kobieta_z_saturnem 06.07.13, 22:30 Czy w kosmogramie tego dziecka widziecie coś niepokojącego? Wiem, że jeszcze za wcześnie na diagnozy, ale według mnie nie rozwija się do końca prawidłowo. www.tinypic.pl/znbfi9sv1cy0 Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
acrux_79 Re: autyzm (?) 06.07.13, 22:44 Owszem, wygląda to trochę niezachęcająco, ale jeszcze na tym etapie rozwoju astrologicznego wołę się nie wypowiadać. Potrzeba bardzo fachowej literatury, zapewne obcojęzycznej, żeby skrupulatnie się na temat tego radixu wypowiedzieć. Swoją drogą, na stronie: www.astro.com/astro-databank/Categoryersonal_:_Birth_:_Defects,_Handicaps , mamy siedem kategorii "Birth Defect: Autistic". Konia z rzędem temu, kto precyzyjnie przedstawi analizę jak wykryć autyzm i jak do tego doszedł. (P.S. Ja konia nie posiadam.) Pzdr Odpowiedz Link
jasmina.0 Re: autyzm (?) 10.07.13, 22:37 Byly u mnie dwie grupy dzieci autystycznych. Mam daty urodzenia ale niestety bez godzin. Jeszcze nie analizowalam bo nie miałam czasu. Jesli zanalizuje to bedzie bez domów i połozenie Księzyca tez niestety nie bedzie dokładne. Położenie planet szybkich ( merkury/Wenus) tez moze byc niezbyt dokładne. NIE WIEM CZY ANALIZA W TYM WYPADKU W OGÓLE MA SENS. Odpowiedz Link
dworska1 Re: autyzm (?) 11.07.13, 09:47 Moja młodsza córka ma zdiagnozowany autyzm wczesnodziecięcy. Urodzona w Olsztynie, 29 września 2008 r., o godz. 9. 40. Rozwijała się normalnie do 1, 5 roku, potem nastąpił regres. Co ciekawe, ja i moje dwie córki urodziłyśmy się 29 września. Odpowiedz Link
tamara401 Re: autyzm (?) 11.07.13, 14:40 To co mi się rzuca w oczy to ukierunkowanie energii "do środka" jakkolwiek u tak małego dziecka zręby osobowości dopiero się tworzą,ma na pewno wszelkie predyspozycje być introwertykiem;Mars retro/wolny/,Merkury retro/wolny/ mocna obsada XII domu wszystko wskazuje na predyspozycje do "skupienia" w sobie.Ogień/ekstrawertyzm/ czuje się kiepsko w wodach XII domu,do tego Księżyc tworzy trygon do Słońca;jemu tak dobrze.Zasadniczo obsada dwóch żywiołów ziemi i ognia w żywiole łączącym powietrze/Saturn tylko też retro/mamy więc predyspozycje do rozwoju osobowości wybitnie introwertycznej co w dzisiejszych czasach nie jest dobrze postrzegane;bo przecież dzieciak ma lgnąc do innych dzieci, nie ma się zamykać w sobie,ma być kontaktowy, od najmłodszych lat ukierunkowany społecznie a jeżeli taki nie jest....to znaczy że jest z nim coś nie tak.Oczywiście nie chcę się wypowiadać w kwestii autyzmu bo nie jest ekspertem od tego,ale spotkałam się z sytuacjami,gdy na podstawie tylko cech charakteru takich jak opisałam już się stresuje i rodziców i dziecko,wmawiając że coś z nim nie tak.W moim mniemaniu często właśnie ostemplowanie dziecka piętnem dziwaka,czy nieprzystosowanego społecznie większą szkodę robi,aniżeli żywotne rysy charakteru,które pozostawione swojemu tempu,najwyżej z jakąś drobna korektą,spokojnie się rozwijają. Z punktu widzenia astrologii psychologicznej ta mocna obsada Żywiołu Ognia i Ziemi podobnie jak para Woda/Powietrze zawsze spowolni rozwój tego człowieka,gdyż wspomniane pary żywiołów nigdy się nie łączą jeden zawsze działa na pierwszym planie a drugi w tle,przez co jedna funkcja kooperacji ze światem się wykształca dobrze a druga pozostaje peryferyjna,proces włączenia się peryferyjnej funkcji związanej z żywiołem agitującym w tle/co mogą wskazywać progresje,tranzyty/na ogół wytraca życie wł.horoskopu na jakiś czas z utartego rytmu mechanizmów przystosowawczych . Druga sprawa że tranzyty od urodzenia,też "nie pomagają" Słońcu się rozwijać,Słońce pod obstrzałem Urana i Plutona,Mars atakowany opozycja Neptuna.Znam rodzinę gdzie mały chłopczyk w wieku 1,5 roku do 2,5 roku podczas tranzytu Plutona przez Słońce nie przybrał na wadze ani kilograma;lekarze bili alarm,mama biegała zestresowana od lekarza do lekarza,badania w końcu szpital,dziecko normalnie jadło a ani grama nie przybrało oto i fenomen.Słońce spełnia bardzo ważna funkcje w organizmie mianowicie steruje cyklami życiowymi,kiedyś czytałam artykuł na temat wpływu okresu urodzenia się/chodzi o porę roku-kwestia nasłonecznienia/ a podatnością na bezsenność i inne procesy życiowe.Wobec powyższego nie wykluczam, iż na trudną urodzeniową matryce obstrzał takich tranzytów może wywoływać wrażenie,że coś z dzieckiem jest nie tak,zwłaszcza że jak takie małe dziecko ma inaczej wyrażać swe wewnętrzne dramaty.? Odpowiedz Link
kobieta_z_saturnem Re: autyzm (?) 11.07.13, 19:09 Dzięki, Tamaro. Uświadomiłaś mi, jak jeszcze wiele wiedzy astrologicznej muszę przyswoić. Jak zobaczyłam po raz pierwszy kosmogram tego dziecka, to obstawiałam na wielki ekstrawertyzm – Słońce i Asc w znaku Barana, do tego Pluton na osi. Utwierdzało mnie w tym zachowanie tego dziecka w 3-4 miesiącu życia – pogodne, uśmiechające się, do przodu w rozwoju o jakieś 1-2 miesiące. Jego matka, a moja przyjaciółka, jest roześmianym Jowiszowcem, więc spodziewałam się, że syn będzie do niej w pewnym zakresie podobny. Wprawdzie chłopiec ma Saturna w VII domu, ale oznacza to także, że Saturn pnący się od urodzenia w górę wróży pełne sukcesów dzieciństwo. Przez rok go nie widziałam, bo mieszkamy na różnych kontynentach. Gdy go zobaczyłam w te wakacje, to byłam zdziwiona. Zachowuje się, jakby w ogóle nie widział ludzi, albo wręcz ich unikał. Nie nawiązuje z nimi żadnej interakcji, nie słucha ich, prawie w ogóle nawet nie gaworzy, nie mówiąc już o wypowiadaniu słów. Czas wypełnia mu milczące bieganie bez celu i zbieranie paprochów z podłogi. Do tego z relacji matki wynika, że ma duże wybuchy złości. Biorąc jednak pod uwagę moje ograniczone doświadczenie z dziećmi, nie wiedziałam, czy moje obawy są słuszne, stąd prośba o wsparcie. Odpowiedz Link
donna28 Re: autyzm (?) 13.11.13, 19:04 Kobieto-z-saturnem, slusznie się martwisz. Regres u dziecka w ogole nie powinien nastapic, nie tak znaczny. Niestety kosmogramu chlopca nie widze (już wygasl obrazek) ale ciekawa jestem,gdzie ma Neptuna? Ja mam corke autystyczna i u niej - wg mnie - te zaburzenia widac w ukladzie planet i - też wg mnie - Neptun i Saturn w duzej mierze za to odpowiadaja. Corcia urodzila się 13.05.2007, szczecin, godz11.20 - moze bedziecie miec jakies spostrzezenia co do niej? Jest zaburzona dosc mocno bo nie mowi, do 3go roku zycia rozwijala się ok,potem utracila wszystko w ciagu miesiaca. Kontakt z nia jest bardzo dobry, ogolnie bardzo niespecyficzne i dziwne sa jej zaburzenia. Wychodzi powoli ze swojej choroby,z kazdym dniem jest coraz lepiej. Jeśli ktos mialby jakis pomysl jak jej dodatkowo pomoc, co z jej kosmogramu wykorzystac,aby jej pomoc - bede wdzieczna Odpowiedz Link
lwi2 Re: autyzm (?) 14.11.13, 13:39 W tym horoskopie bardzo silny jest Merkury oraz Neptun, Uran i Jowisz, są w swoim znaku albo przez tzw. recepcję wzajemną (Neptun w Wodniku, Uran w Rybach). Merkury i Neptun są w domach kątowych, Merkury w 10, Neptun w 7. Pewnie mówisz, że ten Neptun w 7 opisuje trudności w kontaktach z otoczeniem, bo to 7 dom. Nawet dorośli i zdrowi ludzie z takim położeniem Neptuna są specyficzni bardzo w kontakcie (np. nie można się z nimi skontaktować bo nie odpowiadają na meile, mają wyłączony telefon, trudno ich złapać, itd.). Historii o takim Neptunie może być wiele, znam takie osoby, które np. non stop pracują i ich praca polega na kontaktowaniu się z tymi, którzy mówiąc oględnie "nie chcą gadać" i ta praca wypełnia im cały czas. Twierdzą, że nie mają czasu na nic innego, a przecież jest to wydawałoby się bardzo trudna i wyczerpująca praca, nie dla nich, te osoby czują się w tej pracy bardzo dobrze i jest to dla nich jakby terapia jak widać (są to różne prace tego typu, kontakt z kimś kto odmawia kontaktu czyli ma trudności z mówieniem, albo z premedytacją, albo jako ułomność). Może te uwagi w czymś pomogą na przyszłość. Neptun w horoskopie tej dziewczynki jest bardzo silny także dlatego, że jest na czole Latawca - Ceres/Saturn/Jowisz i w Prostokącie Mistycznym z Lilith. Czoło Latawca to bardzo silna pozycja, ale lepiej mieć tam planetę osobistą. A także - Neptun jest tuż przed stacjonarnością, czyli za chwilę się zatrzymuje. 21.59.47. dziewczynka ma Neptuna, a stacjonarność będzie już w 22.02. Wodnika, czyli jest to Neptun bardzo skumulowany. Merkury jest połączony z Neptunem małym aspektem 2/7 biseptyl. To może wyglądać, że taki Merkury może i trudno się uruchamia, ale jest przecież silny żeby to udźwignąć i dziecko powinno przecież mówić. Kolejna sprawa to należałoby spojrzeć na Merkurego i Słońce, jest między nimi tylko 12 stopni, ale Słońce jest w Byku, a Merkury w Bliźniętach, koniunkcji zatem nie ma i ten Merkury, przez to, że idzie po Słońcu ma długą drogę, żeby do niego dotrzeć czyli skontaktować się jakby ze światem, a patrząc na duże aspekty to ten Merkury ma tylko ładny sekstyl z Księżycem, ale Słońce z Księżycem nie ma z kolei aspektu. Może to wszystko mówić o opóźnieniach, ale optymistycznie na przyszłość jednak chyba, dużo silnych planet w horoskopie, może się po prostu długo "uruchamia". No i te uwagi o Neptunie istotne, że silny, że stacjonarny, że na czole Latawca i jak funkcjonują ludzie z Neptunem w 7 domu. Mówienie może się długo uruchamiać, chociaż 2007 rocznik to już powinno. To tylko takie luźne uwagi o planetach i aspektach, lekarz wie więcej, może i astrologia medyczna wie więcej, ale dopiero zaczynam się tym interesować (astrologią medyczną). Lwi donna28 napisała: > Kobieto-z-saturnem, slusznie się martwisz. Regres u dziecka w ogole nie powinie > n nastapic, nie tak znaczny. Niestety kosmogramu chlopca nie widze (już wygasl > obrazek) ale ciekawa jestem,gdzie ma Neptuna? Ja mam corke autystyczna i u niej > - wg mnie - te zaburzenia widac w ukladzie planet i - też wg mnie - Neptun i S > aturn w duzej mierze za to odpowiadaja. > Corcia urodzila się 13.05.2007, szczecin, godz11.20 - moze bedziecie miec jakie > s spostrzezenia co do niej? Jest zaburzona dosc mocno bo nie mowi, do 3go roku > zycia rozwijala się ok,potem utracila wszystko w ciagu miesiaca. Kontakt z nia > jest bardzo dobry, ogolnie bardzo niespecyficzne i dziwne sa jej zaburzenia. Wy > chodzi powoli ze swojej choroby,z kazdym dniem jest coraz lepiej. Jeśli ktos mi > alby jakis pomysl jak jej dodatkowo pomoc, co z jej kosmogramu wykorzystac,aby > jej pomoc - bede wdzieczna > Odpowiedz Link
donna28 Re: autyzm (?) 14.11.13, 17:11 Bardzo Ci dziękuję za odpowiedź. Co do neptuna to tak pomyslalam, ze opozycja do ASC jest moze trudna...? No i saturn na ASC kojarzy mi sie z ograniczeniami co do jej fizycznego ciala. Saturn to tez uklad kostny - prawdopodobnie przy porodzie mojej corci przestawiono minimalnie dwa kregi w kregoslupie, co powodowalo niedotlenienie czesci mozgu i obecne problemy. Niedawno to zdiagnozowano i teraz to odkrecamy. Wiec mysle, ze ten saturn na ASC mial jakis wplyw na jej stan. Autyzm to glownie (jesli chodzi o objawy) chaos w zmyslach (wzroku, sluchu, rownowagi itp), to powoduje stereotypie ruchowe, problemy z komunikacja itd. Stad tez trop neptunowy, to w koncu krol chaosu Ingi kuzynka ma tez zaburzenia rozwojowe - i ma neptuna w tym samym miejscu, saturna w scislej koniunkcji ze sloncem i kwadrature neptuna do tego slonco-saturna... Przypadek? Dziekuje za Twoje uwagim wgryze sie w nie iprzemysle. Co to jest stacjonarnosc? Przepraszam, nie wszystko jeszcze rozumiem, poczatkujaca jestem. Inga do 3go roku zycia mowila, w pewnym okresie nawet pieknie mowila - potem w maju 2010 roku nastapil regres, blokada i wszystko minelo, pracujemy nad tym aby wrocilo. Odpowiedz Link
ksieznapodolska33 Re: autyzm (?) 14.11.13, 19:18 Donna, To bardzo ciekawe, co napisałaś o swojej córce. Mówisz, że po 3 latach w ciągu miesiaca nastąpił regres i blokada. Nie sprawdzałam jeszcze jej horoskopu, natomiast chciałam powiedzieć coś innego. Tak się złożyło, że ostatnio jako dziennikarka pisałam sporo o terapiach psychologicznych. Przypadek Twojej córki, moim zdaniem, nie będzie łatwy do rozwikłania dla psychologa klasycznego (np. pracującego najpopularniejszą i najlepiej poznaną metodą behawioralno-poznawczą). Natomiast: w rozwikłaniu takich zagadkowych sytuacji i przypadków może pomóc tzw. psychologia systemowa. Psycholog taki, pracujący w tej tradycji badawczej, nie tyle bada same dziecko, ale bierze pod uwagę cały SYSTEM RODZINNY oraz otoczenia dziecka. Absolutnie nie po to, by "znaleźć winnych" czy jakieś patologie w otoczeniu, lecz w myśl zasady, że żaden przypadek nie jest :osobny" od otoczenia, nie rozwija się niezależnie od całego kosmosu, w jakim taka osoba funkcjonuje. W systemie rodzinnym mogą się zdarzyć jakieś nieświadome "przesunięcia", które odchorowuje dziecko. Może być też tak, że organizm takiej osoby reaguje na jakieś sytuacje z przeszłości swoich rodziców lub dziadków. Radziłabym, jeśli oczywiście jeszcze nie próbowałaś takiej drogi, skonsultować się wstępnie z takim psychologiem. Ewentualnie, skorzystać z niezwykłęj metody systemowej: ustawień rodzinnych Berta Hellingera. W sumie chodzi o to samo, tyle że w tym drugim przypadku droga do poznania i rozpracowania sytuacji jest nieco inna (przez część środowisk naukowych negowana jako zbyt nieortodoksyjna). Odpowiedz Link
donna28 Re: autyzm (?) 14.11.13, 20:37 Dzieki za odpowiedz. Rzeczywiscie przypadek Ingi jest bardzo ciekawy. Lekarze, ktorzy ja ogladali, nie spotkali sie jeszcze z tak silnym regresem w tak poznym wieku. Slyszalam o ustawieniach Hellingera, niewiele ale cos tam slyszalam. Wiesz, ja przez te lata probowalam roznych podejsc do choroby mojego dziecka. Najpierw - bardzo tradycyjne leczenie medyczne, po ktorym cos tam ruszylo ale cofnelo sie znow. Potem - dlugi okres rozpaczy i zalu do Boga, losu, swiata, wyrzutow wobec siebie i innych itd. Teraz mam inna opcje - nie szukam przyczyny jej zaburzen, jestem nastawiona na to aby jak najszybciej wyzdrowiala. Aktualnie podazamy wg technik i wskazowek Wandy Wegener (kojarzysz?). Na razie - dziala. Inga sie odblokowuje, cos sie ruszylo, jest wreszcie oczekiwany postep. Dam jej troche czasu, a potem bede probowala ustawien, tez o tym myslalam juz wiele razy. Na razie - troche sie tez tego boje (to na pewno) ale i chce sama Inge przez to przeprowadzic, sama odrobic te lekcje, widze ze to daje rezultaty. Wiesz, Inga jest bardzo wpisana w moj kosmogram. Ja mam neptuna w 5tym domu w strzelcu, jego wladca Jowisz jest w 12tym, w izolacji w zamknieciu. W drugim domu, ktory jak dla mnie silnie zwiazany jest z funkcjami rozrodczymi, mam saturna w koniunkcji z wezlem polnocnym, w Pannie. Ja widze, ze choroba Ingi to lekcja dla calej naszej rodziny, dla niej i dla mnie. Chce teraz pomoc jej ta droga, ktora sobie niedawno obralam, jak nie wyjdzie, sprobuje ustawien. Zainteresowalas mnie, Ksiezno, i dziekuje za rade. Poszukam w okolicy psychologa systemowego. Dzieki Odpowiedz Link
tamara401 Re: autyzm (?) 20.11.13, 18:57 Jest warta przeczytania książka dr Jaquelyn McCandless pt"Dzieci z głodującymi mózgami"przewodnik terapii medycznych dla chorób spektrum autyzmu.Gorąco polecam Odpowiedz Link
donna28 Re: autyzm (?) 22.11.13, 19:49 Dzieki,Tamaro, leczymy Inge medycznie od 3 lat,te ksiazke czytalam jak I szereg innych,na szczescie mamy lekarke,ktora nas w tym prowadzi,bo latwo sie pogubic Odpowiedz Link
donna28 Re: autyzm (?) 14.11.13, 20:43 Wiecie, dokladnie to bylo tak: - do wrzesnia 2009 rozwijala sie dosc normalnie - we wrzesniu 2009 nastapil nagly MEGA rozwoj, z dnia na dzien zaczela mowic pelnymi zdaniami, komentowac, zartowac, czytac, liczyc, recytowac, po prostu zadziwiala wszystkich - od kwietnia 2010 ciutke zaczelo sie to cofac, co zauwazylam po czasie, ale nadal mowila, nadal lubila wystepowac przed wszystkimi, spiewac, recytowac (ASC w Lwie ), grala z nami w gry planszowe - maj-czerwiec 2010 - kompletny regres, lacznie z tym ze przestala chodzic, zaczela siusiac pod siebie, przestala mowic i zaglebila sie totalnie w swoj wlasny swiat, zero kontaktu wzrokowego, zero emocji , NIC. Teraz jest slodka kochana, przytomna, bardzo dojrzala dziewczynka, duzo umie i wie, rozwoj fizyczny jest rewelacyjnym ale nie mowi nic a nic i spedza czas na stereotypowych zachowaniach najchetniej, trzeba ja za uszy wyciagac, aby sie zaangazowala w co innego. Jest w tym wszystkim podloze medyczne - zaburzenia ukladu immunologicznego glownie. Ale przeciez to tez moze miec zrodlo w jej psychice, nie? zagadka, ktora rozwiazujemy cala rodzina tylko ze ja mam cala rodzine twardo-stapajacych-po-ziemi ludzi i tylko ja sie trafilam taka, ktora szuka rozwiazania w tym, co nie widac golym okiem a astrologia za czesto sie sprawdza, zeby nie miala w tym jakiegos udzialu. Wypisalam te daty, bo nie znam sie na tranzytach, szczerze to nawet nie wiem, gdzie je sprawdzic i jak odczytac. Moze ktos by pomogl, bylabym bardzo wdzieczna. (jakby co moje dane to: 10.04.1979, szczecin,13:20) Odpowiedz Link
lwi2 Re: autyzm (?) 15.11.13, 11:43 Na takie ustawienia sama idziesz, nie dziecko, przedstawiasz problem z dzieckiem, ale najpierw musisz się przygotować, rozeznać sytuację (rodzinną matki i ojca dziecka). Córeczka ma Trójkąt Dynamiczny Słońce-Neptun-Lilith, i ta Lilith (= tajemnice) jest właściwie przy IC (=korzenie, pochodzenie). Może i Księżna trafiła w sedno bez horoskopu. W każdym razie astrologii nauczysz się w dużo dłuższym okresie czasu niż skorzystasz z ustawień, tam jedna sesja może już pomóc, tyle, że to kosztuje trochę. Neptun w 7 domu dziecka może i takie coś symbolizować, opisywać, że zetknięcie z ukrytym problem (przypadki o których pisałam poprzednio takie były prawdę mówiąc), chociaż można powiedzieć, że każdy ma coś ukrytego, ale nie każdy dostaje horoskop, że ma się z tym zmierzyć. Np. www.ustawieniasystemowe.com/ Ta osoba jest jednak w Warszawie. Tylko trzeba się przygotować i zrozumieć metodę. Polecam, bo jak czegoś nie wiesz, to się dowiesz, w sumie to nie jest fajne, że te przeszłe sprawy tak się za nami ciągną, jakaś taka "pechowość" urodzeniowego horoskopu, inni ślizgają się po powierzchni i gonią do przodu, a innych horoskop "zagłębia". Może pójdź sama dyskretnie, bez opowiadania naokoło, rodzina może tej metody nie zaakceptować i pójdź raz, góra dwa, nie nastawiaj się na długie chodzenie, może coś wypłynie od razu. Astrologia, jak się pouczysz, pomoże Ci zrozumieć obraz, czyli warto, ale to dłuższa sprawa, a ustawienia szybko, polecam jak tylko masz na to pieniądze. I to Ty idziesz, nie dziecko!! Lwi Odpowiedz Link
donna28 Re: autyzm (?) 15.11.13, 15:43 Dzięki, zaczelam sie juz orientowac w temacie. Koszt rzeczywiscie jest, mysle ze dopiero po nowym roku bedzie mnie na niego stac. Ale sprobuje. Odpowiedz Link
astromix.pl Re: autyzm (?) 15.11.13, 15:21 Witam szanownych forumowiczów po długiej nieobecności (stary nick moris). Ciekawy przypadek, jestem w podroży więc piszę skrótowo. Rozwój dziecka określa 1 cwiartka, dokładniej za mowę i inne fukcje systemu nerwowego odpowiada dom 3. Jak widać z horoskopu wszystkie sygnifikatory 1 cwiartki : Słońce, Merkury, Wenus znajdują się w ćwiartce 4 a zatem są po za oddziaływaniem domowym czy społecznym. Można zatem z dużym prawdopodobieństwem wnioskować, że nie ma bezpośrednich przyczyn choroby. Taka jest po prostu konstytucja urodzeniowa tego organizmu. Wspomniałem o istotnej roli domu 3. Jego naturalnym sygnifikatorem jest Merkury a horoskopowym Wenus. Przyglądając się Merkuremu widać że jest on bardzo dobrze położony ( w swoim znaku) co wcale nie oznacza, że wszystko jest z nim w porządku, wręcz przeciwnie. Z Gwiazdy Magów wynika, że naruszone są dwa poziomy Merkurego, przez kwadraturę Saturn-Słońce oraz kwadraturę Wenus-Księżyc. Pierwsza z tych kwadratur jest separacyjna co dobrze wróży na przyszłość. Dyrekcyjnie uściśliła się po około 3 latach czyli wtedy gdy wystąpiły pierwsze objawy. U dorosłych osób aspekt ten przejawia się jako depresja. Sądzę , że leczenie należy rozpocząć właśnie od tych planet, tym bardziej , że Słońce jest władzcą horoskopu. Druga z kwadratur Wenus-Księżyc również uszkadza Merkurego i uściśla się dyrekcyjnie zdaje się w wieku 6.5 roku (licze na oko bo nie mam programu przy sobie), w tym czasie Saturn jest na ASC wiec szanse na mówienie były niewielkie. Kwadratura ta jest aplikacyjna i pewnie jakieś ślady po chorobie pozostaną,choć bardzo trudno powiedzieć jak duże, można wspomagać Merkurego homeopatycznie ale najpierw osobiście zaczął bym od Słońca. Odpowiedz Link
donna28 Re: autyzm (?) 15.11.13, 15:45 Astromix, to bardzo ciekawe co piszesz, choc wielu rzeczy nie rozumiem, ale zrozumiem Co to znaczy w praktyce - zaczac leczenie od Slonca i Merkurego? Odpowiedz Link
astromix.pl Re: autyzm (?) 15.11.13, 18:26 Każda planeta ma swoją grupę odpowiedników homeopatycznych, dla Merkurego odpowiednikiem są sole rtęci a więc wszystkie merkuriusy np. Mercurius solubulis. W wywiadzie należy dobrać lek z odpowiedniej grupy. Odpowiedz Link
donna28 Re: autyzm (?) 15.11.13, 18:35 To o tyle ironiczne,że podlozem zaburzen immunologicznych Ingi jest zdiagnozowane przewlekle zatrucie rtecia (do tego olowiem,kadmem i arsenem),no ale i tak jest jakas podatnosc genetyczna,ktora sprawia że nie umie wlasciwie detoksykowac metali i kumulowaly się one w niej aż nastapil regres (to jedna z hipotez lekarzy + hipoteza z przemieszczeniem kregow okoloporodowym) Odpowiedz Link
astromix.pl Re: autyzm (?) 15.11.13, 18:42 Ciekawe co piszesz, tym bardziej ze Saturn atakujący jej Słońce kwadratura to ołów. Odpowiedz Link
ksieznapodolska33 Re: autyzm (?) 15.11.13, 19:04 W ogóle fascynujące rzeczy wychodzą po kolei. Astromix, mógłbyś wytłumaczyć tę kwestię bodajże Magicznego Kwadratu, która poruszyłes? Odpowiedz Link
astromix.pl Re: autyzm (?) 15.11.13, 22:07 Poszukaj symbolu gwiazdy magów np. Astro.aldaker.pl. W skrócie idea polega na tym, że aspekt dwóch planet zawsze wpływa na trzecią planetę, czyli działają one w trójcy. Na szczycie GM jest Słońce, poniżej Słońca są trzy poziomy par planet: Mars-Wenus Jowisz-Merkury Saturn-Księżyc Czyli dla przykładu para jowisz-merkury wpływa na Słońce. Inaczej mówiąc im lepszy nauczyciel (jowisz) i uczeń (Merkury) tym szybciej rośnie świadomość ( słońce) ucznias i nauczyciela. Odpowiedz Link
astromix.pl Re: autyzm (?) 15.11.13, 18:50 Tak na szybko ,leczenie" możesz zacząć sama od założenia Indze jakiejś złotej biżuterii wysokiej próby, to jest homeopatycznych odpowiednik aurum choć i tak należałoby go podać w wysokiej potencji. Tym samym poprawisz pracę jej horoskopowego Słońca, uważam że to jest klucz do jej wyleczenia. Odpowiedz Link
donna28 Re: autyzm (?) 15.11.13, 19:31 O widzisz. Lubię konkretne rady jutro coś znajdę w domu i jej założę co to jest ta kwadratura separacyjna i dlaczego dobrze rokuje na przyszłość? Jezu jak ja mało rozumiem Odpowiedz Link
donna28 Re: autyzm (?) 15.11.13, 20:02 ok już wiem co to są kwadratury aplikacyjne i separacyjne. w teorii Odpowiedz Link
donna28 Re: autyzm (?) 15.11.13, 21:05 Ok,mam mysl,jak glupia to mnie wysmiejcie skoro problemy Inguni to "uszkodzone" natalne Slonce i Merkury i trudne polozenie Saturna i pomogloby jej na to homeopatyczne podawanie metali ciezkich w mikrostezeniach - to moze jej sklonnosc do kumulowania w sobie metali ciezkich jest po prostu dazeniem jej organizmu do samonaprawy? Na jakims poziomie jej organizm wie,że rtec czy olow to cos,co moze mu pomoc - wiec kumuluje to w sobie,lapiac ze srodowiska rozne metale i paradoksalnie pogarszajac swoja sytuacje zdrowotna. Odpowiedz Link
astromix.pl Re: autyzm (?) 15.11.13, 21:52 Kiedy Inga miała ostatnie szczepienia? Czy w czasie pojawienia się pierwszych objawów doszło do naruszenia miłej rodzinnej atmosfery, np. Twoja kłótnia z facetem? Odpowiedz Link
astromix.pl Re: autyzm (?) 15.11.13, 21:58 Uszkodzone Słońce u dziecka to naruszenie praw ojca. Jakie były i są relacje taty z córką. Dyspozytor ojca, czyli Mars jest w dyrekcjach w koniunkcji z Księżycem (dziecko), dlatego szukam przyczyn w tej materii. Odpowiedz Link
donna28 Re: autyzm (?) 15.11.13, 22:19 W mojej opinii bardzo dobre maja relacje. Przed Ingi regresem ona byla bardzo oschla wobec niego. Nie przytulala się,nie chciala z nim być. Mowila np "tata idz spac do podlogi.ja spie z mama". Aż serce bolalo na to patrzec,bo on się tak angazowal totalnie w relacje z nia,to caly jego swiat byl. Od pierwszego dnia urodzin tak było niemal. Po regresie nastapilo leczenie,ktore odblokowalo Inge emocjonalnie i teraz naprawdę pieknie okazuje mezowi uczucie,bawi się z nim,on się nia zajmuje,gotuje jej ulubione potrawy itd. To kochany cieply facet z jedna jedyna wada - pluton w 1szym domu. Czasem wiec sprawia bardzo oschle wrazenie i widze,że na Inge to dziala,czasem ucieka od niego do mnie,bo on też potrafi do niej cos ostrzej powiedzoec,a to wrazliwa dziewczynka bardzo... Ktos pewno z zewnatrz powiedzialby wiecej o ich relacji. My mamy fajna otwarta terapeutke,ktora od 3 lat zna nasza rodzine i ona mowi,że nie zna lepszego ojca niż mój maz,tylko że za bardzo Indze poblaza, za duzo jej ulatwia. Ja widze te rzadkie przejawy jego plutonizmu,ktory na mala dziala bardzo źle,ale jak mowie - zdarza się to b rzadko. Odpowiedz Link
donna28 Re: autyzm (?) 15.11.13, 22:00 Ostatnie szczepienia miala w wieku 1,5 roku. Po kazdych wczesniejszych (i po tym poltorarocznym też) miala cofniecie rozwojowe,ale nadrabiala je z nawiazka. Wysyp objawow u niej zbiegl się z istotna zmiana diety. Do 2,5 lat karmilam ja piersia rano i wieczorem. Potem odstawilam,zaczelam podawac coraz wiecej slodkiego zarcia - kaszek,jogurcikow,soczkow itd. W jej jelitach zaczal się robic sajgon,a ona powolutku odplywala od nas... Po regresie miala masakralny przerost grzyba i pasozytow w jelitach. Walczymy z nim niemal do dziś. Z tym wiaze jej regres - ale przeciez cos też sprawilo,że jej uklad immunologiczny nie walczyl z tym scierwem,nie? No i oczywiscie w tym duzo mojej winy,sama sobie tych kaszek nie kupowala. Ale mam wrazenie że to tylko przyspieszylo nieuniknione. Klotni nie było,my się ogolnie nie klocimy,ale mialam wtedy bardzo gleboki zgryz,ktory ukrywalam przed mezem i przed swiatem ogolnie... Nie chcę publicznie o tym mowic,ale było to dla mnie cos wewnetrznie b ciezkiego. Też myslalam,że to moglo być zwiazane z regresem mlodej... Ale jak to sprawdzic? Ustawieniem? Dzięki astromix za pomoc Odpowiedz Link
ksieznapodolska33 Re: autyzm (?) 15.11.13, 23:05 Zdecydowanie ustawienie może ruszyć z posad strukturę napięć między wami wszystkimi i niespodziewanie i bardzo szybko - przy odrobinie szczęścia - ujawnić element, który uszkadza resztę. Jak widać, nawet w szczęśliwej rodzinie można dokopać się do urazów, szczegółów i drobiazgów, które mogą, powtarzam - mogą, ale nie muszą - powodować problem lub blokować jego rozwiązanie. Pisz dalej, jeśli coś nasunie Ci się na myśl, bo od obcych osób szybciej dostaniesz obiektywny feedback. Sprawa może być też karmiczna. Nie lubię bardzo zwalać spraw na karmę (co uwielbia wiele osób na tym forum). Wyrosłam z tego i uważam, że sprawy niepoznawalne są niepoznawalne. Nie możemy ich zbadać i nie należy na to liczyć, ani tym bardziej wspierać na karmie swoich problemów. Nic z tego nie wyciągniemy, oprócz odrobiny ulgi, fascynacji i stwierdzenia: "to karmiczne". Dla mnie to liceum. Ustawienia Hellingera moga być znakomite. Postaraj się też o konsultację u klasycznego psychologa systemowego. Moim zdaniem, trop ze Słońcem oraz złotem jest znakomity. Ja sama jestem gorącą zwolenniczką rozprawiania się ze źle aspektowanymi planetami lub tranzytami, w ten sposób, że "deleguje się" ich energie na coś zewnętrznego. Np. jeśli mam aspekt Plutona, staram się poświęcić jakiejś plutonicznej czynności, by oddelegować energię planety i sprawić, by zrealizowała się poza mną. Na mnie to działa skutecznie. Nie wiem, jak można zrealizować tę metodę w przypadku neutralizacji wpływów uszkodzonego Słońca w samym natalnym. Ale chętnie pomyślę. Odpowiedz Link
lwi2 Re: autyzm (?) 15.11.13, 23:44 Karmiczne w znaczeniu, że nie między rodzicami coś nie tak, ale głębiej, babcie, prababcie, tutaj Słońce to raczej dziadek, pradziadek, może tak? I ona to pokazywała dystansem do ojca (że Słońce daleko), a matka (Księżyc) blisko. Odpowiedz Link
ksieznapodolska33 Re: autyzm (?) 16.11.13, 00:27 Nie, nie Karmiczne może byc wszystko, co rzekomo wynika z zaszłosci (nierozwiazanych spraw) z poprzednich wcieleń. Mogą to byc obciążenia zwiazane tylko z nami lub kimkolwiek, kto pełni ważną rolę w naszym zyciu. Niekoniecznie z ojcem czy dziadkami. o sprawach karmicznych najczesciej mowi 8 dom. Na innych czynnikach sie nie znam (są znawcy, ktorzy się tym bawią). Ja oczywiście w to stuprocentowo wierzę, ale w ogóle przestałam sie tym zajmować. Uważam to - z racji całkowitej nierozpoznawalnosci tematu - za stratę czasu. Fakt, ze mam np. z dziadkiem intensywną karmiczną relację po prostu jest nie do udowodnienia (może byc wymyślony bo akurat mocno go kocham) oraz nic z niego dalej nie wynika. Nie może mi (ten fakt) w żaden sposob pomóc. W samej astrologii tradycyjnej, psychologii czy terapiach naturalnych jest mnóstwo informacji, bez konieczności sięgania po dodatkowe dane Odpowiedz Link
donna28 Re: autyzm (?) 16.11.13, 00:30 wiesz... nie wiem czy nie wynika i czy nie daje. Ja tam w karmę wierzę, swoje teorie mam, choć rzeczywiście na razie praktycznego przełożenia to nie ma. Ale nie stwierdzałabym kategorycznie, że nie ma wcale. W 8 mym domu mam Wenus w Rybach, może stąd trudno mi odrzucić koncepcję karmy i jednego pola informacji łączącego liczne byty. Odpowiedz Link
ksieznapodolska33 Re: autyzm (?) 16.11.13, 00:47 Ja mam w 8 domu Merkurgo z Neptunem i tkwię w tym po uszy. Wspolne pole informacji to powinno byc moje drugie imię ) Chcę jedynie przekazać, ze moim zdaniem z tej koncepcji (pola) należy wyjmowac informacje konstruktywne, a odrzucać bezuzyteczne. Do jakich moim zdaniem należy pojęcie karmy (które jest moim zdaniem ze wszech miar interesujące, ale poza zaspokojeniem ciekawości, niewiele daje). Po licznych doświadczeniach z błądzeniem po omacku nie mam juz na to, po prostu, czasu Odpowiedz Link
marlena2727 Re: autyzm (?) 17.11.13, 11:30 hej donna28. mam pytanie z innej beczki bardzo ważne do ciebie. czytałam cię na innym forum o mikropolaryzacji mózgu, zagłębiam się w temat, muszę się wymienić doświadczeniami. Proszę odezwij się na : marylka1982@interia.pl gazetowej poczty nie używam, ślij jak co na interię pls! Odpowiedz Link