IP: *.pgi.gov.pl 23.03.11, 09:50
Mąż bywa agresywny, nie fizycznie, ale psychicznie, wyzywa, mówi, że jestem zerem, że za gruba, że bezgranicznie głupia, wiem, że mówi to w nerwach, złośliwie, gdy mijają nerwy, jest już normalny, fajny. Ale ostatnio tak miałam dość jego wyzwisk i popchnięcia (niestety), że oznajmiłam, że powiem wszystko dziecku (8lat), żeby wiedziało, co jego tatuś mamusi robi! Wkurzył się na mnie, że jak śmiałam straszyć go dzieckiem i nie może mi teraz tego darować. Wymyśliłam to, żeby się opanował, dziecku bym nie powiedziała nic, chociaż mam dość całej sytuacji i nie wiem, jak z tym żyć. Ale on teraz robi mi wyrzuty i nie chce się pogodzić, że go postraszyłam, że powiem dziecku. A tylko to na niego podziałało i się uspokoił, wiem, że nie powinnam tego wykorzystywać...nie wiem, jak wybrnąć z sytuacji, przeprosiłam go już.
Obserwuj wątek
    • ewa.zeromska Re: o mężu 23.03.11, 09:58
      Jak mogło ci przyjść do głowy, żeby skarżyć się 8 letniemu dziecku i u niego szukać pomocy.

      Ty chyba rzeczywiście jesteś głupia!!!!

      Oczywiście, że nie możesz pozwolić na takie zachowanie męża. Ale poskarż się policji, rodzinie, złóż pozew o rozwód, oskarż go o znęcanie się nad tobą - masz możliwości reakcji, ale dziecko zostaw w spokoju.

      Zresztą skoro dziecko ma 8 lat, to chyba widzi, co dzieje się miedzy wami, prawda?
      Czy ty chcesz wychować zalęknionego, niepewnego siebie człowieka, któremu będzie ciężko w życiu?
      Czy ty nie wiesz, że przeżycia z dzieciństwa, lęki, niespokojne noce, bo rodzice się kłócą, czy biją, odbija się na dziecku, na jego psychice , na relacjach międzyludzkich?
      Ogarnij się kobieto i zrób coś ze swoim życiem. ?
      Wiesz, gdzie szukać pomocy, więc zrób to!


      • bombalska Do p.Ekspertki 23.03.11, 11:01

        > Ty chyba rzeczywiście jesteś głupia!!!!

        A Pani brak ogłady. Można to było inaczej napisać.
        Ostatecznie Pani świeci tutaj swoją twarzą.
        Kultura wysoce zalecana szanowna Pani!
      • sobota5 Re: o mężu 23.03.11, 11:28
        Naprawde nie rozumiem jak pedagog czy psycholog moze powiedziec do kogokolwiek
        > Ty chyba rzeczywiście jesteś głupia!!!!
        Niezaleznie od tego co rzeczywiscie sie mysli o czlowieku to moim zdaniem psycholog nie powiniem czegos takiego mowic. Tym bardziej jw taki bezposredni sposob. To jest to kompletny brak profesjonalizmu.
      • Gość: omnibus Re: o mężu IP: *.aster.pl 09.04.11, 00:48
        dozwolone są każde chwyty, ale nie mieszanie w to dziecka! nawet jeśli to tylko groźby. a przez męża nie pozwól się tak traktować
    • francisco-de-almeida Re: o mężu 23.03.11, 10:20
      Dziecku nic nie mów. Porozmawiaj raczej z psychologiem, może mąż mógłby pouczyć się metod radzenia sobie z agresją.
      • kociubina Re: o mężu 28.03.11, 18:05
        wiesz... w świetle tego co tutaj czytamy... to chyba rzeczywiście lepiej pogadać z dzieckiem niż z psychologiem... no chyba, ze znajdzie się rzeczowego, ukierunkowanego na pacjenta a nie na własną medialną karierę...
        "ty chyba rzeczywiście jesteś głupia" - powiedział psycholog do pacjentki i poszedł pozować do zdjęć, które zamieszczą w fakcie

        powodzenia :)
    • bombalska Re: o mężu 23.03.11, 11:07
      Jestes dorosla i bierzesz cala odpowiedzialnosc za swoja reakcje na agresje meza (a dokladnie za jej brak). Jezeli nic z tym nie zrobisz, to doprowadzisz do katastrofy. Dziecko musisz CHRONIC, a nie zwalac na nie rozwiazanie tego problemu.
      Sugeruje zaczac odpierac ataki meza. Najlepsza obrona jest atak. Powiedz mu kilka epitetow, niech zobaczy jak to jest. I nie przepraszaj go, jesli to on jest winny. Obrazil sie? No i dobrze. Niech siedzi cicho, przynajmniej bedzie spokoj. ty tez moglabys sie obrazic.
      I zacznij go nagrywac. Moze sie przydac w sadzie. I nie pozwalaj sie popychac. Strzel mu w twarz nastepnym razem.
      No i postaw mu sie w koncu!
      • ewa.zeromska Re: o mężu 23.03.11, 11:13
        Świetna rada, doprawdy, jakaż kulturalna!!
        Do czego ty zachęcasz tę kobietę?
        Do bijatyki, do awantur, do domowego piekła?
        Jej potrzebna jest pomoc i to z zewnątrz, bo sama najwyraźniej sobie nie radzi.
        Lepiej pomyśl, zanim cokolwiek napiszesz!
        • Gość: Żona do p. Ewy IP: *.pgi.gov.pl 23.03.11, 11:31
          A jeśli wymyśliłam taki blef, który na niego działa, to źle? Uwierzył i się uspokoił.
    • Gość: Żona Re: o mężu IP: *.pgi.gov.pl 23.03.11, 11:38
      To trudna sytuacja. On mi nie chce zaufać, że straszenie dzieckiem to był blef. Ja mam nadzieję, że był, bo w takich nerwach....Ale czy nie można mnie trochę zrozumieć, to nie ja jestem agresorem.
      • ewa.zeromska Re: o mężu 23.03.11, 12:36
        Ależ ja cię rozumiem, jak najbardziej!!!
        Trochę spodziewałam się, że to jednak blef, ale sama przyznasz, że w jest w nim odrobina prawdziwych uczuć.
        Wybacz jeśli potraktowałam cię trochę ostro, ale skóra mi cierpnie, kiedy słyszę, że dorośli ludzie załatwiają swoje sprawy, przy pomocy dzieci, nawet jeśli to tylko blef.
        Już sam pomysł jest niedorzeczny!
        Tu nie chodzi o to, żeby męża uspokoić na chwilę. Chodzi o to, żeby zmienił stosunek do ciebie i zaczął cię w końcu szanować.
        Nie zmusisz go do tego strachem. On to powinien zrozumieć.
        Naprawdę nie bój się skorzystać z pomocy.
    • pis_da_deby Re: o mężu 23.03.11, 11:38
      Gość portalu: żona napisał(a):

      > Mąż bywa agresywny, nie fizycznie, ale psychicznie, wyzywa, mówi, że jestem zer
      > em, że za gruba, że bezgranicznie głupia, wiem, że mówi to w nerwach, złośliwie
      > , gdy mijają nerwy, jest już normalny, fajny.

      Zachec go by popracowal nad swoimi nerwami, bo jak tego nie zrobi Wasz zwiatek nie bedzie mial szansy na utrzymanie sie. Nie odpowiadaj na agresje agresja.
      Wskaz mu spokojnie co sie Tobie w jego zachowaniu nie podoba i postaw sprawe jasno, ze takiego postepowania nie mozesz tolerowac.
      Pewnie nie poskutkuje to za pierwszym razem ale badz konsekwentna.
      Za koleinym razem przemysli i moze sie zmieni.

      oznajmiłam, że powiem wszystko dziecku (8 lat), żeby wiedziało, co jego tatuś mamusi robi!

      To bardzo zly pomysl.
      Nie wciagaj dziecka w Wasze problemy.
    • Gość: gość 1980 Re: o mężu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.11, 11:46
      Mam w domu podobną sytuację; mąż często wpada w nerwy, mówi wtedy okrutne rzeczy, zdarzyło mu się popchnąć mnie lucz szarpać za ubranie. Dwa razy widziały to dzieci i wierz mi wiekszej rozpaczy w ich oczach jeszcze nien widziałam i zobaczyć juz nie chcę. Wciąganie dzieci w takie spory to najgorsza rzecz jaka może je spotkać. Z mężem natomiast rozmawiam po każdej takiej sytuacji, jest mi ciężko, czuję sie często poniżona i skrzywdzona, ale chcę utrzymać ten związek. I muszę przyznać, że jest poprawa, tzn. takie ataki szału są już babrdzo, bardzo rzadkie. Powodzenia
      • Gość: gość 1980 Re: o mężu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.11, 11:47
        poprawka: często wpadał w nerwy
    • Gość: Pytający Re: o mężu IP: *.pgi.gov.pl 23.03.11, 12:05
      A mam pytanie : gdyby to kobieta biła i gnębiła psychicznie i werbalnie męża, to co mąż powinien zrobić? Cierpliwie to znosić? Jej szantaże, wyzwiska? Przecież nie zostawi jej z dzieckiem, nie ma wyjścia facet?
    • Gość: Olebomba Re: o mężu IP: *.pgi.waw.pl 23.03.11, 12:32
      Ja myślę, że sięgnięcie po straszenie dzieckiem to była ostatnia deska ratunku, mąż wyzywa, bije, to robi się cokolwiek, co na niego działa, byle to przestać, to chyba o to chodziło? Słyszałam o czymś podobnym już.
    • Gość: żona Re: o mężu IP: *.pgi.gov.pl 23.03.11, 12:34
      Wreszcie widzę głosy, które mnie rozumieją choć trochę.....
      A czy jak mąż obrzuca wyzwiskami, czasem popchnie, to nadaje się to na policję?
      • moonogamistka Re: o mężu 23.03.11, 13:42
        a gdyby ktos obcy, przypadkowy - popychalby Cie badz obrazal, nadawaloby sie to na policje? Kobieto! Odrobine szacunku dla siebie! Nikt nie ma prawa Cie obrazac, ponizac, ublizac czy zachowywac sie agresywnie w stosunku do Ciebie! Maz tym bardziej!
      • Gość: Ja Re: o mężu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.11, 19:25
        Chłe chłe - czyżby koleżanki zza biurka PGI się dołączyły? :-))))
        • moonogamistka Re: o mężu 28.03.11, 20:10
          boszzz ale wysokiej lotu wpis... wez sie chlopie rozpedz i zrob baranka.
    • Gość: gg Re: o mężu IP: 109.255.148.* 23.03.11, 12:38
      no, super opcja mieszania dziecka w klotnie rodzicow... swoje problemy zalatwiajcie miedzy soba Wy, dorosli, moze nie traktuj osmiolatka jak przyjaciolki od zwierzen...
      • Gość: żona Re: o mężu IP: *.pgi.gov.pl 23.03.11, 15:36
        Dziękuję wszystkim za odpowiedzi. Pani Ewie też. Ja wiem, że skóra cierpnie, sama bym nie mogła o tym słuchać, jak się nam przydarza coś, nie wierzymy w to do końca, takie jest to nieprzyjemne, chcemy odsunąć. Ale odsuwać się nie da w nieskończoność.
        • Gość: Marvilla Re: o mężu IP: *.Red-83-42-22.dynamicIP.rima-tde.net 23.03.11, 16:27
          Pani dziekuje bo pani juz prace skonczyła ..hhaahahah dobre dobre.Kolejny watek znudzonej pani z Panstwowego Instytutu Geologicznego.Boze..widzisz i nie grzmisz.
          • irena67elblag Re: o mężu 28.03.11, 17:39
            hm , nie zrozumialam chyba ,
    • Gość: Sonia Re: o mężu IP: *.elblag.vectranet.pl 28.03.11, 21:42
      Mąż bywa agresywny, nie fizycznie, ale psychicznie, wyzywa, mówi, że jestem zerem, że za gruba, że bezgranicznie głupia, wiem, że mówi to w nerwach, złośliwie, gdy mijają nerwy, jest już normalny, fajny. Ale ostatnio tak miałam dość jego wyzwisk i popchnięcia (niestety), że oznajmiłam, że powiem wszystko dziecku (8lat), żeby wiedziało, co jego tatuś mamusi robi! Wkurzył się na mnie, że jak śmiałam straszyć go dzieckiem i nie może mi teraz tego darować. Wymyśliłam to, żeby się opanował, dziecku bym nie powiedziała nic,
      ________________--
      Pani Ewo , Pani po raz kolejny zbyt pochopnie wysuwa wnioski i czyta bez zrozumienia.Ona napisała przecież, ze "dziecku bym nie powiedziała nic"
      A Pani od razu: "Jak mogło ci przyjść do głowy, żeby skarżyć się 8 letniemu dziecku i u niego szukać pomocy."
      A ta wypowiedź: "Ty chyba rzeczywiście jesteś głupia!!!! "
      Niegodna eksperta, a juz na pewno nie pedagoga.


    • potwor_z_piccadilly Re: o mężu 28.03.11, 22:56
      Gość portalu: żona napisał(a):

      > Mąż bywa agresywny, nie fizycznie, ale psychicznie, wyzywa, mówi, że jestem zer
      > em, że za gruba, że bezgranicznie głupia,

      Jeszcze jeden wnoszący brudy za próg domu.
      Ot, pieprzony prymityw i tyle.

      Ale ostatnio tak miałam dość jego
      > wyzwisk i popchnięcia (niestety), że oznajmiłam, że powiem wszystko dziecku (8
      > lat), żeby wiedziało, co jego tatuś mamusi robi!

      Rozumiem.
      Wszak przysłowie mówi "tonący brzytwy się łapie".

      Wkurzył się na mnie, że jak śm
      > iałam straszyć go dzieckiem i nie może mi teraz tego darować.

      Niech spada na szczaw, bo ten człowiek w jakimś stopniu reprezentuje to zło o którym inny człowiek kiedyś tak zaśpiewał.
      www.tekstowo.pl/piosenka,john_lennon,woman_is_the_nigger_of_the_world.html




      • potwor_z_piccadilly Re: o mężu 28.03.11, 22:58
        Aha, kliknij na tłumaczenie tekstu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka