25.10.05, 13:49
cześć, dziewczyny do tej pory byłam w miare spokojna i cierpliwie czekałam na
tę cholerną @, ale juz powoli wariuje, dziś zaczęłam brać luteinę bo juz nie
wiem co dalej, dzis minęło 7 tyg. od zabiegu, w tamtym tyg. byłam u
gina,robił mi usg podobno wszystko jest ok, ale ja nie dostaje tego
paskudztwa , czy branie luteiny to jednak nie jest sztuczne wywoływanie @ ?
liczyłam że sama w końcu się pojawi, nie dość że człowiek przeszedł przez
taką tragedie to jeszcze musi miec następne zmartwienia, kiedy to wszystko
sie w końcu skończy, nie mam już siły
Obserwuj wątek
    • elacen Re: brak @ 26.10.05, 22:09
      Cześć, tym razem ja Cię pocieszę.
      Jedziemy na tym samym wózku sad jutro mija 7 tydzień i cały czas nic .... Jutro
      zadzwonie do swojej gin, to zapytam o tę luteinę.
      Nie martw się, w końcu @ musi przyjść.
      Pozdrawiam cieplutko
      Ela
    • elacen Re: brak @ 27.10.05, 12:37
      Mika, rozmawiałam ze swoją gin. Powiedziała, że w pierwszej kolejności muszę
      zrobić usg i dopiero przyjść do niej (w przyszły czwartek), to będzie nota bene
      8 tydzień po zabiegu. Najpierw trzeba sprawdzić jak odbudowuje się śluzówka (to
      chyba to endometrium?), czy nie ma jakiś torbieli i dopiero ewentulnie potem da
      mi leki.
      Tak że skoro miałaś usg i wyszło wszystko w porządku, to nie martw się.
      Widoczenie jest to kwestia hormonów i luteina pomoże Ci wrócić do normy. Ja
      brałam luteinę po odstawieniu tabletek antykoncepcyjnych, kiedy coraz bardziej
      wydłużał mi się cykl i po niej wszystko wróciło do normy.
      Pozdrowionka
      E.
      • 89mika Re: do elacen 27.10.05, 20:28
        bardzo, bardzo Ci dziekuję za słowa pocieszenia, ja tez myślę że w końcu
        przyjdzie, pozdrawiam serdecznie
        • marta266 Re: do elacen 27.10.05, 21:41
          hej dziewczyny! ja na swoja @ czekalam niecale 5 tg-tez juz myslalam ze sie
          nigdy nie pojawi-ale wreszcie sie pokazala...troche jestem mile zaskoczona
          gdyz troche sie tu naczytalam ze pierwsza jest bardzo bolesna i obfita-bolalo
          mnie mniej niz normalnie mozna powiedziec ze prawie w ogole, owszem jest troche
          obfitsza ale ogolnie sie ciesze ze juz jest gdyz daje to jakas nadzieje czego i
          wam niedlugo zyczie...dla pocieszenia napisze wam ze kolezanka mojej dobraj
          znajomej po ostatnim zabiegu czekala na @ ponad 4 miesiace...lekarze nie
          wywolywali jej sztucznie tylko kazali czekac...mam nadzieje ze wasze
          oczekiwania nie beda az tak dlugie a @ wreszcie sie pojawi (u mnie nie bylo
          zadnych fizycznych objawow ze @ sie pojawi-bol piersi itp)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka