aron2004
07.11.05, 07:17
wydaje mi się że tylko dzięki powszechnej korupcji w zawodzie lekarza nie
mamy jeszcze negatywnej selekcji do zawodu. To znaczy nie jest tak że na
medycynę idzie ten co się nie dostał na
ekonomię/prawo/informatykę/zarządzanie.
co o tym sądzicie? Bo przecież nikt normalny nie poszedłby na ciężkie studia
żezby potem zarabiać 900 zł miesięcznie. A patrząc jakie lekarze ( nawet dość
młodzi) mają samochody czy domy to nie wygląda na to żeby postawili jest ze
swoich oficjalnych zarobków.