Dodaj do ulubionych

releksja - M jak miłość

11.05.04, 07:47
Ponieważ zawsze wracam do domu koło 20, więc śledzę programy TV. Od jakiegoś
czasu zaczęłam śledzić losy bohaterów serialu M jak miłość. A dlaczego?
Jedna z bohaterek była w ciąży, niechcianej, nieplanowanej.W pewnym momencie
wylądowała w szpitalu z zagrożeniem tej ciąży. We wczorajszym odcinku
poroniła.
No i się zaczęły te wszystkie słowa o których mówiłyśmy, że tak ich
nienawidzimy:
Przyjaciółka: Wszystko będzie dobrze.
Lekarz: Jest Pani młoda, wszystko przed Panią. TAK SIĘ ZDARZA!
Pielęgniarka: Proszę Pana (do chłopaka chorej) proszę natychmiast stąd wyjść,
mówiłam że pora odwiedzin skończona.

Jak to oglądałam to krew się we mnie zagotowała. Wróciły wszystkie okropne
wspomnienia. Miałam ochotę zadzwonić do TV i wykrzyczeć im dlaczego tak
spłycają taki dramat, dlaczego pokazują w Tv jak nie powinno się zachowywać w
takich momentach.
Opanowałam się, bo to i tak nic nie zmieni, a ludzie będą się zachowywać
właśnie tak jak Ci w serialu.

Przepraszam za moje wynurzenia, ale musiałam Wam o tym opowiedzieć
Pozdrawiam
Gosia
Obserwuj wątek
    • anuteczek Re: releksja - M jak miłość 11.05.04, 07:54
      Malomi Kochana
      Wyjęłaś mi to z ust, akurat byłam w tym czasie u rodziców. Inaczej bym tego nie
      zniosła. Jeszcze jeden dialog dołożę od siebie
      Ojciec dzieckatongue_outanie doktorze, czy może stres to spowodował
      Lekarz: nie, nie absolutnie, proszę sobie tym głowy nie zawracać, natura wie
      lepiej
      No po prostu ręce mi opadły.
      Cieszyłam się tym wątkiem, bo myślałam, że w końcu ktoś pokaże to wszystko
      rozsądnie.
      Ech, Gosiu, są ludzie i taborety - natura tak chciała. Zobaczymy co będzie dalej
      ściskam
      andzia
      • olivka27 Re: releksja - M jak miłość 11.05.04, 08:49
        Dalej będzie jak dziewczyna jest kompletnie sama z tym wszystkim,no może tylko
        z przyjaciółką opowiadającą jak zawsze wyświechtane frazesy("musisz być
        silna,będzie dobrze")...
        • maretina Re: releksja - M jak miłość 11.05.04, 09:04
          gdybym musiala po zabiegu byc sama..... szok! nie umiem sobie tego wyobrazic!
          maz poszedl dopiero jak usnelam i byl pewien, ze po lekach przespie do rana.a
          rano znowu byl ze mna.
          • olivka27 Re: releksja - M jak miłość 11.05.04, 17:18
            A ja musiałam być sama,tak jak ta dziewczyna wczoraj...Miałam zabieg w nocy i
            też juz mąż nie mógł zostać.Nie chce mi się już tego nawet wspominać,to była
            koszmarna noc...W głowie mi dudniły słowa"nie ma już dziecka,nie ma już
            dziecka..."Miałam nadzieję,że rano jak się obudzę okaże się,że to nieprawda,że
            dziecko jest znowu w brzuchu.Ale teraz to już za mną,w leżaczku leży moja 4
            mies.córcia i gada aż uszy puchną.Dziewczyny,życzę Wam tego samego z całego
            serca!
        • j0204 Re: releksja - M jak miłość 11.05.04, 09:28
          Dziewczyny, ja podobie jak Wy, czułam złość na służbę zdrowia we wczorajszym
          odcinku. Do mnie też wróciły wspomnienia, zastanawaiałm się wtedy, co myślał
          mój mąż, siedząc na dole w kawiarence , a moja siostra latała do niego i
          zdawała mu relacje
    • golo25 Re: releksja - M jak miłość 11.05.04, 09:48
      Dziewczyny, na 2 miesiące wcześniej ten sam wątek był w Klanie. Tam poroniła
      Czesia i było to samo - młoda, ma wszystko przed soba, będzie dobrze ble, ble,
      ble... Z tą różnicą, że lekarz kazał iść do Cześki mężowi, bo powiedział, że
      bedzie go teraz potrzebowała.
      • myszka_80 Re: releksja - M jak miłość 20.05.04, 23:51
        w "Klanie" to już w ogóle zrobili super wątek z tą babą z którą mąż Cześki ma
        dziecko, co za chory serial
    • justyna1212 Re: releksja - M jak miłość 11.05.04, 10:09
      Jakoś w przypadku Cześki tak bardzo mną nie wstrząsnęło. Natomiast losy Madzi,
      odkąd zaczął boleć ją brzuch i trafiła do szpitala śledziłam z duszą na
      ramieniu. Widziałam siebie. Było tak bardzo podobnie.......... Cieszę się, ze
      włączyłam telewizor na sam koniec filmu, zobaczyłam już tylko płaczącą
      dziewczynę i domyśliłam się, że stało się to co ze mną. Boże, jak bardzo
      brakuje mi mojego dziecka, brakuje mi go coraz bardziej, miałam urodzić Cię w
      sierpniu. Wczoraj moja czteroletnia córka powiedziała mi: szkoda, że nie mamy
      zdjęcia mojego brata lub siostry, wtedy byśmy wiedzieli czy był chłopcem czy
      dziewczynką. Za chwilę: szkoda, że nie mamy grobu naszego dzidziusia. Wiem, że
      to myślenie jest za sprawą naszej wizyty u mojej kuzynki, która urodziła
      martwego synka dziesięć lat temu. To dziecko jest z nimi cały czas. Zdjęcie
      małego zawiniątka stoi w małej rameczce nad łóżkiem, grób odwiedzają przy
      każdej nadarzającej się okazji. Na grobie była nawet maleńka ozdoba
      wielkanocna. Jest mi ciężko.
      • olivka27 Re: releksja - M jak miłość 11.05.04, 17:53
        A obok mnie mieszka moja kuzynka która razem ze mną,w tym samym miesiącu zaszła
        w ciążę.Tylko że ja poroniłam,a ona ma półtorarocznego synka-
        łobuziaka.Codziennie widzę to dziecko,patrzę jak się bawi na podwórku obok.I
        codziennie myślę,że moje mogłoby się bawić razem z nim,strasznie to boli...
    • aniao3 Re: releksja - M jak miłość 11.05.04, 13:08
      Kochane!
      no tak to jest, skad oni maja wiedziec co my czujemy, co czuje kobieta po
      stracie dziecka? Pamietam ze dawno, dawno temu sama myslalam, ze poronienie to
      straszna rzecz, ale w 5-6 tyg to jeszcze nic takeigo w sumie straznego.
      Tak mi sie wydawalo dopoki tego nie przezylam.
      I poniewaz o tym sie nie mowi, nie pisze to ludzie nie wiedza jak to jest, jak
      strasznie ciezko sie poronienie i strate dziecka przezywa.
      Mysle ze trzeba o tym mowic - dobrym krokiem na poczatek jest moze list do
      scenarzystki (pewnie Ilona Lepkowksa, bo ona "obstawia" wiekszosc seriali).
      Powiedziec jej ze jest takie forum, ze sa takie tragedie, ze idiotycznie to w
      tym serialu rozegrali a niestety dla wielu ludzi taki serial to wytyczna jak
      postepowac.
      Pisac, mowic - inaczej nic sie nie zmieni.
      Ja za ciosem wyslalam list o problemach z pogrzebami dzieci do najwyzszych
      hierarchow w KK - a noz ten kamyk ruszy lawine?
      Sciskam was mocno
      anka
      • malomi Re: releksja - M jak miłość 11.05.04, 14:22
        ja już odwiedziłam stronę serialu i chciałam wysłać do nich maila, ale kontaktu
        tam nie ma, a forum w przebudowiesad(
        • anuteczek Re: releksja - M jak miłość 11.05.04, 16:53
          Gosiu,
          Tak sobie myślę, że pod tym mailem możemy się wszystkie podpisać - będzie to
          coś w rodzaju listu otwartego. Może zostanie to potraktowane z większą powagą?
          ściskam
          andzia
          • malomi Re: releksja - M jak miłość 11.05.04, 16:55
            Dobry pomysł.
            Spróbuje namierzyć nakiś mail, związany z tym serialem i dam znać.
            • agablues Re: releksja - M jak miłość 11.05.04, 17:50
              ja tez sie podpisze, chociaz nie poroniłam. Dzieki Wam - wiem, ze to jest realna
              strata dziecka. Wkurza mnie to, ze piszą sobie scenariusz - ot, zeby było
              dramatyczniej. Jesli juz poruszają taki temat - to niech przynajmniej cos
              pozytecznego, konstruktywnego z tego wyniknie. Mnie dodatkowo irytuje, ze Madzię
              gra A, Mucha, bo ponoć na swojej stronie internetowej pisze różne dziwne rzeczy
              na temat macierzyństwa.....
              • malomi Re: releksja - M jak miłość 11.05.04, 18:04
                Mnie też ona trochę nie pasuje do tej roli. A co do artykułów na jej stronie,
                to dzisiaj je czytałam. Artykuł o matkach jest tak napisany, że każdy może go
                zrozumieć na swój sposób. Może trochę zbyt mocne słowa zostały użyte i niektóre
                mamy mogły go źle odebrać. Ja go odebrałam w ten sposób że, jak przychodzi na
                świat dziecko to nie można całkowicie zmieniać swojego życia i go
                podporządkowywać dziecku, ale zostawić trochę czasu dla siebie, dla swoich
                potrzeb.
                Same wiemy, że czasmi się tak nie da.
    • malomi Do anio3 11.05.04, 17:46
      Aniu kochana
      Znalazłam mail do realizatorów serialu m-jak miłość.
      Może kochana Aneczko naskrobałabyś kilka słów do nich. Ty tak pięknie piszesz,
      że aż za serce chwyta. Podpisałybyśmy się wszystkie pod tym listem. Może coś by
      dotarło do nich i może warto by było wspomnieć o artykule.
      Przepraszam, że Cię angażuje, ale chyba żadna z nas nie potrafi tak ując w
      słowa uczuć jak Ty.
      • anuteczek Re: Do anio3 11.05.04, 17:50
        dopisuję się obiema łapkami do prośby Gosi i z całego serca proszę
        ściskam,
        andzia
      • aniao3 Re: Do anio3 12.05.04, 20:53
        Napisze kochane, napisze, jako ten etatowy skryba od spraw zyciowych - ino
        musze sobie to w glowie ulozyc - a jak uloze to przeleje na papier i dam znac smile
        sciskam
        anka
        • malomi Re: Do anio3 12.05.04, 21:03
          JESTEŚ THE BEŚCIAK
    • agnesm1 Re: releksja - M jak miłość 11.05.04, 19:08
      Mnie wczorajszy odcinek przypomnial to wszystko zle co sie zdarzylo... lzy
      cisly sie same do oczu...
      Rozmawialam w pracy z kolezanka, ktora tez poronila - ona podobnie zareagowala
      na to wszystko - ale musze przyznac, ze dzieki temu forum latwiej mi zyc z tym
      wszystkim... wydaje mi sie ze dzieki Wam szybciej doszlam do siebie - porownuje
      z kolezanka z pracy, ktora miala zabieg dzien po mnie i trudno jej sobie z tym
      wszystkim poradzic do dzisiaj...
      ale ona jest zdania, ze ja niepotrzebnie czytam i pisze o tym na forum, ja
      jednak wiem, ze gdyby nie WY to byloby mi duzo ciezej... przeciez kto inny mnie
      zrozumie...

      Pozdrawiam Was goraco Agnesm
    • marikaow Re: releksja - M jak miłość 11.05.04, 19:59
      Ja dlatego tego odcinka nie oglądałam bo przeczytałam streszczenie w gazecie i powiedzialam sobie o nie maleńka to nie dla ciebie, a ze z natury płacze jak bóbr to wolałam sobie odpuścić to wszystko. Fakt faktem jest tak w telewzji poronienie traktują jak jeden wątek z wielu, nieraz ogladam film i pokazuja kobiete która roni, nie dośc ze gadaja bzdury że dziecko w 9 tygodniu ma 20 cm i wogóle istne różne rzeczy. Powinni czasem ci od seriali i filmów zasiegnąc porady i konsultacji lekarza ginekologa. Co do M jak miłosć to Anna Mucha za nic nie pasuje do tej roli, po pierwsze nadaje sie ona do filmów typu Młode wilki a nie matke która roni. Nie dopasowali aktorki. A to co piszecie (teksty bohaterów) to chyba ten kto pisał scenariusz nigdy nie rozmawiał z kobietą (która poronila)jak to naprawde jest. Mnie najgorzej wkurzały słowa typu: Niech sie Pani nie przejmuje ma Pani czas jeszcze Pani młoda a po co Pani tak wcześnie drugie dziecko itd. Tylko ze ja mam warunek że w ciąże następną o ile chce ją mieć to musze zajśc do 25 -26 lat gdyż mój organiz troszke nawala. po ostatnim poronieniu 9lekarz kazał porobić wszelkie badania hormonalne i inne o których piszecie) a w tej chwili sytuaje finansowa mam nietęga zatem nie podejme sie zajścia w następna ciąże bez badan.
      Faktycznie trzeba poruszyć tych scenarzystów i pokazac jak naprawde to jest.
      Nie pisze juz nic wiecej bo was zanudze. Pa wink
      • zaba_i_kijanka Re: releksja - M jak miłość 13.05.04, 16:19
        sama za kilka dni zostane mamą ale mam dwie koleżanki jedna poroniła w 8 tyg
        jeszcze zanim ja zaszłam w ciaże dróga też w 8 tyg. jak ja byłam w 26 tyg.c.
        i powiem wam że sama niewiem i niewiedziałm jak z nimi rozmawiać chciała bym im
        w jakiś sposób podtrzymać na duchu chce by wiedziały że moga na mnie liczyć ale
        w takiej sutuacji jak jesteścewy czy one trudno jest w jakiś sposób pomagać
        każda z was potrzebuje czegos innego a żadana osoba która nie przezyła takiej
        tragedii niewie co te cierpiące czują możemy sie tylko domyślać ale nigdy nie
        będziemy wiedziały może więcej powinnyście pisać czego wam potrzeba jakich słów
        potrzebujecie to napewno pomogło by tym osoba stojącym niby z boku ale
        jednocześnie w jakiś sposób też przeżywających tragedie przyjaciół byśmy my
        wiedzieli jak postępować właściwie i by nie ranić już i tak cierpiących dusz

        przepraszam że może nakreciłam piszac ale nie potrafie tak ładnie wyrażać
        swoich uczuć
        chce też żebyście wiedziały że mi też przedstawienie tego wątku w serialu się
        nie podobał i bardzo dobry macie pomysł żeby uświadomić piszącą ten serial
        • malomi Re: releksja - M jak miłość 13.05.04, 16:33
          Żabciu,
          I właśnie o to nam chodzi, żeby ktoś wreszcie zwrócił na nas uwagę, żeby w
          takim filmie pokazać jak z nami rozmawiać, bo wiem, że to nie jest prosta
          sprawa. Sama czasami się zastanawiam, jak ja bym się zachowała w takim
          momencie, jak nie przżyłabym tego co przeżyłam. Tutaj na tym forum oraz na
          forach siostrzanych piszemy o tym jak z nami rozmawiać, jak nam pomóc.
          Chciałybyśmy uświadomić to na większą skalę, ale to nie jest niestety takie
          proste.
    • justyna1212 Re: releksja - M jak miłość 14.05.04, 10:17
      No i proszę. Jak różne są losy ludzkie... Ja po powrocie ze szpitala czułam się
      pusta, nie mogłam przestać płakać, nie mogłam przestać myśleć o tym co się
      stało, nie mogłam dotknąć swojego brzucha, bo tam nie było już mojego
      dziecka... A Madzia zamartwia się, że będzie musiała iść do pracy, bo zawaliła
      studia. Widziałam siebie, gdy leżała w szpitalu z zagrożoną ciążą, ale teraz to
      już dwa inne światy, inne problemy... Ja zamartwiam się, czy zajde w ciążę i
      czy urodze zdrowe dziecko. I kiedy?
      • malomi Re: releksja - M jak miłość 14.05.04, 10:47
        taaak...też to zauważyłam. Ciąża? Była, minęła, wątek się skończył, przecież
        nic się nie stało....
    • olivka27 Re: releksja - M jak miłość 20.05.04, 15:17
      Czy nie uważacie,że to co się teraz tam wyprawia to skandal???Nawet
      słowa,problem przestał istnieć!Nikomu nie jest specjalnie smutno że dziecka juz
      nie ma.Wszyscy przeszli nad tym do porządku dziennego.Może poza jednym
      momentem,chyba w ostatnim odcinku,Madzia zaczęła ryczeć po rozmowie z matką,ale
      oprócz tego-przyjażń,miłość i muzyka!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka