malomi
11.05.04, 07:47
Ponieważ zawsze wracam do domu koło 20, więc śledzę programy TV. Od jakiegoś
czasu zaczęłam śledzić losy bohaterów serialu M jak miłość. A dlaczego?
Jedna z bohaterek była w ciąży, niechcianej, nieplanowanej.W pewnym momencie
wylądowała w szpitalu z zagrożeniem tej ciąży. We wczorajszym odcinku
poroniła.
No i się zaczęły te wszystkie słowa o których mówiłyśmy, że tak ich
nienawidzimy:
Przyjaciółka: Wszystko będzie dobrze.
Lekarz: Jest Pani młoda, wszystko przed Panią. TAK SIĘ ZDARZA!
Pielęgniarka: Proszę Pana (do chłopaka chorej) proszę natychmiast stąd wyjść,
mówiłam że pora odwiedzin skończona.
Jak to oglądałam to krew się we mnie zagotowała. Wróciły wszystkie okropne
wspomnienia. Miałam ochotę zadzwonić do TV i wykrzyczeć im dlaczego tak
spłycają taki dramat, dlaczego pokazują w Tv jak nie powinno się zachowywać w
takich momentach.
Opanowałam się, bo to i tak nic nie zmieni, a ludzie będą się zachowywać
właśnie tak jak Ci w serialu.
Przepraszam za moje wynurzenia, ale musiałam Wam o tym opowiedzieć
Pozdrawiam
Gosia