ineuforia
29.10.10, 18:44
Hmmm.... muszę Wam coś napisać, tak z ciekawości.
Moja przyjaciółka ostatnio rozstała się ze swoim facetem i była w dość dużej depresji. Na szczęście szybko znalazła sobie "pocieszyciela", z którym spotyka się głównie na seks i dobre słowa. Zrobiłam im horoskop porównawczy i nic ciekawego tam nie ma. Coś mnie tknęło aby zrobić sobie z nim też synastrię. A tu proszę! Moje Słońce koniunkcja jego Księżyc (O st), jego Słońce opozycja mój Księżyc (3 st), mój Mars koniunkcja jego Słońce, jego Mars opozycja moje Słońce i cała gama trygonów do Merkurego, Wenus i Neptuna plus dobre relacje AS i MC
Ja to sprawdziłam przedwczoraj. A dzisiaj przyjaciółka do mnie dzwoni z pytaniem czy... on może u mnie zamieszkać (mam wolny pokój) bo szuka pokoju!
Sama nie wiem co mam o tym myśleć. Wydaje mi się z punktu widzenia astrologicznego, że to będzie bardzo, bardzo ciekawa znajomość. Ale czy rzeczywiście?
Jak myślicie? Czy ZAWSZE taki szczególny układ (Słońce na Księżycu i Księżyc w opozycji do Słońca) przynosi że tak powiem hmmm... miłość?
Bo ja już sama zaczynam się bać!
Proszę o opinię Was!
Jakby co to ja jestem: 25 września 1990 5:13 Szczecin
a on: 2 czerwca 1990 11:42 Szczecin
Pozdrawiam mocno