02.06.04, 23:36
Zrobiło się tu ostatnio cieleśnie wink, więc pociągnę to w kolejną stronę.
Skórze patronuje Saturn, tak? Wobec tego jakie do niego aspekty wplywaja na
karnację, piegi, pieprzyki, na sklonnosci do wysypek i wyprysków, co ułatwia,
a co utrudnia gojenie ran?

Ja mam Saturna w Skorpionie, w kwadracie do Jowisza, opozycji z Wenus i
trygonie z Merkurym, w sekstylu do ASC (Panna).
Mam jasna karnacje, piegow wlasciwie nie, opalam sie z trudem (to do
Merkurego i Panny?). Skore mam miekka i bardzo delikatna, wystarczy sie o cos
lekko uderzyc i juz mam siniaka, wystarczy sie lekko zadrapac i juz sie krew
leje wink (opozycja do Wenus?). Pieprzykow wielu nie mam. Od paru lat ciagna mi
sie klopoty z cera i jak tylko wydaje sie, ze juz przechodza, to zaraz moge
sie spodziewac nawrotu. Ble. Goi mi sie wszystko dlugo i po wygojeniu zostaja
na kolejne dlugo przebarwienia, a po glebszych ranach mam blizny (glownie po
ranach cietych i szytych) (tu ta kwardatura do Jowisza?). Na dloniach skora
szybko mi pierzchnie, usta latwo schna i pekaja. Z tym, ze to akurat dosc
latwo sie leczy.

Jak to wyglada u Was?
Czy powinno sie patrzec tez na ASC, skoro on ogolnie decyduje o wygladzie? A
znak sloneczny i ksiezycowy?

Pozdrawiam,
pani.jazz
Obserwuj wątek
    • pantomass Re: Skóra 02.06.04, 23:53
      pani.jazz napisała:
      > Zrobiło się tu ostatnio cieleśnie wink, więc pociągnę to w kolejną stronę.
      > Skórze patronuje Saturn, tak? Wobec tego jakie do niego aspekty wplywaja na
      > karnację, piegi, pieprzyki, na sklonnosci do wysypek i wyprysków, co ułatwia,
      > a co utrudnia gojenie ran?

      Saturn to kości. Jest twardy i tworzy strukturę czyli szkielet. Mars to krew i
      mięśnie. Jest czerwony i mocno energetyczny. Mars to również sposoby gojenia
      się ran. Ale sposób zrastania kości to już Saturn. Skóra to może być Księżyc,
      jako to, co w pierwszej kolejności styka się z otoczeniem. Ale to będzie raczej
      odczuwanie poprzez powierzchnię skóry. Co do tego, co jest na tkanką, czyli
      skóra, to najprędzej będzie Jowisz, ale to i tak troszkę naciągane. On bardziej
      mówi o tkankach tłuszczowych.

      Głowa i wszystko to, co na głowie, to pierwszy dom. Ptolemeusz mówił, że
      człowiek z Marsem na Ascendencie będzie miał bliznę na twarzy. W mym horoskopie
      Anareta kaleczy Hylega z I domu, co przejawia się tym, że miałem wiele urazów
      okolicy głowy (złamany nos, wypadek, którego wynikiem jest dość widoczna blizna
      na czole, i liczne skaleczenia w okolicach czaszki).
      • pani.jazz Re: Skóra 03.06.04, 00:09
        Ehh... a ja tu na forum gdzies przed chwila doslownie czytalam, ze skora to
        Saturn.

        Co do Marsa... Z Ptolomeuszem klocic sie nie bede wink. Mam wyrazna okragla
        blizne na linii czola pod wlosami, na srodku czola, z powazniejszych urazow
        glowy wstrzas mozgu w dziecinstwie, poza tym w glowe wciaz obrywam albo sie
        uderzam. Mars u mnie w domu 10. Moze to kwestia narodzin przez cesarskie ciecie
        albo niedokladnego zapisu godziny urodzenia przez pielegniarke? Dobra, nie
        filozofuje wiecej, bo pozno i w dodatku znowu bede musiala za roztargnienie
        obwiniac Neptuna.

        Pozdrawiam,
        pani.jazz
      • pluskwa111 Re: Skóra 03.06.04, 00:22
        ...całe zycie walczyłam ze swoja przesuszona cerą....Jowisz kwadrat
        Księzyc???...własnie omiatam wzrokiem swe kości....tez jakies takie rachityczne-
        opozycja Jowisz Saturn????...dobrze kombinuje Mc Pantomass???....jak nie, to
        oświeć...dopiero sie wgryzam w tematy.... wink

        p.s....na przeklete pytania odpowiadaj nam bez ogródek...H. Heine
      • amayah Re: Skóra 03.06.04, 00:26
        Ja też mogę z pewnością stwierdzić, że to jednak saturn odpowiada za skórę.
        Sorki Pantomassie... smile Przynajmniej tak twierdzi pani Konaszewska-
        Rymarkiewicz... Stany zapalne i ropienie kontroluje mars. Ale księżyc wchłania
        w sórę np. kremy itp. czyli, on pilnuje tego , czy skóra jakiś specyfik
        przyjmie czy nie. Aha! I wenus też odpowiada za skórę. Myślę, że różnica polega
        na tym, że saturn jest suchy i zimny , a wenus ciepła i wilgotna. Może to
        określa tu typ cery? Saturn tu wywołuje podrażnienia skóry.
        Nad aspektami trzeba sie mocno zastanowic....
        Trzeba też na X dom i na koziorka spojrzeć.

        Ja mam np. suchą cerę (saturn?) przy czym jest ona cieniutka, wręcz
        prześwitująca i bledziutka jestem. Ale problemów nigdy nie miałam.
        • pluskwa111 Re: Skóra 03.06.04, 00:33
          Ale księżyc wchłania
          > w sórę np. kremy itp. czyli, on pilnuje tego , czy skóra jakiś specyfik
          > przyjmie czy nie.

          ...z której strony nie ugryze swego radixu...zawsze jakies
          kwadratury....Księzyc kwadrat Saturn jest równiez w kolekcji...brryyy...wink
          • amayah Re: Skóra 03.06.04, 00:35
            A jak tam X dom?
            • pluskwa111 Re: Skóra 03.06.04, 00:38
              ....w raku..ale pusciutki.... wink
              • amayah Re: Skóra 03.06.04, 00:46
                No to władca księżyc, a księżyc wchłanianie, i wsio!

                • pluskwa111 Re: Skóra 03.06.04, 00:50
                  ....przeca mowiłam....ze z kazdej strony dojde do swoich deformacji heheh...a
                  selen mam skaleczony na maxa...fajny ze mnie królik doswiadczalny....wink
              • amayah Re: Skóra 03.06.04, 00:47
                A gdzie jest księżyc?
                • pluskwa111 Re: Skóra 03.06.04, 00:53
                  ...w 11 domu w pannie.....od razu uprzedzam pytanko...merkury w byku w 8 domu ;-
                  )
                  • amayah Re: Skóra 03.06.04, 01:07
                    XI dom to już z innej bajki trochę, bo choroby zw. z ukł. krążenia kończyn
                    dolnych. Hmm... mnie się tu nasuwają popękane naczynka krwionośne. A jeszcze
                    skoro księżyc w kwadr. z saturnem...

                    Tylko ta panna i merkury mi z topica schodzą. Ale przejdźmy do VIII domu. Tu
                    mamy te, no, choróbki kobiece. Ale patrzymy tylko na te związane ze skórą.

                    PS. Zawsze mi sie podobała astrologia w medycynie. Może polecacie jakąś
                    adekwatną literaturę? smile

                    Pozdrowienia dla Plusqy 111 :o)
                    • all2 Re: Skóra 03.06.04, 01:33
                      po plsku jest chyba tylko "Astrologia i twoje zdrowie" Jeanne Avery, nic więcej
                      sobie nie przypominam (W.A.B. 1997)

                      co do astr medycznej, to oprócz tych głównych przyporządkowań trzeba by to
                      jeszcze porozwarstwiać i popatrzeć np co odpowiada za limfę, co za sam proces
                      krążenia, co za ściany naczynek krwionośnych, co za wydzielanie hormonów itp.,
                      piszę tu skrótami myślowymi, ale są ogólne przyporządkowania narządów,
                      przyporządkowania ich funkcji i przyporządkowania procesów, to może być dużo
                      świetnej zabawy, coś takiego jak tu już wyszło przy skórze - że to Saturn ale
                      wchłanianie to Księżyc, a naczynka krwionośne to Saturn z Marsem itd.

                      przy okazji potwierdzę to co na innym wątku napisała Neptus, że Uran na
                      Saturnie pogarsza stan skóry i daje ogólne brzydnięcie wink
                      przejście Sat przez asc i 1 d też pogarsza stan cery, czasem znacznie
                      no i jest jeszcze erupcyjno-oczyszczająca funkcja Plutona (wypryski ropne itp) -
                      tu Pluton często pokazuje swoją marsową stronę

                      więcej grzechów w tej chwili nie pamiętam smile
                      • amayah Re: Skóra 03.06.04, 01:39
                        Te plutoniczne erupcje przypominają mi Arroyo, jak w "Cyklach życia..."
                        opisywał zmiany u jego synka pod wpłuywem plutona (dostał wysypki - syn, a nie
                        pluton wink).
        • pantomass Re: Skóra 03.06.04, 01:49
          amayah napisała:
          > Aha! I wenus też odpowiada za skórę. Myślę, że różnica polega
          > na tym, że saturn jest suchy i zimny , a wenus ciepła i wilgotna.

          Tak, z tą Wenus to i racja. Bardziej pasuje do skóry, która jest ciepła i
          wilgotna niż Saturn, który jest suchy i zimny.

          Prengel w swoim podręczniku do astrologii medycznej pisze:

          7. Waga
          Części ciała: lędźwie, okolice nerek;
          Organa: skóra, nerki, u dzieci pęcherz, u niewiast pobożnych - macica;
          Kości: stos lędźwiowy;
          Muskuły: lędźwiowe;
          Tętnice: suprarenales, renales, lumbares;
          Żyły: renalis, lumbaris;
          Nerwy: system wasomotoryczny, naczyń krwionośnych i splotu nerkowego;
          Podrzędny wpływ: porównać dane opozycyjnego znaku Barana;
          Cechy konstytucji: natura ciepła i wilgotna. Podlega jej proces rozdzielczy
          pierwiastków pożytecznych od niepożytecznych we krwi;
          Dyspozycja do chorób: wszelkie niedomagania łącznie z wydzielaniem i zaparciem
          moczu, kamienie nerkowe, zapalenie nerek, ból lędźwi. Zachorzenie skory,
          wysypki.
          Wpływ podrzędny: wychudzenie, ból głowy, oczu, żołądka.


          Podobnie i rosyjski astrolog Vitali Krivodub:

          Znaki zodiaku, w których znajduje się władca VI domu mogą wskazywać organy lub
          części ciała, które są najbardziej narażone na choroby. Tradycyjnie do znaków
          zodiaku przypisuje się następujące części ciała:

          Baran
          • all2 Re: Skóra 03.06.04, 01:54
            pantomass napisał:

            > 7. Waga
            > Części ciała: lędźwie, okolice nerek;
            > Organa: skóra, nerki, u dzieci pęcherz, u niewiast pobożnych - macica;

            smile))) a u niepobożnych? smile)))
            • pantomass Re: Skóra 03.06.04, 02:04
              all2 napisała:
              > smile))) a u niepobożnych? smile)))

              Pewnie to będzie Skorpion smile [???]
      • anahella Re: Skóra 03.06.04, 01:22
        pantomass napisał:

        > Skóra to może być Księżyc,


        Hm... widac wyznajemy inne szkoly. Saturn to jest to, co nas ogranicza. Nasze
        cialo jest ograniczone skora.
        • pantomass Re: Skóra 03.06.04, 01:59
          anahella napisała:
          > Hm... widac wyznajemy inne szkoly.

          Hm... nie bardzo rozumiem. Czy możesz mi powiedzieć, z którą częścią mojej
          wypowiedzi się nie zgadzasz?
          • anahella Re: Skóra 04.06.04, 22:56
            pantomass napisał:

            > Hm... nie bardzo rozumiem. Czy możesz mi powiedzieć, z którą częścią mojej
            > wypowiedzi się nie zgadzasz?

            Ze skora to Ksiezyc. Szczerze mowiac to pogrzebalam w roznych tekstach zeby sie
            upewnic. Oto co znalazlam w tekscie, ktorey nazywa sie "bryk_planety" -
            sciagnelam to z internetu, nie znam autora niestety (ale jak ktos zna to
            chetnie sobie zapisze).
            ***
            Skojarzenia:
            Saturn jest kojarzony ze skórą, zębami, kośćmi, woreczkiem żółciowym,
            śledzioną, nerwem błędnym, procesami reumatycznymi w organizmie (powstawaniem
            szczawianów wapnia), starością, wytrwałością, nieustępliwością, chłodem;
            nieuniknionymi powolnymi zmianami, zakazami, ograniczeniami, nietolerancją.
            ***

            To jest tekst o charakterystyce planet i posadowieniu poszczegolnych w domach.
    • amayah Hmmm.... 03.06.04, 01:56
      Jak tak po nocach się zbierać będziemy, to dopiero będziemy skórę mieli!
      wink))))))))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka