kasiulek11
22.11.04, 18:41
Musze sie z Wami podzielic swoimi obawami bo niebawem zeswiruje.Przez prawie
2 lata walczylam o ciaze i w koncu udalo sie. Wielkie plany ,radosc itd...
Niestety trwalo to 10tygodni. O tym po bylo po tym nie pisze, bo wiem ze
czulyscie to samo. Zabieg mialam 3tyg. temu i boje sie ze jestem znowu w
ciazy. Czy to nie za wczesnie? Szczerze powiem ze nie jestesmy z mezem
przyzwyczajeni do zabezpieczen i....ponioslo nas. Oczywiscie refleksje
przyszly dopiero po przyjemnosciach.Nie chce pisac o niekompetencji lekarzy,
ale szczerze powiem dopadlo mnie zwatpienie w nich. Rozmawialam z trzema i 3
rozne opinie:
1-odczekac pol roku, uspokoic sie psychicznie
2-odczekac 3 miesiace, czas na regeneracje macicy i rownowage psychiczna
3-probowac od razu, jak macica nie bedzie gotowa to nie dojdzie do implantacji
I co robic? Zamartwiac sie? Prosze czy slyszalyscie o przypadkach ciazy tuz
po poronieniu i jak sie to skonczylo? Piszcie nawet o niedobrych rzeczach.
Pozdrawiam Was cieplutko w ten paskudny dzien.