Nie odpisał mi na maila:(

13.06.09, 20:34
wysłałam facetowi maila z zaproszeniem do siebie. Minął cały dzień a
on nie odpowiada... co zrobić jak w ogóle nie odpisze ? wypada
zadzwonić czy już nie?.. pomóżcie
    • szalony.motocyklista Re: Nie odpisał mi na maila:( 13.06.09, 20:35
      być moze go nie przeczytał - nie każdy ma nawyk zaglądania do poczty
      codziennie, zaproszenia lepiej składać bezpośrednio
      zadzwoń i będziesz miała jasność
    • martola80 Re: Nie odpisał mi na maila:( 13.06.09, 20:36
      zadzwoń kobieto!
      • smutnakobieta Re: Nie odpisał mi na maila:( 13.06.09, 20:40
        nie bardzo chcę wyjść na narzucającą się, może poczekam jeszcze
        kilka dni... z tego co wiem poczte sprawdza dość czesto, ale to
        długi weekend może gdzieś wyjechał..
        • szalony.motocyklista Re: Nie odpisał mi na maila:( 13.06.09, 20:43
          Nie przesadzaj z tym narzucaniem... ja nie pomyslałbym źle o
          kobiecie, która zadzwoniłaby, Zeby mnie zaprosić...chociaż zwyjke ja
          zapraszam
          • smutnakobieta Re: Nie odpisał mi na maila:( 13.06.09, 20:49
            ja niestety mam schizę z narzucaniem się, szczególnie płci męskiej..
          • szalony.motocyklista Re: Nie odpisał mi na maila:( 13.06.09, 20:50
            Skoro chciałaś go zaprosić, to znaczy, ze chcesz wiedzieć co on na
            to. Zadzwoń, bo tym samym pokażesz, że masz szacunek do siebie i
            oczekujesz, że osoba zaproszona poinformuje Cię o swoich planach.
            Myślę, ze telefon do niego nie jest czymś niewlaściwym - wprost
            przeciwnie.
            • madzialenka_live Re: Nie odpisał mi na maila:( 13.06.09, 20:56
              No ale skoro ona dziś wysłała maila i dziś zadzwoni, to facet
              faktycznie uzna ją za narzucającą się babę. Ja odczekałabym 2-3 dni.
              • szalony.motocyklista Re: Nie odpisał mi na maila:( 13.06.09, 21:03
                no i czemu ma służyć tel. za 3 dni? tylko temu, żeby pokazać, ze się
                nie narzuca??
                Kobiety! Albo dziś, zaraz, albo wcale! Za 3 dni, po co?
                Myślcie praktycznie. Jak zadzwonisz za 3 dni, to wtedy właśnie
                pomyśli, że cos jest na rzeczy.
    • summerlove Re: Nie odpisał mi na maila:( 13.06.09, 21:00
      No przestań, nie dzwoń ;))
      Miał cały tydzień na przeczytanie Twojego maila. Skoro mówisz że często tam
      zagląda, to przez ten tydzień przynajmniej raz musiał wejść. Nigdzie nie dzwoń,
      jeżeli rzeczywiście nie przeczytał, a zobaczy to później, to będzie miał
      pretekst żeby zaprosić Ciebie.
      • smutnakobieta Re: Nie odpisał mi na maila:( 13.06.09, 21:04
        summerlove napisała:

        > No przestań, nie dzwoń ;))
        > Miał cały tydzień na przeczytanie Twojego maila. Skoro mówisz że
        często tam
        > zagląda, to przez ten tydzień przynajmniej raz musiał wejść.
        Nigdzie nie dzwoń,
        > jeżeli rzeczywiście nie przeczytał, a zobaczy to później, to
        będzie miał
        > pretekst żeby zaprosić Ciebie.

        Jaki Tydzień ? Dzień, maila wysłałam dziś rano.
        • summerlove Re: Nie odpisał mi na maila:( 13.06.09, 21:11
          Ups ;)) Ślepa jestem ;)) sorki.
          A na kiedy go zaprosiłaś??
          • smutnakobieta Re: Nie odpisał mi na maila:( 13.06.09, 21:15
            summerlove napisała:

            > Ups ;)) Ślepa jestem ;)) sorki.
            > A na kiedy go zaprosiłaś??

            Nie podałam dokładnej daty- napisałam " przyszły tydzień".
            • summerlove Re: Nie odpisał mi na maila:( 13.06.09, 21:17
              No to nie dzwoń, przecież możliwe że dziś akurat nie spojrzał.
              A zresztą dlaczego zaprosiłaś go przez mail a nie przez telefon??
              • smutnakobieta Re: Nie odpisał mi na maila:( 13.06.09, 21:21
                summerlove napisała:

                > No to nie dzwoń, przecież możliwe że dziś akurat nie spojrzał.
                > A zresztą dlaczego zaprosiłaś go przez mail a nie przez telefon??

                Karta mi się skończyła do telefonu:( Zresztą co za różnica ?
                • summerlove Re: Nie odpisał mi na maila:( 13.06.09, 21:27
                  A taka że teraz nie zastanawiałabyś się czy przeczytał, czy nie ;))
                  • smutnakobieta Re: Nie odpisał mi na maila:( 13.06.09, 21:37
                    summerlove napisała:

                    > A taka że teraz nie zastanawiałabyś się czy przeczytał, czy nie ;))

                    Jak nie odpisze, to olać ?
                    bo już sama nie wiem..
                    • summerlove Re: Nie odpisał mi na maila:( 13.06.09, 21:42
                      Moim zdaniem tak. Czas ma, jest dopiero sobota. Więc do końca przyszłego
                      tygodnia trochę mu jeszcze zostało.Do tej pory na pewno sprawdzi pocztę, więc
                      jeżeli się nie odezwie to znaczy że nie jest zainteresowany więc nie zawracaj
                      sobie nim głowy.
                      A gdybyś dziś zadzwoniła to byś wyszła na maksymalną desperatkę. Bo rano
                      napisałaś, on nie odpisał a Ty już dzwonisz tak strasznie zniecierpliwiona. A on
                      spokojnie by Ci powiedział że panikujesz bo po prostu dziś nie zaglądał.
                      • makrelkamakrelka Re: Nie odpisał mi na maila:( 13.06.09, 21:54
                        No niby tak, ale maile czasem nie dochodzą:)
                        • bakejfii Re: Nie odpisał mi na maila:( 13.06.09, 22:06
                          Dziwi mnie czy Wy ludzie nie macie powazniejszych problemow.Wielkie
                          mecyje.Jeszcze nie odpisal ,a moze sie skichal.Smiechu warte.
                        • jo-ana77 Re: Nie odpisał mi na maila:( 14.07.09, 11:39
                          dokładnie maile czasem nie dochodzą, ja swego czasu miałam taki przypadek (
                          byyło to dawno temu - interent na polskim rynku jeszcze raczkował). Mailowałam z
                          chłopakiem a on mi nie odpisał - mogłam go olać, ale wysłałam jeszcze jednego
                          maila, czemu nie odpisał - okazało się ze nie dostał tego maila i jeszcze jedno
                          gdybym wtedy nie wysłała tego drugiego maila, to byc może nie byłby dzisiaj moim
                          mężem bo w ogóle byśmy się nie spotykali po tym - każde pomyślałoby że to drgie
                          olało sprawę i nie che kontynuować znajomosci. Szczęsciu więc czasem trzeba pomóc
    • dziewice Re: Nie odpisał mi na maila:( 13.06.09, 21:01
      zglos na milicje niech go doprowadza
    • happy_time Re: Nie odpisał mi na maila:( 13.06.09, 22:04
      Ja bym z telefonem poczekała do poniedziałku. Jest długi weekend
      więc możliwe, że gdzieś wyjechał, albo po prostu odpoczywa i nie
      siedzi przy komputerze.
    • gazetowy.mail Re: Nie odpisał mi na maila:( 13.06.09, 22:12
      Teraz sie zastanawiasz czy e-mail przeczytał, a może nie doszedł, a
      może kolega wyjechał.
      Do tego schiza narzucania się...
      Więc jeśli chcesz mieć pewność - bo jak zadzwonisz to sie spotka bo
      głupio mu będzie odmówić - to siedź cicho i czekaj.
      Obojętnie kiedy przeczyta powinien sie odezwać. Gdy sie odezwie i
      nie będzie poruszał tematu spotkania to znaczy ,że mu nie zależy.
      Uwierz, mi że wtedy bęziesz wiedziała na czym stoisz. I nie tłumacz
      się, że może kolega jest nieśmiały. Będzie zaintresowany to sobie
      poradzi. A jeśli nie to szukaj nowego obiektu :)
      • makrelkamakrelka Re: Nie odpisał mi na maila:( 13.06.09, 22:18
        Uważasz, że faceci nie potrfią się wykręcić przez telefon ? Potrafią.
        Wystarczy:
        a) nie odebrać telefonu
        b) powiedzieć, że się nie ma czasu
        c) nakłamać coś innego.
        • iluviell Re: Nie odpisał mi na maila:( 13.06.09, 22:54
          Następnym razem ustawisz żądanie raportu o przeczytaniu maila i nie będziesz
          miała problemu.
          • smutnakobieta Re: Nie odpisał mi na maila:( 13.06.09, 23:02
            iluviell napisała:

            > Następnym razem ustawisz żądanie raportu o przeczytaniu maila i
            nie będziesz
            > miała problemu.

            Ustawiłam, niestety w mojej skrzynce ta opcja szwankuje-nawet
            przeczytane maile przez adresata nie dają mi raportu. Ta opcja
            działa podobno w zalezności na jakim serwerze adresat ma pocztę. W
            przypadku np. onetu i gw nie działa.
        • bakejfii Re: Nie odpisał mi na maila:( 13.06.09, 22:55
          szukaj nie jednego a kilku obiektow.
          • kierownikburdelu Re: Nie odpisał mi na maila:( 13.06.09, 23:05
            Gorzej jak np kolo wyjechał na cały miesiąc na urlop i nie sprawdza
            poczty:D Ja jak wyjeżdżam na wakcje nigdy nie zaglądam do skrzynki,
            dopiero po powrocie.
            • cus27 Re: Nie odpisał mi na maila:( 14.06.09, 06:04
              Troszeczke taktu,kobieto!
              • krostanadupie Re: Nie odpisał mi na maila:( 14.06.09, 08:33
                Jak jest zainteresowany, to znajdzie 1500 powodów i pretekstów, aby się z Tobą
                zobaczyć.

                Jeśli nie jest zainteresowany, to wyjdziesz na desperatkę.
                Masz jeszcze dużo czasu na takie narzucanie się komuś, wszystko przed Tobą.
                Daj sobie spokój z tym telefonem.

    • smutnakobieta Re: Nie odpisał mi na maila:( 14.06.09, 11:45
      No to dlatego nie dzwonię. Nadal nie odpisał, ale wydaje mi się że
      nie sprawdzał jeszcze poczty ( napisałam na służbową).
      • cafem Re: Nie odpisał mi na maila:( 14.06.09, 16:05
        A to sluzbowa mozna w sobote odczytac?
        W mojej pracy maila moge sprawdzic jedynie w pracy. Z domu nie mam dostepu.

        Odczekaj do poniedzialku.
        • cloclo80 Re: Nie odpisał mi na maila:( 14.06.09, 19:54
          Jak admin przeczyta prywate i doniesie do szefa moze nie miec w ogole okazji
          odpisac. Przynajmniej z konta firmowego...
          • smutnakobieta Re: Nie odpisał mi na maila:( 15.06.09, 12:38
            On sam u siebie jest szefem:)
    • cedrzyk Sprawdź pocztę 14.06.09, 13:33
      może już odpisał.
      • smutnakobieta Re: Sprawdź pocztę 14.06.09, 13:37
        nie, nie odpisal.
    • jane-bond007 Re: Nie odpisał mi na maila:( 14.06.09, 16:09
      jesli kogos zapraszasz to osobiscie lub telefonicznie, jakos nie
      uznaje zaproszen przez sms czy mail... moze on tez nie?
      • smutnakobieta Re: Nie odpisał mi na maila:( 15.06.09, 12:40
        No więc tak: Raczej na pewno wiem, że skrzynki chyba nie sprawdzał
        jeszcze, sprawdziłam też że telefon ma włączony- a więc nie jest za
        granicą. Nie odpisał dotąd. Czy dalej czekać, co robić ?
        • escape5 Re: Nie odpisał mi na maila:( 16.06.09, 11:31
          No co ty,w żadnym wypadku go nie śledż...
          Ja może jestem nieco przewrażliwiona na tym punkcie,ale przez długi czas
          latałam za facetem,on mnie nie chciał,było to strasznie upokarzające(ale wtedy
          tego nie zauważałam).

          Miej godnosc,zaczekaj co on zrobi.

          Nie mam nogi-pożarli mi ją moi współtowarzysze,
          jeszcze ich mlaskanie słyszę.
    • masher Re: Nie odpisał mi na maila:( 15.06.09, 12:43
      moze zdechl mu internet:] zawsze chyba mozna zadzwonic i zapytac czy juz
      rozwazyl zaproszenie. komunikacja to slowo klucz:]
      • smutnakobieta Re: Nie odpisał mi na maila:( 16.06.09, 11:14
        No wiec do tej pory nie odpisał, słuchajcie czy wypada mu wysłać sms
        z pytaniem czy mail przyszedł ? czy nie ?
        • escape5 Re: Nie odpisał mi na maila:( 16.06.09, 11:25
          Nie,nie wypada.
          Wypada go olać-jeśli mu zależy odpisze.
          Jeśli nie-twoje ponaglenia sprawia że bedzie sie opędzał jak od natrętnej muchi.
          • tretritra Re: Nie odpisał mi na maila:( 16.06.09, 11:32
            widzę, że Cię to dziewczyno mocno gryzie, więc zamiast biadolić i
            się męczyć zadzwoń i się zapytaj prosto z mostu. jak widział maila a
            nie odpisał to olej i już. chyba żeś masochistka i nie masz nic
            innego do roboty, to siedź i się umartwiaj.
            • smutnakobieta Re: Nie odpisał mi na maila:( 16.06.09, 11:45
              Hmm, gryzie, gryzie.... zastanwiam się czy się nie obraził albo ktoś
              mu jakiś głupot nie nagadał i nie chce mnie znać?? resztki godności
              mnie powtrzymują przed tel. lub sms-em...
              • tretritra Re: Nie odpisał mi na maila:( 16.06.09, 11:49
                zadzwoń i dowiedz się o co chodzi.
                sama nie wymyślisz.
                szkoda czasu.
                • smutnakobieta Re: Nie odpisał mi na maila:( 16.06.09, 11:55
                  Boję się, że wyjdę na narzucającą się desperatkę.
                  • smutnakobieta Re: Nie odpisał mi na maila:( 16.06.09, 11:58
                    wiem, ze poczte sprawdził z godzine temu. ale nie odpisuje:(
                    • alpepe Re: Nie odpisał mi na maila:( 16.06.09, 12:10
                      a wcześniejsze maile odbierał?
                      Ja na firmowym mailu miałam tak założony antyspam, że połowa maili z adresów
                      niefirmowych do mnie nie dochodziła, a ja nic o tym nie wiedziałam.
                      • smutnakobieta Re: Nie odpisał mi na maila:( 16.06.09, 12:12
                        Raczej nie pisywałam do niego nigdy, raz napisałam kiedyś- to
                        odebrał i odpisał następnego dnia.
                        • michunia Re: Nie odpisał mi na maila:( 16.06.09, 13:57
                          nie dzwonic, nie wymyslac usprawiedliwiania na brak odpowiedzi,
                          teraz on ma cos zrobic, jesli nie zrobi-odpuscic
                          • princess_yoyo Re: Nie odpisał mi na maila:( 16.06.09, 14:02
                            wow, w takim razie nie mialabym juz znajomych nie mowiac o chlopaku bo zdarza mi
                            sie nie odpisac na maila lub tekst (zapominam, albo jak nie jestem w stanie
                            potwierdzic lub odmowic jednoznacznie to czekam az sie sytuacja wyjasni). chlop
                            robi tak samo czasem, chociaz przyznaje ze wtedy jako ze jestem osoba czekajaca
                            na odpowiedz jest to dosc denerwujace:)
                            • michunia Re: Nie odpisał mi na maila:( 16.06.09, 14:32
                              princess, zgadzam sie, w zazylych stosunkach kiedy wiadomo czego sie
                              spodziewac
                              ale tu o ile dobrze zrozumialam miedzy wierszami, kobieta czeka na
                              podjecie tematu, bo chodzi o wyjasnienie sytuacji w ogole,
                              otoz moim zdaniem mezczyzna, ktory dostaje zaproszenie i jest
                              zainteresowany nie daje sie prosic dwukrotnie
    • 0riana Re: Nie odpisał mi na maila:( 16.06.09, 14:20
      No i znowu baby komplikuja sobie zycie. Zamiast po ludzku zadzwonic do
      czlowieka, wybiaraja forme ktora umozliwia opoziona reakcje. Sama naleze do
      osob, ktore rzadko odpowiadaja na maile od razu. Nie umiem uzasadnic dlaczego
      tak robie, czesto poprostu nie chce mi sie pisac, ot co. Zadzwon, zapytaj
      grzeczenie czy skorzysta z zaproszenie, wysluchaj odpowiedzi i juz.

      A tak swoja droga skad masz te informacje w stylu 'telefon ma wlaczony', 'poczte
      sprawdzil godzine temu'? Gluche telefony z budki mu robisz? Sledzisz?
      • smutnakobieta Re: Wreszcie odpisał 16.06.09, 14:30
        że jest bardzo zajęty i odezwie się we wrześniu. Chyba zwariował.
        • 0riana Re: Wreszcie odpisał 16.06.09, 14:31
          A to dobre! Przynajmniej masz klarowna odpowiedz ;-)
        • michunia Re: Wreszcie odpisał 16.06.09, 14:33
          olej
        • asqe Re: Wreszcie odpisał 16.06.09, 14:37
          rotfl :D
          • smutnakobieta Re: Wreszcie odpisał 16.06.09, 14:41
            Naprawde tak napisał. Sama oniemiałam jak go przeczytałam. W
            zasadzie to mi się smiac zachciało:)
            • tretritra Re: Wreszcie odpisał 16.06.09, 14:45
              hahahaha ale ćwok!

              zareagowałaś jakoś?
              • smutnakobieta Re: Wreszcie odpisał 16.06.09, 14:57
                Hmm, szczerze mówiąc zatkało mnie. po chwili przyszedł drugi mail-
                przepraszam, ale jestem bardzo zajęty. Mam szczerą ochotę mu coś
                napisać dosadnego, ale z drugiej strony facet tym tekstem stracił
                wszystko w moich oczach.
                • tretritra Re: Wreszcie odpisał 16.06.09, 15:23
                  ooolej go.

                  albo napisz, że we wrześniu nie masz czasu. niech się odezwie w
                  przyszłym roku.

                  idiota no.
                  • escape5 Re: Wreszcie odpisał 16.06.09, 15:33
                    Najlepiej nic nie pisz,niech sie poczuje olany.
                    Ignorowanie boli.
                    Dobrze że nie dzwoniłas wczesniej.
                    • princess_yoyo Re: Wreszcie odpisał 16.06.09, 17:27
                      tak tak, olej cieplym moczem, przynajmniej wiadomo ze nie ma ochoty sie z toba
                      spotykac, zorganizuj sobie dobrze przyszly weekend:)
                • shimamoto_san Re: Wreszcie odpisał 16.06.09, 15:27
                  a moze po prostu daj mu spokoj..
                  • smutnakobieta Re: Wreszcie odpisał 16.06.09, 15:50
                    Powiedziałam o tym mojej koleżance, usmiała się zdrowo. Ja natomiast
                    czuje się urażona, zlekcewazona- on potem dosłał dopisek ,że
                    przeprasza ale jest naprawde zajety i w rozjazdach, odpisalam że to
                    bez znaczenia, nie podoba mi się jego lekcewazące zachowanie i tyle.
                    • tilatekila Re: Wreszcie odpisał 16.06.09, 17:46
                      no i wyszlas na desperatke piszac "nie podoba mi sie twoje
                      lekcewazace zachowanie" haha. czy raczej na nauczycielke. bueeeeh.

                      duzo wiecej bys zyskala jakbys odpisala tak jak ktos wyzej
                      polecil "nie mam czasu we wrzesniu, odpisz w przyszlym roku"

                      przynajmniej mialabys opinie osoby z poczuciem humoru, a nie
                      nudziary. nie to nie - pomysli Pan w Rozjazdach. tym bardziej ze
                      zajety.
                      • tilatekila Re: Wreszcie odpisał 16.06.09, 17:47
                        aha, twoj nick duzo o towbie mowi. smutna placzliwa kobieta.
                        • clarenaclarena Re: Wreszcie odpisał 16.06.09, 18:13
                          Na nic nie wyszła. Sprawa została źle rozegrana od początku.

                    • wanilinowa Re: Wreszcie odpisał 16.06.09, 18:55
                      smutnakobieta napisała:

                      > Powiedziałam o tym mojej koleżance, usmiała się zdrowo. Ja natomiast
                      > czuje się urażona, zlekcewazona- on potem dosłał dopisek ,że
                      > przeprasza ale jest naprawde zajety i w rozjazdach, odpisalam że to
                      > bez znaczenia, nie podoba mi się jego lekcewazące zachowanie i tyle.

                      foch to niebezpieczna zagrywka i działa tylko w bardzo bliskich relacjach. foch
                      serwowany już po olaniu Cię przez niego jest przejawem desperacji
                      • smutnakobieta Re: Wreszcie odpisał 16.06.09, 19:06
                        wanilinowa napisała:

                        > smutnakobieta napisała:
                        >
                        >
                        > foch to niebezpieczna zagrywka i działa tylko w bardzo bliskich
                        relacjach. foch
                        > serwowany już po olaniu Cię przez niego jest przejawem desperacji

                        Nie wiem czy to był foch:) Napisalam mu, że to niewazne czy zajety
                        czy nie, wazna jest forma a ta byla niemila i nieladna.
                        Tylko tyle. Nie pisalam mu, że czuje się urazona, czy obrażona że
                        jest mi przykro.
                        Ekspedientce też bym zwróciła uwage jakby sie źle zachowała.
                        To co zrobić ?
                        • wanilinowa Re: Wreszcie odpisał 16.06.09, 19:28
                          > Nie wiem czy to był foch:) Napisalam mu, że to niewazne czy zajety
                          > czy nie, wazna jest forma a ta byla niemila i nieladna.

                          no i co on ma teraz zrobić? przeprosić, odwołać to? z tego co piszesz stosunki
                          macie/mieliście luźne i dziwić go mogą Twoje oczekiwania co do formy jego maili.
                          ta jego odpowiedź że "za tydzień to nie, ale we wrześniu się odezwie" wydaje mi
                          się dość jasnym wycofaniem się ze znajomości. na takie rzeczy nic się nie
                          odpisuje, nawet jeśli poczułaś się urażona. ja bym uznała że strofowanie go jest
                          poniżej mojej godności i prawdopodobnie odpisała coś w stylu "oj we wrześniu
                          akurat nie mogę, ale pod koniec roku będę miała trochę czasu"
                          • smutnakobieta Re: Wreszcie odpisał 16.06.09, 19:30
                            Nie wiem czy taka luźna, sypialiśmy ze sobą. A poza tym znamy się
                            bardzo długo.






                            wanilinowa napisała:

                            > > Nie wiem czy to był foch:) Napisalam mu, że to niewazne czy
                            zajety
                            > > czy nie, wazna jest forma a ta byla niemila i nieladna.
                            >
                            > no i co on ma teraz zrobić? przeprosić, odwołać to? z tego co
                            piszesz stosunki
                            > macie/mieliście luźne i dziwić go mogą Twoje oczekiwania co do
                            formy jego maili
                            > .
                            > ta jego odpowiedź że "za tydzień to nie, ale we wrześniu się
                            odezwie" wydaje mi
                            > się dość jasnym wycofaniem się ze znajomości. na takie rzeczy nic
                            się nie
                            > odpisuje, nawet jeśli poczułaś się urażona. ja bym uznała że
                            strofowanie go jes
                            > t
                            > poniżej mojej godności i prawdopodobnie odpisała coś w stylu "oj
                            we wrześniu
                            > akurat nie mogę, ale pod koniec roku będę miała trochę czasu"
                            >
                            • wanilinowa Re: Wreszcie odpisał 16.06.09, 19:31
                              smutnakobieta napisała:

                              > Nie wiem czy taka luźna, sypialiśmy ze sobą. A poza tym znamy się
                              > bardzo długo.
                              >
                              >

                              nie napisałaś tego wcześniej. w takim razie tym bardziej należy skasować jego
                              numer i nie zawracać sobie nim głowy.
                              • smutnakobieta Re: Wreszcie odpisał 16.06.09, 19:33
                                wanilinowa napisała:

                                > >
                                > >
                                >
                                > nie napisałaś tego wcześniej. w takim razie tym bardziej należy
                                skasować jego
                                > numer i nie zawracać sobie nim głowy.

                                Wanilinowa, a czy mogę napisać do Ciebie na priva?
                                >
    • vivian.darkbloom i po jednym dniu robisz tragedię? 16.06.09, 15:47
      nie wszyscy sprawdzają pocztę kilka razy dziennie - niestety jeśli człowiek sam
      przedawkowuje internet to po jakimś czasie przyjmuje za pewnik, że reszta świata
      tez tak robi wiem z autopsji :)

      jeśli już wysłałaś maila to odczekaj trochę zanim zadzwonisz.
      • smutnakobieta Re: i po jednym dniu robisz tragedię? 16.06.09, 15:51
        vivian.darkbloom napisała:

        > nie wszyscy sprawdzają pocztę kilka razy dziennie - niestety jeśli
        człowiek sam
        > przedawkowuje internet to po jakimś czasie przyjmuje za pewnik, że
        reszta świat
        > a
        > tez tak robi wiem z autopsji :)
        >
        > jeśli już wysłałaś maila to odczekaj trochę zanim zadzwonisz.

        Przeczytaj całość, przecież odpisal.
        • clarenaclarena Re: i po jednym dniu robisz tragedię? 16.06.09, 17:13
          Ludzie, czy Wy nie umiecie ze sobą normalnie rozmawiać ? Po co ta
          zabawa w wysyłanie maili, nie prosciej byłoby zadzwonić i pogadać ?
          Wtedy łatwiej wyczuje się sytuację, nastrój czy facet chce nas zbyć,
          czy nie. W takich suchych mailach czy sms-ach łatwiej o skuchę, złą
          interpretacje. źle to zaczelas, zadzwoń do niego i pogadaj. może on
          odebrał twojego maila właśnie jako olewającego i niezobowiązującego
          i w tym tonie odpisał.
          • shimamoto_san Re: i po jednym dniu robisz tragedię? 16.06.09, 18:25
            ale ta laska meczy ten temat od pol roku.
            mysle, ze facet ucieszyl sie, ze juz ma ja z glowy. a widze, ze ona chyba dalej
            planuje bawic sie w fochowanie. ale po co?
            nie rozumiesz, ze on nie jest zainteresowany? co to, jedyny facet na swiecie, ze
            sie tak uwzielas?
            • clarenaclarena Re: i po jednym dniu robisz tragedię? 16.06.09, 18:38
              Mnie się wydaje, ze się nie porozumieli.
          • cala_w_kwiatkach Re: i po jednym dniu robisz tragedię? 14.07.09, 18:31
            clarenaclarena napisała:

            > Ludzie, czy Wy nie umiecie ze sobą normalnie rozmawiać ?

            no przeciez autorka watku napisala wyraznie, ze ze soba sypiaja,
            wiec nie oczekuj ze beda potrafili rozmawiac; oni rozmawiaja przez
            maile i to tez bardzo nieudolnie;)

            swoja droga, zastanawia mnie fenomen, ze ludzie smialo ze soba
            sypiaja a nie potrafia do siebie zadzwonic i porozmawiac wprost
    • jane-bond007 Re: Nie odpisał mi na maila:( 16.06.09, 19:17
      doczytalam wlasnie motyw z wrzesniem i... b mi sie spodobal ;) sorki
      ale wcale mu sie nie dziwie...

      masz nauczke ktora sobie zapamietaj - sama go nie poszanowalas, bo
      tym wlasnie jest zaproszenie przez mail, to i on Ci odplacil pieknym
      za nadobne
      • smutnakobieta Re: Nie odpisał mi na maila:( 16.06.09, 19:19
        To to moja wina ? To co mam teraz zrobić ?
        • jane-bond007 Re: Nie odpisał mi na maila:( 16.06.09, 19:26
          teraz juz nic jesli nie chcesz sie bardziej pograzyc, przykro mi ze
          to pisze ale jak dla mnie facet lekko nabija sie z Ciebie

          nic nie rob, rozejzyj sie za innym i pliz zapros go w sposob
          normalny ;)
        • shimamoto_san Re: Nie odpisał mi na maila:( 16.06.09, 19:36

          Kobieto, jaka ty jestes upierdliwa. no co masz zrobic?? daj mu spokoj. przeciez
          juz zakonczylas z nim znajomosc. co Ty chcesz robic jeszcze w tej sprawie?
          • smutnakobieta Re: Nie odpisał mi na maila:( 16.06.09, 19:38
            shimamoto_san napisała:

            >
            > Kobieto, jaka ty jestes upierdliwa. no co masz zrobic?? daj mu
            spokoj. przeciez
            > juz zakonczylas z nim znajomosc. co Ty chcesz robic jeszcze w tej
            sprawie?

            Ja zakończyłam ?
            • shimamoto_san Re: Nie odpisał mi na maila:( 16.06.09, 19:53
              jestes strasznie odporna na wiedze. on maksymalnie cie olal, po czym ty
              strzelilas focha. wiec oboje zakonczyliscie.
      • wanilinowa Re: Nie odpisał mi na maila:( 16.06.09, 19:30
        jane-bond007 napisała:

        > doczytalam wlasnie motyw z wrzesniem i... b mi sie spodobal ;) sorki
        > ale wcale mu sie nie dziwie...
        >
        > masz nauczke ktora sobie zapamietaj - sama go nie poszanowalas, bo
        > tym wlasnie jest zaproszenie przez mail, to i on Ci odplacil pieknym
        > za nadobne

        jeśli by mu zależało na znajomości to nie odgrywałby się za taką pierdołę. po
        prostu nic chce się spotkać i to nie jest jej wina. jego zresztą też nie, tak
        bywa po prostu.
        • smutnakobieta Re: Nie odpisał mi na maila:( 16.06.09, 19:32
          My się znamy kilkanaście lat.
        • julka1800 Re: Nie odpisał mi na maila:( 16.06.09, 19:33
          Smutna, nie zalezy mu na Tobie.. i to tyle w temacie.
          • smutnakobieta Re: Nie odpisał mi na maila:( 16.06.09, 19:34
            To ja wiem. Ale ja go też lubię jako kolegę.
            • julka1800 Re: Nie odpisał mi na maila:( 16.06.09, 19:37
              To traktuj go jak kolegę. Z iloma znajomymi spotykasz sie kikla razy
              w roku? No wlasnie. Spotkacie sie we wrzesniu, potem w grudniu a
              potem w wakacje 2010.
        • jane-bond007 Re: Nie odpisał mi na maila:( 16.06.09, 19:34
          a gdzie ja pisze ze mu zalezalo ale postanowil sie odegrac? jemu nie
          zalezalo i mogl odp grzeczniej ale zapewne poczul sie urazon forma i
          odpisal jak odpisal
          • blulala Re: Nie odpisał mi na maila:( 16.06.09, 19:38
            daj chłopakowi spokój...jeśli znacie się tyle lat to po co te zabiegi, z
            mailami...trzeba było zadzwonić...
            teraz to już sobie odpuść....
            • clarenaclarena Re: Nie odpisał mi na maila:( 16.06.09, 19:43
              Uważam, że też bez sensu było to mailowanie, ona źle zaczela- on
              odpisal w tym samym tonie, a tu już o fałszywą interpretację bardzo
              łatwo. Uważam, że powinna zadzwonić- może facet rzeczywiście jest
              zajęty, potem np ma urlop. Ja np teraz do końca miesiąca mam urwanie
              głowy ( nawet rezygnuję z pójścia na ślub i wesele znajomych), potem
              na cały miesiąc wyjeżdżam na urlop i zycie towarzyskie mogę planować
              dopiero w sierpniu. Może u tego gościa jest podobnie a Wy od razu
              czarne scenariusze piszecie.
    • oleczka69 Re: Nie odpisał mi na maila:( 16.06.09, 22:16
      ja bym nie dzwoniła.. żeby się nie narzucać.. a on może porpostu nie odczytał
      maila..
      • clarenaclarena Re: Nie odpisał mi na maila:( 17.06.09, 10:58
        No i jak się rozwinęła sytuacja ?
        • smutnakobieta Re: Nie odpisał mi na maila:( 17.06.09, 12:11
          mNie dzwoniłam, ale jakbym zadzwoniła to co mu powiedzieć ?
          • yoko0202 zgłupiałaś?:) 17.06.09, 12:20
            smutnakobieta napisała:

            > mNie dzwoniłam, ale jakbym zadzwoniła to co mu powiedzieć ?

            po co zadzwonisz? zapytać czy jednak zamiast we wrześniu nie
            znajdzie trochę czasu w drugiej połowie sierpnia?:)
            • clarenaclarena Re: zgłupiałaś?:) 17.06.09, 12:28
              Ona od początku źle rozegrała tę sprawę. A zadzwonić nie po to, aby
              się spytać czy znajdzie czas w sierpniu czy lipcu, tylko zwyczajnie
              pogadać bez emocji, bez pretensji. Zapytać co się stało.
              • yoko0202 Re: zgłupiałaś?:) 17.06.09, 12:30
                clarenaclarena napisała:

                > Ona od początku źle rozegrała tę sprawę. A zadzwonić nie po to,
                aby
                > się spytać czy znajdzie czas w sierpniu czy lipcu, tylko
                zwyczajnie
                > pogadać bez emocji, bez pretensji. Zapytać co się stało.

                nieważne jak rozegrała, ważne że pan absolutnie nie jest
                zainteresowany.
                o co ma się pytać? o czym gadać? on NIE jest zainteresowany, nawet
                miniminiminiminiminimalnie
                • clarenaclarena Re: zgłupiałaś?:) 17.06.09, 12:33
                  Yoko Przeczytaj to. W mailach bardzo łatwo o fałszywą interpretację.

                  Uważam, że też bez sensu było to mailowanie, ona źle zaczela- on
                  odpisal w tym samym tonie, a tu już o fałszywą interpretację bardzo
                  łatwo. Uważam, że powinna zadzwonić- może facet rzeczywiście jest
                  zajęty, potem np ma urlop. Ja np teraz do końca miesiąca mam urwanie
                  głowy ( nawet rezygnuję z pójścia na ślub i wesele znajomych), potem
                  na cały miesiąc wyjeżdżam na urlop i zycie towarzyskie mogę planować
                  dopiero w sierpniu. Może u tego gościa jest podobnie a Wy od razu
                  czarne scenariusze piszecie.
                  • smutnakobieta Re: zgłupiałaś?:) 17.06.09, 13:14
                    To ja nie wiem, mam mentlik w głowie. Mam dzwonić ?
                    • alpepe Re: zgłupiałaś?:) 17.06.09, 13:18
                      ja bym nie dzwoniła.
                    • michunia Re: zgłupiałaś?:) 17.06.09, 13:27
                      w zadnym razie, tylko bedzie Ci glupio, jemu tez , ze nie kumasz
                      z drugiej strony mogloby byc to doswidczenie, ktore pozbawiloby Cie
                      watpliwosci na przyszlosc
                      • smutnakobieta Re: zgłupiałaś?:) 17.06.09, 13:33
                        Widać jestem głupia:( Co o tym sądzicie? Zadzwoniłam jednak, odebrał
                        ( a wyświetlil mu się mój numer), milo mnie przywitał, przeprosił że
                        jest na spotkaniu i zaraz jak skończy to oddzwoni, pytał się też czy
                        bede na pewno pod telefonem. Nie był obrażony, ani chłodny.
                        Co o tym myślicie ?
                    • zuzann-a Re: zgłupiałaś?:) 17.06.09, 13:33
                      Mętlik to ja mam po przeczytaniu Twoich poprzednich wątkow, troche
                      sie gubisz w zeznaniach bo raz piszesz,ze jest samotny potem,ze ma
                      zone a teraz cos o dziewczynie, kwestia tego jak dlugo sie znacie
                      tez jest tajemnicza bo w jednym watku piszesz,ze od dziecka a w
                      innym,ze od poczatku studiow. Zdecyduj sie na jedna wersje.
                      • alpepe Re: zgłupiałaś?:) 17.06.09, 13:34
                        nie ma to, jak dociekliwe forumowiczki, brawo dla zuzann-a!
                        • smutnakobieta Re: zgłupiałaś?:) 17.06.09, 13:50
                          jezu to nie chodzi o tego samego faceta.
                          • clarenaclarena Re: zgłupiałaś?:) 17.06.09, 14:37
                            Gdyby nie chciał rozmawiać, to w ogóle nie odebrałby tego telefonu
                            od Ciebie. Widac rzeczywiście był zajety. Głowa do góry, wszystko
                            jest na dobrej drodze.
                            plus ze odebrał.
                            a oddzwonił już ?
                            • ziereal Re: zgłupiałaś?:) 17.06.09, 14:41
                              z to czy oddzwonił, czy nie, i co w związku z tym ma począć smutnakobieta to
                              historia na kolejne 200 postów..


                              także drzyjcie i czekajcie, a cierpliwi już jutro będa nagrodzeni być może
                              happy-endem tej niesamowitej, mrożącej krew w żyłach historii!!!!!11111
                        • zuzann-a Re: zgłupiałaś?:) 17.06.09, 14:47
                          alpepe napisała:

                          > nie ma to, jak dociekliwe forumowiczki, brawo dla zuzann-a!

                          Wiesz, nie na darmo konczylam szkole detektywistyczną:-))
                          • clarenaclarena Re: zgłupiałaś?:) 17.06.09, 14:49
                            Mnie jest szkoda smutnejkobiety, dlatego usiłuję pomóc. Sama kiedyś
                            przeżywałam ( i pewnie każda z Was) coś takiego, wiec ja rozumiem.
                            • smutnakobieta Re: zgłupiałaś?:) 20.06.09, 12:12
                              Słuchajcie, jak się to potoczyło. On rzeczywiście ku mojemu
                              zdziwieniu oddzwonił po jakiś 5 godzinach, był przemiły i bardzo
                              sympatycznie ze mną rozmawiał. Powiedział, że źle zinterpretowałam
                              tego maila, a zobaczymy się za dwa miesiące, bo on w tym tygodniu
                              wyjeżdża na kilka tygodni podróżować po Indiach i nie będzie go.
                              Pytał się jak ja planuję swoje wyjazdy wakacyjne i czy bede około 15
                              sierpnia bo on wtedy wraca i chciałby się szybko zobaczyć.
                              No i co o tym wszystkim sądzić?
                              • kadfael Re: zgłupiałaś?:) 20.06.09, 12:20
                                Że jest zafascynowany Indiami?
                              • jane-bond007 Re: zgłupiałaś?:) 20.06.09, 12:22
                                Powiedział, że źle zinterpretowałam tego maila>

                                czyli co mu powiedzialas? zaczyna byc smiesznie :P
                                • smutnakobieta Re: zgłupiałaś?:) 20.06.09, 12:26
                                  A co mu miałam powiedzieć, że dziwny był ten mail surrealistyczny
                                  wręcz, absurdalny.
                                  • kadfael Re: zgłupiałaś?:) 20.06.09, 12:47
                                    W ogóle cała ta sytuacja i cały watek sa surrealistyczne.
                                    Znasz pana od lat kilkunastu (nie zgadłabym-bo myslałam, że sama
                                    masz kilkanaście lat), sypialiście ze sobą a nie wiesz jak z nim
                                    gadac i co robic, obce osoby na forum pytasz o każdy krok jaki
                                    powinnaś/nie powinnaś wykonac. O co tu chodzi?
                                    • smutnakobieta Re: zgłupiałaś?:) 20.06.09, 12:50
                                      Dlatego, ze inne osoby popatrzą na to trzeźwo, z boku- a ja
                                      niekoniecznie.
                                      • smutnakobieta Re: zgłupiałaś?:) 20.06.09, 12:51
                                        no a co byś sądziła o końcowym finale tej historii?
                                        • kadfael Re: zgłupiałaś?:) 20.06.09, 12:56
                                          Tak jak napisałam, cała ta sytuacja od początku jest absurdalna.
                                          Znasz faceta od lat, nie wnikajmy tu juz na jakim poziomie. A
                                          zamiast po prostu wziąc zadzwonic i zaprosić go czynisz podchody
                                          jak nastolatka, która chce sie pierwszy raz umówić z pierwszym
                                          chłopakiem. Tak z żadnym facetem nigdy nie dojdziesz do ładu.
                                          A ta konkretna sytuacja-pan nie jest Toba raczej specjalnie
                                          zainteresowany, ale z drugiej strony te sygnały, które jemu dajesz
                                          tez mogą byc przez niego interpretowane jako brak zainteresowania z
                                          Twojej strony.
                                          • smutnakobieta Re: zgłupiałaś?:) 20.06.09, 13:02
                                            ale z drugiej strony te sygnały, które jemu dajesz
                                            > tez mogą byc przez niego interpretowane jako brak zainteresowania
                                            z
                                            > Twojej strony.

                                            Jak to dlaczego tak uważasz ?

                                            • kadfael Re: zgłupiałaś?:) 20.06.09, 13:11
                                              Ja bym do wieloletniego kumpla, na którym mi zależy nie wysyłala
                                              mejla tylko zadzwoniła. A jak już z powodów obiektywnych nie mogła
                                              zadzwonic od razu, to po wysłaniu tego mejla i braku odpowiedzi
                                              zadzwoniłabym z pytaniem czy sie umawiamy. W ogóle wydaje mi sie, że
                                              w stosunkach z długoletnimi znajomymi mozna sobie pozwolic na więcej
                                              luzu. Ty natomiast odprawiasz jakieś "ceremonie"-wypada, nie wypada,
                                              dzwonic, nie dzwonic, narzucam się...
                                              Podejrzewam, że ta sytuacja, która spowodowała, że boisz się
                                              narzucać mężczyznom sprawiła, że teraz przeginasz w drugą sytonę,
                                              tj. udajesz obojetność i za bardzo się dystansujesz. człowiek z
                                              zewnatrz nie wie, co przezyłaś, jakie sa Twoje motywy i takie
                                              postepowanie odbiera jako obojętnośc, chłód, może urazę jaka masz do
                                              niego. Tak to widze.
                                            • yoko0202 smutnakobieto 20.06.09, 13:12
                                              przytoczę ci słowa, które kiedyś usłyszałam od mojej Babci (była niezwykle mądrą
                                              życiowo kobietą), a o których czasami zapominałam, i chyba stąd brały się różne
                                              nieporozumienia a czasami wręcz dramaty damsko-męskie w moim życiu: jeżeli
                                              facetowi naprawdę zależy, to ty to zobaczysz i poczujesz, niezależnie od etapu
                                              znajomości.
                                              na dzień dzisiejszy zostają ci domysły i niepotrzebne interpretowanie i
                                              czepianie się słów.
                                              moim zdaniem nie jesteś mu do końca obojętna, ale też nie oszalał jeszcze dla
                                              ciebie (bo gdyby mu serduszko mocniej pikało, to na pewno znalazłby czas jeszcze
                                              przed wyjazdem).
                                              ja bym na dzień dzisiejszy już się nie odzywała (zaproszenie wysłałaś, potem
                                              zadzwoniłaś), tylko czekała na sygnał od niego po powrocie.
    • asdfcxz Re: Nie odpisał mi na maila:( 20.06.09, 13:46
      To zostaw go w spokoju.
      • cccykoria Re: Nie odpisał mi na maila:( 20.06.09, 14:34
        asdfcxz napisała:

        > To zostaw go w spokoju.

        To samo mysle.Jestes nachalna ,a facet ma Cie daleko.......
        • clarenaclarena Re: Nie odpisał mi na maila:( 20.06.09, 14:55
          jakby miał ją daleko, w zyciu by nie oddzwonił.
          ciesze się, że wszystko sie wyjaśnilo.
          • cccykoria Re: Nie odpisał mi na maila:( 20.06.09, 20:36
            clarenaclarena napisała:

            > jakby miał ją daleko, w zyciu by nie oddzwonił.
            > ciesze się, że wszystko sie wyjaśnilo.

            Oddzwonil ,zeby pozbyc sie natretki .Ta teraaz autorka watku
            bedzie czekac na jego tel. dlugo cale wakacje a moze znow
            pierwsza do niego zadzwoni.Glupia gaska i naiwna itp az
            szkoda ...
            • madzialenka_live Re: Nie odpisał mi na maila:( 20.06.09, 20:56
              Aby pozbyć się natrętki to raczej:
              a) nie odebrałby od niej telefonu
              b) nie oddzwoniłby
              Nikt przy zdrowych zmysłach nie oddzwaniałby do kogoś kogo ma się
              dość i z kim nie chce się utrzymywać kontaktów. A już w
              szczególności facet by tak nie zrobił.
    • hotally nie zależy mu na Tobie 20.06.09, 21:22
      przeczytaj 5 razy:
      aluh.fotolog.pl/11-przykazan-prawdziwej-kobiety,998257,link.html
      • madzialenka_live Re: nie zależy mu na Tobie 20.06.09, 21:27
        niezłe brednie.
        • hotally Re: nie zależy mu na Tobie 20.06.09, 21:29
          sama jesteś niezłą brednią.
Pełna wersja