisnac:-
                            ))
                            ja bym tak zrobila.

                            jutro slubne do sklepu sie wybiera,
                            ciekawe co zakupi za miesiwo,nakazalam swiezego kuraka,
                            jakies mielone-wolowe,duzo warzyw i owocowsmile)
                            • slo-onko Re: karkówka pod pierzynką cebuli 29.08.05, 20:32
                              kendo napisała:

                              > o! bedzie chyba smaczne....
                              > danie prawie jedno grnkowe...i znow zapomnialas kartofelki w brytwane wcisnac:-
                              > ))
                              > ja bym tak zrobila.
                              >
                              > jutro slubne do sklepu sie wybiera,
                              > ciekawe co zakupi za miesiwo,nakazalam swiezego kuraka,
                              > jakies mielone-wolowe,duzo warzyw i owocowsmile)

                              nie zapomnialam o ziemniakach, szkoda mi bylo psuc smaku ziemniaka. ona miec swoj smak, lekko slodkismile a w tej potrawie smakowalby jak sossmile
                            • nick000 Re: karkówka pod pierzynką cebuli 29.08.05, 20:34
                              Moj dzisiejszy obiad, podobnie jak kolacja, składał sie z wielkiej michy
                              sałatki z malinowych, własnych, pokrojonych w ósemki pomidorów, do tego cebulka
                              pociachana w piórka, kapusta pekińska a wszystko opruszone solą, pieprzem i
                              polane oliwą z oliwek z roztartym zabkiem czosnku i ziołami, pycha. Po
                              wtrąbieniu takiej porcji nie chciało mi sie juz nawet patrzec na nic innego.
                              • kendo Re: karkówka pod pierzynką cebuli 29.08.05, 20:38
                                jejku...ale bym pozarla takiej salatki nick...
                                cos pysznego,pomidorki wlasnego chowu....

                                slooczyli beda odzielnie te kartofelki.
                                • slo-onko Re: karkówka pod pierzynką cebuli 29.08.05, 20:41
                                  kendo napisała:

                                  > jejku...ale bym pozarla takiej salatki nick...
                                  > cos pysznego,pomidorki wlasnego chowu....
                                  >
                                  > slooczyli beda odzielnie te kartofelki.

                                  tak , osobnosmile tak lubie akurat do tej potrawy, moge ewentualnie polac tym sosem ziemniaczkismile
                                  • kendo Re: karkówka pod pierzynką cebuli 29.08.05, 20:44
                                    robie nieraz zapiekane z kartofekow w plasterkach
                                    cebulka pokrojona drobno i obojetnie jaka szynaka np.z puszki,
                                    zalewam smietana i do piekarnika,az sie upiecze,
                                    do tego jaks salata ...smacznie.
                                    • nick000 Re: karkówka pod pierzynką cebuli 29.08.05, 20:47
                                      smaczny wątek sie zrobił, az ślinkę łykam czytając, szkoda, ze już tak późno i
                                      lenistwo nie pozwala czegoś takiego przygotować, zapamiętam jednak przepis i
                                      upichcę taka zapiekankę w najbliższym czasie.
                                      • kendo Re: karkówka pod pierzynką cebuli 29.08.05, 20:56
                                        o!..a jednak polaskotalo cebulki smakowe?wink)

                                        napisz jak wyprobowales,jak smakowalo,
                                        • kendo Re: losos w kolorach:))))))))))) 31.08.05, 18:22
                                          makaron swiderki wielokolorowy,
                                          marchewka w slupki,obgotowane na chrupiatowink
                                          sparis w kawaleczkach,obgotowany na chrupiato,
                                          smazony losos,
                                          sos koperkowy....mniam,mniammmmmmmmmmmmwink)
                                          • kendo Re: buleczki i sliwkowe slodkosci.... 02.09.05, 11:39
                                            zarezerwowalam sobie czas na sobote lub niedziele
                                            i u siostry bedziemy wyczyniac "wariacje ciastowe"
                                            juz mam taka chcice,ze nie moge jej "ujazmic"wink))))))))))))
                                            • kasikk Re: buleczki i sliwkowe slodkosci.... 02.09.05, 12:17
                                              etam, a ja myslałam, że tu przepis na bułeczki ze śliwką...
                                              kendo, nie rób zmyłek wink)
                                              • kendo Re: buleczki i sliwkowe slodkosci.... 02.09.05, 16:28
                                                ha,ha...
                                                kasikku bede probowala ten przepis na buleczki
                                                i ten na ciasto ze sliweczkami....
                                                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=777&w=25049297
                                                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=777&w=28349614
                                                jak zrobiöam/posmakowalam to napisalam,jakie pyszne bylowink)
                                                • kendo Re: salatka z ryzowym makaronem 04.09.05, 20:13
                                                  dzis mialo byc pieczenie u siostry,wyszlo inaczej...sad(

                                                  ja lubie wszelakie makarony wmieszane jako skladnik salatkowy,
                                                  robie nieraz sobie zamiast obiadu,
                                                  wszystko tam wladuje i dresingiem poleje
                                                  w zaleznosci co dodalam....
                                                  musze siosty spytac czy jest tu makaron ryzowy,
                                                  jej dziewczyny zawsze cos ciekawego wymodza z jedzenia,wiec moze jest?
                                                  • slo-onko salatka z ryzowym makaronem 04.09.05, 20:15
                                                    skladniki:
                                                    pokrojona w kostke czerwona papryka
                                                    ogorek konserwowy badz kiszony
                                                    kukurydza
                                                    wedzony kurczak albo szynka w kostke
                                                    majonez
                                                    makaron ryzowy
                                                    pieprz
                                                  • kendo Re: salatka z ryzowym makaronem 04.09.05, 20:59
                                                    ale prosta i czyta sie smacznie,
                                                    musze ja wyprobowac....
                                                    fajny bedzie lunch czy kolacja a jak dla mnie to i obiadek....smile)
                                                  • slo-onko Re: salatka z ryzowym makaronem 04.09.05, 21:05
                                                    kendo napisała:

                                                    > ale prosta i czyta sie smacznie,
                                                    > musze ja wyprobowac....
                                                    > fajny bedzie lunch czy kolacja a jak dla mnie to i obiadek....smile)

                                                    jutro mamz amiar zakupic kurcze zwędzonewink makaron zryżany i pzoostale produktasmile tzn wlasciwie reszte posiadywam, pozostaje kurczak,ryz i kukidza.mniam juz mi slinka leciwink
                                                  • kendo Re: salatka z ryzowym makaronem 04.09.05, 21:16
                                                    tak szybko ja chyba nie zrobie,
                                                    mam na jutro juz prawie gotowy obiadek,
                                                    a musze sie popytac siostry o ten makaronowy ryz....
                                                    ewentualnie zrobie z kuskusemwink)ciekawe bedzie wraznie smakowewink)
    • slo-onko eksperyment sznyclowy:D 05.09.05, 18:40
      zakupilam pociete na plastry sznycle szynkowe. zamierzam zrobic taki oto eksperyment:
      obsmaze jak zwykle w mace na rumiano na silnym ogniu
      a potem uloze na plastrach cebuli i przykreje warstwa cebuli i wrzuce toto do zaroodpornego czegos i zapieke w piekarniku.
      w miedzyczasie zrobie salatke z makaronem, kupilam dzis w markecie,zatytulowany byl "makaron-ryzyk".
      a jutro to mnie czeka wyzerka, idziemy na spotkanie integracyjne na Wydzial Teologiczny, do ksiezy hehehehe big_grinwink)))))))))
      • kendo Re: eksperyment sznyclowy:D 05.09.05, 19:51
        a nie bedzie za duzo posmaku cebulkowego??
        podobna dzis recepte czytalam w naszych reklamach,
        ale poprzekladali to plaserkami kartofelkow....

        a nie powiedzieli teolodzy jaki stroj obowiazuje??
        moze bedzie cos papusne to poprosimy o receptewink)
        • slo-onko Re: eksperyment sznyclowy:D 05.09.05, 20:15
          kendo napisała:

          > a nie bedzie za duzo posmaku cebulkowego??
          > podobna dzis recepte czytalam w naszych reklamach,
          > ale poprzekladali to plaserkami kartofelkow....
          >
          > a nie powiedzieli teolodzy jaki stroj obowiazuje??
          > moze bedzie cos papusne to poprosimy o receptewink)

          mysle,ze nie, bo zwykle daje do pieczenia duza ilosc cebuli. jest pyszna lekko slodkawa. gdybym byla jutro w domu to zrobilabym do tego smazone ale surowe plastry ziemniakow.

          o stroju nic nie wiem, ale jak z ksiezmi bezdzie wesolowink to moze swoje nam pozyczawink))))))
          zartuje oczywiscie, idziemy spotkac sie z dziewczynami, ktore od podstaw tworzyly ten wydzial i korzystaly z naszej pomocysmile
          • kendo Re: eksperyment sznyclowy:D 05.09.05, 20:19
            moze i to bedzie papusne....
            sama lubie duzo cebulki w miesie,ale tej "wriacji" nie smakowalamsmile)

            no,no....mialam na mysli o "stroju pingvina " dla panwink)
            mysle,ze bedzie przyjemnie na spotkaniu ....czego Ci zycze.
            • slo-onko Re: eksperyment sznyclowy:D 05.09.05, 20:24
              kendo napisała:

              > moze i to bedzie papusne....
              > sama lubie duzo cebulki w miesie,ale tej "wriacji" nie smakowalamsmile)
              >
              > no,no....mialam na mysli o "stroju pingvina " dla panwink)
              > mysle,ze bedzie przyjemnie na spotkaniu ....czego Ci zycze.

              a ja nie boje sie duzej ilosci cebuli, lubie ja moze dlatego nie pzreszkadza mi w nadmiernej iloscismile
              zrobilam salatke-rewela smakowa-polecamsmile

              ps.dziekujesmile
              • kendo Re: eksperyment sznyclowy:D 05.09.05, 20:35
                zapomnialam spytac o ten"makaron ryzowy dzis siostry...
                ech...o wszystkim byla dzis mowa ale nie o garachwink)

                wroce do niej,jak wyjem zapas z zamrazalnika,
                albo na odmiane niedlugo zrobie.

                dzis dokupilam juz w kawalkach lososia bo byl bardzo tani i ograniczyli zakup
                do dwoch sztuk opakowanwink)....
                slubne nie lubi,bede miec wyzerkewink)
                • slo-onko Re: eksperyment sznyclowy:D 05.09.05, 20:37
                  kendo napisała:

                  > zapomnialam spytac o ten"makaron ryzowy dzis siostry...
                  > ech...o wszystkim byla dzis mowa ale nie o garachwink)
                  >
                  > wroce do niej,jak wyjem zapas z zamrazalnika,
                  > albo na odmiane niedlugo zrobie.
                  >
                  > dzis dokupilam juz w kawalkach lososia bo byl bardzo tani i ograniczyli zakup
                  > do dwoch sztuk opakowanwink)....
                  > slubne nie lubi,bede miec wyzerkewink)

                  co do makaronu to wygladem faktycznie przypomina ryz tylko nieco dluzsze ziarenka ale smakiem to makaronsmile i gotuje sie jak makaronsmile
                  jesli jest u nas to i u Was napewno tez. przy czym nie jest to polski produkt i szczerze mowiac nie spr. kto to wyprodukowal. napisy tez ma nie po naszemu procz przepisu na gotowanie.
                  • kendo Re: eksperyment sznyclowy:D 05.09.05, 20:44
                    popytam,poszukam,
                    moze chinczycy w swych sklepikach beda miec.
                    • slo-onko Re: eksperyment sznyclowy:D 05.09.05, 20:46
                      kendo napisała:

                      > popytam,poszukam,
                      > moze chinczycy w swych sklepikach beda miec.

                      najprawdobodobniej, bo ryz to dla nich podstawasmile
                      z reszta nasz rynek zasypany prod. chinskimi zwlaszcza spozywka. w sumie to nie zle w koncu do dan orientalnych musza byc ichne dodatkismile
                      • kendo Re: eksperyment sznyclowy:D 05.09.05, 20:49
                        tak cos teraz kojaze,ze kiedys cosik podobnego jadlam ,
                        tylko nie w slacie a innym daniu i objasniano mnie,ze to wlasnie
                        makaron ryzowywink)
                        musze pogrzebac w pamieci,moze cos odnajdewink)
                        • kendo Re: polewa czekoladowa i............. 05.09.05, 21:38
                          co to bylo dalej kasikku??
                          udalo sie....???????????
                          chcielibysmy posmakowacwink)
                          • kasikk Re: polewa czekoladowa i............. 05.09.05, 23:07
                            udało big_grinDD
                            pyszne, ale udało się tylko połowicznie
                            dlatego recepty publicznie nie podam
                            • kendo Re: polewa czekoladowa i............. 06.09.05, 10:40
                              no dobrze,nie bedziemy molestowac receptowowink)))))))))))
                              tez nieraz mi sie wypiek nieudaje,ptaszyny wtedy maja "swieto"wink))))))))))),
                              najczesciej zimowa pora....
                              • kendo Re: miodowe wariacje;)))))) 08.09.05, 20:08
                                umieszczam rowniez i tu dla fantastow smakowych miodziku
                                rozne recepty z wykorzystaniem jego....
                                www.pszczoly.pl/rozne/kuchnia1.phpsmacznego....
                                • slo-onko Re: miodowe wariacje;)))))) 08.09.05, 20:20
                                  kendo napisała:

                                  > umieszczam rowniez i tu dla fantastow smakowych miodziku
                                  > rozne recepty z wykorzystaniem jego....
                                  > www.pszczoly.pl/rozne/kuchnia1.phpsmacznego....

                                  nie ukazuje sie wariactwosad
                                  • kendo Re: miodowe wariacje;)))))) 08.09.05, 20:27
                                    o to skubanstwo...musialo sie dobrze "zalac"
                                    podam glowna strone i w pasku po prawej stronie szukac trzeba
                                    "Dla kazdego",tam wlasnie sa recepyt kulinarnesmile)
                                    www.pszczoly.pl/rozne/kuchnia1.php
                                    na wszelki wypadek wkleilam jeszcze razwink
                                    • kendo Re: miodowe wariacje;)))))) 08.09.05, 20:28
                                      teraz mi otworzylosmile)
                                      • kendo Re: miodowe wariacje;)))))) 08.09.05, 20:32
                                        przeciez nie podalam glownej stronywink)
                                        ja chyba tez juz mam dosycwink)bo wlasnie otworzylam sloo "trojniak" od Ciebie
                                        bardzo mi smakujesmile)
                                        www.pszczoly.pl/index.php
                                        • slo-onko Re: miodowe wariacje;)))))) 08.09.05, 20:35
                                          kendo napisała:

                                          > przeciez nie podalam glownej stronywink)
                                          > ja chyba tez juz mam dosycwink)bo wlasnie otworzylam sloo "trojniak" od Ciebie
                                          > bardzo mi smakujesmile)
                                          > www.pszczoly.pl/index.php

                                          bardzo mnie to cieszysmile
                                          wiec wypij za moje zdrowiewink
                                          • kendo Re: miodowe wariacje;)))))) 08.09.05, 20:42
                                            juz sie robi z wielka checia,bo smakowitewink)
                                            i za Twa cala rodzinke....
                                            a nastepne za vistulasiow....
                                            mam problem ,bo niebardzo wiem w jakich kieliszkach sie to podaje??
                                            czy do wina czerwonego?? zalicza sie tyunek do winowych chyba?
                                            • slo-onko Re: miodowe wariacje;)))))) 08.09.05, 20:44
                                              kendo napisała:

                                              > juz sie robi z wielka checia,bo smakowitewink)
                                              > i za Twa cala rodzinke....
                                              > a nastepne za vistulasiow....
                                              > mam problem ,bo niebardzo wiem w jakich kieliszkach sie to podaje??
                                              > czy do wina czerwonego?? zalicza sie tyunek do winowych chyba?

                                              tak do win, nie pamietam czy to bylo w kolorze zcerwonym? trojniaki sa na miodzie wiec chyba zoltawy ma kolor?
                                              • kendo Re: miodowe wariacje;)))))) 08.09.05, 20:47
                                                to trojniak,kolor ma taki ceglany ciemno czerwony
                                                smakuje to po raz pierwszy i musze powiedziec,ze ciekawe wrazenie smakowe.
                                                przypomina mi zapachem wino Malage lub Alchambre to wina z czasow mej mlodosci
                                                lata wczesno siedemdziesiate....
                                                zapach wcale niealkocholowy ,przyjemny....
                                                • kendo Re:obiadek sie rozmraza..... 09.09.05, 11:00
                                                  zostaje slodkie leniuchowanie w sloneczkusmile)
    • slo-onko Re: Vistulowej kuchni dalszy ciąg, czyli... 09.09.05, 20:15
      melduje,ze moj murzyn wyrosl na roslego ciastasmile mam nadzieje,ze bedzie tak dobry jak wygladasmile
      • kendo Re: Vistulowej kuchni dalszy ciąg, czyli... 09.09.05, 20:17
        i sie jeszcze chwali nim...brzydula jestes i juz sloowink)))))

        ja przejzalam recepty na mikrofale
        i nic z pieczenia,bo wszystkiego mam ociupinke,niema za co sie brac,
        a siostra ma lenia strasznego,tak mi przed chwila oznajmilasad(
        kupie jutro jakiegos gotowego i juzwink
    • slo-onko makaron z borowikami 10.09.05, 12:58
      -makaron wstazki
      -0,5 kg borowikow lub 5 dag suszonych grzybow
      -10 dag pieczarek
      -2 zeby czosnku
      -1 cebulka
      -pudelko smietany kremowki
      -25 dag boczku wedzonego

      Boczek pokrajac w kostke, przesmazyc na goracym tluszczu, dorzucic plasterkowane pieczarki, przecisniety czosnek, pokrojona cebulke. Po kilkunastu minutach dorzucic ugotowane przesmazone grzyby, przesmazyc. Dolac smietane kremowke i mieszajac do zgestenienia osolic i przyprawic pieprzem. Na makaron nalozyc smazona meszanke,posypac parmezanem i szczypiorem.
      Wg mnie rewela smakowa, kolejnym jednak razem podaruje sobie ten sersmile
      • kendo Re: makaron z borowikami 10.09.05, 20:34
        robie inedntycznie,ale bez serka....
        pychotka .......:_))
    • slo-onko schabowy z zasmażana kapustą 10.09.05, 20:04
      tzw. danie polskie,ktore mialam okazje jesc w goscinie,a od niedawna robie tez dla siebie. moze to nic wielkiego,ale jakze proste i smaczne. schabowy jak schabowy,ale ta kapusta?niamsmile nawet na starosc czlowiek czegos moze sie nauczycwink

      ps.a taks woja droga dlaczego dzisiaj tu tak cicho? Kendo piele ogrodek? Nick biesiaduje w zielonym ogrodzie? a nasz kasikk i Jtka -dzis nie meldowana?wink
      • kendo Re: schabowy z zasmażana kapustą 10.09.05, 20:35
        mowisz sloo o schabowym z zasmazana kapustka kiszona??
        • slo-onko Re: schabowy z zasmażana kapustą 10.09.05, 20:37
          kendo napisała:

          > mowisz sloo o schabowym z zasmazana kapustka kiszona??

          nie, ja robie ze swierzejsmile chcesz przepis?smile
          • kendo Re: schabowy z zasmażana kapustą 10.09.05, 20:41
            no to poprosze :...slicznie z gory dziekujac.
            • slo-onko Re: schabowy z zasmażana kapustą 10.09.05, 20:44
              kendo napisała:

              > no to poprosze :...slicznie z gory dziekujac.

              Kapustke pociachac ,wrzucic do gara, dodac rozne przyprawy wg smaku ( ja dodaje odrobine soli, pieprz czarny, ziolowy,jarzynke,listek laurowy),jakas zieleninke, przesmazona cebulke. Dusze na tluszczu do miekkosci, lekko dosladzam cukrem.
              • kasikk Re: schabowy z zasmażana kapustą 10.09.05, 20:47
                to ja robię taką tradycyjną młodą
                pysznościowa z młoda cebulką i mnustwem koperku...
                mmmm...
                pyszności smile)
                właśnie do schabowego i młodych ziemniaczków jest super
                • slo-onko Re: schabowy z zasmażana kapustą 10.09.05, 20:50
                  kasikk napisała:

                  > to ja robię taką tradycyjną młodą
                  > pysznościowa z młoda cebulką i mnustwem koperku...
                  > mmmm...
                  > pyszności smile)
                  > właśnie do schabowego i młodych ziemniaczków jest super

                  mloda robilam w podobny sposob przy czym byla rzadzsza, do tego ziemniaki okraszonesmile
                  • kendo Re: schabowy z zasmażana kapustą 10.09.05, 20:52
                    mloda zawsze sparzalam lub obgotowalam chwile /ostudzilam,
                    utarlam zdziebko marchewki na grubych oczkach/dalam sol/pieprz/koper/kwasna
                    smietane i odlot dla podniebieniawink)))))
                • kendo Re: schabowy z zasmażana kapustą 10.09.05, 20:50
                  tez tak z mloda robie...kasikku

                  sloo
                  a z ta pozniejsza,to przed wrzuceniem do obgotowania przysmazam z cebulka lekko
                  i dopiero gotuje tez smaczna.
                  • slo-onko Re: schabowy z zasmażana kapustą 10.09.05, 20:52
                    kendo napisała:

                    > tez tak z mloda robie...kasikku
                    >
                    > sloo
                    > a z ta pozniejsza,to przed wrzuceniem do obgotowania przysmazam z cebulka lekko
                    >
                    > i dopiero gotuje tez smaczna.

                    aha,to tak nie robilamsmile widzisz,co kraj to obyczajsmile
                    te lekko an slodko zgapilam od kuzynku u ktorej goscilam latemsmile bardzo miz asmakowala,wczesniej czegos takiego nie gotowalamsmile
                    • kendo Re: schabowy z zasmażana kapustą 10.09.05, 21:00
                      ja tak robilam,
                      a tu nauczylam sie podsmazacwink)
                      nawet do bigosu podsmazamwink
                      • kasikk Re: schabowy z zasmażana kapustą 10.09.05, 21:03
                        a ja nie
                        do bigosu troszke więcej kiszonej i surowa
                        i mmm... pychota
                        aż mi się zachciało bigosu wink)
                        • kendo Re: schabowy z zasmażana kapustą 10.09.05, 21:41
                          i mi tezwink) chyba jak wyjem to co mam to zrobie i bedzie na pare obiadkow w
                          zamrazalnkiuwink)
                          a fasolki bretonskiej tez mi sie chcewink)
                          • kendo Re: rybka panierowana...... 11.09.05, 12:12
                            chyba dzis bedzie,i z kiszonej kapustki z olejem/marchewka tarta surowkawink)
                            • kasikk Re: rybka panierowana...... 11.09.05, 12:13
                              a ja dziś sie lanię
                              nie chce mi się gotować
                              ostatnio M. był rozpieszczany i już koniec - dziś zimny wychów stosuję ;P
                              • kendo Re: zimny wychow....wedlug kasikka;)) 14.09.05, 13:14
                                to pewnie jakis rodzaj salatki z pieczywem co??

                                pokickane menusad(
                                nie mieli swiezych kurczakow,ktore mialy byc jeszcze(jutro beda)
                                postanowilam yogurcik na luncz zakupic,
                                w domciu okazalo sie ze to jakies babrajstwo do bazy sosowej z przyprawami
                                ziolowymi....OK,wyprobuje ,bo od razu jest recepta podana na cyc kurczeciwink))))
                                a na lunch pozarlam pol pudeleczka serka bialego osmile)
                                • kendo Re: huraaaaaaaaaaaaaa !!!!!!!!!!!!!!!!! 14.09.05, 15:09
                                  piecyk juz funkcjonuje,
                                  i teraz sluchajcie,montowany w Lodzi,
                                  przeszedl trzy kontrole techniczne a mimo wszystko nie funkcjonowal,
                                  okazalo sie,ze brakowalo jednego kabelka na trzecia faze,
                                  mielismy szczescie lepsze od innych ,bo tylko piekarnik nam nie funkcjonowal,
                                  u tamtych nawet i niektore platy.

                                  juz wypalilam...zapach,az przydusza,wietrzy sie i stygnie,
                                  pozniej tylko umyc i mozna juz nareszcieeeeeeeeeeeeeee zaczac czynic wypiekismile)
                                  • kendo Re: huraaaaaaaaaaaaaa !!!!!!!!!!!!!!!!! 14.09.05, 20:33
                                    i zamiezam toto upiecsmile
                                    www.jerkstrands.se/sortiment/muffinsblabar.htm
                                    tylko jagody zamienie na czastki jablka lub gruszki,
                                    *
                                    www.jerkstrands.se/sortiment/toscakaka.htm
                                    to jest mniam,mniam.....
                                    *
                                    www.jerkstrands.se/sortiment/kanelbulle.htm
                                    drozdzowe z cynamonem mniam,mniammmmmmmm
                                    • slo-onko Re: huraaaaaaaaaaaaaa !!!!!!!!!!!!!!!!! 14.09.05, 20:35
                                      kendo napisała:

                                      > i zamiezam toto upiecsmile
                                      > www.jerkstrands.se/sortiment/muffinsblabar.htm
                                      > tylko jagody zamienie na czastki jablka lub gruszki,
                                      > *
                                      > www.jerkstrands.se/sortiment/toscakaka.htm
                                      > to jest mniam,mniam.....
                                      > *
                                      > www.jerkstrands.se/sortiment/kanelbulle.htm
                                      > drozdzowe z cynamonem mniam,mniammmmmmmm

                                      ojej Kendo,ale zes sie rozszalala zeby nie powiedziec rozhustalawink)))
                                      Ty zapros pol dzielnicy,bo sama chyba nie zdolasz tego pochlonacwink
                                      albo listem powysylaj do Polskiwink
                                      • kendo Re: huraaaaaaaaaaaaaa !!!!!!!!!!!!!!!!! 14.09.05, 20:41
                                        sloo,te pierwsze nazywaja sie mufinki z owocami,
                                        ostanie drozdzoweczki,oba te sory sa codziennoscia tu do kawci tosckaka pieka
                                        jak do Mamy jade bo bardzo smakuje
                                        a sama tez pallaszuje,latwo sie je robie,
                                        zobacze na ile sil mi starczy i porozsylamwink)
                                        • slo-onko Re: huraaaaaaaaaaaaaa !!!!!!!!!!!!!!!!! 14.09.05, 20:42
                                          kendo napisała:

                                          > sloo,te pierwsze nazywaja sie mufinki z owocami,
                                          > ostanie drozdzoweczki,oba te sory sa codziennoscia tu do kawci tosckaka pieka
                                          > jak do Mamy jade bo bardzo smakuje
                                          > a sama tez pallaszuje,latwo sie je robie,
                                          > zobacze na ile sil mi starczy i porozsylamwink)

                                          jak latwe do zrobienia to slij odrazu przepissmile
                                          • kendo Re: huraaaaaaaaaaaaaa !!!!!!!!!!!!!!!!! 14.09.05, 21:01
                                            tosckaka kiedys tu zamieszczalam,
                                            poszukam jutro,
                                            na mufinki robisz ciasto jak na zwykal babke
                                            napelniasz ciastm papierowe foremik do 3/4
                                            wkladasz cienka osemke jablka,posypujesz cynamonem i do pieca.
                                            a drozdzowka tez latwa,rozwalkujesz jak na makowiec posmarujesz zmieszana
                                            margaryna z cukrem i cynamonem,zwiniesz,pokroisz waskie krazki ,poukladasz na
                                            blache podrosnie i do pieca.
                                            ale podam Ci recepyt jutro na wszelki wypadekwink)
                                            • kendo Re: leeeeeeeeeeeeeeeee.........:((((((((((( 15.09.05, 11:25
                                              piecyk musze wytestac na wszystkie mozliwosci,
                                              no niby wyszly mufinki,ale cusik opadly,pieklam na termo obieg,
                                              nastepne beda nastawione na standartowe cieplo moze beda lepsze,
                                              i wtedy zaczne sypac receptami,
                                              dobrze,ze zaczelam z jednym jajkiem i 50g.margaryny...
                                              • kendo Re:dzisiejszy obiadek;) 16.09.05, 15:02
                                                mielone juz "naciaga"
                                                a reszta to szpinaczek i kartofelkiwink)
                                                • slo-onko Re:dzisiejszy obiadek;) 16.09.05, 16:08
                                                  kendo napisała:

                                                  > mielone juz "naciaga"
                                                  > a reszta to szpinaczek i kartofelkiwink)

                                                  dzis tez mialam mielone, ktorych nie znosze,ale dzisiejszy byly wyjatkowo pyszne,az krzyknelamsmile tak mi smakowalysmile moze to efekt dodania tuz przed smazeniem cebulki, a nie jak dotychczas byla w tym miesie lacznie z przyprawami? albo tez i miesko bylo wyborowesmile
                                                  • kendo Re:dzisiejszy obiadek;) 16.09.05, 16:46
                                                    moze i te dwa foktory sie przyczynily do smaku,
                                                    bo nieraz wlasnie od mieska zalezy smak.

                                                    jak mam ochote i czas przysmazam nieraz cebulke,
                                                    daje tez czosnku ,majranku....raz na miesiac smakuje wyborniesmile)
                                                    choc zostalo jeszcze na trzy obiadkiwink,zamroze na zaswink
                                                  • nick000 Re:dzisiejszy obiadek;) 17.09.05, 18:28
                                                    Nie qwiem czy mi sie uda pokazać jakiego pysznego kurczaka upiekłem dzisiaj
                                                    na obiad, stronka podana przez kendo coś nie bardzo sie rusza, w razie
                                                    niepowodzenia bedzie następne podejściewink
                                                    img175.imageshack.us/my.php?image=obiadowekurcz9si.jpg
                                                  • nick000 Re:dzisiejszy obiadek;) 17.09.05, 18:33
                                                    ok, udało sie, teraz mogę śmiało napisać jak ptaszek został zrobiony.
                                                    Przygotowałem marynatę z odrobiny soli, pieprzu ziołowego, ząbka czosnku,
                                                    majranku, listka laurowego, pikantnej przyprawy do drobiu i oleju roslinnego.
                                                    Natarty tym kurczak trafił na trzy godziny do lodowki. Następnie sostał
                                                    nafaszerowany jabłkami, dodatkowo jabłka trafiły do brytfanki wraz z ptakiem.
                                                    Piekł sie półtorej godziny, poczatkowo w 200 stopniach a po 30 minutach w 170.
                                                    Oczywiście należy dodać sporo wody, wytworzy sie z niej sosik palce lizać,
                                                    jesli nadmiernie wyparuje, wystarczy ją uzupełnić.
                                                  • slo-onko Re:dzisiejszy obiadek;) 17.09.05, 20:03
                                                    nick000 napisał:

                                                    > ok, udało sie, teraz mogę śmiało napisać jak ptaszek został zrobiony.
                                                    > Przygotowałem marynatę z odrobiny soli, pieprzu ziołowego, ząbka czosnku,
                                                    > majranku, listka laurowego, pikantnej przyprawy do drobiu i oleju roslinnego.
                                                    > Natarty tym kurczak trafił na trzy godziny do lodowki. Następnie sostał
                                                    > nafaszerowany jabłkami, dodatkowo jabłka trafiły do brytfanki wraz z ptakiem.
                                                    > Piekł sie półtorej godziny, poczatkowo w 200 stopniach a po 30 minutach w 170.
                                                    > Oczywiście należy dodać sporo wody, wytworzy sie z niej sosik palce lizać,
                                                    > jesli nadmiernie wyparuje, wystarczy ją uzupełnić.

                                                    nie dosc,ze umie gotowac to na dokladke slinka leci na widok kurczaka zlocistegosmile kurcze Nick chyba wezme Ciebie za meza, bedziesz mi piekl i gotowal?wink
                                                  • nick000 Re:dzisiejszy obiadek;) 17.09.05, 20:04
                                                    w taka "niewolę" oddam sie bardzo chętniewink
                                                  • slo-onko Re:dzisiejszy obiadek;) 17.09.05, 20:15
                                                    nick000 napisał:

                                                    > w taka "niewolę" oddam sie bardzo chętniewink

                                                    wlasciwie nie powinnam miec watpliwosciwink dbasz o poranne sniadania wiec dlaczego mialbys nie chciec gotowac obiadow?smile no dobra Nick,zostaniesz moim mezemwink
                                                  • nick000 Re:dzisiejszy obiadek;) 17.09.05, 20:20
                                                    slo-onko napisała:


                                                    > > w taka "niewolę" oddam sie bardzo chętniewink
                                                    >
                                                    > wlasciwie nie powinnam miec watpliwosciwink dbasz o poranne sniadania wiec
                                                    dlacz
                                                    > ego mialbys nie chciec gotowac obiadow?smile no dobra Nick,zostaniesz moim
                                                    mezem;-
                                                    > )
                                                    ale to oficjalnie brzmiwink odpowiedź jest jedna; TAAAAAAKKKKKKKKsmile)))
                                                  • slo-onko Re:dzisiejszy obiadek;) 17.09.05, 20:24
                                                    nick000 napisał:

                                                    > slo-onko napisała:
                                                    >
                                                    >
                                                    > > > w taka "niewolę" oddam sie bardzo chętniewink
                                                    > >
                                                    > > wlasciwie nie powinnam miec watpliwosciwink dbasz o poranne sniadania wiec
                                                    >
                                                    > dlacz
                                                    > > ego mialbys nie chciec gotowac obiadow?smile no dobra Nick,zostaniesz moim
                                                    > mezem;-
                                                    > > )
                                                    > ale to oficjalnie brzmiwink odpowiedź jest jedna; TAAAAAAKKKKKKKKsmile)))

                                                    no dobra ale zaraz zaraz)aaaaaaaaa czy bedziesz zmywal naczynia?wink
                                                  • nick000 Re:dzisiejszy obiadek;) 17.09.05, 20:36
                                                    slo-onko napisała:


                                                    > >
                                                    > > > > w taka "niewolę" oddam sie bardzo chętniewink
                                                    > > >
                                                    > > > wlasciwie nie powinnam miec watpliwosciwink dbasz o poranne sniadani
                                                    > a wiec
                                                    > >
                                                    > > dlacz
                                                    > > > ego mialbys nie chciec gotowac obiadow?smile no dobra Nick,zostaniesz
                                                    > moim
                                                    > > mezem;-
                                                    > > > )
                                                    > > ale to oficjalnie brzmiwink odpowiedź jest jedna; TAAAAAAKKKKKKKKsmile)))
                                                    >
                                                    > no dobra ale zaraz zaraz)aaaaaaaaa czy bedziesz zmywal naczynia?wink

                                                    ciężki warunek ale do spełnieniawink w razie czego, sa zmywarki ewentualnie
                                                    można kupić nowe "gary"smile))
                                                  • slo-onko Re:dzisiejszy obiadek;) 17.09.05, 20:37
                                                    nick000 napisał:


                                                    > ciężki warunek ale do spełnieniawink w razie czego, sa zmywarki ewentualnie
                                                    > można kupić nowe "gary"smile))

                                                    hehehehe smile
                                                    a bedziesz sprzatal nasz dom?smile
                                                  • nick000 Re:dzisiejszy obiadek;) 17.09.05, 20:40
                                                    slo-onko napisała:


                                                    > > ciężki warunek ale do spełnieniawink w razie czego, sa zmywarki ewentualni
                                                    > e
                                                    > > można kupić nowe "gary"smile))
                                                    >
                                                    > hehehehe smile
                                                    > a bedziesz sprzatal nasz dom?smile

                                                    dla Ciebie wszystko, nie lubię tylko skrobania marchewki, reszta jest do
                                                    zrobieniawink
                                                  • slo-onko Re:dzisiejszy obiadek;) 17.09.05, 20:43
                                                    nick000 napisał:

                                                    > slo-onko napisała:
                                                    >
                                                    >
                                                    > > > ciężki warunek ale do spełnieniawink w razie czego, sa zmywarki ewen
                                                    > tualni
                                                    > > e
                                                    > > > można kupić nowe "gary"smile))
                                                    > >
                                                    > > hehehehe smile
                                                    > > a bedziesz sprzatal nasz dom?smile
                                                    >
                                                    > dla Ciebie wszystko, nie lubię tylko skrobania marchewki, reszta jest do
                                                    > zrobieniawink

                                                    no nie wiem,zup tez przeciez nie lubiszsmile ani szpinakusmile wiem to doskonalesmile
                                                    no ale dobra to jesli tak to co ja bede robila, hm?smile
                                                  • nick000 Re:dzisiejszy obiadek;) 17.09.05, 20:47
                                                    slo-onko napisała:


                                                    > > > > można kupić nowe "gary"smile))
                                                    > > >
                                                    > > > hehehehe smile
                                                    > > > a bedziesz sprzatal nasz dom?smile
                                                    > >
                                                    > > dla Ciebie wszystko, nie lubię tylko skrobania marchewki, reszta jest do
                                                    >
                                                    > > zrobieniawink
                                                    >
                                                    > no nie wiem,zup tez przeciez nie lubiszsmile ani szpinakusmile wiem to doskonalesmile
                                                    > no ale dobra to jesli tak to co ja bede robila, hm?smile

                                                    jak to co? Będziesz, jak to Slonko, świeciła, błyszczała i ozdabiała mój kazdy
                                                    dzień, o nocy nie wspomnęwink, nocą nawet Slonko pospać musismile))
                                                  • slo-onko Re:dzisiejszy obiadek;) 17.09.05, 20:49
                                                    nick000 napisał:


                                                    > jak to co? Będziesz, jak to Slonko, świeciła, błyszczała i ozdabiała mój kazdy
                                                    >
                                                    > dzień, o nocy nie wspomnęwink, nocą nawet Slonko pospać musismile))

                                                    no dobrze spac tez slonka musza ale zeby sie nie nudzily to moze chociaz upiore jakies meskie skarpetki czy cóś?wink
                                                  • nick000 Re:dzisiejszy obiadek;) 17.09.05, 20:53
                                                    slo-onko napisała:

                                                    > > jak to co? Będziesz, jak to Slonko, świeciła, błyszczała i ozdabiała mój
                                                    > kazdy
                                                    > >
                                                    > > dzień, o nocy nie wspomnęwink, nocą nawet Slonko pospać musismile))
                                                    >
                                                    > no dobrze spac tez slonka musza ale zeby sie nie nudzily to moze chociaz
                                                    upiore
                                                    > jakies meskie skarpetki czy cóś?wink

                                                    chyba zartujesz, szkoda czasu na takie zajecia, zresztą piore je sam. A co
                                                    powiesz o tej słynnej już koszulce, wiesz o czym myslewink
                                                  • slo-onko Re:dzisiejszy obiadek;) 17.09.05, 20:58
                                                    nick000 napisał:

                                                    > slo-onko napisała:
                                                    >
                                                    > > > jak to co? Będziesz, jak to Slonko, świeciła, błyszczała i ozdabia
                                                    > ła mój
                                                    > > kazdy
                                                    > > >
                                                    > > > dzień, o nocy nie wspomnęwink, nocą nawet Slonko pospać musismile))
                                                    > >
                                                    > > no dobrze spac tez slonka musza ale zeby sie nie nudzily to moze chociaz
                                                    > upiore
                                                    > > jakies meskie skarpetki czy cóś?wink
                                                    >
                                                    > chyba zartujesz, szkoda czasu na takie zajecia, zresztą piore je sam. A co
                                                    > powiesz o tej słynnej już koszulce, wiesz o czym myslewink

                                                    Nick znarowilismy kuchenny watek,Kendo nas zabije big_grin najpierw pralismy w niej skarpetki,a teraz rozwieszasz moja bielizne??????????wink))))))
                                                  • nick000 Re:dzisiejszy obiadek;) 17.09.05, 21:08
                                                    slo-onko napisała:


                                                    > > > > dzień, o nocy nie wspomnęwink, nocą nawet Slonko pospać musismile)
                                                    > )
                                                    > > >
                                                    > > > no dobrze spac tez slonka musza ale zeby sie nie nudzily to moze ch
                                                    > ociaz
                                                    > > upiore
                                                    > > > jakies meskie skarpetki czy cóś?wink
                                                    > >
                                                    > > chyba zartujesz, szkoda czasu na takie zajecia, zresztą piore je sam. A
                                                    > co
                                                    > > powiesz o tej słynnej już koszulce, wiesz o czym myslewink
                                                    >
                                                    > Nick znarowilismy kuchenny watek,Kendo nas zabije big_grin najpierw pralismy w niej
                                                    s
                                                    > karpetki,a teraz rozwieszasz moja bielizne??????????wink))))))

                                                    Kendo jest tolerancyjna szefową, w razie biedy i tak prtzeniesie naszą rozmowe
                                                    do innego wątkusmile
                                                  • slo-onko Re:dzisiejszy obiadek;) 17.09.05, 21:10
                                                    nick000 napisał:


                                                    > Kendo jest tolerancyjna szefową, w razie biedy i tak prtzeniesie naszą rozmowe
                                                    >
                                                    > do innego wątkusmile

                                                    powinien byc watek taki uniwersalny gdzie misz-masz o niczym i o wszytskim,a nie stojace skarpetki zmieszane z damska bieliznawink
                                                  • nick000 Re:dzisiejszy obiadek;) 17.09.05, 21:12
                                                    slo-onko napisała:


                                                    > > Kendo jest tolerancyjna szefową, w razie biedy i tak prtzeniesie naszą r
                                                    > ozmowe
                                                    > >
                                                    > > do innego wątkusmile
                                                    >
                                                    > powinien byc watek taki uniwersalny gdzie misz-masz o niczym i o wszytskim,a
                                                    ni
                                                    > e stojace skarpetki zmieszane z damska bieliznawink

                                                    hahahaha, takie watki ciągle powstaja dzieki wszystkim vistulowym bywalcom,
                                                    kazdy jest w jakimś sensie "narowiony"smile))
                                                  • slo-onko Re:dzisiejszy obiadek;) 17.09.05, 21:14
                                                    no dobra powiedzmy,ze nasze wspolne dyskusje beda odbywala sie w watku z najpiekniejszymi miejscami na ziemismile
                                                  • nick000 Re:dzisiejszy obiadek;) 17.09.05, 21:23
                                                    w końcu vistula jest takim pięknym miejscem, mówię to z pelną
                                                    odpowiedzialnoscią.
                                                  • slo-onko Re:dzisiejszy obiadek;) 17.09.05, 21:25
                                                    nick000 napisał:

                                                    > w końcu vistula jest takim pięknym miejscem, mówię to z pelną
                                                    > odpowiedzialnoscią.

                                                    skoro Vistula jest rzeka,a forum sluzy do rozmow to mozna w niej gotowac jak Maklowicz, prac a nawet rozmawiacsmile
                                                  • nick000 Re:dzisiejszy obiadek;) 17.09.05, 21:33
                                                    slo-onko napisała:

                                                    > > w końcu vistula jest takim pięknym miejscem, mówię to z pelną
                                                    > > odpowiedzialnoscią.
                                                    >
                                                    > skoro Vistula jest rzeka,a forum sluzy do rozmow to mozna w niej gotowac jak
                                                    Ma
                                                    > klowicz, prac a nawet rozmawiacsmile

                                                    taka jest idea forum, można wszystko byle sie nie obrażać a wrecz
                                                    prazeciwniesmile
                                                  • slo-onko Re:dzisiejszy obiadek;) 17.09.05, 21:35
                                                    nick000 napisał:


                                                    > taka jest idea forum, można wszystko byle sie nie obrażać a wrecz
                                                    > prazeciwniesmile

                                                    sprawiac przyjemnosc?smile tu wlasnie tak jest.
                                                    przyjemnych snow zycze wszytskim,ktoryz tu sa,beda lub bylismile
                                                  • nick000 Re:dzisiejszy obiadek;) 17.09.05, 21:38
                                                    wolno Slo pozegnać sie w tym watku, mogę też i jasmile Zycze wszystkim spokojnej
                                                    nocy, okryjcie sie po same nosy kołderkami, jest juz chłodno, serca miejcie
                                                    jednak gorace.
                                                  • kendo Re:dzisiejszy obiadek;) 17.09.05, 23:23
                                                    o Wy lobuziaki,
                                                    szefowa na pare godzi znikla a Wy pralnie z kuchni zrobiliwink)))))))))))))))))
                                                    to ma byc ostani raz.. pranko skarpet i bielizny w towarzystwie tak
                                                    smakowitego kurczaka...mniam,mniammmmmm
                                                    nielubie czuc proszkow do prania przy jedzeniuwink)))))
                                                    nie zganiac jeden na drugiego....wink) OK,przeciez tez mi sie to zdaza czesto....
                                                    wybaczam Wam ...jestescie slodkie lobuziaki i juzwink)
                                                    usmialam sie czytajac .. smile)
                                                  • kendo Re:dzisiejszy obiadek;) lax... 18.09.05, 14:13
                                                    i szukam na rozbicie recepty,ktora w tygodniu czytalam na naszym express
                                                    dzienniku
                                                    i schowala sie,,,,ale znalazlam inne ,ktore w polaczeniu ze szpinakiem
                                                    sa dobrym atyoxydantem,tak sie wypowiadal expert dietetycznysmile)

                                                    zrobie kalasycznie smazony ,ale w kostke pokrojony z papryka czerwona i zolta i
                                                    cebulka--zaleje to yogurtem sosowym z przyprawami i kuskussmile)
                                                  • kendo Re:dzisiejszy obiadek;) lax=losos 18.09.05, 19:30
                                                    i zapomnialo mi sie,ze musialam napisac nazwe rybki po polskiemuwink))))))))


                                                    wyszla wspaniala,paluszki lizac razem z dnem patelniwink)
                                                    troszke za duzo nasypalo mi sie pieprzu cytrynowego,
                                                    ale bede robic sobie czesto takie papusianie.

                                                    nawet pasowalo by jako propozycja na ciepla kolacje z chlebkiem.
    • slo-onko placki pankracki 18.09.05, 20:08
      na razie losos niech sobie poczeka na swoja kolejwink wyjadamy rybe (bardziej rodzina niz ja) zakupiona nad morzem w ilosci niezliczonej,a ktora sie zamrozila smile
      dzis napchalams ie do przesady plackami,a jak kto woli nalesnikami wielkosci dna szklanki (rozne nazwy w roznych regionach) i dwa kubki mleka smile
      • kendo Re: placki pankracki 18.09.05, 20:14
        oj,lakomczuch sloo,lakomczuchwink)
        a swoja droga tez bym pojadal sobie takich placusiow,
        alem leniwa do smazeniawink)
        • slo-onko Re: placki pankracki 18.09.05, 20:18
          kendo napisała:

          > oj,lakomczuch sloo,lakomczuchwink)
          > a swoja droga tez bym pojadal sobie takich placusiow,
          > alem leniwa do smazeniawink)

          przyjedz do mnie nasmaze Ci cala furesmile ponoc sa znakomite, bo nasz Michal tez za nimi przepadasmile
          • kendo Re: placki pankracki 18.09.05, 20:24
            poczekaj poczekaj,wpadne kiedys z nienaca na tle placusie,
            juz kombinujemy z siostra jakby to do Twego miasta zawiatac,
            bo dziewczynki znalazly fajna oferte.

            PS;. a kto to jest znow jakis Michal??
            • slo-onko Re: placki pankracki 18.09.05, 20:27
              kendo napisała:

              > poczekaj poczekaj,wpadne kiedys z nienaca na tle placusie,
              > juz kombinujemy z siostra jakby to do Twego miasta zawiatac,
              > bo dziewczynki znalazly fajna oferte.
              >
              > PS;. a kto to jest znow jakis Michal??

              tzw "monż" mojej latoroslibig_grin
              • slo-onko Re: placki pankracki 18.09.05, 20:29
                a wpadajcie wpadajcie smile
              • kendo Re: placki pankracki 18.09.05, 20:29
                acaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa....,ze sie nie polapalamwink)
                • kendo Re: grzanki:)))))))))) 19.09.05, 19:36
                  za pancia propozycja...nareszcie uzyl glowy na pomysl kolacjowywink)
                  pozaralam ze smakiem az trzy(3)szt.
                  z maselkiem.jedna z pasztetem,a dwie z boroweczkowym drzemikiemwink)
                  dopijam herbatke....do rana napewno wytrzymamsmile)
                  • kendo Re: kolacji cd......smazone 20.09.05, 20:01
                    jajka z cebulka i ryzyko bylo,ze roztbif sie zepsuje,
                    pociachalam wszystko i na patelachewink)
                    lubie taki smazony zapach.... zchapalam ze smakiem.

                    za chwilke na deser zakasze ciasteczkiem ze sklepu i zapije herbatkawink)
                    • slo-onko Re: kolacji cd......smazone 20.09.05, 20:09
                      kendo napisała:

                      > jajka z cebulka i ryzyko bylo,ze roztbif sie zepsuje,
                      > pociachalam wszystko i na patelachewink)
                      > lubie taki smazony zapach.... zchapalam ze smakiem.
                      >
                      > za chwilke na deser zakasze ciasteczkiem ze sklepu i zapije herbatkawink)


                      Kendus to po prostu nie ludzka rozpustawink)))))
                      • slo-onko Re: kolacji cd......smazone 20.09.05, 20:12
                        slo-onko napisała:

                        > kendo napisała:
                        >
                        > > jajka z cebulka i ryzyko bylo,ze roztbif sie zepsuje,
                        > > pociachalam wszystko i na patelachewink)
                        > > lubie taki smazony zapach.... zchapalam ze smakiem.
                        > >
                        > > za chwilke na deser zakasze ciasteczkiem ze sklepu i zapije herbatkawink)
                        >

                        poprawka: nieludzka rozpustasmile
                        ale wstyd,ortografii nie znamy,az mi wstydwink
                        • slo-onko Re: kolacji cd......smazone 20.09.05, 20:13
                          slo-onko napisała:


                          > poprawka: nieludzka rozpustasmile
                          > ale wstyd,ortografii nie znamy,az mi wstydwink

                          tzn gramatykibig_grin
                          chyba dzis pijana jestem i nie powinnam siadac do komputera,bo jeszce sobie limo nabijewink
                          • nick000 Re: kolacji cd......smazone 20.09.05, 20:15
                            a skąd ten stanwink? Tylko nie mów, że od mlekasmile
                            • slo-onko Re: kolacji cd......smazone 20.09.05, 20:17
                              nick000 napisał:

                              > a skąd ten stanwink? Tylko nie mów, że od mlekasmile

                              od zupy kalafiorowejbig_grin
                              chyba tak dziala na mozg jesli jada sie ja na kolacje zamiast na obiadwink
                              • nick000 Re: kolacji cd......smazone 20.09.05, 20:23
                                chyba polubię taką zupkęwink pod warunkiem, że Slo osobiście poda mi na nią
                                przepissmile Nie żegnałem sie jeszcze, chyba, w watku kuchennym, dzisiaj mam
                                okazję, dobrej nocy wszystkim i smacznych snówsmile
                                • slo-onko Re: kolacji cd......smazone 20.09.05, 20:25
                                  nick000 napisał:

                                  > chyba polubię taką zupkęwink pod warunkiem, że Slo osobiście poda mi na nią
                                  > przepissmile Nie żegnałem sie jeszcze, chyba, w watku kuchennym, dzisiaj mam
                                  > okazję, dobrej nocy wszystkim i smacznych snówsmile

                                  Nick dla Ciebie to zupka chmielowasmile innych nie tolerujeszwink a chmielowa tez mozna podac na talerzu i jesc lyzkawink
                                  spij slodko i snij o gwiazdachwink
                                  • kendo Re: kolacji cd......smazone 20.09.05, 20:29
                                    juz widze nicka przy zupce z lyzkawink)
                                    a moze lyzke zamienic na sitko?wink
                                    • slo-onko Re: kolacji cd......smazone 20.09.05, 20:31
                                      kendo napisała:

                                      > juz widze nicka przy zupce z lyzkawink)
                                      > a moze lyzke zamienic na sitko?wink

                                      hahahahahahaha smile))))))))))))
                                      to chyba sama piana bedzie musial chlipac albo same szyszki chmielowe bedzie wylawialwink
                                      choc powiem Ci tak po cichu,ze gdybym ja sprobowala karmic Nicka zupa kalafiorowa badz inna,ktorej nie znosi to zapomnialaby co robi i jadlby z ochotawink
                                      • kendo Re: kolacji cd......smazone 20.09.05, 20:38
                                        hi,hi,....OK,ja dostarcze wielgasny sliniak,
                                        coby pierwsze siorbniecia mialy gdzie spadac/splywacwink))))))))
                                        a moze slomke podac tez,pod warunkiem,ze zupka bedzie zmiksowana.
                                        • slo-onko Re: kolacji cd......smazone 20.09.05, 20:49
                                          kendo napisała:

                                          > hi,hi,....OK,ja dostarcze wielgasny sliniak,
                                          > coby pierwsze siorbniecia mialy gdzie spadac/splywacwink))))))))
                                          > a moze slomke podac tez,pod warunkiem,ze zupka bedzie zmiksowana.

                                          moze on by chcial, by zcesc zupy splywala po brodzie?wink
                                          • kendo Re: kolacji cd......smazone 20.09.05, 20:58
                                            slo-onko napisała:

                                            > kendo napisała:
                                            >
                                            > > hi,hi,....OK,ja dostarcze wielgasny sliniak,
                                            > > coby pierwsze siorbniecia mialy gdzie spadac/splywacwink))))))))
                                            > > a moze slomke podac tez,pod warunkiem,ze zupka bedzie zmiksowana.
                                            >
                                            > moze on by chcial, by zcesc zupy splywala po brodzie?wink

                                            moze i tak....ale ja bym nie wycierala brodywink)
                                            • slo-onko Re: kolacji cd......smazone 20.09.05, 21:00
                                              kendo napisała:

                                              > slo-onko napisała:
                                              >
                                              > > kendo napisała:
                                              > >
                                              > > > hi,hi,....OK,ja dostarcze wielgasny sliniak,
                                              > > > coby pierwsze siorbniecia mialy gdzie spadac/splywacwink))))))))
                                              > > > a moze slomke podac tez,pod warunkiem,ze zupka bedzie zmiksowana.
                                              > >
                                              > > moze on by chcial, by zcesc zupy splywala po brodzie?wink
                                              >
                                              > moze i tak....ale ja bym nie wycierala brodywink)

                                              no wycierac to moze nie ale.........wink
                                              • kendo Re: kolacji cd......smazone 20.09.05, 21:06

                                                > > slo-onko napisała:
                                                > > > kendo napisała:
                                                > > >
                                                > > > > hi,hi,....OK,ja dostarcze wielgasny sliniak,
                                                > > > > coby pierwsze siorbniecia mialy gdzie spadac/splywacwink)))))))
                                                > )
                                                > > > > a moze slomke podac tez,pod warunkiem,ze zupka bedzie zmiksow
                                                > ana.
                                                > > >
                                                > > > moze on by chcial, by zcesc zupy splywala po brodzie?wink
                                                > >
                                                > > moze i tak....ale ja bym nie wycierala brodywink)
                                                >
                                                > no wycierac to moze nie ale.........wink

                                                co znow chcesz slo powiedziec co??
                                                ze co bys zrobila??wink)
                                • kendo Re: kolacji cd......smazone 20.09.05, 20:28
                                  zegnales sie,zegnales juz w tym watkuwink

                                  zatem milego wieczoro zyczesmile)

                                  *sloo
                                  no przecie jedzenie jest rospustawink)
                                  obojetnie co w siebie niewrzocamywink)
                                  musze przytyc bo waga ponizej piedziesiat kg.stoisad
                                  niewiem czy to dobrze czy zle,ale zaczynam cosik sie zastanawiac dlaczego.??
                                  • slo-onko Re: kolacji cd......smazone 20.09.05, 20:29
                                    kendo napisała:

                                    > zegnales sie,zegnales juz w tym watkuwink
                                    >
                                    > zatem milego wieczoro zyczesmile)
                                    >
                                    > *sloo
                                    > no przecie jedzenie jest rospustawink)
                                    > obojetnie co w siebie niewrzocamywink)
                                    > musze przytyc bo waga ponizej piedziesiat kg.stoisad
                                    > niewiem czy to dobrze czy zle,ale zaczynam cosik sie zastanawiac dlaczego.??

                                    a nie stosowalas jakies dietki na brzuszek?
                                    w odroznieniu od Twojej moja mi wzroslasmile
                                    jak juz bizuteria nie chciala zejsc z palcow to ladnie to musi wygladacwink
                                    • kendo Re: kolacji cd......smazone 20.09.05, 20:42
                                      wlasnie,nic nie robilam,
                                      opuszczalam sie czasami z lunczami,
                                      kurcze,ja swoich nie nakladam bo boje sie ,ze zgubie,
                                      ech...juz kiedys tak mialam,pognalam w te pedy do lekarza i wszystko bylo OK,
                                      to chyba tak nawiedza mnie jakos perjodowo,
                                      albo przy ogrodzie wszystko zostawilam,bo wtedy zapominalam o lunczachsad
                                      • kendo Re: kolacji cd......smazone 20.09.05, 20:51
                                        jemy kolacyje po 18:.....
                                        zaczna mi bardziej ciepla kolacja podchodzic niz kanapki,
                                        nawiazuje to do Twego sloo wpisu ,co wspomnialas we wtorku....
                                        tez mi sie tak wydaje,ze wieczorem powinismy jak najwczesniej ja zjesc i
                                        nieopychac sie....a swoja droga zupi kalafiorowej to dawno nie jadlam....
                                        ale ona chyba nie jest ciezko strawna na wieczerze?
                                        • slo-onko Re: kolacji cd......smazone 20.09.05, 20:52
                                          kendo napisała:

                                          > jemy kolacyje po 18:.....
                                          > zaczna mi bardziej ciepla kolacja podchodzic niz kanapki,
                                          > nawiazuje to do Twego sloo wpisu ,co wspomnialas we wtorku....
                                          > tez mi sie tak wydaje,ze wieczorem powinismy jak najwczesniej ja zjesc i
                                          > nieopychac sie....a swoja droga zupi kalafiorowej to dawno nie jadlam....
                                          > ale ona chyba nie jest ciezko strawna na wieczerze?

                                          chyba nie, w koncu to gotowane warzywasmile
                                          wiesz jak ja ja gotuje? po 1-scinam rozyczki lacznie z lodyzkami, marchew kroje w talarki, pyrki w mala kosteczke, przyprawy jakie kto lubi (intensywnie), zielenina i smietana smile
                                          • kendo Re: kolacji cd......smazone 20.09.05, 20:54
                                            slo-onko napisała:

                                            > kendo napisała:
                                            >
                                            > > jemy kolacyje po 18:.....
                                            > > zaczna mi bardziej ciepla kolacja podchodzic niz kanapki,
                                            > > nawiazuje to do Twego sloo wpisu ,co wspomnialas we wtorku....
                                            > > tez mi sie tak wydaje,ze wieczorem powinismy jak najwczesniej ja zjesc i
                                            > > nieopychac sie....a swoja droga zupi kalafiorowej to dawno nie jadlam....
                                            > > ale ona chyba nie jest ciezko strawna na wieczerze?
                                            >
                                            > chyba nie, w koncu to gotowane warzywasmile
                                            > wiesz jak ja ja gotuje? po 1-scinam rozyczki lacznie z lodyzkami, marchew
                                            kroje
                                            > w talarki, pyrki w mala kosteczke, przyprawy jakie kto lubi (intensywnie),
                                            zie
                                            > lenina i smietana smile

                                            robimy podobnie,
                                            ja nieraz zamieniam kartofelki na ryz/daje smietane/i duzo koperku
                                      • slo-onko Re: kolacji cd......smazone 20.09.05, 20:51
                                        kendo napisała:

                                        > wlasnie,nic nie robilam,
                                        > opuszczalam sie czasami z lunczami,
                                        > kurcze,ja swoich nie nakladam bo boje sie ,ze zgubie,
                                        > ech...juz kiedys tak mialam,pognalam w te pedy do lekarza i wszystko bylo OK,
                                        > to chyba tak nawiedza mnie jakos perjodowo,
                                        > albo przy ogrodzie wszystko zostawilam,bo wtedy zapominalam o lunczachsad

                                        otoz to,praca fizyczna Kendus smile i brak odpowiedniego tersciwego pozywienia. wiem to sama po sobie. wiesz co bylo przyczyna,ze tak uroslam tu i owdzie? co dzien rano do kawy slodka bula,a na drugie pszenne pieczywosmile wchodzi w boczki i to szybko. spodnie,ktore mam na sobie sa niepzryzwoicie opiete,az denerwuje mnie towink nie zamierzam jednak nic robic w kierunku swojej wagi:0tzn zamierzam ja utrzymacsmile a waga moja to 55 kgsmile
                                        • kendo Re: kolacji cd......smazone 20.09.05, 20:57
                                          waga niezla,choc chyba jeszcze zaliczana do wagi piorkowejwink))))))))
                                          ja drugiego sniadania nigdy nie jadam,
                                          tylko sniadanie/lunch//obiad/kolacja.
                                          i niemal do poduszki jabluszko a przed nim ciasteczkowink)
                                          • slo-onko Re: kolacji cd......smazone 20.09.05, 21:00
                                            kendo napisała:

                                            > waga niezla,choc chyba jeszcze zaliczana do wagi piorkowejwink))))))))
                                            > ja drugiego sniadania nigdy nie jadam,
                                            > tylko sniadanie/lunch//obiad/kolacja.
                                            > i niemal do poduszki jabluszko a przed nim ciasteczkowink)

                                            nasze drugie sniadanie zaczyna sie mniejw iecej ok 11,30,a trwa do 13 czasem dluzej.przy takim ruchu nie da sie normalnie zjesc. do kawy natomiast musimy miec jakas pzrekaske-takie przywyczajeniesmileslodkie zresztasmile
                                          • slo-onko Re: kolacji cd......smazone 20.09.05, 21:01
                                            kendo napisała:

                                            > waga niezla,choc chyba jeszcze zaliczana do wagi piorkowejwink))))))))
                                            > ja drugiego sniadania nigdy nie jadam,
                                            > tylko sniadanie/lunch//obiad/kolacja.
                                            > i niemal do poduszki jabluszko a przed nim ciasteczkowink)

                                            moja waga piorkowa to 44 kg smile))))
                                            wiec teraz jestem tlusta w porownaniu do kiedyswink
                                            • kendo Re: kolacji cd......smazone 20.09.05, 21:04
                                              az wierzyc sie niechce,ze taka wage mialas,
                                              najmniej wazylam 48 kg przed slubem.
                                              pozniej ciaza/pozniej trzymalam raczej 50 kg,powoli podchodzilo do 55 kg
                                              i znow spadlo,wiec to moze mam takie cykle wagowewink)
                                              zreszta mam miec wizyte u konowala ,zobacze co powiewink
                                              • kendo Re: kolacji cd......smazone 20.09.05, 21:08
                                                pozegnam sie i ja tu tez,
                                                sloo,musze kroczyc do lazeneczki i dokonczyc to co rano mi sie nie chcialo,
                                                bo robilam "mini SPA" a pozniej jeszcze sie trzeba woda ochlapacwink)

                                                smacznych snow sloosmile)
                                                • slo-onko Re: kolacji cd......smazone 20.09.05, 21:09
                                                  kendo napisała:

                                                  > pozegnam sie i ja tu tez,
                                                  > sloo,musze kroczyc do lazeneczki i dokonczyc to co rano mi sie nie chcialo,
                                                  > bo robilam "mini SPA" a pozniej jeszcze sie trzeba woda ochlapacwink)
                                                  >
                                                  > smacznych snow sloosmile)

                                                  w tejs amej chwili mialam sie pzoegnac i spytac czy nie pogniewasz sie na mnie,ze zrobie to w kuchni?big_grin
                                                  wiec ok slodkich snow i przyjemnego chlapaniasmile
                                                  do jutra,papasmile
                                                  • kendo Re: kolacji cd......smazone 20.09.05, 21:14
                                                    przyszlam wylaczyc kompasmile

                                                    nie sloo,nie obrazam sie jak ktos chce juz zakonczyc klikanie,
                                                    przeciez mamy rozne rytmy zyciowe,z ktorymi musimy sie uporac,
                                                    miej sobie rownie upojne chlapanko wink) i wypoczetej nocy zycze

                                                    oczywiscie dla calej zalogi vistulowej -dobranoc.
                                              • slo-onko Re: kolacji cd......smazone 20.09.05, 21:08
                                                kendo napisała:

                                                > az wierzyc sie niechce,ze taka wage mialas,
                                                > najmniej wazylam 48 kg przed slubem.
                                                > pozniej ciaza/pozniej trzymalam raczej 50 kg,powoli podchodzilo do 55 kg
                                                > i znow spadlo,wiec to moze mam takie cykle wagowewink)
                                                > zreszta mam miec wizyte u konowala ,zobacze co powiewink

                                                52 wazylam tez przed slubem,a potem..... a potem jakos tak spadlo.
                                                teraz zaczynam nadrabiac,a przyczynily sie do tego swojego czasu dwa wieczorne posilki czyli obiad normalnie i dwie kolacje smile jedna ok 19,a druga ok 22 zanim polozylam sie spac. teraz jest podjadanie co nie sluzy dobrze dla organizmu,ale mam to w nosie, jem kiedy mam na to ochote smile
                                                • kendo Re: kolacji cd......kanapki z mikrofali.. 21.09.05, 20:04
                                                  choc z piekarnika smakuja mi lepiej,sa bardziej chrupiacesmile

                                                  posmarowac kromke maslem
                                                  polozyc salami pocieta w cieniutkie paseczki,
                                                  polozyc plastry pomidora
                                                  posypac cieniutkimi krazkami swiezej pory
                                                  posypac sola/pieprzem/bazylja
                                                  przykryc plastrem sera i do mikrofali na 500 st.okolo 1 min-lub zeby serek sie
                                                  stopil....mniam,mniammmmmmmmmmm....
                                                  • slo-onko Re: kolacji cd......kanapki z mikrofali.. 21.09.05, 20:13
                                                    cos podobnego robia moje dziewczyny w mikrofali wlasnie, przy czym ciut inne skladniki. osobiscie jakos mi to nie podchodzi taka ciepla kanapka,wole sandwich badz grzanke z tostera a na nia twarozek chrzanowy i plaster szynkismile
                                                  • nick000 Re: kolacji cd......kanapki z mikrofali.. 21.09.05, 20:19
                                                    najbardziej lubię zwykły chleb podpieczony na chrupko na patelni i obficie posypany solą, zaraz powiecie, ze mo smak jest dziwaczny ale nic nie poradzę, to prawdasmile
                                                  • slo-onko Re: kolacji cd......kanapki z mikrofali.. 21.09.05, 20:24
                                                    nick000 napisał:

                                                    > najbardziej lubię zwykły chleb podpieczony na chrupko na patelni i obficie pos
                                                    > ypany solą, zaraz powiecie, ze mo smak jest dziwaczny ale nic nie poradzę, to p
                                                    > rawdasmile

                                                    kiedy bylam dzieckiem tez sie tymz ajadalam, teraz juz nie smile
                                                    Nick lubisz potrawy bardziej dosolone chyba?smile
                                                  • kendo Re: kolacji cd......kanapki z mikrofali.. 21.09.05, 20:26
                                                    pamietam takie kromeczki opiekane na patelni z dwoch stron,
                                                    tez to lubialam,ale teraz czuje ,ze sa za tluste dla mniesad
                                                    zrobilam z nimi kiedys jajecznice,krojac w krutong uprzednio do smazenia

                                                    sloo,
                                                    tez robie kanapke z samym pomidorem/bazylja i mozorella....
                                                    a grzanka smakuje mi z zoltym serem i pomaranczowym dzememwink)
                                                  • slo-onko Re: kolacji cd......kanapki z mikrofali.. 21.09.05, 20:28
                                                    kendo napisała:

                                                    > pamietam takie kromeczki opiekane na patelni z dwoch stron,
                                                    > tez to lubialam,ale teraz czuje ,ze sa za tluste dla mniesad
                                                    > zrobilam z nimi kiedys jajecznice,krojac w krutong uprzednio do smazenia
                                                    >
                                                    > sloo,
                                                    > tez robie kanapke z samym pomidorem/bazylja i mozorella....
                                                    > a grzanka smakuje mi z zoltym serem i pomaranczowym dzememwink)

                                                    ciekawa kompozycjasmile tak jeszce nie jadlam.
                                                    ale pzrypomnialo mi sie zestawienie zoltegos era pomidora, cebuli i majonezu-robilismy takie cos na biwaku kiedy zabraklo nam chlebabig_grin wyciagalismy wszytsko co nam zostalo,a ze ser dosc tresciwy to i robil za chlebbig_grin
                                                  • nick000 Re: kolacji cd......kanapki z mikrofali.. 21.09.05, 20:32
                                                    stare dobre czasy biwakow i obozów wędrownych, jadło sie wszystko co tylko do ręki wpadło za wyjatkiem mydła.
                                                  • slo-onko Re: kolacji cd......kanapki z mikrofali.. 21.09.05, 20:33
                                                    nick000 napisał:

                                                    > stare dobre czasy biwakow i obozów wędrownych, jadło sie wszystko co tylko do
                                                    > ręki wpadło za wyjatkiem mydła.

                                                    to byl biwak ludzi doroslychsmile byly juz dziecismile tak nam szlo jedzenie,ze nie zdazylismy zakupowacbig_grin zostaly ostatnie zapasy jedzenia,ale to tez frajdasmile
                                                  • kendo Re: kolacji cd......kanapki z mikrofali.. 21.09.05, 20:33
                                                    biedny nick,glodomorzyl na biwakach,
                                                    ja tam dziwigalam w plecaku papusianie....a smakowalo wszystko swietnie,
                                                    nawet suchy chleb i kwasne mleko na kolacje u gospodarzawink
                                                  • slo-onko Re: kolacji cd......kanapki z mikrofali.. 21.09.05, 20:36
                                                    kendo napisała:

                                                    > biedny nick,glodomorzyl na biwakach,
                                                    > ja tam dziwigalam w plecaku papusianie....a smakowalo wszystko swietnie,
                                                    > nawet suchy chleb i kwasne mleko na kolacje u gospodarzawink

                                                    albo wlasnorecznie topiony smalecsmile do tego kawalek cebuli i od wszytskicha waniało jednakowobig_grin
                                                  • kendo Re: kolacji cd......kanapki z mikrofali.. 21.09.05, 20:46
                                                    slo-onko napisała:

                                                    > kendo napisała:
                                                    >
                                                    > > biedny nick,glodomorzyl na biwakach,
                                                    > > ja tam dziwigalam w plecaku papusianie....a smakowalo wszystko swietnie,
                                                    > > nawet suchy chleb i kwasne mleko na kolacje u gospodarzawink
                                                    >
                                                    > albo wlasnorecznie topiony smalecsmile do tego kawalek cebuli i od wszytskicha
                                                    wan
                                                    > iało jednakowobig_grin

                                                    hi,hi,....no takiego wspomnienia niemam,
                                                    niemniej byle biwaczki/obozy wedrowne i jedzonko na nich....
                                                  • nick000 Re: kolacji cd......kanapki z mikrofali.. 21.09.05, 20:37
                                                    na naszych biwakach bywało tak, ze dziewczyny mialy pelne plecaki wszelkiego jedzenia, my zaś szybko zjadaliśmy swoje i dobieraliśmy sie do ich zapasów, do nich teżwink
                                                  • slo-onko Re: kolacji cd......kanapki z mikrofali.. 21.09.05, 20:41
                                                    nick000 napisał:

                                                    > na naszych biwakach bywało tak, ze dziewczyny mialy pelne plecaki wszelkiego j
                                                    > edzenia, my zaś szybko zjadaliśmy swoje i dobieraliśmy sie do ich zapasów, do n
                                                    > ich teżwink

                                                    hahahahahahahahahaha hhhaaaaaaaaaaaaaasmile)))))))
                                                    taaak,zeby nie te kobiety to facetow tez by nie bylo, poumieralibyz glodu?wink
                                                  • nick000 Re: kolacji cd......kanapki z mikrofali.. 21.09.05, 20:43
                                                    i tu nie masz racjiwink Przeciez potrafiliśmy sobie jakoś zorganizowac pożywienie, dziewczynom podbieralismy tylko z wygody a reszta była zdobywana w pocie czolasmile
                                                  • slo-onko Re: kolacji cd......kanapki z mikrofali.. 21.09.05, 20:45
                                                    nick000 napisał:

                                                    > i tu nie masz racjiwink Przeciez potrafiliśmy sobie jakoś zorganizowac pożywieni
                                                    > e, dziewczynom podbieralismy tylko z wygody a reszta była zdobywana w pocie czo
                                                    > lasmile

                                                    reszta? tzn one?wink
                                                  • nick000 Re: kolacji cd......kanapki z mikrofali.. 21.09.05, 20:47
                                                    przez skromność zmilcze i udam, ze pytania nie słyszalemwink))
                                                  • kendo Re: kolacji cd......kanapki z mikrofali.. 21.09.05, 20:47
                                                    nick000 napisał:

                                                    > na naszych biwakach bywało tak, ze dziewczyny mialy pelne plecaki wszelkiego
                                                    j
                                                    > edzenia, my zaś szybko zjadaliśmy swoje i dobieraliśmy sie do ich zapasów, do
                                                    n
                                                    > ich teżwink

                                                    no ladna taktyka biwakowasmile)
                                                    i co dzielily sie wszystkim?wink)
                                                  • nick000 Re: kolacji cd......kanapki z mikrofali.. 21.09.05, 20:49
                                                    czy dzieliły się? Nie miały wyjscia, ktos przeciez musial wykonywac za nie inne prace, cięższe, takie jak noszenie plecakow, chodzenie po wino itpsmile
                                                  • slo-onko Re: kolacji cd......kanapki z mikrofali.. 21.09.05, 20:50
                                                    nick000 napisał:

                                                    > czy dzieliły się? Nie miały wyjscia, ktos przeciez musial wykonywac za nie inn
                                                    > e prace, cięższe, takie jak noszenie plecakow, chodzenie po wino itpsmile

                                                    pewnie dzielily sie chlebem i winemwink
                                                  • kendo Re: kolacji cd......kanapki z mikrofali.. 21.09.05, 20:55
                                                    nick000 napisał:

                                                    > czy dzieliły się? Nie miały wyjscia, ktos przeciez musial wykonywac za nie
                                                    inn
                                                    > e prace, cięższe, takie jak noszenie plecakow, chodzenie po wino itpsmile

                                                    acha...to jeszcze i "kompocik" zakupywalisciewink)
                                                    to musialo byc pozniej wesolowink)
                                                  • nick000 Re: kolacji cd......kanapki z mikrofali.. 21.09.05, 20:30
                                                    ale mi gazeta sie rusza, szoksad wszystko inne chodzi jako tako.
                                                    Jestem wszystkozernywink, nie lubie tylko zup a sól musi byc w kazdej potrawie oprócz kawy i ciasta.
                                                  • kendo Re: kolacji cd......kanapki z mikrofali.. 21.09.05, 20:32
                                                    rany...nie lubie duzo soli w potrawach...
                                                    raczej tez wszystko pozeram,byle nie bylo to na cieplym mleku jakies kluseczkiwink
                                                  • slo-onko Re: kolacji cd......kanapki z mikrofali.. 21.09.05, 20:35
                                                    nick000 napisał:

                                                    > ale mi gazeta sie rusza, szoksad wszystko inne chodzi jako tako.
                                                    > Jestem wszystkozernywink, nie lubie tylko zup a sól musi byc w kazdej potrawie op
                                                    > rócz kawy i ciasta.

                                                    gazeta jak gazeta,ale tlenowania zamknela sie na zamek.
                                                    Nick ,a probowales kiedys pieczone na grillu kromki chleba wczesniej umaczanego w maggi?smile ponoc rewela,ale mnie to nie podchodzilo. Tobie moze smakowac skoro lubisz slonosmile
                                                  • nick000 Re: kolacji cd......kanapki z mikrofali.. 21.09.05, 20:39
                                                    nie miałem okazji, jak sie zdarzy to upieke i zjem ze smakiem, magi jest slona a ja to lubię.
                                                  • slo-onko Re: kolacji cd......kanapki z mikrofali.. 21.09.05, 20:51
                                                    kochani ja Was dzis opuszczam, musze sie na jutro wyspacsmile
                                                    moj opiekun duchowy dba o to,bym rano pieknie wygladalawink
                                                    dobrej nocysmile
                                                  • kendo Re: po kolacji czas do lozeczka;)) 21.09.05, 20:54
                                                    slo-onko napisała:

                                                    > kochani ja Was dzis opuszczam, musze sie na jutro wyspacsmile
                                                    > moj opiekun duchowy dba o to,bym rano pieknie wygladalawink
                                                    > dobrej nocysmile

                                                    dobrej nocy sloo,
                                                    zycze pieknego porankasmile)
                                                  • nick000 Re: po kolacji czas do lozeczka;)) 21.09.05, 20:55
                                                    na mnie tez juz czas, jak zwykle fajnie sie rozmawialo, dobrej nocy i spokojnego snu zycze.
                                                  • kendo Re: po kolacji czas do lozeczka;)) 21.09.05, 20:57
                                                    nick000 napisał:

                                                    > na mnie tez juz czas, jak zwykle fajnie sie rozmawialo, dobrej nocy i
                                                    spokojn
                                                    > ego snu zycze.

                                                    mily wieczor....
                                                    wypoczecia nocnego zycze i radosci poranku
    • slo-onko filet pod pierzynka cebulowo-pieczarkowa 01.10.05, 14:20
      mialam zrobic filetz brzoskwinia ale musialam zmienic kolejnosc menu na kolejne dni. tak wiec dzis byl tez filet ale:
      -filet obsmazony w mace
      -przesmazone polplasterki cebuli (osolona, posypana lekko pieprzem)
      -przesmazone plasterkowane pieczarki (osolone , posypane lekko pieprzem)

      na dno zarodpornego naczynia polowe pieczarek, troche cebuli i filety (osolone, przyprawione pieprzem czarnym i ziolowym), na nie znow pieczarki i cebula. na gore kilka wiorek masla i ze 4 lyzki wody.
      podczas duszenia wytworzyl sie niby sos,a calosc miala fajny smak. do tego surowka z pekinki, majonezu i czosnku-palce lizacsmile
      • kendo Re: filet pod pierzynka cebulowo-pieczarkowa 01.10.05, 14:53
        mam rozumiec,ze to filet kurczecia?wink)

        ale obojetnie jaki to brzmi smacznie,

        upieklam naerszczie ciasto ,
        zmienilam nieco recepte,nie dajac cynamonu do srodka,
        a ukladajac jablka-osemki na wierzchu i posypujac cukrem i cynamonem
        wyszlo smacznie,nawet psiun przytupujac trzymal paszczydlo na stole proszac o
        kesekwink)
        • kasikk Re: filet pod pierzynka cebulowo-pieczarkowa 01.10.05, 15:06
          a ja dziś piekę kurczę blade na złoto wink)
          • kendo Re: filet pod pierzynka cebulowo-pieczarkowa 01.10.05, 15:33
            bedzie upojny zapaszek w domciu,taki "typowo domowy"
            lubie ten zapach.....o i przeciez swiece dostawisz.....
            bedzie cudnie....smacznego zycze.
            • nick000 Re: filet pod pierzynka cebulowo-pieczarkowa 01.10.05, 16:50
              ale miałyście ucztę, niebo w gębiesmile U mnie tylko prozaiczna ale przesmaczna kiszka ziemniaczana, dużo przy tym pracy ale warto.
              • slo-onko Re: filet pod pierzynka cebulowo-pieczarkowa 01.10.05, 19:22
                nick000 napisał:

                > ale miałyście ucztę, niebo w gębiesmile U mnie tylko prozaiczna ale przesmaczna k
                > iszka ziemniaczana, dużo przy tym pracy ale warto.

                podsunales mi dzis pomysl z ta kiszka smile przy czym ja pojde na latwizne i upieke jutro babe ziemniaczana polana smietana smile
                • kendo Re: filet pod pierzynka cebulowo-pieczarkowa 01.10.05, 19:41
                  o !sad( a ja niemam zadnego kartoflacza w domciusad((((((((((
                  i niewiem co bede nawet robic na obiad.
              • kendo Re: filet pod pierzynka cebulowo-pieczarkowa 01.10.05, 19:39
                czytalam na innych forach,ze to pychotasmile)
        • slo-onko Re: filet pod pierzynka cebulowo-pieczarkowa 01.10.05, 19:20
          kendo napisała:

          > mam rozumiec,ze to filet kurczecia?wink)
          >
          > ale obojetnie jaki to brzmi smacznie,
          >
          > upieklam naerszczie ciasto ,
          > zmienilam nieco recepte,nie dajac cynamonu do srodka,
          > a ukladajac jablka-osemki na wierzchu i posypujac cukrem i cynamonem
          > wyszlo smacznie,nawet psiun przytupujac trzymal paszczydlo na stole proszac o
          > kesekwink)

          a to cos w formie tary? czy bardziej z naszego polskiego przepisu?
          • kendo Re: filet pod pierzynka cebulowo-pieczarkowa 01.10.05, 19:43
            najnormalniejsze ciasto na proszku do pieczenia,
            roznica byla,ze zamiast mleka wode sie uzywalo
            zagotowujac razem z margaryna i wlewajac ciepla do ciasta,na samym koncu
            i do razu piec....
            • slo-onko Re: filet pod pierzynka cebulowo-pieczarkowa 01.10.05, 20:08
              kendo napisała:

              > najnormalniejsze ciasto na proszku do pieczenia,
              > roznica byla,ze zamiast mleka wode sie uzywalo
              > zagotowujac razem z margaryna i wlewajac ciepla do ciasta,na samym koncu
              > i do razu piec....

              poprosze o dokladny przepis ze szczegolamismile
              • kendo Re: ciasto cynamonowe/modyfikacja 01.10.05, 20:19
                juz sie robi ....

                3 jajka
                2 decylitry cukru(mozna dac mniej bo dla mnie jest za slodkie)
                2 1/2 decylitra maki
                2 lyzeczki proszku do piecznia
                1 - # - cynamonu
                75g margaryny
                1 decilitr wody
                jablka 2szt w osemkach

                upieklam w tortownicy na 24 cm diameter.

                *ubic jaka z cukrem bardzo dobrze

                *dodac maka zmieszana z proszkiem do pieczenia.

                *wlac zagotowana wode z margaryna

                *wylac do formy wysmarowanej i obsypana ;bulka tarta lub kokosowymi wiorkami
                lub kasza manan

                *ulozyc szybko czastki jablka na calosc lekko je wciskajac(bo moje nieopadly)

                *posypac cynamonem i cukrem

                *piec 45 minut na 175-2000stopni(ja pieklam na 200 stopni i moglam go krocej
                piec o 5 minu.
                • slo-onko Re: ciasto cynamonowe/modyfikacja 01.10.05, 20:21
                  aha to w te manie,dziekismile
                  lubie takie co to szybko sie robia, a potems zybciej sie zjadajawink
                  • kendo Re: ciasto cynamonowe/modyfikacja 01.10.05, 20:26
                    w recepcie niema jablek,tylko sama cynamon zmieszany z maka,
                    ja poukladalam jablka na calosc i posypalam cynamonem,
                    myslam,ze opadnie a tu taka niespodzianka....i nawet smacznawink)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka