Dodaj do ulubionych

vistulowa ksiazka kucharska tom IV

14.06.09, 15:13
http://i41.tinypic.com/ortjra.jpg
**
tu poprzednie tomysmile
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=11086&w=29907427&a=29907427
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=11086&w=24838985
ciag dalszy gotowania/pieczenia.
Obserwuj wątek
    • kendo Re: niedzielny obiad z lososiem 14.06.09, 15:26
      i zapiekanymi kartoflami/pomidorem/cebula
      http://i41.tinypic.com/lkvm8.jpg
      w zaroodporne naczynia :
      losos:
      troszke masla/lub oleju/margaryny,
      na to mrozony szpink,by zakrylo dobrze cale dno,
      przyprawic swoimi przyprawami,
      ulozyc kawalki lososia,przyprawic,
      zalac smieta,posypalam koperkiem i pietruszka,
      z zaleniem uwazac,bo szpinak daje tez "wode" by nie wyplynelo z
      naczyniawink

      kartofle
      na naolejowane dno ukladam polowki kartofli,i reszty co chce
      smaruje to olejem,slole,pieprze
      i do piekarnika na 200 stopni,
      po 10 /15 min.wkladam lososia,
      po 30/35 min.powinno byc gotowe,losos na pewno,sprawdzic tylko
      kartofle i ewentualnie dluzej potrzymac do upieczenia,zalezy od
      piekarnika.
      SMACZNEGO.

      PS;..
      Jagus,to normalny makaron,prasowany,torebeczka wyglada jak plaska
      kostka,sa tak juz przyprawy w mini torbuniachwinktak tu jest pakowane.
      makaronik latwo sie roskrusza przed wrzuceniem do wody.
      • jaga_22 Papryka faszerowana 15.06.09, 17:20
        http://i43.tinypic.com/29m66nq.jpg
        4 czerwone papryki
        •400 g szpinaku
        •cebula
        •3 ząbki czosnku
        •łyżeczka oliwy z oliwek
        •50 g bułki tartej
        •100 g twarożku
        •2 łyżki posiekanych pistacji
        •świeżo mielony pieprz
        • sól

        Oczyść szpinak, zblanszuj we wrzątku, odsącz i posiekaj. Cebulę i czosnek obierz, drobno pokrój i zeszklij na oliwie. Dołóż szpinak do cebuli, jeszcze chwilę duś razem, dodaj pieprzu, soli, wymieszaj i ostudź. Rozkrusz twarożek, wymieszaj z bułką tartą i pistacjami. Połącz ze szpinakiem. Napełnij masą czerwone papryki. Zapiekaj 15 min.
        • kendo Re: Papryka faszerowana 15.06.09, 21:29
          o jeja,jak smacznie poczytlama,
          zrobie z zielona papryke,bo czerwona najwiecej babluje,
          dzieki Jago.
          • kendo Re: Papryka faszerowana w mojej wersji 16.06.09, 19:50
            http://i39.tinypic.com/9astbc.jpg
            http://i42.tinypic.com/2rgieyd.jpg
            na wierzchu ulozylam mozorele,
            jedaz przypomnialam sobie smak,ktory u kolezanki jadlam rogaliki z
            ciasta "filo" nadziane wlasnie tak,
            smaczna kolacje mialamsmile
            • jaga_22 Re: Papryka faszerowana w mojej wersji 16.06.09, 20:35
              http://i40.tinypic.com/et61bl.gif
              Nie mam pojęcia,co to za ciasto filo.big_grin big_grin
              • kendo Re: ciast filo 16.06.09, 21:03
                tu kupuje sie w kazdym sklepie spozywczym(niemiwm,jak sie zwie po
                krajowemusad)
                mrozone lub swieze,
                sa na slodko-do farszow slodkich i
                neutralne ,wlasnie do farszow miesnych czy jarskich,
                cienkie "platki ciasta",kilka w ruloniku,ktore sie jeszcze
                rozwalkowuje i kroi i wypelnia farszem ,zalepia
                sama mam zamiar kupic i upiec toto,ale brak mi czasu na razie,
                • jaga_22 Re: ciast filo 16.06.09, 21:41
                  Aaaaaaaaaaa to już wiem,to chyba podobne do ciasta francuskiego.
                  • kendo Re: ciast filo 16.06.09, 21:48
                    no chyba tak Jagus,
                    te jej "pierozki" szpinakowe i serem byly pychotka.
                    • kendo Re: losos gotowany w folii aluminiowej 20.06.09, 14:15
                      z galazka pietruszki/koperku/plastrem cytryny /sola/pieprzem bialym
                      i smazone mlode kartofelki,salta pierzasta,tak ja nazywam ze wzgledu
                      na rozciapirzone listki,nieucczula mnie,to jest najwazniejsze o-smile)

                      a tu linka linkuje dla cierpliwych w czytaniu,
                      piekne opowiadanie milosno-kulinarne,
                      wierze w ten sposob gotowania
                      www.zosia.piasta.pl/rozne/ziolo.html
                      • kendo Re: losos gotowany w folii aluminiowej 20.06.09, 15:19
                        pojadlam/popilam i cialko chce w horyzontalne polozenie,az kviczy za
                        tymwink)
                        dodam dla chcacych wytestac ten sposob,
                        ze jeden kawalaek lososia wlozylam do wody liczacz czas od tego,
                        siedzialo 20 min lekko sie gotujac i wyszlo wilgotne i smaczne.
                        oczywiscie mozna dac swoje ulubione zilka rybkowe.
                        • jaga_22 Re: losos gotowany w folii aluminiowej 20.06.09, 16:14
                          Fajna bajeczka,ale prawdziwa.Dawno nie jadłam łososia,mam jeszcze
                          solę,wypróbuję włożyć do parownika.Kupuję zioła do ryb,nawet dobre.
                          • kendo Re: mlode kartofle w sloikach 24.06.09, 18:58
                            tu kupowalam czasmi juz gotowe /obrane kartofle w sloiku zalane wode,
                            a ze ze "srodka lata"-te ich swieto, zostalo mi troche
                            mlodych "orzeszkow"-takie male syn kupil,
                            wiec nie moga dlugo lezec,bo traca na walorach smakowych,
                            zrobilam wiec na probe dwa sloiczki,
                            pogotowalam je 15 min ,jak normalnie,
                            wlozylam pozniej w sloiczki /zakrecilam/zalam woda i zagotowalam w
                            garze z 15 min,
                            za pare dni otworze i zobacze czy sie roznia od tych kupnych .
                            mysle,ze beda OKsmile)
                            • kendo Re: mlode kartofle w sloikach 24.06.09, 19:31
                              dolanczam zdjecie kartofli w sloiku
                              plus swiezy ananas,pare dni ma na dojzenie i puzniej palce lizac,
                              o niebo smaczniej niz tez z puszki.
                              http://i42.tinypic.com/14o1zzd.jpg
                              • jaga_22 Re: mlode kartofle w sloikach 24.06.09, 21:52
                                Dobry taki ananas.Córka kupuje,ale pewnie z myślą o króliku,
                                bo widziałam jak dawała,ale przy okazji i ja skorzystam.big_grin tongue_out
                                • kendo Re: mlode kartofle w sloikach 24.06.09, 22:17
                                  czytalam kiedys gdzies,
                                  ze dobrze zjesc ananasa przed obiadem,dobrze wplywa na
                                  trawienie ,nie pozwala sie na odkladaniu "tluszczu",
                                  a tego z puszki lubie podsmazyc z plastrami wedzonego schabu do
                                  obiadu.
                                  • marii51 Re: kendo i jaga_22 25.06.09, 08:19
                                    Jak dobrze was podczytać...smile mniammm - aż ślinka leci.
                                    Wyobrażam sobie "pychota"
                                    Łosoś ze szpinakiem
                                    i papryki nadziewane i pozostałe frykasy- super.
                                    Lubię moje synowe czymś - niecodziennym pożywić..smile
                                    • jaga_22 Re: kendo i jaga_22 25.06.09, 09:09
                                      Kendo zawsze czymś mnie zaskoczy,a teraz wędzonym schabem,czy to może
                                      o bekon chodzi.http://i41.tinypic.com/15wb20x.gif
                                      • kendo Re: kendo i jaga_22 25.06.09, 09:22
                                        *Jagus
                                        nie to nie bekon,
                                        tu sprzedaja wedzony schab co sie nazywa -kasler-
                                        kroje w kotlety,podsmazam i mam do obiadku z tym ananasem przy boku
                                        tez podsmazonym.
                                        co kraj to obyczaj kulinarny,

                                        nie moglam sie nadziwic smakowi "slodkich sledzi" bardzo mi
                                        smakuja,sa w kraju,widzialam z firmy Abba,to sledziki w zaprawie
                                        slodko octowej z cebulka lub innych wydaniach np.z musztarda czy
                                        mieszanka z kawiorem.
                                        • jaga_22 Re: kendo i jaga_22 25.06.09, 11:41
                                          Najbardziej to mi smakują śledzie...z firmy Lissnera po kaszubsku,też na winno słodki smak.Śledziki są zawinięte z zeszkloną cebulką i przecierem pom.i jeszcze wiejskie w oliwie,ale też mają posmaczek leciutko kwaśny.
                                          http://i44.tinypic.com/zx7ekk.jpghttp://i41.tinypic.com/wurzab.jpg
                                          http://i40.tinypic.com/11934w6.jpg
                                          • kendo Re: jaga_22 25.06.09, 17:54
                                            az sie zasliniaczylamwink)
                                            w kraju nie odwaze sie na sledzika,za bardzo sa octowate dla mnie,
                                            a octu tez nie toleruje,
                                            tu kupuje juz wyprobowane dwie marki,ktore nie sa mocno octowe.
                                            • kendo Re: i golabki nareszcie 25.06.09, 17:59
                                              zrobilam z mlodej kapustki dzisiaj,
                                              zawsze je podsmazam,
                                              do duszenia dodalalam galazke pietruszki i koperku.
                                              z reszt kapustki,a byla juz fajnie spazona,zrobilam salatke z utarta
                                              marchewka/koperkiem naca pietruszki i kwasna smietana,oczywiscie sol
                                              i pieprz dalam
                                              http://i40.tinypic.com/j90z92.jpg
                                              • jaga_22 Re: i golabki nareszcie 25.06.09, 20:43
                                                Oj mniamuśne te Twoje gołębice Kenduś.big_grin Całe szczęście,że też mam kapuchę,teraz
                                                jest tyle deszczu,że duża porosła.No i nie wiem
                                                czy gołąbki,czy naleśniki ze szpinakiem jutro zrobię.Menż powiedział,
                                                że zanim pójdę na badanie,to mam zrobić ciasto,to on usmaży.
                                                Chyba skorzystam z tej propozycji.big_grin tongue_out
                                                • kendo Re: i golabki nareszcie 25.06.09, 21:44
                                                  smile)))))))))),
                                                  oczywiscie,tez bym skorzystala z takiej propozycji,
                                                  zawsze boli mnie krzyz przy smazeniu,
                                                  teraz dla syna smazylam bliny by wzial sobie do domu,bo bardzo
                                                  lubi,a ma teraz urlop to bedzie sobie podjadal nawet z byle czymwink

                                                  nalesniczki tez musze sobie zrobi jak Twoje ,niewiem jak sie ma to w
                                                  zamrozeniu,
                                                  bo ja to zawsze ilosciowo i do zamrazarki,a pozniej tylko w mikro i
                                                  gotowe,ewentualnie kasza/makaron jakis i salata,to jakos szybciej,
                                                  rozleniwilam sie "obiadowo" ze czasami sie sobie dziwie,czemu tak
                                                  sie stalo,zwalam wszystko na wiek i juzwink
                                                  • kendo Re: potrawy na upalne dni 30.06.09, 11:43
                                                    np.wczoraj nie mialam smaku na miecho absolutnie,'zjadlam zupine
                                                    owocowa z lesnych owocow z makaronem,
                                                    dzis popijam "zupe "z glogu,sa tu takie juz gotowe,i to mnie nie
                                                    uczula,
                                                    chlodnik tez switny w upaly i zupka gaspaczio,ta ostania
                                                    niestety ,ale musze sie obejsc smakiem ,za duzo uczulajacych
                                                    skladnikowsad
                                                    kalafiorek na kolacje pojadlam,dzis zostalo pod bok do sosu miesnego.
                                                  • jaga_22 Re: potrawy na upalne dni 30.06.09, 21:12
                                                    No i masz ci los,je zupkę z głogu i chce utyćhttp://i43.tinypic.com/a088bp.gif
                                                    Ja jutro robię zupkę na kostkach schabowych.Został mi ryż,to
                                                    zrobię krupniczek ryżowy i już.http://i42.tinypic.com/20k62r5.gif
                                                  • kendo Re: potrawy na upalne dni 30.06.09, 21:26
                                                    uuuuuuuuuuuu..zanim doczytalam Jagus post do konca to juz wiedzialam
                                                    ze bedzie zupka na ryzu,
                                                    oj,lubie takie,
                                                    chyba tez sobie nagotuje takiej i od razu na wadze skoczewink)
                                                    Jagus,jak tak goraco,niemam absolutnie smaku na miesiwo,
                                                    ale postaram sie go jesc,chociaby biale tylko,
                                                    a dzis dokupilam sobie jagodowa zupke i cus nowego do posmakowania,
                                                    jakies wyglada czekoladowe i ma smakowac,jak veling,takie cus co
                                                    malym dzieciom na mleku robiasmile)to staruszki sobie kupuja na
                                                    sniadanie wink
                                                  • jaga_22 Re: potrawy na upalne dni 30.06.09, 21:38
                                                    Dobrze Kenduś,a dogadzaj sobie i jedz to,na co masz ochotę.
                                                    Muszę Ci powiedzieć,że ja specjalnie też nie mam ochoty na mięsiwo,ale np.bardzo
                                                    lubię ugotowany boczek na zimno.Raz na m-c robię sobie taką wyżerkę,a na tym
                                                    wywarze oczywiście gotuję zupkę.
                                                    http://i42.tinypic.com/20k62r5.gif
                                                  • kendo Re: potrawy na upalne dni 30.06.09, 21:51
                                                    Jagus,
                                                    Ty mnie juz nie kus na boczusie jedne...
                                                    tez to uwielbiam na chlebku i z musztarda albo z czosnkiem,
                                                    ale ze na te dodatki jestem uczulona to go niejem a smak sie ciegnie
                                                    za mna straszniewink),ale raz zjadlam,udalo mi sie zakupic sliczny
                                                    kawaleczek chudziutki,brakowalo mi dodatkowsad(

                                                    ale juz wiem,czego bardzo dawno nie jadlam,
                                                    kurczaka pieczonego na butelce,w ktorej byla woda+wino,
                                                    piekl sie na stojaco w piekarniku i chyba bede musiala sobie zrobic,
                                                    sprawdze czy mam ta butelke jeszcze,bo pasowala na wysokosc do
                                                    piekarnika-taka z szeroka szyjka,stala stabilnie na "kratce" w piecu
                                                    z nadzianym kurakiem.
                                                  • jaga_22 Re: potrawy na upalne dni 30.06.09, 22:04
                                                    Czytałam,ale nigdy nie wypróbowałam.Zawsze kroję kurczaka na 4
                                                    części nacieram i do piekarnika.Boję się w całości,żeby w środku nie był
                                                    surowy.http://i42.tinypic.com/20k62r5.gif
                                                  • kendo Re: potrawy na upalne dni 30.06.09, 22:10
                                                    Jagus,
                                                    ten przepis z forum kuchnia odpatrzylam i nie bylabym soba by nie
                                                    sprobowac,
                                                    wyszedl bardzo smaczny i nadpodziw soczysty,nie pamitam ile siedzial
                                                    w piecu ale zawsze mozna go ukuc w najgrubsze miejsce,zobaczyc jaki
                                                    soczek wycieknie,jak klarowny to pietuch gotowy.

                                                    a teraz rozmarzona smakami kulinarnymi,
                                                    Jagus,
                                                    czlapie sie szykowac do spaniasmile)
                                                    miej sobie dobrze nocka/wyspij siewink PA;..,kiss
                                                  • jaga_22 Re: potrawy na upalne dni 02.07.09, 15:13
                                                    Pianka jogurtowa

                                                    https://th.interia.pl/40,oikuchnia,75d11096125511/4a4a4a4c27364_440.jpg

                                                    duży jogurt owocowy(dowolny) 400 gram, 2 szt
                                                    żelatyna, 4 łyżki
                                                    galaretka (dowolna), 2 szt
                                                    świeże owoce,

                                                    Foremkę cieniutko smarujemy tłuszczem, lub wykładamy folią spożywczą. Galaretki
                                                    rozpuszczamy w/g przepisu na opakowaniu, żelatynę w kilku łyżkach gorącej wody.
                                                    Jogurty wlewamy do wysokiego naczynia i ubijamy mikserem do uzyskania
                                                    puszystości. powoli wlewamy żelatynę cały czas ubijając, dodajemy pokrojone
                                                    owoce (np.truskawki, banany,maliny ) i wlewamy do formy, schładzamy. Wierzch
                                                    ozdabiamy owocami i zalewamy galaretką.
                                                  • kendo Re: potrawy na upalne dni 02.07.09, 19:53
                                                    o jejaaaaaaaaaaaaaaaaaa..Jagus
                                                    po prostu pychotkowo wyglada,
                                                    czegos takiego brakowalao mi pod czeresniesmile
                                                    robilam pare razy cos podobnego wspaniale na upalne dni.

                                                    a ja na obiadek stare kartofle w plasterkach na patelni usmazylam,
                                                    slubne mial pare sledzikow,polalam sosem :kwasna smietana -troszke
                                                    malo bylo domieszalam kwasnego mleka/koperek/szczypiorek/pietruszka
                                                    naciowa,
                                                    nawet smakowalo i pojedzona sie czulamsmile
                                                  • jaga_22 Re: potrawy na upalne dni 03.07.09, 16:34
                                                    http://i41.tinypic.com/vnicxy.jpg
                                                    mąka, 1/2kg.
                                                    margaryna, 1szt
                                                    drożdże, 5dkg
                                                    kwaśna śmietana, 1/2szkl.
                                                    ocet, 1łyżka
                                                    szczypta soli,
                                                    jajka, 2szt

                                                    1. Do mąki włożyć margarynę i posiekać.Do śmietany dodać drożdże,aż się rozpuszczą potem wlać do mąki dodać sól,ocet i jajka.Zagnieść ciasto,rozwałkować.Wycinać kólka i wkładać farsz z kapusty i mięsa lub boczku.

                                                    2. Farsz:ok. 500g. kapusty kiszonej ugotować ostudzić i pokroic.Mięso mielone (30-40 dkg.) podsmażyć na patelni wraz z cebula.Wszystko razem wymięszać i doprawić do smaku solą i pieprzem.

                                                    3. Farsz 2:Kapusta kiszona ugotować,ostudzić i drobno pokroić.Kawałek boczku pokroic w kostke i podsmażyć na patelni wraz z cebula doprawic do smaku sola pieprzem lub jarzynką.
                                                    Ciasto rozwałkować i wycinać kółka nakładać farsz i zlepiać jak pierogi lub formować wg. gustu np.bułeczki rogaliki lub podłużne paszteciki:wycinamy prostokąty i nakładamy farsz i zwijamy podobnie jak rolade czy krokiety.Gotowe paszteciki układać na blasze posmarować roztrzepanym jajkiem i posypać kminkiem.Piec w nagrzanym piekarniku ok.25min do zrumienienia.

                                                    Ciasto nadaje sie również do pieczenia na słodko np.rogalików bułeczek itp.do ciasta dodajemy wówczas jeszcze cukier waniliowy i 3łyżki cukru i nadziewamy dowolnym nadzieniem np.marmolada,serem ,czy owocami:jagodami i innymi.
                                                  • kendo Re: potrawy na upalne dni 03.07.09, 19:34
                                                    noz qurcze,ales Jagus mnie "strzelila" takie pysznosci robisz??
                                                    siostra robila kiedys,z miesnym nadzieniem,pychotka.
                                                    moze zrobie w deszczowe dni,teraz i tak goraco w chatce,
                                                    jest za czym w sklepie "polowac" na miesko mielone w odpowiedniej
                                                    ceniewink
                                                  • jaga_22 Re: potrawy na upalne dni 03.07.09, 20:07
                                                    Eeeeeeeee tam Kenduś,za mną chodzą takie paszteciki z barszczykiem
                                                    czerwonym od dawna.Muszę tylko tego lenia gdzieś wysłać,bo nic
                                                    nie moge zrobić a zjadłoby się.http://i41.tinypic.com/5nrm1s.jpg
                                                  • kendo Re: potrawy na upalne dni 03.07.09, 20:38
                                                    Jagus,
                                                    nie kus juz wiecej smakolykami,
                                                    tez bym cos takiego pojadla a lenia mam strasznego,
                                                    dzis kupilam same szyneczki kurczakowe tamio-ktorka data,
                                                    usmazylam wszystko na raz,zjadlam na obiad a reszta do
                                                    zamrazarki,pozniej tylko kasza/ryz i obiadek gotowy.
                                                    a na lunch zupke jagodowa z amkaronem zjadlamsmile
                                                  • jaga_22 Re: potrawy na upalne dni 05.07.09, 09:21
                                                    A ja dzisiaj też mam jagódki.Zrobię na słodko z makaronem i śmietaną.
                                                    http://i40.tinypic.com/t855zl.gif
                                                    A to na zaś.http://i41.tinypic.com/5waz4m.gif
                                                    NALEŚNIKI Z MIĘSEM

                                                    http://i42.tinypic.com/jtxi75.jpg
                                                    Mąka pszenna, ok. 0,6 kg
                                                    mleko, 1-1,5 szklanki
                                                    Jaja, 4-5
                                                    olej,
                                                    mięso chude (najlepiej wołowe), ok. 0,5 kg
                                                    sól, pieprz,
                                                    cebula, 1
                                                    włoszczyzna, ziele angielskie, liśc laurowy,

                                                    1. Mięso ugotowac w warzywach, z liściem laurowym, zielem angielskim, solą i pieprzem . Powstały wywar wykorzystac jako rosól lub do przygotowania czystego barszczu czerwonego, który podajemy do popicia naleśników.

                                                    2. Wystudzone mięso razem z cebulą przepuścic przez maszynkę. Przyprawic do smaku solą i pieprzem. Dokładnie wyrobic.

                                                    3. Mąkę utrzepac z mlekiem i szczyptą soli. Dodawac po żółtku. Ciasto musi byc dosc rzadkie (cienkim ciągłym strumieniem ma spływac z łyżki).

                                                    4. Z białek ubic sztywną pianę. Dodac do ciasta i delikatnie wymieszac. Smażyc cienkie naleśniki.

                                                    5. Każdy naleśnik smarowac masą mięsną, zawinąc, smażyc na złoto z obu stron na rozgrzanym oleju. Podawac gorące z ulubioną surówką i barszczem lub rosołem do popicia. Smacznego.
                                                  • kendo Re: krokiety 05.07.09, 12:38
                                                    tak nazywam takie nalesniki z roznymi nadzieniamismile
                                                    i chyba bede musiala sobie zrobic,
                                                    zapowiadaja sie chlodne dni,wiec nie bedzie pracowicie stac przy
                                                    piecu i smazyc,

                                                    moj obiadek dzisiejszy to golabki,juz sie rozmrazaja.

                                                    zycze smacznego
                                                    a do Jagus,to bym w plaw przylynela na te "jagodzinkowe nalesniczki"
                                                  • jaga_22 Przekładaniec kapuściany. 22.07.09, 11:09
                                                    https://polki.pl/work/privateimages/formats/NEWS_MAIN/14042.jpg

                                                    Składniki:
                                                    - 1 główka kapusty
                                                    - 40 dag mielonego mieszanego mięsa
                                                    - 10 dag startych pieczarek
                                                    - 1 jajko
                                                    - 1 posiekana cebula
                                                    - 2 łyżki oleju
                                                    - 1 kajzerka
                                                    - 1 kostka bulionowa
                                                    - 1,5 szklanki gorącej wody
                                                    - sól i pierz
                                                    - koperek

                                                    Mięso mielone dokładnie wymieszać z posiekaną i zeszkloną na oleju cebulą,
                                                    startymi pieczarkami, jajkiem, namoczoną i odciśniętą bułką, przyprawić do smaku
                                                    solą i pieprzem. Z kapusty wyciąć głąb, podzielić ją ostrym nożem na 4 części,
                                                    uważając by się nie rozpadły. Poszczególne liście poprzekładać farszem,
                                                    ćwiartkami kapusty złożyć w całość. Ćwiartki spiąć szpilkami do szaszłyków,
                                                    obwiązać. Na dno garnka wlać pół bulionu z kostki, włożyć kapustę, zalać resztą
                                                    bulionu, dusić, aż liście będą miękkie, posypać koperkiem
                                                    -----------------------------------------------------
                                                    Tyle przepis,ja bym poprzekładała liśćmi kapusty i może lepiej upiec
                                                  • greis52 Re: Przekładaniec kapuściany. 22.07.09, 12:53
                                                    cos podobnego jak gołabki szwedzkie tylko ze kapuste sie szatkuje i
                                                    miesza z mielonym,
                                                    wyglada na talerzu apetycznie i moze niezle smakowac
                                                    ale czy to sie nie rozwali po wyjeciu z gara?
                                                  • jaga_22 Re: Przekładaniec kapuściany. 22.07.09, 17:47
                                                    Tego to nie wiem czy się rozwali trzeba ostrożnie,albo pociąć na kawałki przed
                                                    wyjęciem.Już tyle razy chciałam zrobić i zawsze kończyło się na gołąbkach.wink
                                                    Bardzo lubię kapuchę. big_grin big_grin
                                                  • kendo Re: Przekładaniec kapuściany. 22.07.09, 18:35
                                                    ja tez kapuche lubie,
                                                    cos ta recepta mi nie "lezy"
                                                    bym uszatkowala i jak Greis napisala,wymieszala z mielonym i
                                                    zapiekla w piecu,
                                                    podal bym borowkowa marmelade,tak tu to jedza.

                                                    dzis na jarmarku w Åhus zjadlam
                                                    kiebab z frytkami i salata,
                                                    niemal pekam z sytosci,rok chyba tego nie jadlam ze wzgledu na sos
                                                    obowiazkowy,ale wybralam lagodny,zobaczym co sie bedzie dzialosmile
                                                  • kendo Re: obiad w Helssingborg 25.07.09, 17:39
                                                    http://i30.tinypic.com/w8kc4x.jpg

                                                    taki wczoraj obiad zamowilam w koreanskiej restauracji
                                                    kurczak w dwoch wydaniach:na patyczku(jednego juz zjadlam,byly dwa)
                                                    i w plastrach w sosie bardzo mocnym,i od niego mialysmy zaczac jesc,
                                                    ostanie miesko poledwica w plastereczkach z warzywami,
                                                    ryz,
                                                    wszystko bylo bardzo smaczne ,porcja akuratna by nieczuc ciezaru
                                                    przesycenia,
                                                    pytajac kelnerke jakie sa przyprawy,oznajmila,ze wszystko bylo w
                                                    zaprawie:czosnkowej/paprykowej,za glowe sie zlapala,kiedy
                                                    dowiedziala sie ,ze moze mnie to uczulic,zarekomedowala owoce
                                                    morza,i tu nastepny szok,bala mi sie podac to dania na wypadek,ze
                                                    moge miec pretesje do niej,ze takie dania zamowilam,
                                                    postawilam wszystko na ostania karte,zjadlam/posluchalam,nic sie
                                                    dzialo,dopiero o 21 godz,troche zaczelo mnie bablowac,i na tym sie
                                                    skonczylo,rano wszystko dobrze bylosmile
                                                    czyli na zdrowie obiadek mi wyszedl.
                                                    odczekam z tydzien i w domciu sobie to samo zrobiewink
                                                  • jaga_22 Re: obiad w Helssingborg 25.07.09, 21:34
                                                    Ale mi smaka narobiłaś.http://i31.tinypic.com/2ue396v.jpg
                                                  • kendo Re: obiad w Helssingborg 26.07.09, 09:43
                                                    Jago,
                                                    naprawde smaczne bylo,
                                                    nie czulo sie przypraw typowo koreanskich czy chinskich,jak to oni
                                                    maja zwyczaj nadawac jedzeniu ten specyficzny smak.
                                                  • kendo Re: jagodzianki i rogaliki 27.07.09, 17:53
                                                    http://i28.tinypic.com/wakra0.jpg
                                                    nareszcie sie zasycilam,
                                                    a tak za mna chodzilywink)
                                                  • kendo Re: kurkowa kolacja 27.07.09, 18:18
                                                    juz sobie przygotowalam,
                                                    usmazylam kurki z cebulka,
                                                    na bulkach podzielilam,przykrylam serem,
                                                    tylko do mikrofali na pol minuty by serek sie stopil i juz tylko
                                                    chapacsmile)
                                                    http://i29.tinypic.com/2vua89l.jpg
                                                  • jaga_22 Re: kurkowa kolacja 27.07.09, 19:07
                                                    Tu przytachałam swoje jagodzianki.To prawda co powiedziałaś,zjadłam jedną i mam
                                                    dość.wink Ciasto zrobiłam po swojemu,tak jak piekę drożdżowe.Dałam na 1kg maki 4
                                                    żółtka,pół kostki masła,pół l mleka
                                                    i szklanka cukru,cukier waniliowy i szczypta soli.Mogłam dać trochę więcej,bo
                                                    mało słodkie.

                                                    Tycie to można robić dla dwojga,a jak jest komu jeść,to szkoda zachodu na taką
                                                    małą ilość.wink musiałabym 2x piec,a to już ponad moje siły.wink

                                                    http://i31.tinypic.com/35n8tw7.jpg
                                                  • kendo Re: kurkowa kolacja 27.07.09, 19:19
                                                    Jagus,
                                                    wywolalas wspomnienia dziecinstwa,
                                                    Mam nam takie wypiekala i pamietam byly pychotka,
                                                    mysle,ze i Toje smakuja wybornie tak jak wygladaja sliczniesmile
                                                    no to napieklysmy sobiewink

                                                    swoje juz zamrozilam,
                                                    slubne zlapal ledwo wystygnieta i glaskal sie po brzusiu,czyli,ze
                                                    udaly mi sie jednym slowemsmile

                                                    kolacyjke juz zaliczylam,teraz herbata do wypicia.....a oczy juz mi
                                                    sie "kleja"smile)
                                                  • kendo Re: brukiew-chyba tak sie to zwie? 28.07.09, 16:34
                                                    wyrywajac kwiatki,
                                                    myslalam o obiadku,
                                                    miecho juz mialam,a pancio ze sklepu wrocilo i kupilo mi
                                                    rotmus=mieszanka gotowanej brukwi/marchewki/kartofli,wszystko
                                                    utluczone i dolane zdziebko wywaru np.roslu
                                                    ,
                                                    qurcze pojadlam smacznie,
                                                    bo ten smak chodzil za mna od dawna,
                                                    pamietam,Mama robila nam sama brukiew ugotowana utarta ,lubialam to.
                                                  • jaga_22 Re: brukiew-chyba tak sie to zwie? 29.07.09, 11:53
                                                    Nie jadłam brukwi i nie znam smaku,ale jadłam często surówkę z białej
                                                    rzodkwi z cebulką i olejem,trochę soli,trochę pieprzu.

                                                    Wczoraj zrobiłam kruche rogaliki,były bardzo smaczne,ale więcej zachodu
                                                    nie potrafię ładnie zawinąć.winkno i jak zmieścić jagody w małe rogaliki.wink żeby nie uciekły,chyba ciasto było za kruche.wink

                                                    http://i30.tinypic.com/2dcfwqa.jpg
                                                  • kendo Re: brukiew-chyba tak sie to zwie? 29.07.09, 22:51
                                                    *o!,
                                                    Jagus,
                                                    no takie wychodza wlasnie z jagodami,
                                                    bo kuleczki uciekaja podczas zawijania,
                                                    ja trzymalam ciasto z brzegow podczas zawijania,
                                                    troszke latwiej moze z drozdzowym ,
                                                    ale wyszly calkiem OK i smakowiecie .
                                                    najwazniejsze ,ze sa upieczone i mozna sie upajac smakiem.

                                                    ja jurto planuje marmelade jagodowa zrobicwink
                                                    nazbieralm dzis tyle co pirwszym razem,az sie cieszesmile
                                                  • jaga_22 Re: brukiew-chyba tak sie to zwie? 30.07.09, 10:20
                                                    Nie jadłam nigdy marmolady jagodowej,ale coś kupowałam jagodowego
                                                    Dobrych zbiorów Kenduś i uważaj na przyczepnych nieproszonych gości.
                                                    http://i28.tinypic.com/2yvp9gj.gif
                                                  • kendo Re: jagodowo;) 30.07.09, 11:09
                                                    no,"przyczepnego" nie bylo wczoraj,
                                                    jagody w sniegowce mi powpadaly,biale skarpetki sie juz mocza w
                                                    kwasnym mlekuwink
                                                    ja w Lidl nieraz jagodowy sloiczek sobie kupowalam,
                                                    dzis zrobie wlasnewink
                                                  • jaga_22 Re: jagodowo;) 31.07.09, 11:33
                                                    Nie wiedziałam,że kwaśne mleko wywabia plamy z jagód,myślałam,że nie ma na to rady.http://i29.tinypic.com/24drfi9.gif

                                                    A ja dzisiaj zajadam filet z leszcza.W zasadzie mąż nie bierze leszczy,bo mają dużo ości,ale taki okaz 55cm dł.wybornie smakuje z bułeczką,no i ości są duże.http://i29.tinypic.com/24drfi9.gif


                                                    http://i30.tinypic.com/n50ymw.jpg
                                                  • kendo Re: rybkowo;) 31.07.09, 14:56
                                                    o rany,jaka piekna sztuka,
                                                    uklony dla meza sle i zycze wiecej podobnych polowowsmile

                                                    tez dzis zamarzyla mi sie rybka,
                                                    w domu niet,
                                                    wiec podsmazylam cebule/utarta marchewke/ryz-juz wszystko putra w
                                                    garze,
                                                    odzielnie kalafior juz ugotowalam
                                                    i bedzie dla mnie jarski obiad,jutro miecho zajadamwink
                                                  • kendo Re: figa 30.09.09, 17:01
                                                    wczoraj kupilam swieza w sklepie,
                                                    w przeciwienstwie do suszonych wcale nie byla slodka,
                                                    http://i34.tinypic.com/1enpg4.jpg
                                                    jak sie doczytalam
                                                    zawiera duzo mineralow i 11.9 g cukru.
                                                    zrobilam fotke wspolnie z plynem do mycia,
                                                    ktory sklada sie z figi i olejku rozanego,
                                                    nie wysusza rak.
                                                  • kendo Re: dzien kapusciany;) 03.10.09, 14:07
                                                    golabki juz zjadlam na obiad,
                                                    bigos tez juz gotowy,
                                                    fajna glowa kapusciana mi sie wybrala,
                                                    szkoda,ze nie mialam wiecej miesa do golabkow,
                                                    ale bigosik tez dobry,
                                                    czesc na swieta juz zamroze,bedzie pychotka.
                                                  • kendo Re: pod znakiem pierzastego;) 15.11.09, 15:38

                                                    robilam salatke z papryki z Jagi forum,
                                                    zostalo mi tego sosiku,
                                                    bez namyslu rozmrozilam piersi i skrzydelka i w ten sosik na cala
                                                    noc,
                                                    dzis usmazylam/upieklam,
                                                    obiadek super soczyscie smakowal,

                                                    dodam,ze 2 razy jadlam ta papryke ,ale skore spalilam w piekarniku,
                                                    postraszylo troszke i raz na tydzien bede zajadac sie paprykowa
                                                    slataka z cebula,super smakuje. tydzien
                                                  • jaga_22 Re: pod znakiem pierzastego;) 15.11.09, 17:00
                                                    Dzisiaj córka upiekła pasztet paprykowy z soi.Bardzo dobry do pieczywka.

                                                    http://i38.tinypic.com/28btsgn.jpg
                                                  • kendo Re: pod znakiem pierzastego;) 15.11.09, 17:11
                                                    no ciekawie sie patrzy na niego,

                                                    moze byc recepta na wszelki wypadek,-odstrasza mnie papryka,cobym za
                                                    duzo w siebie niewchlonela.
                                                    a ta soja to jaka??
                                                    moczylo sie ja czy juz gotowa zmielona?
                                                  • jaga_22 Re: pod znakiem pierzastego;) 15.11.09, 18:07
                                                    Soja w ziarenkach,wygląda jak groch.U nas kupuje się już zapakowane.Tu były 2 torebki.
                                                    http://i33.tinypic.com/vse4ug.jpg
                                                    -3/4kg soi namoczyć na noc.
                                                    -wodę odlać,zalać świeżą wodą i gotować 3 godz.
                                                    -2cebule udusić z 3 paprykami
                                                    -przekręcić soję 5x przez maszynkę(żeby nie było grudek), w międzyczasie dodając kajzerkę namoczoną w mleku oraz cebulę z papryką
                                                    -dodać 2 łyżeczki soli,pieprz,przyprawę meksykańską
                                                    -dodać 2 jajka
                                                    -ma być gęsta papa,jak za rzadka dodać trochę bułki tartej.

                                                    Piec w piekarniku na 170 st.bez termoobiegu,1 godz.10 min.

                                                    Dodatki mogą być różne i różniste.big_grin np.z pieczarkami
                                                  • kendo Re: pasztet z soi 04.12.09, 10:27
                                                    jaga_22 napisała:

                                                    > Soja w ziarenkach,wygląda jak groch.U nas kupuje się już
                                                    zapakowane.Tu były 2 t
                                                    > orebki.
                                                    > http://i33.tinypic.com/vse4ug.jpg
                                                    > -3/4kg soi namoczyć na noc.
                                                    > -wodę odlać,zalać świeżą wodą i gotować 3 godz.
                                                    > -2cebule udusić z 3 paprykami
                                                    > -przekręcić soję 5x przez maszynkę(żeby nie było grudek), w
                                                    międzyczasie dodają
                                                    > c kajzerkę namoczoną w mleku oraz cebulę z papryką
                                                    > -dodać 2 łyżeczki soli,pieprz,przyprawę meksykańską
                                                    > -dodać 2 jajka
                                                    > -ma być gęsta papa,jak za rzadka dodać trochę bułki tartej.
                                                    >
                                                    > Piec w piekarniku na 170 st.bez termoobiegu,1 godz.10 min.
                                                    >
                                                    > Dodatki mogą być różne i różniste.big_grin np.z pieczarkami


                                                    wyglada mi to jak ciecierzyca,
                                                    a ja mam akurat w domu i chyba wyprobuje przed swiwtami,
                                                    napisze pozniej opinie smakowa.-dziki Jagus.
                                                  • kendo Re: golabki z wloskiej kapusty 04.12.09, 10:30
                                                    ryz juz stygnie,
                                                    miesko sie rozmrozilo w lodowce od wczoraj,
                                                    wiec na obiadek bede mic golabki,

                                                    moze tez i na stol wigilijny je wystawie,
                                                    bedac dawno kiedys u babci na wigilji,miala je wlasnie.
                                                    a pozatem tu wszystkie misiwo jest na stole wigilijnym wraz z
                                                    rozniastymi rybami.
                                                    a pozniej slodkosci najrozniejsze.
                                                  • kendo Re: golabki z wloskiej kapusty 04.12.09, 15:37
                                                    bardzo wydajna glowa byla,
                                                    miecha tez starczylo,

                                                    zostalo mi jednak citke glowki kapusty i niewiem co z niej zrobic,
                                                    szkoda mi wyrzucicsad
                                                    pasowalaby zupa??nie jadlam nigdy z niej.
                                                  • jaga_22 Re: golabki z wloskiej kapusty 04.12.09, 17:40
                                                    A kapustka zwykła,czy włoska,? bo jak zwykła,to dodaj innych warzyw,
                                                    może być mrożonka,ziemniaczki i będzie zupka wielowarzywna.smile
                                                  • kendo Re: golabki z wloskiej kapusty 05.12.09, 09:31
                                                    zamrozilam resztke wloskiej,
                                                    niech czeka na inspiracje,
                                                    siostra wczoraj oznajmila,ze Mama nam gotowala zupki z wloskiej
                                                    kapusty...
                                                    ale pamiec dziecinstwa juz zawodzisad(
                                                  • kendo Re: piernikowe mufinki 30.12.09, 20:40
                                                    zamieszalam na szybkiego wielka lycha w miscewink

                                                    *szklanka maki(2 dl)
                                                    * 2 lyzeczki proszku do pieczenia
                                                    * 3/4dl.cukru(dalam brazowy)(tak okolo dwie/trzy lyzki)
                                                    * 50 g.margaryny roztopionej
                                                    * 1szt jablko w kosteczke pokrojone
                                                    * okolo 1 1/2 szklanki mleka
                                                    * 1 jajko rostrzepane
                                                    * po lyzecze cynamon/gozdziki/imbir
                                                    * piec na 225-250 stopni od 10-15 minut w zaleznosci od pieca.(swoje
                                                    pieklam na 225stopni 13 minut)

                                                    wszystko w misce wymieszalam i do foremek wkladalam lyzka
                                                    stolowa,tak mniej wiecej wypelniajac do wiecej niz pol foremki,
                                                    https://i45.tinypic.com/sfe985.jpg
                                                    obok dostawilam Carska herbatewink
                                                  • kendo Re: ala bigosik z wloskiej kapusty 08.01.10, 11:42
                                                    dokupilo slubne baranie goloneczki,
                                                    mam wedzona wolowine,
                                                    pychotka bedzie jednym slowem,

                                                    cukinia/papryki byla tansza
                                                    w ramach testu mieszanke zrobie pod nalesniki lub bliny,
                                                    nastepna pychotka.....

                                                    a sadelko zaczelo obrastac w oponke,
                                                    chyba od cukiereczkow,ktore niemal 2 kg od swiat pozarlamwink
                                                    swiat nie widzial...nigdy tak nie mialamwink
                                                  • kendo Re: pawlowna 13.01.10, 21:09
                                                    przeszla wszelkie oczekiwanie
                                                    smakowe i organoleptyczne,
                                                    nie zdazylam zrobic zdjecia,
                                                    pancio "pozarlo" najwiecej w rekordowym tepiesmile
                                                    wmieszalam do ubitej smietany brzoskwinie z puszki,
                                                    pokroilam w male kawaleczki...pychotka bylasmile)
                                                  • jaga_22 Re: pawlowna 13.01.10, 23:33
                                                    Jutro mi napiszesz Kenduś co to za pawlowna i jak się toto robi.smilesmile
                                                  • kendo Re: pawlowna -recepta 14.01.10, 11:09
                                                    no prosze lasuch tak pozno do kuchn wpadl,pewnie po czekoladkewink)

                                                    Jagus,to proste deserowe "cudo"
                                                    *z pozostalych bialek,gdzie jakies ciasto pieklam,
                                                    upieklam beze na cala blache,
                                                    *ubilam slodka smietane dodajac troszke wnilji/cukru,
                                                    *wkroilam czastki brzoskwin,wymieszalam
                                                    *poprzekladalam te "placki"(podzielilam na 4-ry cczesci)ta mieszanka,
                                                    *na gore zakonczylam mieszanka smietanowa,posypalam reszta brzoskwin,
                                                    slicznie wygladalo i dobrze smakowalo.
                                                    mozna mieszac wszystkie owoce/posypywac starta
                                                    czekolada/kakaem/uprazonymi-zmielonymi orzechami,
                                                    *a nawet mozna ten bezowy placek pokruszyc w wieksze kawalki i
                                                    wszystko wymieszac,
                                                    *podajac w pucharkach udekorowane wedle fantazjiwink
                                                    tylko wtedy nie moze dlugo stac,ciapcia sie zrobi
                                                    zjadac od razuwink
                                                  • kendo Re: baranie lyteczki 31.01.10, 15:51
                                                    z kapucha....
                                                    dzis swiderki sobie do tego gotuje,dawno tak nie jadlam)
                                                    a na deser te szwedzkie bulki z migdalowa masa i smietanawink
                                                  • jaga_22 Re: baranie lyteczki 31.01.10, 16:12
                                                    Smacznego Kenduś,dawno baraninki nie jadłam.Może gdzieś na bazarach
                                                    sprzedają,ale ja bazarowych się boję.wink
                                                  • kendo Re: pierogowo 01.02.10, 13:17
                                                    ha..................
                                                    dojzalam wreszcie do nich,
                                                    ide zmielic wolowinke z roslolu i rekawy zawine do ciastawink)
                                                    dziecie oznajmilo,ze chetnie wezmie do domu,
                                                    co bardzo rzadko chce cos zabrac z jedzenia ze soba....
                                                    acha,krepsy wzial bardzo chetnie,narzekal tylko na porcje,ze troszke
                                                    za malasmile,no bo co to 3 i 1/2 krepsa dla "chlopa" wielkiego?wink
                                                  • kendo Re: pierogowo 02.02.10, 10:17
                                                    - niezystyplinowanie
                                                    nic nie ulepilam,
                                                    szybszy obiad rozmrozilamwink
                                                    ze tez sie tak rozleniwilam,
                                                    siostra niedwno stwierdzla,co mnie bardzo zaskoczylo,
                                                    ..ze mozna byc zabiedzonym z leniestwa..smile
                                                  • kendo Re: pierogowo 02.02.10, 15:11
                                                    ha.....
                                                    wzielam sie za uszy podciagnelam i pierogi nalepilamwink
                                                    do miesa z roslolu cebule podsmazylam,
                                                    wyszly pychotki.....

                                                    zostalo ciasta,
                                                    wiec suszy sie juz szeroka pasta=wstarzki.
                                                    ktore pozniej wykorzystam do lososia ,nastepna pychotkasmile
                                                  • jaga_22 Re: pierogowo 03.02.10, 11:33
                                                    Muszę Kenduś wypróbować sposób wyciągania siebie za uszy.
                                                    Ta umiejętność jest bardzo przeze mnie oczekiwana.wink
                                                    Zamówiłam pręgę wołową,to jutro ugotuję,no właśnie co....będzie rosół,czy coś
                                                    inszego wymyśleć ?.Jak pójdzie mi dobrze z uszami,to i pierogów nalepię.big_grin big_grin
                                                  • kendo Re: pierogowo 03.02.10, 12:00
                                                    oj,z pregi beda przepyszne pierozkiwink
                                                    ja do swojego dodalam troszke rosolku bo bylo za suche cuswink
                                                    dziecie bedzie sie cieszyc z porcji,bo dostosowalam to jego apetytu
                                                    a kluskowy jestsmile

                                                    Jagus najogezej zaczac...a pozniej to juz "leci" prackawink
                                                  • kendo Re: ryz zapiekany z jablkami 03.02.10, 13:02
                                                    tak mnie naszla ochota,
                                                    akurat gotoje do obiadu,
                                                    reszte wykorzystam do zapiekanki,
                                                    lata nie jadlam.....mam nawet smietane ,
                                                    bedzie na podwieczorek,co pewnie juz kolacji nie bede musiala
                                                    chapacwink
                                                  • jaga_22 Re: ryz zapiekany z jablkami 03.02.10, 15:55
                                                    Naucz mnie Kenduś,bo nigdy nie robiłam ryżu zapiekanego z jabłkami.
                                                  • kendo Re: ryz zapiekany z jablkami 03.02.10, 19:22
                                                    *Jagus,
                                                    "na oko" receptawink
                                                    ugotowalam ryz bo do obiadu mialo byc=4 porcje,,tylko delikatnie
                                                    posolilam,bez przypraw zadnych,
                                                    zjadlam troche ze slubnym,

                                                    * reszta zostala do zapiekanki,chyba 2 porcje ryzu,
                                                    * obralam 4 szt jablek/utarlam,
                                                    * robilam z maslem,(chce sie go juz pozbyc)cieniutkie plateczki w
                                                    zarodporym naczyniu wylozylam rzadko,
                                                    * na to ryz ugotowany,
                                                    * na to wymieszane jablka z cynamonem i 2 lyzki cukru(w zaleznosci
                                                    od slodkosci jablka),mialam jeszcze koriander i doslownie
                                                    szczypte,dla poprawienia smaku,o! i orzechy laskowe grubo pohakalam
                                                    do tego,
                                                    * przykrylam to znowu ryzem,ale ciensza warstwa,

                                                    * posypalam odrobinka cynamonu/odrobina cukru i znowu platki masla
                                                    gdzieniegdzie poukladalam,mozna tez orzechami/platkami migdalowymi
                                                    posypac,

                                                    * pieklam na 190 stopni,chyba 40 min,bo film ogladalamM)

                                                    *mialam szczypte smietany,ubilam z odrobina waniljowego cukru i
                                                    lyzeczka cukru,i udekorowalam sobie lycha w miseczce z zapiekanka.

                                                    *schapalam ze smakiemwink

                                                    zrob sobie z jednej porcji ryzu na poczatek,
                                                    jak bedzie smakowac,to juz wieksza skalawink
                                                  • jaga_22 Re: ryz zapiekany z jablkami 03.02.10, 20:20
                                                    Dzięki,może w piątek zrobię i koniecznie z cynamonem.Coś kiedyś
                                                    córka robiła na słodko i mi smakowało,ale to był ryż polany czymś
                                                    słodkim.
                                                  • kendo Re: ryz zapiekany z jablkami 03.02.10, 20:34
                                                    *Jagus,
                                                    napisz czy smakowalo,jak zrobiszsmile

                                                    lubie ryzowe dnaia na slodko i w salatkach i do gulaszow.....
    • kendo Re: babka cytrynowa 08.02.10, 16:21


      https://i50.tinypic.com/14lsbxy.jpg

      skladniki:

      * 50 g margaryny(dalamam masla)
      * 2szt jajka
      * cala szklanka cukru(2 decylitry)
      * 1 1/2 szklanki maki (3 decylitry)
      * 2 lyzeczki proszku do pieczenia
      * 2 lyzeczki cukru waniljowego
      lub skorki utartej z 1/2 cytryny
      * 1/2 szklanki mleka,(i decylitr)ja dalam cream fresch

      - ubic cukier z jajkami,
      _ dodac make z proszkiem do pieczenia /i skorka z cytryna/i
      przestudzona margaryne/ i mleko

      - zakrecic do rozmieszania grudek,
      - przelac do foremki z kominkiem,
      *-* piec 175-200 stopni 35 minut
      *-*pieklam na 200 stopni okolo 40 min.na srodkowej polce w
      piekarniku (wszystko w zaleznosci od pieca)

      samkuje i pachnie cytrynka
      polewy nie robie bo zamrazam od razu w porcjach do wyciagania
      • jaga_22 Re: babka cytrynowa 08.02.10, 17:02
        Kenduś,nie robiłam wtedy ryżu,bo co innego miałam zaplanowane,a mianowicie
        robilismy pierwszy raz rybkę na ovenie.Trzeba swoje
        smaki przestawić,bo rybka bez tłuszczu inaczej smakuje,ale była dobra.
        • kendo Re: rybka inaczej..ryz 08.02.10, 17:13
          wiadomo,ze smak bedzie inny i zdrowszy,

          a ten ryz jak bedziesz robic
          najpierw go ugotujsmile
          pozniej przekladaj warstwami utartych jablek,
          z orzechami smakowalo,
          mozna i migdalowe platki lub posiekany dac.smile
          • kendo Re: kapelusze piczarek nadziewane 29.04.10, 10:45
            naszlo mnie na cos takiego,
            po raz pierwszy bede robic,
            zamieszcze zdjecie pozniej z opisem
            jak przezyje degustacjewink
            • kendo Re: zapiekane krepsy 27.05.10, 21:31

              pieczenie barankawink
              ech,slubne mi nadal pracki przy piecu jutro,
              psiun juz miesnych kulek nie bedzie zajadal,wiec z miecha musze poczarowac
              roznosci,by za dlugo w zamrazarce nie lezalo,
              baranina bez kosci,bedzie smaczna pieczen,co psiunowi na okrase do karmy
              tez sie wlozywink
              a tak myslalam,ze sie poleniuchuje jutro po dzisiejszym miescie,co
              notabene nic nie kupilam.
              • kendo Re: zapiekane krepsy 28.05.10, 15:44
                /mielone/miesny sos/baranek upieczony,

                slubne za glowe sie zlapalo,ze na caly tydzien na stole juz stalo
                przygotowane do zamrozenia,
                nogi w uszy wchodza,
                ale bedzie przyjemnie wyjac "gotowce",dogotowac:ryz/kuskus/jakis makaron i
                obiadek wcinac,
                nawet psiun ma tez porcyjeczki okrasowe na sucha karmewink

                acha,
                mialam nalesniki zamrozone,bo wiecej sie nasmazylo,
                pasuje ta forma do deserowego"skladu"
                ale nie do krepsow,
                rozlazily sie przy zawijaniu,
                musialam serem "sklejac",jutro zapiekam w piekarniku i obiadek gotowy,.
                • jaga_22 Re: zapiekane krepsy 29.05.10, 10:06
                  Kenduś,ale się napracowałaś,ale będziesz miała parę dni z głowy.Powiedz mi
                  tylko,co to są krepsy?big_grin
                  • kendo Re: zapiekane krepsy 29.05.10, 10:59
                    *Jagus
                    kreps panierowany/zawijany z nadzieniem nalesnik
                    i jeszcze go zapiekam posypany utartym zoltym serem i zalany sosem z
                    krosanych pomidorow i krem fresz...miam,miammmmmmmmmmmwink
                    • jaga_22 Re: zapiekane krepsy 29.05.10, 11:53
                      Ja zawsze tylko obsmażam naleśniki z nadzieniem.Na pewno s sosem są bardzo
                      smaczne,a jeszcze mi powiedz co to są krosane pomidory.big_grin
                      • kendo Re: zapiekane krepsy/grillowanie 10.06.10, 09:34
                        *Jagus
                        .."krosane pomidory"..
                        to w kartoniku kupuje czastki pomidow w sosie-takie w drobne kawaleczki
                        pokrojone.

                        bardzo nam posmakowala grillowana poledwica
                        - na pare godzin wlozylam juz pokrojone polowki plastrow w zalewe z
                        przyprawami,
                        - pozniej kazdy kawalek owinelam w polowki plasta bardzo cienkiego bekonu
                        (takie tu sprzedaja)
                        - naprzemiennie nadziewalam na "drut" z cebula/polowka pieczarki,
                        - przewracalam na wszystkie strony gdy bekon dostal zlocisty kolor,
                        - mieso bylo soczyste i smaczne

                        salata rozniasta z ogorkie i pomidorem
                        polana dresingiem:
                        odrobina musztardy/ocet z bialego wina/pepar/oliwa z oliwek,mozna wedlug
                        wlasnego smaku sobie skomponowac - dobrze trzeba wymieszac,zawsze robie w
                        butelce po sklepowym dresingu,moze stac pare dni w lodowce,
                        mozna go rowniez uzyc jako przyprawe do grillowanego miecha.
                        pychota.
                        • kendo Re: obiad zakupiony 07.07.10, 10:32
                          wlacznie z lunchem,

                          slubne akurat wrocilo i kupilo
                          tort chlebowy miam,mniammmmmmmmmmmmmmmmmmmm o 12 godz.zaczynam go chapac
                          https://i45.tinypic.com/30bzma9.jpg

                          a na obiad grilowany kogut obdarty ze skory w ramach testowych,bo coraz
                          wiecej zakazanego moge zjesc.
                          • kendo Re: nawiedzona pieczeniem;) 24.07.10, 16:52
                            https://i26.tinypic.com/2cdadkl.jpg
                            zapraszam na mufisy z jagodami nawet gwiazdkowe,
                            bo kto powiedzial,ze maja miec tradycyjna formewink

                            https://i31.tinypic.com/11qjt34.jpg
                            bulki drozdzowe z durum maki i pszennej,
                            nadziane oliwkami/bazylja/pomidorem/kozim serem i edamerem/przysmazona
                            czerwona cebula z resztami pieczonej baraniny,
                            po prostu do srodka mozna dac wszystko czyszczac lodowke z resztekwink
                            smakuja niebiansko,w chatce pachnie pieczonym chlebem.
                            • jaga_22 Re: nawiedzona pieczeniem;) 24.07.10, 20:44
                              Wywąchałam smakołyki,chyba jutro też coś upiekę.big_grin
                              • kendo Re: lato w "sloikach" 28.07.10, 19:35
                                https://i29.tinypic.com/20m6vo.jpg
                                papryka z cebula
                                jagody na zupe
                                na na samej gorze sloiczek z platkami rozy i cukrem,
                                pachniala mi cala kuchnia roza poczas obrobkismile
                                a co sie nalizlam to moje...slodkosci straszne,ale np,do rogalikow
                                drozdzowych swietne nadzienie bedzie,
                                zrobilam z 10 deko platkow rozy.
                                • jaga_22 Re: lato w "sloikach" 28.07.10, 19:54
                                  Śliczny kolor mają płatki z róży.Ja tylko paprykę zrobię,ale jeszcze nie teraz.
                                  • kendo Re: lato w "sloikach" 28.07.10, 20:01
                                    *Jagus
                                    w tamtym roku robilam sok z tych samych platkow,
                                    tz.zbieranych z tego samego krzaka,tez mial sliczny kolor,

                                    papryke kupilam bo mysle,ze juz tansza nie bedzie jak obecnie ,
                                    wiec juz cos na zime pod bok bedziewink
                                    jak wroce w listopadzie to buraczki z kapusta zrobie,
                                    o tej porze beda juz tansze,wiec nie strace szansywink

                                    a wczoraj mi slubne uswiadomilo,ze we wrzesniu wyjezdzam,a nie w
                                    sierpniu...
                                    juz zaczynam sie stresowacwinki chce zdazyc ze wszystkimwink
                                    • kendo Re: nowy test chleba 17.08.10, 19:18
                                      z dinkel i vetekli= maka chyba otrebowa,czy jak to sie zwie ma 46%
                                      fibru=blonnika
                                      te jasniejsze bulki i chleb ="otrebowy"wink,
                                      https://i34.tinypic.com/2z7ka38.jpg
                                      https://i33.tinypic.com/2qlda3r.jpg

                                      smakowalam na kolacje bulki,sa pyszne,
                                      zobaczymy,jakie beda na sniadaniesmile
                                      • kendo Re: brytanka 18.11.10, 11:41
                                        fasolka po bretonsku,
                                        od dawna mialam chrapke na nia,
                                        juz w garze sobie putra.....
                                        gotuje,jak zwykle wiecej coby w zamrazalke na zas wlozycsmile
                                        • kendo Re: po grecku 21.11.10, 14:30
                                          choc grecy wcale tej recepty nie znajawink
                                          zatesknilam za ryba w tym zestawie.
                                          • jaga_22 Re: po grecku 21.11.10, 17:42
                                            Rybkę po grecku zrobię na wigilię.
                                            Fasolkę po bretońsku też lubię,niestety teraz mi nie wolno jeść fasoli ani grochu,nawet groszku.sad
                                            • kendo Re: po grecku 21.11.10, 18:51
                                              a ja Jago zaczynam od poczatku testac wazywa i roznie to jest,
                                              ale nie tak tragicznie,
                                              fasole w straczkach niestety jeszcze nie moge,groszku zielonego w kazdej postaci....sad
                                              pomidora juz daje rade z czago sie ciesze,
                                              a czemu nie mozesz jesc tego Jagus?
    • greis52 az mi zapachnialo tym jedzonkiem:) 21.11.10, 18:56

      podpatrze, upichce,
      a rybke po grecku jadlam wczoraj
      smakowala bardzo mimo ze w lokalu podanasmile
      • kendo Re: az mi zapachnialo tym jedzonkiem:) 21.11.10, 19:27
        bardzo lubie ryby jesc w lokalu,
        podadza ladnie i smacznie taka,ktora bym w domu sie nie zdecydowala zrobic,
        co inne z miechem,
        wole wlasnych pomyslow i wykonanwink
        • jaga_22 Re: az mi zapachnialo tym jedzonkiem:) 21.11.10, 20:15
          Kenduś przyplątała mi się dna (artretyzm) Praktycznie to co zdrowe,np.tłuste ryby morskie,
          a szczególnie wędzone jak makrela którą lubię,łosoś,halibut ,śledzie,to mam zabronione.To co mogę jeść
          bez ograniczeń ,to nabiał,pieczywo,makarony,z mięsa kurczaki,wołowina i indyk i to tylko 2x w tyg.wędlin,ani podrobów żadnych.Wieprzowiny nie wolno.

          Warzywa wszystkie prócz brokuł,,grochu fasoli,soi,szpinaku,a kapustę tylko białą.
          Owoce też wszystkie,niewskazane melony i banany.Lista jeszcze jest długaśna czego
          nie można,o! mojej ulubionej czekoladybig_grin mocnej kawy i herbaty.
          Biorę leki i uważam,ale nie da się tak całkowicie wyeliminować wszystkiego.sad
          • kendo Re: az mi zapachnialo tym jedzonkiem:) 22.11.10, 08:35
            o swiecie Jagus,
            alez Cie dopadlosad,
            ale dobrze,ze wiesz co mozna spozywac,wiec chyba lepsze /szybsze szanse na wyzdrowienie,
            a wiem z mojej alergi,jak sie czlek mec<zy smakowo,kiedy nie moze czegos co lubi podjesc sobie.
            zycze szybkiego powrotu do zdrowia Jagus,
            acha a z czego powstaje ta choroba?
            • jaga_22 Re: az mi zapachnialo tym jedzonkiem:) 22.11.10, 10:21
              Niestety Kenduś to choroba nieuleczalna,ale jak będę uważała co jem,to będę unikać
              ataku bólu,a każdy atak,to duży stan zapalny.Teraz mi się rzuciło na palce prawej ręki.Najgorzej w nocy to jest ból kłujący i tylko leki przeciwzapalne i moczenie w zimnej wodzie
              z dodatkiem soli bocheńskiej.
              U mnie nikt w rodzinie nie chorował na to,tylko te moje nereczki są niezbyt sprawne
              i nie radzą sobie.


              www.blubit.com.pl/science/10/index.htm
              • kendo Re: ryba chyba bedzie na miejscu 06.01.11, 10:46
                *Jago,
                skopiowalam sobie linka/poczytalam
                a tak sie zastanawialam nieraz czemu boli mnie duzy paluch u stopysad
                musze sie przyjzec temu blizejwink

                a tak pozatem dzis rybka na obiad.....psiun tez ja uwielbiawink
                • jaga_22 Re: ryba chyba bedzie na miejscu 07.01.11, 20:11
                  Po wczorajszym obiedzie zostało mi dużo kartofli,miałam zrobić kopytka,potem leniwe,
                  w końcu skręciłam ser z kartoflami ,dałam,jajka i mąki i wyszły pyszne i delikatne kopytko-leniwe.
                  • kendo Re: ryba i u Jagus kopytkowoleniwie;) 07.01.11, 20:18
                    drugi dzien po zjedzeniu dorsza i na razie OK.....

                    *Jagus,
                    wlasnie dzis kartoflaczki kupilam i jutro sobie kopytka zrobie,
                    do kotleta z karczku...naszla mnie ochota na swinkewink
                    • kendo Re: u Jagus kopytkowoleniwie;) 08.01.11, 10:12
                      przesypiajac cala noc "nad kopytkiem"
                      postanowilam sobie upiec poloweczki kartofla w piekarniku,
                      juz widze ulozenie na talerzu,
                      po srodku 4 polowki pieczone kartofla,
                      po lewej salatka z buraka z olejem/cebula,
                      po prawej karczkowy...mniam,mniammmmmmmmm..taki mam smak dzis obiadowysmile
                      a na deser jakis owoc egzotyczny,
                      wczoraj nakupowalam sobie bez likusmile
                      • kendo Re: swinka panierowana 08.01.11, 15:33
                        o rany,alez mi dzis obiad smakowal,
                        a Bobby??,warowal caly czas niemal przy piecu,kiedy smazylam kotlety,
                        przy obiedzie az przytupywal,kiedy dostanie koltleta w miske,
                        nawet zjadl placuszka,zawsze smaze,kiedy jajo z panierowania mi zostaje,
                        wiec mial odmiane od ryby i pierzastego miesa dzisiajwink

                        a na deser kazalam kupic slubnemu ryz "swiateczny" a´la Malta,mam sos brzoskwiniowy...
                        no ,jakos poswiateczny apetyt dopisuje,
                        moze nie bede gloda w nocywink
                        • kendo Re: resztki salaty 09.01.11, 10:42
                          zostalo od wczoraj buraczkow/jajko z kolacji/pol kartofla upieconego,
                          pokroilam wszystko,dodalam majonez i cremfresz,doprawilam i wspaniala "salatka" na wedlinywink
                          • jaga_22 Re: resztki salaty 09.01.11, 13:48
                            Oj Kenduś,przez Ciebie zrobiłam się głodna.Powiem żeby mój naobierał ziemniaczków,a ja mam jeszcze bigos,podsmażę tylko okrasę z boczku i będzie dobrze.
                            Z owocami to coś zaczyna być kiepsko.Córka była w Boomi ,a tam nektarynki po 50zł,winogrona po 18zł/kg
                            a brzoskwinie chyba po 46.Widać nie ma,zbiór wymrożony.Tańsze są gruszki,mandarynki,
                            no i jabłka,tylko po 2zł.
                            • kendo Re: resztki salaty i owoce 09.01.11, 14:13
                              *Jagus,lubie takie salatki,
                              z wedlina tylko wlasnego chowu albo po prostu tak pod sam chlebwink

                              tu owoce tez drogie,
                              ten tydzien beda cytrusowe,
                              nastepny z innego "podzialu"wink
                              ale ze nie pale to wydalam na nie jakbym 2 paczki papierosow kupila prawie 100 SKRpowinno starczyc ma na caly tydzienwink
                              * smakuje mi bardzo papaja,
                              * melon miodowy pamelo smakuje zupelnie jak geifrut-taki samk odczuwam
                              *melon galia zabieram do siostry,w miescie wszystko drozsze w sklepiewink
                              * carambola cos za kwasna byla ale bardzo soczysta
                              * lubie tez pasjon owoce-akurat cena na szt.przystepna byla
                              * mango tez moze byc,u siostry bede wcinac bo dzis znikam wieczorem do piatku chybawink
                              • kendo Re: cannelloni 09.01.11, 15:27
                                kuchnia.bobyy.pl/przepis/canneloni-ala-ruskie-pierogi
                                fajne i chyba super bedzie smakowac polane cebula z boczkiem przysmazonymsmile
                                • iryska2604 Re: cannelloni 09.01.11, 16:25
                                  Tak szczerze to do tego farszu lepsze bedzie tradycyjne ciasto na pierogi.Pycha!.
                                  • kendo Re: cannelloni 09.01.11, 16:30
                                    *Irysko,
                                    tak szczerze?,
                                    to ja nie lepiaco-pierogowa,
                                    ide zawsze na latwiznewink
                                    jak zrobilam napisalam,jak mi smakowalosmile
                                    • iryska2604 Re: cannelloni 10.01.11, 20:06
                                      Ja tradycyjnie lepiąco -pierogowa jestem.Uwielbiam ja i moja rodzina,a ze w zyciu tego narobiłam od groma i ciut to wprawę mam.Ty wiesz ze Danka do mnie specjalnie na pierogi przyjeżdzała?
                                      • jaga_22 Re: cannelloni 10.01.11, 20:24
                                        A ja dzisiaj wyciągnęłam ostatnie pierogi wigilijne,ale smakowały.smile wink Mam już ładny kawałek mięsa,uduszę,co na obiad,a resztę zrobię pierożki.
                                        • kendo Re: cannelloni 14.01.11, 17:23
                                          *Irysiu,
                                          noz qrcze,gdybm blizej miala to chyba tez bym sie z Danuska zabioerala,to w koncu po drodzesmile-

                                          *Jagus,
                                          kusisz pierogami miesnymi,,
                                          teraz juz u siebie bede,wiec mam duzo do zrobienia na talerzwink

                                          dzis w miescie,tania jadlodajnie wykrylam na bocznej uliczce,
                                          zamowilam na wynos kiebab talerz:frytki/slata/ogorek/pomidor i oczywiscie kiebab mieso,
                                          porcja jak dla chlopa malorolnego,
                                          miecho zjadlam z salata,frytki ptaszynom dalm po drodze do domuwink
                                          teraz moglabym morze wody wychleptac...niczym nie moge pragnienia ugasciwink

                                          *
                                          Vistula
                                          *
                                          gram milosci ma wieksza wartosc niz tona luksusu
                                          • kendo Re: bulki upieklam 23.01.11, 10:04
                                            wczoraj,
                                            nie bardzo mi smakuja,
                                            za duzo zmieszalam mak groboziarnistych i cos mnie "gryzie na podniebieniu"wink,
                                            powinnam wedle recepty sie trzymac,ale chcialam sie "pozbyc" resztek makwink
                                            • kendo Re: z burakiem po lewej stronie;) 23.01.11, 12:03
                                              naszlam przepis na upieczone "osemki" buraczka w piecu,
                                              polane olejem/posypane gruba sola/pieprzem
                                              gdy juz upieczone po 20/30 minutach,
                                              oblac balsamem octowym jakims/posypac migdalami obranymi ze skorki i obsypac serem tartym,zapiec w piecu na 225 stopni do czasu rostopienia sie sera,
                                              testam dzisiaj , bitki wolowe na obiad z kasza.
                                              • jaga_22 Re: z burakiem po lewej stronie;) 23.01.11, 14:10
                                                Kenduś,zrobiłaś mi smaka na bitki wołowe z kaszą i ogórkiem kiszonym,dawno nie jadłam.wink
                                                Podsmażyłam piersi z kurczaka na rumiano,podsmazyłam do tego pieczarki z cebulką,a do tego gotuje
                                                się ryż.Surówkę mam z pudełeczka.smile
                                                • kendo Re: z burakiem po lewej stronie;)poprawka 23.01.11, 15:12
                                                  hmmmmmmmmmmmmmmmmm...tez smaczny obiad Jagussmile

                                                  wracajac do buraczkow zapiekanych to tak po mojemu nastepnym razem zrobie,
                                                  * migdaly/orzechy wloskie nie musza byc,
                                                  * przyprawci wiecej ,
                                                  * dodac ser najlepiej mozorela,
                                                  * balsam winegr wcale nie musi byc.
                                                  ale zjadlam bo i tak mi smakowalowink
                                                  • kendo Re: buffe´z pizzy 05.02.11, 11:58
                                                    wczoraj siostra wyczytala nowa forme konsumowania pizzy,
                                                    poszlysmy oczywiscie wyprobowac,
                                                    wiec co do samej formy pomyslu to dobre,
                                                    bo mozna z kazdego sortu wziasc sobie trojkacik(sa pociete wlasnie w porcje kawalki),
                                                    salat roznych duzo + czarne oliwki-ktore bardzo lubie,
                                                    sosy trzy rodzaje i pizza chleber i maslo i nawet zupa z cieciezycy byla,ktora po prostu juz nie zmiescilamwink
                                                    mozna brac porci ile tylko da rade sie zjesc......
                                                    szkoda tylko,ze ciasto troche bylo nie pod moj smaksadchyba nie pojde tam wiecejwink

                                                    dzis zupa krupnik na skrzydelkach pierzastychwink
                                                  • greis52 Re: buffe´z pizzy 05.02.11, 12:39
                                                    najlepsza pizze jadłam produkcji
                                                    mojej mamy na cieście drożdżowym,
                                                    a u mnie dziś wariacje z kiełków,
                                                    które sama hodujesmile
                                                    z jajeczkiem na śniadanie,
                                                    na obiad zapiekanka ziemniaczana z kiełkamismile
                                                    na kolacje będzie masełko rzeżuszkowe...
                                                  • kendo Re:zdrowe menu 05.02.11, 13:11
                                                    *Greis
                                                    no super ze sobie serwujesz takie "zarelko"
                                                    a jakie kielki uprawiasz?
                                                    myslalam juz tez nad tym by wprowadzic do menu cos innego,
                                                    moze sa takie ktore "buduja wapno w kosciach"?
                                                    nie musialabym brac tabletek,ktore nienawidzesad
                                                  • greis52 Re:zdrowe menu 05.02.11, 15:20
                                                    kupuje gotowe zestawy w warzywnym,
                                                    tym razem mam mieszankę łagodna
                                                    75% lucerny i 25 % rzodkiewki
                                                    jak piszą na opakowaniachsmile
                                                    to skarbnica min. i wit.
                                                    a zimą to fajny dodatek do wszystkiego
                                                    polecam
                                                  • kendo Re:zdrowe menu 05.02.11, 15:31
                                                    a to sobie zakupie gotowe,bo tez sa,
                                                    ale chyba nie z zodkiewki,bo doczytalam sie ze jakies tam "szczawiany" czy cus jest zlodziejm wapnia,choc przez jeden raz pewnie togo nieubedziewink,ale trzeba wziasc pod rozwage,
                                                    musze zezuche zakupic,lubie na kanapke do jajka.
                                                  • greis52 Re:zdrowe menu 05.02.11, 15:44
                                                    www.vismaya-maitreya.pl/naturalne_leczenie_wartosci_odzywcze_kielkow_roslin.html
                                                    mała sciąga...
                                                    następnym razem kupie buraczane
                                                    tylko mena tym nie nakarmiszsmile
                                                  • kendo Re:zdrowe menu 06.02.11, 22:16
                                                    *Greis
                                                    moj men nawet nie patrzy w moj talerzwink
                                                    ale zawsze skory do posmakowania czym sie zajaddam,
                                                    nieraz zamowi sobie cuswink
                                                  • kendo Re:nowe zapasy 10.02.11, 11:11
                                                    wszystko wyjadalam z zamrazali,
                                                    tz przygotowane obiady
                                                    czas na nowe zmagazynowanie,
                                                    pozniej tyklko podgrzac i gotowewink

                                                    wczoraj upieklam kurzece szyneczki 4 szt.co daje 4 obiady,dogotuje kuskus/ryz/makaron i obiady beda kompletne,
                                                    dzis w planie robienie golabkow z wloskiej kapusty z ryzem i druga czasc z kaszy,
                                                    i sos miesny,to drugie latwe,wiec moge poswiecic sie golabkomwink
                                                    jutro moze zrobie kulki miesne,
                                                    o i pierogow ruskich tez mie sie chce,
                                                    a i caleooni zakupilam i dojzewam do prackiwink-ale tego mrozic cyba nie bede,
                                                    zobacze jak beda smakowacwink
                                                    zupiny tez mi sie chce np kapusniaku/barszczu ukrainskiego.....itd.......smile))))))))))))
                                                  • kendo Re:nowe zapasy 10.02.11, 15:09
                                                    pancio jak GOM stal nad golabkamiwink
                                                    ze tez chlop niema cierpliwosci,
                                                    ale wyszly naprawde pychotki,te z kasza,z ryzem zrobie innym razem

                                                    a kapusty zostalo wiec zupine jutro nastawie,niemam kartofli...ech zawsze cczegos mi brakniewink
                                                  • jaga_22 Re:nowe zapasy 10.02.11, 16:23
                                                    Kenduś z samą kaszą ?jaką gryczaną?
                                                  • iryska2604 Re:nowe zapasy 10.02.11, 20:08
                                                    Raz tylko robiłam z kaszą i juz zapomniałam jak smakują.Moja siostra jak robi gołąbki to ryz do nich prazy na patelni,dodaje do niego potem troche przecieru-to sa jakies po diabelsku czy co bo sa ostrzejsze.Dla mnie ten ryz jest za mało miękki.Muszę wypróbować inne gołąbki,bez ryzu a samo mięsko z pieczarkami -chyba będą dobre.
                                                  • kendo Re:nowe golabki z kasza gryczana 11.02.11, 08:48
                                                    *Jagus,
                                                    ugotowalam kasze nie do kinca,
                                                    mieso mielone (mieszane pol na pol swinka /wol)na "oko"ale wiecej niz kaszy bylo,
                                                    cebula podszklona/przyprawy,
                                                    z bialej kapusty podsmazam na patelni i pozniej dusze z bekonem miedzy warstwami lub jakas szynka wedzona przelozone,
                                                    te z wloskiej kapusty od razu dusilam zalane pociachanymi pomidorami z karrtonika,
                                                    na tym pozniej sos zrobilam doprawiajac szczypte.

                                                    *Iryska
                                                    o to podsmaze sobie ryz do nastepnej porcji,ale pozniej go podgotuje zdziebko,

                                                    oj,pewnie ze beda smaczne miesno-grzybowe pieczarkismile

                                                    zycze smacznego

                                                    wczoraj siostra podpowiedziala mi ,ze jeszcze moge zrobic dla urozmaicenia "kopytka nadziewane"
                                                    zapomnialam jak sie zwie ....nadzienie robie to co w lodowce z miesiwa/wedliny oczywiscie juz gotowe.
                                                  • jaga_22 Re:nowe golabki z kasza gryczana 11.02.11, 09:31
                                                    No tak kasza +mięsko na pewno będzie dobre,bo ja kiedyś zrobiłam po przepisie
                                                    z samej kaszy z cebulką i skwarkami,nie pamiętam,czy jeszcze coś dodałam,ale mnie nie zachwyciły.
                                                    Wczoraj miałam robić pierożki z wołowinki z rosołu,ale z takim katarem to niemożliwe.
                                                    Dzisiaj wpadłam na inny koncept,zrobiłam ciasto naleśnikowe i mężuś usmażył 20 naleśników.
                                                    Podsmażę cebulkę,dodam mięsko,przyprawię i będzie farsz.Będę miała na dwa dni.
                                                    Dzisiaj będzie dorsz świeży z surówką.
                                                  • kendo Re:nowe golabki z kasza gryczana 11.02.11, 09:36
                                                    mniam,mniam Jagus,
                                                    juz lece do Ciebie na obiadekwink

                                                    siostra tez wczoraj o takich nalesnikach wspominala,
                                                    robi jeszcze do nich sos i w zaroodpornym naczyniu zalewa/posypuje startym zoltym serem i zapieka-pychota dla mniewink

                                                    juz glaska po glowce Jagus ,wczoraj zapomnialam poprzytulac na "katar",
                                                    wirusidlo jakies zmutowane sie czepilo Waswink

                                                    bedec u May kupilam podgardle badzo chude bylo,na promoci,nie wiedzac co z tego zrobimy,wink
                                                    napierw obgotowalam w przyprawach,jako cos do chelba,
                                                    ale pozniej Mama poddala mysl golabki z kasza,zmielilam,
                                                    Jagus,pychota mi wyszla...smile
                                                  • iryska2604 Re:nowe golabki z kasza gryczana i grzybami 11.02.11, 14:35
                                                    Teraz mi sie przypomniało- one były z kasza i grzybami.
                                                    A ja dzis na obiad,poniewaz czasu mam wiele - zrobiłam domowy makaron, do tego sos mięsno-grzybowy i buraczki.Jednak zaden kupny makaron nie dorówna domowemu.
                                                  • kendo Re:nowe golabki z kasza gryczana i grzybami 11.02.11, 14:41
                                                    hi,hi...
                                                    Jagus zawracam z drogi i pedze do Iryski na "wlasnego chowu makaron"
                                                    co racja to racja,
                                                    wlasnej produkcji nasmaczniejszy
                                                    a jak w rosole smakuje....smile

                                                    pochapalam zapiekane sledzie,
                                                    zupa juz niemal gotowa,bedzie na jutro,

                                                    a kopytka jutro tez robie,
                                                    doloze do gotowych juz zamrozonych miesnych dan,
                                                    nadaja sie do zamrozenia.
                                                  • jaga_22 Re:nowe golabki z kasza gryczana i grzybami 11.02.11, 17:26
                                                    Też chodzi za mną domowy makaron.Jak gotuję rosół,to nie jem,tylko piję sam rosołek ze szklanki.Kupuję dosyć dobry makaron,ale nie ma porównania,więc Ci Kenduś wybaczam.big_grin
                                                  • kendo Re:makaron. 12.02.11, 11:06
                                                    w karaju zawsze na ryneczku kupuje niemiecki,niepamietam jak sie nazywa,zawsze kieruje sie organoleptycznie na opakowaniewink
                                                    super do rosolu a nawet do sosu miesnego.

                                                    *Jagus,
                                                    ale przyznaje,ze kiedy dziecie bylo male robilam do roslou,
                                                    chcialam by poznal polskie zwyczaje/smaki obiadu,
                                                    ale rosolu nie lubi i takwink.
                                                  • jaga_22 Re:makaron. 12.02.11, 18:41
                                                    Jak tylko wydobrzeję,to zrobię makaronu do rosołu,z 2 szklanek mąki wystarczy chyba?
                                                    U mnie tylko starsza córka nie je rosołu.
                                                  • kendo Re:makaron./placuchy 13.02.11, 10:26
                                                    Jagus,
                                                    nawet nie mysle o wlasnym makaronie,
                                                    pamietasz,jak opowiadalam,ze u Mamy nozen ciachlam sie w paluch okropnie,
                                                    chodze teraz na "gimnastyki" z nim,bo stracilam czesc "mocy"sad

                                                    wczoraj na kolacje usmazylam placki z platkow owsianych,
                                                    przepis zdaje sie na F Kuchnia sie doczytalam
                                                    moga byc,ale nie dalam cynamonu,jak dziewczyny pisaly,
                                                    posolilam i byly neutralne-co do kazdego "nadzienia" pasowaly,
                                                    slubnemu smakowaly,mi tak sobie,(musze jakos dopracowac receptewink )
                                                    ale dobry zamiennik,jbraknie chleba w domuwink
                                                  • kendo Re:propozycje....lubie tu zagladac 21.02.11, 11:43
                                                    www.alltommat.se/Hem/Kickstarta-veckan-1.50631
                                                    jak cos Wam przypadnie"pod jezyczek" to przetlumaczewink
                                                  • jaga_22 Re:propozycje....lubie tu zagladac 21.02.11, 12:53
                                                    Ciekawam z czego ta zapiekanka,


                                                    www.alltommat.se/Hem/Snabbt-med-fisk-i-form-1.50633
                                                  • kendo Re:Jagus-zapiekanka rybna 21.02.11, 15:26
                                                    tez na nia zwrocilam uwage i chyba nawet zrobie,
                                                    * 500 g =filetow rybich//pisza o "bialej rybie" ale mysle ze chyba kazda pasuje
                                                    * 1 tsk = sol// tu bym dla swego smaku tylko posolila
                                                    * 100 g = ogonkow z raka ugotowanych(mysle,ze mona je oposcicwink
                                                    * 1-2 = lyzki stolowe uhakanego koperkowego kwiatu,mozna zastapic suszonymi nasionami 1 lyzeczka // uzyje suszonego koperku,
                                                    * 2 1/2 decylitra = cwiartka sosu pomidorowo-paprykowego// (1 1/2 szklanki)
                                                    * 1 = 1/2 szklanki sera utartego pikantnego //

                                                    ** Przygotowanie
                                                    1), wlaczyc piekarnik na 225 stopni
                                                    * posolic filety i zlozyc na pol jak sa cienkie,
                                                    * ulozyc w zaroodpornym naczyniu wysmarowanym np.margaryna,
                                                    * posypac ogonkami rakow i nasionkami kopru(ja bym suszony koperk uzyla)(mozna zamiast ogonkow uzyc pomidory suszone slonecznie pokrojone cieniutkie paseczki)
                                                    * polac sosem/posypac serem
                                                    * piec rybe w srodkowej polce 20 min.
                                                    * udekorowac po wyjeciu ewentualnie galazkami siwezego koppru
                                                    bym plasterkami cytryny udekorowalawink

                                                    Jagus,
                                                    podobna recepta do zapiekanych sledzi,ktora Ci podalam wczesniej,
                                                    zrobie sobie moze w tygodniu,jeno zakupie odpowiednia rybe,bo tylko lososia mam.
                                                    SMACZNEGO
                                                  • jaga_22 Re:Jagus-zapiekanka rybna 21.02.11, 15:55
                                                    Mąż niedawno znowu kupił śledzie,ale już nie były takie smaczne jak poprzednio,
                                                    jechały tym zapachem śledziowym którego nie lubię.widać muszą być bardzo świeże,u Ciebie
                                                    na pewno nie ma z tym trudności, odpuszczam sobie śledzie.wink
                                                    Ostatnio tylko dorsz mi smakuje.big_grin
                                                  • jaga_22 Re:Jagus-zapiekanka rybna 21.02.11, 15:57
                                                    Zapomniałam,dzięki Kenduś za przetłumaczenie.smile
                                                  • kendo Re:Jagus- 21.02.11, 18:47
                                                    napisze Ci,
                                                    ze tu tez nieraz potrafi sledzi pachnac,
                                                    teraz robie bardzo rzadko ze wzgledu na alergie,
                                                    dobrymi testorami sa,
                                                    bo zaczyna znowu mnie "brac" w szybkim czasie,
                                                    bede musiala czekac do grudnia/stycznia by sie nimi nasycic,
                                                    sprobuje jeszcze latem....

                                                    *Jagus,
                                                    ten "sos" pomidorowo-paprykowy to tutaj gotowy jest bazowany na smietanie,
                                                    wiec moja "rada" zmieszaj ze dwie lyzki przecieru pomidorowego i papryka w proszku za slodka smietana i bedzie to samo dopraw po swojemu,tak ja robiesmile
                                                    a fajne danie bo juz ze sosem i nie musze wymyslac ....slubne sosowe jestwink
                                                  • jaga_22 Re:Jagus- 21.02.11, 19:10
                                                    Aha,spróbuję sosu może do dorsza,albo kostki rybnej.smile
                                                  • kendo Re:Jagus- 22.02.11, 09:49
                                                    robilam podobne zapiekanki z kostki rybnej,jak i z dorsza filetow,
                                                    sprawdzalo sie i smakowalosmile
                                                    dawalam do dekoracji nawet oliwki .
                                                    a do sosu kiedys wmieszalm resztki czarnego kawioru-wiesz ten z ABBA w kraju tez jest,widzialm w sklepach.mozna tansza alternatywe uzyc tezwink
                                                  • kendo Re: beda nalesniki z miesnym nadzieniem 28.02.11, 13:00
                                                    chyba jutro,
                                                    dzis mieso juz sie gotuje-wolowina,

                                                    tez dajecie kapuste swieza/kiszona podsmazana do miesa?
                                                    tak przewaznie robie i sa pycha,
                                                    a te zapieke w piekarniku coby w sosie bylywink
                                                  • jaga_22 Re: beda nalesniki z miesnym nadzieniem 28.02.11, 18:00
                                                    Kiszoną podsmażaną robiła moja mam,ja robiłam tylko parę razy,bardzo lubię zapach zasmżanej kapusty,zupełnie zapomniałam.Mam na jutro łopatki wieprzowej 1.20 kg.i kiszoną kapustę
                                                    to jakiś obiadek sklecę.wink
                                                  • kendo Re: beda nalesniki z miesnym nadzieniem 01.03.11, 09:53
                                                    *Jagus,
                                                    widze,ze czasami Cie zainspiruje obiadowa myslawink

                                                    miecho obgotowane,dzis kapuste podsmaze,
                                                    niewiem czy starczy mi sily,najwyzej miesu nic do jutra sie nie staniewink
                                                  • jaga_22 Re: beda nalesniki z miesnym nadzieniem 01.03.11, 10:50
                                                    O matko kochana,a moje mięso jeszcze w lodówce idę do kuchni coś robić.wink
                                                  • kendo Re: racuch i egzotyczne owoce 07.03.11, 16:04
                                                    https://i54.tinypic.com/2lsijrl.jpg

                                                    po spacerze siostra racuchow nasmazyla,

                                                    kupilismy owoce by posmakowac,
                                                    sa te same na talerzykach,by zobaczyc jaka skorke maja,
                                                    i wcale mi nie smakowaly,
                                                    ** bo *Pamelo czerwone* jakies "suche w miaszu" bylo,cos w rodzaju pomarancza czerwonego,

                                                    ** a ten mniejszy drugi owoc to niczym nie smakowal,konsystencja biala z malunikimi jakby czarnymi pesteczkami,dobrze sie jadlo lyzeczka,bardzo slaby zapach owocu cytrusowego
                                                    w kazdym badz razie nie wydamy wiecej na nie pieniedzysad
                                                  • iryska2604 Re: racuch i egzotyczne owoce 07.03.11, 17:14
                                                    Bardzo lubię pomelo ale to żołciótkie.Wiecie co zaczyna za mna chodzic?Pierogi z kapusta i grzybami.Chyba pojutrze je zrobię bo jutro ju z zaplanowane.Zostało mi zupy szczawiowej i mam 2 male gplonki,juz rozmrozone wiec trzeba zuzyc.
                                                  • kendo Re: pierogi i egzotyczne owoce 07.03.11, 19:39
                                                    *Irysko,
                                                    to zolciutkie pomelo tez smakowalam,
                                                    dla mnie smak do gejfruta podobny by
                                                    i mam jakies szczescie,ze trafiam na "wysuszone" owoce,brak w nich soku,
                                                    pamietam,jak Fleur opowiadala,ze tskni za nimi,jadla je w Izraelu ,pachnace i soczyste..

                                                    pierogi z kapusta i miesem zrobilam ,
                                                    farsz zostal z "nalesnikow"-nigdy nie moge dopasowac odpowiednich proporcji do calosciwink
                                                  • jaga_22 Re: pierogi i egzotyczne owoce 07.03.11, 20:06
                                                    Teraz często zdarzają się suche owoce.Dzisiaj jadłam pomarańczę,no jadłam już gorszą,ale sok po rękach nie leciał.big_grin
                                                  • kendo Re: egzotyczne owoce 08.03.11, 09:25
                                                    uleglam pokusiewink
                                                    i zakupilam pomarancze by zrobic marmeladewink,

                                                    w tej chwili rosnie chlebek albo bulki,
                                                    jeszcze niewiem co "ukulam"wink
                                                    a pogoda cudna ze az szkoda w domu siedziec.
                                                  • jaga_22 Re: egzotyczne owoce 08.03.11, 09:34
                                                    Ja już zjadłam pomarańczę,dzisiaj była soczysta,słonka na razie nie widać.wink
                                                  • kendo Re: piecczenie ciast/co z zoltkami? 13.03.11, 14:07
                                                    wzielo mnie na wyprobowanie nowych recept na -browies-
                                                    ciasto czekoladowe,
                                                    eeeeee-jakos nie moj smak,
                                                    zostalo mi 4 zoltka i co mam z nimi zrobic????????
                                                  • jaga_22 Re: piecczenie ciast/co z zoltkami? 13.03.11, 14:35
                                                    Zamiast kopytek można zrobić kluski kładzione im więcej zółtek ,tym lepiej,bo pięknie rosną.smile
                                                  • kendo Re: piecczenie ciast/co z zoltkami? 13.03.11, 14:43
                                                    *Jagus,
                                                    a moze jakas propozycja na ciasto???????????
                                                    chociaz juz pojadlam obiad,len mnie ogarnalwink
                                                    mozna je jakos przechowac w lodowce pod szklanka/pokrywka coby nie wyschly do nadejscie nowych checi piekarniczych przynajmniej do jutrawink
                                                  • iryska2604 Re: piecczenie ciast/co z zoltkami? 13.03.11, 19:03
                                                    Przynajmniej do jutra - to nic im nie bedzie,tylko przykryj.
                                                  • kendo Re: piecczenie ciast/co z zoltkami? 14.03.11, 10:18
                                                    zalalam zoldka delikatnie zimna woda,
                                                    nie wyschly/niepomarszczyly sie
                                                    dzis musze wypiec i chyba drozdzowa babke zrobie i juzwink
                                                    oby chci mnie nawiedzilywink
                                                  • jaga_22 Re: piecczenie ciast/co z zoltkami? 14.03.11, 10:48
                                                    A ja czekałam,czekałam,aż mnie nawiedzi i córka znów znalazła drożdże w lodówce do wyrzucenia.http://s14.rimg.info/fe86c080b4e0077e51798d005bfa8957.gif
                                                  • kendo Re: piecczenie ciast/co z zoltkami? 14.03.11, 11:31
                                                    otwink
                                                    taki fenomen i mnie dosc czesto spotykawink
                                                    nawet siostra mnie nieraz upomina/przypomina o zalegajacych drozdzach w lodowcewink
                                                    ale chyba dzis popelnie ta drozdzowke,szkoda mi zoltek.
                                                  • kendo Re:kasza-moje smaki 15.03.11, 16:16
                                                    siostra sie zdziwila/slubne patrzyl.....
                                                    zostalo mu do kolacjiwink

                                                    mialam od wczoraj kasze gryczana,
                                                    podsmazylam cebule/bekon/zmieszalam z kasza,
                                                    pokroilam w kostke mozorele i w to cieple chwile podgrzalam...
                                                    po prostu pycha dla mnie.....lubie tez z bialym seremwink
                                                  • kendo Re:hinduskie jedzonko 20.03.11, 09:13
                                                    premiere wczoraj zrobilam w hinduskiej "jadlodajni"
                                                    bufet skladajacy sie z roznych samemu "zbieranych/wybieranych salat",
                                                    pozniej dania podstawowowe:miesne dwa rodzaje i duzo warzywnych roznych stuwningow,po prostu pycha,
                                                    i choc za jedna cene jedz ile mozesz,to niestety nie dalo sie za duzo pozrecwink ze wzgledu na ostrosc,
                                                    ale i tak poszlam po dokladke ryzu-super przyprawiony i ala gulasz z warzywami...pychotkaaaaaaaaa
                                                    a wychodzac z domu,
                                                    zakropilam oczy/zasprajalam nos/wzielam tabletke przeciw alergi i wytrzymalam caly dzien w "obcym srodowisku z nowym zarelkiem"wink
                                                    jedzonko bardzo dobre choc "palilo w gebisi",niewiem czy naprawde ta nacja je tak bardzo "ostro"????????????????????????????????????,by zniwelowac "ostrosc na podniebieniu" zjadlam trzy grube plastry pomarancza...pomoglo od zarazwink
                                                  • kendo Re:hinduskie jedzonko 20.03.11, 10:24
                                                    www.pinezka.pl/kuchennymi-drzwiami-arch/397-curry---potrawa-przyprawa-czy-moze-styl-gotowania
                                                    zapozyczylam linka,
                                                    mozna sprobowac cos zrobic,
                                                    wiekszosc przypraw mamy w domu.....
                                                  • kendo Re:hinduskie jedzonko 20.03.11, 11:09
                                                    kendo napisała:

                                                    > www.pinezka.pl/kuchennymi-drzwiami-arch/397-curry---potrawa-przyprawa-czy-moze-styl-gotowania
                                                    > zapozyczylam linka,
                                                    > mozna sprobowac cos zrobic,
                                                    > wiekszosc przypraw mamy w domu.....

                                                    doklejam jeszcze jeden link dla odwazych w kuchniwink
                                                    www.mojeprzepisy.pl/Przepisy/kuchnia_indyjska/1/
                                                  • kendo Re:pora lunchu 23.03.11, 12:09
                                                    dzis obiad juz gotowy z kurakawink

                                                    lunch w piekarniku sie dopieka,
                                                    to obrane kartofle nie do konca poprzecinane w plastry,
                                                    miedzy nimi troszke liscia laurowego powkladalam/posolilam/popieprzylam/olejem polalam
                                                    surowke z kapusty kiszonej juz zrobilam i czekam na finsz kartoflanywink
                                                  • kendo Re:lazania 26.03.11, 09:22
                                                    czy jak to sie zwie w kraju,
                                                    mianowicie kupilam bardzo tanio gotowe juz "swieze platy lazanii"
                                                    mieso mielone juz rozmrozone ,zaraz do garow stajewink

                                                    jak robiecie to jakie jeszcze?
                                                    bo ja zawsze z mielonym robie.
                                                  • jaga_22 Re:lazania 26.03.11, 09:54
                                                    Ja z mielonym to tylko rurki ,czyli makaron zapiekam z sosem pomidorowym
                                                    kwaśno słodkim z dodatkami.(kupuję gotowy słoiczek)jak mam ser,to posypuję na końcu
                                                    i zapiekam.
                                                    Ciekawe są Twoje kartofelki ponacinane i zapiekane,obym nie zapomniała.big_grin
                                                  • kendo Re:lazania 26.03.11, 10:20
                                                    *Jagus,
                                                    robie fotki potrawom
                                                    pozniej wstawie hurtemwinkwraz z receptamismile
                                                  • jaga_22 Re:lazania 26.03.11, 21:16
                                                    Mój pierwszy chlebek.big_grin

                                                    https://lh4.googleusercontent.com/_BfL512MhL3o/TY5D1ckUcHI/AAAAAAAAYj4/zfIsqLI3Kh0/s640/DSCN2508.JPG
                                                  • kendo Re:chlebkowo 27.03.11, 10:20
                                                    nooooooooooooooooooooooo Jago,
                                                    wyglada smakowicie a zapach czuje przez ekranwink

                                                    ja dzis pieke karczek nadziewany boczkiem wedlug Kanoki przepisu,

                                                    "pozarazalysmy" sie receptamiwink
                                                  • jaga_22 Re:chlebkowo 27.03.11, 10:44
                                                    Chlebek bardzo smaczny,tylko przypomina mi grahamki,może dałam za dużo płatków?
                                                    i na drugi raz dam szczyptę więcej soli.

                                                    Kenduś,a jak nadziejesz boczkiem?,chyba gorsza przeprawa aniżeli z kiełbaską?
                                                    Jestem ciekawa efektu końcowego.big_grin
                                                  • kendo Re:karczek nadziany boczkiem 27.03.11, 11:54
                                                    *Jagus,
                                                    juz wczoraj ukroilam dwa plastry boczku,(szkoda,ze nie bylo wyzszego)
                                                    kazdy z osobna zwinelam ciasno i w folje zawinelam oddzielnie,
                                                    mroza sie "zawijance",
                                                    w karczku ,ktory juz w "zaprawie przyprawowej lezy"dlugim nozem "kieszkonke " zrobie i wcisne zamrozone "roladki boczkowe",
                                                    tak Kanoka opisywala u Ciebie ....smile
                                                  • jaga_22 Re:karczek nadziany boczkiem 27.03.11, 12:44
                                                    Myślałam,że dasz do środkowego schabu,zapomniałam co napisała Kanoka.
                                                  • kendo Re:karczek nadziany boczkiem 27.03.11, 13:10
                                                    *Jagus,
                                                    poniewaz swinki nie kupuje(bardzo/bardzo rzadko)
                                                    a byl tani karczek,(podobnie jak tanie bylo od szynki,ktore dzis z wekowego sloika wyciagam do smakowania,moze na swieta zrobie ale z miesa kurczakowego.)wiec w ramach testu kupilam kawalek ponad kilowy,
                                                    juz w piekarniku w rekawie siedzismile
                                                    bedzie do chleba na odmiane i na obiad po plastrzewink
                                                  • kendo Re:karczek nadziany boczkiem 27.03.11, 15:36
                                                    psiun przytupywal przy obiedzie,
                                                    dostal plaster i blyskawicznie skonsumowalsmile
                                                    czyli bylo dobre,
                                                    ale na obiad nie bede robila,zobacze jak sprawdzi sie jako wedlina,tezeje w lodowce.
                                                    ewentualnie moge pokusic sie o test schabu(jak bedzie tani)z kielbasa,
                                                    wedzony boczek byl za wedzony i to jakos nie moje smaki,nic nie kupuje wedzonego....chyba,ze mam wielka chec,co rzadko to jestwink
                                                  • jaga_22 Re:karczek nadziany boczkiem 27.03.11, 15:46
                                                    Nie chciałam Ci nic sugerować,ale mi też by nie odpowiadało,bo po pierwsze ten dzisiejszy boczek niby wędzony do niczego się nie nadaje,bo on jest moczony tylko w zaprawie i smak ma dużo gorszy.Po drugie,karkówka sama w sobie jest tłusta,więc jeszcze go
                                                    nadziewać boczkiem??? no to masz nauczkę.Jak stężeje może być dobry do chlebka.smile
                                                  • kendo Re:karczek nadziany boczkiem 27.03.11, 16:01
                                                    *Jagus,
                                                    moglas sugerowac...wink
                                                    wybralam karczek,bo schabu nigdy nie lubialamwink
                                                    wiec dlugo chyba bede czekac na test z nimwink,
                                                    wole juz rybe i biale miecho,nawet "zylowata" wolowinewink
                                                  • jaga_22 Re:karczek nadziany boczkiem 27.03.11, 17:50
                                                    Aaaaa...to takie buty.Ja wczoraj upiekłam przeszło kg.od szynki.Był syn
                                                    i też mu smakowało.Teraz jak mąż znajdzie taki ładny kawałek,to nadzieję białą kiełbaską
                                                    i upiekę,jest tańsza od schabu.Trzeba poeksperymentować.wink
                                                  • kendo Re:mieso z zawekowania 28.03.11, 09:47
                                                    o rany super smaczek i ta galaretka ktora powstalasmilepolecam kazdemu
                                                    nastepnym razem robie,ale przed upchaniem do sloika dobrze obsznuruje by luzno weszlo,to i "luzno" wyjdzie po "upieczeniu" ze sloja.
                                                    robilam z szynkowego,
                                                    jest troche za "kruche" czyli plastry trza grubsze ukroic,
                                                    czosnek dam tylko do "marynowania" odejme do wekowania,bo smak troszke jakis taki dla mnie nie tego...wink
                                                  • jaga_22 Re:mieso z zawekowania 28.03.11, 11:00
                                                    Kiedyś czytałam,że do wekowania nie daje się czosnku.
                                                    Moja mama wekowała kurczaki we własnej galarecie.
                                                    Kiedyś spróbowałam i to nie był ten smak .wink
                                                    O ile pamiętam,to ten przepis masz z" kuchni"? muszę poszukać tego przepisu, Boję się swoich przetworów,wiem,że trzeba dwa razy gotować po iluś godzinach żeby się nie popsuło.
                                                  • kendo Re:mieso z zawekowania 28.03.11, 11:37
                                                    *Jagus,
                                                    ja zawsze w serii testowych robie male ilosci coby od razu zjesc lub wyrzucic i niezalowacwink
                                                    na kurczakowe sloikowe sie pokusze ,zjemy w dwa dni razem z psiunemsmilenie bedzie mialo czasu sie zepsuc-czy rozwinac jakiejs salomoneliwink
                                                    fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,119755414.html
                                                    z tego forum recepte zacczerpnelam.
                                                  • jaga_22 Re:mieso z zawekowania 28.03.11, 12:22
                                                    Dzięki Kenduś,zapisałam sobie w zakładce.smile)

                                                    Mama gotowała kurczaki z warzywami,przyprawami w małej ilości wody,aż mięsko
                                                    odchodziło od kości,upychała w słoiczki po dżemie i zalewała tym rosołkiem,z którego
                                                    robiła się galaretka z mięsem i pasteryzowała.Jak się otworzyło taki słoiczek,to zapach
                                                    do dzisiaj pamiętam.Podejrzewam,że w moim wykonaniu za mało dałam przypraw
                                                    takich jak pieprzu i ziela angielskiego,za mało też posoliłam,rosołek musi być dość słony.
                                                    Przynajmniej trzeba dać 2 kurczaki,żeby była galaretka,ale może i z kurczaka wyjdzie.
                                                  • kendo Re:mieso z zawekowania i nie tylko 11.04.11, 12:09
                                                    obiecane zdjecia, zalegle obiady,
                                                    https://i55.tinypic.com/2yuyqsp.jpg
                                                    **
                                                    https://i54.tinypic.com/352pvsk.jpg ,pizza
                                                    **
                                                    https://i51.tinypic.com/sbmvpy.jpg , lazanie
                                                    **
                                                    https://i55.tinypic.com/312d6ki.jpg , zapiekane kartofle /nacinane
                                                    **
                                                    https://i54.tinypic.com/jicbcg.jpg ,bulki
                                                  • jaga_22 Re:mieso z zawekowania i nie tylko 11.04.11, 14:18
                                                    Mięsko smakowicie wygląda,reszta też.big_grin
                                                    Muszę kiedyś spróbować upiec bułeczki,ale teraz chlebek piekę już regularnie,to się trochę obawiam.wink big_grin
                                                  • kendo Re:mieso z zawekowania i nie tylko 11.04.11, 20:53
                                                    dzieki Jagus,
                                                    ja przymierzam sie do chleba na zakwasie,
                                                    dopiero,jak siostra wroci to zaczne zarabiac,
                                                    teraz bedzie jezdzenie na dwa domy,to niewiem gdzie go nastawicwink
                                                  • jaga_22 Re:mieso z zawekowania i nie tylko 27.04.11, 19:05
                                                    Kenduś zrobiłam mięsko w słoiku,ale troszkę po swojemu.wink big_grin

                                                    https://lh6.googleusercontent.com/_BfL512MhL3o/TbhA95uKjkI/AAAAAAAAY44/LmesWzVFa_E/s640/DSCN2722.JPG
                                                  • kendo Re:mieso z zawekowania i nie tylko 29.04.11, 17:36
                                                    uuuuuuuuuuu..dzis nie widze zdjecia Jagus,
                                                    moze juto sie uda,
                                                    a jak miesko zrobilas??
                                                  • jaga_22 Re:mieso z zawekowania i nie tylko 29.04.11, 21:04
                                                    No i nie rozumiem dlaczego zdjęcia poginęły.wink???
                                                    Robiłam Kenduś podobnie,tylko najpierw obsmażyłam z cebulką.

                                                    https://lh4.googleusercontent.com/_BfL512MhL3o/TbsKmiGirZI/AAAAAAAAY6M/WoXsx5ei5mk/s640/DSCN2722.JPG
                                                  • kendo Re:mieso z zawekowania i nie tylko 30.04.11, 09:46
                                                    o jeja,alez smacznie sloiczek wygladasmile
                                                    mam nadzieje,ze tez i smakowac bedzie super.

                                                    wczoraj tez nie moglam zdjeci wlozyc na vistulesad
                                                  • jaga_22 Re:mieso z zawekowania i nie tylko 06.05.11, 16:55
                                                    I znów słoiczek wcięło.sad

                                                    Mam już nowe mięsko,jutro zawekuję,a to już końcówka ze słoikawink ,bardzo smaczne i kruche,tylko dam więcej soli i pieprzu.Może zdążysz zobaczyć zanim zniknie.big_grin

                                                    http://i54.tinypic.com/wjgps4.jpg
                                                  • kendo Re:mieso z zawekowania i nie tylko 06.05.11, 17:13
                                                    czyli jak?? sloiczek pekl?sad

                                                    a miesko super smacznie wyglada,
                                                    az sie "zaslinilam"wink mniam,mniammmmmmmmmmmmmmmmmmm
                                                    jesienia zaczne tak robic,
                                                    teraz grilowanie bedzie czesto,wiec zawsze cos do chleba zostaniesmile
                                                  • jaga_22 Re:mieso z zawekowania i nie tylko 06.05.11, 21:24
                                                    słoiczek nie pękł Kenduś,tylko obrazeczek ze słoikiem zniknął.winkbig_grin
                                                  • iryska2604 Re:mieso z zawekowania i nie tylko 07.05.11, 19:15
                                                    Dzis zrobiłam w szynkowniku ale wyciagnę chyba jutro.Na razie stoi w lpdówce.
                                                  • kendo Re:mieso z zawekowania i nie tylko 07.05.11, 19:24
                                                    he,he...
                                                    dziewczyny ochoty nabraly na sloikowe wedlinkismile

                                                    *Irysko
                                                    ciekawa jestem czy bedzie smakowalo?

                                                    *Jagus,
                                                    no wöasnie,pierwsze zdjecie zniklo z niewiadomych powodowsad

                                                    ja nakupowalam sobie roznego miesiwa mieszkajac w miescie,rano bieglam do sklepu i taniej bylo,wiec zapasy porobilam,ze hejwink
                                                  • jaga_22 Re:mieso z zawekowania i nie tylko 07.05.11, 21:25
                                                    Ja też zrobiłam dzisiaj mięsko w słoiku.Jutro ma przyjechać syn,to pewnie otworzę i chlebek upiekę,to sobie połowę weźmie.Piekłam wczoraj,ale była córka i wpadł wnuczek z kolegą
                                                    i też chcieli popróbować,to już niewiele zostało.big_grin
                                                  • iryska2604 Re:mieso z zawekowania i nie tylko 09.05.11, 18:42
                                                    Ja takie miesko z tego szynkownika robiłam często - w latach 80-tych.Wtedy nie było takiego wyboru wedlin jak teraz.A warto to robić,przynajmniej nie szukasz "miesa w mięsie" jak w tych niektórych oszukanych wedlinach. A to moje mięsko

                                                    https://i53.tinypic.com/2uj36v6.jpg
                                                  • kendo Re:mieso z zawekowania i nie tylko 10.05.11, 09:37
                                                    *Irysko,
                                                    bardzo smakowicie wyglada i galaretka tez jestsmile
                                                    mniam,mniammmmmmmmmmmmmmmmm.....
                                                  • jaga_22 Re:mieso z zawekowania i nie tylko 10.05.11, 11:10
                                                    Pyszniutko wygląda,a co to za mięsko Irysko?
                                                  • iryska2604 Re:mieso z zawekowania i nie tylko 10.05.11, 18:57
                                                    Chyba to było od łopatki,dosc ładny kawałek.Do tego szynkownika nie daje w całosci tylko kroję na częsci,potem spręzyna to dociska.W smaku super.Kiedyś nawet mielonkę robiłam.
                                                  • jaga_22 Re:mieso z zawekowania i nie tylko 10.05.11, 20:14
                                                    Od łopatki jest bardzo dobre.Ostatnio zrobiłam od szynki,też kroiłam,ciekawa jestem smaku,
                                                    może jak syn przyjedzie w sobotę ,to otworzę.
                                                  • kendo Re:mieso z zawekowania i nie tylko 11.05.11, 09:21
                                                    ja robilam od szynki i smakowalo nam.

                                                    a dzis na obiadek golabeczki obsmazane sobie juz wyjelam z zamrazalnika
                                                    z wloskiej kapusty /miesowolowe mieszane /kasza gryczana,
                                                    bardzo mi posmakowaly w tej kompozycjismile - smacznego.
                                                  • iryska2604 Re:ale dzis wymyśliłam 12.05.11, 20:04
                                                    A wszystko przez to ze usmazyłam za duzo naleśników.Maz zjadł 2 a ja nie miałam ochoty. W lodówce stały przysmazone 2 dni temu pieczarki (do tostów)i od wczoraj trochę mięska w sosie.Maz nie przepada za schabowymi wiec pokroiłam w paseczki,zrobiłam sos i mi troche zostało.No i do rzeczy. Wziełam lekko zmiksowałam mięsko( ale nie tak całkiem na papkę) i w zaroodpornym naczyniu kładłam nalesnik,miesko,nalesnik ,pieczarki z zołtym serem,znów nalesnik i mięsko.Na góre znów naleśnik,odrobine kwasnej smietany przyprawiłam,nalałam to na wierzch i posypałam żółtym serem.Luuudzie ,jakie to było pyszne! A kalorii! No ale od czasu do czasu...I tym sposobem nic sie nie zmarnowało,kawałek jeszcze zamrozę. I doszłam do wniosku ze jak bede miała ochotę na lazanię to nie bedę jej robic z gotowych płatów -tylko z nalesników.Jest o wiele smaczniejsze ciasto.
                                                  • jaga_22 Re:ale dzis wymyśliłam 12.05.11, 20:35
                                                    To podobny torcik córka zażyczyła sobie na swoje urodziny,z tym,że zrobiłam
                                                    specjalnie, z surowego mięsa mielonego podsmażonego z cebulą,czosnkiem,z sosem pom.słodko-kwaśnym i dużo sera tartego.
                                                    A ten wynalazek też wyszedł z powodu zbyt dużej ilości naleśników.wink
                                                  • kendo Re:ale dzis wymyśliłam 12.05.11, 20:44
                                                    i faktycznie,
                                                    ze wyszlo Wam lazanie,
                                                    bo nieraz jak niemam "platkow" to smaze nalesniki i podobnie robie:_)
                                                    i wiecie co Kobitki,
                                                    ze kazda z Nas mysli w kuchni podobnie prawda?smile,jestesmy racjonale,nic sie nie zmarnuje a wyjdzie przesmaczne nastepne danie.
                                                  • kendo Re: dzis wymyśliłam sos miesny 13.05.11, 10:47
                                                    ze spagetti
                                                    i duzo mlodej pietruszki/oregano/szczypiorku "wlasnego chowu"smile
                                                  • jaga_22 Re: dzis wymyśliłam sos miesny 13.05.11, 14:20
                                                    Ja wymyśliłam nie za bardzo.wink
                                                    Upiekłam serniczek inaczej i nie podoba mi się wcale,jakiś taki cienki.Zrobiłam w tortownicy
                                                    bo tylko z 1kg. sera,ale bez spodu i teraz będę się ratować,żeby jakoś wygladał,
                                                    ugotuję galaretki i zaleję brzoskwinie.Czy ja muszę ciągle eksperymentować.winkbig_grin
                                                  • kendo Re: dzis wymyśliłam sos miesny 13.05.11, 15:11
                                                    hi,hiiiiiiiiiiiiiiiii
                                                    o jak znam ten tematwink
                                                    ale z galaretkami bedzie piekniejszy /weselszy i smakowac jeszcze lepiej,
                                                    ja tu bym miala problem,
                                                    galaretek niema wiec pozostaje polski sklep,jako awaria bo inaczej wszystko drogie,
                                                    choc i tak nieraz sie na polski smakolyk skusze;9
                                                  • jaga_22 Re: dzis wymyśliłam sos miesny 13.05.11, 15:58
                                                    O jejciu...aż mi się wierzyć nie chce,że nie macie galaretek,a budynie chyba macie?
                                                    chociaż budyń można samej ugotować i wcale nie gorszy niż sklepowy.wink
                                                  • kendo Re: dzis wymyśliłam sos miesny 13.05.11, 18:31
                                                    tak ,Jago,
                                                    niema tu takich galaretek,zawsze zakupuje sobie w kraju rozniaste bo lubie,
                                                    budynie ,masz racje mozna samemu zrobic,nigdy nie probowalam,bo zawsze przywoze z kraju.
                                                  • iryska2604 Re: mam pomysł 13.05.11, 20:08
                                                    Przeciez soki owocowe macie i żelatynę chyba tez? To chyba galaretka by wyszła? Kiedys dzieciakom gotowałam kisiele z soku i maki ziemniaczanej,stare dzieje...
                                                  • kendo Re: mam pomysł/i chlodniki 21.07.11, 16:04
                                                    *Iryska,
                                                    gotuje sobie teraz kisiele z owocow,
                                                    galaretke z zelatyna mozna zrobic,
                                                    ale czlek do wygod sie przyzwyczailsmile

                                                    u Jagi byla dyskusja na temat chlodnikow,
                                                    zrobilam z arbuza/feta/bazylika/sok z cytryny,w nowej miseczce,co wczoraj dokupilamwink
                                                    jednak bym w kawaleczki i arbuza tez pokroila i lekko zalala sosem zmiksowanego arbuza,
                                                    jednak wole go zjesc z kawalka.
                                                    https://i51.tinypic.com/2l91flj.jpg
                                                    obok juz w pudeleczku pierogi ruskie gotowowe do zamrozeniasmile
                                                  • kendo Re: miesiac kalafiora 22.07.11, 14:21
                                                    tak tu jeden dziennik podaje,

                                                    wyjelam z zamrazalnika,
                                                    ala´ladante ugotowalam
                                                    na patelnie z bulka przyrumieniona i w miche, obsypalam serem z plesia,fajny smak...

                                                    dzis bylo jarsko,
                                                    bo pod bok i nalesnik z srem bialym....
                                                  • jaga_22 Re: miesiac kalafiora 22.07.11, 15:18
                                                    Wczoraj ugotowałam 2 to jeszcze kawałek został.Ważne żeby był chrupki.
                                                  • kendo Re:cieciorka 23.07.11, 13:46
                                                    tez takiego kalafiora lubimysmile

                                                    slubne kupil zielona,
                                                    dzis na obiad szybko zrobilam,
                                                    jednak czerwona bardziej mi smakuje,
                                                    zakupil tez czarna-jutro zrobie w ramach testu,

                                                    dietystka przykazala by na obiad zamiast kartofli bylo,
                                                    no i kasze-je tez lubimy,
                                                    tylko ze tu sa jakies inne troszke-inaczej "obrabiane".
                                                  • kendo Re:z zupa na ty;) 24.07.11, 10:41
                                                    niepamietam kiedy zupe jadlam
                                                    a zwlasza ta,
                                                    zupa na udkach kurczakowych zasypana kasza manawink,
                                                    moze przezyje po takim menusmile
                                                    ewentualnie kolacje tresciwsza zjemwink
                                                  • jaga_22 Re:z zupa na ty;) 24.07.11, 16:42
                                                    Jak zupka Kendo,smakowała?
                                                    Dzisiaj mam leczo.Właściwie już nie ma.
                                                    http://s16.rimg.info/5908e5042ba6737b93fc717d2f4aabd4.gif

                                                    http://i51.tinypic.com/r8baz9.jpg
                                                  • kendo Re:przy piecu 25.07.11, 10:42
                                                    *Jagus,
                                                    dziekuje,
                                                    zupinka sie juz pochlipalawink,ale zasypalam kasza perlowa czy jak to sie zwie,taka kruipnikowawink

                                                    a Twoje leczo to bym prze ekran komputera zajadalawink

                                                    dzis jeszcze niewiem co w gary wloze?....
                                                  • jaga_22 Re:przy piecu 28.07.11, 11:34
                                                    Ciekawa stronka.

                                                    www.skarbywsloikach.pl/index.php/2011/07/24/keczup-domowy/
                                                  • kendo Re:przy piecu 28.07.11, 11:50
                                                    *Jago,
                                                    dzieki,
                                                    czytalam tez ten przepis,
                                                    a reszte doczytam.....

                                                    musze do sklepu,
                                                    dziecie zadzwonilo,ze sie rozchorowalo i potrzebuje wedliny i chleba....
                                                  • kendo Re:golabki 31.07.11, 08:14
                                                    ryz juz sie gotuje....
                                                    alez zajecie znalazlam na niedziele?wink
                                                  • kendo Re:ocet jablkowy 17.09.11, 14:46
                                                    przepis od Emci
                                                    porady Emci i Jagi

                                                    Obierki z jabłek myję w ciepłej wodzie, wkladam do słoja (3l), tak na oko2/3, zalewam przegotowaną (ostudzoną) wodą z cukrem ( na 1 szklanke wody 1-2 łyżki cukru, zamieszam łyżką drewniana i przykrywam lnianą ściereczką i sobie stoi 2-3 tygodnie, potem zlewam złocisty płyn do butelek i trzymam w lodówce, mozna w chłodnej piwnicy.

                                                    postwic w miejsce niesloneczne na czas "fermentacji",
                                                    moze wystac do 4 miesciecy w lodowcesmile
                                                  • kendo Re:wlasny keczup 17.09.11, 15:39
                                                    udal sie wspaniale
                                                    choc po raz pierwszy raz robilam "na oko",

                                                    * na 1,650kg pomidora,obranych ze skory
                                                    * 1 st ostrej papryczki z polowa pestek pokroilam,
                                                    * lisc laurowy/ziele angielskie/jalowiec/
                                                    * 1st duza cebula
                                                    * 3 st sredniej wielkosci zabki czosnku
                                                    * sol/pieprz
                                                    * 1 lyzeczka cukru / soku z cytryny 3 lyzeczki
                                                    to wszystko gotowalam chyba z godzine/zmiksowalam,podgrzalam dodajac cukier i sok z cytryny,
                                                    * gorace w sloiczki ladowalam i do gory dnem odwracalam,
                                                    nie wyszlo duzo,bo faktycznie"skurczylo sie" poczas obrobki cieplnej,ale zato smak super,bo czuje sie pomidora i mowia,ze przerobiony pomidor ma duzo cennych witami.
                                                  • kendo Re:brukiew z marchewka/kartoflami 17.09.11, 15:44
                                                    to chyba szwedzkie "narodowe" jedzonko,
                                                    bo nawet mozna gotowe kupic tylko do podgrzania

                                                    oczywiscie mi tez to smakuje i juz zjedlismy niedawno taki obiad z kielbasa podsmazana,bo przewanie w takim zestawie podawaja.
                                                    osobiscie lubie dominacje brukwi/marchewki....dodaje do gotowania pol listka laurowego i 2 ziarna ziela angielskiego,sol i po utluczeniu mieszam pieprz i maslo...pychotkaaaaaaaaaa
                                                    bedzie powtorka menuwink
                                                  • jaga_22 Re:brukiew z marchewka/kartoflami 17.09.11, 16:00
                                                    Takiego specjału nie jadłam,a co do keczupu,to może też spróbuję
                                                    w/g Twojego przepisu Kendo?.
                                                  • kendo Re:brukiew z marchewka/kartoflami 17.09.11, 16:08
                                                    *Jagus,
                                                    tu brukiew lezy miedzy innymi warzywami niemal cala zime,niewiem jak ja przechowuja bo jest OK,

                                                    tips do keczupu,
                                                    pomidory w kostke kroilam i pol szklanki oleju na ta "wielkosci" dalam,
                                                    nie jestem zwolenniczka dodawania wody ,
                                                    w przepisie bylo by dodac puszke juz gotowych krosanych pomidorow,nie dalam,bo to mialo byc wylacznie bez "dodatkow ubocznych-fabrycznych"
                                                    dzis posmarowalam lososia i w piekarniku upieklam,
                                                    pycha wyszlosmile
                                                    acha,kolor jest marchewkowy,
                                                    ciekawam,jak Tobie wyjdzie,napiszesz prawda?
                                                  • jaga_22 Re:brukiew z marchewka/kartoflami 17.09.11, 17:41
                                                    Zrobię po niedzieli jak nie zapomnębig_grin

                                                    A to dzisiejsze moje menu,a właściwie córki,bo to ona dzisiaj zrobiła sushi.
                                                    Powiem,że bardzo mi smakowało.

                                                    http://i55.tinypic.com/i2j0p3.jpg
                                                  • kendo Re:sushi 18.09.11, 12:26
                                                    slicznie/apetycznie wyglada,i wiem jak smakuje wybornie,
                                                    siostrzenica nieraz robila
                                                    lub w chinskiej bierzemy zawsze pod koniec jedzenia....
                                                  • kendo Re:kiszenie kapusty 21.09.11, 15:38
                                                    pisze sobie receptesmile

                                                    * 1,50kg uszatkowanej kapusty
                                                    * 1lyzka soli na kilogram kapusty
                                                    * jedna wielka marchew
                                                    * cwiartki obranego jablka
                                                    kapuste wymieszac z sola,
                                                    ma odstac dla puszczenia soku,
                                                    wymieszac z marchwia,
                                                    odciskac z nadmiaru soku,napelniac sloiki/wlozyc jakblko....
                                                    na razie odstawilam by zaczal sie proces kisniecia,
                                                    ale kiedy zakrecici?,a moze juz teraz?
                                                    czy mozna sok pozostaly wlac na kapuste ?

                                                    moze ktos mi podpowie,mam czas by cos zmienic,jak zle zrobilam.
                                                  • jaga_22 Re:kiszenie kapusty 21.09.11, 16:28
                                                    Więcej kiszonek.Tu masz odpowiedź,czy zamykać,trzeba wypuścić gaz ze słoika,
                                                    bo inaczej będzie gorzka kapusta.


                                                    www.se.pl/kobieta/gotowanie/przepisy-na-przetwory-kiszona-kapusta-z-marchwia-i-jablkami_205570.html
                                                  • kendo Re:kiszenie kapusty i nie tylko 21.09.11, 16:38
                                                    Warzywa mieszane z burakami
                                                    Koszt: 12 zł

                                                    Składniki: 1 kg zielonej papryki, 1 kg selerów, 1 kg małych buraków ćwikłowych, 1 kg marchewki, 1 kg cebuli, 15 dag soli, 15 dag cukru, 5 dag kwasku cytrynowego, 15 dag nasion kminku lub kopru

                                                    Sposób przygotowania: Warzywa oczyścić, umyć, poszatkować. Dodać przyprawy. Napełnić słoiki dobrze ubijając mieszankę. Gdy zacznie się fermentacja (pojawi się piana), przekłuć mieszankę w kilku miejscach. Jeśli nie zjadamy kiszonki od razu, słoiki trzeba pasteryzować 20 min. w temperaturze 80 st. C

                                                    *Jagus,
                                                    sliczne dzieki,
                                                    zawsze szybko poratujesz odpowiedzia na pytanie,
                                                    bo ja to "jak wiatr"...pedze /wszystko na raz chce szybko skonczyc,
                                                    dobrze slubne dzis pomoglo z garami...

                                                    www.se.pl/kobieta/gotowanie/przepisy-na-przetwory-ketchup-z-jablkami_204599.html
                                                    i tu ciekawy przepis,
                                                    jutro kupuje pomidory,
                                                    i robie sobie takismile
                                                    tylko pytanie,
                                                    czy seler mnie nie uczuli,(ale bedzie przerobiona na cieplo-to moze bedzie OK)
                                                    zjadlam do obiadu saltke z swiezego utartego z por /marchewka/majonez i juz mam wielkiego swedzoncego bablasad
                                                  • kendo Re:z jablek-czarne owoce bzu 29.09.11, 11:59
                                                    Marmolada z czarnego bzu i jabłek:

                                                    1 kg dojrzałych, odszypułkowanych owoców czarnego bzu,
                                                    1 kg jabłek,
                                                    1 kg cukru - ilość cukru zmniejszyłam do 30 dkg

                                                    Umyte owoce bzu ugotować, aż rozpadną się i puszczą sok. Przetrzeć przez sitko oddzielając pestki. Pulpę z powrotem przełożyć do garnka i dodać obrane i pokrojone w kostkę jabłka. Gotować na małym ogniu aż jabłka rozgotują się i połączą w jednolitą masę. Dodać cukier. Gotować do czasu aż cukier rozpuści się a marmolada zgęstnieje. Przełożyć do słoików i zawekować.

                                                    "kopalnia"przeroznych recept na czasie
                                                    zpierwszegotloczenia.pl/szukaj/marmolada+z+owocow+rozy/3.html
                                                    Składniki:

                                                    • 1 kg jabłek

                                                    •1 kg marchwi ( ja użyłam organicznej)

                                                    •2 obrane cytryny
                                                    •25-40 dkg cukru
                                                    •1 pomarańcza


                                                    Marchewki umyć, oskrobać, pokroić na cienkie plasterki. Wrzucić do dużego garnka, zasypać 15 dkg cukru i zalać szklanką wody. Gotować, aż marchewka stanie się miękka, a woda wyparuje. Jabłka obrać, usunąć gniazda nasienne i pokroić na niewielkie kawałki. Cytryny i pomarańcze pokroić na małe cząstki, pestki usunąć. Wszystko to dodać do gotującej się marchewki, zasypać 10 dkg cukru, wrzucić goździki, zalać odrobiną wody. Gotować na małym ogniu, aż jabłka zmiękną i rozpadną się na malutkie cząstki. Zdjąć z ognia, lekko ostudzić, a następnie zmiksować, tak by marchewki dokładnie połączyły się z jabłkami. Kontynuować gotowanie zmiksowanej masy, dodając w razie potrzeby cukier czy wodę. Gdy dżem osiągnie odpowiednią gęstość, przełożyć go do wyparzonych słoików i dokładnie zamknąć. Zakręcone słoiki można zapasteryzować w sposób klasyczny lub też dokonać tzw. suchej pasteryzacji (wstawić słoiki do ciepłego piekarnika na ok. 20-30 min. i zostawić do ostygnięcia, aż do zassania pokrywki).

                                                    mam zamiar zrobic test marmoladowysmile
                                                  • kendo Re:sok z jagod czarnego bzu 30.09.11, 16:55
                                                    http://www.google.se/#hl=sv&cp=14&gs_id=1i&xhr=t&q=sok+z+czarnego+bzu&pf=p&sclient=psy-ab&site=&source=hp&pbx=1&oq=sok+z+czarnego&aq=0&aqi=g1&aql=&gs_sm=&gs_upl=&bav=on.2,or.r_gc.r_pw.,cf.osb&fp=7d131885f0c60526&biw=1280&bih=605

                                                    cos za dlugasny link?
                                                    ale moze wejdzie,
                                                    mam za miedza duzo jagod "bzowych" i warto zrobic sok na zime....
                                                  • kendo Re:marmolada z owocow rozy 03.10.11, 12:04
                                                    umylam przed dalsza obrobka,
                                                    nazbieranych, rosnacych nad morzem,
                                                    1,355kg,po obraniu pesteczek z "klaczkami" zostalo 1,155zdajesie,
                                                    wyplukalam dokladnie,
                                                    pogotowalam z 40 min,bo pozniej pradu braklo,
                                                    dzis podgrzalam/zmiksowalam/dalam cukier zelujacy 370dek/podgotowalam z 10 min.i do sloikow 3st 400gramowe/pasteryzowalam 10min.

                                                    porada przy zbieraniu owocow,
                                                    najlepiej z nozyczkami,
                                                    obcinac blizutko "ogonki" i "wasy",mniej paprania w domu,
                                                    obieralam przy stole na siedzaco pona 2 godzi....
                                                    mam nadzieje,ze wynargodzi mi to udanym smakiemsmile
                                                  • jaga_22 Re:marmolada z owocow rozy 03.10.11, 19:30
                                                    No to się dzisiaj narobiłaś Kenduś i paluszki pewnie bolą.wink
                                                  • kendo Re:jablka juz zagotowane 03.10.11, 21:18
                                                    psuly sie na potege,
                                                    po powrocie z "integracji",gdzie milo sie odpoczywa/odpreza,
                                                    zrobilam jablka w sloiki 1-dno kilogramowe sloiki 4 st.,
                                                    takie do ciasta,czyli obrane w osemki zasypane cukrem 1-2 lyzka,i zagotowane bez wody z 10 min.


                                                    *Jagus,
                                                    no bola paluchy,,,,ale zima jak znalaz na sniegu,tak mawia moja Mama.
                                                  • kendo Re:co z winogrona 07.10.11, 12:29

                                                    aga-kosa 07.10.11, 12:03 Odpowiedz
                                                    Galaretka winogronowa.
                                                    Nie dość, że jest doskonała w smaku, to świetnie nadaje się do przekładania placka lub do chleba
                                                    1,5 kg winogron i 1 kg cukru.
                                                    Umyte winogrona miksujemy lub w sokowirówce albo sokowniku wyciskamy sok.
                                                    Do otrzymanego soku dodajemy cukier i stale mieszając podgrzewamy około 10 min.
                                                    Jak zacznie gęstnieć przelewamy do słoiczków , zakręcamy, odwracamy, przykrywamy kocykiem. aga
                                                  • kendo Re:pigwa 22.10.11, 10:24
                                                    www.google.se/search?q=pigwa&hl=sv&biw=1071&bih=605&prmd=imvns&tbm=isch&tbo=u&source=univ&sa=X&ei=b3aiToLuDKWB4gSAqY3UBA&sqi=2&ved=0CDUQsAQ
                                                    nalewka
                                                    Owoce pigwy należą jednak do bardzo aromatycznych, dlatego w kuchni wykorzystywane są do sporządzania syropów, nalewek, konfitur czy kompotów.
                                                    Przygotowanie nalewki z pigwy, zwanej pospolicie ?pigwówką? jest bardzo proste. A smak i działanie są niezastąpione. Nalewka z owoców pigwy działa korzystnie na pracę serca, obniża ciśnienie oraz pobudza trawienie.





                                                    Składniki niezbędne do przygotowania pigwówki.

                                                    -2 kg pigwy

                                                    -1/2 l spirytusu

                                                    -1 l wódki

                                                    -1,5 kg cukru

                                                    Przyrządzenie:

                                                    Owoce pigwy można zamrozić, ułatwi to oczyszczanie owoców z nasion. Po usunięciu nasion, kroimy pigwę na mniejsze części, wrzucamy do słoika i zasypujemy cukrem. Odstawiamy na ok. 2-3 tygodnie, codziennie mieszając, by cukier się rozpuścił.

                                                    Trzeba jednak bacznie oglądać owoce pigwy, jeśli pojawią się bąbelki, jest to niepożądany znak fermentacji i wtedy natychmiast należy przystąpić do kolejnego etapu przygotowywania nalewki.

                                                    Po tym czasie zalewamy mieszaninę owoców z cukrem alkoholem. I odstawiamy na minimum miesiąc, wskazane jest na 2-3 miesiące. Jeśli przygotowywana nalewka stoi w oświetlonym i ciepłym pomieszczeniu czas jest krótszy, niż w ciemnych i chłodnych warunkach.

                                                    Po tym czasie nalewkę przecedzamy i rozlewamy do butelek. Po paru dniach należy znów przecedzić nalewkę, bo zbierze się mętny osad.
                                                    Do owoców pigwy pozostałych po nalewce można dodać ? litr wódki i uzyskamy mniej intensywną nalewkę, bądź wykorzystać je do deserów.
                                                    ***************************************************
                                                    A WIŚNÓWKĘ moja Mama robi tak:
                                                    (proporcje na litrowy słoik)

                                                    pół słoika świeżych wiśni
                                                    pół szklanki cukru
                                                    2 goździki

                                                    proporcje alkoholu i wody - 1:1 (czyli ok. 1.5 szklanki spirytusu i tyleż samo wody)

                                                    Wiśnie myjemy, lekko osuszamy, wsypujemy do miski i zasypujemy cukrem. Wystawiamy na kilka dobrych godzin na słońce, tak by puściły trochę soku. Zalewamy rozcieńczonym alkoholem, mieszamy, wlewamy do słoika z wiśniami.
                                                    Dobra jest po ok. miesiącu - najlepsza w maju roku następnego smile
                                                    ** ; ...w przypadku pigwy proporcje doskładnie te same, dostosowane do pojemności słoika smile
                                                    ******************************************
                                                    kuchniaipasja.blox.pl/2009/10/Pigwa-pigwowiec-pigwowka.html
                                                    to znalazlam w necie odnosnie pigowych owocow.
                                                  • irene.jg Re:pigwa 22.10.11, 11:01
                                                    Kopalnia przepisów kulinarnych, wrócę tu jak będę miała więcej czasu....takie wątki są bardzo pożyteczne smile
                                                  • kendo Re:kopalnia przepisow 22.10.11, 11:13
                                                    zapraszam goraco Irene
                                                    i sama tez zamieszczaj swoje sprawdzone recepty.
                                                  • kendo Re:kawior - ikra 22.10.11, 11:37
                                                    https://i53.tinypic.com/2u9nvvn.jpg
                                                    warto wiedziec jak sprawdzic doby kwalitet kawioru-ikry
                                                    szwedzkie zloto z polnocy,
                                                    nazwe zawdziecza swemu kolorowi,ikra pochodzi od ryby 20 cm.dlugiej, sik-slodkowodnej-gatulek lososia,wystepujacaej w rzadkosci w calym swiecie zyjacej w jeziorach,
                                                    w Bottenviken zyjaca ryba ma unikalne wlasciwosci,zawdziecza to czystym wodom,kolor bedzie pomaranczowya z tej ryby sik zloty,
                                                    by sprawdzic dobry kwalitet kawioru,
                                                    wziasc na lyzeczke i odwrocic ja do gory,
                                                    jezeli zawartos nie ssunie sie z lyzeczki oznacza to dobry kwalitet

                                                    Kalix kawior jest jedynym produktem chronionym przez prawa Uninjne,ktore w 2010 objely kawior i mowia ze tylko z tego regionu i w tym regionie przerobione ,
                                                    miedzy Norrbottenkusteni Åby älv i Torne älv i okreg 40 km od brzegu moze posiadac ta nazwe

                                                    musze sprawdzic jak marka jest z firmy ABBA
                                                  • irene.jg Re:kawior - ikra 23.10.11, 18:53
                                                    Kendo, dodatkowo jeszcze oliwki u Ciebie będą oprócz czosnku ...


                                                    http://i51.tinypic.com/3448uwj.jpg
                                                  • irene.jg Re: coś z kawiorem, może placki? 23.10.11, 19:47


                                                    http://i51.tinypic.com/2czvrxl.jpg
                                                  • irene.jg Re: coś z kawiorem, może bliny... 23.10.11, 20:00
                                                    http://i53.tinypic.com/20r64hg.jpg
                                                  • kendo Re: coś z kawiorem, może bliny... 23.10.11, 20:26
                                                    *Irene
                                                    swietne recepty,
                                                    bliny juz z czarnym kawiorem firmy ABBA (sa tez w kraju) smakowalam z kwasna smietan i czerwona cebulka uchakana,byly smaczne
                                                    slubny je ze smazonym jajkiem a ja lubie tez z gulaszemwink

                                                    czosnek zapiekany zrobie chyba we wtork jutro juz dzien zaplanowanysmile
                                                  • kendo Re: zapiekana kielbasa 23.10.11, 20:37
                                                    obiad" jedno -garnkowy" tu wszystko na jednej blaszce co pieke drozdzowkewink
                                                    kielbasa o konsystencji martadeli nazywa sie tu FALUNKORW =falun kielbasa,nazwa od nazwy miasta,gdzie wydobywa sie barwniki do niej,
                                                    https://i53.tinypic.com/8xkg9i.jpg
                                                    w nacieciach po plastrze :cebuli/pomidora/wedzonego schabu
                                                    obok ulozylam:polowki pomidora/cebuli/kartofla posolilam/popieprzylam
                                                    mozna tez musztardza i keczupem po wierzchu potraktowac.....
                                                    pieklam niespelna godz.na 200 stopni choc powinnam na troszke wiecej bylby fajny zlotszy kolor.
                                                  • irene.jg Re: zapiekana kielbasa 23.10.11, 20:45
                                                    Smakowicie wygląda to danie, aż poczułam głód i przypomniałam sobie, że jadłam o czternastej obiad i nic od tamtej pory, a tu już późno.... jednak idę do kuchni coś przekąsić..
                                                  • kendo Re: zapiekana kielbasa 23.10.11, 21:16
                                                    o swieci Irene,
                                                    ja bym zemdlala z glodu do tego czasuwink
                                                    przyzwyczailam sie jesc o oznaczonych godzinach i jak czasami przeciagne za dlugo to tak mi sie dzieje
                                                    a kiedys bylam na glod bardzo wytrzymala.

                                                    zycze smacznej kolacji
                                                    a sama ide po klementyki i na telewizonie...
                                                  • kendo Re:kasler-schab wedzony 27.10.11, 09:26
                                                    w plastrach smazony na rumiano,
                                                    obok plasty ananasa z puszki,
                                                    kartofla polowki posolone/popieprzone z bazylika i olejem polane i upieczone w piekarniku,
                                                    obiad super mi smakuje wlasnie polaczenie slodkiego smaku z sokiem wedzonego schabu, dawno toto nie jadlam
                                                    wiec sie "utoptam jak prosiaczek"wink
                                                  • kendo Re:mofinki z dynia 02.11.11, 17:04
                                                    rekomedacje Kasikka
                                                    i chyba wartaloby na ryneczek podjechac i zakupic i upiec

                                                    ....trudność: łatwe
                                                    rodzaj dania: Ciasta i ciasteczka, Dania z dyni
                                                    Kuchnia brytyjska


                                                    Moje dzieci przepadają za tymi muffinkami. Są w smaku podobne do ciasta marchewkowego—te warzywa są pod pewnymi względami podobne, zamieniłem więc marchewkę na dynię. Obie są doskonałymi nośnikami aromatu cynamonu, wanilii i goździków. Skórka dyni piżmowej wspaniale mięknie podczas gotowania czy pieczenia, tak więc nie trzeba jej obierać. Wypróbujcie te małe ciasteczka—wspaniały smakołyk dla kochanych, małych łobuziaków. I świetny sposób na przekonanie dzieciaków do jedzenia dyni!


                                                    Ilość na 12 muffinek

                                                    Składniki
                                                    400 g dyni piżmowej ze skórką, w kawałkach (bez pestek)
                                                    350 g jasnego brązowego cukru
                                                    4 jajka od kur z wolnego chowu
                                                    szczypta soli morskiej
                                                    300 g mąki pszennej
                                                    2 kopiaste łyżeczki proszku do pieczenia
                                                    garść pokrojonych orzechów włoskich
                                                    łyżeczka cynamonu
                                                    175 ml oliwy extra virgin

                                                    Kwaskowata polewa
                                                    skórka otarta z jednej klementynki
                                                    skórka otarta z jednej cytryny i sok z połówki cytryny
                                                    140 ml zakwaszanej śmietany
                                                    2 kopiaste łyżeczki przesianego cukru pudru
                                                    pesteczki z jednej laski wanilii

                                                    Ewentualnie: suszone kwiatki lawendy albo płatki różane, do posypania


                                                    Przygotowanie
                                                    Nagrzejcie piekarnik do temperatury 180 stopni Celsjusza. W stojak do pieczenia powkładajcie papierowe foremki do babeczek. W malakserze zmiksujcie jak najdrobniej dynię piżmową. Wsypcie cukier i wbijcie jajka. Dodajcie szczyptę soli, mąkę, proszek do pieczenia, orzechy, cynamon i oliwę i porządnie zmiksujcie. Co jakiś czas zatrzymajcie malakser i zdejmijcie masę ze ścianek gumową szpatułką. Nie przesadzajcie z miksowaniem - wystarczy, że wszystko się połączy. Nałóżcie masę do papierowych foremek. Pieczcie w nagrzanym piekarniku 20 do 25 minut. Sprawdźcie, czy babeczki są dobrze upieczone, wtykając w środek drewniany patyczek lub czubek noża - jeśli po wyjęciu jest suchy, babeczki są gotowe. Jeśli się trochę lepi, wstawcie je jeszcze na chwilę do piekarnika. Wyjmijcie babeczki z piekarnika i ustawcie na drucianej kratce do ostygnięcia. W momencie, kiedy muffinki znajdą się w piekarniku, zabierzcie się za robienie polewy. Do miski wsypcie większość skórki z klementynki (zostawiając szczyptę do posypania), całą skórkę i sok z cytryny. Dodajcie śmietanę, cukier puder i pesteczki wanilii i porządnie wymieszajcie. Spróbujcie i zastanówcie się, czy nie trzeba dodać więcej soku z cytryny lub cukru, aby wyważyć słodycz i kwaskowaty smak. Wstawcie polewę do lodówki, a kiedy babeczki ostygną, nałóżcie na każdą trochę polewy (tyle, żeby nie ściekała na boki). Podajcie babeczki na ładnym półmisku albo na stojaku do ciastek, jeśli macie nastrój na odrobinę elegancji lub też na rustykalnym talerzu z gliny lub kamionki, jeśli należycie do typu łowcy-zbieracza. Posypcie kwiatkami lawendy lub płatkami różanymi, a babeczki zyskają bardziej interesujący smak i wygląd.

                                                    © Jamie Oliver
                                                  • kendo Re:obiad w 30 minut 08.11.11, 12:44
                                                    www.recept.nu/1.323385/2011/02/07/jamie_oliver_middag_pa_30_minuter_repris
                                                    tu w telewizorni pokazuja teraz gotowanie oboadu w 30 minit,
                                                    chyba tez jest Wam znany Jamie Oliver?
                                                  • kendo Re:obiad ze smakami z dziecinstwa 13.11.11, 09:24
                                                    wczoraj z siostra gotowalismy "obiad z dziecinstwa"
                                                    tz.Ona gotowala,ja pomagalam obierac/przygotowywac surowce,
                                                    *zupa-barszcz ukrainski
                                                    *mielone z losia(Tata zawsze zaopatrywal dom w mieso sarny)
                                                    *tarty-siostrzenica juz doniosla
                                                    *deser-kupilam miodowego melona,
                                                    oczywiscie kolacji juz nie jadlam,
                                                    herbatka mietowa wieczor "zapijalam"wink

                                                    a samk z dziecinstwa(mowie,prawie jak May zupka) prawie powrocil,roznica byla w warzywach-ich smaku i skrzydelkach,bo kurczaki tez inaczej tu karmione,

                                                    tez gotujecie potrawy z dziecinstwa czasami??
                                                    otrzymujecie ten sam smak???????????
                                                  • irene.jg Re:obiad ze smakami z dziecinstwa 13.11.11, 09:54
                                                    Po tak treściwym obiadku to nie dziwota, że herbatką miętową się ratowałaś Kendo big_grin
                                                    Mnie córka na śniadanko uraczyła pięknie żółciutkimi (z kurkumą) naleśnikami z serem pleśniowym zapaszystym big_grin i pysznym czerwonym barszczykiem do popicia. Wyspecjalizowała się w nim, lepszy robi ode mnie. Kawkę piliśmy u męża w kawiarence szpitalnej.
                                                    Po powrocie jadłyśmy pyszną zupę cebulową z grzankami i filet z indyka z owocami, ryżem, sałata, winko wytrawne, kawusia z ekspresu i moje rogaliki. Oj, też ciężko było big_grinbig_grin
                                                  • kendo Re:obiad ze smakami z dziecinstwa 13.11.11, 10:07
                                                    *Irene
                                                    oooooooooooooooooooo !!!!!!!!!!!!!
                                                    tez wysmienicie smakowo sie goscilassmile,
                                                    to chyba zadawalajace,jak Corka opanowala "smaczniejsze smaki od nauczyciela"smile
                                                    poddalas mi mysl na nalesniki z plesniaczkiem i barszczem czerwonym-zrobie z tego lunch dla nas nastepnym razem,
                                                    dodam,ze siostra jakos szybciej "ogarnia Mamy smaki kulinarne",nieraz sie prosimy "na takie smaki",ale zapowiedzialam,ze nastepnym razem zrobie obiad "regionalny"-zakupilam ksiazke kucharska z wybranymi jadlami z kazdego tutaj regionu geograficznego.
                                                  • irene.jg Re:obiad ze smakami z dziecinstwa 13.11.11, 10:13
                                                    Ja nie lubię stać w garach, a córka ostatnio szaleje w kuchni, jest smakoszem, podobnie jak mąż big_grin Fajny pomysł z tą kuchnią regionalną, a w ogóle to jesteś szczęściarą, że masz tak blisko siostrę smile
                                                  • jaga_22 Re:obiad ze smakami z dziecinstwa 13.11.11, 10:58
                                                    Wszyscy lubimy barszcz ukraiński,ale robię najwyżej 2 razy w roku,
                                                    bo jest sporo roboty przy nim.
                                                    Jak mama jeszcze żyła to zrobiła nam pyzy nadziewane mięsem tzw kartacze.
                                                    Mąż je wspomina,a ja zabieram się kolejny rok,aby zrobić.wink
                                                  • kendo Re:obiad ze smakami z dziecinstwa 13.11.11, 11:52
                                                    *Irene-dziekuje,
                                                    tak,to skarb miec siostre blisko siebie,nawet mi "zakomplemecila " w poniedzialek na spotkaniu w bibljotecesmile
                                                    a gary tez nie sa moja mocna strona,siostra;jak i Mama je uwielbiaja w przeciwienstwie do mniewink

                                                    *Jaga
                                                    pyzow u nas sie nie robilo,
                                                    ale ciasto jak na kopytka,ktore sie pozniej nadziewalo to co w domu z "miesiwa" warzyw" bylo.
                                                    barszcz ukrainski mi nie wychodzi,choc ostanio wiosna robilam i troszke podobny byl do "domowego"wink
                                                    zrobie sobie w tygodniu,tylko uproszcze,uzyje fasolke z puszkismile
                                                  • kendo Re:bigos 14.11.11, 09:22
                                                    juz na piecu putra,
                                                    siostra kupila mi jagniece szyneczki-to chyba takie byly bo szybko sie w garze "zrobily"
                                                    dzis kiszona kapusta juz sie gotuje by polaczyc wszystko,
                                                    juz sie oblizujewink
                                                  • irene.jg Re:bigos 15.11.11, 13:31
                                                    Co to jest "putra?" Dogadzasz sobie Kendo big_grin
                                                  • kendo Re:bigos 15.11.11, 13:39
                                                    ojejaa,tak z rospedu nie kontrolujacwink
                                                    putra -gotowanie po woli na malym "ogniu"
                                                  • kendo Re:nalewka Agi 27.11.11, 19:05
                                                    niepamietam czy tu przenosilam przepis Agi na nalewke,
                                                    w kazdym badzi razie dzis ze slubnym test robilismy,
                                                    slubnemu posmakowalo( a niechtnie parzyl na me poczynania ale sie dolozyl z %)
                                                    smak i aromat migdalowy...cos jak duniskie wisniowe likiery.
                                                    mi bardzo posmakowaly owoce-dzikie wisnie czy to czeresnie...pychota,mozna tez miec "lekki szmerek po nich"wink
                                                  • kendo Re:szafranowe buleczki 01.12.11, 12:15
                                                    jak nakazuje tradycja,
                                                    szafran moczy sie juz w %wink
                                                    i zaraz bede je piekla.....
                                                    ech....dopiero co "doszlam z "oponka do ladu" i nowa narosniewink
                                                    a bedac u Mamy to druga dojdziewinkech...switatczne lakomstwowink
                                                  • jaga_22 Re:szafranowe buleczki 01.12.11, 14:23
                                                    Nie narzekaj Kenduś z oponkami swoimi,bo grzeszysz.wink
                                                    a ja idę teraz robić na obiad paprykę nadziewaną.smile
                                                  • kendo Re:szafranowe buleczki 01.12.11, 14:58
                                                    *Jagus
                                                    przez 60 lat ich nie mialam,
                                                    tera jedna juz "zbudowalam" przez niepaleniewink....wink

                                                    buleczki upieczone i pomyslec,ze pomyslalam sobie,
                                                    wyjme bulki z piekarnika i do siostry zadzwonie by oznajmic co poczynilam,bo caly tydzien do nich sie przymierzalysmywink
                                                    a tu dzwoni telefon i oznamia,ze upiekla tez" szafranki"wink
                                                    obiad zjadlam w postaci wczorajszych wstazek-pastawink odsmazanych z plastrami od szynki i cebulka duszona,
                                                    herbaka zapijam i zaraz na fotelik dla relaksuwink

                                                    zycze Jagus smacznego
                                                  • kendo Re:piernikowo. 11.12.11, 15:11
                                                    pierniczkowa recepta od jagodajny,
                                                    pozwolilam sobie ja tu przytargac...

                                                    Odnośnie pierniczków nadziewanych - można je robić ze swoich wypróbowanych przepisów tylko żeby się do rąk nie kleiło. Sposób "nadziewania" podany jest tutaj
                                                    kotlet.tv/pierniczki-z-nadzieniem



                                                    ja czasem inaczej robię - wałkuję jeden duży placek dość cienko, nakładam na połowę kupki dżemowe i chwytając brzeg placka z drugiej strony, podnosząc go, przykrywam kupki i dociskam palcami ciasto w koło kupek, następnie wykrawam foremkami.
                                                    Wczoraj robiłam wg tego przepisu:
                                                    Składniki
                                                    3 łyżki stołowe miodu
                                                    3/4 kostki margaryny lub masła /ja dałam masło/
                                                    niepełna szklanka cukru
                                                    1 opakowanie przyprawy do piernika /można dać więcej lub mniej/
                                                    1 łyżka kakao /lub nie dawać/
                                                    1 jajko i jedno żółtko
                                                    1 łyżeczka płaska sody oczyszczonej plus 1 łyżeczka proszku do pieczenia
                                                    mąka zwykła pszenna około 600 gram(tyle ile zabierze ciasto)

                                                    Miód, margarynę i cukier rozpuść w garnuszku z łyżką /lub dwie/ wody. Dodaj przyprawę do pierników. Całość zagrzej i rozpuść, a następnie ostudź ale żeby było jeszcze ciepłe. Mąkę wymieszaj z kakao, sodą i proszkiem do pieczenia, przesiej do masy miodowej.Dodaj 1 całe jajko i jedno żółtko. Składniki wymieszaj drewnianą łyżką do konsystencji ciągnącej plasteliny. Ciasto posyp mąką i przykryj pokrywką. Odstaw do lodówki lub na balkon na 24h.
                                                    Dalej robimy z nim ...co chcemy - zwykłe czy też nadziewane
                                                    kotlet.tv/pierniczki-z-nadzieniem
                                                    i ide je robicsmile
                                                  • kendo Re:piernikowo. 13.12.11, 11:42
                                                    https://i42.tinypic.com/2lx4hy.jpg, pierniczki
                                                    https://i40.tinypic.com/15hbf69.jpg , i szafranowe buleczki
                                                    dzis sobie "dogodze delikatnie" bo wczoraj w bibljotece tez posmakowalam slodkoasciwink
                                                    bede zapijac glögg z %, https://i39.tinypic.com/35cg7cw.jpg
                                                    oczywiscie niemam tak malych filizaneczek...ale znam swoj umiarwink
                                                  • jaga_22 Re:piernikowo. 14.12.11, 21:14
                                                    O! i znów trafiłam na pierniczkibig_grin

                                                    Tu przeniosłam Kenduś o moim pieczeniu pasztetu,wink

                                                    Kenduś,robię za każdym razem inaczej wink ale przeważnie z różnego mięska.
                                                    Teraz miałam kawałek pręgi wołowej,kawałek karkówki,pierś z kurczaka i 2 udka.
                                                    Obsmażam mięsko na słonince ,albo boczku na złocisty kolor,bo tak robiła moja teściowa
                                                    i przy smażeniu podkładam obok połówki cebul,pieprzę,solę,daję i do gara
                                                    na koniec podlewam patelnię szklanką wody i zalewam mięsko.
                                                    Cabul 3,albo 4 .daję przyprawy(pieprz,ziele ang,listek) i duszę pod przykryciem.
                                                    Jak się udusi mięso przekręcam 3 x i namoczoną bułkę w sosie,który został z mięsa.
                                                    A,zapomniałam i daję kurzą wątróbkę.
                                                    Doprawiam czego brakuje i dodaję gałki muszkatułowej,4 jaja i mieszam
                                                    i na 45min na 200st.Na wierzch posypuję bułką tartą.
                                                    Foremkę też obsypać bułką,na dno można dać plasterki słoninki,albo boczku.
                                                    Mięska miałam trochę ponad 2 kg.

                                                    Teraz zrobiłam inaczej do masy dałam żółtka,a białka ubiłam,
                                                    wyszło dobrze,po wystygnięciu przekroiłam i zamroziłam.
                                                  • kendo Re:pasztet Jagi 15.12.11, 10:21
                                                    jaga_22 napisała:

                                                    > O! i znów trafiłam na pierniczkibig_grin
                                                    >
                                                    > Tu przeniosłam Kenduś o moim pieczeniu pasztetu,wink
                                                    >
                                                    > Kenduś,robię za każdym razem inaczej wink ale przeważnie z różnego mięska.
                                                    > Teraz miałam kawałek pręgi wołowej,kawałek karkówki,pierś z kurczaka i 2 udka.
                                                    > Obsmażam mięsko na słonince ,albo boczku na złocisty kolor,bo tak robiła moja t
                                                    > eściowa
                                                    > i przy smażeniu podkładam obok połówki cebul,pieprzę,solę,daję i do gara
                                                    > na koniec podlewam patelnię szklanką wody i zalewam mięsko.
                                                    > Cabul 3,albo 4 .daję przyprawy(pieprz,ziele ang,listek) i duszę pod przykryciem
                                                    > .
                                                    > Jak się udusi mięso przekręcam 3 x i namoczoną bułkę w sosie,który został z mię
                                                    > sa.
                                                    > A,zapomniałam i daję kurzą wątróbkę.
                                                    > Doprawiam czego brakuje i dodaję gałki muszkatułowej,4 jaja i mieszam
                                                    > i na 45min na 200st.Na wierzch posypuję bułką tartą.
                                                    > Foremkę też obsypać bułką,na dno można dać plasterki słoninki,albo boczku.
                                                    > Mięska miałam trochę ponad 2 kg.
                                                    >
                                                    > Teraz zrobiłam inaczej do masy dałam żółtka,a białka ubiłam,
                                                    > wyszło dobrze,po wystygnięciu przekroiłam i zamroziłam.
                                                    >
                                                    *Jagus
                                                    dzieki bardzo,
                                                    na drugi tydzien polowanie na miecho robie i przed wyjazdem go zrobie,
                                                    bo tu lepiej mi sie bedzie robic niz u Mamy...
                                                    juz poczulam zapach pasztetu...
                                                  • jaga_22 Re:pasztet Jagi 15.12.11, 13:59
                                                    Jak chcesz mieć jasny pasztet,to nie dawaj wołowinki.
                                                  • kendo Re:pasztet Jagi 15.12.11, 15:31
                                                    *Jagus,
                                                    dzieki za tips,
                                                    dam wolowinke,bedzie tresciwszysmileczyli chyba mniej powinanam zjes i czuc sie najkedzona?wink
                                                  • kendo Re:karczochy 03.02.12, 11:25
                                                    pl.wikipedia.org/wiki/Karczoch_zwyczajny
                                                    niewiem jak Wy?
                                                    ale ja po raz pierwszy bede je dzis smakowac,
                                                    zakupilam w puszce w zalewie wodnej,
                                                    planuje miec jako dodatek do lososia.

                                                    jak je jeszcze przyzadzacie?
                                                    czy macie sprawdzone tipsy przyzadzania?.
                                                    czy uprawiacie w ogrodach/doniczkach?
                                                    ja wlasnie zaplanowalam je w ramach testu miec w ogrodzie.
                                                  • jaga_22 Re:karczochy 03.02.12, 11:45
                                                    Nie jadłam,ale w supermarketach leżą,można gotować,piec.Ciekawa jestem smaku.
                                                    Ja ma na dziś dorsza,do tego sałata lodowa,bo już za długo leży.wink
                                                  • kendo Re:karczochy 03.02.12, 12:56
                                                    *Jagus,
                                                    otworzylam puszke by posmakowac,
                                                    pierwsze "platki zdrewniale" nic nie mozna bylo wycimotacwink
                                                    natomiast pozniej bym od razu cala puszke na pniu pozarla jak to robie ze szparagamiwink
                                                    woda leki posmak jakiegos dresingu-zaprawy ma,
                                                    bede sobie kupowac z tej racji ,ze slubnemu nie smakuje,to sama mam prawo do calej puszkiwink
                                                  • jaga_22 Re:karczochy 03.02.12, 15:27
                                                    Najczęściej czego nie znamy to nam nie smakuje w pierwszym podejściu,
                                                    a potem się okazuje,że bardzo dobre.wink
                                                  • kendo Re:karczochy 04.02.12, 09:45

                                                    *Jagus,
                                                    masz racje,
                                                    sama sie wielokrotnie przekonalam wydajac za wczesnie opinie o danym jedzeniu....
                                                    mam taki sposob,ze jak mam cos sprobowac to kupuje "ociupinke"-jak mozliwos,ze mozna na wage kupic,
                                                    albo nieraz przecenia na pol ceny bo krotka data....nie bedzie taka duza szkoda w kubel wrzucic,jak naprawde nie bedzie smakowacwink
                                                  • kendo Re:propozycja menu z reklamy 07.02.12, 10:56
                                                    *omlet z piekarnika
                                                    porcja na 4 osoby


                                                    czyta sie smacznie,tym bardziej,ze mam w domu wszystkie skladniki...

                                                    * zmieszac :4 st jajka/4 decylitra mleko/ 1 dl=pol szklanki utarty zolty ser/sol/pieprz w miseczce * podsmazac 3st cebule/1st uhakanej papryke czerwona/ 200g pieczarki/150g szpinak wrzucic *pod koniec calego podsmazania cebuli itd....
                                                    * to wszystko wlozyc do zaroodpornego naczynia i zalac mieszanka jajkowa,
                                                    * piecw piekarniku 25 minut na 225 stopni

                                                    na lunch chyba bedzie smakowacwink
                                                  • kendo Re:kapusta z baranem;) 14.02.12, 12:17
                                                    *omlet byl naprawde smaczny

                                                    slubne chyba w ramach dzisiejszego swieta pomogalo zas przy garachwink

                                                    by nie szatkowac kapusty hywlowalam nozem do zoltego sera i faktycznie ladne strimly wyszly,
                                                    baranina sliczna .tz,duzo miecha a cienkie jakies zeberka sie trafily,dodalismy slubnego rozne papryki bo na cieplo moge zjescwinkwarzywa i juz powoli sobie "kapucha mruga"wink
                                                    acha i suszone grzyby i bekon i kielbase to wszystko partiami obsmazalam...zapach laskoczacy nos sie rozchodzi po chacie,otworzylam okna by i na zewnatrz sobie poszedl,przy obsmazaniu zawsze wiecej sie nadymi....
                                                  • kendo Re:jednogarnkowe 16.02.12, 12:10
                                                    hemmetsjournal.se/mat/reportage/Hela-middagen-i-ugnen/
                                                    lubie nieraz w ta gazete zajzec...
                                                    jak cos wam posmakuje to szybciutko przetlumacze,
                                                    a sama bede testac to co mi "laskocze cebulki smakowe"
                                                  • jaga_22 Re:jednogarnkowe 16.02.12, 19:57
                                                    Jak ja dawno jadłam baraninkę,u nas w sklepie nie ma.
                                                    Kenduś,czy to są może gołąbki?

                                                    https://hemmetsjournal.se/ImageProvider/upload/hj/recept/bilder/kottfarsbiff_500-870f0e99c5814536b4da41b00c89a0dd__b468m.jpg
                                                  • kendo Re:jednogarnkowe-grzybowo zapiekane "mielone" 17.02.12, 09:59
                                                    jaga_22 napisała:

                                                    > Jak ja dawno jadłam baraninkę,u nas w sklepie nie ma.
                                                    > Kenduś,czy to są może gołąbki?
                                                    >
                                                    > https://hemmetsjournal.se/ImageProvider/upload/hj/recept/bilder/kottfarsbif
> f_500-870f0e99c5814536b4da41b00c89a0dd__b468m.jpg
                                                    *Jagus
                                                    przetlumaczylam recepte,bardzo apetycznie wyglada
                                                    to bify,czyli polski odpowiednik do mielonych

                                                    4-5 porcje

                                                    3/4 dl platki owsiane

                                                    1 lyzka maki kartoflanej

                                                    1 1/2 dl mleka=niecala szklanka

                                                    1lyzka buljonu cielecego

                                                    1 st.cebuli

                                                    2 lyzki masla

                                                    1 1/2 lyzeczki soli

                                                    2 szczypty czarny pieprz

                                                    500 g =1/2 kg mielonego

                                                    1 st jajko

                                                    Svampstuvning: =grzybowy stuwning=sos

                                                    200 g pieczarek

                                                    2 lyzki masla

                                                    2 1/2 lyzki maki

                                                    4 dl =2 szklanki smietany slodkiej=(cos duzo?)

                                                    salt, peppar = sol/pieprz

                                                    Gratinera med:=posypka do zapieczenia

                                                    2 dl lagrad riven ost= szklanka utertego sera

                                                    Servera med:= podawac z

                                                    kokt potatis = gotowane ziemniaki

                                                    kokt broccoli=gotowanymi brokolami

                                                    Garnera med: = udekorowac

                                                    färsk timjan eller färsk persilja =swieza pietruszka albo tymiankiem

                                                    Ugn: 250°= piec na 250 stopni


                                                    ** Gör så här= tak sie przygotowuje

                                                    1. platki owsiane/maka kartoflana/mleko/ i buljon w misce namoczyc 10 min.mieszajac od czasami

                                                    2.obrac/uhakac cebulei podsmazyc=zeszklic do lekkiego koloru, z lyzka masla
                                                    wlozyc "platkowy mieszaniec/posoloc/popieprzyc
                                                    dodac jajko i mielone mieso i wymieszac.

                                                    3. formowac zmoczonymi dlonmi 9 st.bifar,
                                                    ponakrajac na bifaf siatkowy wzor i piec na patelni w masle okolo 3 min na strone
                                                    przelozyc w zaroodporne naczynie pozniej,

                                                    4. Svampstuvning:=grzybowy stuwning=sos
                                                    grzyby podsmazycna masle az woda stanie sie klarowna
                                                    przypudrowac maka,zamieszac,
                                                    podlac smietana,mieszac i 10 min podgotowac mieszajac
                                                    dosmaczyc sola/pieprzem,
                                                    poukladas stuwning na bify,
                                                    posypac utartym serem
                                                    i na najwyzszej polce w piekarniku zapiec 10 min na 250 stopni
                                                    (tu chyba od pieca zalezy,wiec trzeba byc ostroznym)
                                                    po wyjeciu udekorowac swieza natka pietruszki lub tymiankiem

                                                    podawac z ziemniakami /brokulami
                                                    SMACZNEGO
                                                  • kendo Re:torty chlebowe 17.02.12, 10:12
                                                    hemmetsjournal.se/mat/Smorgastartor/
                                                    qurcze,
                                                    chyba nie wyjde z kuchniwink
                                                    tu zalinkalam mase recept na chleby tortowe ,tu tak popularna na wszystkie okolicznosci urodzinowe/weselne/przyjecia inne
                                                    sa pracochlone ale jak smaczne....
                                                    na kazdym rodzaju chleba mozna go zrobic i dokladnie z tym co smak podpowiada,,,,
                                                    bo glowna recepta to posmarowane "platy chleba" maslem i nakladane warstwy nadzienia ktore lubimy zmieszne z majonezem i bita smietana lub cream fresh
                                                  • jaga_22 Re:jednogarnkowe-grzybowo zapiekane "mielone" 17.02.12, 10:41
                                                    Takich mielonych nie jadłam,wszystko przede mną,powiedz mi tylko
                                                    te 3/4dł.płatków owsianych to ile to na nasze.Długości nie chcą mi wejść do głowy.big_grin
                                                    Dzięki za przepis.smile pewnie zamiast jaja,to mąka kartoflana.
                                                  • kendo Re:jednogarnkowe-grzybowo zapiekane "mielone" 17.02.12, 10:52
                                                    *Jagus
                                                    dodaje sie 1 szt jajka,
                                                    a 3/4 dl =to mniej niz pol szklanki platkow owsianych,
                                                    to chyba zamiast bulki tartej.

                                                    jak zrobie to napisze,jak smakowalo,
                                                    najpierw mielone musze zakupicwink

                                                    a dzis szwedzka kielbase mam i robie z niej kielbasowy stroganof do ryzusmile

                                                    PA;..
                                                    Jagus
                                                    podziel sobie 1 litr wody na 10 rownych czesci
                                                    wtedy ta kazda "czastka " nazywa sie po tutejszemu 1 decylitr =dl a by lepiej to sie widzialo to pol szklanki,bo mam ostania szklanke z polski i tak sobie odmierzamwink
                                                  • jaga_22 Re:jednogarnkowe-grzybowo zapiekane "mielone" 17.02.12, 12:05
                                                    O widzisz !,pół szklanki teraz zapamiętam big_grin
                                                  • kendo Re:jednogarnkowe-grzybowo zapiekane "mielone" 17.02.12, 13:34
                                                    *Jaguswink,smile
                                                    gotujac obiad tak sobie o Tobie myslalam o tych miarach szwedzkich,
                                                    bede musia opracowac "sesje zdjeciowom decylitrom w formie szklankiwink"wink

                                                    ale fajnie ze juz wiesz,ze 1 szklanka ma 2 decylitry (2 dl.)
                                                    i teraz mozesz sobie dzielic szklaneczkewink
                                                  • kendo Re:przy kuchennym stole 21.02.12, 10:17
                                                    spozywalnosc miesa wolowego bardzo wzrosla,
                                                    juz zaczynaja mowic,bysmy zaczeli jesc "ekologicznie" czyli mieso z krolika chodowanego jak i dzikiego,
                                                    w pytaniach ulicznych wiecej ludzi nie jadlo tego miesa....
                                                    juz widze jak cena na to mieso poszybowala w gore-bo ekologicznewink
                                                  • irene.jg Re:przy kuchennym stole 22.02.12, 22:38
                                                    Tyle przepisów i pomysłów na torty szkoda, żeby nie zapisać. Podaję link

                                                    blog.onet.pl/312442,10749523,foto.html
                                                    http://i41.tinypic.com/11h53ci.jpg
                                                  • kendo Re:przy kuchennym stole 23.02.12, 09:50
                                                    *Irene,
                                                    po prosutu mozna zaslinic klawiature za takie pyszne slodkosci...

                                                    ale ,zaraz,zaraz...tak jakos tortowo i uroczyscie ze wszystkimi przygotowaniami,
                                                    czy to jakas uroczystosc urodzinowa/imieninowa?
                                                    w kazdym badz razie skaldam wszystkiego dobrego z tej okazjismile
                                                  • irene.jg Re:przy kuchennym stole 23.02.12, 10:57
                                                    No, przecież wczoraj była uroczystość urodzinowa big_grinbig_grin A potem w necie znalazam te torty, pod każdym mozna kliknąć i wejść na stronę autorki (blog) i przeczytać przepis na ten tort.

                                                    http://i41.tinypic.com/so7d41.jpg

                                                    Np. ten tort tu opisany
                                                    wino-i-oliwki.blog.onet.pl/2,ID410248398,index.html
                                                  • kendo Re:przy kuchennym stole 23.02.12, 11:09
                                                    no,dobrzesmile
                                                    bedzie co na niedzielne popoludnia do kawki....
                                                    a pozniej bieg z 10 okrazen na okolo kwarterywink
                                                  • kendo Re:salatka z czerstwego chleba 23.02.12, 11:12
                                                    podawalam wam ja?

                                                    wiec w wieksze kawalki (takie kesy)pokruszyc chleb,
                                                    pomidor/ogorek/pietruszka naciowa/cebula,przyprawy/oliwa z oliwek,
                                                    dzis sobie to robie....
                                                    mozna jako odzielna salatke zajadac lub pod bok do obiadu,
                                                    przecie niektore nacje biora chleb do drugiego dania.
                                                  • irene.jg Re:przy kuchennym stole 23.02.12, 11:12
                                                    A ja pomyślałam, że pomysły na torty przydadzą mi się jak będę robiła je dla mojej wnusi big_grin
                                                  • irene.jg Re:przy kuchennym stole 23.02.12, 11:14
                                                    Nie znałam takiej sałatki, ale ja nigdy nie łączę pomidora z ogórkiem.
                                                  • kendo Re:sernik od Jagi 26.02.12, 11:56
                                                    Mój serniczek robiłam na oko.
                                                    kruche ciasto,to:

                                                    2szkl.mąki
                                                    2 płaskie łyżeczki proszku do piecz,
                                                    1/2 szkl. cukru pudru.
                                                    3 żółtka
                                                    cukier waniliowy
                                                    1/2 op. masła roślinnego. i śmietana,tyle aby się połączyło.

                                                    0.5kg sera
                                                    3 jajka
                                                    1/2 szklanki cukru
                                                    10dkg.masła
                                                    1/4 szkl.oleju
                                                    1/2 szkl.mleka
                                                    1 budyń wanil,albo śmiet.,można dodać parę kropel olejku pomarańcz.
                                                    garść kaszki manny
                                                    ---------------------------------------
                                                  • jaga_22 Re:przy kuchennym stole 26.02.12, 12:26
                                                    Oto dlaczego,a kiedyś też lubiłam sałatkę mieszaną ogórka i pomidora.

                                                    www.doz.pl/newsy/a217-Dlaczego_lepiej_nie_laczyc_pomidora_z_ogorkiem
                                                  • irene.jg Re:przy kuchennym stole 26.02.12, 12:35
                                                    Ogórek zawiera substancję o specyficznym działaniu, jest to askorbinaza - enzym utleniający witaminę C. Ponoć parę militrów soku z ogórka pozbawi witaminy C z pięciu kg pomidorów.
                                                    Jeśli przedłożymy walory smakowe nad witaminowymi, to możemy sobie łączyć i jeść.
                                                  • kendo Re:przy kuchennym stole 26.02.12, 11:58
                                                    *Irene
                                                    tez kiedys slyszalam,
                                                    ze nizdrowo mieszac ogorka z pomidorem,
                                                    jakas ponoc reakcja niezdrowa chemiczna zachodzi,
                                                    ale nie robie tego czesto,wiec jeden raz to nicwink
                                                  • kendo Re:kurczakowe szyneczki z serem 08.03.12, 11:51

                                                    kostusie wyjete/szyneczki przyprawione/kawalek sera koziego/obsypanego bazylja
                                                    wszystko spiete wyklaczka,
                                                    obsmazam zalewam ulubionym sosem i w piekarniku lub w patelni dusze....pychota....
                                                  • kendo Re:drinki i koktajle 09.03.12, 16:21
                                                    zarelko bylo pyszne,

                                                    a tu wszelakie drinki i koktajle
                                                    www.mojegotowanie.pl/drinki
                                                    moja ulubiona kawa -caffe latte Macchijato
                                                  • kendo Re:recepta na serniki 09.03.12, 17:02
                                                    kiedys Jagus myslalas o latwym,
                                                    moze tu cos tez bedzie....
                                                    www.przepisnaciasto.net/ciasta/serniki/
                                                  • jaga_22 Re:recepta na serniki 09.03.12, 17:12
                                                    Nawet podobnie,ale ja dodaję mleka zamiast śmietany,tu z kolei mniej masła.
                                                    Zamiast mąki daję kaszy manny,no i wolę białka ubić i dodać,żeby był puszysty.
                                                    no i koniecznie budyń.Trzeba wypróbować,który bardziej pasuje
                                                    i który się udaje.big_grin
                                                  • kendo Re:recepta na serniki i sok 09.03.12, 18:03
                                                    szukalam sokow a wlasnie na serniczki weszlam,
                                                    przy checiach sobie kiedy "wymodze jakis",bo z glowy nie umie,musze miec recepte,

                                                    zrobilam sok z buraka/pomarncza/marchewki...
                                                    nawet szlo wypic,moze i za malo rozcienczylam,bo chya 1:1 sie rozrabia z buracza?
                                                  • jaga_22 Re:recepta na serniki i sok 09.03.12, 19:38
                                                    Ja robiłam na dwie duże marchwie 1 buraka.
                                                  • irene.jg Re:recepta na serniki i sok 10.03.12, 08:50
                                                    Rafaello (ten z kartki)
                                                    Biszkopt z 8 jaj.
                                                    Masa- 1litr śmietany kremówki, 2 białe czekolady, 2 paczki wiórków kokosowych, 1 paczka migdałów.
                                                    Wykonanie: białą czekoladę rozpuścić w 1 szklance śmietany, schłodzić. Pozostałą śmietanę ubić i 2/3 śmietany dodać do pokruszonego biszkoptu, paczkę wiórek i schłodzoną śmietanę z białą czekoladą - wymieszać i ułożyć spód. Na to wyłożyć pozostałą 1/3 śmietany, posypać wiórkami i migdałami. Schłodzić.
                                                  • irene.jg Re:recepta na serniki i sok 10.03.12, 09:06
                                                    Raffaello z adwokatem (z książki "Specjały siostry Anastazji")
                                                    I. Biszkopt z 6 jaj. Przekroić na dwie połówki.
                                                    II. Ciasto kokosowe
                                                    5 białek, 3/4 szkl. cukru kryształu, 20 dag wiorków kokosowych, 1 łyżka mąki pszennej, 1 łyżka ziemniaczanej, 1 łyżeczka proszku do pieczenia.
                                                    - ubić pianę z białek i delikatnie wymieszać pozostałe składniki. Piec ok. 20 min w temp. 180'C
                                                    III. Masa I
                                                    3 żółtka, 3 łyżki cukru kryształu, 1 szkl. mleka, 1 kostka masła, 1 łyżka mąki ziemn., 3-4 łyżki waniliowej kawy capuccino.
                                                    - żółtka i mąkę dobrze roztrzepać z cukrem i wlać do gotującego mleka, przestudzić. Masło ucierać dodając przestudzony budyń oraz suchą kawę capuccino.
                                                    IV. Masa II
                                                    1/2 l śmietany kremówki, 2 śmietany "Śnieżka", 1 szklanka adwokata, 1 duża paczka biszkoptów, 2 łyżki wiórków, 1 biała czekolada, 3 łyżki słodkiego mleka, 1-2 łyżeczki żelatyny.
                                                    - Białą czekoladę rozpuścić z 1 łyżką mleka, żelatyne rozpuścić w 2 łyżkach mleka. Śmietanę ubić ze śnieżką, dodać szklankę adwokata, pokruszone biszkopty oraz 2 łyżki wiórków kokosowych, a na końcu rozpuszczoną czekoladę i żelatynę, wymieszać.
                                                    PRZEŁOŻENIE PLACKA
                                                    - Połowa biszkoptu - połowa masy I - placek kokosowy - reszta masy I - druga połowa biszkoptu - masa II. Grubo posypać wiórkami.
                                                    Z tego przepisu kiedyś robiłam. Masa z dodatkiem adwokata jest bardzo dobra.
                                                  • irene.jg Re:recepta na serniki i sok 10.03.12, 09:10
                                                    A z innej książki siostry Anastazji jest przepis na śniegowe Rafaello: biszkopt z 9 jajek.
                                                    Masa: 1/2 l śmietany kremówki, 2 śmietany "Śnieżki", 20 dag kokosu, 2 białe czekolady, 1 szklanka ajerkoniaku, spirytus do skropienia biszkoptu.
                                                  • kendo Re:recepta na serniki i sok 10.03.12, 09:21
                                                    dzieki za recepty serniczkowe Irene,
                                                    wrto by bylo ktoras recepte wytestac.

                                                    smakowal mi sok=2st marchewka + 1st burak ?1 st.pomarancza,
                                                    dzis dokupie naciowego selera i marchewki....ponoc dobry na utrzymanie "mlodosci"wink
                                                  • irene.jg Re:Kilka sposobów na domowy smalec 13.03.12, 15:56
                                                    Nie ma to jak pyszny domowy smalczyk [...] Aby jednak smalec nie był wyłącznie wytopionym tłuszczem, musimy dodać do niego kilka składników. Napiszę teraz cztery proste sposoby, na to, aby smalec stał się bardziej wyborny i jeszcze smaczniejszy

                                                    http://i44.tinypic.com/2vj8j1j.jpg


                                                    babuni-blog49.blog.onet.pl/Kilka-sposobow-na-domowy-smale,2,ID420264365,n
                                                    Nabrałam smaka na smalczyk big_grinbig_grin
                                                  • irene.jg Re:Jajka w sosie chrzanowym 13.03.12, 16:03
                                                    http://i39.tinypic.com/2lwn310.jpg
                                                    A to będzie na postny piątek wink

                                                    babuni-blog49.blog.onet.pl/Jajka-w-sosie-chrzanowym,2,ID377096825,n
                                                  • kendo Re:a na post w pitek 13.03.12, 17:46
                                                    mam,mam,
                                                    polski smaluszek,
                                                    zakupilam w polskim sklepie,
                                                    jakos OK,ale juz sie odzwyczailam,-bardzo tlusto mi w przelyku,ale smak zaspokoilam
                                                    tu probowalam na poczatku naszego pobytu zrobic,ale niczym nie przypominalo polskim smakiem i zapachaem,zaniechalam,

                                                    moj obida pstny bedzie
                                                    kartofle smazone w plastach przekladane cebula uhakana,do tego polska maslanka-tu w polskim sklepie kupiona i sadzone jajo...ale sie "utoptam"wink
                                                    tez chrzanowe jajka tez ciekawie sie" patrzawink"
                                                  • kendo Re:dzisiaj zupa 15.03.12, 09:20
                                                    juz sie gotuje pomidorowka z ryzem,
                                                    przecier pomidorowy "wlasnej produkcji"-smacznego
                                                  • irene.jg Re:dzisiaj zupa 15.03.12, 09:35
                                                    Chwali się Kendo przecier pomodorowy własnej produkcji, zawiera likopen przeciwrakowy. Obiecałam sobie, że latem będę robić własne przeciery. Lubię pomidorówkę ze świeżych, uduszonych pomidorów i zieleniny.
                                                    Małż ugotował sobie zupę flakową, której nawet nie mam zamiaru spróbować.
                                                  • kendo Re:dzisiaj zupa 15.03.12, 09:37
                                                    hej Irene
                                                    to moja premiera "przecierowa"
                                                    kolor nie taki czerwony jak ze sklepu,ale smak bardzo mi przypadl do gustu,
                                                    nieraz na chleb sobie posmaruje zamiast np.musztardy/chrzanusmile
                                                    flaczki tez przedwczoraj jadlam,
                                                    mozna zakupic nawet taniej niz w polskim sklepie w duzych supermarkietach....
                                                  • lusia_janusia Re:dzisiaj zupa 15.03.12, 09:59
                                                    KENDO
                                                    ale macie smaki, za mna chodzi moj ulubiony krupnik
                                                    na nodze z kurczka z grzybkiem, na pomidorowa tez
                                                    bym sie gdzies zalapala, ale poki co to mam dzisiaj
                                                    ugrylowana piers z kurczaka i moze wyjdzie jakas
                                                    salatka z pasta(makaronem)
                                                    s m a c z n e g o ! ! !
                                                  • kendo Re:dzisiaj zupa 15.03.12, 10:12
                                                    u mnie moze byc co dzien pomidorowkawink
                                                    zawsze jest buljon kurczakowy swiezy z lytek dla Bobby,jak przyjedziesz to zrobie z moim przecierem,
                                                    nalesniki tez juz "ciagna" dodalam maki gracham-ale sie "utoptam".....
                                                    a pancio juz co dzien do mojego "zjeczalego sie doczepia"wink
                                                    ale pozytywniewink z "czarnym humorem"
                                                    wyciagam rower,
                                                    bo pozniej pancio do konowala....
                                                  • jaga_22 Re:dzisiaj zupa 15.03.12, 10:18
                                                    Widzę,że macie pracowity dzień,no to trzymajcie się.smile
                                                    Właśnie mówią o jajach jak zdrożały,a jeszcze będą drożeć,a święta tuż,tuż.wink
                                                    Unia trochę przeholowała.sad
                                                  • kendo Re:dzisiaj zupa 15.03.12, 10:26
                                                    *Jagus,
                                                    to chyba normalne,
                                                    ze trzeba wykorzystac Wielkanoc i tradycje by "kase zrobi",

                                                    tu baranina w gore idzie,choc dosc cena juz wysoka,
                                                    i benzyna drozeje z kazdym dniem,bo na Wielkanoc organizowane sa rozne wernisaze/pokazy "sztuki wlasnej"i ludziska rodzinne wyjazdy robia by oczy nacieszycjuz ponad 15 SKR cena benzyny,
                                                    mysle ze kiedy urlopy sie zaczna bedzie kosztowac 20 SKR.
                                                  • kendo Re:obiad-wabik na przybycie siostry 24.03.12, 10:35
                                                    kotlet panierowany/kasza/salata z buraczkow/zupa tez moze byc jak bedzie na nia ochota-czyli kaszka manna na lydkach do posorbania.....i oczywiscie deser bedzie.....
                                                    przybywaj czym predzejsmile
                                                  • kendo Re:rafaelo w wydaniu Lusi 26.03.12, 09:26
                                                    https://i40.tinypic.com/28a6tt.jpg
                                                    pamietacie,jak wspominalam ,ze siostra bedzie robila Rafaelo,
                                                    nastepna bomba kaloryczna w wykonaniu Lusi pychota
                                                  • lusia_janusia Re:rafaelo w wydaniu Lusi 26.03.12, 09:40
                                                    KENDO

                                                    Ty jestes jedna specjalistka w rodzinie co
                                                    robisz wysmienita TOSCA kaka,

                                                    juz na sama mysl, slinka mi leci,
                                                    ale przeciez mamy sie odchudzac
                                                    i nic slodkiego w siebie nie wciskac.
                                                  • kendo Re:rafaelo w wydaniu Lusi 26.03.12, 09:43
                                                    lusia_janusia napisała:

                                                    > KENDO
                                                    >
                                                    > Ty jestes jedna specjalistka w rodzinie co
                                                    > robisz wysmienita TOSCA kaka,
                                                    >
                                                    > juz na sama mysl, slinka mi leci,
                                                    > ale przeciez mamy sie odchudzac
                                                    > i nic slodkiego w siebie nie wciskac.

                                                    aaaaaaaaaaa to poczekaj nastepny weekend bedzie z Tosckakaka,
                                                    a co? tylko ja mam miec "boczki tluste"?wink
                                                  • kendo Re:okra 01.04.12, 09:51
                                                    https://i40.tinypic.com/33uafjd.jpg

                                                    wiele razy widzialam ja na ryneczku,
                                                    zastanawialam sie co sie z tym robi/jak smakuje,
                                                    nawet spytalam kiedys "kolorowej kobiety" ktora to kupowala co robi z tego,
                                                    odpowiedziala,ze je....wiecej nie umiala bo i chyba nie zrozumiala mego pytania....
                                                    magazyn-kuchnia.pl/magazyn-kuchnia/1,121951,11452011,Okra___nie_taka_okropna.html
                                                    czy Wy smakowalyscie to??
                                                    i w jakiej formie najlepiej smakuje??
                                                  • kendo Re:okra 01.04.12, 09:59
                                                    kendo napisała:

                                                    > https://i40.tinypic.com/33uafjd.jpg
                                                    >
                                                    > wiele razy widzialam ja na ryneczku,
                                                    > zastanawialam sie co sie z tym robi/jak smakuje,
                                                    > nawet spytalam kiedys "kolorowej kobiety" ktora to kupowala co robi z tego,
                                                    > odpowiedziala,ze je....wiecej nie umiala bo i chyba nie zrozumiala mego pytania
                                                    > ....
                                                    > magazyn-kuchnia.pl/magazyn-kuchnia/1,121951,11452011,Okra___nie_taka_okropna.html
                                                    > czy Wy smakowalyscie to??
                                                    > i w jakiej formie najlepiej smakuje??

                                                    www.hittarecept.se/s/okra.html
                                                    moglabym cus przetlumaczyc,
                                                    jak paluszkiem wskazecie ktora recepte.
                                                  • lusia_janusia Re:okra 01.04.12, 10:25
                                                    KENDO
                                                    A to ciekawe, trzeba sie dobrze temu przyjzec,
                                                  • jaga_22 Re:okra 01.04.12, 22:21
                                                    Nie jadłam okry

                                                    pychotka.pl/przepisy-kulinarne/warzywa/okra-%11-ketmia-jadalna.html
                                                  • kendo Re:okra 02.04.12, 09:40
                                                    *Jagus,
                                                    no cudnie....nawet jest po polsku recepta,
                                                    pozniej poszukam cus pod wzgledem witaminowo-mineralnym
                                                    i chyba watro wprowadzic do jadlospisu
                                                    ze wzgledu chociazby,ze ten wydzielany sluz mone stanowic ochronna powloke na sluzowke w jelitach,cojest znaczace jako ochrona kiedy duoz prochow sie zazywa.

                                                    jak nie zapomne popatrze dzis za tymi nasionkami.
                                                  • kendo Re:wlasne lody 02.04.12, 10:32
                                                    lato sie zbliza,
                                                    warto juz zaczac test robic,ktore lody beda smaczniejsze w domowy sposob zrobione

                                                    250 g bialej czekolady
                                                    2 lyzko cukru
                                                    1/2 szklankismietany slodkiej
                                                    1 1/2 szklanki grecki yogutr albo turecki
                                                    1/" szklanki pistacjowych orzeszkow do posypania,ale moga byc inne tez,"podpiekane" w piecu
                                                    1 l swieze truskawki lub inne owoce,

                                                    1. stopic czekolade w wodnej kapieli

                                                    2.oddzielic zoltka od bialka

                                                    3.ubic zoltka z cukrem do "bialosci"i puszystosci,

                                                    4.ubic smietane na puszystoi wmieszac yogurt,

                                                    5.ubic bialka na sztywno,

                                                    6.zmieszac ubite zoltka z rostopiona czekolada/wmieszac yogutr wymieszany ze smietana/dodac ubite bialka

                                                    7. napelnic masa dowolne naczynie ,
                                                    zamrozic 3/albo 4 godz,do czasu jak mas w polowie bedzie zamrazala sie

                                                    8. mozna juz serwowac w pucharki i dekorowac truskawkami lub innymi owocami,
                                                    posypac uprazonymi orzechami,
                                                    https://i41.tinypic.com/2llgevt.jpg
                                                  • kendo Re:torty chlebowe 06.04.12, 18:35
                                                    w zaprojektowaniu Lusi,
                                                    ja tylko pomagalam
                                                    ten pierwszy z tunczykiem pychota
                                                    https://i41.tinypic.com/259wxzo.jpg,https://i40.tinypic.com/55i5w4.jpg
                                                    https://i43.tinypic.com/1idemg.jpg,https://i40.tinypic.com/15k8dh.jpg
                                                    te 3 st to z krewetkami/serkiem topionym i innymi smakowitosciami

                                                    ciasto marchewkowe przepyszne,https://i44.tinypic.com/2uzq743.jpg
                                                  • kendo Re:obiad z brukwia 05.05.12, 11:07
                                                    "oczyszczam" zamrazalke z zapasow zeszlorocznych
                                                    na probe zamrozilam obgotowana z lekka brukiew,
                                                    polacze z marchewka/kaetowlami razem gotujac
                                                    pozniej mus z tego zrobie i pod mielony kotlek-szwed kielbase by poserwowal do tego...
                                                    kapucha kiszona z olejem/cebulka pod bok bedzie....
                                                  • lusia_janusia Re:obiad z brukwia 05.05.12, 11:34
                                                    Oj ja tez to robilam i zapomnialam, ale musze
                                                    dokupic ziemniakow, a to jak maluszka odprowadze
                                                    to po drodze i jutro sobie przygotuje, bo maluszek tez
                                                    az do poniedzialku przychodzi na nocki.
                                                    -Lusia-
                                                  • kendo Re:obiad z brukwia 05.05.12, 11:48
                                                    a bulki,jak,rosna??????????????
                                                  • lusia_janusia Re:obiad z brukwia 05.05.12, 11:58
                                                    Tak juz wlaczylam piec i za chwile bede wkladala do
                                                    pieczenia i jak gotowe, to odprowadzam malego do
                                                    mlodej i chyba odwiedze kota albo moze pozniej, nie
                                                    moge sie zdecydowac, czy pozniej bede miala taka
                                                    sama ochote, ale tak mysle, ze tam jest zacisze, to
                                                    moze bym i troche slonca zlapala na policzki, zobacze
                                                    po drodze do domu, jak zrobie???
                                                    -Lusia-
                                                  • kendo Re:buleczki gotowe 05.05.12, 12:01
                                                    po odwiedzinach kocich beda perfekt smakowac,
                                                    radze teraz odwiedziny,
                                                    pozniej masz luzzz bluzzzzzzzzzzzz....
                                                  • jaga_22 Re:buleczki gotowe 05.05.12, 18:27
                                                    Fajnie,że przy okazji mi się przypomniało wink,
                                                    idę nakarmić sąsiadce kota,bo wyjechali.
                                                  • kendo Re:buleczki gotowe 05.05.12, 18:57
                                                    no i zwierzaczki nakarmione/odwiedzone/odprowadzone....

                                                    obiad mi bardzo smakowal,
                                                    na kolacje nalesniki sobie poserwowalam z wlasnym jablkowym musem,

                                                    *Lusia jak bulki smakuja???????????

                                                    tez sobie tak zrobilam,
                                                    i jutro pieke to samo....na cale szczescie wszystko tym razem mialam w domu...
                                                  • lusia_janusia Re:buleczki gotowe 05.05.12, 19:29
                                                    To fajnie Kendo, zobacze jak mi sie bedzie chcialo to bym
                                                    wpadla na chwile jak odprowadzilam malego,, bo kota
                                                    ostatni raz dzisiaj odwiedzilam.
                                                    To moze porownamy smaki wezme swoich do sprobowania.
                                                    -Lusia-
                                                  • irene.jg Re:buleczki gotowe 10.05.12, 14:51
                                                    Oj, chętnie bym sobie zjadła bułeczki własnoręcznie zrobione, ale to chyba po niedzieli. A dzisiaj zjadłabym zupę krem z porów z parmezanem i ziarnami, którą jadłam u swego dziecia, pychotka po prostu.... niestety obejdę się smakiem i odgrzeję zaraz pomidorową z makaronem big_grin
                                                  • lusia_janusia Re:buleczki gotowe 10.05.12, 17:22
                                                    I tez dobra IRENE - ja dawno nie gotowalam pomidorowki,
                                                    i chyba mnie zainspirowalas, lubiec dac duzo bazyli ten smak
                                                    mi odpowiada i minimum smietay albo wcale.
                                                    -Lusia-
                                                  • kendo Re:pomidorowa i buleczki i golabkii rybie kotlety 11.05.12, 09:38
                                                    ooooooooooo,tez dawno nie jadlam
                                                    lubie z ryzem
                                                    i chyba niedlugo zrobie,
                                                    na dzis golabki zaplanowane z mlodej kapusty........

                                                    a kotlety z ryby tez za "mna chodza"-Jagus zainspirowalas mnie
                                                  • kendo Re: golabki 11.05.12, 17:41
                                                    super szybko sie "uprazyly"
                                                    i samkowaly wysmienicie z sosem pomidorowo-koperkowym
                                                  • lusia_janusia Re: golabki 11.05.12, 17:53
                                                    KENDO
                                                    cos Ty, to juz masz gotowe golabki, a ja dopiero z ryzem
                                                    przyszlam do domu.
                                                    Kupilam lody w strucie ,,i sam lod dobry, tylko strut
                                                    segowayt-ciagnie sie nie mozna ugrysc- nie jest kruchy.
                                                    -Lusia-
                                                  • kendo Re: golabki 11.05.12, 18:24
                                                    uuuu..wlasnie ,lubie chrupiace wafle do loda...

                                                    uwazaj na kapuste obgotowujac,
                                                    bo sie szybko ciapcia robi....
                                                    mam jeszcze na 4 obiady a z panieciem pojedlismy do syta....
                                                  • kendo Re:bitki wolowe 16.05.12, 09:18
                                                    *Lusia
                                                    a zrazy wolowe??
                                                    juz wieki nie jadlam
                                                    a zpach za mna chodzi wraz ze smakiem
                                                  • lusia_janusia Re:bitki wolowe 16.05.12, 09:29
                                                    KENDO
                                                    To nic prostrzego, kije do reki i do KONSUMU, to moze
                                                    cos wybierzesz pod smak i sprawa zalatwiona i na jutro
                                                    masz upragniony obiad.
                                                    -Lusia-
                                                  • kendo Re:bitki wolowe 16.05.12, 09:59
                                                    dzis juz losos sie rozmrazna
                                                    bedzie na szpinakowym "przescieradle"....
                                                    Bobby tez dostanie,
                                                    ale smazonego,bardzo lubi....
                                                  • kendo Re: knäcke bröd/chlebek Wasa 23.05.12, 20:50
                                                    *2 dl maki dinkiel
                                                    *1 dl szklanki sesam
                                                    *1 dl szklanki krosade ziarna lnu
                                                    *1 dl szklanki ziarna slonecznika
                                                    *1 dl szklanki ziarna dyni
                                                    *1 tsk soli "platkowej"(tu takowa jest jakby sprasowane platki)

                                                    wszystkie skladniki suche wymieszac,
                                                    dodac
                                                    *1/2 dl oleju rzepakowego
                                                    *2 dl gotujacej wody
                                                    wymieszac szybko
                                                    i rozlozyc na wysmarowana blache cienka warstwe,do pomocy uzyc szerokiej szpatuly,takiej do obsmarowywania tortow
                                                    *piec 175 stoni ,40-50 min
                                                    po wyjeciu od razu pokroic jakie ksztalty sie chce....
                                                    odstawic do wystygniecia i pozniej sie delektowac,
                                                    mi smakowalo,

                                                    *Lusia
                                                    wczoraj wlasnie poczestowano (ta babka na elektrycznym wozku)mnie tym chlebkiem/kexem czy jak to nazwac bo byl cieniusienki i smaczny
                                                    mozna nawet chyba swoja wlasna wersje stworzyc
                                                    dodajac np.prazone krosane orzechy........
                                                  • lusia_janusia Re: knäcke bröd/chlebek Wasa 23.05.12, 21:17
                                                    A sprawdzals przepisy co Ci dalam z Senior Skoli, cos podobnego
                                                    robilismy..???:: ale to chyba byly flingi i tez prazone w piecu w bry-
                                                    twannie z olejem polanym ?... trzeba sprawdzic.
                                                    -Lusia-
                                                  • kendo Re: knäcke bröd/chlebek Wasa 23.05.12, 21:45
                                                    *LUsia
                                                    to co mnie poczestowano,
                                                    to byl cienki platek,cienszy od knäcki,
                                                    i mi smakowalo,
                                                    sprawdzi,ale ten Twoj sie kulalo bocheneczek
                                                    a net rozsmarowuje na cala blache cienka warstwe.
                                                  • tetika Re: knäcke bröd/chlebek Wasa 24.05.12, 13:17
                                                    u mnie dzis szczawiowa na obiad smile
                                                    pachnie bosko juz sie nie moge doczekac przyjscia syna z pracy ( ziemniaki osobno gotuje smile )
                                                  • lusia_janusia Re: knäcke bröd/chlebek Wasa 24.05.12, 15:35
                                                    Hej!!! TETIKO
                                                    Tez bym zjadla, ale z jajkiem na twardo, dogodze sobie
                                                    jak przyjade do Polski.
                                                    Tymczasem smacznego zycze................
                                                    -Lusia-
                                                  • kendo Re:a obiadowo 24.05.12, 17:59
                                                    dzis u "staruszkow" byla szpinakowa z jajkiem
                                                    ale wybralam rybe z warzywami/pure/ i roznymi salatami do wyboru
                                                    smakowalo i desre wchodzil w cene jagodowa tarta..mniam....
                                                    chyba zmienie jadlodajnie bo strauszkow dobrze karmia.

                                                    uwielbiam szczawiowa...
                                                    oddzielnie kartofle ...
                                                    w domu zawsze utluklam z cebulka i skwarkami...
    • slo-onko Re: vistulowa ksiazka kucharska tom IV 24.05.12, 19:05
      korzystając z otwartych drzwi do kuchni niesmiało do niej zaglądam i zostawiam na stole kartkę z prośbą o przepis jak przygotowac mrożone ośmiorniczki? chodzi mi bardziej o potrawę/przekąskę bardziej na ciepło niz w formie dodatku do sałatki.
      miałabym ochotę na spróbowanie, ale boję się zaufać przepisom z internetu.
      • kendo Re: vistulowa ksiazka kucharska tom IV 24.05.12, 19:25
        *Sloneczko,
        no niewiem jaka to moze byc recepta,
        nie robilam ich w domu nigdy,
        ale smakowalam w greckiej restauracji we Wroclawiu,
        mi smakowalo
        a nima w sklepie w puszce coby posmakowac najpierw czy bedzie smakowac?
        na szczescie mam na nie uczulenie jak na razie-co bylo wielkim zaskoczeniem dla mnie....

        wrzuce na google
        moze jaks recepty ma ?

        ciesze sie
        ze wracasz do naskiss
      • kendo Re: mrozone osmiorniczki-przystawka 24.05.12, 19:54
        taka stronke znalazlam,
        kuchniapodwulkanem-anthony.blogspot.se/2011/05/carpaccio-di-polipo-czyli-carpaccio-z.html
        www.limito.pl/doc_154.html?subMnSel=166
        zreszta masz cala strone,
        pod kazdym zdjeciem kryje sie blog kucharski,
        mozesz wybrac osmiorniczki prawdziwe,
        bo z kielbaski tez sa pokazane.
        • kendo Re: mrozone osmiorniczki-przystawka 24.05.12, 19:55
          kendo napisała:

          > taka stronke znalazlam,
          > kuchniapodwulkanem-anthony.blogspot.se/2011/05/carpaccio-di-polipo-czyli-carpaccio-z.html
          > www.limito.pl/doc_154.html?subMnSel=166
          > zreszta masz cala strone,
          > pod kazdym zdjeciem kryje sie blog kucharski,
          > mozesz wybrac osmiorniczki prawdziwe,
          > bo z kielbaski tez sa pokazane.

          www.google.se/search?q=osmiorniczki&hl=sv&prmd=imvnse&tbm=isch&tbo=u&source=univ&sa=X&ei=p3S-T6KLCJHVsgb819nqDQ&sqi=2&ved=0CE0QsAQ&biw=1067&bih=605
          zapomnialam wkleic stronki
        • lusia_janusia Re: mrozone osmiorniczki-przystawka 24.05.12, 21:29
          Corka zaprosila mnie pewnego razu na obiad, byl smaczny,
          zjadlam z apetytem lekko cos chrupiacego, lekko smakowalo
          rybka, gdy mnie odwozila do domu spytala z ciekawoscia czy
          obiad mi smakowal?? oczywiscie szczerze pochawalilam; smak
          wykonanie i podanie, ale jak sie dowiedzialam ze jadlam wlasnie
          osmiorniczki to gul stanal mi w gardle i od tej pory, jak danie
          rybne to pytam co za gatunek,?

          Jakos jestesmy chyba wszyscy uprzedzeni do pewnych potraw,
          ktorych nie jadlysmy w dziecinstwie, po prostu trzeba rosnac ze
          smakami potraw i je kutywowaC, a nowosci nie zawsze musza
          smakowac jednakowo dla wszystkich.
          Smacznego
          -Lusia-
          • slo-onko Re: mrozone osmiorniczki-przystawka 25.05.12, 07:20
            Witam Lusiu,

            oczywiście masz rację. I myslę, ze zachwycac się nimi nie będę, z ciekawości chcę spróbować,ale nie powiedziane,że spróbuje je dwa razy pierwszy i ostatni. Ślimaki mi nie smakuja, krewetki frytowane owszem, smażone mniej, a smaku krewetek jedzonych w Kristianstad nie zapomnę długo.
            • lusia_janusia Re: mrozone osmiorniczki-przystawka 25.05.12, 14:28
              Witam SLO-ONKO
              A to my sie chyba znamy z realu cos mi Kendo
              opowiadala, ze to Ty jestes, co Ci podawalam
              przesylke w Polsce pewnego razu???
              Milo Cie przywitac.
              Slimakow to ja tez mam dlugie zeby do nich, a krewetki
              tzn, Ci smakowaly???

              My teraz mamy nowa Turecka restauracje z Kendo , ktora
              czasami odwiedzamy, i ja stwierdzam, ze jest duzo smaczniejsza
              i zdrowsza o Chinskiej,
              Pozdrawiam.....-
              -Lusia-
              • slo-onko Re: mrozone osmiorniczki-przystawka 29.05.12, 12:48
                Lusiu, teraz mi przypomnialas "to" spotkanie,a ja bardziej zapamietalams potkanie w Twoim mieszkanku przy okazji zwiedzania Kristianstad.
                Krewetki frytowane w otulince zapamietalam ,bo byly wyborne w smaku. U nas niestety takich nie spotkalam.przewazaja w salatce,a to nie to samo.
                U nas restauracji azjatyckich prócz chińskich barów jak na lekarstwo. Jest jedna grecka i dwie chińskie rest.,które spadły na psy,a szkoda.
                Miłego dnia
                • kendo Re: mrozone osmiorniczki-przystawka 29.05.12, 14:23
                  no prosze,
                  jak to przy kuchennym stole sobie
                  poprzypominaly dawne czasy,
                  ciesze sie Sloo,ze zapamietalas krewetki w otulince-to frytowane inaczej....

                  tak,
                  turecka jadlodajnia super jedzonko i tez bierze sie ile sie chce za jedna cene....
                  picie i kawe/herbata wchodzi w cene.
                  • slo-onko Re: mrozone osmiorniczki-przystawka 29.05.12, 14:47
                    no własnie takiej samoobsługi bardzo brakuje u nas. była jedna taka restauracja,ale z normalnymi potrawami.
                    tymi egzotycznymi zajadam się (i to bez opamietania) na zagranicznych wyjazdach i sama siebie wtedy podziwiam gdzie mi się to wszytsko mieści.
                    w domu jest taka zasada,zjada się porcję obiadu, talerz do zlewu i basta,a tam...... dokładka za dokładką i na jednej się nie kończy. potem kopka owoców, desery etc.
                    oczywiście, że to przesada w moim wykonaniu i tylko pogadać sobie mogę na ten temat,a brak opanowania pozostaje....
                    • lusia_janusia Re: mrozone osmiorniczki-przystawka 29.05.12, 15:44
                      SLO-ONKO
                      my z Kendo juz nie mozemy tyle w siebie pakowac,
                      zauwazylysmy to po kilku odwiezinach Trureckiej.
                      Starosc nie radosc, czlowiek chyba zaczyna sie kurczyc
                      od srodka.

                      Tak ten okres jak byliscie w Szwecji to ja mialam
                      smutne przejscia rodzinne i nie bardzo wiedzialam
                      co sie dzieje naokolo mnie. Ale po 4 miesiacach ,
                      zaczelo wszystko wracac do normy. Jak to mowia;...
                      czas jest najlepszym lekarstwem na wszystko,
                      leczy rany....
                      pozdrawiam
                      -Lusia-
                      • kendo Re: mrozone osmiorniczki-przystawka 29.05.12, 16:19
                        hi.hi..
                        *Sloo
                        no przeciez tez mnie "karmilas suto" bedec jeszcze z tydzien a waga by podskoczyla...
                        zreszta wiadomo jest
                        "ze na wyjezdzie zawsze apetyt lepszy" bo inna kuchnia/przyprawy....

                        to racja Lusia,
                        juz czlek nieda rady"odjesc ceny obiadu-lunchu" no mala dokladka i koniec,
                        gdyby nie donosol tego "pieczonego chlebka" to moze wiecej czlek by wcisna...
                        a dzis tez pojedzona jestem,
                        slubne marchewek nie chcialo ,pozarlam wiec....
                        • lusia_janusia Re: mrozone osmiorniczki-przystawka 29.05.12, 16:58
                          No to przed kazdym obzarstwem musisz sie mierzyc
                          w pasie... zrobilas to????-
                          jutro dubeld na kije bedziesz maszerowac.
                          Ja musze znowu na basen, bo do Polskie nie
                          moge wjechac z taka oponka.???
                          • slo-onko o jedzonku 30.05.12, 07:47
                            Lusiu, nie takie oponki kobietki noszą . zawsze byłam b. b. szczupła,a jak mi się przytyło to od razu o 16 kg więcej ! też się już dorobiłam oponki tu i ówdzie i szczerze mówiąc nie narzekam,że mam gdzieś za dużo,a gdyby więcej było to też bym nie narzekała. ale nie ma tak dobrze, jeden chciałaby mniej drugi więcej,taka złośliwośc losu.
                            ale chyba zboczyliśmy trochę z toru, dyskusja mało kulinarna, nie zgodna z wątkiem tematu.
                            pamietam jak dawniej temu mitła Kendo szła w ruch smile
                            • lusia_janusia Re: o jedzonku 30.05.12, 08:24
                              Hej!!! SLO-ONKO

                              Kendo polknela backcyla -" robienia na drutach"- ma nowy
                              wzor i go przerabie, chce udoskonalic, a to pochlania czas.
                              I robi , robi, az ma dosc i pozniej na jakies pol roku przerwy.

                              Ja to z doskoku jej dopinguje, ale przez chodzenie z pieskiem
                              na spacery to robota do skomplikowanych wzorow nie idzie, bo
                              trzeba sledzic schemat, a jak "maluszek" zacznie szczekac, to
                              juz nie wytrzymuje, buty na nogi i do parku, albo tam gdzie
                              on sobie wybierze runde.

                              Nieraz stanie na srodku ulicy i sie zapiera bo ja w jedna strone
                              a on chce wlasnie w te druga strone, ludzie przechodzacy
                              sie usmiechaja, albo komentuja,-ale nie zlosliwie-
                              pozdrawiam-
                              -Lusia-
                              • kendo Re: o jedzonku 30.05.12, 09:08
                                e dziewczynyyyyyyyyyyyyy,
                                tak zle nie bedzie ,
                                kazda dyskusja przy kuchennym stole dozwolona,
                                przeciez "oponki" od zarelka sie zrobily,

                                pamietam Sloo Ciebie bardzo szczupla,
                                podobnie jak Ty mnie taka pamietasz,
                                teraz niemal jestesmy tej samej tuszy..
                                ech...nie lubie siebie takiej i juz....
                                ale wiekszosc ciszkow pasuje jeszcze,bo byly mozliwosci w pasie regulowc..

                                tak maluszek tez mnie cwiczyl na spacerach,
                                zwlaszcza na krzyzowkach,kiedy trzeba bylo przejs przez pasy,
                                zapieral sie,auta stoja czekaja,
                                wiec maluszka pod pache i przechodze..

                                smacznegop..
                                • kendo Re: o jedzonku 30.05.12, 18:57
                                  dawno niejedzone racuchy
                                  smakowaly po spacerze zrebaczkwym wysmienicie
                                  teraz z obzarstwa spac sie zachcialo...

                                  sliczne male koniki ,
                                  tylko ze starsznie chudziutkie
                                  • kendo Re:czerwona fasola 02.06.12, 13:11
                                    z miesem,
                                    dawno temu jadlam...
                                    dzis romrazam porcyjke....
                                    • kendo Re:biszkopty 18.06.12, 09:56
                                      *Irene zapodala w watku dziendoberkowym

                                      Ja z dobrym skutkiem piekę ten biszkopt:
                                      1,5 szkl. mąki, 4 jaja, 3/4 szkl. cukru (kto lubi bardziej słodko to pełna szklanka cukru), 2 płaskie łyżeczki proszku do pieczenie, trochę oliwy.
                                      lub ten:
                                      4jaja, 1 szkl. cukru pudru, 1 szkl. mąki pół na pół z mąką ziemniaczaną, 1 łyżeczka wody, 1 lyżeczka octu, niepełna łyżeczka proszku do pieczenia.
                                      Ubić białka, dodać cukier, dalej ubijać dodając po żółtku. Na końcu dodać mąkę i delikatnie wymieszać.

                                      *Lusia zapodala w watku dziendoberkowym
                                      ALFREDKO
                                      Mi z tego przepisu zawsze sie uda; na tak zwanu rolade;
                                      3 jaja
                                      3/4 szklanki cukru
                                      1 szklanka maki/w Polsce macie Tortowa chyba najlepsza/
                                      1 lyzeczka proszku do pieczenia,jak ciasto bedzie za geste,dodac ze 2 lyzki wody zimnej
                                      Piec 250,oC w zaleznosci od pieca, ja mam elektryczny.ale nie mniej niz 200,oC, pieczenie
                                      musi byc szybkie. gazowy moze 225,oC i moze dluzszy czas pieczenie o 2-3 min, probowa
                                      patyczkiem, jak suchy gotowe
                                      blacha 30z40 wylozona papierem do pieczenia
                                      *ubic jajka z cukrem na bialo
                                      *wymieszac delikatnie make z proszkiem do pieczenia
                                      *delikatnie wylac do formy wyscielonej papierem i wyrownac/ podczas pieczenia rosnie/
                                      *piec na srodkowej polce 5-7 minut
                                      *ja wyjmuje z pieca i przykrywam Sciereczka
                                      *po 10-15 min odwracam blache z biszkopetem do gory dnem, tak ze papier jest na wierzchu a sciereczka pod spodem
                                      *delikatnie smaruje zimna woda po papierze i lekko-delikatnie odklejam papier od biszkopta-
                                      *przygotowana mase smaruje na zimnym biszkopcie, np.bita smietana z truskawkami
                                      *lekko zwijam w rulon
                                      *i gotowy rulon zawijam w ten papier co byl pieczony i w sciereczke i do lodowki
                                      *jak sie przegryzie pycha, palce lizac
                                      -Smacznego-
                                      -Lusia-
                                      • kendo Re:dla ochlody wieczorem 30.06.12, 10:52
                                        kulki wyciete z arbuza nasaczone likierem
                                        lub innym % ochlodza i uspia od razu..
                                        • tetika obiad na dzis 03.07.12, 13:40
                                          az polecialam do sklepu dokupilam skladniki.
                                          juz mi slinka cieknie smile
                                          margarytka.blogspot.com/2012/06/kalafior-zapiekany-w-sosie-serowym.html
                                          • kendo Re: obiad na dzis 03.07.12, 15:50
                                            czyta sie smakowicie,
                                            kiedys robilam podobna zapiekanke,
                                            zapomnialam o niej,
                                            ide zaraz na ryneczek po kalafiora na jutrzejszy obiad

                                            dziek Teti za przypomnienie
                                            • jaga_22 Re: obiad na dzis 03.07.12, 19:20
                                              Też mam kalafior,ostatnio jeden się kończy,drugi gotuję.
                                              Też spróbuję tak zapiec,trudno,zjem więcej kalorii.wink
                                              • kendo Re: obiad na dzis 03.07.12, 21:38
                                                zamiast kalafiora kupilam mloda kapustkem,
                                                kalafiora juz wykupili,
                                                jutro w lunch zakupie-moze zdaze....
                                                • kendo Re: obiad na jutro 15.08.12, 19:28
                                                  udalo sie miesko pieczone w piekarniku
                                                  obok cwiartki ulozylam i fajnie sie upiekly.....
                                                  jutro smakowanie,
                                                  wartaloby dokupic znowu,dopuki cena niska i zamrozic choc z jeden kawalek by miec do chleba wedline
                                                  • jaga_22 Re: obiad na jutro 15.08.12, 20:05
                                                    udalo sie miesko pieczone w piekarniku
                                                    > obok cwiartki ulozylam i fajnie sie upiekly.

                                                    Kendo,ale czego ćwiartki? ziemniaków?
                                                  • kendo Re: obiad na jutro 15.08.12, 20:10
                                                    jaga_22 napisała:

                                                    > udalo sie miesko pieczone w piekarniku
                                                    > > obok cwiartki ulozylam i fajnie sie upiekly.
                                                    >
                                                    > Kendo,ale czego ćwiartki? ziemniaków?
                                                    oj Jagus...
                                                    no pewnie ze kartofli(alem sie rospedzila z pisaniem,ze nie sprawdzilam)
                                                    najpierw je podsmazylam co nieco,
                                                    podobnie i miesko,
                                                    i pol godz.i gotowe.....
                                                    bo to mieso od poledwicy twej innej czesci....
                                                  • kendo Re: dzis bliny 16.08.12, 08:34
                                                    lusia_janusia 15.08.12, 12:07Odpowiedz

                                                    Na 1/2 litra wody
                                                    5 dkg drozdzy
                                                    1/4 szklanki maki graham/ mozna zrobic bez niej rowniez/ ale sa tresciwsze.
                                                    pszenna maka tyle ile wezmie woda (ma byc konsystencja troche gestej smietay kwasnej.

                                                    Po wymieszaniu wszystkich skladnikow 1/2 lyzeczki soli
                                                    Zostawiam pod przykryciem na conajmniej 5 godz,(moja mama zarabiala wieczorem
                                                    pozniej tre ziemniaki mniej wiecej srednich 4-5 i ponownie 1/2 lyzeczki soli
                                                    dodaje jajko wymieszam dokladnie i okolo
                                                    1/2 godz, powinny rosnac (jak cieplo w domu to szybko) albo wiecej minut

                                                    Dostaniesz zawiesiste rzadkawe ciasto, tylko nie zarzadkie.

                                                    Rozgrzewasz patelnie i samazysz po obydwu stronach
                                                    a one troch sobie sosna na patelni.

                                                    Jak zostanie to przykrywam miseczka i odgrzewan na drugi dzien.

                                                    Mozna jesc z roznymi sosami, kwasnym mlekiem lub smietana,
                                                    smakuja rowniez ze slodkimi dodatkami. gulaszem, albo jak
                                                    placki po wegiersku.
                                                    ...-smacznego...-
                                                    -Lusia-
                                                    pozwole sobie wkleic zdjecia z procesu rosniecia blinow
                                                    https://i48.tinypic.com/15g6ky0.jpg , tyle sobie juz uroslo,
                                                    kiedy zajzalam by z pojemnika nie ucieklo,proces opadania sam sie rospoczal,czyli zaczyn sie udal , https://i46.tinypic.com/w9jzwo.jpg
                                                    po dokladnym zamieszaniu,ilosc zaczynu wrocilo do poprzedniej objetosci ,i niech sobie dalej sie wznosi i opada....pozniej utarte kartofle/jajko dodamy i z godzinke podrosnie i smazyc bedziemy....https://i50.tinypic.com/23ie6bt.jpg
                                                    https://i50.tinypic.com/23ie6bt.jpg
                                                  • kendo Re: dzis bliny 16.08.12, 13:04
                                                    juz musze smazyc,bo z pojemnika uciekna,
                                                    tak rosna po dodaniu zmiksowanych kartofli z jajkiem
                                                    https://i47.tinypic.com/359y7w8.jpg
                                                    https://i48.tinypic.com/oj2u7k.jpg

                                                    rada,
                                                    uzyc czegos wysokiego bo ucieknie podczas rosniecia.kisniecia
                                                  • kendo Re: dzis bliny i smazenie 16.08.12, 15:08
                                                    nareszcie sie juz smaza, https://i46.tinypic.com/23s7s6a.jpg
                                                    po przewruceniu na druga strone, https://i45.tinypic.com/2wq61p1.jpg
                                                    https://i47.tinypic.com/987j3c.jpg ,nareszcie posmazone uuuffff ....

                                                    s m a c z n e g o
                                                  • jaga_22 Re: dzis bliny i smazenie 16.08.12, 15:18
                                                    Apetycznie wyglądają http://s16.rimg.info/b2a40f8c9534b0b024c51766c1b00c76.gif ,a ja już mam 1kg mąki razowej.
                                                  • kendo Re: dzis bliny i smazenie 16.08.12, 15:23
                                                    dzieki Jagus,
                                                    bedzie maka do buleczek i do blinow....

                                                    https://i49.tinypic.com/2hp7lmf.jpg , dzis te upieklam z dodatkiem grachamowej maki
                                                  • jaga_22 Re: dzis bliny i smazenie 16.08.12, 15:35
                                                    To daj przepisbig_grin
                                                  • kendo Re: bulki z dodatkiem grachama lub razowej maki 16.08.12, 15:56
                                                    *Jagus
                                                    maki razowej czy grachamowej zawsze mniej daje niz pszennej,
                                                    olej zamiats margaryny i pieke na 225stopnia 12-15 minut
                                                    niewiem w czym wrrabiasz,ja wszystko do robota boscha wsypuje wlewam i kreci 6 min.
                                                    w miedzyczasie sprawdzam czy nie za rzadkie,dosypie wiecej maki....
                                                    a i tak wiecznie dolewam/dosypuje,bo to kombinowana recpta..

                                                    uzywam 5dek drozdy,
                                                    1). ale najpierw robie z polowki drozdzy niby "zakwas" dosypuje maki/wody by bylo geste jak smietana,rosnie mi to i opada tak do lunchu,
                                                    bo zawsze startuje z rana jak dzis...
                                                    2).do michy robota kuchennego boscha wsypuje jak dzis 4 szklanki pszennej maki,
                                                    koncowke grachama chyba bylo ze szkanka-usupelnilam jakas grubo mielona,
                                                    posililam luzeczke niecala ...
                                                    w baniaczku z 1/2 wody rozpuscilam druga polowke drozdzy,dodajac trzy-4 lyzki namoczonego siemia lnianego i 4 lyzki oleju rzepakowego-wymieszalam dodalam do michy razem z tym "niby zakwasem"
                                                    3). maszyna 6 min pokrecila wyrabiajac,
                                                    roslo pod sciereczka do podwojnej wysokosci
                                                    pozniej pare razy maszyna pokrecila i formowalam bulki,
                                                    kotre podrosly z 1/2 godz.i do pica na 12-15 min na 225 stopnia oczywiscie w srodkowej podzialce pieca.
                                                  • jaga_22 Re: bulki z dodatkiem grachama lub razowej maki 16.08.12, 16:21
                                                    Aha,dzięki Kendo,może się skuszę, chlebka już nie piekę,bo mało jemy pieczywa.
                                                    robisz z 1kg. maki,bo u mnie 5 szklanek to 1kg.
                                                    W takim razie spróbuję z połowy tego.
                                                    Też do chleba dodawałam mąki razowej pól szkl.,albo płatki razowe.
                                                    Nie wiedziałam,że siemie trzeba namoczyć.
                                                  • kendo Re: ocet jablkowy dla przypomnienia 17.08.12, 12:24
                                                    przepis od Emci
                                                    porady Emci i Jagi

                                                    Obierki z jabłek myję w ciepłej wodzie, wkladam do słoja (3l), tak na oko2/3, zalewam przegotowaną (ostudzoną) wodą z cukrem ( na 1 szklanke wody 1-2 łyżki cukru, zamieszam łyżką drewniana i przykrywam lnianą ściereczką i sobie stoi 2-3 tygodnie, potem zlewam złocisty płyn do butelek i trzymam w lodówce, mozna w chłodnej piwnicy.

                                                    postwic w miejsce niesloneczne na czas "fermentacji",
                                                    moze wystac do 4 miesciecy w lodowce
                                                  • jaga_22 Re: ocet jablkowy dla przypomnienia 17.08.12, 13:14
                                                    Mam jabłka ,może zrobić? co będę jadła tylko szarlotkę?big_grin
                                                    Już piję codziennie sok z jednego buraka i sok z cytryny w szklance wody,łyżeczka miodu.
                                                  • dorka556 Re: ocet jablkowy dla przypomnienia 17.08.12, 13:25
                                                    Jaga,może być i szarlotka i ocet.
                                                    Najlepszy i najzdrowszy ocet wcale nie jest z jabłek, tylko ze skórek.
                                                  • jaga_22 Re: ocet jablkowy dla przypomnienia 17.08.12, 13:37
                                                    Dorka w samą porę napisałaś,bo mąż obiera jabłuszka,
                                                    podstawiłam miskę na obierki.big_grin
                                                  • kendo Re: ocet jablkowy dla przypomnienia 17.08.12, 13:51
                                                    czyli w sama pore zapodalam /przypomnialam
                                                    udanego smaku
                                                  • jaga_22 Re: ocet jablkowy dla przypomnienia 17.08.12, 14:48
                                                    Oczywiście Kendo,gdybyś nie podała obierki by trafiły do śmieci. http://i48.tinypic.com/2zognqq.gif
                                                    teraz już gotuję wodę z cukrem,mam słoik 1.5l.

                                                    http://img195.imageshack.us/img195/4654/mediumllr700514ddd05303.jpg
                                                  • kendo Re: ocet jablkowy dla przypomnienia 17.08.12, 15:12
                                                    zaraz pojde pod swa jablonke,
                                                    potrzasne i zobacze ile spadnie....
                                                    tez nastawie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka