Dodaj do ulubionych

Synastria > prywatna prosbka

10.03.06, 21:52
Witajcie, czy jest ktos chetny by zewnetrznym okiem spojrzec na uklad dwoch
radixow jaki sie rysuje miedzy mna a osobka z ktora dosyc ostro przyspieszaja
stosunki. Po prostu sam nie jestem w stanie obiektywnie bo emocje mi sie angazuja:
Jej/Moje natalnie, aspekty bardzo scisle:

Satrun kon. Mars
Ksiezyc kon. Saturn
Slonce + MNN kon. Neptun +Asc
Mars opp Slonce + Ksiezyc
Chiron kon. Wenus

Nie wiem dlaczego odlecial mi kompletnie trzezwy osad tych pierwszych trzech
ciasnych koniunkcji smile
Obserwuj wątek
    • lzygan Re: Synastria > prywatna prosbka 10.03.06, 22:08
      ale to chyba lepiej, jakbyś tak podał godziny urodzeniasmile
      • xxero Re: Synastria > prywatna prosbka 10.03.06, 22:09
        > ale to chyba lepiej, jakbyś tak podał godziny urodzeniasmile

        a po co? mi chodzi o te aspekty, cala reszte znam
        • anahella Re: Synastria > prywatna prosbka 10.03.06, 22:15
          W jakich domeczkach w jakich znaczkach sa te planetki? Ktore planety sa
          kobietki,a ktore Twoje?
          Horoskopik porowanwczy to nie sa suche aspekciki. wink
        • lzygan Re: Synastria > prywatna prosbka 11.03.06, 00:55
          jak tak, to zajrzyj sobie do dowolnej ksiązki od astrologii synastrycznej lub
          stronki gdzie są te aspekty i będziesz miałsmile
    • zaden1 Re: Synastria > prywatna prosbka 10.03.06, 22:29
      1. nieharmonijny
      2.-"-
      3.zalezy od znakow i aspektów w natalnych
      4.nieharmonijmy
      5 nie wiem ale wiem ze powinenes zobaczyc co wpływa w Twoim natalnym na brak
      przytomnosci lub oczarowanie reszta na priv jak podasz dane wink
      • sarna34 Re: Synastria > prywatna prosbka 11.03.06, 11:18
        Dlaczego koniunkcja saturna mężczyzny z kobiecym marsem jest nieharmonijna?
        Trochę się przestraszylam, bo mam znajomego, z którym znajomość tak ladnie się
        rozwija, choć występuje tam taka koniunkcja. Wydawalo mi się, że saturn
        opiekuje się marsem. Temperuje zbyt dużą ilość energii i ukierunkowuje
        wlaściwie.
        • zaden1 Re: Synastria > prywatna prosbka 11.03.06, 13:51
          Astrologia porównawcza :
          A.von Pronay
          K.Konaszewska -Rymarkiewicz
          S.Arroyo
          L Szuman
          A.Podvodnyj
          i inne oraz innismile
          • sarna34 Re: Synastria > prywatna prosbka 11.03.06, 18:14
            zaden1 napisała:

            > Astrologia porównawcza :
            > A.von Pronay
            > K.Konaszewska -Rymarkiewicz
            > S.Arroyo
            > L Szuman
            > A.Podvodnyj
            > i inne oraz innismile

            Książki też mam, ale życie i praktyka toczy się inaczej. Mnie interesują
            doświadczenia ludzkie, a nie książkowe regulki. Inaczej jest przeżyć coś, a
            inaczej przeczytać. Każdy autor ma inne zdanie wink))
        • andgie Re: Synastria > prywatna prosbka 12.03.06, 20:21
          Moi rodzice maja w porownaczym ten aspekt, w dodatku w podwojnym nelsonie, jego
          Saturn w koniunkcji z jej Marsem i odwrotnie. Bardzo dobre stadlo od ponad
          trzydziestu lat. Juz kiedys o nich pisalam.
          • hattric Re: Synastria > prywatna prosbka 12.03.06, 20:59
            andgie napisała:

            > Moi rodzice maja w porownaczym ten aspekt, w dodatku w podwojnym nelsonie, jego
            >
            > Saturn w koniunkcji z jej Marsem i odwrotnie. Bardzo dobre stadlo od ponad
            > trzydziestu lat. Juz kiedys o nich pisalam.
            Muszą mieć swoje Jowisze dobrze położone względem planet partnera(ki) i tyle. W
            synastrii gra rolę wiele rzeczy, a nie pojedynczy aspekt. Nie przesądzamy, że
            komuś nie może się udać związek, gdy ma się owy podwójny nelson. Z zasady jest
            to aspekt rękoczynusmile Twoi rodzice na pewno mieli trudniejsze chwile. Widocznie
            Jowisz 1 i Jowisz 2 pomagają... Spojrzałaś i na to?
            Pozdrawiam
            H.
            • andgie Re: Synastria > prywatna prosbka 12.03.06, 23:11
              Zadnych rekoczynow nie pamietam, choc moja mama jeat krewka osobka smileLubi sobie
              pokrzyczec, wiec moze tak sie to rozladowywuje? Jej Ksiezyc w koniunkcji z jego
              Jowiszem (ladna koniunkcja, w Strzelcu), a jej Jowisz w trygonie do rzeczonego
              Marsa. Poza tym przyznaje, ze koniunkcje sa dosc luzne.
              • andgie Re: Synastria > prywatna prosbka 12.03.06, 23:14
                A co powiecie na taki aspekt: kwadratura Slonc i kwadratura Ksiezycow?
                • anahella Re: Synastria > prywatna prosbka 13.03.06, 22:14
                  andgie napisała:

                  > A co powiecie na taki aspekt: kwadratura Slonc i kwadratura Ksiezycow?

                  To kolejny aspekt z synastrii Twoich rodzicow?
                  Kiedys na jednej z poczatkowych lekcji Margot Graham powiedziala cos takiego:
                  lepiej miec trudne aspekty niz nie miec ich wcale. I po kilku latach moge sie
                  pod jej slowami podpisac, z tej przyczyny, ze trudny aspekt mozna wypracowac, a
                  gdy nie ma zadnego, to nie ma polaczenia.

                  Najgorej w zyciu znioslam kwadrature Ksiezycow, pewnie dlatego, ze Ksiezyc w
                  moich horoskopie jest wazny. Znam jednak pary, ktore nauczyly sie z tym zyc,
                  podobno ciezko jest na poczatku, ale przy dobrych checiach z *obu stron* to da
                  sie opanowc. Ksiezyc to nie malefik, to nasze emocje, ktore czasem warto
                  poskromic i stwierdzic, ze albo sie kocha albo ma sie racje.
                  Sa oczywiscie pary, ktorym sie nie powiodlo, np. Diana i Karol.

                  Na kwadraturze Slonc uczymy sie sztuki kompromisu bardziej niz na kwadraturze
                  Ksiezycow, to rowniez niezla szkola tolerancji.
                  Slonce to nasza indywidualnosc. Jesli spotkamy na swojej drodze kogos
                  diametralnie innego, to albo kochamy pomimo odmiennosci, albo robimy sobie w
                  domu piekielko.
                  Kwadratury kaza sie uczyc. Jesli ktos ma kwadrature swiatel, o ktorej piszesz i
                  jest z nia szczesliwy to nie pozostaje nic innego, tylko nisko pochylic czola,
                  bo na pewno w zyciu nie raz bylo im trudno, a mimo to przetrwali.
                  • andgie Re: Synastria > prywatna prosbka 14.03.06, 12:03
                    Nie : ). Juz wiecej nie bede pisac o aspektach w porownawczym moich
                    rodzicow : )
                    • andgie Re: Synastria > prywatna prosbka 14.03.06, 12:44
                      Wspomnienie Karola i Diany przypomialo mi porownawczy znajomej pary, teraz juz
                      ekspary. Trygon Wenus, Trygon Jowisz- Wenus i sekstyl Jowisz- Wenus, scislutki
                      trygon jego Slonca do jej Ksiezyca, jej Mars w trygonie do jego Ksiezyca,
                      opozycja Ksiezycow oraz luzna koniunkcja jej Ksiezyc- jego Saturn. Jeden
                      aspekt uwazany za nieharmonijny wydaje mi sie do przepracowania przy innych
                      korzystnych. A jednak zwiazek przetrwal tylko kilka miesiecy. Dlaczego? Bo on
                      juz byl wczesniej zakochany w kims innym (niestety,nie znam danych tej pani)i
                      nie zapomnial jej. Szybko po rozstaniu znowu zwiazal sie z poprzednia
                      dziewczyna, dzis sa malzenstwem i maja mala coreczke. Mysle, ze oprocz aspektow
                      jest jescze cos- przeznaczenie, karma? Cos co sprawia, ze jestesmy z ta a nie
                      inna osoba i kochamy sie, mimo przeciwnosci. I jesli nasze serce jest juz
                      zajete, to chociazbysmy spotkali kogos z horoskopem idealnie wpasowanym w nasz,
                      to przezyjemy co najwyzej lekki zawrot glowy. Karol byl juz zwiazany z Kamila i
                      dlatego jego malzenstwo z Diana nie mialo szans.
            • anahella Re: Synastria > prywatna prosbka 13.03.06, 10:00
              hattric napisał:

              > Z zasady jest
              > to aspekt rękoczynusmile

              Na szczescie ta zasada nie dziala, chocby na moim przykladzie. Przyciagam wiele
              osob, ktore maja Marsa na moim Saturnie i jeszcze z nikim sie nie pobilam.
              Ja bym to raczej nazwala aspektem sciagania na ziemie: Poniewaz mam Marsa w I
              domu to przyciagam mocne Marsy. Mocne, czyli np. w Baranie, a tam mam Saturna.
              Bardzo wiele osob, z ktorymi sie przyjaznie wjezdza mi Marsem na Saturna.
              Zazwyczaj ten aspekt w zyciu objawia sie tak, ze wlasciciel Marsa sie nakreca, a
              ja reaguje na to: "czlowieku, wyluzuj".
              • romy_sznajder Re: Synastria > prywatna prosbka 13.03.06, 12:00
                o to, to. saturn dziala hamujaco. choc czasem trudno pojac, czemu wlasciciel
                marsa jeszcze sie ciska.
                • anahella Re: Synastria > prywatna prosbka 13.03.06, 18:41
                  romy_sznajder napisała:

                  > o to, to. saturn dziala hamujaco.

                  czyli taka koniunkcja - wyrwana z horsokopu moze byc opisana jako: Mars chce
                  dzialac, a Saturn hamowac. Wiecej trudno cokolwiek napisac.

                  > choc czasem trudno pojac, czemu wlasciciel
                  > marsa jeszcze sie ciska.

                  Wszystko zalezy od Marsa w horoskopie wlasciciela Saturna. Bo przeciez patrzymy
                  na cudzego Marsa swoim Marsem, nie tylko planetami w aspektach. Moj silny jest w
                  domu, a flak w znaku, wiec nie bede sie z nikim bic, tylko po saturnicznemu
                  wzrusze ramionami.
        • anahella Re: Synastria > prywatna prosbka 13.03.06, 19:08
          sarna34 napisała:

          > Wydawalo mi się, że saturn
          > opiekuje się marsem. Temperuje zbyt dużą ilość energii i ukierunkowuje
          > wlaściwie.

          Taka sytuacja oczywiscie jest mozliwa, ale czasem ukierunkowanie nie zawsze jest
          wlasciwe lub zrozumiale przez Marsa.
          Saturn to jest cos starego, a Mars ped do przodu.

          Poniewaz wiem, ze pracujesz z mlodzieza, to latwo Ci bedzie wyobrazic sobie taka
          sytuacje:
          Dziewczynka chce isc do szkoly sportowej, marzy jej sie olimpiada, podium
          medale, lzy szczescia gdy graja hymn panstwowy.
          Rodzic zas uwaza ze ze sportu nie da sie wyzyc i wysyla dziecko do szkoly o
          profilu ekonomicznym (teraz podobno sa juz gimnazja profilowane).
          No i pytanie: sluszne bylo to ukierunkowane czy nie? Nie wiemy, bo nigdy nie
          bedziemy miec okazji sie przekonac czy dziecko mialo talent sportowy, czy jednak
          lepiej ze zostanie ksiegowa.

          Opieka jako taka bardziej jednak kojarzy mi sie z Ksiezycem a nie z Saturnem. Bo
          opieka wcale nie musi byc tozsama z dawaniem poczucia bezpieczenstwa.
          Zauwaz, ze w horoskopie Ksiezyc oznacza nie tylko matke osoba (najczesciej plci
          zenskiej), ktora opiekuje sie nami w dziecinstwie i ktorej jestesmy winni
          opieke na starosc, z ktora dodatkowo zachodza wiezy emocjonalne. A zatem
          zwyczajowo jest to matka, ale jesli jej braknie to moze to byc kazda inna
          kobieta, ktora przejmuje jej role.

          Saturn to raczej nadzor, pilnowanie, kierunkowanie ale z pozycji wiedzy,
          doswiadczenia a czasem i sily.
          • xxero Re: Synastria > Saturn jak zwykle enigma 13.03.06, 20:21
            tak Anahello. Czytajac wielu autorow w tym tak wybitnych jak Green i wszystkich
            pozostalych ciezko sobie o Saturnie wyrobic "obiektywny poglad". Jezeli Saturn
            jest z tej samej gliny co Pluton - czesty postulat - to z Marsem jego "zwiazki"
            powinny byc takze harmonijne. Uczy sie nas zajmujacych astrologia mniej wiecej
            dwoch podejsc do Saturna: 1) madrosc, po czasie ale madrosc, doswiadczenie,
            forma, struktura, zniwo 2) nie wiadomo co, czyli ani ci on straszny ani piekny,
            cos nieuchwytnego po prostu.
            Z mojego glebokiego doswiadczenia, kontemplacji i tego co ludzie mowia i co sam
            czuje Saturn jest po prostu CIEZKI. Szczescie rowniez moze byc ciezkie i slawa i
            bieda i bogactwo. Co ciazy i przytlacza to Saturn. Satd nie bardzo wiem co
            sadzic o koniunkcji Marsa i Saturna w zlozeniu dwoch radixow. Nie midpunkty w
            sensie wyposrodkowania le normalnego nalozenia dwoch horurow
            • anahella Re: Synastria > Saturn jak zwykle enigma 13.03.06, 21:00
              xxero napisała:

              > Jezeli Saturn
              > jest z tej samej gliny co Pluton - czesty postulat - to z Marsem jego
              > "zwiazki" powinny byc takze harmonijne.

              Ok, a co to jest zwiazek harmonijny? Mowimy o koniunkcji, czyli aspektcie ani
              harmonijnym ani nieharmonijnym z zalozenia.
              Harmonijna jest wtedy, gdy natura planet jest zgodna, np. Marsa i Jowisza.
              Nieharmonijna koniunkcja jest wtedy, gdy natura planet jest odmienna, a Mars i
              Saturn to natury z dwoch roznych swiatow.
              Zacznijmy od znakow, ktorymi wladaja te planety:
              Mars rzadzi Baranem, a Saturn Koziorozcem. Jaki jest aspekt miedzy tymi znakami?
              - Kwadratura czyli aspekt nieharmonijny.

              Jak sie czuje jedna planet w znaku drugiej?
              Ano tak sobie. Mars w Koziorozcu Ameryki nie odkryje, on co najwyzej twardo
              porzadzi na starym kontynencie.
              Saturn w Baranie chcialby byc madry, ale ciagnie go do nowych doswiadczen, wiec
              nie zawsze starcza mu pary na przemyslenie starych. Jak kiedys napisala mi w
              rozmowie prywatnej jedna z forumowiczek: Saturn w Baranie super sie moze spelnic
              w kuzni, bo tam mamy nadawanie formy (Saturn) metalowi (Mars).

              Zauwaz ze natura Marsa jest przyspieszanie. Natura Saturna to hamowanie. Mozna
              to pogodzic, ale tylko przy maksymalnej madrosci Saturna i rozwaznej odwadze
              Marsa - o ile mozna sie w samym, golym Marsie jakiejkolwiek odwagi doszukiwac,
              tu wazne jest zabarwienie znakiem.

              Mam przyjaciolke: Mars z Jowiszem w Baranie w kwadraturze do Saturna w Raku. Nie
              radze scigac sie z nia samochodem po miescie, bo kazdego, nawet najbardziej
              wybajerzonego "umcyka"* przegoni w miescie pelnym korkow i bedzie smiac mu sie
              na swiatlach w lusterko wsteczne.
              Widzialam jakie cuda robi na ulicy, na oczach policji skrecala na ruchliwym
              skrzyzowaniu w godzinach szczytu z prawego pasa w lewo, zgrabnie wymijajac
              goscia, ktory jadac z naprzeciwka zrobil to samo. Za tamtym facetem pojechal
              radiowoz, nie za namisuspicious
              Zauwaz, ze to jest kwadratura wzmocniona Jowiszem. Koniunkcja bylaby bardziej
              rozwazna, a jesli nie, to znaczy ze nie wykorzystuje madrosci Saturna.


              > Saturn jest po prostu CIEZKI. Szczescie rowniez moze byc ciezkie i slawa
              > i
              > bieda i bogactwo. Co ciazy i przytlacza to Saturn.

              Te: ciezka slawa i bogactwo, ktore moze byc (i pewnie najczesciej jest) ciezkie
              pachnie mi raczej "embaras de richesse" Jowisza.

              Saturn nic nie doklada, wprost przeciwnie, on ujmuje. Zauwaz, ze tam gdzie
              Saturn, tam czujemy niedostatek, tam musimy sie naczekac i tam trzeba sie
              naharowac. Dlatego ludzie z Saturnem w II pracuja ciezko, ale nie na
              przyjemnosci, tylko po to bym miec opasle konto lub rzeczy, ktorych im w
              dziecinstwie brakowalo. Ludzie z Saturnem w IX to kopalnie wiedzy, a mimo to
              wciaz czuja sie niedouczeni. Moj przyjaciel z Satrunem w IX, gdy dowiedzial sie
              o mojej pasji astrologicznej stwierdzil: "ojej, jest tyle ciekawych rzeczy na
              swiecie, o ktorych wiem co nieco tylko pobieznie". Facet jest chodzaca
              encyklopedia i na pewno wie gdzie lezy Belizewink

              Satd nie bardzo wiem co
              > sadzic o koniunkcji Marsa i Saturna w zlozeniu dwoch radixow.

              Po prostu mysl tak: Saturn hamuje a Mars leci do przodu.
              Sam wyrwany aspekt z kola nie moze byc inaczej zinterpretowany. Zeby co nieco
              powiedziec, trzeba wiedziec jaka role pelnia Marsy i Saturny w kolkach
              podstawowych. Jesli jedna osoba ma slabiutkiego Saturna, w wyniku czego czlowiek
              nie ma zbyt rozwinietego poczucia obowiazku, to Mars w takiej koniunkcji moze go
              poruszyc i pogonic do bardziej obowiazkowego zycia, ale tylko wspolczuc temu
              Marsowiwink Moze byc tez slabiutki Mars, ogarniety calkowita niemoca a Saturn mu
              powie "wez sie w garsc".

              W seksie niekoniecznie musi byc to tragedia, chociaz natury planet sa
              jednoznaczne: Mars chce sie kochac, a Saturna boli glowawink. Polecam jednak
              porownawczy Hitlera i Ewy Braun - jest w "Porownawczej" Pronaya: odnalezli sie
              jak w korcu maku i mimo nieharmonijnych aspektow Marsow, Wenus i Saturnow chyba
              im bylo ze soba dobrze.
          • sarna34 Re: Synastria > prywatna prosbka 14.03.06, 06:04
            anahella dzięki z wyczerpującą odpowiedź: mój mars w pannie jest slabszy niż
            jego saturn w pannie.
    • neptus Re: Synastria > prywatna prosbka 11.03.06, 01:23
      xxero napisała:
      -->
      Nie wiem dlaczego odlecial mi kompletnie trzezwy osad tych pierwszych trzech
      > ciasnych koniunkcji smile

      A jak to chcesz poznać bez roizpatrzenia pełnej synastrii, tranzytów, dyrekcji,
      progresji itp.?



      Ludzie potykają się nie o góry, lecz o kretowiska. [Konfucjusz]
      AstroAlgorytmy
      =^.^= =^.^=
      • xxero Re: Synastria > prywatna prosbka 12.03.06, 11:55
        A wlsnie, tez nie chodzi mi o formulki, pogrzebac moge w glowie czy ksiazkach
        ale o spojrzenie z boku. Dziwnie to widze, poniewaz z jednej strony cos mnie
        pociaga ku tej niewiascie a z drugiej troche ona "sztywna i kanciasta" i mnie
        nie pociagasmile Wiec gdy zobaczylem te aspekty gleboko mnie zastanowily.

        Anahella pytalas wiec skopiowalem again jeszcze raz:

        Jej/Moje natalnie, aspekty bardzo scisle:

        Satrun kon. Mars
        Ksiezyc kon. Saturn
        Slonce + MNN kon. Neptun +Asc
        Mars opp Slonce + Ksiezyc
        Chiron kon. Wenus
        • lwi2 Re: Synastria > prywatna prosbka 12.03.06, 12:58
          Podałeś położenie jej Saturna i Chirona. Ponoć trygon od Chirona to najlepsze
          połączenie synastryczne, a kwinkunks od Saturna to najgorsze. Jeśli oba punkty
          się pokrywają, trygon od i kwinkunks od, a Ty coś tam masz istotnego, to
          powstaje takie wrażenie, że i przyciąga i odpycha, jednocześnie.
          Lwi
        • anahella Re: Synastria > prywatna prosbka 12.03.06, 14:34
          xxero napisała:

          > Anahella pytalas wiec skopiowalem again jeszcze raz:
          Pytalam o znaki i domy.
    • hattric Re: Synastria > prywatna prosbka 12.03.06, 16:02
      Slonce + MNN kon. Neptun +Asc

      I to jest to co oślepia i daje empatię!
      Pozostałe aspekty rozpieprzą ten związek szybciutko. Samo połączenie Słońca
      jednej osoby z Neptunem drugiej też jest tylko na początku cudownesmile
      Życzę powodzenia, bo trzeźwości umysłu przy kon. Słońce - Neptun nie ma i nie
      będzie.
      Koniunkcja porównawccza Mars - Saturn nie pozwoli długo na oszukiwanie sięsmile
      Bomba zegarowa już tyka...
      Pozdrawiam
      H.
      • neptus Re: Synastria > prywatna prosbka 12.03.06, 22:57
        Szybko wyciągasz wnioski z kilku wyrwanych z kontekstu aspektów.
        • hattric Re: Synastria > prywatna prosbka 13.03.06, 21:17
          neptus napisała:

          > Szybko wyciągasz wnioski z kilku wyrwanych z kontekstu aspektów.
          >
          Być może zbyt szybko. Nie chciałbym jednak, by skończyło się tak jak w
          opowieści, której autora specjalnie tu nie ujawnię (jak ktoś przeczyta w linku i
          tak będzie znał autorasmile):
          monika.univ.gda.pl/~literat/ikbajk/003.htmPozdrawiam
          H.
          • hattric Sorry:-) 13.03.06, 21:19
            hattric napisał:

            > neptus napisała:
            >
            > > Szybko wyciągasz wnioski z kilku wyrwanych z kontekstu aspektów.
            > >
            > Być może zbyt szybko. Nie chciałbym jednak, by skończyło się tak jak w
            > opowieści, której autora specjalnie tu nie ujawnię (jak ktoś przeczyta w linku
            > i
            > tak będzie znał autorasmile):
            monika.univ.gda.pl/~literat/ikbajk/003.htm
            Pozdrawiam
            H.
          • neptus Re: Synastria > prywatna prosbka 14.03.06, 02:39
            W tej opowieści jest mowa własnie o tych, co czynią i radzą nie mając pełnego
            wglądu w sytuację. wink
    • dori7 Re: Synastria > prywatna prosbka 14.03.06, 10:32
      Trudno powiedziec cokolwiek sensownego o konkretnym zwiazku, majac do
      dyspozycji tylko kilka wyrwanych z kontekstu aspektow. Przede wszystkim ze
      wzgledu na dwa pierwsze uklady (Saturn/Mars, Saturn/Ksiezyc), ale takze na
      pozostale, bardzo polecam ksiazke Liz Greene 'Relating', bodajze z lat
      siedemdziesiatych. Wspaniala, bardzo inspirujaca lektura o zwiazkach
      miedzyludzkich. Pozwala oderwac sie od formulek i spojrzec innym okiem na wiele
      spraw. Na pewno bardzo Ci rozjasni spojrzenie na te relacje.
      • xxero Re: Synastria > prywatna prosbka 14.03.06, 10:35
        dori7 napisała:

        > Trudno powiedziec cokolwiek sensownego o konkretnym zwiazku, majac do
        > dyspozycji tylko kilka wyrwanych z kontekstu aspektow. Przede wszystkim ze
        > wzgledu na dwa pierwsze uklady (Saturn/Mars, Saturn/Ksiezyc), ale takze na
        > pozostale, bardzo polecam ksiazke Liz Greene 'Relating', bodajze z lat
        > siedemdziesiatych. Wspaniala, bardzo inspirujaca lektura o zwiazkach
        > miedzyludzkich. Pozwala oderwac sie od formulek i spojrzec innym okiem na wiele
        >
        > spraw. Na pewno bardzo Ci rozjasni spojrzenie na te relacje.

        "Relating" znaczy "zwiazkowanie" ciekawy trop gdzie to mozna zdobyc oprocz
        szperania i kupowania za funty przez net oryginalnej wersji?
        • dori7 Re: Synastria > prywatna prosbka 14.03.06, 20:32
          xxero napisała:

          > "Relating" znaczy "zwiazkowanie" ciekawy trop gdzie to mozna zdobyc oprocz
          > szperania i kupowania za funty przez net oryginalnej wersji?

          Nie trzeba kupowac za funty, mozna za dolary tongue_out w amerykanskim amazonie.
          • xxero Re: Synastria > prywatna prosbka 14.03.06, 21:40
            dori7 napisała:

            > xxero napisała:
            >
            > > "Relating" znaczy "zwiazkowanie" ciekawy trop gdzie to mozna zdobyc oproc
            > z
            > > szperania i kupowania za funty przez net oryginalnej wersji?
            >
            > Nie trzeba kupowac za funty, mozna za dolary tongue_out w amerykanskim amazonie.

            Sratatata dori smile za to calkiem nieodplatnie i bez ryzyka straty na wymianie
            walut moge Ci zaserwowac jakas kasliwa, sarkastyczna wiazaneczke. Nawet grosika
            nie bede chcial, ani centa, kopiejki, ni korony czeskiej smile
            • dori7 Re: Synastria > prywatna prosbka 15.03.06, 10:08
              xxero napisała:

              > Sratatata dori smile za to calkiem nieodplatnie i bez ryzyka straty na wymianie
              > walut moge Ci zaserwowac jakas kasliwa, sarkastyczna wiazaneczke. Nawet
              grosika
              > nie bede chcial, ani centa, kopiejki, ni korony czeskiej smile

              Za wiazaneczke podziekuje, bo pewnie bym z krzeseleczka musiala bryknac z
              chichocikiem na ziemie, gdybys zaczal rzucac przeklenstewkami w formie
              deminutywnej niczym przekupeczka na targusiu.
            • arcoiris1 Re: Synastria > prywatna prosbka 15.03.06, 13:30
              A co? Nie stac Cię Xxero? Pracujacego, nowoczesnego faceta popijącego zieloną
              herbate wieczorami? Nie masz credit card, słonko?

              Za co chciałbys rzucic nieodpłatną kasliwą wiazaneczkę? Za dobrą podpowiedz
              gdzie mozna- taniej- dostac ksiązkę Liz?

              Wez Ty sie Xxero w garść. A to podważasz podstawy astrologii, a to jawisz sie
              jako szokujący antyfeminista, a na deser - masz kłopoty z własną płciowością o
              czym piszesz w swoim watku z tancem. Dobra, bierze sie Ciebie przez pół. Albo
              nawet przez ćwiartkę. Najwyzej ktos sobie westchnie- ufffff.

              Natomiast nie zniosę - nigdy- zwykłego buraka, Lew zobowiązuje.
              • xxero Re: Synastria > prywatna prosbka 15.03.06, 13:55
                arcoiris1 napisała:
                Dobra, bierze sie Ciebie przez pół. Albo
                > nawet przez ćwiartkę. Najwyzej ktos sobie westchnie- ufffff.

                czyli o co chodzi? Przez ile mam brac Ciebie, przez 16, 32 ki?
                Jezeli o tym buraku to bylo do mnie, to zlapalem kule i trzymam jeszcze ciepla
                na odrzut z nawiazkasmile A Lew.....no coz do czegos tam zobowiazuje, na temta
                znanych mi lwow wypowiadac sie nie bede, wystarczy ze w Waszym osobistym
                mniemaniu jestescie genialnymi wladcami. Nawet jezeli jest to tylko krolestwo 3
                szuflad w kuchnii. Ale z jaka duma ten urzad. smile)) Hej
                • arcoiris1 Re: Synastria > prywatna prosbka 15.03.06, 14:45
                  nie wypowiem sie w podobnym tonie o Bliznietach bo to nie jarmark astrologiczny
                  Xxero. Brac kogos przez pół to brac z przymrużeniem oka.
                • zaden1 Re: Synastria > prywatna prosbka 15.03.06, 15:10
                  trzeba przyznac za masz talent Xerro do przydawanie liczebności wątków o
                  niczym ten juz liczy sobie 40 postów o niczym ze spora dawka dziegciu co
                  zapewne nie było Twoim zamierzeniem poczatkowym i nawet Cie rozumiem jak i
                  prezentowne poczucie humoru dzisiaj , można nawet prognozowac ze synastria
                  która zapoczatkowała ten watek szybciej się skończy niz mozliwości
                  wyciągnięcia wniosków z tego wątku - popatrz na horoskop forum natalnie i i
                  dzisiaj , no zadaj sobie ten trud ,zobaczysz ze warto smile
    • hattric Re: Synastria > prywatna prosbka 15.03.06, 19:08
      Chciałem już puścić wiązeneczkę,
      ale to zrobię za chwileczkę.
      Lepiej odczekam minuteczkę
      Strzelę browara i wódeczkęsmile

      Powiem Wam potem moi mili,
      Żeście mnie całkiem rozbroili !!! smile
      Płacz i łzy śmiechu - w jednej chwili…
      Coście do gardeł se tak skoczyli????

      Każdy ze znaków ma swoje wady:
      Ten ciut za duży, a ten za blady,
      Jeśli zechcecie… - ….. udzielę rady:
      Nie ważne Znaki - ważne układy!!!

      Spojrzyjmy na tę historię prosto,
      Ani zbyt słono ani zbyt ostro,
      Cukru też w miarę trzeba dorzucić,
      A potem godzić się i nie kłócić!

      Lew poza tronem i bez dramatu,
      A Bliźniak milczkiem… - brak mu tematu!
      Strzelec bez wódki i bez hulanki,
      Byk bez uporu, a bez jaj BARANKI!
      smile
      Pozdrawiam Was moi ulubieńcysmile
      • arcoiris1 Re: Synastria > prywatna prosbka 15.03.06, 19:30
        powinieneś popelniac wiecej takich kawalków. wink Znowu sie ubawiłam.

        Koziorożec bez powagi,
        Waga nieskora do zabawy
        Skorpion bez seksownych marzeń
        Ryba pozbawiona iluzorycznych wrażeń
        Rak nieczuły i bezdomny
        Panna spontan karkołomny


        wink
        • hattric Re: Synastria > prywatna prosbka 15.03.06, 19:31
          Brawo!
          smile
          Pozdrawiam Polskie Zoo smile
          H.
          • hattric Re: Synastria > prywatna prosbka 15.03.06, 19:47
            By Zwierzyniec ten Niebieski
            tak pełniutki był - do kreski
            Dziś zabrakło tu Wodnika,
            Co z Uranem się dotyka.

            Dwóch kolczyków w uchu nie ma,
            tatuaże - taboo temat,
            nic co nowe go nie kręci,
            jemu w głowie tylko Święci...

            Bo strażnikiem jest tradycji,
            dba o formę, czystość dykcji.
            Lubi tylko dach z patyną,
            gdyż Wodniki z tego słyną...
            smile
            H.
            • arcoiris1 Re: Synastria > prywatna prosbka 15.03.06, 20:07
              Bez gadżetów z róznych sklepów:
              fonii, audio, magnetowidu
              ani słychu ani widu
              chodzi Wodnik bez łaczy kablowych
              bo nie dla niego bajerancki telefon komórkowy
              Najnowsza Nokia go nie skusi
              Bo nigdy niezbuntowany
              zawsze posłucha mamusi.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka