Dodaj do ulubionych

Ksiezyc-anareta

17.09.04, 23:58
Jakie sa Wasze przemyslenia i doswiadczenia dot.Ksiezyca-anarety?


Mam wlasnie przed oczami taki horoskop:

slonce w 28'raka w 12 domu w opozycji do ksiezyca w ostatnim' Koziorozca w
domu 6; asc wypada w lwie na plutonie.
Co myslicie o takim ukladzie?
Obserwuj wątek
    • zaden1 Re: Ksiezyc-anareta 18.09.04, 11:02
      Ja nic z tego nie rozumiem
      • steinbock Re: Ksiezyc-anareta 18.09.04, 13:27
        > Ja nic z tego nie rozumiem

        Anareta to (m. in.) planeta w ostatnim stopniu znaku. Ponoć daje "karmiczną
        lekcję".
        Ja też tego nie rozumiem wink
        • pluskwa111 Re: Ksiezyc-anareta 18.09.04, 15:57
          steinbock napisała:

          > > Ja nic z tego nie rozumiem
          >
          > Anareta to (m. in.) planeta w ostatnim stopniu znaku. Ponoć daje "karmiczną
          > lekcję".
          > Ja też tego nie rozumiem wink


          ...mozesz powiedziec gdzie spotkałes sie z taka definicja anarety....ja
          pierwszy raz cos takiego słysze....sama znam inne pojecie,ze anareta to planeta
          tworzaca najsilniejszy ciezki apsekt z hylegiem i tym samym stanowiaca
          najwieksze zagrozenie dla zdrowia
          wracajac do głownego watku, moge powiedziec,ze u mnie własnie anaretą jest
          ksiezyc i przez wiele lat swego zycia cieszyłm sie tzw. "konskim zdrowiem",
          znajomi nazywali mnie nawet stachanowcem, ale jako dziecko praktycznie do 7 lat
          zycia, kiedy to pozostawałam pod silny wpływem ksiezyca chorowałam nagminnie,
          alkochodem jest merkury posadowiony u mnie w znaku byka, a jak wiemy z bykiem
          zwiazane sa choroby gardła itp. i stad u mnie w dziecinstwie b.czeste anginy
          ...ale praktycznie po 7 latach choróbska te ustapiły i przez nastepne lata
          rzadko moje zdrowie szwankowało...ale do czasu...hylegiem u mnie jest słonce w
          bliźnietach i teraz własnie wykryto u mnie rozedme płuc, musiałam nawet rzucic
          fajki...koszmar crying((...i to by było na tyle...pozdrówka wink))
          pluskwa
          • steinbock Re: Ksiezyc-anareta 18.09.04, 18:34
            > ...mozesz powiedziec gdzie spotkałes sie z taka definicja anarety....ja
            > pierwszy raz cos takiego słysze....sama znam inne pojecie (...)

            dlatego napisalam : Anareta to (m. in.) planeta w ostatnim stopniu znaku. Bo
            tutaj, zdaje sie, chodzilo o to. A Ty- oczywiscie - też masz rację. Stąd to "m.
            in."
            • dori7 Re: Ksiezyc-anareta 18.09.04, 23:27
              steinbock napisała:


              > dlatego napisalam : Anareta to (m. in.) planeta w ostatnim stopniu znaku. Bo
              > tutaj, zdaje sie, chodzilo o to.

              Tak, tak, chodzi mi wlasnie o ksiezyc w ostatnim stopniu znaku. Podobno dla
              kazdej planety jest to trudny uklad, a w wspomnianym przeze mnie horoskopie
              jest i tak w malo przyjaznym dla siebie znaku - koziorozcu, i to w opozycji do
              slonca przebywajacego w Raku.
    • zaden1 Re: Ksiezyc-anareta 18.09.04, 16:32
      nie chodzi o pojecie anarety , jako tako cos mi wleciało w Uszy chjocnigdy
      nie szukałam , ale co jest w ogóle w tym pytaniu?
      • steinbock Re: Ksiezyc-anareta 18.09.04, 20:00
        też chciałabym wiedzieć :0
      • dori7 Re: Ksiezyc-anareta 18.09.04, 23:36
        zaden1 napisała:

        > nie chodzi o pojecie anarety , jako tako cos mi wleciało w Uszy chjocnigdy
        > nie szukałam , ale co jest w ogóle w tym pytaniu?

        Prosba o podzielenie sie doswiadczeniami nt. ksiezyca w ostatnim stopniu znaku;
        a swoja droga musze miec jakis parszywy merkuriansko-neptuniczny tranzyt, bo
        mam ostatnio zawirowania w dziedzinie komunikacji, nie moge sie z nikim
        dogadac, chyba siade i zaczne mantrowac "skup sie dori, skup, jasnosc i
        precyzja, jasnosc i precyzja, o co ci dokladnie chodzi" sad
    • szemajmi Re: Ksiezyc-anareta 18.09.04, 17:05
      Dokopalam sie do swojego horoskopu sporzadzonego kiedys dawno temu i mam tam
      pojecie " pluton-anaretic degress". Czy to jest wlasnie ta anareta u mnie? I
      skad wiemy, ze jest nia akurat ta planeta?
    • zaden1 Re: Ksiezyc-anareta 20.09.04, 13:53
      Łącza oba watki Slońca i Księzyca w ostatnim stopniu znaku znalazłam ze w
      przypadku Słonca nalezy zanalizowac polozenie Jowisza jesli jest dobrze
      aspektowany jest podstawa do pokonania problemów, a takze zajrzec do znaku LWa
      jako ze to w naturalnym horoskopie Dom Słońca, zas jesli chodzi o Ksizyc
      dotyczy naszej psyche, i taki Ksiązyc ma problemy z okazywaniem emocje jak by
      sie tego wstydzil, z własnego wyboru dla ochrony wybiera typ postepowania
      Saturniczengo a tu jeszcze Księzyc jest w Koziorożcu tym bardzo to zachowanie
      jest odczuwalne przez otoczenie i sma osobe , ogólnie o osobach z Ksiezycem w
      Koziorozcu mówi sie iz nie zostawia własnych spraw dla innych: przykład ,
      koleżanka z Księzycem w Koziorożcu potrzebje pomocy wiec ta inna osoba jej
      udziela , po czym gdy ta inna osoba potrzebuje pomocy osoba z Ksiezycem w
      Koziorożcu przedzien informuje ze niestety nie pomoze bo cos jej wypadlo , nie
      potrafi pomyslec o odlozeniu własnej sprawy , tym samym traci znajomych bo
      ludzie wiedza ze na nia nie mozna liczyc choc " bo jaka zwykle wypadna jej
      sprawy nie cierpiace zwłoki "moze byłaby taka mozliwosc , z biegiem lat a
      zwłaszcza w drugiej połowie zycia czlowiek taki zaczyna miec
      dosc "koszarowego " tryby zycia czy to zewnetrzengo czy wewnerznego i zaczyna
      dazyc do cieplejszego domu , szukac cieplejszych osób. zaczyna rozumiec po
      rozpozaniu własnego problemu ,żeby cos otrzymac nalezy dac to co inny
      potrzebuje stwarzac cieple i mile warunki dla innch nie wywolujac w nich
      napiecia no moze dobry przykładem na takie postawy jest film "Lepiej juz byc
      nie moze '"
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka