Dodaj do ulubionych

Ćwiczenia, basen, narty, seks - 2 tyg. po zabiegu

11.02.05, 12:32
Moje miłe,

Od mojego zabiegu minęło 16 dni. Nie krwawię, plamienia są nawet nie brązowe,
beżowe, tylko żółtawe.
Czy mogę już się wykąpać w wannie (na razie biorę prysznic). Czy myślicie, że
mogłabym iść na basen, na gimnastykę.
Za tydzień wyjeżdżamy w góry, myślicie, że mogłabym jeździć?
I na koniec seks - ile trzeba czekać?
Dzięki i bardzo Was pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • sabi35 Re: Ćwiczenia, basen, narty, seks - 2 tyg. po zab 11.02.05, 14:30
      Ja nie miałam zabiegu, tylko poronienie samoistne w 6tyg. Na siłownię poszłam
      po tygodniu (nie robiłam tylko jeszcze przez tydzień ćwiczeń na mięśnie
      brzucha). Wykąpałam się jak tylko przestałam bardzo krwawić (5-6 dni). Seks? po
      kilku dniach. Minęły już ponad 3 tygodnie, czuję się świetnie, nie mam żadnych
      dolegliwości. Pozdrawiam.
      (nie dajcie się zwariować i kierujcie się intuicją, wtedy szybciej dojdziecie
      do siebie, nawet psychicznie)
      • andaba Re: Ćwiczenia, basen, narty, seks - 2 tyg. po zab 11.02.05, 15:15
        Jeżeli dobrze się czujesz możesz wszystko. Seks poczatkowo ostrożnie i może
        lepiej z prezerwatywą (zakazenie).
        • szwedka_kredka Re: Ćwiczenia, basen, narty, seks - 2 tyg. po zab 11.02.05, 16:01
          Dobrze się czuję fizycznie, ale mam chyba jakąś blokadę psychiczną, że coś mi
          się stanie.
          To mówicie, że mogę iść na gimnastykę (to dość intensywne ciwczenia jak dla
          mnie, zwłascze, że dawno nie ćwiczyłam).
          • sanchia Re: Ćwiczenia, basen, narty, seks - 2 tyg. po zab 17.02.05, 09:13
            Witam,
            ja przy wypisie ze szpitala dostałam kilka przykazań na karteczce. Nie napisano
            jak długo nie można wannować ale sexik dopiero po pierwszej miesiączce.
            I podobno wiele wypoczywać.
            Szwedka... My się znamy z forum WRZESIEŃ 2005, prawda? Wczoraj dołączyłam do
            tego forum.
            Pozdrawiam Cię mocno
            Anita
            • szwedka_kredka Re: Ćwiczenia, basen, narty, seks - 2 tyg. po zab 17.02.05, 12:09
              no tak, z forum Wrzesień 2005
              przykro mi, że też się tu znalazłaś
              jak sampoczucie?
              trochę mnie zmartwiłaś, że dopiero po pierwszej @
              jutro jedziemy w góry i myślałam, że będziemy spędzać arcyromantyczne wieczory
              pozdarwiam Cię gorąco
              • danade Re: Ćwiczenia, basen, narty, seks - 2 tyg. po zab 17.02.05, 12:18
                Witaj
                z tym seksikiem po 1 @ to ja protestuję smile
                Zalecenia co lekarz to inne. 2 tygodnie, miesiąc, 1@.
                Ważne jest przecież tylko ryzyko zakażenia no i niewskazanego ponownego zajścia
                w ciążę. I dobrze tak delikatnie, bo po co ma boleć czy potem krwawić.
                Przez pierwsze 2 tygodnie czułam się obolała wszędzie i moja dusza też seksiku
                nie chciała. Ale jak zachciała to nie widziałam powodu, dla którego mam nam z
                mężem obojgu trochę radości odmawiać smile) I wszystko jest ok.
                No tyle tylko, że potem mimo oczywistego zabezpieczenia miałam jazdy i histerie,
                że jakoś zaszłam...
                Pozdrawiam
              • sanchia Re: Ćwiczenia, basen, narty, seks - 2 tyg. po zab 17.02.05, 12:52
                No to już nie wiem co z tym sexikiem. Chciałabym ale też się boję. No i o czym
                mowa, toć ja dopiero 2 dni po zabiegu?!! Pałka ze mnie.
                Czuję się całkiem dobzie - fizycznie. Choć psychicznie wiadomo jak. Ale chyba
                ból mniejszy, bo z wielką euforią na dziecko czekałam do pierwszego USG kiedy
                usłyszę serduszko Fasolki. Nie usłyszałamsad
                Trzymajmy się dzielnie i pozdrawiam.
                I miłego wyjazdu na narty i...smile
                Anita
                • agniesiao Re: Ćwiczenia, basen, narty, seks - 2 tyg. po zab 17.02.05, 17:15
                  Ja też nie usłyszałam bicia serduszka mojej fasolki sad byłam w 7 tygodniu.
                  Jestem 2 tygodnie po zabiegu i oboje z narzeczonym mamy obawy co do seksu. W
                  szpitalu nie powiedzieli mi kompletnie nic, co z wysiłkiem fizycznym, jakie
                  powinnam teraz zrobić badania, a tym bardziej nie powiedzieli co ze
                  współżyciem...
            • letsgostarted Re: Ćwiczenia, basen, narty, seks - 2 tyg. po zab 17.02.05, 18:23
              Tez bylam na Wrzesniu sad a od wczoraj jesem tu.
              Wykruszamy sie niestety z tamtego forum. Moja ginekolozka
              powiedzialaby "statystyka".
              • lulup Re: Ćwiczenia, basen, narty, seks - 2 tyg. po zab 17.02.05, 20:13
                ja też miałam termin na wrzesień i chociaż nie pisałam na forum to pilnie
                czytałam, jestem 2,5 tygodnie po zabiegu i teraz "podczytuje" tutaj, chociaż na
                WRZESIŃ też czasem zaglądam.
                co do seksiku to mój gin mówił że po 3 tygodniach

                pozdrawiam wszystkich a szczególnie byłe wrześnióweczki
                • sanchia Re: Ćwiczenia, basen, narty, seks - 2 tyg. po zab 18.02.05, 00:47
                  Wrześniówki, przykro mi.
                  Ale jakoś będzie, prawda?
                  Pozdrawiam Was bardzo mocno i jestem z Wami!
                  • lulup Re: Ćwiczenia, basen, narty, seks - 2 tyg. po zab 18.02.05, 08:31
                    nie tylko jakoś będzie,ale BĘDZIE DOBRZE, bo MUSI być dobrze
                    i tego się trzymajmy
                    pozdr
                    asia
                    • jolantau2 Re: Ćwiczenia, basen, narty, seks - 2 tyg. po zab 02.03.05, 11:08
                      Witam Wrześniówkeczki, też przechodzę z tego Forum, po zabiegu jestem 2
                      tydzień. Pozdrawiam i życzę powodzenia w kolejnych staraniach.
                      • sanchia Re: Ćwiczenia, basen, narty, seks - 2 tyg. po zab 02.03.05, 13:04
                        Witaj wrześniówko....
                        Tu też jest miło choć inaczej niż tego chciałybyśmy.
                        A czas leczy rany.
                        Pozdrawiam
    • p.magdalenka Re: Ćwiczenia, basen, narty, seks - 2 tyg. po zab 03.03.05, 11:18
      ja tez jestem z wrzesnia i dołączm do was. wczoraj miałam zabieg. fizycznie
      czuje sie nawet ok. to zasługa mojego partnera ktory przez cały czas byl ze mna
      ale psychicznie same wiecie. dzis jestem pierwszy dzien sama i łezka czasami
      poleci. moze nastepnym razem sie uda i spotkamy sie na kolejnym forum.
      pozdrawiam
      M i Aniołek
      • jenifer1 Re: Ćwiczenia, basen, narty, seks - 2 tyg. po zab 19.03.05, 13:22
        ja też z forum wrześniowego- szkoda że jest nas tak dużo. Ja jestem 2 tyg. po
        zabiegu i od tygodnia już ćwiczę. Tlko nie można z niczym przesadzać.
        Trzymajcie się dziewczynyi bądźcie dzielne
    • rebcia Re: Ćwiczenia, basen, narty, seks - 2 tyg. po zab 19.03.05, 15:38
      Ja tez niestety jestem z wrześniówek. Zabieg miałam 10 marca. Od początku
      czułam sie fizycznie bardzo dobrze ,psychicznie było fatalnie ,dzisiaj już
      troszke lepiej. Moim sposobem aby nie myśleć jest praca - cztery dni po zabiegu
      poszłam do niej(pracuje od 7 do 16). Wracam do domu na tyle zmęczona ,że po
      prostu nie mam siły rozstrząsac tego co sie stało. Do wanny wskoczyłam wczoraj,
      a z przytulankiem to chce zaczekać do wizyty u mojego ginekologa - zobaczymy co
      powie, ide we wtorek.Pozdrawiam gorąco Gocha!
      • blablabla38 Re: Ćwiczenia, basen, narty, seks - 2 tyg. po zab 19.03.05, 16:21
        Ja też dołączam z wrześnióweksad, a zabieg miałam ... w Dzień Kobietsad. Przez
        pierwszy tydzień po zabiegu wsz. mnie bolało, w tym tyg. już jest dobrze.W
        poniedziałek idę pierwszy dzień do pracy po tej tragedii,więc pewnie w wirze
        pracy nie będę miała czasu myśleć, choć mnie takie myśli zawsze się gdzieś
        przecisną i nachodzą w najmniej oczekiwanym momencie. Zalecenia miałam takie:
        na razie tylko letni prysznic, a seksik po 2 tyg., również po 2 tyg. wizyta u
        gina, właśnie w środę do niego idę, a pojutrze odbieram wyniki
        histopatologiczne. Psychicznie jakoś się trzymam dzięki mojemu mężowi, który
        ciągle mnie rozwesela i choć wiem, że niesamowicie w środku to przeżywa nie
        daje znaku po sobie i to mnie trzyma, choć i tak czasami się rozklejam. Te 2
        tyg. odpoczynku dużo mi dało - wyspałam się, spałam strasznie dużo i myślałam
        też, że będę miała czas, żeby wsz. przemyśleć, ale jak ja mam to wsz.
        przemyśleć...
    • connie1 Re: Ćwiczenia, basen, narty, seks - 2 tyg. po zab 20.03.05, 10:14
      Ja tez mialam byc "wrzesniowa mama"...
      To juz 16 dni..
      Pozdrawiam i ściskam Was wszystkie
      Conka
      • sanchia Re: Ćwiczenia, basen, narty, seks - 2 tyg. po zab 20.03.05, 19:26
        Jejciu,
        z każdym dniem ktoś odchodzi z forum wrześniowego do nas.
        Jakie to smutne...
        Ale kiedyś założymy forum: znów razem i z bobaskamiwink
        Pozdrawiam
        • zaisa To smutne 21.03.05, 00:56
          że wciąż tyle nas dołącza do tego forum. Tutaj właśnie w ten sposób widać upływ
          czasu - dołączają dziewczyny, które miały terminy na kolejne miesiące.
          Ściskam Was ciepło
          • blablabla38 Re: To smutne 21.03.05, 23:18
            Wrześniowe Mamusie! A co sie stalo z Waszymi Malenstwami? Gdzie one teraz sa?
            Bo mnie sie strasznie przykro zrobilo dzisiaj,jak odebralam wynik
            histopatologiczny i bylo napisane tylko, ze badanym materialem byly
            moje "wyskrobiny z jamy macicy" - niestety okropny medyczny termin, ale przed
            zabiegiem czyszczenia pod wplywem leku "urodzilam" 3 cm Fasolinke i
            pielegniarki zapakowaly ja do plastikowego pojemniczka i na moje pytanie, co
            sie z nia teraz stanie odpowiedzialy,ze bedzie badana, ale przeciez dzisiejszy
            wynik to tylko "Placenta typica" - łożysko typowe, wiec gdzie jest moj
            Dzidzius, badali go w ogóle?, przeciez chyba nie zginal, Boże tak mi jest
            smutno!!! Jestem wściekła na cały świat!, a już myślałam, że wracam do formy
            psychicznej. Jutro wrócę tam do szpitala poszukać ......
    • szwedka_kredka Re: Ćwiczenia, basen, narty, seks - 2 tyg. po zab 21.03.05, 23:17
      Nie chce mi się wierzyć, że tyle nas tu jest!
      Bądźmy w kontakcie, mam nadzieję, że wkrótce będziemy się starać i potrzymywać
      na duchu.
      Ja mam pytanie jak wyglądają Wasze ciała?
      Byłam w ciąży raptem 8 tygodni, zabieg 26. 01, a ja ważę 55 kg, nigdy tyle nie
      ważyłam, przed ciążą - chyba 51 kg.
      Mam wypukły brzuch, celulitis na udach i dużą pupę – myślę, że hormony zrobiły
      swoje. Czy jem, czy nie jem, wyglądam tak samo.
      To była moja 2. ciąża, pierwsza zakończona sukcesem.
      Słyszałam, że druga ciąża rujnuje ciało, że o ile po pierwszej wraca się w
      miarę do normalności (chociaż to nigdy nie jest tak jak przedtem – mam na
      myśli „konsystencję” i jakość ciała, nie kilka kilogramów więcej), to przy
      drugiej już się to nie dzieje.
      A Wy jak?
      • saga5 Re: Ćwiczenia, basen, narty, seks - 2 tyg. po zab 22.03.05, 10:02
        Witajcie,
        ja natomiast wypisuję się z październikowego formu.w 6 tyg.na usg nie biło
        serduszkosad((.Mam żal do lekarza który robił pierwsze usg w 5 tyg.że nie zrobił
        transwaginalnego tylko przez powłoki brzuszne.Tak już bym wcześniej wiedziała
        że coś jest nie tak.Dziś idę do lekarza na ostatnie usg i pewnie jutro lub
        pojutrze będzie zabieg.Tak bardzo się boję....Idę za Żelazną, czy może któraś z
        Was tam była??
        Otuchy dodaje mi mąż i obecność Najdroższego Naszego Skarba-4 letniego synka.
        Mam nadzieję,że w przyszłości jak "czas wyleczy ranę" to znów zapragnę być mamą.
        Ściskam Was mocno i proszę trzymajcie za mnie kciuki.
        Aga
        • zebra51 Re: Ćwiczenia, basen, narty, seks - 2 tyg. po zab 22.03.05, 10:13
          Sago, czas wyleczy rany. Napewno.
          Szwedko, ja po trzydniowym pobycie w szpitalu schudlam 3 kg, nie mam apetytu i
          generalnie mam figure jak na studiach smile) Co do szalejących hormonów, to
          odczuwam zwiekszone (i to jeszcze jak!!) libido.
      • boberek76 Re: Ćwiczenia, basen, narty, seks - 2 tyg. po zab 22.03.05, 14:12
        Witaj, ja straciłam 2 ciążę z tym, że 1 w 6tc a tą 2 w 12tc już 11 dni jestem
        po zabiegu, schudłam już trochę, samo zjeżdża w dół, nawet nie wiem kiedy, a to
        pewnie dlatego, że nie chce mi się jeść. Za to mam ochotę na "przytulanie" ale
        jeszcze nie mogę.
    • rebcia Re: Ćwiczenia, basen, narty, seks - 2 tyg. po zab 22.03.05, 19:44

      Cześć! Wczoraj byłam na wizycie kontrolnej - 12 dni po zabiegu. Mój wspaniały
      lekarz jak zwykle mnie uspokoił . Opowiadał dużo jak to zwykle on, rozwiał moje
      wszystkie wątpliwości i wyjaśnił, że 80% poronień w I trymestrze jest
      spowodowanych spontanicznymi mutacjami i wadami genetycznymi uniemożliwiającymi
      życie płodu. Spontanicznymi ,wiec nie ma powodu sądzić ,że może do tego dojść w
      kolejnej ciąży. Te pozostałe 20% są wynikiem przebytych zakażeń wirusowych,
      leków ,promieniowania, na które była narażona ciężarna. A 5% to wynik poronień
      nawykowych. Tak po prostu miało być! Pocieszam sie, że moge zajsc w ciążę i
      wierze ,że następna bedzie już wkrótce i bedzie szczęśliwa! I jeszcze jedno -
      stwierdził, że nie ma powodów powstrzymywać sie od seksu i nie ma ograniczeń
      jak tylko kobieta sie czuje gotowa. Oczywiście przed pierwszą @ musowo z
      zabezpieczeniem i najlepiej jeszcze miesiąc następny. Ja spędziłam wczoraj
      romantyczny wieczór z moim wspaniałym mężem i od razu zrobiło sie lepiej -
      polecam!!! Pozdrawiam Gocha!
    • p.magdalenka Re: Ćwiczenia, basen, narty, seks - 2 tyg. po zab 22.03.05, 23:19
      ja dopiero dzis odebrałam badania histo i jestem 3 tygodnie po zabiegu.
      schudłam po całej sprawie jakies 5kg. przytulanko juz było i wraca mi apetyt na
      wszystko. czekam teraz do @ i dalej starania. chciałabym isc na basen ale sie
      boje zarazków bo tyle osób tam sie chlupie.
      a i ja tez jestem z wrzesnia i jestem ciekawa która z wrzesniówek pierwsza
      zakomunikuje ze ma dzidziusia.????
    • zaisa Szwedko_kredko 23.03.05, 01:11
      • zaisa Re: Szwedko_kredko 23.03.05, 01:28
        Przepraszam, to poprzednie jakoś dało nogę...
        Wątpię, czy to Cię pocieszy, ale i ja teraz ważę więcej niż w ciąży (a od
        ostatniej miesiączki byliśmy razem prawie 15 tyg. i waga spokojnie rosła). Po
        poronieniu był ze mnie straszny zdechlak (dłuugo) i nie miałam sił się ruszać. I
        wciąż działa coś dziwnego - ilekroć myślę, że może wreszcie pójdę na basen, to
        od razu robi mi się gorzej, tak przeziębieniowo. Ostatnio, gdy myślałam, że
        wreszcie się uda, rano w dniu planowanego pływanka zaczęło boleć gardło...
        Chyba żeby schudnąć to powinnam wyjechać gdzieś na trzy tygodnie i coś
        intensywnie porobić...
        Po poronieniu zrobiła mi się też anemia o nazwie mikrocytoza. Bo w czasie ciąży
        hemoglobina cały czas mi rosła!
        A jak mają się Wasze morfologie?
        • szwedka_kredka Re: Szwedko_kredko 23.03.05, 10:09
          Zaisa, Ty jedna tak jak i ja nie chudniesz wink
          Z grugiej strony 15 tygodni Twojej ciąży to więcej niż moje 8 - dlaczego ja
          przytyłam 5 kg? Chyba nałożyło się też na to moje objadanie sięi spowolniona
          przemiana materii - od tygodnia mam 30 lat.
          Przystępuję w kwietniu do postu warzywnego celem oczyszczenia (a efektem
          ubocznym mam nadzieję, będzie też chudnięcie).
          Co do morfologii, to właśnie dziś zrobiłam badania, razem z hormonami, będę
          miała jutro wyniki.
          Byłam też na USG - anatomicznie wszystko OK.
          A jak Twoja anemia?
          • sanchia Re: Szwedko_kredko 23.03.05, 23:11
            Ja to samo... 1,5 miesiąca po zabiegu a waga jakbym dalej była w ciąży. I czuję
            się taka ociężała - bleee. Tylko już na szczęście nie chce mi się ciągle spać,
            jak to miało miejsce w czasie ciąży.
            Pozdrawiam ciepło

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka