ollaboga77 19.05.06, 12:27 Czy mogę Anahello ? ŻałoŻyłam, bo to będzie fajowy wątek. Pewnie na miarę "plutoniczności?", gdzie padło wiele fajnych mądrych zdań. Olla no więc włala.... piszcie jakie macie doświadczenia. Ja też się w odpowiednim momencie włączę ) Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
aarvedui Re: Sex w synastriach. 19.05.06, 16:34 ja tam wole seks na zywo niz w synastriach ;] w synastriach czasem ciezko go znaleźć a na zywo jak Cie znajdzie to wszystko wiadomo Odpowiedz Link
dori7 Re: Sex w synastriach. 20.05.06, 08:35 aarvedui napisał: > ja tam wole seks na zywo niz w synastriach ;] > w synastriach czasem ciezko go znaleźć a na zywo jak Cie znajdzie to wszystko > wiadomo )) I tego powinnismy sie trzymac ) Odpowiedz Link
am98 Sex na żywo 20.05.06, 01:43 Dla celów badawczych podam, jakkolwiek nie posiadam godziny urodzenia, i zapewne tu kryje się tajemnica ciekawej dla mnie zagadki. Swego czasu gościłam na swoim Marsie koniunkcję męskiego Słońca i Wenus, a na swojej Wenus tegoż Marsa (tu akurat orba 5 stopni). Całkiem pradwopodony był również trygon Księżyców, a jeżeli nie -to Księżyc gdzieś w pobliżu mojego DSC. Jowisze w przykładnym trygonie, a więc i męski Jowisz w sextylu do mojej Wenus. Trygon Merkurego do mojego Księżyca. Węzeł Płn. owego pana w opozycji do mojego Urana, który mam w koniunkcji z popularnym Vertexem. Saturny miały nie odgrywać żadnej roli, więc i nie było między nimi żadnych realcji. Totalna klapa. Odpowiedz Link
undyna Re: Sex na żywo 20.05.06, 06:48 swego czasu miałam do czynienia z mężczyzną z którym łączył mnie podwójny nelson koniunkcja Mars/Saturn, było wyjątkowo super Odpowiedz Link
pani.jazz Re: Sex w synastriach. 20.05.06, 12:09 We wszystkich zwiazkach z moim rocznikiem pojawia sie Pluton w trygonie ze Sloncem, powtarzajac tym samym moj natalny aspekt. To bardzo intensyfikuje. Zauwazylam tez, ze jesli zdarzylo mi sie byc w zwiazku z facetem troche starszym i tego miedzy Sloncem i Plutonem nie bylo zadnego polaczenia, to cala atmosfera byla taka jakas blada, nijaka. Kwestia mojego przyzwyczajenia do tego trygoniku, jak sadze. Zwiazek nabiera rumiencow, kiedy pojawia sie kombinacja Mars kon. Asc. Oj tak, to sa bardzo wyrazne rumience. Rowniez koniunkcja Ksiezyca i Wenus daje duza atrakcyjnosc. Podwojny nelson Marsa i Slonca zdarzyl mi sie w dwoch zwiazkach i trzeba przyznac, ze daje popalic. Z tym, ze o ile intensywnosc jest ta sama, to na jakosci moga zyskac przezycia wewnetrzne w zaleznosci od polozenia tych planet w znakach. Zdecydowanie lepiej mi z nimi w wodzie niz w powietrzu (ale to wynika z tego, ze mam slabo obsadzone powietrze i duzo wody). Poza tym energetyzujace sa harmonijne polaczenia miedzy Ksiezycem i Uranem. Dzieja sie dziwne rzeczy, ale duzo z tego smiechu. Poki co, tyle z mojej strony na temat. Pewnie jeszcze cos dorzuce, jak mi wpadnie w oko. Pozdrawiam, p.j Odpowiedz Link
ollaboga77 Re: Sex w synastriach. 20.05.06, 19:54 NO a ja trafiłam na coś pieknego i na sex i na związek. MOje słońce w sekstylu do ksiezyca jego. Nasze ksiezyce w sekstylu. Mars mój w trygonie do jego wenus.( najlepsza kombinacja) MOj Jowisz w trygonie do jego saturna. Mars w kwdracie do plutona- jak to moze działać? NIesamowite jest miedzy nami przyciaganie choz roznica wieku to jakies 15lat. Jakby mamy podobna wrażliwosc, humor, choć temperament to ja mam duzoooooooo większy. Jakby czujemy się ze sobą harmonijnie, cudownie, sympatycznie. Jest dużo zrozumienia. No jestem z lekka w szoku, że mi z nim tak dobrze)))) Odpowiedz Link
lwi2 Re: Sex w synastriach. 20.05.06, 22:56 Ciekawe z czym wam się kojarzy synastryczna sytuacja kiedy to Wenus i Księżyc kobiety są bombardowane przez trzy planety ciężkie, pokoleniowe, Urana, Neptuna i Plutona, jednocześnie. Uran koniunkcja Wenus, Neptun trygon Księżyc, i Pluton opozycja Księżyc. Lwi Odpowiedz Link
anahella Re: Sex w synastriach. 22.05.06, 17:54 Mam alergie na "sex". "sextyl", "sexualnosc" "sexualizm" i inne bledy ortograficzne. To jest byk tego samego rodzaju co "ktury", "wiekrzy" i "kóra". Odpowiedz Link
hattric Re: Sex w synastriach. 22.05.06, 18:58 anahella napisała: > Mam alergie na "sex". "sextyl", "sexualnosc" "sexualizm" i inne bledy ortografi > czne. > To jest byk tego samego rodzaju co "ktury", "wiekrzy" i "kóra". > Jeżeli chodzi o wyraz sex, to nie mam nic przeciwko takiej pisowni, ponieważ jest to pisownia oryginalna (zamiennie można stosować pisownię polską: seks). Natomiast wszystkie ww. pochodne od słowa seks (oryg. sex) mające polskie końcówki zgodnie z odmianą przez przypadki winne być pisane w całości w polskiej wersji, a zatem: 1. sex a. (a.=albo) seks ale: 2. seksualny, ale nie: sexualny seksualizm, ale nie sexualizm czy: seksualnego, ale nie: sexualnego. Pomimo poprawności pisowni słowa seks przez "x" czyli: sex, należałoby w Polsce zastosować tytuł wątku czy artykułu: "Seks w synastriach", gdyż w sytuacji, kiedy istnieje polski odpowiednik mający ten sam źródłosłów i identyczne znaczenie pisownia oryginalna jest wręcz śmieszna znajdując się obok typowo polskich słów pisanych polskim alfabetem (razem z : ą, ę,ł, ó,ś,ć,ź,ż). Nie sądzicie? SEX<SEX<SEX=seks,seks,seks ale seksualny, aseksualny, homoseksualny, biseksualiści, heteroseksualnemu itp. Pozdrawiam Hattric - Słodki Miodzio Odpowiedz Link
hattric Do Anahelli. 22.05.06, 19:04 Droga Adminko! Jeżeli uznasz moje wyjaśnienia za błędne, to pozostaje Ci wersja prof.prof.: Miodka, Bralczyka, Pisarka. Trzeba będzie jednak ich wtedy o wyjaśnienie tych wątpliwości poprosić. Z wyrazami szacunku H. Odpowiedz Link
anahella Re: Sex w synastriach. 25.05.06, 08:22 Zamiast popisywac sie znajomoscia nazwisk jezykoznawcow, po prostu wskaz mi slownik, ktory uznaje forme "sex" jako dopuszczalna. I nie chodzi mi o slownik polsko-angielski. Mylisz pojecie uzusu i normy. Fakt, ze Ty nie masz nic przeciwko formie "sex" nie jest dla mnie zadnym argumentem. Nie masz nic przeciwko wielu innym rzeczom, ktore stoja w sprzecznosci z wieloma normami (nie tylko jezykowymi). Odpowiedz Link
ollaboga77 Re: Sex w synastriach. 25.05.06, 10:14 O rany o co ten ambaras... Anahella nie lubi gdy się używa słów w wersji niespolszczonej i tyle. I kwestia czy forumowicze będą to respektować czy też nie?... Odpowiedz Link
dori7 Re: Sex w synastriach. 25.05.06, 10:28 ollaboga77 napisała: > O rany o co ten ambaras... Anahella nie lubi gdy się używa słów w wersji > niespolszczonej i tyle. I kwestia czy forumowicze będą to respektować czy też > nie?... Brzmi, jakbys uwazala to za osobista fanaberie, a tymczasem Anahella ma calkowita racje. Nie ma powodu, aby w wyrazie dobrze zadomowionym w polszczyznie stosowac pisownie oryginalna. Odpowiedz Link
ollaboga77 Re: Sex w synastriach. 25.05.06, 22:22 jeśli fanaberia to upodobanie to tak! Zresztą czemu nie dac ludziom prawa do wyrażania sie w sposób jaki lubią tego nie moge zrozumieć. Odpowiedz Link
hattric Re: Sex w synastriach. 22.05.06, 19:24 ollaboga77 napisała: [...] > ŻałoŻyłam, bo to będzie fajowy wątek. Pewnie na miarę "plutoniczności?", > gdzie padło wiele fajnych mądrych zdań. > > Olla Wątpię... W sytuacji, kiedy przy rządach Wierzejski i Giertych, to seks i seksualność, erotyka i związane z nią przyjemności i niepowodzenia, wpadki i niedobranie partnerów są tematem okrojonym ze szczerości. Zatem droga Olu! Ze statystyki wyjdą nici, bo ludzie będą gadać szyfrem albo w ogóle nic nie powiedzą. Poza tym już tyle było wątków o seksie pod różnymi tytułami....Hmmmm.... Tej dyskusji co prawda nigdy za dużo, ale nie w sytuacji:"politycznej nagonki na gęsi" Pozdrawiam H. Odpowiedz Link
am98 "Miłość" okołofizyczna i fizyczna 22.05.06, 22:55 Poza tym już tyle było wątków o seksie pod różnymi tytułami....Hmmmm.... Tej dyskusji co prawda nigdy za dużo, ale nie w sytuacji:"politycznej nagonki na gęsi" Pozdrawiam H. Każdy jest inny, a więc każda "miłość" fizyczna jest inna i ona też ewoluuje; i dlatego też wątek w jakiś sposób jest ciekawy (przynajmniej dla mnie); pomijając już fakt, że pojawiają się tutaj osoby nowe... A może powinnam wrzucić do wyszukiwarki słowa: sex i seks i uznać temat za skończony....????? Odpowiedz Link
koniunkcja2 Re: Sex w synastriach. 22.05.06, 23:00 A ja wyczuwam, ze najlepszy seks mam w ogniu /Wenus/ gdy on ma marsa w Baraniue. Oj wtedy jest gorąco... Odpowiedz Link