Dodaj do ulubionych

zablokowałam się...

02.06.04, 17:03
Witam

W naszej sypialni małżeńskiej od jakiś dwóch lat nie dzieje sie za dobrze.
Powodem tego jest różne libido moje i męża - moje jest zdecydowanie wyższe.
Mężowi mimo że ma dopiero 30 lat wystarcza seks raz na dwa, trzy tygodnie.
Jeżeli chodzi o mnie to taka częstotliwośc tylko rozbudza moje zmysły z
którymi później przez kolejne kilka dni nie moge sobie dać rady (mąż
oczywiście nie mysli juz wtedy o seksie). Ostatnim razem kiedy sie kochaliśmy
zauwazyłam, że w momencie kiedy pojawia sie podniecenie odrazu pojawia sie
tez strach (że znowu za bardzo sie rozbudze i zostanę ze swoimi potrzebami
sama)Nie musze chyba pisać ,że w takiej sytuacji całkowicie odrzucilo mnie od
seksu. po rocznym kombinowaniu jak to zrobić żeby poprawić nasz seks, po
układaniu w glowie rozmów z mężem i po kilku rozmowach o tym że chciałabym
więcej, częściej problem rozwiązał sie sam. Nie mam wcale ochoty!!!!! nie
potrzebuję, nie chcę!!! Tylko zdaje sobie sprawę, że nie jest to zdrowy objaw
i przede wszystkim nie jest to dobre dla naszego małżeństwa. nie wiem co z
tym dalej robić. Czekam na jakies rady, będę bardzo wdzięczna.
pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • avag Re: zablokowałam się... 03.06.04, 08:05
      Wiesz co, mam to samo.
      Z moim facetem mieliśmy fantastyczny seks przez jakies pół roku, może trochę
      dłużej. Potem on się do mnie przeprowadził i zaczęłiśmy zyc jak normalne
      małżeństwo. Nie ma między nami kłótni, raczej się dogadujemy, mamy dla siebie
      dużo czułośći....i tyle.Mój facet tak samo ma że wystarcza mu raz na 2,3
      tygodnie.Jak brałam tabletki antykoncepcyjne miałam wielką ochote na seks i
      często. On nie za bardzo. W końcu przestałam brać tabletki, bo po co, skoro tak
      rzadko mamy seks. I teraz właściwie mi się odechciało! Kompletnie! czuję się
      częśto zmęczona i po prostu nie mam ochoty. wcześniej tez bywałam zmęczona ale
      ochote miałam zawsze.
      Tez się boję że to niedobrze i nie wiem co robić.
    • daro62 Re: zablokowałam się... 03.06.04, 12:27
      Dziwi mnie to czym ci faceci sa tacy zmeczeni ze nie maja ochoty na cos co jest
      piekne bbbbbbbb piekne jako doznanie. dziwie sie slyszalem ze kobiety nie maja
      ochoty na sex a tu faceci tacy!!!!!!! Ja jako facet mam problem ze zona nie
      chce wystarczy jej a moze robi to aby bylo raz na miesiac. To albo niewiedza co
      daje sex ,albo nie podnieca partner partnera tak aby dochodzilo do bliskich
      kontaktow. Uwazam ze w dzisiejszych czasach ludzie mysla o swym bogu" PIENIADZ"
      i nic ich innego nie obchodzi a sex spadł na nizzsze miejsce. A moze partnerzy
      maja kogos innego z kim im lepiej i nie maja ochoty na kontakt z żona, męzem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka