Dodaj do ulubionych

Moja historia

21.07.06, 11:20
Witam. Mam 21 lat (ur. 1985) Oto (długa) historia mojej choroby.
Objawy, które wystąpiły umieszczam pod tekstem.

Przez kleszcza zostałem ugryziony w VII 2002. Siedział na mnie co najmniej 2
dni; rumienia ani gorączki nie miałem. W XI 2002 przeszedłem infekcję tzw.
przeziębienie czyli: podwyższona temp., katar, kaszel, gardło – nic więcej;
infekcja trwała typowo ok. 1 tydzień – po niej pełen powrót do zdrowia.
Infekcja ta niczym się nie różniła od tych które łapałem przed ugryzieniem
kleszcza. (chorowałem 1-2 razy do roku „jak każdy”, ogólnie byłem zdrowy).
Niepokojące jednak stało się to, że zacząłem zbyt często łapać te
„przeziębienia”, wystąpiły one (około): XII 2002, III 2003, VI 2003, VII
2003 (tutaj wystąpiło też coś a’la grypa żołądkowa, przez tydzień nie miałem
KOMPLETNIE apetytu + jeden dzień biegunka, 1 raz wymiotowałem), VIII 2003
(tu byłem na wakacjach w Portugalii).
Za każdym razem infekcje te wyglądały podobnie jak opisuję wyżej (ani razu nie
był stosowany antybiotyk).
Dalej ok. XI-XII 2003 zauważyłem u siebie brak energii, dosyć nasilony trądzik
ropny, obłożony język i tak się czułem do III 2004 kiedy to dostałem zapalenia
gardła i temperatury ok. 38 stopni. TUTAJ PIERWSZY RAZ ojciec przepisał mi
Duomox (dawka przeciętna dla infekcji ukł. oddechowego). Antybiotyk nie
przyniósł żadnej ulgi, podleczył jedynie na krótko trądzik. !!!Od tego też
zdarzenia utrzymał się stan podgorączkowy (ok.36,4 – 37,3), brak energii,
niewielki szum w uszach, prztykanie w uszach, poczucie choroby, które to
objawy mam do dziś!!!.
Zaczęły się „wędrówki” po lekarzach i szpitalach. W okresie IV – V 2004
wziąłem Zinnat, Sumamed, Augmentin – nie dawały poprawy.
W VI 2004 (po zdaniu matury) wycięli mi migdałki (pod osłoną antybiotyków
augmentin i supracyclinum). Po wycięciu żadnej zmiany.
W VIII 2004 - Tomografia Komp. głowy w normie
W X 2004 pomimo złego samopoczucia zacząłem studia zaoczne. W tym też miesiącu
robiłem badanie na boreliozę metodą ELFA wynik 0,35 (negatywny < 0,75) (dodam,
że ostatni antybiotyk byl na pocz. VII 2004) . Nikt ani razu nie powiedział
mi, że to nie jedyne badanie przy diagnozowaniu boreliozy.
Cały czas przeprowadzałem też inne badania diagnostyczne. Ciągle miałem w/w
objawy, funkcjonowałem na tzw. „pół obrotach”
W XII 2004 dostałem autoszczepionkę na gronkowca złocistego wyhodowanego z
nosa. Wiadomo – żadnej poprawy.
W I 2005 przerwałem studia, stwierdziłem, że musze najpierw dojsc do zdrowia –
dostałem urlop dziekański – dziekan był przychylny.
W I 2005 badanie echo serca – bez cech uszkodzenia m.sercowego; usg jamy
brzusznej w normie.
W III 2005 była fala grypy – dotknęło również mnie i dostałem Erytromycynę
przez 10 dni.
Reakcja była JAK RĘKĄ ODJĄL wszystko!!! – już w drugim czy trzecim dniu
stosowania. Po odstawieniu antybiotyku wszystko stopniowo wróciło. (Teraz już
wiem, że erytromycynę stosuje się m.in. w fazie przewlekłej boreliozy).
(Później erytromycyna już nie zadziałała -> III / IV 2006)
W IV 2005 miałem badanie bronchofiberoskopii. Wyhodowano Gronkowca złocistego
++ Kuracja: Clindamycina a 300mg 3x2 tabl./ dzień przez 21 dni. Po kuracji
zniknął gronkowiec (potwierdziła to ponowna bronchoskopia VI 2005), zniknął
metaliczny zapach z ust, podleczył się trądzik. Reszta – bez poprawy. Niestety
pojawił się problem hemoroidalny.
IX 2005 – cały czas mam w/w objawy, funkcjonuję na tzw. półobrotach.
Tygodniowy pobyt w klinice dermatologii – pod obserwacją.
Leczenie: doxycyclina 16 dni 100mg + 20 dni 50 mg -> na trądzik.
Ogólnie bez poprawy.
X 2005 – kolonoskopia Wszystko OK. Rozpoznali tylko nieswoiste zapalenie
jelita grubego ( teraz już wiem że to prawdopodobnie przez te wszystkie
antybiotyki. Teraz stosuję dietę, ale o tym dalej)
X 2005 – ponownie rozpoczynam I rok studiów zaocznie. (tym razem zaliczam cały
rok)
(Rozpoczynam również pić zioła, które piję do III 2006, efekt jako-taki ale
nie żałuję , że podjąłem taki rodzaj kuracji. Swoją drogą zielarz standardowo:
„trzeba wzmocnić ukł. odpornościowy”wink.
Okres od X 2005 do III 2006 – jestem dosyć aktywny, b.dobre wyniki na
studiach, ćwiczę czasem fizycznie, byłem nawet na nartach w górach przez
tydzień. Objawy jednak nadal są, kiedy czuję się zmęczony – kładę się spać
itd. Miałem już nadzieję, że wyjdę nie wiadomo z jakiej choroby, że być może
sama przejdzie. Niestety, przez cały III-IV 2006 mam bardzo duży spadek
energii, czuję się wyczerpany, kładę się spać kilka razy w ciągu dnia, taka
jakby rozciągnięta przez 2 miesiące infekcja, na dodatek odpluwałem rano
brązowawą wydzielinę Odstawiam też zioła – i tak już więcej by mi nie pomogły.
Znów dostaję antybiotyk – erytromycynę (która już niestety nie zadziałała jak
w III 2005, wręcz przeciwnie – po drugiej dawce leku wymioty, ból brzucha).
Erytromycynę od razu odstawiłem i dostałem Zinnat i azytromycynę.(po ok.
tygodniu brania) Niewiele one pomogły.
VI 2006 – diagnoza: candida albicans (pierwsza diagnoza, wydawała się
logiczna, wspominałem nawet mojej pani dr o ukaszeniu przez kleszcza)
Zaraz po rozpoczęciu restrykcyjnej diety wystąpiły mi typowe objawy die-off:
budziłem się z bólem gardła, było mi bardzo zimno, jeden dzień miałem coś co
przypominało grypę żołądkową, osłabienie (ale zupełnie innego rodzaju - myślę
że bardzo trafnie to nazwałem: uczucie osłabienia osoby która jest na głodówce
– pomimo że jadłem 5-6 posiłków dziennie - związane zapewne z niedostarczeniem
składników, którym odżywial się drożdżak). Najważniejszym jednak sygnałem było
ograniczenie o jakieś 80% trądziku ropnego i to, że stany podgorączkowe jakby
się unormowały. Jak już pisałem sama dieta u mnie na początku trwała 3 tyg. i
już właśnie pod koniec 3 tyg. czułem że z dnia na dzień mam więcej energii.
(nalot na języku również się zmniejszył i z białego koloru zmienił się na
bardziej żółty).
Następnie odebrałem wynik bad. mykologicznego (potwierdził diagnozę: c.
albicans ++) i zacząłem brać flumycon
(fluconazolum) 100mg/ dzień. Brałem go przez 3 tyg. jednak odstawiłem -
poniewaz czulem sie "jak wrak" po nim.
Dalej miałem zamiar leczyć się samą dietą i różnymi suplementami.

17 VII 2006 odebrałem wynik na borelioze metodą western blot i się załamałem.
Badanie to robiłem z przeświadczeniem żeby dla spokoj uwykluczyć.

Wynik badania:

Szpital w Poznaniu, Juraszów
Test Euroline - WB
Anty-Borrelia burgdorferii igg/igm

Pasmo Antygen
-------------------------------------
VlsE Variable major protein-like seguence expressed

83 kDa Antygen o ciężarze molekularnym 83 kDa

41 kDa Flagellina, p 41

39 kDa Bmp A, p 39

31 kDa Osp A, p 31

25 kDa Osp C, p 25

30 kDa p 30

21 kDa p 21

19 kDa P 19

17 kDa P 17


Wynik: w klasie IgG : ujemny
w klasie IgM : dodatni (Ospl+)
---------------------------------------

20 VII 2006 Wizyta u Prof. Kocięckiej.
Dosyć szczegółowo o wszystko mnie wypytała. Powiedziałem również o
„zadziałaniu” erytromycyny. Wstrzymała się na razie z diagnozą. Zleciła
badanie Elisa (za tydzień wynik. Wiem już jakie jest zdanie na temat tego
badania – nie będę komentował). Obejrzała również wynik badania Western Blot i
sprawiła trochę wrażenie jakby ona w swojej praktyce nie opierała się za
bardzo na tym badaniu.
Jednakże powiedziała, że jeśli Elisa wyjdzie ujemna to jeszcze raz mam zrobić
WB w Warszawie.
Chcąc- nie chcąc nie zamierzam poprzestać na tej lekarce.

OBJAWY:
To są moje objawy, które wystąpiły na przestrzeni tych około 3 lat:

- stany podgorączkowe od marca 2004 (temperatura waha się 36,4 – 37,3), w
związku z tym czasem dreszcze
- ciągłe uczucie zmęczenia, brak energii
- c
Obserwuj wątek
    • tosho Re: Moja historia 21.07.06, 11:21
      - ciągłe poczucie choroby
      - wyczerpanie po przebudzeniu (odkąd mam dietę wyczerpanie rano zmalało)
      - zły nastrój, nerwowość (również dieta polepszyła ten objaw)
      - chudnięcie (2004r. ok. 71 kg 2006r. ok. 68 kg)
      - ropny trądzik (lepiej po diecie)
      - szum, strzykanie w uszach
      - nalot na języku
      - nieprzyjemny zapach z ust
      - żylaki odbytu, gazy
      - duża wrażliwość na dym, kurz, perfumy
      - częste infekcje
      - śluzówka drzewa oskrzelowego zaczerwieniona (bronchoskopia); pochrząkiwanie
      (lepiej po
      diecie)

      czasem występują także:
      - zapalenie czerwieni wargowej (3-4 razy na przestrzeni tych kilku lat)
      - suchość w ustach
      - burczenie, przelewanie w brzuchu (lepiej po diecie)
      - częste oddawanie moczu
      - odpluwanie lepkiej brązowawej wydzieliny (zwłaszcza rano)
      - pieczenie spojówek
      - niewielkie mrowienie w kończynach

      uwagi: (wymieniam tu rzeczy, które trudno uznać za objawy jako takie, jednak
      wystąpiły, a o których wczesniej nie pisałem)
      - czasem niewielkie mroczki przed oczami
      - w ciągu 3 lat wystąpiło 3-4 razy krótkotrwałe zdrętwienie lewej części głowy
      podczas spania
      - przez ok. miesiąc czasu wystąpił tik lewej powieki (kilka razy w ciągu dnia),
      po czym ustąpił
      - od ok. III 2006 czasem pojawia się niewielkie strzelanie w stawach biodrowych,
      np. przy wstawaniu.
      - po niektórych antybiotykach (np. clindamycyna)pojawiało się lekkie
      „dzwonienie” w uszach
      - drobne trzeszczenie szyi (trudno mi powiedzieć czy nawet osoba zdrowa takiego
      nie ma)

      ---------------------------------------------------


      Pytania do Was:

      1. Czy stosując antybiotyki podczas leczenia boreliozy czujecie poprawę od razu,
      czy też musicie np. zażywać miesiąc i dopiero wtedy coś się poprawia. Jest to
      ważne pytanie, ponieważ tyle się nałykałem tych antybiotyków które przecież
      wykorzystuje się do leczenia boreliozy, a tylko raz po erytromycynie „jak reka
      odjął”. Inne nie dawały rezultatów.
      2. Czy może to oznaczać, że to jest jakaś oporna forma do leczenia?
      3. Jaki antybiotyk moglby być trafny?
      4. Artur już mi raz napisał na forum „candida”, że nie ma wątpliwości, ze to
      borelioza na podstawie wyniku WB. Z tego co przeczytałem z forum większość z Was
      dlugo już w tym siedzi i znacie się na rzeczy. Bardzo pochwalam, że wszyscy
      sobie nawzajem pomagają. Mam również pytanie do Artura – po prostu chciałbym
      wiedzieć kto mi odpowiada – czy masz wykszt. medyczne/ jakie? i czy również
      zmagasz się z borelioza?
      5. Co sądzicie o tym, że nie mam typowych objawów np. neurologicznych takich
      jakie większość z Was opisuje?
      6. Wiem, że raczej mało to prawdopodobne ale czy wychodzą wyniki WB fałszywie
      dodatnie?
      7. Co oznacza skrót Ospl+ napisany przy miom wyniku IgM badania WB?
      8. Jakich lekarzy polecacie (z Polski, albo nawet z zagranicy, np.Niemcy).
      piszcie na mój mail: tosho@gazeta.pl

      Przeczytałem większość z FAQ, artykuł dr Burrascano i inne informacje, wypowiedzi.
      Dalej czytam też forum.
      Obecnie czuje się niezbyt w/w objawy są. Sił mam mało –być może to też reakcja
      na diete, no i oczywiście zmeczenie cała sytuacją.
      (do leczenia candida zamówiłem tez olejek z oregano. dzisiaj/jutro powinien dojsc)

      Jestem pełen zwątpienia,niepewności i wątpliwości jak to będzie wygladało dalej.
      Proszę o rady, wypowiedzi.
      Dzięki.
      • laurawroc Re: Moja historia 21.07.06, 11:56
        Czesc
        Antybiotyki generalnie powodują herxy przy boreliozie i dzieje się tak w
        pierwszym i czwartym tygodniu antybiotykoterpii - a herxy moga trwać różnie.
        Myśle, że przy duzej ilości bakterii w organiźmie mogleś nie rozróznić okresów
        i dlatego wydawało Ci się że antybiotyki nie pomagają. W moim pierwszym
        miesiącu leczenia Zinatem typowe herxy zaczęły się w pierwszym tygodniu i
        trwały prawie do czwartego tygodnia ( przerwa w bolach to tylko okres około
        czterech dni). Dziwna ta Twoja temperatura , bo gdzies czytałam że typowa
        boreliozowa jest niska około 36 ,2 .
        • hbinko Re: Moja historia 21.07.06, 12:14
          podwyższona temperatura wiąże się ze stanem zapalnym: prześwietliłeś płuca
          (brązowe odpluwanie) lub ten gronkowiec Cię trawi: prawie jest zasadą, że
          gronkowiec występuje z paciorkowcem i najpierw musisz pozbyć się paciorkowca,
          bo gronkowiec zawsze będzie wracał (autopsja)
          • tosho Re: Moja historia 21.07.06, 12:49
            laurawroc - to co piszesz jest dla mnie zbyt abstrakcyjne, ale oczywiscie tez
            tak mogło być. Ja po prostu nie czulem tzw. herxów i nie wiem co o tym sądzić.
            Czyli u Ciebie było tak, że terapia antybiotykowa powodowała bóle, tak?

            hbinko - płuca, zatoki miałem kilkakrotnie przeswietlane - OK.
            gronkowiec z nosa i oskrzeli zniknał bo ponowne badania robione po jakims czasie
            nie wykazywaly jego obecnosci. Odpluwanie brązowawej wydzieliny jest zapewne
            zwiazane z drożdżakiem - jest to jeden z objawów przerostu drożdzaków.
            Teraz odpluwanie znacznie sie ograniczylo, st. podgoraczkowe jakby uspokoily -
            mysle ze dieta przyniosla pewne korzysci dla organizmu
            • laurawroc Re: Moja historia 21.07.06, 15:14
              wiesz wydaje mi się że ta cała borelioza to jest bardzo abstrakcyjnawink i jak
              piszą jest wielkim imitatorem. Jesli masz pozytywnego WB, to zapewne masz i
              borelke, a po niej można się wszystkiego spodziewać. Popatrz na materiały
              Burascano - pisze wyraxnie o cyklu czterotygodniowym ( czyli ok. miesiaca)
              Matthew Goss w tabelach leczenia, też pisze o takich cyklach. Tylko nasi
              lekarze sa zawsze bardzo zdziwieni, jak im się mówi o cyklicznym nasileniu
              bolu. Moje pierwsze 2 terapie byly nietrafione i nieanalizowane przez mnie,
              dopiero przy trzeciej ( choroba już tak postepuje, ze nie mam wyjścia)
              obserwuję dokładnie swoj organizm i widzę, że jest dokładnie tak jak piszą
              Burascano i jemu podobni. Tak więc nie dziw się i uwierz w to o czym się pisze
              na tym forum: w objawy, chorobę i leczenie i reakcje... I w to że wytrujemy w
              koncu zarazę......

              pozd. Laura
              • tosho Re: Moja historia 21.07.06, 15:42
                Absolutnie nie watpie w to co sie pisze na forum i rzeczywiscie borel. jest
                wielkim imitatorem. Jakos w przyszlym tygodniu bedziemy rozmawiac z lekarzem,
                ktory ponoc opiera sie na wynikach WB - na razie nic wiecej nie mowie bo sam nic
                nie wymysle.
                Prosilbym rowniez innych jesli moga cos podpowiedziec na pytania ktore zadalem wyzej
                Pozdrawiam
                • laurawroc Re: Moja historia 21.07.06, 16:55
                  podobno olej z oregano leczy gronkowca:

                  cytat:
                  Bakteriobójcze oregano


                  Olejek uzyskiwany z oregano może zwalczać niektóre rodzaje bakterii odpornych
                  na antybiotyki

                  Doświadczalnie potwierdził to uczony z Uniwersytetu Georgetown. Informacja
                  pochodzi z internetowej strony uczelni.

                  Uczeni z Centrum Medycznego Uniwersytetu Georgetown wykazali, że olejek
                  uzyskiwany z oregano, zwanego inaczej lebiodką pospolitą (Origanum vulgare), a
                  zwłaszcza jeden z jego chemicznych składników - należy do fenoli carvacrol -
                  może zmniejszać infekcje tak samo efektywnie jak tradycyjne antybiotyki.

                  Prof. Harry G. Preuss, fizjolog i biofizyk badał wpływ olejku z oregano na
                  gronkowce - bakterie wywołujące poważne infekcje (np. zmiany ropne - czyraki,
                  trądzik, nieżyt dróg oddechowych i moczowych, zapalenie ucha środkowego, płuc,
                  mózgu). Gronkowce są szczególnie groźne, ponieważ szybko uodparniają się na
                  nowe antybiotyki.

                  Skuteczność olejku uczony porównywał ze skutecznością antybiotyków (np.
                  streptomycyny, penicyliny i wankomycyny), umieszczając w próbówce z olejkiem
                  gronkowce. Stwierdził, że nawet stosunkowo niewielka dawka olejku hamuje rozwój
                  gronkowca tak skutecznie jak antybiotyki.

                  W drugiej części eksperymentu skuteczność olejku z oregano i carvacolu
                  sprawdzano na 18 zarażonych gronkowcem myszach. Sześciu myszom przez miesiąc
                  podawano olejek z oregano. Leczenie skuteczne było w przypadku połowy z nich.
                  Sześciu carvacrol podano w oliwie z oliwek - żadna z tych myszy nie przeżyła
                  dłużej niż 21 dni.

                  Grupa kontrolna (pozostałe sześć myszy) dostawała olej bez żadnych dodatków -
                  osobniki te żyły najwyżej 3 dni.

                  Powtórzenie eksperymentu potwierdziło, że składniki olejku oregano mają
                  właściwości antybiotyczne.

                  "Wstępne wyniki badań działania olejku z oregano na gronkowcach w próbówce i na
                  niewielkiej liczbie myszy były obiecujące" - mówi Preuss. - "Zdolność olejków
                  uzyskiwanych z różnych ziół przyprawowych, jeśli chodzi o zabijanie
                  drobnoustrojów wywołujących infekcje, znana jest od dawna. Olejki naturalne
                  mogą być pomocne lub nawet, w pewnych warunkach, zastąpić wiele środków
                  bakteriobójczych".

                  Wyniki badań przedstawiono podczas corocznego spotkania w American College of
                  Nutrition's w Orlando (6-7 października).(PAP)


                  pap.sprintnet.pl/article/nauka/article.php/id_item_tree/7c00184a274b3adf31a812aa7c29f71e/id_art/d10467fc720d8ea3717fbc75d99bcfcb

                  Pytanie do Artura:
                  Jesli olej z oregano pomaga na gronkowca, na grzybice , może i na też na
                  bakterie borelki? czy słyszałeś może cos o tym??
                  Na pewno mozna zaryzykowac, ale czy nie zaburzy działania atybiotyku??
                  pozdr.

      • wroteknowynick Re: Moja historia 21.07.06, 17:39
        Cześć Tosho, skrót Osp oznacza Outer Surface Protein czyli zewnętrzna proteina
        powierzchniowa (jedna z protein z ktorych borelka jest zbudowana po swojej
        zewnetrznej stronie), w tym przypadku jest to proteina oznaczona jako L i "+"
        oznacza ze wykryta. Chyba najpopularniejsze są proteina OspA i OspC .
          • wroteknowynick Re: Moja historia 21.07.06, 18:34
            Nie wiem, nie studiowalem western blota tak dokladnie(gdzies na forum jest o
            western blocie) a te wszystkie testy maja dla mnie mniejsze znaczenie poniewaz
            sa niedoskonale i infekcje kleszczowe sa wielopatogenowe. Interesuje mnie raczej
            to jak się czuję a nie wynik testu, lekarzy natomiast jednak częściej wierzą
            bardziej testom niz pacjentom
    • katania25 Re: Moja historia 21.07.06, 20:30
      Muszę Ci powiedzieć, że mnie zmartwiłeś trochę. Jestem ciekawa twojego drugiego
      WB, jeśli będziesz je robił.
      Moja historia jest ciut podobna. Początek - VIII/03. Dziwne rozbicie, kilka dni
      w domu, mimo to inf. wtórna gardła i migdałków - antyb. Po 2 mieś. powtórka z
      rozrywki i antyb., nie pomaga ( z gardłem lepiej, ale st. podgorączkowy,
      zmęczenie, pocenie) i następny antyb. Przy drugim zaczęły się bóle wędrujące
      (pierwszy nad nadgarstkiem, kolejne przy drobnych stawach rąk i nóg (przy
      nadgarstkach, łokciach, kostkach, czasem kolanach). Ból podźga, pofaluje (kilka
      sekund, do godziny w jednym m-cu i przechodzi. Czasem jak złapie nad łokciem to
      mi ręka opada (lekki niedowład). Styczeń 04 - zap. oskrzeli (rtg. wykazał potem
      zrost u podst. płuca, więc było też zap. płuc). Antyb. i szpital w celu diagn.
      Nic nie znaleźli (laryng. - zap. gardła, migd., tchawicy - choroba układowa -
      np. toxoplazm.) Zalecili spokój i mało stresów smile Potem trochę lepiej na
      krótko. Lekkie zap. gardła co ok. 2 miechy. Potęgująca się suchość wszystkich
      śluzówek (pieczenie gardła, oczu, nosa itp.) Z czasem coraz większa męczliwość,
      problemy z oddychaniem, rozdrażnienie. X 04 - kolejne zap. gardła (byłam wtedy
      na podtrzymującej dawce doxy 100mg/d na 6 tyg. na ew. reaktywne zap. stawów,
      którą przepisał mój reumatolog) i musiałam ją zwiększyć do 200 bo z gardłem
      coraz gorzej. W I 06 znów gardło gorzej po amoxy, branej na paciorkowca w ukł.
      moczowo - płciow. Teraz 6 mieś bez leków i średnio jest.
      Badania:
      AS0 (I 04) - 400; po doustnej szczepionce doszło do normy
      ANA - ujemne
      OB, CRP ok
      Latex, RF - ujemne
      Przeciwciała: toxo, chlamydia tr., mycoplazma pneum., yersinia, dury brzuszne,
      HCV, HBV, HIV - ujemne
      TSH - różnie: 6; 3,5; 1,4
      Posiewy: strept. agalactiae - raz w gardle (gener. ujemne), raz cewka i szyjka
      mac. (po leczeniu -)
      Nos - gronkowec (b. obfity, oporna bestia, ale ponoć może se tam żyć)
      Kał - oczywiście candida po antyb.
      Brak lamblii, robali
      Morf. ok, lekka limfocytoza, ale leukocyty w normie
      Borelka - 16/06/06 Elisa w PZH: IgM 2,4; IgG 1,4; 0-9 ujemny - tak niskie
      przeciwciała chyba nie wróżą bb, choć Twój przypadek... niepokoi.

      Objawy: nasilają się cyklicznie, zbliżone do cyklu menstr. (najgorzej po owu. i
      do 4 dnia okresu:
      - probl. gastryczne: wzdęcia, pobolewania, lekkie biegunki, brzuch zawsze
      miejscami obolały uciskowo
      - bóle przystawowe (cholera wie, czy to ścięgna, kości, mieśnie), bez
      opuchlizny i zaczerwienienia
      - bóle głowy
      - bardzo częste uczucie rozpalenia od środka ciała, taki ogień piekielny,
      kończyny zimne, silne pocenie
      - ciężki oddech, uczucie braku powietrza gł. powysiłkowe, czasem cały dzień
      ciężko się oddycha, a czasem tak nachodzi falowo wraz z uczuciem rozpalenia,
      trachykardia (gł. powysiłkowa)
      - ospałość, potrafię przespać do 12 h., problemy z obudzeniem (oczy odmawiają
      otwarcia, są napuchnięte, jakby oblepione i sztywne, nie chcą się ruszać
      - nos przytkany, gardło oblepione, zaflegmione (gł. z rana), ale suche i piekące
      - temp. 37 - 37,7. Rano niższa, późno w nocy też lepiej, w dzień faluje gł.
      37,2 - 37,5, kiedyś narmalna
      - nietoler. leków przeciwbólowych: ibuprom, pyralgin, diclofenac (nieważne, czy
      tabl., czy czopki), jako tako paracetamol, ale max 1 - 2 tabl., stosuje tylko
      na bóle menstr. i już przy drugiej ssanie w żołądku, bolą jelita, wzrasta
      temp., duszno mi i się pocę. Wcześniej normalnie je znosiłam.

      To tak z grubsza, choć się rozpisałam. Piekło trwa 3 lata, a ja jestem
      bezsilna. Z lekarzy tylko reumatolog sie starał, ale nie wie co to. Ja też nie
      mam pomysłów. Nie mam mrowień jak Wy, czasem w nocy coś zdrętwieje jak każdemu
      zdrowemu, z koncentracją średnio (nie napisałam magisterki jeszcze i nie zanosi
      się), ale to normalne w każdej chorobie. Obraz kliniczny niejasny, na WB mnie
      nie stać, choć pewnie byłoby - . Może wiecie co jeszcze to mogłoby być?
      Deprechy nie mam, nerwowa zawsze byłam i było ok., a po uspokajaczach, jak
      Bellergot to tylko spać mi się chce smile
      • domin46 kurde, każdy chciałby wiedzieć 21.07.06, 21:37
        mam podobnie jak Ty, i wiesz co jak bardzo chcesz wiedzieć, to bier skierowanie
        do szpitala i zarejestruj się w klinice na jakimś oddziale związanym z
        immunologią, albo coś znajdą albo po wykluczeniu wszystkiego zrob wb na boreliozę.
        Dziwne masz TSH , zupełnie jak moje raz było na granicy nadczynności, ostatnie
        na granicy niedoczynności. Przebieg tego całego g....a masz bardzo podobny.
        Też wykluczyłem Hiv, hbs, hcv , pasożyty itd.
        Robiłaś usg tarczycy? - u mnie powiększona i jakiś guzek
        Ja za miesiąc ide na oddział i wtedy może coś powiedzą, bo na razie to też już
        tym jestem zmęczony, a trwa to już od 2001 z nasileniami i stanami lepszego
        samopoczucia. Nie będę już łaził po tych wszystkich lekarzy, żeby ustalali
        termin za 6m-cy.
        • katania25 Re: kurde, każdy chciałby wiedzieć 21.07.06, 23:30
          Ja o niczym innym nie marzę, jak tylko się dowiedzieć. Nie takie to proste.
          Kiedy mój internista przy jednej wizycie dał mi Bioxetin jako remedium na
          wszystko to zwątpiłam w lekarzy. Są 3 wyjścia: 1. Jestem psychiczna i niezdaję
          sobie z tego sprawy, 2. Mam jakąś typową chorobę z nietypowymi objawami, 3. Mam
          egzotyczną chorobę wszczepioną przez ufo smile
          Kurdę, właśnie konam. Pierwszy dzień okresu. Boli nieźle, tabletka wzięta o 21
          przestaje działać (jeśli w ogóle zaczęła), boli strasznie łeb, właśnie wyjęłam
          termometr na 37,6, półprzytomna, gorąco i pocę się... Życie kobiety jest podłe,
          a chorej kobiety to już koszmar jakiś.
          Ps. Artur pozdrawiam Cię, dzięki za wcześniejsze odp. na maile.
          • domin46 ta, coś nie zgodze sie z tym co piszesz do konca 22.07.06, 09:18
            toć ostatnio kobiety lubią wysługiwać się nami, co do tego czy jesteś chora, to
            odp. brzmi , że jesteś, a lekarze nie umią sobie poradzić wmawiając nerwicę czy
            inny ochłap. Człowiek raczej nie potrafi sobie podwyższyć temperatury o cały
            stopień podświadomie. Nie martw się też tak mam. Też nie wiem od czego i też nie
            mam pojęcia czy to zdiagnozuję, ale idę za miesiąc na oddział i zobaczymy.
            • katania25 Re: ta, coś nie zgodze sie z tym co piszesz do ko 22.07.06, 19:33
              Domin, no to powodzenia życzę! Napisz potem co Ci badali. Pewnie w końcu się
              wkurzę i też zażyczę sobie skierowania bo ile można tak żyć. Nie miałam USG bo
              po co, na macanego stwierdzili że mała tarczyca, im to wystarcza.
              Ciągle spychoterapia: okulista odsyła do reumatologa, zakaźnik do szpitala na
              diadnostykę, szpital do domu, kardiolog do laryngologa na wycieńcie migdałów,
              laryngolog daje ciągle płukanki itp., ogólny do alergologa, ten, że to może
              refluks bo gardło bordowe i przepisuje controloc (ciekawe co to ma ze stawami,
              temp., itp.!). No paranoja.
                • katania25 Dzięki Domin za relacje! 16.09.06, 17:01
                  Ja też się zastanawiałam nad migdałkami. Parę dni temu robiłam posiew bo znów
                  miałam lekkie zap. z jednej strony gardła. Wyszedł tylko jakiś Enterobacter
                  aerogenes teoretycznie nie patogenny. Planuję jeszcze jeden posiew przy
                  następnej inf., choć to chyba bez sensu, i wybieram się do laryngologa. Nadal
                  nie wykluczam borelki i jeszcze w dodatku chyba mnie kleszcz capnął. Załamka.
                  Pozdro i napisz po wycięciu, jak się czujesz!
                  • domin46 Słuchaj 16.09.06, 17:33
                    ściągnąłem dobry dokument o chronicznym zapaleniu migdałków, podaj maila to go
                    prześle, jest po polsku w pdf - ie.
                    Wycinane będe miał dopiero 27 października, mam nadzieje, że rzeczywiście
                    pomoże, zastanawiam się też czy nie spróbować wywołać herxa amoxycyliną, choć
                    sam Artur pisał że wątpi w moją boreliozę. Poza tym sam posiew z gardła i nosa
                    na bakterie mówi niewiele , bo bakterie są albo w migdałach, albo całkiem w
                    środku w migdałach. Miałem posiew z gardła i nosa i też nic specjalnego nie
                    wyszło, mimo to migdały są kryptowate powiększone i kazali usunąć.
      • tosho Re: czy ja dobrze zrozumiałem 22.07.06, 12:37
        Tak, jest internistą. Wczoraj czytal jeszcze w bibliotece opracowania harrisona
        na temat boreliozy i inne materiały. Jednak za najbardziej rzetelne opracowanie
        uznał ten artykuł Burrascano dostepny na forum.
        Dziwi go oczywiscie zlecone badanie elisa przez panią prof. Jest to jakby
        cofniecie sie o jeden krok w diagnozowaniu skoro mam wynik w western-blocie.
        W tym tygodniu dalej bedziemy działać.

        Nadal mam prośbę do Artura aby odpowiedział na pytania które napisałem w mojej
        historii - z góry dziękuję!
        • domin46 a usg tarczycy miałeś? 22.07.06, 12:44
          Oczywiście zrób jeszcze WB najlepiej w PZH w Warszawie - bo ponoć mają
          doświadczenie, i tak już masz trochę łatwiej bo ojciec Ci może przepisać co
          chcesz, więc możesz spróbować wywołać HERX-a , który będzie świadczył w 80% o
          boreliozie.

          Pozdrawiam
            • tosho Re: a usg tarczycy miałeś? 22.07.06, 17:03
              Teraz nie pamietam - a czy to badanie tarczycy polega na tym, ze jezdzi sie taka
              sliska kulka po szyi? (bardzo profesjonalny opissmile bo jesli tak to w takim
              razie mialem (ale jeszcze sprawdze). Wezly chlonne ok.
              Co do Western Blota to oczywiscie wiem ze jest skuteczniejszy od elisa.

              pozdrawiam
              • domin46 tak to jest to badanie 22.07.06, 17:55
                tak więc rób WB i napisz nam co wyszło z tego WB.
                Ja też mam takie problemy jak Ty, ide na oddział za miesiąc, zobacze co tam
                wymyślą, jak wyjde to pewnie i tak powtórzę WB ale chcę tym razem żeby był
                oparty o typ bakterii GARINII, bo miałem Blota w Katowicach a ten oparty jest
                ponoć na AFZELII.
                • tosho Re: Czy Ospl+ to forma sferoplastyczna L? 22.07.06, 19:16
                  Przeczytałem artykuł z pobieralni na stronie Wrotka:
                  www.borelioza.tivi.pl/downloads/neurologia_polska.pdf
                  Na 30 stronie piszą:

                  "Opisywano różne formy atypowe krętka odgrywające ważną rolę w patogenezie
                  choroby z Lyme – od form sferoplastycznych L – pozbawionych ściany
                  komórkowej, a której brak uniemożliwia eliminację krętków antybiotykami –
                  do form nieaktywnych przybierających postać cysty. Ponadto w niesprzyjających
                  warunkach, krętek B. burgdorferi swój materiał genetyczny może również
                  przechowywać w pęcherzykach tzw. „blebs”. Wg Sigala ta postać może odgrywać
                  istotną rolę, gdyż nieaktywna metabolicznie, stanowi długotrwałe źródło
                  stymulacji antygenowej [19]."

                  Chciałem się spytać o tę formę sferoplastyczną L. Czy to jest właśnie to "l" co
                  mi wyszło w wyniku IgM: Ospl + ?
                  • wroteknowynick Re: Czy Ospl+ to forma sferoplastyczna L? 22.07.06, 20:18
                    Nie sądzę smile L pochodzi od instytu Listera w którym wykryto poraz pierwszy formy
                    L. W odróźnieniu od mykoplazm które nie posiadają ścian komórkowych wogóle i nie
                    mogą ich wytwarzać, formy L mają zdolność wytwarzania ściany komórkowej od
                    zredukowanej szczątkowej po znaczną.
                    • tosho Olejek oregano 24.07.06, 11:32
                      Mam jeszcze kolejne pytanie do Artura:

                      Przez dwa dni brałem teraz olejek z oregano 3x5 kropel na dzień.
                      Reakcje mialem jak po flumyconie - czulem sie "klapniety".

                      Ale mam pytanie - jako że porównuje sie moc olejku do dzialania antybiotykow to
                      czy uzywanie go moze wplynac na wynik badania krwi np. Western-Blot ?

                      dzieki, pozdrawiam
                          • tosho Re: olejek c.d. 25.07.06, 20:11
                            Jeszcze chciałem się spytać czy na pewno można ten olejek oregano brac w czasie
                            antybiotykoterapii ? (np. pare godzin po zazyciu antybiotyku)
                              • tosho Re: pytania 25.07.06, 23:05
                                Dzięki za odp.

                                Te poprzednie pytania są jak zrobisz "pokaż treść wszystkich" i zjedziesz
                                paskiem przewijania okolo 1/3 dlugosci smile
                                • tosho Re: Moja historia c.d. 26.07.06, 19:37
                                  Wczoraj pojechałem do lekarki, która zajmuje się leczeniem m.in. boreliozy - nie
                                  byla to jeszcze wizyta- tylko bardzo ogolnie przedstawilem moj problem. Wizyte
                                  bede mial w piatek. Do tego czasu zaleciła branie wstepnie 2 x 100 mg doxy/
                                  dzien. Pierwsza dawke wzialem wczoraj wieczorem, drugą dzisiaj rano. Reakcje
                                  mialem jak na razie taka ze wystąpiła duża potrzeba snu, jakby ciezej mi sie
                                  mysli i mialem uczucie przez chwile drobnych igiełek z lewej strony głowy, ktore
                                  pozniej zmieniły sie w taki lekki niewyraźny ból głowy.
                                  Przeczytałem wiekszosc postow gdzie poruszany jest temat doxycykliny i wiem z
                                  Waszych opisów, że dawka do 200mg jest za mała (swoją drogą ciekawe czy w pt
                                  pani dr zaleci wieksza dawke). Dzisiaj wieczorem zwieksze o kolejne 100mg.
                                  Mam kilka watpliwosci:
                                  1. Do jakiej dawki możnaby zwiększyć docelowo doxy w moim przypadku? (moja
                                  historia jest opisana w dwoch pierwszych postach tego watku) i czy byłby to
                                  prawidłowy antybiotyk?
                                  2. W artykule dr Burrascano jest napisane że sferoplasty reagują na tetracykliny
                                  i erytromycyne w takim razie co z formą kretka - czy nalezaloby leczyc rowniez
                                  osobnym antybiotykiem?
                                  3. Czy ktoś z Was czytając mój opis mógłby doradzić czy jakieś inne choroby
                                  należałoby wykluczyć?

                                  Aha no i raczej powtornie WB nie bede robil skoro zaczalem brac antyb.
                                  Dzięki,Pozdrawiam
                                  • tosho Re: Moja historia c.d. 27.07.06, 16:03
                                    Odebrałem dzisiaj wynik elisa ktory na poczatku zlecila p. prof. Wyszedł mi Igm
                                    wątpliwy IgG ujemny. Pokazałem jej jeszcze raz moj wynik WB - ogolnie
                                    stwierdzila ze to nie borelioza...choc bardzo sie platala w swojej wypowiedzi.
                                    Co z tego że p.Prof. uprzejma itd. skoro stwierdza takie rzeczy.
                                    Takze jutro ide do drugiej lekarki - tej ktora zlecila juz branie doxy.

                                    Ale nadal Was bardzo proszę! Arturze czy moglbys odpowiedziec na moje pytania.
                                    Zaczynam leczenie i nie chcialbym tego skopac...
                                    • tosho Re: Moja historia c.d. 30.07.06, 17:18
                                      Arturze!

                                      Byłem w piątek u lekarki, zaczynam leczenie. Czytam również partiami forum (i
                                      widze jaki problem jest ze znalezieniem lekarza, zreszta zdążyłem już tego
                                      doświadczyć – poprzedni mój post) Jeśli chodzi o te Pania doktor to wywarla na
                                      mnie dosyc dobre wrazenie, tzn. :

                                      - wie o metodzie długotrwałej antybiotykoterapii z dużymi dawkami, jednak mi
                                      ogolnie powiedziala ze stosuje metode np. 1,5 miesiaca antyb. dalej trochę
                                      przerwy itd. , z tymze niestety nadal niższymi dawkami, bo mi np. wskazala brac
                                      doxy 2x100 mg.
                                      - wie o problemie candidy i zaleca dietę itd.
                                      - widać, że ogolnie jest osoba otwarta
                                      - zleciła prowadzenie dziennika żeby zapisywac przebieg leczenia, reakcje itp.

                                      Jeszcze raz proszę – ponieważ nie wiem do tej pory – jaki antybiotyk mógłby
                                      okazac się odpowiedni – czy rzeczywiście przy przewlekłej bb również stosuje się
                                      z powodzeniem doxy? Czy tez może inne antybiotyki np. łączone?
                                      Pani dr jest osobą otwartą – sadze, ze będę mogl zasugerowac intensywniejsze
                                      leczenie
                                      • artur737 Re: Moja historia c.d. 30.07.06, 17:49
                                        Zeby doxy w dawce 200 mg dziennie lub mniej ci pomoglo to normalnie zapomnij.
                                        Taka dawka to skutecznie maskuje chorobe, tzn wystarcza by np zniknela wysypka lub rumien. Boreliozy nigdy tak nie wyleczysz.
                                        Kiepski lekarz po takim marnym leczeniu jest zadowolony, bo obiektywny wyraz choroby znika, a ze chory ma dalej jakies tam skargi i bole, to mozna ignorowac bo to subiektywne.
                                        • tosho Re: Moja historia c.d. 31.07.06, 15:55
                                          Arturze to już wiem, że doxy musi być w większej dawce (chyba co trzeci Twój
                                          post jest na ten tematsmile. Biore teraz 2x200 mg. Ja chciałem się jednak spytac
                                          dalej – czy ten lek to odpowiedni wybor przy pozno zdiag. boreliozie czy lepiej
                                          zaproponowac lekarce cos innego.?
                                          (monoterapia czy laczone antyb.?).
                                          Wiem ze to jest indywidualne dla każdego ale wlasnie po to zamieściłem opis na
                                          początku watku.

                                          Aha i chciałem jeszcze sprostowac wynik mojego WB – otoz panie laborantki nie
                                          zaznaczyly przy prazkach nic – i wprowadzily mnie w blad, myslalem ze one
                                          wszystkie dotycza mojego dodatniego igm.

                                          Także mój wynik to:
                                          IgG: ujemny


                                          IgM: dodatni (Osp C+)
                                          Pasmo Antygen
                                          -------------------------------------
                                          41 kDa Flagellina, p 41

                                          25 kDa Osp C, p 25


                                          Wg interpretacji na tej karcie badań świadczy to o aktywnej infekcji, czyli
                                          wynik dodatni.
                                          Dr Burrascano również pisze, że: „Niezbędne jest co najmniej pojawienie się
                                          pasma 41 KD i jednego z pasm szczegółowych.”

                                          Arturze proszę o odpowiedz co do antybiotykow.
                                          Zauwaz tez ze nie mam az tak typowych objawow.
                                          Dziekuje!
                                          • artur737 Re: Moja historia c.d. 31.07.06, 16:53
                                            Masz dodatni wynik, nie wiem czemu sie tak meczysz jezeli chodzi o koncept leczenia. Jest za malo badan by mozna bylo powiedziec co najlepsze i co najgorsze. Doksy lepiej by bylo wiecej niz 400. 400 to tylko takie minimum, ktore chyba juz troche dziala, ale wiecej jest lepiej.
                                            • tosho Re: Moja historia c.d. 31.07.06, 17:13
                                              Ok rozumiem.
                                              Na razie nie bede zwiekszał tych 400mg - mam niestety problem z candida.
                                              (mialem cand.++ przed jej leczeniem - a lecze ja 2 mies.)
                                              Diety bardzo pilnuje, olej oregano,flumycon co jakis czas itd.

                                              Czy candida moze uposledzac wchlanianie antybiotyku?
                                              Czy doxy dozylnie jest rownie skuteczna jak doustnie przy boreliozie?

                                              Dzieki
                                                  • artur737 Re: Moja historia c.d. 31.07.06, 17:42
                                                    Jak lekarz sie zgodzi bo musi byc do zyly centralnej bo lek drazniacy.
                                                    Moze byc trudno uzyskac dozylne tetracykliny. Lekarze juz predzej podadza dozylnie jakis makrolid (poza standardowymi cefalosporynami oczywiscie i penicylina).

                                                    W gre zawsze moze wchodzic domiesniowa debecylina.
                                                  • tosho Re: Moja historia c.d. 31.07.06, 17:54
                                                    Dziekuje za blyskawiczna odpowiedz.
                                                    Z samym zdobyciem raczej nie byloby problemu - mam lekarza w rodzinie. Ale wazna
                                                    jest tu przede wszystkim decyzja lekarza prowadzacego.

                                                    A dozylna doxycyclina jest bardziej czy mniej skuteczna od doustnej?

                                                  • artur737 Re: Moja historia c.d. 31.07.06, 17:58
                                                    Bardziej skuteczna a zwykle daje sie do zyly 400 mg dziennie i jest zdecydowanie mniej objawow z przewodu pokarmowego. Ale Dr.B sugeruje by w czasie leczenia dozylnego kontrolowac poziom leku we krwi. A tego prawie nikt, zaden lab, nie umie robic.
                                                  • tosho Re: Moja historia c.d. 05.08.06, 15:59
                                                    Biore doxycykline 11 dni - najpierw 300mg a od pieciu dni 400mg) jak na razie
                                                    nic się nie zmienilo poza tym ze tzw. „przewlekle zmeczenie” jest jeszcze 2 razy
                                                    wieksze (zdaje się ze wpływ m.in. candidy; ale biegunek nie mam i jak dotad
                                                    nigdy nie mialem) – kompletne zero energii.

                                                    Wczoraj lekarka wstępnie stwierdzila ze trzeba będzie zmienic w takim razie
                                                    antyb. być moze na ceftriaxon ale jeszcze musi wszystko przemyśleć.

                                                    Po jakim czasie maksymalnie powinna przyjść jakas poprawa po doxy? (miesiąc,dwa…?)

                                                    Arturze, czy jest to dobry wybór?
                                                    (przypominam, ze jeszcze jak nie wiadomo na co byłem chory i wziąłem
                                                    erytromycyne to przeszlo wszystko jak po dotknieciu czarodziejska rozdzka;
                                                    niestety po antyb. wróciło – może należałoby się pokierowac tym faktem przy
                                                    doborze antybiotykow?).

                                                    Proszę o dalsza rade
                                                  • artur737 Re: Moja historia c.d. 05.08.06, 16:05
                                                    (Biore doxycykline 11 dni - najpierw 300mg a od pieciu dni 400mg) jak na razie
                                                    nic się nie zmienilo poza tym ze tzw. „przewlekle zmeczenie” jest jeszcze 2 razy
                                                    wieksze>

                                                    A moze tak wlasnie ujawnia sie herx tym zmeczeniem. Chyba, ze to rzeczywiscie Candida.
                                                    Jezeli herx to jestes na dobrej drodze. Candida musi byc zaadresowane intensywnie, jezeli chcesz kontynuowac leczenia a masz jej objawy. Majac Candide czesto niesposob leczyc antybiotykiem.


                                                    A moze rozwaz Zithromax (pochodna erytromycyny) niekiedy bardzo skuteczna na borelioze. Co prawda na wielu wcale nie dziala (i dlatego jej powszechnie nie polecam, raczej w wybranych przypadkahch) ewent z metronidazolem.
                                                  • tosho Re: Moja historia c.d. 06.08.06, 15:49
                                                    No wlasnie - badz tu madry czy to herx czy nie jak ja nigdy nie mialem bolow w
                                                    stawach czy wyraznych dretwien itp.
                                                    Z kolei wiesz przeciwciala igg na candide wyszly mi jeszcze przed leczeniem w
                                                    przedziale niskiego stezenia - wiec nie jest zle.

                                                    Ten Zithromax o ktorym wspomniales rzeczywiscie moznaby rozwazyc np. w zastrzykach.

                                                    Teraz widze rowniez ze wsrod objawow B. jest zmiana czynnosci jelit - moze stad
                                                    jest moj problem hemoroidalny ( a niekoniecznie od candidy)...kolonoskopie
                                                    mialem w zeszlym roku "bl. sluzowa rozowa lsniaca z prawidlowym rysunkiem
                                                    naczyniowym"

                                                    Czyli z Twojego punktu widzenia:
                                                    Jak dlugo jeszcze ewentualnie brac doxy i czekac na jakiekolwiek objawy?
                                                    (miesiac??? bo tyle przeciez trwa faza wzrostu )

                                                    Dzieki, pozdrawiam


                                                  • tosho Re: Moja historia c.d. 16.08.06, 15:36
                                                    Hmm ale azytromycyna wymaga zyly centralnej a to juz problem.

                                                    Biore ta doxycycline 22 dni i nic.
                                                    Przedwczoraj zaczalem lykac suplement wit. B12 i czuje ze to mnie troche
                                                    postawilo na nogi.

                                                    Artur a czy moze wystapic w trakcie leczenia dziwne jakby lekkie parcie na mocz
                                                    co jakis czas? bo mam takie cos od paru dni.
                                                  • artur737 Re: Moja historia c.d. 16.08.06, 15:56
                                                    Zithromax mozesz brac doustnie. Jest to taki rodzaj Erythromycyny, ktora niby troche lepiej atakuje kretka.

                                                    Candide musisz ostro leczyc jezeli ja u siebie podejrzewasz. Moze spowodowac naprawde powazne komplikacje trwajace miesiacami i spowodowac koniecznosc przerwania abx. W przeroscie Candidy abx sie dobrze nie wchlaniaja z p. pokarmowego i to moze byc tez powodem niepowodzenia doxy.

                                                  • tosho Re: Moja historia c.d. 16.08.06, 16:15
                                                    Wytlumacz mi jedno bo nie jestem obeznany w temacie.
                                                    Dr B. pisze, ze doxy wymaga zyly centralnej ale to chodzi o zastrzyki tak?
                                                    Normalna kroplówka to bylby wenflon na reke i tyle?
                                                    Bo jesli tak to da sie zalatwic.

                                                    A co z tym parciem na mocz?
                                                  • artur737 Re: Moja historia c.d. 16.08.06, 16:22
                                                    Jak chcesz doxy dozylnie bo ci pomaga a jednoczesnie brzuch odmawia posluszenstwa to zyla centralna jest dobrym wyjsciem. Ale Dr.B zaleca tez by w takim przypadku robic czasem ocene poziomu tego leku we krwi, co na ogol jest niemozliwe.

                                                    Z tym parciem na mocz to nie wiem. Moze to tez Candida, skoro piszesz, ze ci opanowala.
                                                  • tosho Re: Moja historia c.d. 16.08.06, 16:28
                                                    Nie,nie poczekajsmile
                                                    doxy jak na razie nic nie czuje zeby pomagala,
                                                    brzuch na razie nie odmawia posluszenstwa.

                                                    Chcialem zebys mi napisal czym sie rozni zyla centralna od wenflonu+kroplówka
                                                    Bo w warunkach domowych to moglbym zalatwic ta kroplowke+wenflon jesli chodzi o
                                                    kontynuacje doxy
                                                  • artur737 Re: Moja historia c.d. 16.08.06, 16:38
                                                    Centralna do to taka strasznie dluga rura, ktora dochodzi prawie do serca. Zaklada anestezjolog na ogol. Dostep jest albo z lokcia albo spod obojczyka.

                                                    Idea jest taka by lek byl wpuszczany do duzej ilosci krwi w zylach doprowadzajacych krew do serca i nie podraznial lub uszkadzal scian naczyn krwionosnych. Jak sie zalozy to siedzi miesiac lub dwa.

                                                    Wenflon siedzi gdzies tam w lokciu i ma tylko kilka cm dlugosci. Wenflonem nie wolno podawac doxy, musi byc do zyly centralnej. Ale do wielu innych lekow podawanych kropolowka lub pompa infuzyjna wenflon jest OK.
                                                  • tosho Re: Moja historia c.d. 16.08.06, 16:51
                                                    Hmmm jak bylem raz na oddziale jeszcze jak sie diagnozowalem to mialem 100mg
                                                    doxy wenflonem...no ale pewnie chodzilo Tobie ze wiekszych dawek nie mozna.

                                                    A wg Ciebie orientacyjnie ile jeszcze brac te doxy skoro jak na razie nie ma
                                                    zmiany? biore teraz 22 dzien.
                                                    Pozniej bylby pewnie ceftriaxon ale moze jeszcze raz sprobuje cos z ta
                                                    erytromycyna, ktora kiedys zadzialala.

                                                    dzieki
                                                  • tosho Re: Moja historia c.d. 19.08.06, 15:52
                                                    A co sadzisz o powolnym (np.10min.) wstrzykiwaniu ceftriaxonu (w niewielkim
                                                    roztworze) prosto do wenflonu ze strzykawki? masz jakies doswiadczenie z tym?
                                                    dzieki
                                                    pozdrawiam
                                                  • tosho Re: Moja historia c.d. 24.08.06, 15:49
                                                    Skończyłem ta miesieczna kuracje doxy – nie za wiele mi pomogla.
                                                    Dzisiaj zacząłem brac ceftriakson ( 2 x 1g) dostaje go prosto ze strzykawki w
                                                    ciagu 5 min.
                                                    (zgodnie z ulotka).
                                                    Zrobiłem tez rezonans magnetyczny głowy – wyszedl ok.

                                                    Dla mnie troche zastanawiajaca jest jedna rzecz – nie wiem czy ona o czyms
                                                    świadczy czy nie.
                                                    Forum przeczytałem dokladnie prawie cale. Praktycznie kazda nowa osoba wśród
                                                    swoich objawow opisuje m.in. bole stawow, drętwienia, uczucie palenia, mrowienia
                                                    itp.
                                                    Ja np. nie mam zadnych z tych objawow (na przestrzeni tych paru lat wystąpiły
                                                    może lekko kilkakrotnie).

                                                    Jeśli mialbym wymienic główne moje objawy to bylyby to:
                                                    - chroniczne zmeczenie i ciagle poczucie choroby
                                                    - przez 2 lata miałem stany podg.; teraz często mam 36,5
                                                    - chudniecie
                                                    - lekki szum i „strzykanie” w uszach

                                                    Czy jest ktos w ogole na forum kto wyleczyl się z tego poczucia choroby (albo
                                                    jak niektórzy opisuja „brain fog” itd.) ?
                                                  • franiolek1 Re: Moja historia c.d. 24.08.06, 22:15
                                                    Niestety, jestem zlym przykladem, bo stwierdzono u mnie neuroborelioze (miesiac
                                                    po ugryzieniu przez kleszcza) i po rocephinie wyszly mi wszystkie objawy
                                                    neurologiczne, ktorych wczesniej nie mialam. Przez trzy tygodnie kroplowek
                                                    bylam wiec w ciezkim stanie i zaden objaw mi nie minal. Bylam w totalnym
                                                    herxie. Dopiero po kroplowce, zeczelam brac amoxy i doxy i po trochu moj stan
                                                    sie polepszyl. Teraz juz jestem ponad miesiac po kroplowce i nadal jestem
                                                    chora, czuje sie slabo i mam jeszcze sporo objawow. Mam przede wszystkim objawy
                                                    neurologiczne. Stawy tez mi dokuczaja, ale przy problemach z mozgiem i nerwami,
                                                    stawy wydaja mi sie bulka z maslem.
                                                    Wedlug lekarzy, jestem ciezkim przypadkiem wczesnej boreliozy.
                                                    Dbaj jednak o zyly - niewiedomo, czy Ci sie jeszcze kiedys nie przydadza smile)),
                                                    a poza tym, zapalenie zyl jest bolesne. Nie warto ryzykowac! Probuj zalatwic
                                                    sobie kroplowke - szukaj pompy, o nazwie baxter. One pchaja lekarstwo przez
                                                    dwie godziny, mozna z nia funkcjonowac, jest malutka i leciutka, wielkosci
                                                    duzej kieszeni. Potem trzeba plukac zyle, ale o tym juz czytales.
                                                    Pozdrawiam
                      • franiolek1 Re: Olejek oregano 24.08.06, 22:22
                        Chcialam dzisiaj kupic olejek oregano, ale sprzedaja tylko do uzytku
                        zewnetrznego. Pewnie to cos innego. Czy mozesz mi dac namiary na jakas strone,
                        gdzie go sprzedaj, zebym mogla porownac. Nie mieszkam w Polsce i musze znalezc
                        go u siebie, innej firmy. Dziekuje Ci bardzo za informacje.
                        A, i napisz prosze jak to uzywac. Dziekuje!
                          • gabizylka Re: Olejek oregano 25.08.06, 10:53
                            hej, Ja tez nigdy nie mialam boli stawow, miesni, drewienia rzadko, czesciej
                            wystepowaly skurcze lydek. Co do zmeczenia to usapilo po okolo 9 miesiacach od
                            leczenia.Pozdrawiam!
                              • tosho Re: Olejek oregano 25.08.06, 12:23
                                Co do olejku to wlasnie ten kupilem
                                www.vivanatura.nl/pl/OreganolP73/P73_oregano_SS.htm
                                Cena to nie 55 Euro tylko 170 zl jak na polski rynek.
                                Ja biore 3x po 6 kropli na dzien
                                Olejek starcza na dlugo mam go ponad miesiac i jeszcze duzo zostalo.
                                • franiolek1 Re: Olejek oregano 25.08.06, 14:04
                                  Bardzo dziekuje za informacje o olejku. Kupie ten o ktorym mi napisaliscie -
                                  nie chce testowac innych, jezeli wiedomo, ze ten dobry.
                                  Tosho, chyba naprawde warto postarac sie o kroplowke. Spytaj sie o baxtery - z
                                  tym mozesz normalnie funkcjonowac ( gorzej moze byc z herxem).
                          • artur737 Re: Olejek oregano 25.08.06, 14:51
                            <podobno najlepiej zaczynac po 1 kropli 2 razy dziennie na łyżce z oliwą
                            pozdrawiam>

                            Oliwa moze i dobra, ale niektorzy sie na takiej kuracji mocno poprawia wagowo.
                            Ja zawsze zalecalem z woda, rozbeltac kilka kropli z pol szklanki wody i wypic.
                                • tosho Moja historia c.d. 28.08.06, 21:30
                                  Czy w czasie leczenia (piąty dzien ceftriaksonu) moze wyjsc rumien ?

                                  Cos mi wyszlo na wierzchniej stronie lewej dloni - swedzi, troche zgrubiale,
                                  czerwone, srednica 2 cm.
                                  Byc moze to tylko od komara ale wyglada podejrzanie. Zobacze do jutra czy sie
                                  rozrosnie.

                                  Nie moge teraz przeszukiwac forum bo mam dostep ograniczony - ale jesli
                                  okazaloby sie ze to rumien to robic cos z tym czy nie?

                                  pozdrawiam
                                  • franiolek1 Re: Moja historia c.d. 28.08.06, 22:18
                                    Lekarz uprzedzil mnie, ze przy antybiotyku moga wyjsc rumienie. Moga to byc
                                    stare rumienie, np. w miejscu w ktorym byles ukaszony wiele lat temu, i ktorym
                                    nie wiedziales lub zapomniales. Albo rumienie wedrujace, ktore nie maja nic
                                    wspolnego z pierwotnym rumieniem. Powiedzial tez, zeby sie nimi zupelnie nie
                                    przejmowac i nadal leczyc antybiotykiem. Wiec sie nie przejmuj i grzecznie sie
                                    lecz smile))
                                    A jak sie czujesz ogolnie?
                                    Pozdrawiam
                                    • tosho Re: Moja historia c.d. 28.08.06, 23:43
                                      Rozumiem.

                                      Jak na razie nie czuje jakiejs wyraznej roznicy na lepsze czy gorsze po tym
                                      ceftriaksonie.
                                      Ale za to jutro jade na dluzej nad morze sie dotlenic smile

                                      dzieki pozdrawiam
    • welwiczia1 Re: Moja historia 14.09.06, 22:46
      Tosho - ja mam nieleczona borelioze juz od 8 lat. Mozesz mi dac namiary na
      jakiegos sensownego lekarza w Poznaniu, ktory zacznie mnie leczyc a nie odsylac
      do kogo innego? Nie moge juz tego wytrzymac!
      moj email: welwiczia1@NOSPAM.gazeta.pl
      Pzdr
      Maryla
      • tosho Re: Moja historia 19.09.06, 15:12
        Hej wrocilem znad morza

        Antybiotyk ulgi jeszcze nie przyniosl, tzn. czuje ze nadal "cos mi jest"
        Moge jednak powiedziec ze drobnymi krokami poprawilem sie fizycznie - caly czas
        bralem biotrakson i chodzilem na spacery (nawet sporo bo 5h dziennie, oczywiscie
        nie na razsmile, rowniez udalo mi sie przytyc pare kilo.
        Herxa nie czulem.

        Artur przeslac Ci zdjecie tego czegos co mi wyszlo na dloni przed wyjazdem?
        tosho@gazeta.pl
        • tosho Re: Moja historia 21.09.06, 16:19
          Artur powiedz prosze czy o czyms moze swiadczyc to ze nie czuje herxow pomimo 4
          tyg. doxy a pozniej 4 tyg. ceftriaxonu 2g.
          Znaczna wiekszosc osob ma objawy stawowe, dretwienia, mrowienie i moze
          "monitorowac" leczenie na podst. cyklicznego nasilenia tych objawow.
          Ja takich objawow nie mam.



          • artur737 Re: Moja historia 21.09.06, 16:29
            Herxy sa wtedy kiedy:
            jest to borelioza i leczenie jest skuteczne (bakteria wrazliwa na dane abx)
            choroba jest zaawansowana i jest duzo bakterii w organizmie (czyli we wczesnej chorobie herxow raczej nie bedzie)
            dany genotyp bakterii wytwarza toksyne (nie wszystkie wytwarzaja)

            Jezeli ktorykolwiek z warunkow nie bedzie spelniony to herxow nie bedzie.

            Jezeli sie poprawiasz klinicznie z miesiaca na miesiac to sie nie przejmuj brakiem herxow.
          • tosho Re: Moja historia 21.09.06, 16:35
            Aha dodam ze Ceftriakson wczoraj skonczylem - nastepnym lekiem ktory dostane
            bedzie prawdopodobnie erytromycyna dozylnie - wszystko po konsultacji z moja
            pania dr.
            • artur737 Re: Moja historia 21.09.06, 16:40
              Wg Donty Erytromycyna moze byc skuteczna tylko wtedy gdy jest podawana ze srodkiem zakwaszajacym lizosomy czyli np amantadyna.
              W USA praktycznie nikt nie uzywa do leczenia boreliozy erytromycyny.

              Ogolnie uwaza sie, ze Erytromycyna w boreliozie nie dziala (choc pewnie troche dziala, ale slabo). In vitro dziala, nawet doskonale, ale w realnym swiecie sie to nie potwierdza niestety.
            • tosho Re: Moja historia 21.09.06, 16:42
              Wiesz bo jeszcze mi tego typu mysli przychodza ze np. jakas koinfekcja. Na forum
              ostatnio troche sie pisze o koinfekcjach. Ale na razie odsuwam te mysl.

              Jeszcze co do tej erytromycyny- forma dozylna jest trudno dostepna. Ojciec nie
              mogl jej zalatwic. Mozna ja jedynie otrzymac w lecznictwie zamknietym, czyli ten
              lek sciaga apteka szpitalna czy jakos tak.
              A upieram sie przy tej erytro bo kiedys zadzialala - moja lekarka poparla ten
              pomysl. Mam nadzieje ze sie uda zalatwic
                    • tosho Re: Moja historia 21.09.06, 18:59
                      Jeszcze sobie przeczytalem raz co mi napisales odnosnie tych herxow, a powiedz
                      mi masz jakies spostrzezenia co do takich przypadkow jak ja czyli bez tych
                      mrowien, stawow etc. ? duzo takich jest ?
                          • tosho Re: Moja historia 23.09.06, 20:56
                            Jestem pozytywnie zaskoczony.
                            Moja lekarka bardzo sie zainteresowala jak powiedzialem o tym forum - jest
                            otwarta. Powiedziala mi ze zleca tylko badanie WB.

                            Ja dalej kontynuuje antyb.

                            Jak narazie erytromycyna doustnie , bo dozylnie naprawde ciezko zdobyc.

                              • tosho Re: Moja historia 25.09.06, 18:55
                                Sorry ze tak walkuje temat tej erytromycyny, Artur co to moglo w takim razie byc
                                ze mnie kiedys odetkalo po tym? pamietam caly rowny dzien mialem 36,6
                                • artur737 Re: Moja historia 25.09.06, 18:59
                                  Zebym to ja wiedzial. Czasem kogos odtyka po erytro, ale erytromycyna solo i doustnie boreliozy nie wyleczysz.

                                  Czy nie zadziala dozylnie i z dodatkiem srodka zakwaszajacego lizosomy to po prostu nie wiem, ale jest jakas szansa, ze zadziala. Nikt specjalnie nie probowal o ile wiem.
                                  • tosho Re: Moja historia 25.09.06, 19:11
                                    Jestem dociekliwy, a poza tym wiem ze odpowiedz na to moglaby przyniesc sporo
                                    dobrego dla mnie...sluchaj ja sobie tego jakos nie wyobrazam: fizycznie owszem
                                    mam poprawe, ale ten drugi objaw to niby jak? pewnego pieknego dnia rankiem
                                    poczuje sie "odetkany"?.....

                                    a moze to troche swiadczyc o koinfekcji?



                                      • tosho Re: Moja historia 23.10.06, 15:06
                                        Kontynuacja leczenia.
                                        Jak na razie jestem 26 dzien na tetracyklinie 2x750 mg. (wczesniej 4tyg. doxy i
                                        4 tyg. ceftriaksonu)

                                        Zauwazylem ze dalej powoli tyje z tygodnia na tydzien wiec dobrze.
                                        Jesli chodzi o sily/zmeczenie to wydaje mi sie ze trend poprawy nadal jest - ale
                                        jest on mikroskopijny. Bedac w domu moge wykonywac drobne prace/zajecia caly dzien.

                                        Nadal moje objawy to:
                                        stany podg., czasem niewielkie dreszcze
                                        niewielki szum w uszach,
                                        przewlekle zmeczenie,
                                        non-stop poczucie choroby (trudno to opisac ale taka jakby drazliwosc polaczona
                                        z komfortem zycia porownywalnym na poziomie srednio nasilonego przeziebienia)

                                        • tosho Re: Moja historia 24.10.06, 20:58
                                          Z tych trzech lekow ktorymi sie do tej pory leczylem wydaje mi sie ze najlepiej
                                          polepszyla sytuacje doxycyklina.
                                          Bralbym ja dalej ale niestety enzymy watrobowe skoczyly ponad 100.
                                          • tosho Re: Moja historia 26.10.06, 23:30
                                            Zamowilem bromelain (ten ktory znalazl Szympek)
                                            www.aptekanatury.com.pl/product_info.php?cPath=23&products_id=38&osCsid=f2f002caa48fb2abfef60f1873aaf5fd
                                            Zobacze czy cos bedzie sie dzialo.
                                              • tosho Re: Moja historia 28.10.06, 15:36
                                                Ciekawa sprawa, zwlaszcza ze widze tu troche zwiazek ze swoim przypadkiem jesli
                                                chodzi o objawy: tzw. flu-like symptoms. :

                                                In 1996 a mysterious illness caused Keith Jarrett (slawny pianista) to stop
                                                performing and doing much of anything for an extended period of time. For a long
                                                time little was said publicly about the nature of his malady, causing some
                                                concerned fans to become gravely concerned, expecting the worst.

                                                Finally it became known, by means of Steve Cloud, Jarrett's manager, that
                                                Jarrett has a parasitic bacteria in his system, which causes symptoms of chronic
                                                fatigue. To remove the bacteria from the system is a very complicated process.
                                                Antibiotics take care of it while it's in the bloodstream. Then it harbors in
                                                other parts of the body, activity stirs it back up, and it starts another
                                                strain. When the strain is at full force, it causes flu-like symptoms.

                                                For a period of about two and a half years Jarrett was unable to perform. Then
                                                finally, in November, 1998, the Standards Trio got together for a performance in
                                                Camden, New Jersey, which was reportedly every bit up to Jarrett's usual highest
                                                standards. Other concerts have followed since then, but not many, as Jarrett
                                                eases back into playing very cautiously, hoping to avoid stimulating a relapse
                                                into a debilitating condition. We who love to hear his music certainly wish him
                                                a complete and early recovery.
                                                  • tosho Re: Moja historia 28.10.06, 15:43
                                                    Artur mam pytanie do Ciebie:

                                                    po jakich antybiotykach najczesciej sie komus poprawia jesli sie okazuje ze mial
                                                    jakies sprawy pasozytnicze. Po makrolidach ?

                                                    Nic sie nie dzieje bez przyczyny, a ta erytromycyna w skromnej dawce co mnie
                                                    kiedys uzdrowila (aha i mialem na dodatek po niej skore jak dupa niemowlecia) to
                                                    wciaz nie wiem co to bylo...
                                                  • tosho Re: Moja historia 28.10.06, 15:45
                                                    A wogole duzo do myslenia dal mi Stonefly.

                                                    Powiedzial ze wypisz wymaluj w moim wieku przechodzil takie cos, po paru latach
                                                    problemy wygasly i byl "nie do zdarcia" smile
                                                  • tosho Re: Moja historia 28.10.06, 23:52
                                                    Artur czemu nie odpisujesz?
                                                    A sluchaj ten zestaw rulid+trimetoprim to juz jest sprawdzone ze dziala troche
                                                    na ewentualne inne patogeny przeniesione przez kleszcza czy tylko jest to
                                                    przypuszczenie?
                                                  • artur737 Re: Moja historia 29.10.06, 01:15
                                                    Artur mam pytanie do Ciebie:

                                                    po jakich antybiotykach najczesciej sie komus poprawia jesli sie okazuje ze mial
                                                    jakies sprawy pasozytnicze. Po makrolidach ?>

                                                    Nie rozumiem pytania wiec nie odpisuje
                                                  • tosho Re: Moja historia 01.11.06, 15:09
                                                    Czy pojawienie się nadwrazliwosci na swiatlow czasie tetracykliny swiadczy o
                                                    herxie czy tez o tym, ze tetra slabo penetruje do ukl. nerwowego ?

                                                    Bromelain jeszcze nie doszedl, a pojawila mi sie ta nadwrazliwosc.
                                                  • tosho Re: Moja historia 10.11.06, 17:55
                                                    Wydaje mi sie, ze „utknalem” na tej tetracyklinie – biore już 45 dni i jakos nie
                                                    poprawia mi sie.
                                                    Dolaczylem do tego od 8 dni bromelain 2x1 g i nie czuje roznicy.
                                                    Nadal nie bardzo czuje herxow.
                                                    Waga stanela rowniez w miejscu, a jeszcze chcialbym troche przytyc, no ale to
                                                    jest akurat mniej wazne.

                                                    Objawy wciaz te same/ jak wyzej.

                                                    Czy to jest już dobry moment na zmiane leczenia czy jeszcze pobyc na tetra?

                                                    Zeby tak chociaz na chwile wylaczyc ta chorobe i odpoczac sad
                                                  • iiana1 Re: Moja historia 13.11.06, 14:51
                                                    tosho napisał:

                                                    > Raczej nie czuje herxow.
                                                    >
                                                    > Pomozcie!


                                                    Tosho kochany, posiedz moze jeszcze na tetracyklinie pare tygodni, z postow
                                                    ze Stanow wynikalo, ze poprawa( odczuwalna ) nastepowala po kilku , najmniej
                                                    2 miesiacach tetracykliny...
                                                  • tosho Re: Moja historia 13.11.06, 21:56
                                                    No wlasnie nie wiem czy warto przerywac i moze zmienic z powrotem na doxy - mam
                                                    przeczucie, ze w moim przypadku byla lepsza od tetra.

                                                    A moze kompletnie zmienic zestaw. Tylko nie wiem na jaki. Moze
                                                    rulid+biseptol(trimetoprim) ?
                                                    Za pare dni odbiore przeciwciala na te grzyby pieronskie.

                                                    p.s. kochany mowila tez do mnie lekarka jak jej podarowalem segregator
                                                    wypelniony materialamismile
                                                  • tosho Re: Moja historia 13.11.06, 22:04
                                                    A jeszcze sie chcialem pytac:

                                                    O czym swiadczy brak reakcji grypopodobnych po ugryzieniu zakazonego kleszcza?

                                                    Moze on mi tam cos innego przeniosl co jest w wiekszym znaczeniu niz sama Bb???
                                                  • tosho Re: Moja historia 13.11.06, 22:10
                                                    Jak na razie zauwazylem 2 osoby, ktore maja podobne objawy do mnie:
                                                    - Welwiczia1 - z tymze Maryla czuje wyraznie herxy
                                                    - Domin46 - westernblot w igg slabo dodatni, Artur powiedzial ze watpi w jego
                                                    borelioze

                                                    Jak ogladalem wywiad z pacjentka , ktory gdziestam Wrotek umiescil to mowila, ze
                                                    sztandarowa rzecza boreliozy jest bol. Mnie nigdy nic nie zabolalo no ale niby
                                                    tak tez moze byc.
                                                    Tu wszystko jest moze, ale, czemu, jak dlugo...
                                                  • domin46 hmm 13.11.06, 22:39
                                                    jeszcze katiana25, choć ona ma więcej problemów, u mnie co jest dziwne to stany
                                                    podgorączkowe w dzień, z rana temp poniżej normy lub ok, w południe 37,2-37,6 w
                                                    nocy schodzi do normy. W morfologii spadek granulocytów.
                                                    Tosho w danym momencie nie wiem czy wycinka migdałków pomoże mi, ale st podgor
                                                    nie ustąpiły a ból po już przechodzi, postanowiłem bliżej przyjżeć się
                                                    homeopatii, zakupiłem za pare groszy echinacee homeopatyczną, i thymuline 9ch
                                                    (niektórzy cholernie chwalą) - ma poprawiać odporność (thymulina - hormon grasicy).
                                                    Czekam na rezultaty. Poza tym od kilku dni biorę SUMAMED - azytromycyna, i mam
                                                    zamiar wziąść kilka serii - działa ponoć na chlamydiee.
                                                  • tosho Re: hmm 15.11.06, 16:09
                                                    Pojechalem dzisiaj na 1,5 h do miasta odebrac wyniki.
                                                    Wrocilem caly zgrzany, spocony, slaby - normalnie jak grypa.

                                                    Wyniki w kierunku candida:
                                                    - przeciwciala igg 1,23 w skali od 0 do 30
                                                    interpretacja: niskie stezenie

                                                    - badanie mykologiczne kalu: ++
                                                    interpretacja: wzrost srednio obfity

                                                    Czy taki poziom candidy mocno wplywa na wchlanianie antybiotyku?
                                                  • szympek88 Re: hmm 15.11.06, 21:23
                                                    Chyba mało kto robił tego typu badania nad poziomem candidy w organizmie a
                                                    wchłanianiem abx. Jednak rzeczywiscie moze odgrywac dosc duza role. Nie wiem co
                                                    w tej chwili bierzesz na grzyba, ale moze spróbuj wszystko co tylko się da i
                                                    zobacz czy herx nie bedzie sie pogłębiał, a może minie całkowicie...

                                                    Tak w ogóle to objawy herxowate i grzybicy mocno na siebie nachodzą, grzybice
                                                    sie zazwyczaj łatwiej poznaje po dolegliwosciach gastrycznych, borelke po
                                                    dolegliwosciach miesniowo - stawowych. obydwie te choroby charakteryzuja
                                                    depresja i okropne samopoczucie... itd.

                                                    W kazdym badz razie z grzybem nie ma zartów i trzeba sie koniecznie na niego
                                                    leczyć, nie ma zadnych watpliwosci.
                                                  • tosho Re: hmm 15.11.06, 22:57
                                                    Szympek, juz bardziej obstawic sie na grzybice nie moge.

                                                    Wlasnie ja nie jestem do konca pewien czy to co teraz probuje wyzej opisac to herx.
                                                    Wez tu umnie herxa rozpoznaj jak ja nie mam zadnych dolegliwosci stawowo -
                                                    miesniowych.
                                                  • szympek88 Re: hmm 16.11.06, 15:04
                                                    Szczerze mówiąc nie mam pojecia czy to u Ciebie sa objawy boreliozy czy
                                                    grzybicy... Sam mam duzo problemów z oceną siebie samego (a przeciez moja
                                                    historia wbrew pozorom nie jest taka skomplikowana), a co dopiero Ciebie,
                                                    jakbym cos wiedział to bym Ci napisał...
    • welwiczia1 Re: Moja historia 15.11.06, 18:02
      ja tez ma takie objawy: wczoraj tez chodzilam spocona, zmeczona i bylo mi
      strasznie goraco. W zasadzie przed leczeniem to byly prawie jedyne moje objawy -
      takie zle samopoczucie.
      Ze stanem podgoraczkowym - tez jest tak ze rano i pozno wieczorem temp normalna
      lub obnizona , a w srodku dnia stan podgoraczkowy 37-37,4
      Oprocz tych objawow mialam przed leczeniem jeszcze duze oslabienie i kolatanie
      serca i nerwowosc zwiekszona.
      I tak przez 6 lat - zadnych bolow!!!
      Teraz podczas leczenia to sie zmienilo - mam silne poczucie odrealnienia i
      straszne bole plecow i karku (sztywny!!!)
      • tosho Re: koinfekcje 27.11.06, 14:20
        W zwiazku z tym, ze mam coraz wiecej watpliwosci itd. itp. robie sobie badania
        na bartonelle i erlichioze w PZH.

        Mam pytanie: obydwa badania mozna zrobic metoda elisa lub pcr. Ktora lepiej?
        (zwazywszy, ze biore teraz antybiotyki)

        bartonella: igm 187 zl; igg 187 zl
        erlichioza: igm 192 zl; igg 170 zl

        pcr wychodzi taniej.

        Artur doradz prosze.
        • anibea100 Re: koinfekcje 27.11.06, 17:01
          Ja wysyłam jutro krew do PZH na bartonelle (elisą) - i też jestem w trakcie
          antybiotyków. Mają 10 dni na wykonanie testu i wysłanie wyników. Dam znać jak
          będę miała wyniki.
          • michal056 Re: koinfekcje 27.11.06, 20:08
            Licz sie z tym że badanie na Bartonelle trzeba wykonac 2 razy, gdyz jest to ba
            danie porownawcze.Drugie musisz wykonac conajmniej miesiąc po pierwszym i po
            porównaniu wyników otrzymujesz diagnoze.
              • artur737 Re: koinfekcje 27.11.06, 21:05
                Jak leczenie ciezko idzie (a idzie) to pewnie tak.

                Skoro za dobrze nie odpowiedziales w zasadzie na nic dotad to najbardziej
                prawodopodone sa Bart i Babs. Erytromycyna byc moze troche tlumi obie (ale nie
                leczy) i moze to to byl ten cud.
                • tosho Re: koinfekcje 27.11.06, 22:03
                  Wlasnie rozmawialem z lekarka (ma dyzur nocny) i jej cos podpada przebieg mojej
                  choroby. Dosyc nietypowy jest. Bede mial jeszcze szereg roznych badan na
                  pierwotniaki i pasozyty.
                  Sprobuje jeszcze u weterynarzy i inne.
                  • tosho Re: koinfekcje 29.11.06, 21:06
                    Wpisuje swoja morfologie dla domin46
                    (nawiasem - jezeli ktos umie ewentualnie cos wyczytac w kontekscie boreliozy to
                    pisac oczywisciesmile

                    WBC 4.8
                    RBC 4.64
                    HGB 9.3 mmo (milimol na litr)
                    HCT 0.434
                    MCV 93.5
                    MCH 2004 amo
                    MCHC 21.4 mmo
                    PLT 158

                    WBC:
                    LYMPH% 0.476
                    MXD% 0.081
                    NEUT% -0.443
                    LYMPH# 2.3
                    MXD # 0.4
                    NEUT# 2.1

                    RBC:
                    RDW-CV 0.110

                    PLT:
                    PDW 11.1
                    MPV - 8.9
                    P-LCR 0.187
                    • domin46 ODP: 29.11.06, 21:23
                      jeśli chodzi o kr. białe, mam w sumie podobnie, tzn. pierwszą morfologię jaką
                      robiłem było 4,8
                      neutrocyty 1,8
                      limfocyty 2,5

                      erytrocyty 5,27
                      hemoglogina 15

                      Obecnie Erytrocyty u mnie w porządku
                      Leeukocyty - za mało:
                      neutrocyty 1,1


                      z tego co widzę, to mało masz (jak i ja) mało granulocytów
                      obojętnochłonnych(neutrocytów)
                      i trochę zaburzony procentowy udział we krwi:
                      Limfocytów winno być około 30%
                      neutrocytów około 60%
                      (albo źle wypisałeś, albo głupio ktoś na wyniku napisał, podając nie w
                      procentach a w setnych , przy tym co podałeś pomnóż przez 100)
                      reszta to mniejszość jak bazofile, eozynofile (granulocyty kwasochłonne - rosną
                      w ch. pasożytniczych ), których nie wymieniłeś, bo zapewne tego nie zrobili
                      (tzw. rozmaz kr. białych)
                    • domin46 wg tego jeśli chodzi o koinfekcje 29.11.06, 21:27
                      to i tak i erlichie i babesioze powinieneś zrobić, jak nie masz skórnych
                      problemów to bartonelle odpuść - tak mi się zdaje.

                      Masz anemię
                      Masz mało granulocytów norma dla zdrowego 2,5 - 7,0 (niekiedy pisze od 1,8 ale
                      to żeby się nie czepiać).

                      Oczywiście lekarze mogą Ci mówić , że jest ok, ale widać , że jest nie tak.
                        • domin46 rzeczywiście , jakieś inne jednostki 29.11.06, 23:19
                          co do granulocytów procentowo, to mimo wszystko, jakbyś miał ich więcej to i %
                          udział byłby bardziej na miejscu. Masz podobną morfologię do mojej, z tym, że
                          mam troche więcej erytrocytów 5,27 i obecnie mniej Neutrocytów 1,1.
                          Płytki mam w normie PLT 177.

                          A z tymi granulocytami to jest tak,że lekarze nie traktują neutropenii poważnie,
                          i często machają na to ręką, a jakby nie było świadczy to o przewlekłej chorobie
                          o podłożu bakteryjnym lub wirusowym, ew. o ch. autoimmunologicznej co pewnie i
                          tak już wykluczyłeś, zresztą u Ciebie spadek neutrofili jest minimalny, ale ja
                          dłużej choruje, więc wiesz, rok temu było więcej. Ogólnie podobna morfologia.
                          • tosho Re: a jak stoisz z Bilirubiną? 03.12.06, 18:52
                            Zajrzalem wczoraj do swojego zeszytu , w ktorym czasem cos zapisuje i
                            zauwazylem, ze:

                            równiotko w piatek 8 tyg. temu zapisalem - uczucie grypy ale bez objawow;
                            w piatek 4 tyg. temu - uczucie grypy bez objawow;
                            teraz w ten piatek (2 dni temu) zaczelo mnie brac znowu to uczucie grypy, z
                            tymze tym razem mam bol gardla, ogolnie jeszcze gorsze samopoczucie, woda leci z
                            nosa.

                            czyli równo co czwarty piatek mam jeszcze pogorszenie - czyli wylapalem ta
                            cyklicznosc.

                            Tylko szkoda, ze pomiedzy tymi pogorszeniami nie czuc jakiejs wiekszej poprawy,
                            no nie wiem...ja sie troche nadal ludze, ze moja poprawa powinna polegac na
                            "odetkaniu".

                            • tosho Re: badania 15.12.06, 19:37
                              Zrobilem dwa razy badania w kierunku babesziozy.
                              U weterynarza w Poznaniu wyszlo ujemnie. W Instytucie Parazytologii tez ujemnie.
                              Metoda szukania: pod mikroskopem.

                              Badanie bartonellozy w PZH: ujemne

                              Wykonalem tez szereg dodatkowych badan chorob zakaznych, nie pamietam wszystkich
                              nazw, bo nie mam przed soba wyniku. Wszyskie wyszly ujemnie tylko wlosnica
                              wyszla watpliwie. W tym miejscu pytam sie o co chodzi, bo troche mnie to zbilo z
                              tropu. Czy to jakas reakcja krzyzowa, albo testy sa w jakims stopniu niewiarygodne?
                              Rozne pasozyty z kalu ujemnie.
                              • domin46 hmm, 15.12.06, 23:23
                                Erlichioze też robiłeś???
                                Jeśli chodzi o włośnice, trichinoza inna nazwa, pasożyty bytujące w jelicie
                                cienkim, oraz mięśniach, gdzie po czasie ulegają otorbieniu, czasem, nawet i w
                                mózgu się znajdują. Nie mam pojęcia czy choroba przechodzi w postać przewlekłą.
                                Ale jedno wiem. Robiłeś na pewno badanie w tym kierunku z krwi?!? Bo w kale
                                włośnica nie wychodzi. Natomiast nie wiadomo jak interpretować Twój wątpliwy
                                wynik, pewnie to nie to, aczkolwiek trudno popwiedzieć.

                                A jak eozynofile w morfologii??? (często acz nie zawsze są podniesione
                                kilkakrotnie w ch. pasożytniczych szczególnie takich jak włośnica, tasiemczyce i
                                inne poważniejsze).