Dodaj do ulubionych

Związek a wyjazd za granicę- pomóżcie!!

01.03.12, 00:08
Witam,
zdaję sobie sprawę, że temat pewnie oklepany, ale dla mnie jak nowy:)
Z powodów finansowych mój, od ponad 2 lat, mężczyzna postanowił wyjechać do pracy za granicę. Teoretycznie, bo wszystko palcem na wodzie pisane, jeśli uda się załatwić, mam dołączyć po 1-2 miesiącach. A jeśli nie, on tam zostanie na min. 2 lata, wracając co 3mies. na 2 tyg. Wyjazd raczej usprawiedliwiony finansami, mnie nie udało się znaleźć pracy w kraju już dłuższy czas (moja wina), on po redukcji pensji nie jest w stanie spłacać kredytów, siebie i pomagać mi.
Tylko nie ukrywajmy, czy związek na odległość ma jakiekolwiek szanse powodzenia, jesli nic oprócz uczucia ludzi nie łączy????? Nie jesteśmy małżeństwem, nie mieszkamy razem, nie mamy dzieci. Założenia są szczere, facet nie ma tendencji do zdrady, ale czas, inne środowisko, odległość i okazja czynią złodzieja. Ponadto jeszcze parę mies. temu gdy nie było finansowo aż TAK źle, nie ukrywałam, że w momencie wyjazdu kończę nasz związek, bo nie widzę sensu jego powolnego umierania i dlatego nie jechał. Teraz sama widzę, że w obecnej syt. nie mamy możliwości ani kupienia mieszkania ani dostania kredytu i jak dla niego i teoretycznie też dla nas to jedyna szansa.
Ale z drugiej strony CZY TO W OGÓLE MA SENS?
Jaką macie osobistą lub ze słyszenia znajomość tematu?
Dodajmy, że co tu ukrywać, jestem osobą zazdrosną (wiem, duży problem), podstaw nie miałam nigdy, ale zaufanie swoją drogą, a życie swoją i głównie fakt, że mój facet miałby mieszkać w domu z innymi, pal licho wolnymi czy zajętymi dziewczynami, doprowadza mnie już teraz do obłędu.
Czy to ma sens????
Obserwuj wątek
    • mama_myszkina Re: Związek a wyjazd za granicę- pomóżcie!! 01.03.12, 19:55
      Jeśli jest czasowe to moim zdaniem moze się udać. Zalezy od zaangażowania obu stron :)
    • Gość: piko Re: Związek a wyjazd za granicę- pomóżcie!! IP: 91.214.1.* 01.03.12, 21:01
      Powiem ci jak było w moim przypadku , podobnym . Otoz dziewczyna po studiach chciala jechac za granice mi sie to nie bardzo podobalo. mialem tu prace kiepska ale zawsze jakas. I perspektywy na lepsza. W naszym zwiazku nie bylo juz za dobrze, zostaly tylko uczucia a raczej przyzwyczajenie.NIe mieszkalismy razem w polsce. Pojechalem z nia , na poczatku latwo nie bylo mialem wypadek w pracy troche nie pracowalem , bylem na jej utzrymaniu, ale rodzina mi pomagala. Po kilku miesiacach wrocilem do nowej pracy ( pieniadze jakie na mnie wydawala na jedzenie i mieszkanie oddalem) tak zrobilem bo jej rodzice glosno jej mowili zeby darmozjada nie utrzymywac ( ale chyba nie na tym zwiazek polega). A wiec po roku zwiazku i wspolnego mieszkania dowiaduje sie ze jej starzy nie wiedza ze my razem mieszkamy ( STARE wsiowe zabobony i wierzenia maja sie dobrze)i nalegaja zeym jej dupy nie zawracal bom len . Zyjemy razem ale jednak obok. Po okolo 13-15 miesiacach takiego wspolnego bycia zrozumialem ze ona potzrebuje mnie tylko do dokladania sie do rachunkow zeby jak najwiecej kapuchy przywiezc do polski( nie takie byly pierwotne zalozenia). Ja po cichu snuje plany(wspolne ) co bedzie po powrocie(powrot zaplanowany na poczatku ), jej sie nie podoba. Dostalem dola gdy uswiadomilem sobie ze duzo stracilem przez ten wyjazd jesli chodzi o moje zycie zawdowe. Ci co zostali w polszcze i byli w wiekszym g...nie z praca niz ja przed wyjazdem, wlasnie odbil sie od dna. DO polski wrocilismy razem ale totalnie osobno.. po 9 miesiacach zostalem tata....
      wiec krotka rada jak chcesz sobie zjebac zycie wyjedz. A jak cos ma by c z waszego zwiazku to czekaj tu na mijscu.NIe warto jechac za kims kto oczekuje od ciebie dorzucenia sie do rachunkow. Co bylo dalej ..
      SOry za dlugosc w w/w historii zawarlem wiele skrotowi tekst moze byc troche niezrozumialy oraz nielogiczy ale tak wlasnie bylo :) A to dopiero lajtowy poczatek przyszlego horroru.
      Dziesiejsze i bede z toba na dobre i na zle ( z przysieg i malzenskiej) bardzo mnie smieszy :)
    • gs.x Re: Związek a wyjazd za granicę- pomóżcie!! 01.03.12, 21:22
      ja tak zyje 5 lat. moja zona nie moze do mnie dojechac a ja boje sie wrocic, zreszta ciagle po prpstu z powodow finansowych nie moge, ale masz zwiazek istnieje i nic mu nie grozi tylko zycie takie jest trudne.
    • Gość: stary_singiel Re: Związek a wyjazd za granicę- pomóżcie!! IP: *.dynamic.chello.pl 04.03.12, 21:46
      W firmie gdzie pracuję często zdarzają się wyjazdy na długie delegacje/projekty, nieraz na inny kontynent, i tak z doświadczenia - większość związków się rozsypała. Przetrwały tylko małżeństwa z bardzo długoletnim stażem, i te gdzie żony decydowały się wyjechać razem z mężami.
    • marysabu12 Re: Związek a wyjazd za granicę- pomóżcie!! 26.05.25, 14:08
      Ja mam taki sam problem. Jestem z chłopakiem 3 lata nie układa nam się i wgl kocha mnie, chcę zemną być, ale ostatnio poinformował mnie, że chciałby wyjechać za granicę nie wie jeszcze na ile na jak długo, ale Che to jest jego marzenie. Nie wie co będzie z nami. Co będzie to będzie. Ja wiem czego chcę. Chcę założyć rodzinę mieć męża i dzieci a on zaś chcę spełniać ambicje. Raz mi powiedział że tylko Bóg jeden wie co będzie, jeśli jesteśmy sobie pisani to wrócimy do siebie, a jeśli nie to trudno.
      Dlatego jesteśmy między młotem a kowadłem nie wiem co mam zrobić ??
      • obrotowy a co mozesz zrobic ? 16.06.25, 20:57
        marysabu12 napisał(a):

        > Dlatego jesteśmy między młotem a kowadłem nie wiem co mam zrobić ??


        a co mozesz zrobic ?, - nic.

        jesli facet tak mowi, to znaczy, ze na 100 % mu nie zalezy.
        bo nie opuszcza sie kochanej kobiety dla "spelnienia marzen"
        (przymus finansowy bym zrozumial - ale jak piszesz - nie o to chodzi)

        faktycznie - bedzie jak bedzie - skoro nie powiedzial Ci, ze napewno jestes ta jedyna i nigdy Cie nie zostawi.
    • astrologiacompl Re: Związek a wyjazd za granicę- pomóżcie!! 16.06.25, 13:06
      Cześć Anikam7 🌸

      Rozumiem, jak trudna jest ta sytuacja – bo kiedy serce mówi jedno, a rzeczywistość drugie, pojawia się ogromne napięcie i lęk. Wasza relacja wydaje się oparta na uczuciu i szczerości, ale sama czujesz, jak bardzo niepewność i zazdrość zaczynają przejmować kontrolę. To naturalne, zwłaszcza jeśli nie ma jeszcze wspólnego życia „na co dzień” – bo takie doświadczenia budują więź na zupełnie innym poziomie.

      Związek na odległość może przetrwać, ale tylko jeśli obie strony są naprawdę zaangażowane, mają konkretny plan i komunikują się często i otwarcie. Bez poczucia celu, bez działania „do czegoś”, niestety łatwo o oddalenie się emocjonalne – nawet jeśli nikt nie zdradzi. A Ty sama piszesz, że wcześniej miałaś myśli o zakończeniu tego związku w razie wyjazdu.

      Może warto zadać sobie pytanie: czy naprawdę wierzę, że ten związek ma przyszłość – czy raczej trzymam się uczucia z lęku przed stratą?

      Jeśli potrzebujesz głębszego wglądu w Waszą relację, polecam horoskop partnerski, który tworzę indywidualnie – oparty na astrologii, ale napisany z sercem i intuicją. Może pomoże Ci zrozumieć, jak silna jest Wasza więź, co Was łączy na poziomie duchowym i emocjonalnym, oraz co jest karmiczne w tej relacji.
      Czasem gwiazdy potrafią podpowiedzieć coś, co czujemy, ale boimy się nazwać ✨💫

      Trzymaj się ciepło i nie zapominaj o sobie 💛

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka