Dodaj do ulubionych

Prawdopodobne przyczyny

10.12.05, 17:08
Zakładam nowy watek, bo znalazłam informacje, które nie były wcześniej ujete
w polecanym przeze mnie artykule. Chodzi o to, ze :
1. Niewydolność tarczycy powoduje powstanie niewydolności nadnerczy, czyli w
konsekwencji spadek wytwarzanego kortyzolu (w badaniach wyszło, że u częsci
osób z CFS własnie jest za mało kortyzolu). co to dla nas oznacza? Że trzeba
przebadac tarczycę, a poza tym- okreslić całodobowe wydzielanie kortyzolu-
ponoc to mozna zrobić. Na razie nie mam czasu i sił, by sie tym bardziej
zainteresowac (praca zawodowa czeka :(
2. Wpływ miedzi i cynku- ponoć zaburzenia gospodarki tymi mikroelementami
powodują CFS, ale nie jestem pewna, czy autor tego artykułu pisał o CFS, czy
raczej o przewlekłym zmeczeniu w takim potocznym rozumieniu (czyli stan,
kiedy osiagamy pełnię zdrowia po odpoczynku), bo raczej na to mi wyglada.
W kazdym razie warto wykonac w tym celu analizę biopierwiastków włosa, aby
potwierdzić tę hipotezę. Nie wiem, jaka jest uzyteczność takiej metody, ale
wiem, że mozna wiarygodnie określić zawartośc magnezu we włosach i jest to
bardzo dobra metoda diagnostyczna. Taka analiza biopierwiastków we włosach
kosztuje 150 złotych. Qrna- chyba ja sobie zafunduję, zwłaszcza, ze okreslaja
tam nie tylko poziom miedzi czy cynku, ale większej ilości (może w ogóle
wiekszości?).

Obserwuj wątek
    • geodeta_31 Re: Prawdopodobne przyczyny 29.08.06, 17:56
      ad.1
      A ja mam za dużo około południa, rano po południu i w nocy wydzielanie
      właściwe. Generalnie u mnie sprawa wygląda tak że kortyzol jest w normie lub
      delikatnie za duży a DHEA 2 do 3 razy za wysokie. I o czym to może świadczyć
      według Ciebie Marto?
      ad.2
      To jest możliwe, nawet zacząłem przyjmować cynk ale przerwałem, bo i tak za
      dużo biorę różnych specyfików. W każdym razie na pewno braki cynku i miedzi
      mogą być przyczyną.

      Ja dodam, że niewydolność nadnerczy może być spowodowana guzami nadnerczy i
      przysadki, ale wtedy pewnie byśmy już nie żyli bo tą niewydolność mamy już po
      ładnych kilka czy nawet kilkanaście lat.

      Następnym powodem może być stosowanie antybiotyków we wcześniejszych latach na
      choroby zdiagnozowane niewłaściwie. Czyli niewłaściwy antybiotyk na niewłaściwą
      chorobę. To może spowodować burzę w organizmie.

      Marcin
        • didi_max Re: Do Geodety 29.08.06, 19:33
          Machnę tutaj, żeby nie zasmiecać wam wątku.
          Mówiąc po chińsku na pierwszy rzut oka wygląda na skopany środkowy
          ogrzewacz.Sledziona, wątroba, nerki.To tak tylko dla potwierdzenia, że nie
          jesteś hipohondrykiem.
          Oczywiscie może za tym sie kryć jakas tajemnicza dysfunkcja, kto wie.
          Wcisnę jeszcze jakiegoś linka i znikam.
          www.holisticonline.com/remedies/cfs/cfs_TCM.htm
          www.johnnieters.com/HealthWellness/chro.html
          • geodeta_31 Re: Do Geodety 30.08.06, 09:16
            Do Didi..

            Dziekuję za linki. Szczególnie ten drugi. Czy ty zajmujesz się chińską
            medycyną? Ciekawe jak to z nią jest. Ostatnio sporo słyszeliśmy na temat
            szmuglowania do kraju jakichś preparatów chińskich, które mając odchudzać,
            narkotyzowały i nie wiadomo co jeszcze... Heh, mnie najbardziej odpowiada
            rozwiązanie podawane w drugim linku. Powoli, ziólkami ale do przodu. Podanie
            hormonów czy innych bakcyli i trach to nie jest droga. Także jeszcze raz
            dzięki, będę zgłębiał temat. Oczywiście jesli masz jeszcze jakieś informacje to
            proszę pisz. Jesteśmy tu wszyscy troszkę zdesperowani i jeśli coś będzie
            bezpieczne do zastosowania to po konsultacji z lekarzem na pewno wypróbujemy.

            Marcin
            • didi_max Re: Do Geodety 30.08.06, 20:07
              Widzisz.Ja TCM widze przez pryzmat caloksztaltu dokonań tego systemu na
              wschodzie na przestrzeni ostatnich paru tysiecy lat, oraz jego obecnych
              mozliwości.Jakaś kretyńska, aczkolwiek bolesna wpadka w moim mniemaniu go nie
              dyskredytuje.Nie jestem ani lekarzem , ani dystrybutorem.Nie probuje wam
              niczego wcisnąć po za wskazaniem jeszcze jednej mozliwości na walkę z waszym
              problemem.To wszystko.
              Przykład.Jezeli stwierdzą u ciebie niedobor hormonu, to normalnie dostaniesz go
              w pastylce, zadaniem TCM jest sprawić aby twój org sam przywrocil jego wlasciwy
              poziom.Oczywiscie czy tak sie stanie to juz zupelnie inna historia.
              Pozdrawiam
              • marta.gora Re: Do Geodety 01.09.06, 11:19
                didi_max napisał:

                Przykład.Jezeli stwierdzą u ciebie niedobor hormonu, to normalnie dostaniesz go
                >
                > w pastylce, zadaniem TCM jest sprawić aby twój org sam przywrocil jego
                wlasciwy
                >
                > poziom.Oczywiscie czy tak sie stanie to juz zupelnie inna historia.

                To jest logiczne, ale w tych sytuacjach, kiedy niedomoga jakiegoś narządu nie
                wynika ze zmian w jego budowie, zmian pozapalnych, zrostów czy takiej samej
                dysfunkcji organu sterującego (w przypadku nadnerczy- przysadka).
                Jeśli gruczoł nie jest w stanie wyprodukowac większej ilości hormonu (bo np.
                uelgła trwałemu zniszczeniu tkanka go produkująca), to nie masz wyjścia, jak
                podać hormon. Ale jeśli np. nadnercza są "przepracowane", obciążone
                wieloletnią walką z wirusami i ponadprzecietnym stresem, to wyjście wydaje sie
                łatwe- wyeliminowac przeszkody, tj. stres i wirusy, a nadnercza podejma
                normalna pracę. łatwe, ale trudno wykonalne, bo wydolny układ odpornościowy
                potrzebuje wydolnych nadnerczy- wtedy wirus nie ma szans. Czyli- mozna wspierać
                nadnercza albo/ i pomóc w eliminacji wirusa- to pierwsze raczej niewykonalne
                dla medycyny naturalnej, bo oznaczałoby to podanie samego hormonu.
                Tak ja to widzę.
                Wsparcie przy walce z wirusami- owszem, ale nadnercza to jeden z tych
                niezbędnych elementów do eliminacji zakażenia. I tak koło się zamyka.
                • didi_max Re: Do Geodety 01.09.06, 12:06
                  Jeżeli organ jest na smietnik zgoda.Trzeba aplikować hormon.Dlatego jest takie
                  powiedzenie; na wschodzie ludzie zaczynają sie leczyc 5 min przed śmiercią, na
                  wschodzie 5 lat przed chorobą...

                  Mozna pobudzić nadnercza środkami naturalnymi.Dlaczego uważasz , ze nie?
                  Eliminacja wirusa i sprawa nadnerczy jednoczesnie na ruszt, nie widzę przeszkód.
                    • didi_max Re do Marta Gora 01.09.06, 12:30
                      Aby nie byc gołosłownym.
                      Zioła i środki, które mogą pobudzać, regulować i wzmacniać gospodarkę
                      hormonalną;
                      lukrecja,atracylodes,ganoderma,traganek,żeń szeń, ashawaganda,róg
                      jelenia,epimedium,cordyceps,psoralea,dzwonkowiec, pochrzyn, to oczywiscie nie
                      wszystkie.
                  • marta.gora Re: Do Geodety 01.09.06, 13:13
                    didi_max napisał:

                    > Mozna pobudzić nadnercza środkami naturalnymi.Dlaczego uważasz , ze nie?

                    jeśli ten naturalny środek ma w sobie ACTH, to zgoda. Bo to jest tak, ze aby
                    nadnercza mogły działać (oprócz no powiedzmy, swej budowy), muszą byc pobudzane
                    przez ACTH. Tam są takie receptry, które łącxzą sie tylko z czyms określonym-
                    jak zresztą w całym organizmie. I dlatego :)
                    Jednym słowem- jesli jest mały poziom kortyzolu, to wzrasta ACTH, aby pobudzic
                    jego produkcję. Jesli Kortyzol jest na wystarczającym poziomie, to hamuje to
                    dalsze uwalnianie ACTH. Ale to tak w skrócie, z pominieciem nawet większych
                    ogółów.
                    • didi_max Re: M.G 01.09.06, 14:32
                      No to będziemy mieli problem ze wspolną platformą porozumienia poniewaz
                      podchodzimy do tej sprawy z odmiennej perspektywy, przede wszystkim różni nas
                      terminologia, a to problem jest.Ty "chemiczna Marta" ja "energetyczny Max".Jak
                      ktoś ładnie powiedział; możesz zrozumieć jedynie to, co mieści sie w ramach
                      twoich własnych ograniczeń.Dlatego nie mogę ci rzeczowo odpowiedzieć na twoje
                      pytanie ( nad czym ubolewam), nie dysponuję tego typu wiedzą w dostatecznym
                      zakresie.To jednak w twoim interesie leży znaleźć chemiczne uzasadnienie dla
                      moich wypocin, google powinny wystarczyć...
                      Póki co odkręce trochę kota ogonem;
                      Prawidlowo skomponowane lekarstwo TCM zawiera w sobie kilka, kilkanascie
                      srodków , których zadaniem jest kompleksowo wplynąć na caly twój
                      organizm.Mówiac po chińsku np; poruszyć krew, wzmocnić qi, wilgotne osuszyć,
                      rozluźnione napiąć itd
                      Ogolnie przywrocić homeostazę.To nie tak ze weźmiesz jakieś ziolo, ono
                      podwyzszy ci wskaźniki jakiegoś hormonu o tyle i tyle i cześć pracy.Własnie
                      działa sie równoczesnie na wielu polach , to jak pole walki.Nie jestem w stanie
                      jak juz pisałem prześledzić chemicznej odyseii jaka wykonuja w twoim org
                      ziółka, ale jezeli prawidlowo moga wykonac swoje funkce to moze warto sie tym
                      zainteresowac pomimo... Reasumujac nie trzeba wiedzieć, ze istnieje cos takiego
                      jak ACTH aby wyleczyć sie z niewydolności nadnerczy, chodź oczywiscie dobrze
                      wiedzieć...

                      ...no dobra poczytam.









                      .Ty piszesz ; czy to zawiera tamto, bo to to to, a to tamto.W TCM jest
                      identycznie, tylko terminologia inna;np; ściśniete rozluźnić, wilgotne
                      osucszyć, oslabione wzmocnić itp.Dobrze skomponowane lekarstwo powinno zawierac
                      kilka, kilkanascie skladników, których zadaniem bedzie oddziaływac na wszystkie
                      aspekty organizmu, neutralizujac potencjalne slabe punkty o ktore zdaje sie
                      obawiasz.Nie potrafie przesledzić "chemicznej" drogi , wyjasnic ci dziesiątek
                      reakcji chemicznych w wyniku ktorych dochodzi w końcu do zwiekszenia sie
                      wydzielania hormonuReasumując.Niewydolność nadnerczy można skutecznie leczyć
                      nie wiedząc nawet , ze istnieje cos takiego jek ACTH, chodź oczywiscie lepiej
                      wiedzieć...

                      ...niech ci już bedzie.Poczytam trochę.
                        • marta.gora pełen szacuneczek 01.09.06, 22:41
                          Jeśli chodzi o medycynę chińską- naprawdę nalezy sie pełen szacuneczek dla
                          dokonań i mozliwości.
                          Co do wspólnej platformy porozumienia- ja troche fanem homeopatii jestem, wiec
                          wiem, że wiele rzeczy nie ma prostego tlumaczenia :) I to calkiem podobnie jest
                          z homeopatia i medycyna chińską.
                          Ale mam troche wykształcenia medycznego- niestety :)

                          Uważam, że każda metoda leczenia/ przywracania zdrowia jest dobra, jesli osiaga
                          swój cel. jednak widzę pewne ALE. Tak jak w homeopatii, tak i w medycynie
                          chińskiej zdrowie to tylko część większej całości i wszystko musi ze sobą
                          harmonizować, aby dobrze funkcjonować. Dlatego dla przecietnego Europejczyka
                          medycyna chińska czy homeopatia nie ma za wiele do zaoferowania, bo wymagałoby
                          to zbyt wielu zmian. Te zmiany sa jak najbardziej korzystne, ale rzadko kiedy
                          mozliwe do zastosowania- współczesny człowiek nie zyje w harmonii ze
                          środowiskiem, oddycha szybko, zanieczyszczonym powietrzem i nie ma czasu dla
                          waznych rzeczy, bo zatracił hierarchie wazności. Oczywiście, że to jest jak
                          najbardziej negatywna tendencja, ale ona tłumaczy stosunkowo małą popularność
                          np. medycyny chińskiej czy homeopatii- współczesny człowiek woli żądać, niz sie
                          podporządkować.
                          Poza tym- każda metoda ma swoje ograniczenia. Także homeopatia i nie sądze, aby
                          to nie dotyczyło med. chińskiej. I własnie zaburzenia hormonalne raczej
                          wyznaczaja takie ograniczenia, niestety.
                          Podam Ci tylko przykład: nie musisz naprawiać wszystkich mechanizmów,
                          odpowiedzialnych za utrzymanie cisnienia tetniczego na własciwym poziomie-
                          wystarczy podziałac na ten jeden. Np. u niskocisnieniowca mozna zwiększyć
                          napięcie naczyń- w ten sposób zmniejszy sie średnica naczynia i wzrosnie
                          cisnienie krwi (kawa). Ale tez mozna to naczynie wypełnic większa iloscia
                          płynów (sól zatrzymuje wodę), osiagając taki sam efekt.
                          Podobnie jest z innymi procesami. Ale jesli uda Ci się dzieki med. chińskiej
                          czy innej usprawnic funkcjonowanie jakiegos narządu zaleznego od nadnerczy, nie
                          oznacza to automatycznie, ze naprawiłes same nadnercza.Wyjdzie to innym
                          narządem, niestety.
                          • didi_max Re: pełen szacuneczek 01.09.06, 23:19
                            Mylisz się.
                            Ale co ja ci mam udowodnić i jak? Wkleić kolejne 10 linków?
                            To twoje życie.
                            I tak zrobisz kak uważasz, ja nie twierdze ze tcm to remedium na wszystko ale;

                            Problem jeżeli jakis istnieje to ten, że jak najbardziej można naprawić
                            nadnercza...:)za sprawą tcm, oczywiscie abstrachujac od sytuacji, kiedy nie ma
                            juz czego naprawiać...
                            Choć darzysz tcm szacunkiem , nie znasz sie na niej, wiec dlaczego ferujesz
                            wyroki, na jakiej podst? Wyznaczylas jaj takie , a takie granice...czemu akurat
                            takie?

                            P.S chcesz podnieść cisnienie spożywając wiekszą ilość płynów?????????Po za tym
                            ten przyklad nie bardzo do mnie przemawia, a w szcaególności co do tcm.

                            Mówilem.Nie ma platwormy.Jest dupa.Ech...

                            Jeszcze...jestes fanem...ja myslalem że fanką...sorki, to przez twój nick.:)
                            • marta.gora Re: pełen szacuneczek 01.09.06, 23:40
                              didi_max napisał:
                              <P.S chcesz podnieść cisnienie spożywając wiekszą ilość płynów?????????
                              Nie, chcę podnieść ciśnienie poprzez spozycie soli- sód zatrzymuje wodę w
                              organizmie- takze w naczyniach. czyli nie ma tu mowy o piciu płynów.I tak
                              cisnienie wzrosnie i bedzie to niezalezne od tego, ile wypiłam płynów.
                              W ten sposób chciałam zobrazowac, że czasami mozna odnieśc sukces idąc różnymi
                              drogami- co nie oznacza jednak, ze mozna zawsze wyeliminowac przyczynę. Jeśli
                              tego nie rozumiesz, to faktycznie nie ma mowy o platformie:)

                              > I tak zrobisz kak uważasz, ja nie twierdze ze tcm to remedium na wszystko ale;
                              >
                              I dalej:
                              Choć darzysz tcm szacunkiem , nie znasz sie na niej, wiec dlaczego ferujesz
                              > wyroki, na jakiej podst? Wyznaczylas jaj takie , a takie granice...czemu
                              akurat
                              >
                              > takie?

                              własnie dlatego, ze mam świadomośc, iż nie ma metody 100% skutecznej. Gdyby
                              była- wieśc rozniosłaby sie o niej z prędkością światła- i to bez groszowego
                              wkładu w reklamę. Po prostu- nie zyjemy w prózni czy tylko wśród ludzi
                              całkowicie zdolnych i nie jesteśmy az takimi egoistami,by takie sprawy
                              pozostawiac tylko dla siebie.

                              Co do fana czy fanki- a co to za róznica?
                              ;)
                              Lecę wrezcie do łóżka- ten memotropil chyba przegina w druga strone- teraz bedę
                              pewnie aktywna przez 24 godz.
                              Jak nie urok, to...
                              • didi_max Re: pełen szacuneczek 02.09.06, 00:03
                                Sol spoko.Albo źle napisałaśęś, albo ja źle przeczytalem nieważne.
                                Poddaje sie bo dostaję szału.(flustrat taki)
                                Twoje twierdzenia to czysta spekulacja.Argumenty;
                                Tcm jest malo skuteczne, bo jest malo popularne...bez komentarza.
                                Leki tcm nie leczą bezposrednio choroby, tylko wprowadzają do org jakiś
                                krotkotrwałe zmianki, ktore daja złudzenie poprawy...jak wyzej.Jak sól może ? A
                                moze sadzisz jeszcze, że tcm uzywa soli do podnoszenia cisnienia?!?! Boze chcę
                                umrzeć ! Yyyyyy zartowalem boże...no wiecie, nigdy nic nie wiadomo...

                                Podaj mi u diabla link do tekstu w którym będzie napisane że leczenie tcm osob
                                chorych na przypadlości hormonalne zakończylo sie kompletnym fiaskiem.To ja
                                podam jego zprzeczenie hehe...

                                Jezu!!! Pisze o leczeniu , anie wyleczeniu za sprawa tcm efekt jak sam sama
                                zauważylaseś zależy od wielu czynnikow.

                                Tradycyjnie glowa w mór.Platforma zatonęła.A mowilem ci didolcu zebys tu nie
                                pisał!

                                Zycze zdrowia.I żegnam.
                                Papa
                                • didi_max Re: Jeszcze zemsta 02.09.06, 00:30
                                  Memotropil.Memotropil to na pewno lek chemiczny.Wszystkie leki chemiczne sa
                                  trujace, a sa....bo są , bo wszyscy ludzie uzywaja i jacyś nie tego są.Na jedno
                                  lecza a od drugiego sie umierai i i i i i i wogole! I są trujace jeszcze o!

                                  Ale ja i tak cie kocham i lubie łączyć memotropil i aspiryne z homeopatyczna
                                  kulka i zeń szeniem .A czemu nie .

                                  Koniec(fin-the-end)znaczy sie dobranoc.

      • marta.gora Re: Prawdopodobne przyczyny 01.09.06, 11:09
        geodeta_31 napisał:

        > ad.1
        > A ja mam za dużo około południa, rano po południu i w nocy wydzielanie
        > właściwe. Generalnie u mnie sprawa wygląda tak że kortyzol jest w normie lub
        > delikatnie za duży a DHEA 2 do 3 razy za wysokie. I o czym to może świadczyć
        > według Ciebie Marto?

        Nie mam pojecia, niestety.
        Przy zespole cuchinga mialbys stale wieksze ilości kortyzolu. A co do tego DHEA
        to muszę sprawdzić w swej mądrej książce- na razie jest na pożyczkach :)
        Mysle, ze to nie guz- Ty przeciez miałeś CT (czy rezonans?) głowy, a tam nic
        niepokojącego Ci nie wyszło, więc przysadka chyba pracuje normalnie. Co do guza
        nadnerczy- no własnie, juz pewnie dawno byś zszedł, a poza tym- byłoby widać
        cos niepokojacego na USG j. brzusznej (przy tym badaniu lepiej ukierunkowac
        lekarza, tj, poprosic o dokładna ocenę nadnerczy).

        > ad.2
        > To jest możliwe, nawet zacząłem przyjmować cynk ale przerwałem, bo i tak za
        > dużo biorę różnych specyfików. W każdym razie na pewno braki cynku i miedzi
        > mogą być przyczyną.

        No Ty to sobie na razie daj spokój :) Bo wątroba Ci się zbuntuje :)
        >
        > Następnym powodem może być stosowanie antybiotyków we wcześniejszych latach
        na
        > choroby zdiagnozowane niewłaściwie. Czyli niewłaściwy antybiotyk na
        niewłaściwą
        >
        > chorobę. To może spowodować burzę w organizmie.

        Wirusy pokonuje sam organizm- tylko musi byc wydolny. Antybiotyk osłabia tę
        naturalna zdolnośćorganizmu i jesli jedzie się z nimi na każde katarki, to w
        końcu nasz organizm nie jest w stanie poradzic sobie z byle wirusem.
        Antybiotyki nie działają wybiórczo, tylko walą we wszystko, a więc także w te
        pożyteczne bakterie, od których zalezy nasze dobre samopoczucie i zdrowie.
        Wyjałowiony organizm, osłabiony ciąglymi walkami z wirusami i skutkami
        antybiotykoteraii, nie bedzie sobie radził takze z takimi wirusami, jak CMV,
        EBV czy opryszczka. Właściwości obronne organizmu zależa tez od udziału
        nadnerczy- jesli sa one ciagle nastawione bojowo na coraz to inne wirusy, coraz
        częstsze choroby, a dodatkowo stresy i pospiech, to nic dziwnego, ze w końcu
        zaczynaja strajkować i niedomagać. A bez nich sypie sie powoli cały organizm...
          • didi_max Re: Prawdopodobne przyczyny 01.09.06, 11:38
            Zasadniczo nie istnieje taka jednostka chorobiwa jak CFS.To okreslenie wynika
            raczej trudności diagnostycznej współczesnej medycyny.
            Nie ma czegos takiego jak zmęczenie samo w sobe , jak sami doskonale wiecie coś
            je powoduje.I to w kazdym przypadku pewnie troche cos innego.
            Zamieszczone tu opisy wyraźnie wskazują , że mamy tu doczynienia z upośledzona
            pracą różnych układów;Przyklad;
            Wzdecia, uczucie pełności, tluszczaki.Zaburzony jest centralny org
            wytwarzający energie(trawienny), guzki pod skórą świadcza o tym , że
            transwormacja pokarmu nie odbywa sie prawidlowo, a scina sie on we
            flegmę.Flegma osadzając sie w różnych czesciach ciała np w glowie może byc
            przyczyna uczucia "debilizmu".Woda w uszach tak samo świadczy o nadmiarze
            wilgoci i dysfunkcji śledzionowo-wątrobowej. Budzenie sie w nocy bezsaenność,
            poranne wyczerpanie mowi o niedoborze krwi serca.Problemy z kregpslupem, ze
            nerki dogorywaja.Itd, itp.

            Do czego zmierzam.Każdą wymienioną dolegliwość mozna przylożyć do dysfunkcji
            jakiegos ukladu.Jezeli nie mozna znaleźć jednej praprzyczyny dolegliwości
            (czasem to moze byc nie mozliwe)Jest jeszcze podejście kompleksowe.

            Jezeli nie występują żadne, ale to żadne problemy ze zdrowiem.Nic , a nic na co
            moża by sie poskarżyć, li tylko po za i wyłącznie przygniatajacym uczuciem
            zmęczenia.O to to jest problem.To jest CFS.W innym wypadku sugeruje rozwazyć
            możliwość skoncentrowania sie na podjęciu walki z rozpoznanymi patologiami.

            Kłamstwo nr9

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka