sarna34
29.11.05, 19:03
17 grudnia mam być w bardzo pięknym miejscu, przesączonym historią i
sztuką... bardziej w gronie męskim niż żeńskim. Kilka osób już znam. Marzy mi
się cudowny i romantyczny wieczór, żeby aż wirowalo mi w glowie.
Wydaje mi się, że aspekty mogą mi to ulatwić, bo jowisz prawie wejdzie na
mojego neptuna tworząc piękny trygon do mojej wenus, a tranzytowa wenus
będzie co do 0 stopnia na desendencie, a księżyc wejdzie na moje slońce.
Czy rzeczywiście może być pięknie? Tego wieczoru nie pogardzilabym mężczyzną
wpatrzonego tylko we mnie. A może to zludne nadzieje?