Dodaj do ulubionych

proszę o wymianę doświadczeń - puste jajo po raz 2

14.03.12, 13:44
Witam Was dziewczyny. Z racji Waszego dużego doświadczenia i wiedzy chciałabym prosić o podzielenie się swoimi doświadczeniami. Tyle tytułem wstępu, przechodzę do swojej historii. Postaram się w skróciesmile
Pojawiałam się na tym forum dwukrotnie: pod koniec grudnia 2010 i w czerwcu 2011. Za każdym razem z tego samego powodu-puste jajo płodowe. Pierwszy raz (11 tydz.)-łyżeczkowanie, drugi (7 tydz.) po odstawieniu duphastonu samoistne poronienie. Mam 28 lat, 6-letnią zdrową córkę i tego samego partnera.
Od czerwca zrobiłam parę badań i tu postaram sięwymienić jakie:
toxo - ok
prolaktyna - ok
progesteron - ok
różyczka - dodatni
przeciw. kardiolipinowe IgG, IgM - w normie
TSH - zaraz po drugim poronieniu wskazywało na nadczynność co przy podwyższonym Anty-TPO (54 przy normie do 5,61) mój lekarz rodzinny świadczyło o początku Hashimoto. Endokrynolog stwierdził jednak, że to nie Hashimoto i że te wahania są skutkiem zachwianej równowagi hormonalnej oragnizmu po poronieniu. U innego endokrynologa nie byłam, choć chyba powinnam.
Co jakiś czas kontrolowałam Tsh, które jest w normie. natomiast anty-TPO spada i obecnie wynosi 22 przy tej samej normie (5,61)
fT4 i f3 są w normie
USG tarczycy nie wykazało zmian aczkolwiek podobno tarczycę mam małą
Przechodzę do męża bo jego wyników z nimik nie konsultowałam a kompletnie sięna tym nie znam:
-bakterii w nasieniu brak
- plemniki o prawidłowej bud-46%
- o nieprawidłowej:54%
-ruch typu A -27%
-typu B-25%
-typu C 14%
-typu D 34%
liczba plemników 91mln przy normie powyżej 20mln

Bardzo Was proszę o pomoc przy interpretacji tych wyników (wiem, że nie jesteście lekarzami ale dużo wiecie)
Jeśli są tu dziewczyny po podobnych przejściach to czy poznałyście przyczynę?
Obecnie zerwałam współpracę ze swoim ginekologiem. byłam jakis czas temu u innego ale nie chciał oglądać nawet mojej teczki z wynikami tylko powiedział "strata czasu i pieniędzy na te badania. Nie znajdzie pani przyczyny. Może poroni pani jeszcze raz, może dwa a potem będzie pani mieć jeszcze trójkę dzieci"
Nie przekonał mnie pan, o ile jedno puste jajo można z pewnością traktować jako przyczynę to dwa mają według mnie jakąś przyczynę.
Z góry dziękuję za odpowiedzismile
pozdrawiam
Asia
Obserwuj wątek
    • gwiazdeczkaznieba84 Re: proszę o wymianę doświadczeń - puste jajo po 14.03.12, 13:47
      w ostatnim zdaniu miałam napisać, że jedno puste jajo można traktować jako przypadek nie przyczynę...i to na "p" i to na "p"...
      • wolekanka Re: proszę o wymianę doświadczeń - puste jajo po 14.03.12, 15:22

        Witam,
        Ja jestem po pierwszym poronieniu, tez puste jajo płodowe i też lekarz mówi ze to przypadek i badan nie robić. Będę robić podejście pod drugą ciąże zobaczymy. Mam 28 lat, dzieci nie mam.
        Mam zrobione takie badania:cytomegalia-chorowałam kiedyś, różyczka -przeciwciała są po szczepieniu, toksoplazmoza nie chorowałam.
    • ciasteczko_cynamonowe Re: proszę o wymianę doświadczeń - puste jajo po 14.03.12, 20:03
      Wiesz, nie miałam nigdy pustego jaja płodowego, ale moja lekarka twierdzi, że według niej kobieta zazwyczaj ma tylko raz w życiu puste jajo płodowe. I mówiła mi, że w swojej juz naprawdę długiej karierze zawodowej lekarza nie spotkała sie jeszcze z przypadkiem by ktoś dwa razy miał puste jajo płodowe. Mówiła mi to, gdy wspólnie zastanawiałyśmy się czemu ja poroniłam, jeszcze przed poznaniem wyników badań. Więc chyba masz racje, cos musi byc nie tak, ja bym zmieniła jednak lekarza na innego i szukała dalej powodu dlaczego tak się stało... No chyba, że moja lekarka sie myli, tez możliwe. Powodzenia!
      • smoru1 jestem po 2 pustych jajach płodowych 14.03.12, 20:36
        Jak w tytule.
        Sorki, mam dzisiaj wielkiego doła. Jestem przebadana pod każdym względem. Nie ma wyników których bym nie robiła. Ginekologicznie jest wszystko w najlepszym porządku. Mam hashimoto moje aTPO=510 przy normie 0-34. Ale jestem tak obstawiona lekami, że po 2 stać. Hormony mam ustawione.
        Z tego co wiem to sporo jest takich dziewczyn jak ja, nawet tu na forum.
        • kari24 Re: jestem po 2 pustych jajach płodowych 14.03.12, 20:39
          Witaj, mnie również dwa razy to spotkało, podobno więcej niż raz się to raczej nie zdarza,a jednak.... Robiłam masę badań, wyszło mi coś takiego jak przeciwciała przeciwjądrowe, przez całą kolejną ciążę łykałam acard oraz robiłam sobie zastrzyki clexane...urodziłam zdrową córeczkę smile Dodam ,że choruję od wielu lat na Hashimoto, ale tarczycę zawsze miałam pod kontrolą. Głowa do góry, pamiętam ,że po drugim pustym jaju totalnie się załamałam, bo przecież dwa razy się to nie zdarza, miałam już w głowie wizję, że nigdy nie będę mogła mieć dzieci, nic bardziej mylnego...
          • gwiazdeczkaznieba84 Re: jestem po 2 pustych jajach płodowych 14.03.12, 20:50
            dzięki za odpowiedzismile
            Ja już zaczynam podchodzić do tego bardziej zachowawczo, że dobrze, że jedno dzieciątko posiadam. Po drugim razie też się załamałam, zwłaszcza, że lekarz mówił, że to dwa razy bardzo rzadko się zdarza.
            Z drugiej strony tak strasznie mocno chcę drugiego dziecka, że jestem chyba w stanie próbować tak długo aż zabraknie mi sił.
          • ciasteczko_cynamonowe Re: jestem po 2 pustych jajach płodowych 14.03.12, 20:55
            Współczuję Wam....Powiem o tym mojej lekarce jak u niej będę, ciekawe co mi na to odpowie..A zarzekała się, że nie spotkała jeszcze kobiety którą by to dwa razy spotkało...ehhh..Powodzenia dziewczyny! smile
            • 02kaja Re: jestem po 2 pustych jajach płodowych 19.03.12, 08:52
              bzdura, że puste jajo zdarza się raz - ja poroniłam 5 razy z czego 4 razy miałam puste jajo, raz zaśniad, ale na tak wczesnym etapie, że nie wiem czy byłby zarodek czy też puste jajo. Z piątej ciąży mam córeczkę zdrową- ciąża prowadzona na acardzie od początku cyklu (moim zdaniem to jest wina jakichś przepływów, albo immunologii), duphastonie, bo plamiłam (może mam też jakieś problemy z progesteronem w ciąży). Ogólnie wyniki wszystkie dobre, nic nie zanlazłam, robiłam też p/c antyfosfolipidowe, genetykę i masę rzeczy.
              Szóstą ciążę straciłam (puste jajo), bo jak się zorientowałam że jestem to dopiero zaczełam brac acard i moim zdaniem było za późno. I tego się trzymam. Obecnie jestem w siódmej ciąży - 28tc, od początku acard, duphaston od pozytywnego testu (bo plamiłam) i jest dobrze, maluch zdrowy, czuję się dobrze.

              Dziewczyny nie słuchajcie lekarzy, kiedy mówią, że po jednym poronieniu nie robi się badań, to im się nie chce zlecać, ale lepiej przynajmniej te podstawowe zrobić, wiem co mówię, bo nie daruję sobie, że ja dopiero po drugim poronieniu zacżęłam coś robić, gdybym miała tą wiedzę co teraz, to od razu porobiłabym wzystkie badania i zacżęła brać leki (z tym acardem to sama wymyśliłam po przeanalizowaniu wielu przypadków forumowych). Nie dajcie się zbyć.
              Tylko gentykę robią po drugim poronieniu z nfz, a tak to wszystko można zrobić od razu.
              • lidek0 Re: jestem po 2 pustych jajach płodowych 20.03.12, 19:44
                02kaja masz zupełną rację, ale niestety więcej kobiet na forum uważa, że poronienie to przypadek i badań robić nie warto. Ja jestem zdania, że niektóre nawet przed ciążą można. Lekarze nieststy skierowań nie dają, ba nawet wogóle o badaniach nie wspominają. Ja musiałam przejśc przez puste jajo i cp, żeby ktokolwiek się mną zainteresował, a być może gdybym robiła badania byłoby inaczej.
              • gwiazdeczkaznieba84 do 02kaja 23.03.12, 11:08
                Czy genetykę robiłaś przed urodzeniem pierwszej córki? Bo ja mam jedno zdrowe dziecko z pierwszej bezproblemowej ciąży i nie wiem czy tą genetykę robić. Skierowanie ne fundusz mi się teoretycznie należy. Ginekolog, który mnie prowadził mówił, żeby robić, drugi u którego byłam na konsultacji stwierdził, że to fanaberia.
                Ja w drugiej nieudanej ciąży też dostałam duphaston ale dopiero jak byłam potwierdzić ciążę a mimo to się nie udało.
                Muszę znaleźć lekarza, który będzie wiedział co badać bo dotychczasowi się coś ociągali.
                Pozdrawiam
                • 02kaja Re: do 02kaja 26.03.12, 23:37
                  genetykę zrobiłam po czwartym poronieniu (już/albo dopiero po drugim refundują), czyli przed urodzeniem zdrowej córki. Moim zdaniem warto zrobić, bo czasem jest tak, że mamy jakąś wadę, którą albo przekażemy, albo i nie swojemu dziecku, może być też tak że jesteśmy zdrowi a dziecko jednak może mieć wadę. Przynajmniej dowiesz się czy z Wami jest ok, czy nie ma jakiegoś ryzyka- dla mnie ta wiedza była dużo warta, na szczęście było ok, więc skończyłam się obwiniać.
                  • dagmara-k Re: do 02kaja 09.05.12, 23:35
                    2 razy mialam puste jajo, raz biochemiczna. nie ma pewnosci co bylo przyczyna bo mam pco i zaburzenia w ukladzie krzepniecia. pzreciwciala wychodza ok, ale czynniki krzepniecia mam poza normami, szczegolnie czynnik VIII i X. poza ciaza mam pozostale wyniki z ukladu krzepniecia ok, a w ciazy nagle wszystko rosnie dwukrotnie ponad normy. badalam poza czynnikami fibrynogen, inr, plt, aptt, przeciwciala antykardiolipidowe i antyfosfolipidowe. mam jedno dziecko z ciazy od poczecia do porodu na clexanie. w ivf produkowalam wiekszosc komorek niedojrzalych, maz tez ma problem. genetyka ok. badan duzo, a przyczyny jednoznacznej brak. jedno pewne - nigdy wiecej ciazy bez clexane.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka