Dodaj do ulubionych

Następca tronu

22.07.13, 22:40
Nie chce ktoś poplotkować?
http://imageshack.us/a/img268/3434/2u1.bmp

Mi na razie rzucił się w oczy Asc w Skorpionie i Wielki Trygon Saturn - Neptun - stellium Mars Merkury Jowisz w VIII domu. To stellium każe mi podejrzewać króla - rozpustnika na miarę Karola II albo Jana Bez Ziemi, tylko teraz inne czasy, wbrew pozorom bardziej purytańskie i nie wiem, czy taka aktywność ujdzie mu na sucho.
Obserwuj wątek
    • leyaxxi Re: Następca tronu 22.07.13, 22:51
      Jak dla mnie ciekawie. Zgodnie z wcześniejszą moją intuicją, przyszedł na świat w czasie pełni i na uściśleniu się koniunkcji Jowisz Saturn. Intryguje mnie jeszcze ta pełnia - aplikacyjna i kilka elementów na przełomie znaków (Słońce, Księzyc, Wenus, Punkt Fortuny?) Księżyc w Koziorożcu? Hmm...
      • leyaxxi Re: Następca tronu 22.07.13, 22:53
        Ups, Wenus na przełomie znaków, ale już w Pannie jednak. Byłam przekonana, że Lew raczej. Wenus w Pannie to trochę chyab nie fajniesad
    • leyaxxi Re: Następca tronu 22.07.13, 22:58
      Rzeczywiście bardzo ciekawy radix jak na nastęce tronu przystało. Asc też w końcówce Skorpiona. Ale, ale smutno wygląda mi ten Księżyc w Koziorożcu i Saturn w XII domu.
    • acrux_79 Re: Następca tronu 23.07.13, 01:29
      Nie oszukujmy się, to nie jest dobry horoskop. Bo jak traktować planetę maleficzną (Mars) w upadku (Rak), w domu ósmym? Towarzystwo Jowisza zacne, ale Mars od niego separuje.

      Światła idą na pełnię, ale to również nie jest radosne, bo pełnia nie jest dla Księżyca objawem mocy, ale osłabienia. A jest to Księżyc który opuści znak wygnania co prawda, ale później przejdzie do kwadratur z Marsem i Saturnem (fuj).

      Słońce nie zdążyło wejść do Lwa, ale za to Wenus rozgościła się w Pannie. Jedynym jej atrybutem jest koniunkcja z Regulusem. Ale czy Byk DESC (obok DESC Algol) da księciu księżniczkę z bajki? Wątpię...
      • marinasun Re: Następca tronu 23.07.13, 03:31
        Wydaje się, że chłopiec może nie mieć inklinacji do wzorcowego małżeństwa jakiego po następcy tronu się zwykle oczekuje,ale...
        • mmoni Re: Następca tronu 23.07.13, 10:22
          Dyskusja na blogu Donny Cunningham:
          skywriter.wordpress.com/2013/07/22/heres-the-chart-more-later/
          Donna przypomina, ze połączenia Mars - Uran - Pluton mają w swoich horoskopach Johnny Depp i Robert Downey Jr., a to nie są grzeczni chłopcy, oj nie...
    • nielaik Re: Następca tronu 23.07.13, 15:12
      Nie wiem jak to astrologicznie wygląda, ale w mnie w kartach wyszło, że rodzice, a zwłaszcza Kate wcale nie będzie się spełniać w nowej roli. Szybko okaże się, że wielu rzeczy robić nie może, jakby była uwięziona. Zatrzyma się w punkcie, w którym nie wiadomo co dalej.
      Najdziwniejszy jest sposób i stosunek do księcia. W kartach nie ma żadnych pucharów, za to same niezwykle oficjalne karty, jakby to nie był jej syn, a urzędnik państwowy, z którym trzeba rozmawiać z dystansem i poważnie.
      W rozkładzie księcia mam natomiast tąpnięcie, wygląda na hymm rozpad rodziny.
      Nie widzicie rozwodu rodziców w kółku?
      Jak to wygląda pod względem astrologicznym?
      • kita32 Re: Następca tronu 23.07.13, 22:36
        > Nie wiem jak to astrologicznie wygląda, ale w mnie w kartach wyszło, że rodzice
        > , a zwłaszcza Kate wcale nie będzie się spełniać w nowej roli


        Tak może być, bo Księżyc w Koziorożcu może informować o chłodzie i dystansie w okresie dzieciństwa.

        > Najdziwniejszy jest sposób i stosunek do księcia. W kartach nie ma żadnych puch
        > arów, za to same niezwykle oficjalne karty, jakby to nie był jej syn, a urzędni
        > k państwowy, z którym trzeba rozmawiać z dystansem i poważnie.


        ....... Jego zdecydowaną dominantą jest Saturn - według mnie to będzie poważne dziecko. Z drugiej jednak strony koniunkcja Marsa z Jowiszem i Lilith w Raku może przynieść jemu wybuchowe problemy emocjonalne, które jednak będzie ukrywał (wpływ Saturna). Będzie bardzo wrażliwy i o silnej intuicji (silny Wielki Trygon w znakach wodnych). Dwa Półkrzyże nie dadzą mu lekkiego życia, jak myślę.

        Nie widzicie rozwodu rodziców w kółku?

        ....... Wprawdzie ma Urana w 4-m domu i to na wierzchołku Półkrzyża - w kwadraturach do opozycji Pluton - Jowisz z Marsem, ale nie wiem, czy odważyłabym się z tego wnioskować o rozwodzie rodziców... Lecz i nie zdziwiłabym się.
        • bew-is Re: Następca tronu 24.07.13, 11:11
          Księżyc w horoskopie dziecka symbolizuje matkę. Tutaj w Koziorożcu a Katie o ile się nie mylę ma Słońce w tym znaku. Poza tym Księżyc w opozycji do Słońca może też wskazywać na niezbyt dobre pożycie rodziców (każde sobie) i chłód uczuciowy między nimi ( oba światła w kwadraturze do Saturna). A przynajmniej tak to może być odbierane przez dziecko, co potwierdza też kiepsko aspektowany Uran w IV domu. Dodatkowo kwinkunks Księżyca do Wenus może wskazywać na problematyczne spełnienie uczuciowe matki.

          kita32 napisała:

          > > Nie wiem jak to astrologicznie wygląda, ale w mnie w kartach wyszło, ż
          > e rodzice
          > > , a zwłaszcza Kate wcale nie będzie się spełniać w nowej roli

          >
          > Tak może być, bo Księżyc w Koziorożcu może informować o chłodzie i dystansie w
          > okresie dzieciństwa.
          >

          > ....... Wprawdzie ma Urana w 4-m domu i to na wierzchołku Półkrzyża - w kwadrat
          > urach do opozycji Pluton - Jowisz z Marsem, ale nie wiem, czy odważyłabym się z
          > tego wnioskować o rozwodzie rodziców... Lecz i nie zdziwiłabym się.
    • kobieta_z_saturnem Re: Następca tronu 23.07.13, 19:14
      Mnie dziwi - jak na miliardera od urodzenia - Pluton w II domu. Ale poród był ponoć naturalny, więc nie można się przyczepić, że wyjęli go o niewłaściwej godzinie.
      • sarna34 Re: Następca tronu 23.07.13, 21:35
        Pluton w II domu wskazuje na bogactwo. Znam sporo osób z Plutonem w II domu, kasa do nich się klei. Wielu milionerów ma tam Plutona. To podobno najlepsze położenie dla Plutona.
        • kita32 Re: Następca tronu 23.07.13, 22:17
          > Pluton w II domu wskazuje na bogactwo. Znam sporo osób z Plutonem w II domu, ka
          > sa do nich się klei. Wielu milionerów ma tam Plutona. To podobno najlepsze poło
          > żenie dla Plutona.


          A co z tym, że jego Pluton nie robi żadnych harmonijnych aspektów? Opozycja do stellum Jowisz-Mars (i słaba pokoleniowa kwadratura do Urana). Podejrzewam, że to będzie takie zamrożone bogactwo - niby jest, a nie do wykorzystania. No ale nie wiem...
          • bew-is Re: Następca tronu 24.07.13, 10:56
            Uważam, że bardzo trafnie to ujęłaś. Takie "zamrożone bogactwo". Moi znajomi z Plutonem w II domu są potencjalnie bogaci, np wywodzą się z bogatych rodzin, mają spore "potencjalne" środki, którymi jednak nie mogą dowolnie dysponować, bo są to pieniądze np innych osób, którymi będą mogły dysponować po śmierci tych osób. W tej chwili też z nich korzystają ,ale w sposób pośredni (te osoby ich utrzymują). We francuskim słowniku astrologicznym Henri J. Gouchon'a wyczytałam, że Pluton w II d. daje poszukiwania siły , mocy przez środki finansowe. Osoba taka może być wręcz opętana obsesją pieniądza. Może też być dobrym zarządzającym, ale cierpi często z powodu silnych zmian w swych źródłach finansowania. Czyli przysłowiowe "siły wyższe", niezależne często od woli osoby,mają wpływ na jej stan finansowy i posiadania.

            kita32 napisała:

            > > Pluton w II domu wskazuje na bogactwo. Znam sporo osób z Plutonem w II
            > domu, ka
            > > sa do nich się klei. Wielu milionerów ma tam Plutona. To podobno najlepsz
            > e poło
            > > żenie dla Plutona.

            >
            > A co z tym, że jego Pluton nie robi żadnych harmonijnych aspektów? Opozycja do
            > stellum Jowisz-Mars (i słaba pokoleniowa kwadratura do Urana). Podejrzewam, że
            > to będzie takie zamrożone bogactwo - niby jest, a nie do wykorzystania. No ale
            > nie wiem...
        • jasmina.0 Re: Następca tronu 24.07.13, 03:28
          sarna34 napisała:

          > Pluton w II domu wskazuje na bogactwo. Znam sporo osób z Plutonem w II domu, ka
          > sa do nich się klei. Wielu milionerów ma tam Plutona. To podobno najlepsze poło
          > żenie dla Plutona.
          -------------------------------------------
          Moim zdaniem najlepsze polożenie dla Plutona to jeśli chodzi o dom to 1 dom. Najlepiej w Skorpionie i koniunkcji z ASC.

          Co do położenia w 2 domu to też znam ale nijak tam bogactwa ( monetarnego) nie widzę. Gdyby tam byl dodatkowo Jowisz to może owszem.
          Podobno dla bogactwa ważne jest położenie planet w ostatnich stopniach znaków a w szczegolności planet wolnych. (chyba potwierdzam regułę bo tam mam, ale milionerem nie jestem - widać we mnie to jednak duchowe bogactwo).

          Jedynie tu Jowisz w Raku jest fajną sprawą i Neptun w Rybach.
          Słonce w Raku miał o ile pamietam Henryk VIII - silne państwo wprawdzie zbudowal, ale jak ukladało mu sie życie związkowe wszyscy wiemy.
        • kobieta_z_saturnem co Plutona w II domu 24.07.13, 17:45
          Pluton w II domu oznacza podobno bogactwo w bólach wywalczone, znamionuje karierę od pucybuta do milionera, a nie bogacto od urodzenia zdobyte bez żadnego wysiłku.

          Ja prywatnie znam 2 osoby z Plutonem w II domu, które mają niski status materialny od urodzenia, a dodatkowo spotyka ich niesprawiedliwy rozkład środków finansowych ze strony rodziny.
          • bew-is Re: co Plutona w II domu 24.07.13, 20:40
            Może to kwestia, jak jest położony i aspektowany Pluton?

            kobieta_z_saturnem napisała:
            > Pluton w II domu oznacza podobno bogactwo w bólach wywalczone, znamionuje karie
            > rę od pucybuta do milionera, a nie bogacto od urodzenia zdobyte bez żadnego wys
            > iłku.
            > Ja prywatnie znam 2 osoby z Plutonem w II domu, które mają niski status materia
            > lny od urodzenia, a dodatkowo spotyka ich niesprawiedliwy rozkład środków finan
            > sowych ze strony rodziny.
            • moongirl11 Re: co Plutona w II domu 25.07.13, 13:10
              Moja koleżanka ma Plutona w 2 domu w skorpionie w kwadraturze do słońca w lwie (11 dom) i ma obsesje na punkcie pieniędzy, bardzo jest chciwa, a nawet skąpa oraz niestety często monotematyczna, bo zazwyczaj mówi o kasie. Bogata nie jest , ale sądząc po horoskopie to najprawdopodobniej się dorobi, bo wenus władca 2 domu jest w pierwszym i jowisza ma też w 2 domu dobrze aspektowanego.
              • kita32 analiza 25.07.13, 13:37
                Na "swoim" astroforum napisałam "wstęp do analizy horoskopu Royal Baby" opierając się na głównych konfiguracjach w horoskopie - bez analizy szczegółowej.
                Zapraszam - ciekawa jestem Waszych uwag.
    • kita32 Re: Następca tronu 23.07.13, 22:11
      > Mi na razie rzucił się w oczy Asc w Skorpionie i Wielki Trygon Saturn - Neptun
      > - stellium Mars Merkury Jowisz w VIII domu. To stellium każe mi podejrzewać kró
      > la - rozpustnika na miarę Karola II albo Jana Bez Ziemi


      Nie zgadzam się z tym. Jego dominantą jest Saturn - wskazywany przez Światła i władca Księżyca. No i z Księżycem w Koziorożcu nie podejrzewam go o skłonności do miłostek. Prędzej będzie trochę za sztywny, niż zbyt rozluźniony.
      • marinasun Re: Następca tronu 24.07.13, 01:45
        Cóż potwierdzałaby to Wenus w Pannie. Saturn w XII, Księzyc w Koziorożcu jaby chłód rodziców. Chłód emocjonalny matki(?) ale i... nie wiem duże ywmagania ojca, ojciec nie udźwignie roli?
      • marinasun Re: Następca tronu 24.07.13, 01:45
        Cóż potwierdzałaby to Wenus w Pannie. Saturn w XII, Księzyc w Koziorożcu jakby chłód rodziców. Chłód emocjonalny matki(?) ale i... nie wiem duże ywmagania ojca, ojciec nie udźwignie roli?
        • jasmina.0 Re: Następca tronu 24.07.13, 03:14
          Hmmm? Przyszły Król??? A co z MC ? Puste jak byk. Prawie żadnych aspektów oprócz pólkwadratury. Jakoś nie wydaje mi sie, zeby ta półkwadratura wzmacniała znacząco MC pomimo, ze pochodzi od Saturna.
          Dom 7 pusty, władca w Pannie. Blisko DSC punkt szczęścia ale chyba przy takim układzie bardziej chciejstwo niż rzeczywiste szczęście związkowe tym bardziej, ze punkt szczęścia od strony 6 domu. A tam dodatkowo Węzeł Południowy.
          Faktycznie pełnia nie jest tu aspektem wzmacniającym - wszak to opozycja pomiędzy światłami, czyli nie ma tutaj integracji ego z uczuciami. Przy Saturnie w 12 domu melancholią mi tu pachnie. Zwroćcie uwage, że Saturn jest w kwadracie do Słońca - co widać w tabelce. Ale nie wiem w takim razie dlaczego nie widać tej kwadratury do Księżyca? Saturn w kwadracie do Księżyca w Koziorożcu ( wprawdzie słabej ale jednak)!!!!! Wieje chłodem do kwadratu. Poza tym obydwa światła w ostatnich stopniach znaku, czyli "wychodzimy i zamykamy drzwi". Przy Plutonie w 2 domu i ostatnich stopniach znaków moze to wprawdzie świadczyc o bogactwie ale przy stellum w 8 domu i tamże Merkurym - nomen omen wladcy nieaspektowanego MC, powiększonego Jowiszem, podkręconego Marsem - oby nie był to hazard i marnowanie dziedzictwa, lub jakies skandale z tłem finansowym. (chociaz tak na marginesie, jak można by przegrać taką fortunę??)
          Chyba nie będzie łatwo temu księciu, a jeżeli łatwo to niezbyt radośnie (królowa Elżbieta poświęciła wiele dla wypelniania obowiązków wobec ojczyzny, wiec może będzie to jej nieodrodny wnuk, niespecjalnie wzbudzający sympatię, ale na pewno respekt.
          Co do łatwości życia - to w godzinie urodzenia był pusty kurs Księżyca.

          • jasmina.0 Re: Następca tronu 24.07.13, 03:39
            Aaaa! Trygon Marsa z Neptunem może wskazywać na sklonność do używek. Whisky z hazardem ( 8 dom) dobrze mi się teoretycznie komponuje.
            • nielaik Re: Następca tronu 24.07.13, 11:23
              Nie do końca zrozumiały jest dla mnie chłód rodziców?
              Dlaczego? Wiliam wydaje się być ciepłym, serdecznym facetem, Kate to owszem dama, ale znowu babka nie wygląda na taką co kij połknęła.
              Nie rozumiem tych ilości chłodu w horoskopie księcia, w kartach też tego nie pojmuję, aż do przesady jest to podciągnięte. Jakby do małego dziecka zwracać się słowami, panie prezesie dzisiaj delegacja.
              O Kate piszą, że ma być matką, która nie będzie korzystać z nianiek. Ma być taka normalna. Karol do tego stopnia był wychowywany przez nianie, że matki na dworcu nie poznał, nie wiedział kto to jest.

              Dziwna jest też sprawa z samą księżną, mnie się pokazuje coś takiego.
              Na początku wszystko wspaniale, ale później scenariusz w rodzaju albo gorzej być nie może, mam wszystkiego dość, albo wieje nudą, całe szczęście, że są jeszcze podróże związane z pełnieniem funkcji. Wyjazdy mogą być dla niej bardzo miłą i częstą odskocznią od dnia powszedniego. Wam też się to wychodzi?
              • lileo Re: Następca tronu 24.07.13, 13:11
                Nie do końca zrozumiały jest dla mnie chłód rodziców?
                > Dlaczego? Wiliam wydaje się być ciepłym, serdecznym facetem, Kate to owszem dam
                > a, ale znowu babka nie wygląda na taką co kij połknęła.

                Tym bardziej, że cała trójka ma w horoskopie silne wpływy Raka, szkoda jeśli chłód zwycięży. Moim zdaniem wszystko tu trzyma w ręku Kate (Księżyc). Ona będzie chłodzić i formalizować emocje dziecka i męża, który w końcu może dojść do wniosku, że był głównie trampoliną do kariery (Neptun na jego Asc i zaćmienie w 7 domu). Poza tym Kate zawsze będzie w cieniu jego matki i jako chłodna osoba nie zdoła sięgnąć tego ideału ciepła i normalności. Szkoda żeby się rozpadli bo wyglądają tak sympatycznie. Niestety na zewnątrz nie widać tego co pod spodem...Ciekawe będą tranzyty Plutona, najpierw po kwadracie Słońce-Saturn u Kate, a potem po pełni w horoskopie małego księcia...to za 10 lat bodajże.

                > O Kate piszą, że ma być matką, która nie będzie korzystać z nianiek.

                Dziecko pomimo Księżyca w Kozie, przy takiej ilości wody w horoskopie może dać popalić...szybko przeproszą się z niańkami wink

                > Na początku wszystko wspaniale, ale później scenariusz w rodzaju albo gorzej by
                > ć nie może, mam wszystkiego dość, albo wieje nudą, całe szczęście, że są jeszcz
                > e podróże związane z pełnieniem funkcji. Wyjazdy mogą być dla niej bardzo miłą
                > i częstą odskocznią od dnia powszedniego

                To pasuje do Merkurego i Wenus w Wodniku u Kate. Bardzo możliwe.

                Generalnie horoskop marny. Wenus słaba, Mars słaby, Merkury wodny, a Światła w półkrzyżu z Saturnem...nic tam nie ma dobrego tak naprawdę, oprócz Jowisza i wielkiego trygonu, który jak wiadomo nie musi zadziałać tylko pozytywnie.
                Ciekawe hipotezy można przeczytać na zagranicznych stronach. Np że podano fałszywą godzinę urodzenia bo nie pasuje do księcia lub że jest to inkarnacja Diany, ze względu na pewne podobne problemy widoczne w kółku.
                Pozdrawiam smile
                • kita32 Re: Następca tronu 24.07.13, 13:24
                  Dziecko pomimo Księżyca w Kozie, przy takiej ilości wody w horoskopie może dać popalić...szybko przeproszą się z niańkami

                  Dokładnie to samo pomyślałam smile
              • acrux_79 Re: Następca tronu 24.07.13, 13:32
                Dokładnie, pojęcie chłodu jest przeeksponowane. Często światła z Saturnem, oraz Rak - Koziorożec, to są po prostu lęki, kompleksy, przywiązanie, ale takie osoby nie muszą być chłodne. Prędzej stonowane w wyrażaniu emocji.
                Wszystko zależy od reszty kosmogramu. Tyle Raka w horoskopie uniemożliwia chłodną kalkulację.

                nielaik napisała:

                > Nie do końca zrozumiały jest dla mnie chłód rodziców?
                > Dlaczego? Wiliam wydaje się być ciepłym, serdecznym facetem, Kate to owszem dam
                > a, ale znowu babka nie wygląda na taką co kij połknęła.
                > Nie rozumiem tych ilości chłodu w horoskopie księcia, w kartach też tego nie po
                > jmuję, aż do przesady jest to podciągnięte. Jakby do małego dziecka zwracać się
                > słowami, panie prezesie dzisiaj delegacja.
                > O Kate piszą, że ma być matką, która nie będzie korzystać z nianiek. Ma być tak
                > a normalna. Karol do tego stopnia był wychowywany przez nianie, że matki na dw
                > orcu nie poznał, nie wiedział kto to jest.
                >
                > Dziwna jest też sprawa z samą księżną, mnie się pokazuje coś takiego.
                > Na początku wszystko wspaniale, ale później scenariusz w rodzaju albo gorzej by
                > ć nie może, mam wszystkiego dość, albo wieje nudą, całe szczęście, że są jeszcz
                > e podróże związane z pełnieniem funkcji. Wyjazdy mogą być dla niej bardzo miłą
                > i częstą odskocznią od dnia powszedniego. Wam też się to wychodzi?
            • bew-is Re: Następca tronu 24.07.13, 11:39
              W horoskopie wykreślonym na astro. com wyraźnie widać kilka znamiennych konfiguracji astrologicznych. Magiczny prostokąt, który dużo daje nawet bez osobistych starań osoby - jego wierzchołki stanowią: Wenus w IX domu sekstyl Mars,Jowisz w VIII domu , trygon Neptun w III domu i sekstyl Pluton w II domu. Następne figury to dwa latawce dające ogromny dynamizm i sukces w życiu- Wierzchołki to Wenus i Neptun oraz drugiego - Pluton i Mars z Merkurym . No i oczywiście wielki trygon złożony z Saturna (XI dom), Neptuna (III dom) i Marsa z Jowiszem (VIII dom). Wszystkie te figury dają ogromne, potencjalne możliwości) i nadają temu horoskopowi znamiona niezwykłości.
              • kita32 Re: Następca tronu 24.07.13, 12:36
                Wenus w IX domu sekstyl Mars,

                Sekstylu z dokładnością 6^ już bym nie rozpatrywała...

                Neptun w III domu i sekstyl Pluton

                Sekstylu 5^ między planetami pokoleniowymi też bym nie uwzględniała.

                Następne figury to dwa latawce dające ogromny dynamizm i sukces w życiu- Wierzchołki to Wenus i Neptun oraz drugiego - Pluton i Mars z Merkurym .

                Strasznie duże orby rozpatrujesz...
                Wielki Trygon ma silny, ale te pozostałe figury są problematyczne.

                Ma dwa Półkrzyże - dają dynamizm, ale mogą męczyć, szarpać...
          • mmoni Re: Następca tronu 24.07.13, 11:38
            Zwroćcie uwage, że Saturn jest w kwadracie do
            > Słońca - co widać w tabelce. Ale nie wiem w takim razie dlaczego nie widać tej
            > kwadratury do Księżyca?

            Bo ja używam dosyć ciasnych orb, zgodnie z zasadą "less is more" smile Ale każdy robi tak, jak mu pasuje.
          • acrux_79 Re: Następca tronu 24.07.13, 13:30
            Zgadza się!

            W swoim artykule napisałem o sześciu władcach "w linii":

            - Królowa Wiktoria: nów w Bliźniętach przy ASC

            - Edward VII: Saturn przy ASC

            - Jerzy V: Księżyc na Descendencie w znaku Wagi, Jowisz w Strzelcu dom IX, ASC Baran, Mars w Lwie dom piąty

            - Jerzy VI („Jak zostać królem”wink: Jowisz w Lwie, przy MC

            - Królowa Elżbieta: Koziorożec ASC, Saturn MC

            - Książe Karol: Lew ASC, Słonce piąty wierzchołek, ale Księżyc w domu X w znaku Byka

            - Książe William: nów przy descendencie w Raku, ale też Jowisz przy MC


            jasmina.0 napisała:

            > Hmmm? Przyszły Król??? A co z MC ? Puste jak byk. Prawie żadnych aspektów opróc
            > z pólkwadratury. Jakoś nie wydaje mi sie, zeby ta półkwadratura wzmacniała zna
            > cząco MC pomimo, ze pochodzi od Saturna.
            > Dom 7 pusty, władca w Pannie. Blisko DSC punkt szczęścia ale chyba przy takim u
            > kładzie bardziej chciejstwo niż rzeczywiste szczęście związkowe tym bardziej, z
            > e punkt szczęścia od strony 6 domu. A tam dodatkowo Węzeł Południowy.
            > Faktycznie pełnia nie jest tu aspektem wzmacniającym - wszak to opozycja pomięd
            > zy światłami, czyli nie ma tutaj integracji ego z uczuciami. Przy Saturnie w 12
            > domu melancholią mi tu pachnie. Zwroćcie uwage, że Saturn jest w kwadracie do
            > Słońca - co widać w tabelce. Ale nie wiem w takim razie dlaczego nie widać tej
            > kwadratury do Księżyca? Saturn w kwadracie do Księżyca w Koziorożcu ( wprawdz
            > ie słabej ale jednak)!!!!! Wieje chłodem do kwadratu. Poza tym obydwa światła w
            > ostatnich stopniach znaku, czyli "wychodzimy i zamykamy drzwi". Przy Plutonie
            > w 2 domu i ostatnich stopniach znaków moze to wprawdzie świadczyc o bogactwie a
            > le przy stellum w 8 domu i tamże Merkurym - nomen omen wladcy nieaspektowanego
            > MC, powiększonego Jowiszem, podkręconego Marsem - oby nie był to hazard i marno
            > wanie dziedzictwa, lub jakies skandale z tłem finansowym. (chociaz tak na margi
            > nesie, jak można by przegrać taką fortunę??)
            > Chyba nie będzie łatwo temu księciu, a jeżeli łatwo to niezbyt radośnie (królow
            > a Elżbieta poświęciła wiele dla wypelniania obowiązków wobec ojczyzny, wiec moż
            > e będzie to jej nieodrodny wnuk, niespecjalnie wzbudzający sympatię, ale na pew
            > no respekt.
            > Co do łatwości życia - to w godzinie urodzenia był pusty kurs Księżyca.
            >
      • acrux_79 Re: Następca tronu 24.07.13, 13:28
        kita32 napisała:

        > > Mi na razie rzucił się w oczy Asc w Skorpionie i Wielki Trygon Saturn
        > - Neptun
        > > - stellium Mars Merkury Jowisz w VIII domu. To stellium każe mi podejrzew
        > ać kró
        > > la - rozpustnika na miarę Karola II albo Jana Bez Ziemi

        >
        > Nie zgadzam się z tym. Jego dominantą jest Saturn - wskazywany przez Światła i
        > władca Księżyca. No i z Księżycem w Koziorożcu nie podejrzewam go o skłonności
        > do miłostek. Prędzej będzie trochę za sztywny, niż zbyt rozluźniony.

        Teza o rozpustniku wynikła prawdopodobnie z dogmatu o tym, że dom ósmy = sex.
        • jasmina.0 Re: "prawie" robi dużą różnicę 24.07.13, 16:28
          Trochę na temat a trochę nie.
          Jak wiecie urodzil mi się niedawno wnuczek. Podobny uklad planet pokoleniowych i Jowisza w znakach ale jednak "prawie" robi dużą róznicę. Jak mam być szczera to horoskop mojego wnuczka podoba mi się o wiele, wiele bardziej niż małego księcia.
          W porównaniu to wychodzi tak:
          Obaj urodzeni w pustym kursie księżyca niestety.
          U nas Pluton w 1 domu tam w drugim.
          U nas Uran w 3 domu tam w 4 - niedobrze
          U nas Neptun w 2 domu ( czyżby marzenia o fortunie czy spełnienie marzeń?) tam w 3-cim
          U nas Saturn centralnie na MC w koniunkcji z punktem szczęścia (!) a tam Saturn w 12 domu.
          U nas Jowisz w Raku jak u księcia ale za to w 7 domu przy DSC (!)
          No i planety osobiste - Mars przy DSC ale jeszcze w Bliźniętach, Wenus u siebie w domu 7 i jeszcze w Lwie, a Księżyc jak dla Słońca w Raku doskonale położony bo w Byku w 4 domu ( lepiej dla Księżyca być nie mogło).
          Merkury u nas rządzi Marsem w Blixnietach ( moze zbajerujemy kiedys jakąś księżniczkę?) a u księcia Wenus w Pannie ( trudno bedzie zbajerować) - nie wiem co lepsze.

          Książę ma Chirona blisko IC, co przy Uranie w 4 domu wskazuje na problemy domu rodzinnego i jakąś ranę, a my nie mamy tego Chirona w drażliwym punkcie horoskopu!

          Co jeszcze? - Ano: Regulus u nas w kwadracie z ASC (ścisłym) a Algol wprawdzie w Byku ale 5 stopni od Księżyca, wiec bez specjalnego wpływu.
          Przy tym u nas też dwa wielkie trygony i dwa latawce z Plutonem na wierzchołku.
          Wnuczek nie jest księciem i nigdy nim nie będzie ale horoskop ma sto razy lepszy. Nie zazdrościmy więc księciu niczego.
          • acrux_79 Re: "prawie" robi dużą różnicę 24.07.13, 17:23
            jasmina.0 napisała:

            >> Nie zazdrościmy więc księciu niczego.

            ... oprócz pochodzenia królewskiego :p
            • jasmina.0 Re: "prawie" robi dużą różnicę 24.07.13, 17:25
              acrux_79 napisał:

              > jasmina.0 napisała:
              >
              > >> Nie zazdrościmy więc księciu niczego.
              >
              > ... oprócz pochodzenia królewskiego :p
              --------------------
              Eeee tam. Tego też nie. A już na pewno nie takiego.
          • kobieta_z_saturnem Re: "prawie" robi dużą różnicę 24.07.13, 18:18
            Niektórzy znawcy tematu wypowiadają się, że próżny kurs księżyca to przesąd w astrologii.
            • acrux_79 Re: "prawie" robi dużą różnicę 24.07.13, 18:54
              To jeszcze zależy, w jakim kontekście go użyjemy - inny zakres działania ma na pewno w horoskopie urodzeniowym.

              A tak inną drogą - teraz w modzie jest "obalanie przesądów". Przecież są takie... nieoptymistyczne! Astrologia humanistyczna jest w stanie z najtrudniejszego horoskopu uczynić horoskop godny najlepszego materiału ludzkiego. Rzecz jasna - do następnego klienta. wink

              kobieta_z_saturnem napisała:

              > Niektórzy znawcy tematu wypowiadają się, że próżny kurs księżyca to przesąd w a
              > strologii.
    • marinasun Re: Następca tronu 25.07.13, 02:33
      Hm. A może George... wcale nie będzie następca tronu, choć otrzymał imiona zgodnie z wolą ludu...
      • kita32 Re: Następca tronu 25.07.13, 11:14
        Też tak myślę. Myślę, że do czasu jego dorosłości funkcja króla upadnie. W "rodzinnej grupie dyskusyjnej" spodziewamy się, że przyczyni się do tego Karol, ojciec Wiliama, wraz z jego nielubianą przez Anglików małżonką. Syn Wiliama nie doczeka się "królowania" - nie widać królowania w jego horoskopie...
        • jasmina.0 Re: Następca tronu 25.07.13, 13:04
          Numerologiczne ósemki, to ludzie żyjący w wiecznej obfitości. Tyle, że ta obfitość bywa czasem obfitością bogactwa, a czasem obfitością biedy, niekiedy obfitością zdrowia, a innym razem obfitością choroby, albo obfitością miłości lub też obfitością braku miłości. Tak czy inaczej, zwykle jest to obfitość.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka