Gość: mmm
IP: *.dev.agora.pl
15.09.11, 16:28
Mój partner (30 l.) ma pewne problemy z utrzymaniem erekcji. Gra wstępna jest więcej niż ok, długa i naprawdę namiętna, on już dostaje szału, ale wystarczy kilka minut stosunku i nie możemy kontynuować. Mnie aż tak bardzo to nie stresuje - w końcu tym czy innym sposobem mnie zaspokaja, chodzi o jego satysfakcję. Rozmawialiśmy szczerze, twierdzi, że nikt nie podniecał go do tej pory tak jak ja, i że cały czas ma ochotę na seks, ale kiedy tylko zaczyna, denerwuje się, że mu nie wyjdzie. Ma wiele ciężkich chwil za sobą - toksyczne dzieciństwo, związki, w których wmawiano mu, że jest nikim, niedawno stracił pracę i dopiero co zaczął nową. Jak go przekonać, żeby się wyluzował, zapomniał, że moim zdaniem jest świetny? Po prostu gadać to samo bez końca? Bardzo lubię seks, chcę go namówić na analny, za którym przepadam, ale mam wrażenie, że to za duży stres dla niego.