Gość: Andżej
IP: *.ssp.dialog.net.pl
17.06.11, 18:23
Drogie Panie, dzisiaj miałem sprzeczkę małżeńską i jak zwykle żona zrobiła mi pranie mózgu :) Zastanawia mnie jak to jest z tym waszym oburzaniem się, gdy mąż czy chłopak, rzuci okiem na piersi czy tyłek innej akurat przechodzącej kobiety. Nie chodzi mi o sytuacje w której facet ogląta się za każdą bo to rzeczywiście niepokojące ;) Chodzi mi o głębokie dekolty i obcisłe spodnie.
Bardzo jestem ciekawy czy was to faktycznie tak irytuje? Z drugiej strony jak same "eksponujecie swoją broń" i inni faceci się za wami oglądają to jesteście z siebie zadowolone.
Czy raczej zajęte kobiety chodzą w workach pokutnych, żeby przypadkiem nie zwracać na siebie uwagi?