Dodaj do ulubionych

ciekawy układ w synastrii

29.10.10, 18:44
Hmmm.... muszę Wam coś napisać, tak z ciekawości.
Moja przyjaciółka ostatnio rozstała się ze swoim facetem i była w dość dużej depresji. Na szczęście szybko znalazła sobie "pocieszyciela", z którym spotyka się głównie na seks i dobre słowa. Zrobiłam im horoskop porównawczy i nic ciekawego tam nie ma. Coś mnie tknęło aby zrobić sobie z nim też synastrię. A tu proszę! Moje Słońce koniunkcja jego Księżyc (O st), jego Słońce opozycja mój Księżyc (3 st), mój Mars koniunkcja jego Słońce, jego Mars opozycja moje Słońce i cała gama trygonów do Merkurego, Wenus i Neptuna plus dobre relacje AS i MC
Ja to sprawdziłam przedwczoraj. A dzisiaj przyjaciółka do mnie dzwoni z pytaniem czy... on może u mnie zamieszkać (mam wolny pokój) bo szuka pokoju!
Sama nie wiem co mam o tym myśleć. Wydaje mi się z punktu widzenia astrologicznego, że to będzie bardzo, bardzo ciekawa znajomość. Ale czy rzeczywiście?
Jak myślicie? Czy ZAWSZE taki szczególny układ (Słońce na Księżycu i Księżyc w opozycji do Słońca) przynosi że tak powiem hmmm... miłość?
Bo ja już sama zaczynam się bać!
Proszę o opinię Was!
Jakby co to ja jestem: 25 września 1990 5:13 Szczecin
a on: 2 czerwca 1990 11:42 Szczecin
Pozdrawiam mocno
Obserwuj wątek
    • arcoiris1 Re: ciekawy układ w synastrii 29.10.10, 19:45
      spotykałam sie kiedys kilka miesięcy z facetem, który miał Slonce na moim Ksiezycu, i generalnie lajtowe układy i fajne z nim miałam. Tylko mnie wkurzał swoim narzekaniem na świat, na beznadziejna prace, na brak pieniedzy, na to ze mieszka z rodzicami w tym wieku (fakt, dla mnie dosc dyskwalifikujące), na byłą żonę, a do tego chciał mnie ewangelizowac. Niby miał Wenus kon Uran w Skorpionie a w łózku był tak beznadziejny ze az strach, total żenuj. To wszystko plus fakt, ze po wielkiej imprezie gwaizdkowej, ktora wyprawiłam dla moich przyjaciół rozwalil sie na sofie przed TV podczas gdy ja zasuwalam ze sprzataniem, zmywaniem przez dwie godziny (on jeszcze zawolal o sniadanie!) oraz jego zyczenie zebym swoim autem zawiozla go po odbiór choinek sprawiło, ze pozegnałam nieudacznika tego samego dnia. I masz tu Slonce faceta na Ksiezycu kobiety hahahaha! Ale ja mam Ksiezyc/Pluton kwadrat Ascendent, moze dlatego mi to nie działa wink
      • princesswhitewolf Re: ciekawy układ w synastrii 30.10.10, 00:19
        na to ze mieszka z rodzicami w tym wieku(fakt, dla mnie dosc dyskwalifikujące),

        Przypomniala mi sie ta reklama "mama wie, ile to formalności taki kredyt, może mama sama mi go załatwi, mamo ?2

        , a do tego chciał mnie ewangelizowac


        tego to przez 20 min bym nie zniosla.
        • arcoiris1 Re: ciekawy układ w synastrii 30.10.10, 12:51
          hahha, ta reklama miażdzy wink A ten facet po rozwodzie do nich wrócił bo mieszkał w domu teściów i juz tak na kilka lat mu zostało. Nie miał pomysłu na siebie i nie był niezalezny, przebojowy, taka ciapa zyciowa, utyskająca na zły świat. I jego Słońce na moim Ksiezycu niczego tu nie zmieniło wink
        • arcoiris1 Re: ciekawy układ w synastrii 30.10.10, 21:19
          no bo to tak jest, jak tylko kobieta poczuje sie silniejsza, bardziej niezalezna, ustawiona plus facet niczym jej nie imponuje ( u mnie materialne rzeczy graja role, nie wstydze sie przyznac, Mars w Byku 4/5 dom) no to jest koniec. Po co mi goloudupiec w moim wieku, ktory nie umial sie ustaiwc w zyciu. JESLI JA BEDAC KOBIETA W TYM DYSKRIMUJACYM KRAJU potrafilam, to on tym bardziej i tego wymagam. Po 30tce wymagania rosna, nie wystarczą słowa i gadanie o milosci wznioslej. Po 30 tce inaczej definiujesz związek, on ma ci dac cos na plus, a nie minus. Nie chodzi tylko o siano, chociaZ ono tez wazne, bo nie chce zeby mi sie obnizyl standard zyciowy, ale zeby dazyc do tego co dla nas wazne, dla nas obojga a taki nieudacznik to tylko obciazenie
      • black_halo Re: ciekawy układ w synastrii 30.10.10, 09:26
        Ja i moj partner mamy ta koniunkcje jego Slonce na moim Ksiezycu i absolutnie jest to przyjemny zwiazek. Wiadomo, ze jak sie razem mieszka to bywaja spory o rozne rzeczy ale tak ogolnie to mysle, ze nie moglibysmy bez siebie zyc :d
    • foudre Re: ciekawy układ w synastrii 29.10.10, 20:15
      Może niedokładnie zrozumiałam pytanie albo czegoś nie doczytałam... Nie spotkałaś tego pana, nie rozmawiałaś z nim, etc. Widziałaś tylko jego horoskop i waszą synastrię i chcesz się dowiedzieć, czy zostanie miłością twojego życia?
      • princesswhitewolf Re: ciekawy układ w synastrii 30.10.10, 00:15
        hmm ja mojego meza poznalam dzieki synastrii na tym forum wiec juz mnie nic nie zdziwi...
        • ineuforia Re: ciekawy układ w synastrii 30.10.10, 01:08
          rozmawiałam z nim kilka razy... jakby co.
          • dzika_plaza Re: ciekawy układ w synastrii 30.10.10, 09:26
            Eee, ja czasem robię sobie synastrię do nie żyjacych mężczyzn, wszystko jest możliwe, haha big_grinD
            Tak na serio, jak dla mnie to ciekawe. Pisz jak dalej będzie rozwijać się znajomość!
            • foudre Re: ciekawy układ w synastrii 30.10.10, 10:36
              Ja sprawdziłam swoją synastrię z Kenem Wilberem. Chciałam wiedzieć, jaki ma ideał kobiety, żeby zachowywać się w stosowny sposób, jak tylko się spotkamy big_grin Co z tego, że Wilber ma 60 lat big_grin big_grin
              • arcoiris1 Re: ciekawy układ w synastrii 30.10.10, 12:52
                a ja robiłam sobie z Georgem Cloneyem wink Pasował. Brad Pitt tez wink
                • dzika_plaza Re: ciekawy układ w synastrii 31.10.10, 09:43
                  Szczęściara!! Lecą na Ciebie ;D
      • arcoiris1 Re: ciekawy układ w synastrii 30.10.10, 12:55
        wiesz foudre, jak ma z nim mieszkac ewentualnie.... big_grin Ineoforia, sprawdz lepiej jak Wasze Marsy i Wenusy sie mają wink
      • aarvedui Re: ciekawy układ w synastrii 30.10.10, 15:46
        foudre napisała:

        > Może niedokładnie zrozumiałam pytanie albo czegoś nie doczytałam... Nie spotkał
        > aś tego pana, nie rozmawiałaś z nim, etc. Widziałaś tylko jego horoskop i waszą
        > synastrię i chcesz się dowiedzieć, czy zostanie miłością twojego życia?

        nie. raczej chodzi o to, czy przy takim układzie w wypadku wspólnego zamieszkania, nie dojdzie do jakichś krzywych ruchów i czy ogólnie wszystko się nie popierdzieli w jakiś dziwny trójkąt (ineuforia, jej przyjaciółka, seks-przyjaciel przyjaciółki który miałby mieszkać w wolnym pokoju ineuforii).
    • aarvedui Re: ciekawy układ w synastrii 30.10.10, 15:56
      najgorsza z tego wydaje się ta oś z Księżyców, Słońc i Marsów, czyli układ koniunkcji i opozycji.

      ponieważ jest wielokrotne, to na pewno dość szybko i wyraźnie da o sobie znać.

      same aspekty świateł nie zawsze byłyby tu negatywne, a nawet jeśli, to układ daje "wspólny mianownik" , np z potencjałem na przyjaźń (bo te opozycje i koniunkcje dają takie "przesunięcie w fazie", nawet jeśli ludzie się ze sobą nie zgadzają to rozumieją lub wyczuwają, dlaczego tak jest, i potrafią respektować odmienność).

      natomiast Mars, cóż - aby się dowiedzieć jak będzie z Marsem, powinnaś spędzić trochę czasu ze znajomymi, a jeśli przyjmiesz go do pokoju, to zaznacz WYRAŹNIE, ze na razie na okres próbny.
      zakładam, że po miesiącu-dwóch powinno być już jasne, czy bardziej się wkurzacie, czy też energetyzujecie, a jeśli to drugie, to czy nie w tą stronę, której byś nie chciała.
      nie chce mi się sprawdzać całości horoskopów, jednak na ten układ światła-marsy który opisujesz, ta porada wydaje mi się optymalna.
      • ineuforia Re: ciekawy układ w synastrii 30.10.10, 19:37
        Dziękuję za te odpowiedzi, mam nadzieję, że ktoś mi jeszcze coś podpowie. Hmm. Będę na bieżąco pisała co i jak, jeśli oczywiście będzie o czym - on da mi znać czy na sto procent się wprowadzi dopiero w poniedziałek lub wtorek. smile
        • jasmina.0 Re: ciekawy układ w synastrii 30.10.10, 21:07
          A ja sobie robiłam różne synastrie z różnymi osobami z którymi zapewne nigdy się nie spotkam ( tak dla nauki i wprawy) - z Keanu Reeves mam 87% zgodności astralnej nieco mniej z Orlando Bloom'em - i co? I nic. Chociaż coś w tym musi być bo lubię aktorstwo obydwu. Z aktorem ktorego nie znoszęchociaz przeciez nie znam faceta ( czyli Clooney'em) mam niewiele wspólnego jeśli chodzi o synastrię.

          A tak poważnie to u mnie koniunkcja Słońce/Księżyc sama w sobie nie działa. Mam "nieszczęście" do facetów, którzy aspektują Saturnem u mnie wszystko co się da - taki ucisk to jest to co mnie "bierze".Tak, że "skazana" jestem na Saturna chyba? Może dlatego, że u mnie Saturn w natalu aspektuje Słońce, Księzyc, MC,IC i Marsa? Ale efekt jest taki, że borykam się z wlasnym Saturnem i Saturnami moich "lubych". I w synastrii Uran dobrze też działa. I Mars na Słońcu. Tak energetyzująco. Typowe aspekty Mars/Wenus jakby nie.
          • aarvedui Re: ciekawy układ w synastrii 30.10.10, 21:30
            jasmina.0 napisała:

            > A ja sobie robiłam różne synastrie z różnymi osobami z którymi zapewne nigdy si
            > ę nie spotkam ( tak dla nauki i wprawy) - z Keanu Reeves mam 87% ZGODNOŚCI ASTRALNEJ (...)

            ???
            WTF ! , że tak zapytam młodzieżowo?
            • black_halo Re: ciekawy układ w synastrii 30.10.10, 23:26
              No i jak to sprawdzic? Bo ja tez jestem Keanu bardzo zainteresowana ...

              hi hi ;D
              • lwi2 Re: ciekawy układ w synastrii 31.10.10, 07:42
                Też jestem zaunteresowana tą zgodnością astralną, podaj linka Jasmino gdzie to można wyliczyć.
                Ja mam 3 planety w miejscach gdzie pewien pisarz już nieżyjący bardzo dawno (Ossendowski). 2 osobiste i Jowisza, skutek taki, że - mnie obdarowywano jego książkami, ja je kupowałam, potem kupowałam książki o tym pisarzu, poznałam autora tychże książek, itd.
                Jak odkryłam horoskop to mnie zamurowało, w necie są dwie daty urodzenia, ja już wiem która prawdziwa. Na pewno mam z nim "zgodność astralną", ale czy to chodzi o koniunkcje tych samych planet?

                Lwi
                • jasmina.0 Re: ciekawy układ w synastrii 01.11.10, 10:57
                  lwi2 napisała:

                  > Też jestem zaunteresowana tą zgodnością astralną, podaj linka Jasmino gdzie to
                  > można wyliczyć.
                  > Ja mam 3 planety w miejscach gdzie pewien pisarz już nieżyjący bardzo dawno (Os
                  > sendowski). 2 osobiste i Jowisza, skutek taki, że - mnie obdarowywano jego ksią
                  > żkami, ja je kupowałam, potem kupowałam książki o tym pisarzu, poznałam autora
                  > tychże książek, itd.
                  > Jak odkryłam horoskop to mnie zamurowało, w necie są dwie daty urodzenia, ja ju
                  > ż wiem która prawdziwa. Na pewno mam z nim "zgodność astralną", ale czy to chod
                  > zi o koniunkcje tych samych planet?
                  >
                  > Lwi

                  ----------------

                  Jednak będę musiała znaleźć na nowo te stronę - bo tu wielkie zainteresowanie widzę.
                  Dobrze , że co niektórzy jeszcze nie zabili w sobie "wewnętrznego dziecka" - jest jeszcze jakaś nadzieja dla świata.To pocieszające. Może sie postaram i znajdę tę stronę dla tych wszystkich co mają jeszcze poczucie humoru.

              • jasmina.0 Re: ciekawy układ w synastrii 01.11.10, 10:53
                black_halo napisała:

                > No i jak to sprawdzic? Bo ja tez jestem Keanu bardzo zainteresowana ...
                >
                > hi hi ;D
                ------------------
                Nie mogę Ci pomóc w tym względzie niestety bo jestem zadrosna.
                Tak na marginesie wrzuciłam te dane w jakimś przypadkowym programie - juz nawet nie pamiętam jakim i tak jakoś wyszło. Troszke bawiłam sie różnymi takimi zestawieniami.
                Dziecinnieję na starość.
            • jasmina.0 Re: ciekawy układ w synastrii 01.11.10, 10:49
              aarvedui napisał:

              > jasmina.0 napisała:
              >
              > > A ja sobie robiłam różne synastrie z różnymi osobami z którymi zapewne ni
              > gdy si
              > > ę nie spotkam ( tak dla nauki i wprawy) - z Keanu Reeves mam 87% ZGODNOŚC
              > I ASTRALNEJ (...)
              >
              > ???
              > WTF ! , że tak zapytam młodzieżowo?
              -----------------------------------------------
              Tak napisałam w skrócie ( super synastrię z tym Panem mam) - bo nie chciało mi się na ten temat rozwodzić - nie o tym przecież tutaj wątek.

              Pozdrawiam
          • tamara401 Re: ciekawy układ w synastrii 01.11.10, 10:00
            Droga Jaśmino bardzo wnikliwa uwagę uczyniłaś z tym Saturnem, moim zdaniem to jest właśnie to co tak naprawdę łączy ludzi. Ludzie „dobierają się”/sorry za określenie/ by za pośrednictwem drugiego człowieka integrować swą psychikę, krótko mówiąc miłość w tym kontekście widziana jest niczym innym jak tęsknotą duszy za jednością. Prawdopodobnie masz słaby kontakt ze swym Saturnem co nie jest jednoznaczne z tym ,że nie czujesz jego ucisku, bo przy połączeniu Księżyc /Saturn pewnie bardzo. Projektujesz go na innych początkowo na ojca i matkę a później na partnerów życiowych, bo nim nie żyjesz, on przychodzi z zewnątrz. W ten sposób Twoja psychika próbuje „wyrównać” wewnętrzne ciśnienie spowodowane nierównowagą ,wytwarza się coś na kształt próżni, co wciąga jak wir saturnowe osobowości w Twoje życie, które „uczą” nijako Ciebie szacunku dla ich granic a to z pewnością jest bardzo bolesne. Ale w szerszym kontekście, tak moim zdaniem należy podchodzić do synastrii, samo połączenie np. Słońca do Księżyca czy inne harmonijne połączenia może zupełnie nic nie znaczyć nawet najbardziej ścisła koniunkcja niczego nie spowoduje prócz sympatii .Do tego by coś zaczęło się dziać ,by ludzie zawiązali trwały związek musi być to podłączenie do tej „pustej dziury” w drugim horoskopie, oczywiście ten punkt dostępu do psychiki drugiego człowieka może zmieniać się w czasie, w toku nabytych doświadczeń oraz rozwoju osobowości. Zauważyłam że często tym punktem dostępu jest słabo lub wcale obsadzony jakiś żywioł, brak identyfikacji z jakąś zasadą planetarną czy to poprzez umiejscowienie jej w domach nieświadomości; IV, VIII, XII czy w związku z tym jest to planeta wyższa. Generalnie by ocenić szanse dla związku trzeba zrozumieć każdą z osobowości osobno/natalny/, zrozumieć w jakim momencie życia się znajduje/progresje, tranzyty/ i zestawić to z druga osobą ,na ile kwalifikuje się by „grać” rolę wypartego elementu psychiki. Przykładowo gdy w horoskopie odbywa się „walka” między Saturnem/realizm twarde wyznaczanie swych granic/ a Neptunem/tęsknota za stopieniem/ co zupełnie nie musi wiązać się z aspektami między nimi, czasem wystarczy Saturn na osi i mocno obsadzony planetami osobistymi XII dom to jest mało prawdopodobne by osoba identyfikowała się z każdą z tych zasad w jednakowym stopniu, albo przeważa w psychice element neptuniczny albo saturnowy. Gdy Neptunik jest w nim wyraźniejszy wtedy bardzo prawdopodobne jest ,że człowiek ze Słońce w połączeniu z Saturnem, lub Koziorożec czy Saturnem na osi lub w licznych aspektach ,zagra drugie skrzypce w tej partii na dwa serca i wystarczy do tego skromny sekstyl między którymś Słońcem a Księżycem by się związali na lata. Oczywiście to jest wielkie uproszczenie tematu gdyż psychika ludzka wykazuje zazwyczaj więcej dysonansów jak tylko jeden rzucający się w oczy temat, ale tu już progresje i tranzyty podpowiedzą co w danym momencie jest palące dla psychiki, jaka zasada planetarna domaga się integracji ze świadomością a wtedy już tylko umiejętność oceny na ile druga osoba „pasuje” do wytworzonej pustki energetycznej. Znam wiele horoskopów par małżeńskich ,które pozornie nie maja ze sobą nic wspólnego w tradycyjnym astrologicznym sensie a są w związku od ponad 25 lat czy jeszcze dłużej, czasami kwadratury działają też bardziej energetyzująco jak trygony.
            • jasmina.0 Re: do tekstu Tamary 01.11.10, 12:01
              Wszyscy w jakiś sposób dążymy do stałych związków - uważam, że nawet Ci ludzie, którzy mają silnie zaznaczone w natalu aspekty "wolnościowe" jednak dążą do poczucia bezpieczeństwa w związkach. Saturn stabilizuje, ale jest to napewno czuły punkt w naszych horoskopach. Jakaś rana, która musi się zabliźnic a czasem trwa to latami. Masz racje projektujemy coś na drugą osobę jednocześnie chyba lecząc nasze kompleksy , rany czy co tam jeszcze.
              Byc moze w jakiś sposob jestem "skazana" na Saturna jak piszesz zresztą w piekny sposób w swoim poście.
              Tak na marginesie - grzebię się ostatnio w tych tematach saturnowych.

              Co do początku wątku ineuforii i jej "euforii" dam przykład:
              Mam z pewnym Panem ładne aspekty synastryczne - aspekt jak piszą znawcy stricte małżeński - Jowisz kon księżyc, i niektóre inne uważane powszechnie za fajne: mój Jowisz trygon jego Sł, ASC trygon Wen, Merk kon Wenus,J owisz tryg Sł, i aspekty tzw przyciągania Pluton kon Ks, Wenus kwad Uran, Wen tryg Mars - i efekt jest żaden - facet pomimo, że uważany za bardzo przystojnego nie pociągał mnie wcale - nawet przez myśl nigdy mi nie przeszły jakieś kosmate myśli (co do wzajemności jak sądzę jemu też nie - facet niedawno się ożenił z uroczą osóbką). Przyjaźnimy się od czasu poznania i tyle - a w tej chwili stanowimy 4 osobowy zgrany zespół. Tak na marginesie - właśnie nie mam z nim żadnych znaczących połączeń saturnowych. czyli z typowych połaczeń partnerskich nici - a wedle klasycznej astrologii powinno nas do siebie przyciągać - no i przyciągnęło ale na płaszczyźnie przyjacielskiej, nic więcej. Po prostu pomimo "pieknych" aspektów synastrycznych wyrażamy zupełnie inne energie ( on Koziorożec do kwadratu - ziemia, ziemia, ziemia i jeszcze raz ziemia) a ja - wiadomo.Skłaniałabym sie bardziej do tego, że ważniejsze nżz same aspekty synastryczne jest tzw. "powinowactwo" - w każdym razie u mnie się to bardziej sprawdza niz same aspekty.
              Oczywiście mój przykład może nie być adekwatny do synastrii ineuforii - ale miło byłoby aby się za jakiś czas wypowiedziała w tym względzie - celem sprawdzenia jak to u niej zadziałało.
              Bo, jak pisze Arroyo : "trzeba naprawdę bardzo dokładnie zbadać pojedyńczy kosmogram i zrozumieć charakter człowieka, by poczuć, co dla niego będzie oznaczało "dopasowanie".

              Co do saturna jeszcze -( przy okazji) ponoć nie jest dobrze jak Saturn rodzica aspektuje jakąś planetę osobistą dziecka i to aspektami tzw.wyzywającymi. Rozumiem, że aspekty "miekkie" w obydwie strony nie działaja tak przygniatająco. A jak dziecko aspektuje swoim Saturnem (koniunkcja) Księżyc rodzica? Chyba taki aspekt jest lepszy niz odwrotnie - wszak księzyc jest nastawiony na uczucia - więc może nie rani czułych punktów wrażliwego Saturna/
              • tamara401 Re: do tekstu Tamary 01.11.10, 13:45
                Po prostu pomimo "pięknych" aspektów synastrycznych wyrażamy zupełnie inne energie ( on Koziorożec do kwadratu - ziemia, ziemia, ziemia i jeszcze raz ziemia) a ja - wiadomo.
                Myślę że jesteś bardziej saturnowa niż myślisz.Połączenie Saturn Słońce i Księżyc,oraz Saturn w IV domu w koniunkcji z IC. Natomiast zrozumiałe jest że identyfikujesz się bardziej z Księżycem i Słońcem bo ta są planety osobiste to, że ktoś wypiera cechy Saturna/Dystans emocjonalny,chłód,klarowne wyznaczanie komuś swych granic/ wcale nie znaczy ,że otoczenie odbiera go jako osobę ciepłą i nalegającą na kontakt. Ty się możesz bardzo trudzić być ciepła i serdeczna a mowa ciała mówi coś innego .Znasz historie swych związków sprawdź sobie w synastrii i natalnym co było przy tej czy innej historii miłosnej aspektowane czy Twój Saturn aspektował planety partnera czy odwrotnie/mam na myśli koniunkcje/Z drugiej strony masz mało żywiołu powietrza/Neptun w Wadze/ zaryzykowałabym więc stwierdzenie,że to może być punkt wejścia zwłaszcza że Neptun jak wiemy włada XII domem /a ten masz mocno obsadzony/w dodatku Neptun jak wiemy jest planetą transsaturniczną dostęp do jego energii jest trudny na poziomie indywidualnym zatem ta energia może przychodzić z zewnątrz.Nie bez znaczenia jest też Pluton na asc zwłaszcza że tworzy koniunkcje ze Słońcem.Jesteś bardzo silną osobą a energetykę Plutona czuje otoczenie na 100 % co też może płoszyć partnerów zwłaszcza tych opisanych przez Neptuna w Wadze,z jednej strony płoszyć a z drugiej fascynować i tu jak na zawołanie zjawia się Saturn partnera który natychmiast nijako w obronie buduje swe granice,co Ty odbierasz wiadomo boleśnie.Drugim powodem może być Księżyc w Skorpionie- oczekiwanie głębi i intensywności emocjonalnej co w połączeniu z Plutonem na asc na pewno nie sprzyja związkom trzeba być stalowym facetem by wytrzymać te energie wydaje mi się że w sposób nieświadomy uruchamiasz w ludziach ich Saturna.Zwłaszcza że Wenus w połączeniu z Jowiszem może nieźle mylić.Jesteś inteligentną /Merkury w Pannie /energiczną /mars/księżyc/, pełną siły i magnetyzmu kobietą/Słońce/Pluton/ a to już jest wyzwanie dla mężczyzny jedyne co mu pozostaje to Saturn i jego umiejętność budowania granic.
                • jasmina.0 Re: do tekstu Tamary 01.11.10, 15:06
                  tamara401 napisała:

                  > Po prostu pomimo "pięknych" aspektów synastrycznych wyrażamy zupełnie inne energie ( on Koziorożec do kwadratu - ziemia, ziemia, ziemia i jeszcze raz ziemia) a ja - wiadomo.
                  > Myślę że jesteś bardziej saturnowa niż myślisz.Połączenie Saturn Słońce i Księżyc,oraz Saturn w IV domu w koniunkcji z IC.
                  -----------------------
                  Masz rację Tamaro - jestem zasaturniona ( jeszcze rok temu gdyby mi ktos to powiedział - nie uwierzyłabym), ale to znaczy tylko tyle, że Saturn trzyma mnie mocno za pysk ale tak dużej ziemskiej energii ( Koziorożec = dla mnie racjonalizm) u seksualnego partnera nie mogłabym znieść. natomiast jako partnerów czy partnerki w pracy czy w przyjaźni - szanuję.

                  Natomiast zrozumiałe jest że identyfikujesz się bardziej z Księżycem i Słońcem bo ta są planety osobiste to, że ktoś wypiera cechy Saturna/Dystans emocjonalny,chłód,klarowne wyznaczanie komuś swych granic/ wcale nie znaczy ,że otoczenie odbiera go jako osobę ciepłą i nalegającą na kontakt. Ty się możesz bardzo trudzić być ciepła i serdeczna a mowa ciała mówi coś innego .
                  ----------------
                  No niestety -bardzo muszę się natrudzić aby mnie otoczenie odbierało jako tako, chociaż wewnątrz jest we mnie mnóstwo ciepłych uczuć - gorzej z ich uzewnętrznianiem. Bardzo duża ostrozność i nieufnośc a to chyba daje się wyczuc na odległośc - jeszcze do dziś po 20 latach przyjaźni psiapsiółki wypominają mi "pierwszy kontakt".

                  Znasz historie swych związków sprawdź sobie w synastrii i natalnym co było przy tej czy innej historii miłosnej aspektowane czy Twój Saturn aspektował planety partnera czy odwrotnie/mam na myśli koniunkcje/
                  ----------------------------------------
                  Raczej były to kwadratury - z jego strony kwadrat do ASC, kwadrat do Słońca, chociaż zdarzały się koniunkcje do Księzyca.

                  Z drugiej strony masz mało żywiołu powietrza/Neptun w Wadze/ zaryzykowałabym więc stwierdzenie,że to może być punkt wejścia zwłaszcza że Neptun jak wiemy włada XII dom em /a ten masz mocno obsadzony/w dodatku Neptun jak wiemy jest planetą transsaturniczną dostęp do jego energii jest trudny na poziomie indywidualnym zatem ta energia może przychodzić z zewnątrz.
                  ---------------------------
                  Taaaak - chyba własnie przychodzi z zewnątrz ( obecnie tranzyt Neptuna na dsc i w tryg do natalnego) więc ( oprócz innych działań neptuna) taka bardziej otwarta się zrobiłam - nie wiem czy się cieszyć czy nie??? Jest w każdym razie neptunicznie.

                  Nie bez znaczenia jest też Pluton na asc zwłaszcza że tworzy koniunkcje ze Słońcem.Jesteś bardzo silną osobą a energetykę Plutona czuje otoczenie na 100 % co też może płoszyć partnerów zwłaszcza tych opisanych przez Neptuna w Wadze,z jednej strony płoszyć
                  ----------------
                  To by się zgadzało w 100% - tylko bardzo silne osobowości miały odwagę zagadać - reszta się chyba bała - to po latach się dowiedziałam - a w niektórych przypadkach to aż szkoda.

                  a z drugiej fascynować i tu jak na zawołanie zjawia się Saturn partnera który natychmiast nijako w obronie buduje swe granice, co Ty odbierasz wiadomo boleśnie.
                  ------------------------------------------
                  No właśnie - chyba to powoduje u mnie to zainteresowanie dana osobowością - mówię to nie tylko w kontekście sex-erot - zawsze taka osobowość mnie intryguje i prowokuje do bliższego zainteresowania się tą osobą czy jest facetem czy kobietą.

                  Drugim powodem może być Księżyc w Skorpionie- oczekiwanie głębi i intensywności emocjonalnej co w połą czeniu z Plutonem na asc na pewno nie sprzyja związkom trzeba być stalowym facetem by wytrzymać te energie wydaje mi się że w sposób nieświadomy uruchamiasz w ludziach ich Saturna.Zwłaszcza że Wenus w połączeniu z Jowiszem może nieźle mylić.Jesteś inteligentną /Merkury w Pannie /energiczną /mars/księżyc/, pełną siły i magnetyzmu kobietą/Słońce/Pluton/ a to już jest wyzwanie dla mężczyzny jedyne co mu pozostaje to Saturn i jego umiejętność budowania granic.
                  -----------------------------
                  Ha! - No to ja już rozumiem ten mój długoletni mariaż - silny partner taki co to nigdy nie wychodzi z siebie, zamknięty, nie umiejący okazywac uczuć (co przecież jest mi tak potrzebne) itd. - obwarował się swoim Saturnem i jakby co, to doprowadzał mnie do szewskiej pasjii tym swoim stoickim spokojem. Mój 8-domowy Mars w trygonie ze skorpionowym Księzycem dostawał niejednokrotnie wścieklizny (lepszy jakikolwiek kontakt niż brak kontaktu) , Uran robił różne dziwne manewry (mamy podwójny nelson trygon Uran-Saturn).

                  Jak patrzę na moje byłe związki to rzeczywiście - przyciągam do siebie silnych ludzi, którzy stanowią w jakiś sposób wyzwanie, a jednocześnie gdzies tam w głebi tęsknie za takim ciepłym związkiem ( synastria z takim np. Keanu).
                  Ot kwadratura koła.
                  • tina544 Re: do tekstu Tamary 01.11.10, 20:10
                    Tamaro, Twój post jest bardzo interesujący i dał mi dużo do myślenia. Zajmuję sie astrologią bardzo długo, ale nie mogłam nigdy zrozumieć, dlaczego przyciągam "saturnowych "mężczyzn, skoro mój Saturn jest aspektowany kwadraturą przez Marsa i Neptuna / M i N na osi Asc - Desc/. Trzej ważni w moim życiu mężczyźni mieli /mają/: 1. Słońce w 8 st. koniunkcji z Saturnem i ścisłą opozycję Saturna i Księżyca 2. Saturn 1 st. koniunkcja Słońce 3. Saturn opozycja Słońce. Także w okolicznosciach mniej osobistych natykam sie na takich facetów.
                    Dodam, że jeden z powyższej tróki jest moim mężem od kilkudziesięciu lat, choć mamy kwadraturę Księżyców...Dziękuję za ciekawy post i pozdrawiam smile
                    • tamara401 Re: do tekstu Tamary 02.11.10, 09:24
                      Witam,gdy Saturn znajduję się zarówno w kwadracie do Neptuna i Marsa to masz T-kwadrat w horoskopie .Z tych trzech wiadomo Neptun jest zasadą najmniej dostępna dla psychiki zatem wysoce prawdopodobne że to jest to co jest niezintegrowane/ale to wyjaśni cały horoskop/Jedno jest pewne że mężczyzna/Mars wykreśla w jakimś stopniu podobnie jak Słońce sylwetkę partnera/ z którym będziesz się wiązała/lub dokładniej mówiąc będzie Ciebie pociągał/ musi mieć podobny dylemat w osobowości albo walczy z kwadratem Mars/Saturn albo z kwadratem Mars/Neptun/ np. Marsa w XII domu też bym określiła jako dylemat Mars/Neptun/Ponieważ Saturn w stosunku do Neptuna wyraża całkowicie przeciwstawne energie pewnym jest, że energie te dzieli na dwie osoby co może doprowadzić do klasycznego trójkąta którego rogi mogą przyjąć schemat on-żona-ta trzecia, ale też możliwy jest schemat on-żona/czy partnerka/-wódka,koledzy,działalność charytatywna,hobby itp.Saturn w jakimś sensie prezentuje nasze mechanizmy obronne jednym z nich jest kompensacja słabości taki kwadrat Mars /Saturn jest pewnie bardzo trudny dla mężczyzny do pokonania a gdy do tego jeszcze dochodzi Neptun to Mars na pewno nie ma łatwo .Integracja takiego układu w psychice zwłaszcza gdy to przyjmuje formę T-kwadratu nie jest łatwa i zapewne trwa latami.Pewną trudność może stanowić odczytanie takiego układu gdy Ty masz kwadrat Mars/Saturn mężczyzna z którym się będziesz wiązać musi mieć podobny układ ale tu niekoniecznie musi on przyjąć formę kwadratu czy koniunkcji czy opozycji układ Baran solarny a Saturn na asc też podnosi obie zasady planetarne w życiu nijako z punktu wyjścia.Połączenie z Saturnem i Neptunem dla Marsa najprawdopodobniej może uwypuklić Saturna obie kwadratury do Marsa czynią go wściekłym i piekielnie frustrują /piętrzy się w człowieku złość/ gdy jest to człowiek cywilizowany uruchamia swego Saturna by nie tracić kontroli nad swym życiem stąd zasada saturnowa jest tak mocno podniesiona w jego życiu i wtedy niezależnie od tego czy jest to Rybka solarna czy Baran czy emocjonalny Skorpion to Saturn będzie rządził jego związkami.Ponieważ w takim T-kwadracie prawdopodobnie jedna a może nawet dwie planety są nieświadome tranzyty Saturna będą go zmuszały do włączania i integrowania pozostałych zasad planetarnych w świadomość czyli przykładowo przy tranzycie Saturna przez Neptuna ten człowiek na moment "stanie" się Neptunikiem a w kontekście opozycji do Marsa i kwadratu do Saturna godzenie tak przeciwstawnych energii przyniesie klasyczny trójkąt/lub chorobę /.Mówiąc prosto energia Neptuna/dążenie do jedności psychiki/ dojrzała do tego by ją zauważyć w życiu, w sobie i włączyć w psychikę po to by przywrócić jej harmonię i jedność -cofnąć projekcje i choć jest to bolesny proces w efekcie ostatecznym wnosi nas na wyższy poziom świadomości.
                      • tina544 Re: do tekstu Tamary 03.11.10, 13:44
                        No to mam fajną alternatywę - trójkąt albo choroba. Co tu wybrać...? smile
                        • jasmina.0 Re: Tamaro -Puste dziury i punkty dostępu? 04.11.10, 13:51
                          Tamara napisała:
                          ......by ludzie zawiązali trwały związek musi być to podłączenie do tej „pustej dziury” w drugim horoskopie, oczywiście ten punkt dostępu do psychiki drugiego człowieka może zmieniać się w czasie, w toku nabytych doświadczeń oraz rozwoju osobowości. Zauważyłam że często tym punktem dostępu jest słabo lub wcale obsadzony jakiś żywioł, brak identyfikacji z jakąś zasadą planetarną czy to poprzez umiejscowienie jej w domach nieświadomości; IV, VIII, XII czy w związku z tym jest to planeta wyższa. Generalnie by ocenić szanse dla związku trzeba zrozumieć każdą z osobowości osobno/natalny/, zrozumieć w jakim momencie życia się znajduje/progresje, tranzyty/ i zestawić to z druga osobą ,na ile kwalifikuje się by „grać” rolę wypartego elementu psychiki.
                          ------------------------------------------------
                          Ta interpretacja jest bardzo zajmująca - ja natomiast na razie bardziej to czuję niż wiem. Zastanowiła mnie jednak jedna rzecz w Twoim tekście : punkt dostępu. Bo jeżeli np. punktem dostępu do psychiki drugiego człowieka jest np. jak piszesz nieobsadzony żywioł lub domy "wrażliwości" to na przykład jeśli jeden człowiek ma pusty 8 dom a jest silnie "skorpioniasty" poprzez znak Słońca i obsadzenie planet w radixie - to jak sądzisz - jeśli druga osoba mu obstawia ten 8 dom wieloma swoimi planetami ( Uranem, Słońcem ,Plutonem, ASC, Jowiszem itd) to w jaki czuły punkt mu trafia i w jaki sposób integruje mu ( włascicielowi 8 domu) wyparte elementy psychiki? Jak to może działać w sferze psychiki tej osoby z domem?
                          • tamara401 Re: Tamaro -Puste dziury i punkty dostępu? 04.11.10, 20:46
                            Może jeszcze raz jak ja to rozumiem i o co mi chodziło gdy użyłam określenia „pusta dziura” czy „punkt dostępu” jest to słabo włączony do psychiki jej obszar a zatem słabo zintegrowany z resztą jej element. Przykładowo mamy horoskop /rozwiniętej osoby/w przeważającej części: żywioł powietrza/Słońce ,Merkury, Wenus w Bliźniętach/ i Księżyc w Lwie , a Mars znajduje się w Skorpionie np. IV domu w koniunkcji z IC i jest to kobieta. Żywioł powietrza jest bardzo idealistyczny i ta kobieta może mieć problemy z odnalezieniem siły swego Marsa, którego najpierw prawdopodobnie projektowała na swego ojca, ponieważ jednak jej Słońce znajduje się w Bliźniętach powstaje pewna sprzeczność w odbiorze ojca z jednej strony zdystansowany ,inteligentny, mądry ,z drugiej strony głębia i intensywna namiętność , a nie wykluczone że i zimna agresja Skorpiona . Ponieważ psychika dziecka słabo radzi sobie z taką ambiwalencja jest wysoce prawdopodobne ,że identyfikacja z tym Marsem /zintegrowanie go z reszta psychiki//będzie trwała długo ,nie raz może i całe życie. Ten Mars oczywiście jest w jej horoskopie ,ale jest wyparty z psychiki w pewnym sensie i „czeka” na osobę na którą można go „przerzucić” .Jeżeli teraz progresje wraz z tranzytami aspektują tego Marsa jest wysoce prawdopodobne że kobieta dokona projekcji tego Marsa na kogoś lub na coś z otoczenia ,odbierze tego Marsa z zewnątrz, ponieważ jej rozwinięta, mentalnie nastawiona psychika ma problem z identyfikacją z surową prymitywną siłą Marsa… i w tym kontekście mówiłam może używając niefortunnego określenia o punkcie dostępu czy pustej dziurze. Uważam, że w synastrii tego rodzaju dysonanse w psychice grają pierwszoplanową rolę przy zawiązywaniu relacji. Oczywiście ja nie neguje rangi połączeń typu koniunkcja Słońce Księżyc , ale uważam że trzeba dokładnie obejrzeć oba horoskopy by zawyrokować czy godzenie zasady solarnej z lunarna to jest główny i zasadniczy problem dla tych osób i czy w danym momencie w jednej i w drugiej psychice jest to problem palący. Chciałabym jeszcze dodać że horoskop „pracuje” w czasie ;mając 20 lat można rozwiązywać problemy swej Wenus czy Księżyca i do tego wyjść za mąż, poczym 20 lat później zmierzyć się ze swym Marsem, czy Neptunem wchodząc w układ z kimś trzecim.
                            cyt.. jeśli jeden człowiek ma pusty 8 dom a jest silnie "skorpioniasty" poprzez znak Słońca i obsadzenie planet w radixie - to jak sądzisz - jeśli druga osoba mu obstawia ten 8 dom wieloma swoimi planetami ( Uranem, Słońcem ,Plutonem, ASC, Jowiszem itd) to w jaki czuły punkt mu trafia i w jaki sposób integruje mu ( włascicielowi 8 domu) wyparte elementy psychiki? Jak to może działać w sferze psychiki tej osoby z domem?
                            Pusty dom nie świadczy że coś jest wyparte. Domy są tylko arena wydarzeń ,nie można ich wyprzeć .Planety są natomiast aktywna siłą której jesteśmy świadomi lub nie.Gdy planety jednej osoby wypadają w VIII domu drugiej osoby to nie znaczy ,że coś tej osobie integrują, powodują natomiast to, że tej drugiej osobie podczas kontaktu pracuje VIII dom co może wywoływać lęki, niepokój gdy np. będzie to Mars lub Uran, a osoba jest urodzeniowym Bliźniakiem ,natomiast zrozumiałe ,że dla solarnego Skorpiona może to być nawet odbiór siły, ale to też jest złożone gdyż Słońce może mieć trudne konstelacje i dana osoba może je w zniekształcony sposób wyrażać. Natomiast gdy w VIII domu znajduje się przykładowo Uran w opozycji do Wenus jest wysoce prawdopodobne że uraniczny pierwiastek pozostaje w niej nieświadomy. Osoba może nie uświadamiać sobie tego jak bardzo chce uwolnić się od dziedzictwa i spuścizny swych przodków a tu już znak na szczycie określi czy chodzi o sprawy materialne czy światopoglądowe. Dzieje się to dlatego ,że dom VIII należy do domów nieświadomości, planety tam znajdujące się bardzo często przejawiają się w swej surowej ,archaicznej formie, osoba słabo identyfikuje się z ich energią a to już jest doskonała płaszczyzna do projekcji, zwłaszcza , gdy jest to planeta wyższa. Gdy ważne tranzyty poruszą tą opozycje z tych dwóch planet /Wenus/Uran/ z pewnością Uran jest tą energia która „przyjdzie” z zewnątrz. Myślę że teraz bardziej rozumiesz co miałam na myśli .pozdrawiam
                            • jasmina.0 Re: Tamaro -Puste dziury i punkty dostępu? 04.11.10, 21:16
                              tamara401 napisała:
                              .... ,że dom VIII należy do domów nieświadomości, planety tam znajdujące się bar
                              > dzo często przejawiają się w swej surowej ,archaicznej formie, osoba słabo iden
                              > tyfikuje się z ich energią a to już jest doskonała płaszczyzna do projekcji, zw
                              > łaszcza , gdy jest to planeta wyższa. Gdy ważne tranzyty poruszą tą opozycje z
                              > tych dwóch planet /Wenus/Uran/ z pewnością Uran jest tą energia która „
                              > ;przyjdzie” z zewnątrz. Myślę że teraz bardziej rozumiesz co miałam na m
                              > yśli .pozdrawiam
                              --------------------------------------------------
                              dziekuje Tamaro za tak obszerne wyjasnienie - przy okazji zrozumialam troszke swego 8-domowego Marsa i Słonce partnera w moim 8 domu w kon. z tym Marsem.
                              Mój szanowny 8-domowy Mars niestety przez wiele lat był dla mnie jakąś "kulą" u nogi.Właściwie nie "kulą" bo tę to bym chyba czuła. Dopiero jak go ruszył Uran to poczułam, wreszcie, ze go mam.
                              • tamara401 Re: Tamaro -Puste dziury i punkty dostępu? 05.11.10, 06:47
                                przy okazji zrozumialam troszke s
                                > wego 8-domowego Marsa i Słonce partnera w moim 8 domu w kon. z tym Marsem.
                                w tym przypadku masz doskonały przykład na potwierdzenie tego co mówiłam.Ten Twój nieświadomy Mars w VIII domu stał się tak palącym problemem dla psychiki w jakimś tam czasie że stał się swego rodzaju vakum ,które przyciągnęło partnera.Ponieważ jak sama piszesz znajduje się tam Słońce partnera to związek ten nijako zmusza Twego Marsa do działania.A jak Mars działa to się z nim zapoznajesz i tym samym jesteś zmuszona kontrolować jego energie,szlifować go przez co stopniowo włączasz jego siłę do świadomości i cofasz projekcje.Jednym słowem dokonuje się proces integracji Twej psychiki która za pośrednictwem drugiego człowieka się dokonuje.
            • princesswhitewolf Re: ciekawy układ w synastrii 05.11.10, 12:38
              tamara401 napisała:
              Znam wiele horoskopów par małżeńskich ,które pozornie nie maja ze sobą nic wspólnego w tradycyjnym astrologicznym sensie a są w związku od ponad 25 lat czy jeszcze dłużej, czasami kwadratury działają też bardziej energetyzująco jak trygony.


              dokladnie. W ogole im wiecej jakichkolwiek scislych aspektow tym wieksze szanse, ze ludzie nie zyja "obok" ale razem. Z moja mama mam scisla kwadrature ksiezycow a swietnie sie z nia rozumiem i bynajmniej nie klocimy sie jakos czesto. Ot razem "przezywamy"
    • ineuforia Re: ciekawy układ w synastrii 11.11.10, 20:47
      Dziś się wprowadził surprised
      Show must go on!
      trzymajcie kciuki abyśmy się nie pozabijali
    • ineuforia Re: ciekawy układ w synastrii 22.11.10, 19:18
      Ta synastria nie ma prawa zadziałać jak się okazuje. On jest totalnie zagubionym czlowiekiem zycącym w świecie EGO, lansowania swojego image itp itd. Poza tym jest zniewieściały zdeczka. Jest miedzy nami pewne przyciąganie, ale z mojej strony raczej nic z tego! z jego str tez, gdyz woli on dziewczyny dobrze ubrane, piękne i ogolnie zwraca uwagę głownie na wygląd. Na razie to tyle.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka