Gość: xxx
IP: *.chello.pl
10.01.02, 13:22
Był już taki wątek (podobny),ale został olany i wysłany na "erotyczne"
A ja uwazam ,że jest to problem i to nie mały .Opisze wam taką
sytuację .Partner pieści mnie namiętnie palcami a gdy nadchodzi "czas"na
stosunek on mówi "choć do mnie"(ma na myśli pozycję na jeźdzca)ja mówię "nie,
ty chodz"on dalej swoje a jaa dalej swoje w końcu powiedziałam "nie mam ochoty
się szarpać a poza tym minęła mi już ochota na miłość" póxniej
on "przepraszam ...."nawet stwierdził ,że żartował ,ale wiem że nie żartowal bo
to nie pierwszy raz takie przepychanki w łózku .
Ja mam lekką nadwagę ,ciężko mi robić "przysiady" ,tym bardziej że nie mam z
tego żadnej satysfakcji ,on nie ma nadwagi ,ale też jest niezbyt wysportowany
mimo że pracuje fizycznie .Podczas gdy on jest "na górze" (pozycja
tzw.misjonarska)jest to dla mnie bardzo przyjemne i naprawdę nie leżę biernie
jak kłoda .Ale on jest tak leniwy ,że chciałby zostać kompletnie "obsłużony' a
ja mogę mieć przy tym jak się uda przyjemność ,ale to nawet go nie interesuje
za bardzo nigdy nie pyta.
Kochamy sie również "po francusku",ale tu nie mamy żadnych problemów i on i ja
lubimy i pieścić w ten sposób i być pieszczonymi .
Jest na to jakaś sensowne rozwiązanie ?Takie aby i mnie i jego
satysfakcjonowało?