Dodaj do ulubionych

dzieciaczki

23.08.04, 18:06
Hej dziewczyny, chłopcy też. bo a czemu by nie.
Czy wy naprawdę macie takie świetne doświadczenia z dzieciaczkami?
Ja nigdy jakoś szczególnie długo się nimi nie zajmowałam.Przez jakiś czas
pomagałam dziewczynom w prywatnym przedszkolu ale to nie był wcale taki długi
okres czasu i nigdy tak naprawdę nie byłam z nimi zawsze sama, bo zawsze była
któraś z dziewczyn.Zreszta 'moje' dziieciaczki to były prawdziwe ANIOŁKI.
W biurach sobie wymagają 2 referencji.Czy wy naprawdę macie takie świetne
doświadczenia w opiece dziećmi?
Obserwuj wątek
    • natalka248 Re: dzieciaczki 23.08.04, 21:25
      hmmm osobiście uważam,że jeśli miałaś już jakikolwiek kontakt z dzieckiem, to
      nie masz większych powodów do obaw. Rozumiem, agencje i zainteresowane rodziny
      niejako wymagają doświadczenia nad dzieckiem, ale każdy malec jest inny i ma
      swoje własne potrzeby. Dla mnie to trochę bez sensu, wymaganie takich
      referencji, bo kto w 100% udowodni czy są autentyczne, poza tym, jeśli się lubi
      dzieci i przebywanie w ich towarzystwie, to nic innego nie powinno stać na
      przeszkodzie, aby móc przygarnąć je pod "swoje skrzydła". Sama nie mam
      jakiegoś "wyuczonego" doświadczenia, ale nie raz miałam kontakt z dzieckiem,
      nie tylko jak było uśmiechnięte, ale jak było smutne, stłukło kolano etc. -
      wszystkiego przewidzieć nie można. Wydaje mi się, że mało która au pair (bez
      obrazy) ma takie szczere referencje w opiece nad dzieckiem, prawdopodobnie
      biorą się one stąd, iż takowych wymaga agencja... no i wtedy ratują znajomi
      znajomych, a tu się kiedyś przypilnowo sąsiadki syna przez kilka godzin etc. i
      wtedy zadaje się sobie pytanie: - może poratują i wypełnią formularz dotyczący
      referencji... (chyba, ze się mylę?).
      • sonata_arctica Re: dzieciaczki 23.08.04, 22:13
        heh, ja sie przyznam bez bicia,ze nie mam wogole doswiadczenia nad dziecmi...tn
        na wakacjach czasem przylazily do mnie maluchy i jakos chetnie ze mna
        zostawaly, ale tak naprawde nigdy sie zadnym nie zajmowalam. Mimo tego mam
        nadzieje,ze uda mi sie znalezc jakas rodzinke, ktora by mnie chciala przygarnac
        pod swoj dach....i niestety bede musiala...zalatwic sobie jakies
        referencje...pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka