Dziewczyny jestem na poczatku nastepnej ciazy po poronieniu i nie potrafie sie nia cieszyc. Narazie jeszcze nie chce wpasc w jakas wielka euforie bo jeszcze serduszka nie widzialam, ale jest gorzej niz jak nie bylam w ciazy. Paralizuje mnie strach. Tym bardziej ze poprzednia ciaze poronilam prawie w polowie, nie wiem jak odnalezc spokoj. Jestem nerwowa, placzliwa, klotliwa, czepiam sie meza o wszystko, nie wiem jak to sobie poukladac. Wiem ze taki stres nie sluzy mi i dziecku, ale nie potrafie myslec optymistycznie, tak bardzo boje sie kolejnej straty