Witajcie Dziewczyny,
od czasu do czasu podczytuje to forum, na co dzien siedze w innych. Zajrzalam
do watku "Slowa, ktore nie powinny pasc" i tak sobie mysle, ze zaisa, gdy
zakladala ten watek, nie myslala, ze spotka sie z takim odzewem.
Kilka razy powtorzylo sie, ze "zrobmy cos z tym", "wydrukujmy ten watek i
zaniesmy do szpitali"... i dalo mi to do myslenia, dlatego ten post. Pobyt w
szpitalu byl dla mnie zupelna trauma. Do dzis nie jestem w stanie w ogole
wejsc do tego szpitala, za drugim razem - juz w innym - tez nie obylo sie bez
przykrych slow, ucieczki personelu od zaistnialej sytuacji.
Po drugim poronieniu, pod koniec czerwca 2004, rzucilam podobne haslo na
"Bocianie", informacja o tym zostala umieszczona tez tutaj. Pomysl byl taki,
zeby zebrac te historie, wydrukowac je i zaniesc do kazdego szpitala
gin.-pol., myslalam sobie, "niech personel zobaczy sie w tych historiach jak w
lustrze". Pozniej przyszla refleksja, ze dostaja oni setki broszurek, ulotek,
materialu pisanego... co tu zrobic, zeby ta broszurka nie wyladowala w koszu,
czy na dnie szuflady. Myslalam o tekstach, ktore by pomogly zrozumiec lekarzom
istote problemu, ze maja przed soba matke, ktora traci dziecko, zrozumiec jej
tragedie i bol. Znalazlam chetnych do pomocy:
- psychologa, ktory zgodzil sie napisac o uczuciach roniacej kobiety, co moze
pomoc, napisac tekst dla lekarzy, co z ich zachowania, slow, łagodzi bol
osieroconych rodzicow;
- lekarza, ktory przygotuje tekst o medycznych standardach
- kaplana, ktory napisze tekst o chrzcie pragnienia, modlitwie za te dzieci,
pogrzebie...
- wydawce, ktory obiecal wydac broszurke (pokryc czesc kosztow, w zaleznosci
jaki bedzie efekt koncowy pracy).
Na teksty od wyzej wymienionych osob wciaz czekam - ale obiecali do konca
lutego wszystkie dostarczyc.
Broszura to jedna rzecz, ale potrzeba, zeby glosno MOWIC, MOWIC, MOWIC
lekarzom, poloznym o tym, co nas boli. Nie wystarczy "wygadac" sie na forum.
Wiem, ze dla wielu kobiet powrot do bolesnych chwil jest trudny - i za to, ze
napisaly - nalezy sie ogromna wdziecznosc, bo mamy "o czym mowic" lekarzom.
Wydaje sie, ze poza "papierowym nosnikiem" potrzeba spotkania twarza w twarz z
personelem, zeby zobaczyli, poza literkami, zywego, cierpiacego czlowieka.
Udalo nam sie spotkac w kilka, doslownie, osob, ktore chca COŚ zrobic.
Chcialybysmy, zeby podjete dzialania, byly choc w czesci profesjonalne.
1) Przygotowałysmy strone www.poronienie.pl, na ktorej umiescilysmy rowniez
informacje o Akcji "Ronic po ludzku" (jest tam tez link do watku z Bociana,
gdzie poza historiami kobiet na biezaco piszemy, co udalo sie zrobic; jest tez
link do "slowa, ktore nie powinny pasc" z tego forum).
2) Przygotowalysmy prezentacje dla lekarzy (wczoraj byla pierwsza poswiecona
tylko poronieniu, nastepne spotkanie juz mamy "zaklepane"). Wydaje nam sie, ze
spotkania w szpitalach maja wieksza moc dotarcia do swiadomosci personelu
medycznego.
3) Przygotowalysmy ankiete dla szpitali.
4) Przygotowalysmy ankiete dla pacjentek (wkrotce umiescimy ja na stronie oraz
dodatkowo w jednym ze szpitali w Warszawie)
5) Ulotke dla pacjentek o miejscach i grupach, w ktorych mozna uzyskac wsparcie.
I teraz propozycja KONKRETNYCH dzialan dla Was wszystkich, niech to haslo
"zrobmy cos", ktore pojawilo sie na "slowa...", nie zostanie bez odpowiedzi:
1) potrzeba osob, ktore podejma sie kontaktu (korespondencji) z jedna wybrana
instytucja/osoba (np. szpitalem, wydawnictwem, kolem naukowym Akademii
Medycznej, NFZ, ZUS-em)
2) potrzeba osob, ktore pojda do szpitala i przeprowadza ankiete (trzeba
umowic sie z dyrektrem/ordynatorem na spotkanie, zostawia pytania, ewentualnie
od razu przeprowadza ankiete, wyjasniajac przy okazji watpliwosci)
3) potrzeba osob, ktore zaniosa do szpitala ulotki (mozna z ankieta

)
4) potrzeba osob, ktore poprowadza w szpitalu prezentacje (wystarcza dwie
osoby, nie potrzeba przygotowania psychologicznego, marketingowego czy
jakiegos innego

)
5) potrzeba osob, ktore pomoga przy tworzeniu strony www.poronienie.pl -
wystarczy minimalna chec nauczenia sie czegos nowego, naprawde b. malo,
potrzebny komputer, latwy dostep do internetu
6) potrzeba osob, ktore napisza teksty do strony www.poronienie.pl (podaje
przyklady)
- komentarze do "nietrafionych pocieszen" - wyjasnienie, dlaczego akurat te
slowa sa nietrafione albo dlaczego trzeba przy nich uwazac
- pomoga tworzyc slownik do badan histopatologicznych z polskiego na "nasze"
(wystarczy umiejetnosc szukania w slownikach, encyklopedii itd.

)
7) potrzeba osob, ktore do watku o badaniach przesla dane ze swojego miasta
8) potrzeba osob, ktore te dane uporzadkuja do "czytelnego" formatu
(podsumowanie miejscowosc, laboratorium, nazwa badania, cena), w razie czego
podejma sie korespondencji z osobami, z prosba o uzupelnienie danych
9) potrzeba Waszych komentarzy dot. strony www.poronienie.pl - odezwalo sie
bardzo malo osob, jakby ta strona w ogole nie byla potrzebna
10) ... Wasza inicjatywa ...

))))
pozdrawiam serdecznie i mam nadzieje, ze ten watek nie "umrze smiercia naturalna"
wuchowa - Monika