makaryna
09.10.06, 20:18
Dzisiaj moje dziecko zadzwonilo z Francji do mnie do pracy z wiadomoscia ze
zmarl Marek Grechuta... Moja corka wychowana w Norwegii cale swoje
dziecinstwo i mlodosc sluchala na okraglo Grechuty ( ja tez), byl to jej
najulubienszy piosenkarz. Tak sie zastanawialam dzisiaj: jaka to byla sila
jego tworczosci na osobe, ktora nie wychowywala sie w klimacie polskim, nie
znala osobiscie klimatow krakowskich i w zasadzie nie zna literatury
polskiej, a pomimo wszystko tak gleboko zapadl jej w serce....
(Czy moze ktos zna godzine urodzenia)