beatka38
28.01.05, 08:51
Chciałabym podzielić się z Wami moim wcześniejszym doświadczeniem z
astrologią. Mianowicie, około 5-7 lat temu wybrałam się do astrolożki (zawsze
mnie ciągneło do spraw zawieszonych między niebem a ziemią - to pewnie ten
mój 12 dom tak mocno obsadzony) Pani pokazała mi kosmogram i nic nie
tłumacząc "wywróżyła" mi przyszłość, opowiedziała też coś o przeszłości i coś
o byłym życiu. Nie pamiętam dokładnie szczegółów - nic specjalnego. Ale jedno
zapamiętałam. Otóż pani ta powiedziała mi, że jak bedę miała 35 lat, to umrze
moja Mama (z którą mam zresztą więż karmiczną - rzeczywiście bardzo jesteśmy
ze sobą zwiazane, czasem jest to wrecz toksyczne) Gdy miałam 35 lat każde
przeziębienie, złe samopoczucie czy wręcz kichnięcie Mamy traktowałam
histerycznie. Tak się o nią bałam. Dziś mam 38 lat. Mama czuję sie dobrze.
Nie jest okoazem zdrowia, ale jest OK. Nie wiem, ale wydaje mi się, że takich
rzeczy nie należy mówić, Co Wy na to??? Pozdrawiam.