savanna
29.10.03, 19:26
Moj znajomy ma cykliczne, jak to nazywa, "doly". Po zajrzeniu w tranzyty,
doly te zbiegaja mu sie w czasie z nieharmonijnymi aspektami (kwadrat,
opozycja) jakie robi mu tranz. Saturn do ur. Slonca mniej wiecej.
No niby wiadomo ... Saturn. Przypomina o niezalatwionych sprawach, wywleka na
swiatlo dzienne to, co w zyciu nie gra, wszelkie zaniedbania, weryfikujac to
bezlitosnie, stad byc moze nieciekawe w tym czasie samopoczucie, kiedy
czlowiek orientuje sie ze cos spieprzyl. Ale zeby tak zaraz myslenie w
stylu: lepiej zebym sie w ogole nie obudzil ?!!
Musza byc jeszcze jakies uklady w samym radixie, ktore dla mnie laika sa
niewidoczne, warunkujace sklonnosc do popadania w depresje. W koncu nie kazdy
z aktualnym kwadratem Saturn-Slonce ma zaraz czarne mysli. Macie jakies
pomysly?