Dodaj do ulubionych

wkładka kyleena

IP: *.gdansk.vectranet.pl 26.02.18, 09:23
Witam,
Proszę o opinie Panie które mają założoną tę wkładkę. Jak Wasze samopoczucie? Czy hormon w niej zawarty powoduje tycie? Czy zmienia się libido? itp. Jak dlugo miałyście krwawienia międzmiesiączkowe i jak wyglądają teraz Wasze miesiaczki?
Jakie badania robil lekarz przed założeniem wkladki?
Z gory dziekuje za info.
Obserwuj wątek
    • Gość: aga Re: wkładka kyleena IP: 95.160.153.* 26.02.18, 15:09
      Ja mam wkładkę od października. Założona z powodu krwotocznych miesiączek. Jest to cudowne rozwiązanie dla mnie. Miesiączki są skąpe, ale są, co też mnie cieszy - bo nie chciałam ich zupełnie nie mieć. Żadnych efektów ubocznych, żadnych bóli, dyskomfortu. Przytyłam, ale to wina miłości do słodyczy.
      • Gość: zainteresowana Re: wkładka kyleena IP: *.play-internet.pl 26.02.18, 17:22
        A czy lekarz wykonywał przed jej założeniem jakies badania poza cytologia?
        • wioletta.wolk Re: wkładka kyleena 02.03.18, 18:18
          Witam ja właśnie wczoraj założyłam ta wkladke, jestem po dwóch CC i kolejna ciąża była by dość ryzykowna poza tym mam dość obfite miesiączki. Poza cytologia miałam wywiad. Bólu nie mam delikatny dyskomfort w dole brzucha ale to jak przy miesiączce, założenie też nie bolało tu polecam wybrać dobrego lekarza który nie zakłada wkładek raz na 5 lat, wprawna ręką to połowa sukcesu i mniejszy ból dla pacjentki.
        • Gość: aga Re: wkładka kyleena IP: 95.160.153.* 02.03.18, 22:16
          Miałam ważną cytologię. Poza tym wkładka zakładana przy okazji usunięcia polipa endometrialnego w znieczuleniu - to następna kwestia która powodowała, że miesiączki krwotoczne wykańczały mnie. Nic zatem nie mogę powiedzieć na temat tego, czy zakładanie było bolesne. Najważniejsze, że skończyły się krwotoki, hemoglobina jest już w porządku, uzupełniam zapasy żelaza. Nie mam absolutnie żadnych dolegliwości. Żałuję, że tak późno zdecydowałam się na tego typu rozwiązanie, choć wcześniej ta wkładka nie była dostępna, a ilość hormonu w mirenie nieco mnie przerażała. Lekarz wykonujący zabieg zakładał tę wkładkę po raz pierwszy.
          • Gość: zainteresowana Re: wkładka kyleena IP: *.play-internet.pl 04.03.18, 09:43
            Aga, a jak dlugo ja masz? i czy nie nastapil od tego czasu wzrost wagi?
    • Gość: Anusia Re: wkładka kyleena IP: *.241.136.149.bredband.3.dk 10.03.18, 10:42
      Zalozylam wczoraj. Przyjemne to nie bylo - mialam pecha byc jedna z kobiet ktore ciezko znosza taki zabieg. Na szczescie z wprawnym lekarzem trwalo to 5 minut. Z zasady nie przyjmuje lekow przeciwbolowych, wczoraj jednak wzielam. Od czasu gdy przestaly dzialac czuje cos w rodzaju dosc silnych skurczy menstruacyjnych (dzien 1szy). Mam nadzieje ze przejda w ciagu tygodnia...
      Przed zalozeniem mialam zrobiona cytologie i USG. Lekarz dosc dlugo przeprowadzal wywiad i etc.
      Co do libido na razie nie widze zmiany - moj facet dziala na mnie jak dzialal przed, moze nawet bardziej bo przez 3 dni nie mozemy pojsc na calosc:))
      z krwawieniami to sie zobaczy...:)
      • Gość: Ollllaaa Re: wkładka kyleena IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 10.09.19, 08:33
        Witam, i jakie ma Pani opinie po roku stosowania wkładki??? Jak wyglądają u Pani miesiączki? Czy hormony wpłynęły na libido?? Proszę o opinie bo to jedyna wkładka która mogę założyć a nie znam nokogo kto mógłby coś powiedzieć.
        • Gość: Eva Re: wkładka kyleena IP: *.dynamic-1-kat-k-5-1-0.vectranet.pl 06.02.20, 19:22
          Ja mam wkładkę założoną od kilku tygodni. Póki co żadnych skutków ubocznych, 2 dni plamienia, 2 dni krwawienia i to wszystko. Wcześniej stosowałam tabletki jedno i dwuskładnikowe. Zdecydowanie lepiej czułam się po tych pierwszych. Lekarz stwierdził, że skoro one mi pasowaly to mam bardzo duże szanse na to, że wkładka też bedzie mi odpowidać. Wkrótcę idę skontrolować położenie wkładki. Na razie jestem zadowolona.
    • Gość: Sisi Re: wkładka kyleena IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.18, 07:42
      Ja mam od przeszło 2 mscy. Na początku miałam mdłości przez miesiąc teraz ustały. Po 2 tyg od zalozenia zaczęło sie krwawienie i trwa do tej pory. Okres obfity. Po za tym nie wyczuwalna. Przed założeniem cytologia i usg. Założenie trwało 30 sekund i było prawie nie odczuwalne. Zasługa specjalisty. Mam nadzieje że krwawienie ustanie bo jest uciążliwe.
      • Gość: Zrozpaczona Re: wkładka kyleena IP: *.olsztyn.vectranet.pl 06.07.18, 09:16
        Hej dziewczyny też założyłam tą wkładkę. Dokładnie 25.05.2018 r. po tygodniu zaczęło się krwawienie i trwa do dzisiaj to już 37 dni. Mam nadzieję że przejdzie bo juz sie trochę denerwuję. Sama wkładka nie wyczuwalna. Założenie przebiegło gładko choć nie należy do przyjemnych. Może ktoś miał taką sytuację i już mu przeszło wszystko i teraz jest ok. Proszę napisać jak długo to trwało.
        • Gość: Aaaaa Re: wkładka kyleena IP: *.dynamic.chello.pl 14.07.18, 15:24
          Ja założyłam w marcu. Sam montaż nie był bolesny jakoś specjalnie, "dyskomfort" to lepsze słowo. Chwile po założeniu, jeszcze na fotelu dostałam bardzo mocnych zawrotów głowy i mdłości. Po chwili przeszło i pojechałam do domu. Po 15 minutach zawroty głowy powróciły i to tak silne, ze robiłam przystanki na ewentualne obrzygane trawnika zamiast fotela auta. Dojechałam do domu i przeleżałam caluteńki dzień na ibupromie. Pojawiły się bardzo bolesne skurcze, które ustały następnego dnia. Plamienia trwały bardzo długo, ze 3 tygodnie, tydzień przerwy i znów plamienie dwa tygodnie. Ponad 2 miesiące zanim poukładało się jak trzeba. Teraz plamienia nie mam, okres się pojawia i jest bardzo skąpy i trwa kilka dni.
          Kyleena jest niewyczuwalna, już teraz bez skutków ubocznych, nie przytyłam ani trochę, samopoczucie dobre, teraz jestem zadowolona choć początki były trudne.
      • Gość: ania Re: wkładka kyleena IP: *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl 30.07.18, 20:32
        Ja mam tę wkładkę od 1,5 miesiąca. Pierwszy dzień mocne skurcze i lekkie krwawienie. Póżniej ze trzy dni spokoju i do końca pierwszego cyklu plamienia, krwawienia, skurcze i tak do okresu, który zjawił się 5 dni wcześniej. Okres długi, bo 8 dni, dość obfity, silne bóle krzyżowe . Musiałam leżeć , albo chodziłam zgięta w pół, podtrzymując brzuch. Wystraszyłam się i umówiłam się z ginekologiem, który mi zakładał wkładkę . Przepisał mi Cyclo 3 fort oraz Exacyl - przeciwkrwotoczne. Po tym długim okresie skończyły się skurcze i plamienia. Na razie jest dobrze. Wkładka niewyczuwalna. Mąż zadowolony.
        • Gość: EwEla123_ Re: wkładka kyleena IP: *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl 21.11.23, 21:02
          Witam, tez mam wkładkę i przepisano mi ten lek, bierze go Pani cały czas? Czy tylko przed okresem?
    • edyta_1990 Re: wkładka kyleena 03.04.18, 06:52
      Mam ją od grudnia. miesiączki mam bardziej skape jak kiedyś, libido wzrosło (miałam w tym czasie 3 partnerów) ponieważ mam poczucie większego bezpieczeństwa i nie jestem spięta podczas stosunku.
    • Gość: Arela Re: wkładka kyleena IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.18, 11:08
      Zakładanie trwało jakieś 5min od momentu położenia się na fotel, poczułam lekkie szczypanie i jeden mocniejszy skurcz który trwał 1 sekunde. Żadnych skutków ubocznych. Do tej pory cierpiałam na PMS tzn miałam tłustą skóre, nadmierne zatrzymywanie się wody a teraz nic jak zbawienie !
      Jedyne co mnie denerwuje to częste plamienia lecz miesiączki są mniej obfite niż wcześniej ale rewelacja z pigułkami nie ma porównania
      Na prawdę warto, dobra inwestycja
      • eliza433 Re: wkładka kyleena 17.08.18, 00:23
        Czy po założeniu wkladki od razu można iść do domu czy trzeba przez jakiś czas zostać w gabinecie?
        • edyta_1990 Re: wkładka kyleena 17.08.18, 05:08
          Schodzisz z fotela i idziesz do domu. Czułam do wieczora jedynie leciutkie podrażnieni pochwy ale to było raczej z powodu psychicznego, że musiałam rozsunąć nogi przed ginem.
      • Gość: Ania Re: wkładka kyleena IP: *.tekanet.pl 08.01.23, 13:27
        Czesc, jak się czujesz po około 3latach stosowania wkładki? Miałam podobne objawy (bardzo częste plamienia, u mnie jeszcze delikatny ból brzucha „jak na okres”) i zastanawiam się nad wyjęciem wkładki. Czy minęły Ci te plamienia?
    • Gość: Pati Re: wkładka kyleena IP: *.adsl.inetia.pl 07.09.18, 17:26
      Ja mam wkładkę od września 2017 - po roku widzę same plusy: brak okresu (a to głównie z powodu comiesięcznego bólu zdecydowałam się na wkładkę), niezmieniona waga, brak wpływu na libido, mniej migren niż podczas stosowania plastrów antykoncepcyjnych. Zakładaną ją miałam podczas krótkiego znieczulenia ogólnego. Za cztery lata zdecyduję się na nią ponownie.
    • Gość: Dominika Re: wkładka kyleena IP: 95.114.71.* 17.09.18, 20:05
      Mam wkladke od miesiaca, przez pierwsze 10 dni byla tragedia, okropne bóle podbrzusza, już myślałam, że organizm jej nie toleruje i że trzeba bedzie ją znowu usunąć, ale na szczęście bóle minęły, za to do dziś mam plamienia, okres był dłuższy i bardziej obfity. Libido się póki co nie zmieniło i waga też jest na swoim miejscu. U mnie wykonywana była cytologia i USG.
    • Gość: Asiula Re: wkładka kyleena IP: *.direct-adsl.nl 22.11.18, 19:33
      Chyba moja opinia będzie pierwszą negatywną. Wkładkę mam od grudnia czyli 11 miesięcy. wcześniej cudowałam z różnymi tabletkami i niestety nie tolerowałem ich dobrze. Dodam że jestem po 3 porodach także zdecydowałam się spróbować żeby się dobrze zabespieczyć. 😉 Założenie nie bolało to było ok. Potem krwawiłam na przemian z plemieniem 3 miesiące - masakra. Tu muszę też dodać że zawsze miałam regularne miesiączki które trwały 5 dni. Utyłam 7kg. 🙈 Krwawienie z wkładką mam co miesiąc zawsze 11 dni . Denerwuje mnie to strasznie bo miało być jak fajnie. Co prawda nie jest bardzo obfite ale ta ilość dni to przesada. Czekałam tyle miesięcy bo myślałam że to się jakoś wyreguluje ale minęło 11 miesięcy i nic się nie poprawia. Nie wspomnę o złym samopoczuciu i zaniku libido 😳. Nie dość że PMS to jeszcze w trakcie miesiączki tak złe samopoczucie i wahania nastroju od normalnego po stany depresyjne. 😔 Niestety nie dla mnie to jest a szkoda... Mam jak widać chyba wszystkie możliwe działania niepożądane także w grudniu jestem umówiona żeby ją wyjąć. Jak widać nie dla wszystkich są takie rozwiązania. Pozdrawiam wszystkich.
      • Gość: Incog Re: wkładka kyleena IP: *.centertel.pl 25.12.18, 02:22
        Myślałam, że jestem wyjątkiem, że też mam skutki uboczne... Spirale mam od kwietnia, zdecydowaliśmy się z chłopakiem po dłuższym namysle że to będzie super pomysł. Na początku super fajnie, ale w te wakacje już zauważyłam, że spadło libido, humory były zmienne, co niestety odbijalo się na związku. A do tego wszystkiego czasami boli mnie ot tak brzuch, że ciężko jest mi się na czymkolwiek innym skupić... Szkoda mi wyjmowac spirali bo jednak mało to nie kosztowało.... Nie wiem co robić, czy to tak źle wpływa jeden ze składników (hormon) czy jak?...
        • Gość: Hanna Re: wkładka kyleena IP: *.tekanet.pl 08.01.23, 13:29
          Czesc, czy mogłabyś mi napisać czy Twoje problemy (ból brzucha) minął czy wyjęłaś w końcu wkładkę?
      • bibka1234 Re: wkładka kyleena 01.03.19, 19:39
        Witam, proszę o informację jak się Pani czuje po usunięciu wkładki i po jakim czasie były zmiany? Pozdrawiam
      • suzi-28 Re: wkładka kyleena 30.08.19, 10:56
        Witam Cie, mam chyba podobne symptomy, mam wkladke zalozona od 4 miesiecy , na poczatku bylo ok, teraz bardzo zle samopoczucie, czeste bole glowy, moje pytanie czy Ty od poczatku tak zle sie czulas?
      • Gość: Roksana Re: wkładka kyleena IP: *.mslogistics.pl 14.03.23, 08:57
        To ja się w tym gronie również zaliczam. Zaznaczę, że nigdy nie rodziłam, wcześniej z antykoncepcji to tabletki i plastry. Ginekolog bardzo mi odradzał wkładke, ale nie odpuściłam i teraz żałuję.. Założenie nawet nie 5 min, ale taki ból wraz z skurczami, że prawię zjechałam na kozie, gdyby partner ze mną nie pojechał to nie wiem jakbym wróciła do domu. Ból przeokropny przez 2msc non stop. Okres przy antykoncjepcji i bez zawsze max 4dni prawie bez bólu (tzn. taki ból, że obyło się bez tabletek), a teraz to jest czysty hardcore. Wkładkę mam od września, 2 pierwsze msc cały czas bolało. Okres bardzo słaby, ale tak jak u ciebie prawie 2tygodnie! Skurcze brzucha takie, że partner mnie zbiera z podłogi. Zaczynają się długo przed rozpoczeciem miesiączki, czyli 2tyg w msc codziennie po kilka bardzo mocnych skurczy gdzie żadna nospa, ketonal itp mi nie pomaga. Wczoraj to nawet bóli krzyżowych dostałam, masakra dziewczyny! Już konsultowałam to z innym ginekologiem i jest prawidłowo założona. Daje sobie czas do maja i ją wyciągam.
        Dodam jeszcze, że pare lat temu miałam usuwaną nadżerkę laserowo (moja siostra również w podobnym czasie) i to jest duzo gorszy ból niż ten laser. Moja siotra (rodziła naturalnie) porównała zabieg usunięcia do pierwszysch bóli porodowych, jesli tak to ja chyba zaniedługo coś urodzę.
        Pozdrawiam!
      • sliwek87 Re: wkładka kyleena 19.02.25, 13:43
        Witam a czy bolały panią piersi przed okresem??? Wkładkę mam 3 lata. Czasem się mi zdarzało ale nie zawsze. A teraz od tygodnia czuję że mi cycki rozsadzi dosłownie. Okresu mam głównie 7 dni. Boje się że to ciąża czy Bóg wie jeden co. Proszę o odpowiedź.
    • Gość: Kinga Re: wkładka kyleena IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 01.01.19, 19:19
      Mam wkładkę od pół roku. Miesiączki brak co mnie bardzo cieszy :) plamienia i bóle do ok 2 miesięcy. Teraz żadnych dolegliwości libido i waga bez zmian. Jestem zachwycona bardzo dobrze wydane pieniądze.
    • monia3333 Re: wkładka kyleena 21.05.19, 10:58
      Witam,
      Ja mam wkładkę od grudnia 2018. Samo jej założenie super - szybko, bezboleśnie, żadnych bóli głowy brzucha. Pierwszy okres był dosłownie 3 dni prawie niewidoczny. Od tamtego momentu okresu nie miałam już w ogóle. Trochę to jest rozbijające ponieważ nie wiem, w którym momencie cyklu jestem. Po około miesiącu od założenia, wstając rano zemdlałam dwa razy i do tej pory nie mogę znaleźć przyczyny omdlenia. Przeszłam szereg badań ginekolog, kardiolog, laryngolog, okulista, neurolog tomograf głowy, rezonans głowy i wiele innych. Od momentu omdlenia mam bardzo duże zawroty głowy, nie mogę normalnie obrócić się podczas snu ponieważ mam mdłości i samolot w głowie. Mam tez problemy ze skupieniem, jakbym miała coś ze wzrokiem. Dodam że wcześniej nie chorowałam, bardzo dobrze się czułam. Dlatego tez rozważam usunięcie wkładki bo juz nic innego nie przychodzi mi do głowy. Jeżeli ktoś miał miał podobne doświadczenia to proszę o odp.
      • Gość: karooooo Re: wkładka kyleena IP: *.205.145.133.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 11.05.22, 13:49
        Witam, czy coś sie zmieniło po usunięciu wkładki, czy objawy ustąpiły? Obecnie mam bardzo podobne objawy i zastanawiam się czy są one spowodowane wkładką.
    • Gość: xxxarolaxxx Re: wkładka kyleena IP: *.dynamic-zab-08.vectranet.pl 16.09.19, 22:43
      Po 4msc od założenia wkładki, mogę stwierdzić, że puchę i dłuższe miesiączki o tydzień lecz zmiejszona ilość. Mniejsza ochota na sex
    • Gość: Paulina Re: wkładka kyleena IP: *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl 04.02.20, 11:37
      Wkładkę mam założoną od lutego 2019 roku po niedługim czasie od urodzenia drugiego dziecka. Zdecydowałam się na tą formę antykoncepcji gdyż żadne inne środki typu tabletki plastry krążki były źle tolerowane przez organizm. Zaryzykowałam i jestem bardzo zadowolona. Przy zakładaniu chwilowy dyskomfort. Następnie przez pierwszy miesiąc delikatne plamienia. Pierwsza miesiączka od założenia obfita tak jak zwykle tyle ze trwała 7 dni . Z każdym kolejnym miesiącem coraz mniej obfita i krótsza.Obecnie mam podczas okresu lekkie pamienia trwające 3-5 dni. Okres mam bezbolesny. Nie mam żadnych skutków ubocznych typu bóle głowy nudności żadnych nastrojów żadnego przybierania na wadze żadnych infekcji. Podczas stosunków wkładka nie wyczuwalna dla kobiety. Partner czasami może ją wyczuć ale to nie jest bolesne. Koszt założenia 1200 zł na 5 lat. Kontrole u ginekologa raz na pół roku w celu sprawdzenia położenia wkładki w macicy.
    • Gość: Gosc Re: wkładka kyleena IP: *.play-internet.pl 19.04.20, 01:35
      Ja mam wkładkę ta
      Po jej zalozeniu 3 razy torbiel w tym za 2 razem wyladowalam w szpitalu bo na jednym jajniku kilka mi sie zrobilo i któryś pękł.. Skonczylo sie szpitalem myslalam ze umieralam taki bol i dotego straszny ale to mega straszny tradzik na twarzy tragedia olecy to juz wgl nawet w dekoldzie mam tak tłusta cere ze szok ..
      Miesiaczki trwaja 2 tyg i sa słabe
      Przez 2 miesiace jak zalozylam spirale bylo ok pozniej jak sie zaczelo to juz od ponad roku sie mecze
      Teraz będę usuwac wkładkę
      • Gość: AnKa Re: wkładka kyleena IP: *.dynamic.chello.pl 10.12.20, 19:50
        Dziewczyny, ja założyłam wkładkę we wrześniu 2018 roku. Przez pierwsze 2 miesiące miałam delikatne plamienia (jak przy końcówce okresu), zero boli brzucha, libido bez zmian pomyślałam super środek. Po okołu roku zaczęły się u mnie wahania nastroju, do tego nadmierna senność, brak energii, problemy z koncentracja, stany depresyjne. Miałam robiony szereg badań, gdyż nie myślałam, że ma to jakikolwiek związek z wkładka. Morfologia, tarczyca, żelazo, ferrytyna, ob, badania watrobowe, szczegółowe badania krwinek, rezonans magnetyczny głowy... W ostatnim czasie wizyty u neurologa, internisty, psychiatry. Badania wykazują, że jestem zdrowa, psychiatra nie potwierdził również depresji. Zawsze byłam osoba pełna energii, zdrowa, ciesząca się życiem, a od roku jestem jak wrak człowieka :( w styczniu idę wyciągnąć spirale, czuję, że od samego początku mój problem miałam dosłownie pod nosem. Uważajcie na tą wkładkę, ja nie zostałam niestety poinformowana o wszystkich możliwych skutkach ubocznych. Napiszę po wyciągnięciu wkładki, czy faktycznie w niej tkwił problem.. Juz się nie mogę doczekać :)
        • Gość: gosc 78 Re: wkładka kyleena IP: *.tel.tkb.net.pl 11.01.21, 15:33
          Czy któraś z Pań ma problemy z krwawieniem po ponad rocznym stosowaniu wkładki Kyleena? u mnie przez pierwsze 3 miesiące cały czas była miesiączka, po tych 3 miesiącach wygląda to tak- 2 tygodnie miesiączki, potem tydzień czasem dwa tygodnie spokoju i znów krwawienie. od momentu założenia do teraz minęło 1 rok i 4 miesiące, według lekarza nic złego się nie dzieje, a na moje pytanie czemu cały czas krwawię, dostaję odpowiedź, że być może trzeba usunąć wkładkę.
          czy ktoś spotkał się z takim problemem?

          • martalek1 Re: wkładka kyleena 11.01.21, 15:47
            Miałam wkładkę przez trzy lata. Komfort jeśli chodzi o seks jak najbardziej. Jednak martwiło mnie zbyt mocne krwawienie podczas okresu. Zabieg usunięcia przebiegł bez problemu, ale pół roku zajęło mojemu organizmowi wrócenie na normalne tory. Miałam krwawienia w środku cyklu, krótkie cykle na zmianę z długimi.
            martalek
            • Gość: gosc 78 Re: wkładka kyleena IP: *.tel.tkb.net.pl 12.01.21, 18:53
              Mam do Pani pytanie (martalek1)- usunęła Pani wkładkę po 3 latach i te krwawienia podczas okresu niepokojące miały miejsce w trakcie korzystania z wkładki? czy za usunięcie Pani poniosła koszt?
    • Gość: Inez Re: wkładka kyleena IP: *.155.170.29.opto-tech.pl 25.02.21, 19:58
      Przestrzegam!!! Niemalże straciłam przez nią życie. Żadnych przeciwskazań, prawidłowo założona, kontrolowana i po roku od założenia trafiłam do szpitala z mocnym bólem brzucha, okazało się, że wystąpiła ciąża pozamaciczna, krwotok wewnętrzny wskutek którego, wewnątrz miałam już 1,5 l krwi i niecałą godzinę życia. Zostałam zoperowana, usunięto mi jajowód.Okazało się, że po operacji wkładka była cały czas prawidłowo założona, po konsultacji z producentem mi ją usunięto. Całe szczęście przeżyłam i wróciłam do dwójki swoich dzieci i męża. Napisałam do producenta żeby rozpatrzył mój przypadek, czy mógłby mi to jakoś zrekompensować ( w końcu każdy produkt można reklamować). Odpisał ze mu bardzo przykro, przesłał formularze do wypełnienia, podziękował ze je wypełniłam i przeprosił że nie ma procedury zwracania żadnych kosztów jeśli wkładka nie działa. I pocałuj mnie w d...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka